06.05.14, 01:04
Czy to moze byc prawdziwe? Zajezdza płytka propagandą.wyborcza.pl/1,95892,15896033,Cierpienia_mlodego_Polaka_o_wygladzie_Azjaty__LIST_.html#TRNajCzytSST Mieszkam w Warszawie , mnóstwo tu róznych kolorowych i nie spotkałem się z tym, aby to na kimkolwiek robiło wrazenie , a tym bardziej komentarze. Moze w innych miastach jest inaczej? Pewnie czasem sie zdarza jakies nieprzyjemne zachowanie , ale aby codziennie i wile razy? To raczej ściema.
Obserwuj wątek
    • sverir Re: Rasizm? 06.05.14, 01:06
      No, jeżeli spoglądanie jest rasizmem...
      • volupte Re: Rasizm? 06.05.14, 01:19
        Pewnie go mierza nienawistnym wzrokiem:-)
    • gat45 Re: Rasizm? 06.05.14, 08:49
      Jak zwał tak zwał, ale problem jest.
      Bywam często w pewnym warszawskim mrówkowcu. Nie, nie tym całkowicie prawie opanowanym przez Wietnamczyków, w takim, gdzie mieszka kilka spokojnych azjatyckich rodzin. Co drugi raz, kiedy spotykam ich w windzie czy w holu budynku, zauważam, że na ich widok milkną sąsiedzkie rozmowy, a kiedy tylko oddalają się o kilka kroków, słyszę "pani popatrzy, jak sie toto rozpleniło" lub inne tego typu milutkie uwagi.
      Jak nazwać takie zachowanie ? Ksenofobią ? Niech będzie, ale mnie i "rasizm" nie przeszkadza.
      • volupte Re: Rasizm? 06.05.14, 08:53
        To jet prawdziwe , ale czy przy nich takie opinie padaja czy oni maja taki dobry słuch?
        • gat45 Re: Rasizm? 06.05.14, 10:06
          W takiej odległości, że ja bym usłyszała. No i słowa są poprzedzone takimi spojrzeniami, że nie chciałabym być ich obiektem.
          • volupte Re: Rasizm? 06.05.14, 10:29
            Zabijaja spojrzeniem? Przesada
            • ave.duce Re: Rasizm? 06.05.14, 12:53
              To zależy od spojrzenia.
              Już Hugo stwierdził, że "Pogarda to policzek wymierzony na odległość".
      • sverir Re: Rasizm? 06.05.14, 09:37
        > Jak nazwać takie zachowanie ? Ksenofobią ? Niech będzie, ale mnie i "rasizm" nie
        > przeszkadza.

        Bardzo często osoby komentujące w cytowany sposób uderzają też np. w młode matki albo w bezrobotnych artystów, komentując podobnie. Ksenofobia? Rasizm? Nie, to generalna niechęć do wszelkiej odmienności, niekoniecznie powodowanej rasą czy narodowością.
        • gat45 Re: Rasizm? 06.05.14, 10:08
          Jest jednak zasadnicza różnica między cytowanymi oprzez Ciebie odmiennościami a moimi Azjatami. Oczywiście doskonale sam z niej zdajesz sobie sprawę, więc nie będę nietaktowna i nie będę precyzować tak zasadniczej, podstawowej i bezwzględnej różnicy.
          • sverir Re: Rasizm? 06.05.14, 10:12
            > Jest jednak zasadnicza różnica między cytowanymi oprzez Ciebie odmiennościami a moimi
            > Azjatami.

