Dodaj do ulubionych

Przypadek Macierewicza

21.09.13, 12:01
Zastanawiam się dlaczego Antoni Macierewicz, człowiek o niewatpliwych zasługach dla naszej wolności i suwerenności dziś zachowuje się tak jak wszyscy widzimy.
W latach '70. każdy kto czytywał "Głos", "Robotnka" czy choćby słuchał "Wolnej Europy" znał tych parę nazwisk ludzi którzy mieli odwagę i determinację sprzeciwić się "władzy ludowej" - Kuronia, Lipskiego, Michnika, Mikołajskiej i właśnie Macierewicza. Były to pewne ikony (mówiąc dzisiejszym językiem) dla ludzi którzy już prawie fizycznie nie mogli znieść tej "demokracji ludowej" i "postępowego ustroju". Nie ukrywam że także dla mnie.
Antoniemu Macierewiczowi nie można również odmówić ponadprzeciętnej inteligencji, jak i erudycji. Oraz dość dużej wiedzy ogólnej.
I w świetle tego wszystkiego tenże Antoni Macierewicz cynicznie i bez skrupułów niszczy tę jakże jeszcze niedojrzałą polską demokrację z emfazą i spektakularnym zaangażowaniem plotąc na okrągło smoleńskie bzdury, często ze soba sprzeczne i bez jakiegokolwiek uzasadnienia merytorycznego, ale w sposób autorytarny, demagogiczny i - niestety - dla wielu przekonywujący.
Przy czym jestem głęboko przekonany że on osobiście nie wierzy w ani jedno wypowiedziane przez siebie słowo, że doskonale zdaje sobie sprawę z rzeczywistych przyczyn katastrofy, czyli kumulacji błędów pilotów, ich niewłaściwego wyszkolenia, braku zdecydowanej reakcji obsługi lotniska, jego stanu oraz pogody. I gdyby, pomimo tych wszystkich czynników, ten samolot wylądował bezpiecznie - to wszyscy uczestnicy tego lotu mogliby mówić o dużym szczęściu.

I w świetle tego wszystkiego sądzę że istnieje tylko jedna alternatywa - albo Antoni Macierewicz tak głęboko wcielił się w swego idola z młodości - Che Guevarę - że doszedł do przekonania że rewolucja bez szubienic, gilotyn, strzałów w tył głowy i tortur to żadna rewolucja - albo celowe działanie mające na celu zasianie chaosu, anarchii i totalnej niemocy państwa w wyniku czego jedno z państw ościennych byłoby "zmuszone" do interwencji w obronie swoich własnych interesów.
Mam nadzieję że ta druga ewentualność jest równie nieprawdziwa jak naciągana; ale wtedy pozostaje ta pierwsza, którą tłumaczyć może jedynie psychopatyczna natura Antoniego Macierewicza.
Obserwuj wątek
    • sibod Re: Przypadek Macierewicza 21.09.13, 12:14
      Dla kasy, dla bycia ... przy korycie władzy no i dla zbudowania sobie jeszcze za żywota wspaniałego pomnika.
      Podobnie jak prezes...
      • lumpior Re: Przypadek Macierewicza 21.09.13, 12:17
        sibod napisał:

        > Dla kasy, dla bycia ... przy korycie władzy no i dla zbudowania sobie jeszcze z
        > a żywota wspaniałego pomnika.
        > Podobnie jak prezes...
        No i Rydzyk.
      • alistair-p Re: Przypadek Macierewicza 21.09.13, 12:19
        Jezry Waldorf powiedział kiedyś,że po smierci chciałby zostać wypchany i ustawiony w muzeum teatru.Jarosława też by można ewentualnie wypchać,tyko gdzie go ustawić? Chyba tylko w krypcie na Wawelu.Mógłby siedziec na sarkofagu braciszka.
      • scoutek Re: Przypadek Macierewicza 21.09.13, 12:29
        sibod napisał:

        > Dla kasy, dla bycia ... przy korycie władzy

        nie wiem nie wiem
        dawno temu Jacek Kuroń mówił, że ich drogi się rozeszły, bo coś z wizją świata Antoniego było nie teges
        więc możliwe, że ten odchył Macierewicza jakiś taki chorobliwy i rozwijający jest
      • erte2 Re: Przypadek Macierewicza 21.09.13, 15:17
        sibod napisał:

        ... Dla kasy, dla bycia ... przy korycie władzy
        Niekoniecznie. To by było za proste. Dla kasy robi się inne rzeczy, niekoniecznie głośno i spektakularnie (vide Kwaśniewski - nieskomplikowany bezpoglądowiec, inteligentny i cwany).
        Więc albo skrajny narcyzm, albo niespełnione marzenia o krwawej zemście, albo...Cholera wie zresztą co.
    • mariner4 Według mnie to klasyczny niemal 21.09.13, 12:20
      przypadek odchylenia paranoidalnego.
      Tak przypuszcza mój znajomy, lekarz psychiatra.
      Paranoicy aby się dowartościować pchają się często do polityki. Hitler na przykład. I inni dyktatorzy. Odreagowuję wszystkie swoje kompleksy i niepowodzenia.
      Ale sprzyja mu lans jaki mu robią media. Dziennikarz dla newsa nadstawi d... na rogu ulicy nawet.
      M.
      • czlowiek_z_toru_zdjety Re: Według mnie to klasyczny niemal 21.09.13, 12:34
        odchylenie paranoidalne ma niemal każdy : kaczyński niesiołowski michnik macierewicz.
        • mariner4 Tak, wiem o tym. Podobno 21.09.13, 12:44
          mamy je wszyscy, tylko w różnym stopniu natężenia, zależnego od doświadczeń życiowych.
          Ale Macierewicz ma megaparanoję.
          M.
        • czlowiek_z_toru_zdjety Re: Według mnie to klasyczny niemal 21.09.13, 12:49
          Każdy ma wszystko wedle psychoanalityka. Ale na przykład rubasznemu Kaliszowi bym jej nie dał. A wymienieni panowie, panowie z byłej rzepy, Wildstein, Krasnodębski, Terlikowski o tam jak najbardziej.
          • scoutek Re: Według mnie to klasyczny niemal 21.09.13, 12:59
            coś tych skrzywionych jakoś dziwnie więcej po prawej stronie
            • czlowiek_z_toru_zdjety Re: Według mnie to klasyczny niemal 21.09.13, 13:06
              Myślę, że to zależy też czasem od tego kto się musi hamować. Poprawność polityczna i sumienie narodu jest po prawej, wychodzi szydło z worka. Na lewej na przykład pani Środa też wykazuje oznaki jak dla mnie, jako feministka może. Po lewej już zostali sami technokraci, oni nie ożywiają serc. Ale owszem prawica postawy bardziej ksenofobiczne ma wpisany w swoje dna.
    • m.c.hrabia Re: Przypadek Macierewicza 21.09.13, 12:23
      idealnie oddaje:
      wpolityce.pl/site_media/media/cache/67/9e/679e31e1b31606c1428676bcaf4a4d87.jpg
    • behemot17-13 Re: Przypadek Macierewicza 21.09.13, 12:26
      zachowanie Macierewicza jest wytłumaczalne. ambicja, nieprzerwane pełnienie roli wykidajły, Antosia nie rajcuje. niby lider a zawsze na drugim planie i się nareszcie wybił.
    • czlowiek_z_toru_zdjety Re: Przypadek Macierewicza 21.09.13, 12:32
      A co niby miało być w demokracji? Polska Zjednoczona partia Solidarności?

      W demokracji i kapitalizmie jest konkurencja oraz zabieganie o konsumenta. Polityk mówi to co daje mu poparcie.

      Nadwyrężanie demokracji jest zasługą obu stron. Zmasowame ataki na kaczkę powodują, że komunikacja jest zerwana. Kaczyński może powiedzieć wszystko. Nie musi liczyć się z krytyką, bo i tak będzie zajechany. Jeśli chce się wpływać na drugą stronę w ramach dobra wspólnego to trzeba respektować drugą stronę. Walka medialna na całość powoduje, że można wszystko. Można tworzyć całkowicie swój odrębny świat. Jeśli wedle pani Wielowiejskiej każda opozycja się sprowadza do postawy roszczeniowej bo dostała broszurkę propagandową z wstępem do psychologii, to czemu roszczeniowa hołota miałaby respektować drugą stronę?
    • szwampuch58 Re: Przypadek Macierewicza 21.09.13, 12:33
      "człowiek o niewatpliwych zasługach dla naszej wolności i suwerenności "
      Przerosly go i uszkodzily osobowosc, zostal zalosnym paranoikiem wlasnych teori spiskowych.
      • bozon.higgsa Re: Przypadek Macierewicza 21.09.13, 15:24
        szwampuch58 napisał:

        > "człowiek o niewatpliwych zasługach dla naszej wolności i suwerenności "
        > Przerosly go i uszkodzily osobowosc, zostal zalosnym paranoikiem wlasnych t
        > eori spiskowych.
        >


        No...niech ci będzie...a malarza kominów nic nie przerosło?
        Oczywiście przerosło,ale żaden "cyngiel" do tego się nie przyzna.
        • szwampuch58 Re: Przypadek Macierewicza 21.09.13, 16:12
          Moze i przeroslo ale na mozg mu nie padlo!
        • adam111115 Re: Przypadek Macierewicza 21.09.13, 19:32
          Kogo i co ty w ogóle porównujesz bezstronny? Trud władzy z szajsu? Tusk nie jest doskonały ale nie jest pie...iety
        • erte2 Re: Przypadek Macierewicza 22.09.13, 12:08
          bozon.higgsa
          Drogi "boski kawałeczku" - z taką pewną niesmiałością przypominam ci że wątek nijak nie dotyczy premiera Donalda Tuska....
    • gat45 Re: Przypadek Macierewicza 21.09.13, 12:42
      Czy jesteś pewien, że on rzeczywiście wie, co czyni ? Wiedziałby z pewnością ten pierwotny Macierewicz, którego tak ładnie opisałeś. Ale teraz postronnemu obserwatorwi trudno pogodzić tego człowieka z obecnym szefem wiadomego zespołu. Trudno uwierzyć w aż taki cynizm. Wszystko wygląda raczej tak, jakby mu się z osobowością coś poszarpało wcześniej. Mnie - nie znającej praktycznie wcześniej tej postaci - uderza to ciąłe straszne rozedrganie i histeria. To chyba trudno cynicznie odegrać ? A raczej konsekwentnie odgrywać na dzień po dniu przez tak długi okres.
      • erte2 Re: Przypadek Macierewicza 21.09.13, 15:12
        gat45 napisała:

        Czy jesteś pewien, że on rzeczywiście wie, co czyni ?

        Ależ właśnie napisałem że po prostu nie wiem. Nie wiem np. który Macierewicz był prawdziwy - ten, który był jednym z założycieli KOR-u, a więc organizacji jak najbardziej lewicowej, laickiej i walczącej o prawa człowieka i wolności obywatelskie - czy też ten dzisiejszy - opanowany żądzą odwetu na wszystkich za wszystko, rozliczania i niszczenia każdego kto ma choć trochę odmienne zdanie niż on, podważajacy zasady demokracji oraz czapkujący Ojdyrowi. Czy może uważa się za wcielenie Robespierre'a, Guevary czy nawet samego Dzierżyńskiego - czy po prostu jest najzwyklejszym cynikiem którego próżność i samouwielbienie doszły właśnie do zenitu. No i czy to jest przypadek dla psychoanalityka, psychiatry czy prokuratora...?
        • czlowiek_z_toru_zdjety Re: Przypadek Macierewicza 21.09.13, 15:23
          Przypadek Macierewicza nie jest jakimś szczególnym przypadkiem.

          Po prostu dla kogoś zabrakło krzesła. Ci którzy uznali, że mogą odtrąbić sukces zostali zadowolonymi liberałami. A jak kogoś nie wydrukowała wyborcza jak Łysiaka, albo Ziemkiewicza bądź Wildsteina to nie mogą nieść MIchnika. Jak nigdzie nie znaleźli miejsca jak Gwiazda szli w stronę prawicy patriotycznej. Jeśli jedno pokolenie rewolucji się grzeje, to następna fala rewolucję rozlicza, żeby dojść do władzy.
    • vasilip Re: Przypadek Macierewicza 21.09.13, 12:54
      Dobrze napisane!
    • calun_torunski przypadek Macierewicza nie jest niczym wyjatkowym 21.09.13, 16:10
      tak naprawdę wobec powszechnej bezradności i bezwolności chłopskiego społeczeństwa PRL każdy odruch sprzeciwu był, jest i będzie idealizowany - i nazywany odwaga i bohaterstwem, choć tak naprawdę mogl wynikac ze zwykłego szaleństwa i nieumiejetnosci dostosowania się do jakiegokolwiek porządku społecznego

      jak się okazuje nie ma idealnego porządku społecznego - wobec każdego można zauwazyc odruchy buntu - np. bunt przedmieść imigranckich we Francji czy Szwecji, jednak osoby buntujące się nie znajduja akceptacji poza swoim wąskim gronem

      jednym słowem motywacje i dazenia przeciwnikow PRL nie zawsze musiały być samoistna wartoscia - np. walczący z cenzura PRL chętnie widza nowa cenzure, walczący o wolność i demokracje nie bardzo akceptują prawo mniejszości

      warto odwiedzić strony internetowe dawnych wiezniow politycznych i internowanych - włos staje na glowie jak niewiele ci ludzie rozumieją ze swiata XXI wieku i jak wasko pojmują kwestie wolności i demokracji - dla swoich ...

      Macierewicz jest najbardziej widoczny, wiele wskazuje, ze jest po prostu ruskim agentem, ale może tez przypadkiem psychiatrycznym - dlugotrwaly stres i sztuczny swiat maja swoja cene
      • erte2 Re: przypadek Macierewicza nie jest niczym wyjatk 21.09.13, 18:47
        calun_torunski
        Coś w tym jest - aczkolwiek miliony ludzi z różnych środowisk którzy po roku '80 ruszyły w ten wyłom w PRL-u i poparło protest było zjawiskiem niespotykanym i bez precedensu.
        Natomiast wszyscy ci korowcy, wolni związkowcy, ropciowcy czy kapeenowcy może nie ryzykowali już życia czy tortur, ale na pewno więzienie i brak zycia osobistego, na co stać było niewielu. A przecież wielu z nich miało świeżo w pamięci ubeckie kazamaty, strzały w tył głowy i sadzanie na nogach od stołków choć może sami tego nie doświadczyli, ale od tamtej pory minęło raptem dwadzieścia lat.
        Natomiast co do byłych więźniów politycznych - nieco generalizujesz. Sam mam w najbliższym otoczeniu byłego więźnia który nigdzie się nie "ałapał" i nie ma z tamtego tyułu żadnych profitów, ale uważa że warto było, choć dzisiejsza rzeczywistość często mija się dawnymi o niej wyobrażeniami.
        • calun_torunski Re: przypadek Macierewicza nie jest niczym wyjatk 22.09.13, 04:27
          > Natomiast wszyscy ci korowcy, wolni związkowcy, ropciowcy czy kapeenowcy może n
          > ie ryzykowali już życia czy tortur, ale na pewno więzienie i brak zycia osobist
          > ego, na co stać było niewielu. A przecież wielu z nich miało świeżo w pamięci u
          > beckie kazamaty, strzały w tył głowy i sadzanie na nogach od stołków choć może
          > sami tego nie doświadczyli, ale od tamtej pory minęło raptem dwadzieścia lat.

          w przypadku np. robotnikow zatrudnionych w małych miejscowościach jakakolwiek proba sprzeciwu dostrzezona przed tamtejsza nadgorliwa esbecje oznaczala utrate pracy - a w konskwencji nedze i utrate rodziny i mieszkania
          w malej miejscowości swiatlo palace się w mieszkaniu po zakończeniu emisji TVP był sygnalem do obserwacji
          to takie drobne rzeczy zniechecajace do oporu - nie trzeba nawet wspominać o wiezieniu

          > Natomiast co do byłych więźniów politycznych - nieco generalizujesz. Sam mam w
          > najbliższym otoczeniu byłego więźnia który nigdzie się nie "ałapał" i nie ma z
          > tamtego tyułu żadnych profitów, ale uważa że warto było, choć dzisiejsza rzeczy
          > wistość często mija się dawnymi o niej wyobrażeniami.

          nic nie generalizuje, zapraszam do odwiedzenia stron internetowych byłych wiezniow i internowanych

    • bkn5 trauma dziecięca 21.09.13, 19:31
      cyt
      " Ma ku temu osobiste powody. Gdy miał zaledwie rok, zmarł jego ojciec. Zdzisław Macierewicz był chemikiem na Uniwersytecie Warszawskim. Okoliczności jego śmierci nie są jasne. Sam Antoni Macierewicz sugeruje, że ojca zamordowali esbecy, którzy odwiedzili go na uczelni tuż przed śmiercią. Jednak – jak twierdzą ówcześni współpracownicy jego ojca – Zdzisław Macierewicz po wizycie esbeków popełnił samobójstwo, wypił 
roztwór cyjanku potasu.

      Matka, Maria Macierewicz, nie radziła sobie z trojgiem dzieci. Antoni i jego starszy brat na półtora roku trafili do zakładu wychowawczego salezjanów w Rumii. O matce wypowiada się jednak w samych superlatywach. „Twarda, żywotna, zdecydowana. Gdy przestała pracować jako bakteriolog, zajęła się z pasją uprawą pracowniczej działki. Natomiast gdy skończyła 85 lat, przeprowadziła się do proboszcza w mojej parafii i gotowała mu posiłki” – opowiadał „Rzeczpospolitej”.
      • bkn5 Re: trauma dziecięca 21.09.13, 20:34
        cyt.

        ".. Macierewicz w latach 1959-1960 był wychowankiem domu dziecka Salezjanów w Rumii k. Gdyni. Ukończył szkołę podstawową nr 25 w Warszawie przy ul. Ogrodowej. Uczęszczał do XVII LO im. Andrzeja Frycza-Modrzewskiego.." .
    • pisspis typowy polski pieniacz 21.09.13, 19:36
      takich w historii tego kraju bylo wielu. moze dlatego plska to taka potega zawsze byla?
    • losiu4 Re: Przypadek Macierewicza 22.09.13, 06:01
      tyle ze to co on próbuje "zniszczyć" to nie jest demokracja, ani nie jest wołaniem o szubienice czy gilotyny. To po prostu wezwanie do tego, by w końcu było normalnie,a nie po wybiórczemu.

      Pozdrawiam

      Losiu
    • savage_sid mechanizm eskalacji klamstw 22.09.13, 06:25
      Nic nowego, widzialem to wielokrotnie - ktos zaczyna od malego klamstwa, potem wstyd mu sie wycofac, wiec dla uwiarygodnienia malego klamstwa buduje nastepne wieksze i tak dalej... kula sniegowa robi sie coraz wieksza i facet nie kontroluje juz tego co mowi.
      • pies_na_czarnych Niedługo książki o nim bedą pisać. 22.09.13, 08:22
        Psychiatria ma przypadek, nad którym studenci bedą ślęczeć nocami, aby zaliczyć egzamin.
    • wiosnaludzikow Re: Przypadek Macierewicza 22.09.13, 08:45
      erte2 napisał:
      > W latach '70. każdy kto czytywał "Głos", "Robotnka" czy choćby słuchał "Wolnej
      > Europy" znał tych parę nazwisk ludzi którzy mieli odwagę i determinację sprzec
      > iwić się "władzy ludowej" - Kuronia, Lipskiego, Michnika, Mikołajskiej i właśni
      > e Macierewicza. Były to pewne ikony (mówiąc dzisiejszym językiem) dla ludzi któ
      > rzy już prawie fizycznie nie mogli znieść tej "demokracji ludowej" i "postępowe
      > go ustroju". Nie ukrywam że także dla mnie.
      > Antoniemu Macierewiczowi nie można również odmówić ponadprzeciętnej inteligencj
      > i, jak i erudycji. Oraz dość dużej wiedzy ogólnej.
      > I w świetle tego wszystkiego tenże Antoni Macierewicz cynicznie i bez skrupułów
      > niszczy tę jakże jeszcze niedojrzałą polską demokrację z emfazą i spektakularn
      > ym zaangażowaniem plotąc na okrągło smoleńskie bzdury, często ze soba sprzeczne
      > i bez jakiegokolwiek uzasadnienia merytorycznego, ale w sposób autorytarny, de
      > magogiczny i - niestety - dla wielu przekonywujący.
      > Przy czym jestem głęboko przekonany że on osobiście nie wierzy w ani jedno wypo
      > wiedziane przez ...
      ......
      Zgoda w bardzo wielu kwestiach a szczególnie dlatego, że zauważyłeś wielkie zasługi pana Antoniego dla wolnej Polski.
      Osobiście uważam, że wiara w skryte działanie służb w tym sowieckich wynika z traumy po utracie ojca w okolicznościach mocno podejrzanych.
      Również nie akceptuję obecnej postawy Macierewicza a cenię jego odwagę i dawne zasługi.
      • mariner4 To znaczy, że w imię dawnych zasług wolno 22.09.13, 08:59
        rozwalać kraj?
        Są tylko dwie możliwości
        Albo jest to człowiek chory psychicznie
        Albo jest to wyjątkowa kanalia.
        Nie ma innych możliwości.
        Ja optuję za pierwszą możliwością.
        W tamtych czasach wielu młodych ludzi było zauroczonych Che Guevara. Zwykle wyrastali z tego. U niego ten stan się tylko pogłębia. Nie mam co prawda pewności, alt to z takich ludzi w polityce biorą się sadystyczni zbrodniarze, w rodzaju Robespierre'a, Pol Pota i podobnych krwawych dyktatorów To też byli ludzie opętani ideą, wykształceni i inteligentnych.
        M.


        M.

        • pies_na_czarnych Re: To znaczy, że w imię dawnych zasług wolno 22.09.13, 09:58
          Są tylko dwie możliwości
          Albo jest to człowiek chory psychicznie
          Albo jest to wyjątkowa kanalia.

          Raczej wielka kanalią chora psychicznie!
        • wiosnaludzikow Re: To znaczy, że w imię dawnych zasług wolno 22.09.13, 13:59
          mariner4 napisał:

          > rozwalać kraj?
          A kto tak napisał ? Z kim polemizujesz :)
          • mariner4 "wielkie zasługi pana Antoniego dla wolnej Polski" 22.09.13, 14:27
            On już je roztrwonił. Wolność? Ten facet chce rzędów terroru. To niebezpieczny psychopata.
            M.
            • calun_torunski Antos cale zycie walczy z komuna, dzis jej juz nie 22.09.13, 14:30
              ma wiec Antos musi ja odkrywac by mieć z czym walczyc

              a dlaczego walczy z komuna ?? bo chce ja zastapic wlasna komuna

              nie jakas tam wolnoscia, demokracja innymi bzdurami

              tylko McKomuna
      • erte2 Re: Przypadek Macierewicza 22.09.13, 12:24
        wiosnaludzikow napisał:
        ...Zgoda w bardzo wielu kwestiach a szczególnie dlatego, że zauważyłeś wielkie zasługi pana Antoniego dla wolnej Polski.
        Jeśli czytujesz moje posty na tym forum to powinieneś zauważyć że raczej staram się nie zmieniać życiorysów ludzi z których dzisiejszymi poglądami i dzisiejszą postawą nawet całkowicie się nie zgadzam. To dotyczy np. Andrzeja Gwiazdy czy Anny Walentynowicz, Konrada Morawieckiego i innych.
        Natomiast co do utraty ojca - trauma związana ze śmiercią jednego z rodziców, nawet jeśli jest jakieś ziarno prawdy o "tajemniczych okolicznościach" ... Mało jest prawdopodobne aby roczne dziecko (a tyle właśnie miął AM w chwili śmierci ojca) przeżywało z tego tytułu jakąś szczególna traumę. Przyczyny jego dzisiejszego "odjazdu" są raczej inne.
    • zbysio45 Uznanie Polakow dla działalnosci Macierewicza jes 22.09.13, 13:05
      powszechnie znane i nie pomoga tu jakies nieuzasadnione pretensje POLSZEWIKOW.
      • erte2 Re: Uznanie Polakow dla działalnosci Macierewicz 22.09.13, 21:10
        zbysio45
        zbyniu, nie wcinaj się jak dorośli rozmawiają...
      • nigdypisuuwladzy Re: Uznanie Polakow dla działalnosci Macierewicz 22.09.13, 21:20
        to,że ktoś leżał na styropianie nie zwalnia z oceny za późniejszą działalność .
        Jest niezwykłe ,że ktoś taki o wyrażnie niezrownoważonej psychice może zasiadać w sejmie .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka