m.c.hrabia
19.09.13, 12:56
Macierewicz odnióśł się także do dokumentu płk. Edmunda Klicha. - On wskazuje na błędy ośrodka decyzyjnego w Moskwie. Jego przedstawiciel na miejscu pan Krasnokucki dokonał rękoczynu, żeby przejąć słuchawkę i wydawać dyspozycje Tu-154. Nie było żadnych zapasowych lotnisk. Moskwa, mimo że ją kontroler lotu błagał, powiedziała "nie!". O tym pisze pan Klich - twierdzi.