            Będę nietaktowny i stwierdzę,że rasizm zbyt często przypisuje się każdemu prostactwu, w które zamieszany jest ktoś o odmiennym wyglądzie. We Wrocławiu rasizm i ksenofobię usiłowała wmówić Iranka w burce czy innej sukience, która za takowy uznała ciekawskie spojrzenia wrocławian.
            • gat45 Re: Rasizm? 06.05.14, 16:01
              Zgadzam się, że rasizm to trochę cięższa kategoria niż same spojrzenia i demonstracje niechęci, ale co zrobię, że tej lżejszej odmiany też nienawidzę ?
              A co do odmienności to zawsze rozróżniam te, na które ma się wpływ od tych, na które nic się nie da zrobić. Odmienność w przyodziewku,czy będzie on "artystyczny" czy rytualny, to dla mnie zupełnie coś innego niż przez kalectwo czy kolor skóry.
              • sverir Re: Rasizm? 06.05.14, 18:29
                Oczywiście masz rację, niepotrzebnie się czepiam. W sumie ofierze spojrzenia nie robi różnicy, czy ktoś jest tylko rasistą, czy mizantropem. Lepiej mu nie będzie tak czy inaczej.

                Z drugiej strony ta odmienność przez kolor skóry też nie dziwi. Popatrz jaki szał wywołują w Tunezji czy w Maroko blondynki z Polski. Ba, we Włoszech nawet. Jakoś nikomu nie przyszło do głowy, by w spojrzeniach tubylców wyławiać rasizm. Nawet jeżeli spojrzenia są bezczelne.
                • gat45 Re: Rasizm? 06.05.14, 19:29
                  sverir napisał:
                  [...]
                  >
                  > Z drugiej strony ta odmienność przez kolor skóry też nie dziwi. Popatrz jaki sz
                  > ał wywołują w Tunezji czy w Maroko blondynki z Polski. Ba, we Włoszech nawet. J
                  > akoś nikomu nie przyszło do głowy, by w spojrzeniach tubylców wyławiać rasizm.
                  > Nawet jeżeli spojrzenia są bezczelne.

                  Nie rasizm wyławiamy w tych spojrzeniach, tylko seksizm:). Który to seksizm zaczyna nas, damy, denerwować dopiero wtedy, kiedy te spojrzenia kierują się w stronę naszych córek.
                  Ale naprawdę nie mam zamiaru umniejszać problemu polskiej ksenofobii. Rozumiem ją troszkę i troszkę usprawiedliwiam - zaściankowością i szaroburą jednolitością na codzień. Za każdym przyjazdem do Polski naprawdę dziwi mnie ten praktycznie jednorodny kolorystycznie i etnicznie tłum na ulicach. Ale mniej mnie on dziwi niż malunek szubienicy z popwieszoną gwiazdą Dawida i napisem "Jude raus" na jednym takim budynku na Krochmalnej. Nie sam malunek mnie dziwi, tylko jego długowieczność : obserwuję go już 6-ty rok i nikt go nie próbował usunąć, zamalować czy co tam jeszcze. Wrósł w krajobraz. W zeszłym roku o 100 metrów gromadzili się koło niego ludzie dla uczczenia 70-tej rocznicy powstania w getcie.I nic.
      • man_sapiens Re: Rasizm? 06.05.14, 20:33
        Żeby akceptować innych - innych niż my sami - potrzebne jest pewne minimum poczucia własnej wartości. Trzeba być pewnym tego, że się jest wartościowym człowiekiem - wtedy możemy zaakceptować to, że ci inni niż ja też są wartościowi. Nie tracimy przez to poczucia wartości siebie, swojego narodu, swojego klubu piłkarskiego czy programu politycznego.
        Ksenofoby i rasiści w pewnym sensie zasługują na współczucie. To są cieniasy, które świadomie albo podświadomie wiedzą, że są g... warci. I nie potrafią choćby odrobiny szacunku dla siebie samego zbudować inaczej niż na pogardzie i nienawiści do innych. To może dotyczyć ludzi z innej wioski, innego klubu piłkarskiego, innych poglądów, innej narodowości, innej religii, innej rasy... Właściwie można by im współczuć - ale są na to zbyt prymitywni. I zbyt niebezpieczni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka