Dodaj do ulubionych

W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej pracy

25.05.14, 20:14
Miałem ogromne problemy ze znalezieniem rozsądnej pracy. Lata 80-te to zmarnowana dekada. Bardzo negatywnie wpłynęła na moją przyszłość. Jaruzelski godził się na upadek gospodarczy Polski w imię obrony systemu i kolesiów komuchów! Zmianę zawdzięczamy faktycznemu bankructwu Polski do której doprowadził, a nie woli demokratyzacji w Polsce. Właśnie słyszę, jak Ciosek w TVN24 mówi o III RP jako o zwięczeniu dzieła Jaruzelskiego!!! Jak długo można brnąć w to zakłamanie?
Tak nie było kolejnych trupów w 1989. Ale policzcie Jaruzelskiemu ile trupów było wcześniej? I mówmy prawdę, Jaruzelski chciał lekko zreformować system i zapewnić łagodne lądowanie wszystkim polskim komuchom! Ale Jaruzelski nie planował III RP i nie on jest sprawcą demokratycznej Polski!
Pochowajcie go prywatnie w ciszy i spokoju!
Obserwuj wątek
    • aniechto.only Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 20:32
      Jaruzelski chciał lekko zreformować system i zape
      > wnić łagodne lądowanie wszystkim polskim komuchom! Ale Jaruzelski nie planował
      > III RP i nie on jest sprawcą demokratycznej Polski!

      A kto planowal w 1981 III RP...
      • remez2 Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 20:37
        aniechto.only napisała:

        > Jaruzelski chciał lekko zreformować system i zape
        > > wnić łagodne lądowanie wszystkim polskim komuchom! Ale Jaruzelski nie pla
        > nował
        > > III RP i nie on jest sprawcą demokratycznej Polski!
        >
        > A kto planowal w 1981 III RP...
        Najwyraźniej świeżo upieczony absolwent reżimowej uczelni.
        • tujacek Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 20:42
          "Właśnie słyszę, jak Ciosek w TVN24 mówi o III RP jako o zwięczeniu dzieła Jaruzelskiego!!!"

          Cisek docenia dalekosiężność i skuteczność planów Jaruzelskiego :>>>
          • remez2 Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 20:46
            tujacek napisał:

            > "Właśnie słyszę, jak Ciosek w TVN24 mówi o III RP jako o zwięczeniu dzieła Jaru
            > zelskiego!!!"
            >
            > Cisek docenia dalekosiężność i skuteczność planów Jaruzelskiego :>>>;
            St. Ciosek z całą pewnością wie więcej o tamtych czasach niż ja. Natomiast pytanie zadane przez Aniechto.only jest naprawdę celne.
            • tujacek Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 21:05
              Jeżeli zgodzimy się, że w 1981 wiele osób wyobrażało sobie, że możliwa jest demokratyczna Polska, że jest ona na wyciągnięcie ręki oraz że dyktatura proletariatu i pozakonstytucyjna rola PZPR są bliskie końca, to możemy dyskutować.
              Jeżeli chcecie obśmiać te miliony członków Solidarności i przypisać Jaruzelskiemu rolę wybawiciela, to nie mamy o czym dyskutować.
              • remez2 Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 21:15
                tujacek napisał:

                > Jeżeli zgodzimy się, że w 1981 wiele osób wyobrażało sobie, że możliwa jest dem
                > okratyczna Polska, że jest ona na wyciągnięcie ręki oraz że dyktatura proletari
                > atu i pozakonstytucyjna rola PZPR są bliskie końca, to możemy dyskutować.
                Bardzo chciałbym poznać tych wizjonerów. Czy to nie "Solidarność" - "socjalizm tak, wypaczenia nie"?
                • tujacek Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 21:28
                  Jak widać nie masz pojęcia co się wtedy działo, co mówili głośno ludzie, co drukowano poza oficjalnym obiegiem. A niestety dopiero w 89' przekonaliśmy się co Polacy myślą o realnym socjaliźmie i dyktaturze proletariatu.
                  • remez2 Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 21:35
                    tujacek napisał:

                    > Jak widać nie masz pojęcia co się wtedy działo, co mówili głośno ludzie, co dru
                    > kowano poza oficjalnym obiegiem. A niestety dopiero w 89' przekonaliśmy się co
                    > Polacy myślą o realnym socjaliźmie i dyktaturze proletariatu.
                    Zaczynam podejrzewać, że nie widzisz różnicy w sytuacji geopolitycznej roku 1981 1989. Przeczytałem sporo na ten temat i nawet w USA nie było takich, którzy w 1980 r. zakładali upadek ZSRR w 1989.
                    • tujacek Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 21:47
                      Kolejne bajdury! Wg takich jak ty komuchy to zbawcy Polski! A Jaruzelski odpowiedzialny za zamordowanie kilkuset Polaków, to bohater który zrobił to dla dobra Polaków, tych zamordowanych też.
                      Ja stawiam tezę, że dekada lat 80-tych to zmarnowane lata. Że Jaruzelski i banda komuchów nie zrobili wtedy nic pożytecznego dla Polski. Że ich działalność skończyła się gospodarczą ruiną i bankructwem Państwa.
                      Chcesz dyskutować w tym wątku, dyskutuj o tej tezie. Nie o wymyślonej przez ciebie, bo wtedy powinieneś założyć własny wątek i postawić swoją tezę o rzekomej możliwości utworzenia III RP w 1981, której ja przecież nie stawiałem.
                      • remez2 Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 21:56
                        Jeżeli zgodzimy się, że w 1981 wiele osób wyobrażało sobie, że możliwa jest demokratyczna Polska, że jest ona na wyciągnięcie ręki oraz że dyktatura proletariatu i pozakonstytucyjna rola PZPR są bliskie końca, to możemy dyskutować.
                        To chyba Twoje słowa?
                        Ponieważ nie potrafisz rozmawiać polecę Lindą - "nie chce mi się z Tobą gadać". EOT.
                • tujacek Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 22:01
                  Jeżeli zgodzimy się, że w 1981 wiele osób WYOBRAŻAŁO sobie, że .....
                  Jeżeli chcecie ..... przypisać Jaruzelskiemu rolę wybawiciela, to NIE MAMY o czym dyskutować.

                  Bo z wyznawcami nie da się dyskutować ....
              • sclavus Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 21:27
                jak ty niewiele wiesz o "1981" roku... ale i o 1980 przecie... bo i skąd masz wiedzieć skoro zapracowany (i zafrapowany) byłeś kończeniem studiów, żeby zostać świeżo upieczonym absolwentem tychże...
                • tujacek Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 21:34
                  Wiesz coś dupku o strajkach na łódzkich uczelniach?
                  • sclavus Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 21:43
                    ... gooFniarzątko ty moje...
                    Twoje "wydarzenia na łódzkich uczelniach", to epizod zaledwie... kto wie, czy nie bylegooFniany epizod...
                    Wiesz coś dupku o tym co się działo generalnie w Polsce w 1980-1981??? - Twoje "łódzkie uczelnie", to nie pępek!!!
                    ***
                    Pod rozwagę: "Coraz mniej ludzi pamięta, że pierwsza "Solidarność" w końcówce sierpnia 1980 roku uzyskała wielkie społeczne poparcie m.in. a może przede wszystkim na fali hasła "Socjalizm – tak, wypaczenia – nie". To hasło funkcjonowało do roku 90. Później wszyscy nagle o nim zapomnieli"
                    • tujacek Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 21:52
                      ze schamiałymi zmiotkami po komuchach nie można dyskutować ...
                      To twój ukochany Jaruzelski pod koniec lat osiemdziesiątych, kiedy doprowadził kraj do bankructwa, odkopał Solidarność próbując zapewnić sobie kontynuację władzy. Jedyne co mu się udało, to zapewnić bezpieczne lądowanie kumuszemu pomiotowi.

                      • sclavus Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 22:46
                        penderolenie kotka... bo ktoś nie zgadza się z twoją brednią...
                        PeeS - zadziwiłbyś moim życiorysem... pomijam zatem twoje brednie na mój temat...
                        Zatem:
                        EOT&EOD
                        ***
                        uFielbiam tÓmaństFo!!
        • zoil44elwer Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 27.05.14, 18:51
          remez2 napisał
          > >
          > > A kto planowal w 1981 III RP...
          > Najwyraźniej świeżo upieczony absolwent reżimowej uczelni.
          Dr Karol Wojtyła z PAT,Prof Bender i mgr Palikot z KUL,dr Balcerek z SGPiS,Licentiat ZSZ Lech W.....
      • wiosnaludzikow Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 20:50

        > A kto planowal w 1981 III RP...
        Nie wiesz ?
        Elity opozycji.
        • aniechto.only Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 20:57
          wiosnaludzikow napisał:

          >
          > > A kto planowal w 1981 III RP...
          > Nie wiesz ?
          > Elity opozycji.

          Kto konkretnie planował III RP w perspektywie kilku lat?
          • wiosnaludzikow Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 21:08
            aniechto.only napisała:
            > wiosnaludzikow napisał:
            > > > A kto planowal w 1981 III RP...
            > > Nie wiesz ?
            > > Elity opozycji.
            > Kto konkretnie planował III RP w perspektywie kilku lat?
            Takich ludzi było sporo i z wielu nurtów politycznych.
            Z mniej znanych to byli to działacze z tzw struktur poziomych PZPR np Wojtek Lamentowicz, zbigniew Iwanów, Stefan Bartkowski.
            Bardziej znani, którzy oficjalnie mówili o takim scenariuszu to byli byli KORowcy w tym również : Michnik, Kuroń, Modzelewski
            Okrągły stół to sukces opozycji i Lecha Wałęsy. Bez nich Jaruzelski sam by siedział przy tym stole z OPZZ.
            • aniechto.only Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 21:40
              Ja Cię batrdzo proszę o chociaż jeden cytat pochodzący z poczatku lat 80-ch chociaz jednej osoby z pośród wymienionych przez Ciebie o realności i powstania w III R w perspektywie kilku lat .
              • sclavus Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 21:47
                Coraz mniej ludzi pamięta, że pierwsza Solidarność w końcówce sierpnia 1980 roku uzyskała wielkie społeczne poparcie m.in. a może przede wszystkim na fali hasła "Socjalizm – tak, wypaczenia – nie". To hasło funkcjonowało do roku 90. Później wszyscy nagle o nim zapomnieli - nie wie tego, albo nie chce wiedzieć - podejrzewam to pierwsze :)
                • aniechto.only Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 21:59
                  Mity i podania... A ja pamiętam fakty.
                  • sclavus Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 22:47
                    Ja też - byłem "bardzo" w środku! :)
              • wiosnaludzikow proszę uprzejmie Aniechto 26.05.14, 06:12
                Odpowiadasz na:

                aniechto.only napisała:

                > Ja Cię batrdzo proszę o chociaż jeden cytat pochodzący z poczatku lat 80-ch cho
                > ciaz jednej osoby z pośród wymienionych przez Ciebie o realności i powstania w
                > III R w perspektywie kilku lat .
                Było ich setki. Były nawet kontakty przed tzw okrągłym stołem opozycji postkorowskiej ze służbami dyplomatycznymi sowietów. Oficjalnie o współwładzy Solidarności i PZPR mówili na spotkaniach np. Kuroń i Celiński.
                Znajdziesz wiele materiałów w książnicach i muzeach . Oczywiście nikt nie mówił o 3 RP bo takiej nazwy nie było ale mówiono, że dojdzie do porozumienia z komunistyczną władzą oraz, że należy do tego dążyć.
                Masz tu przykładowe Stowarzyszenie gdzie do takiego Okrągłego Stołu doszło już w roku 1981, takiej mini III RP tylko w tym uczestniczyły struktury poziome PZPR.
                Jaruzelski wszystkich reformatorów wyrzucił z PZPR.
                www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=R00960_Przymierze_Spo%C5%82eczne_Odrodzenie_Szczecin
                Potraktuj to jako cytat ode mnie a w tych materiałach jak będziesz chciała to znajdziesz to o co pytasz.

                • aniechto.only Re: sam sobie przeczysz 26.05.14, 18:38
                  Wszystko o czym mówisz to są próby, nadzieje na przeprowadzenie reform w ramach istniejącego ustroju . Nikomu w początkach lat 80-tych do głowy nie przyszło , że za kilka lat Polska stanie się prawdziwie niepodległa. Wtedy wydawało się to kompletnie nierealne.
                  • wiosnaludzikow Re: sam sobie przeczysz 27.05.14, 04:26
                    aniechto.only napisała:

                    > Wszystko o czym mówisz to są próby, nadzieje na przeprowadzenie reform w ramac
                    > h istniejącego ustroju . Nikomu w początkach lat 80-tych do głowy nie przyszło
                    > , że za kilka lat Polska stanie się prawdziwie niepodległa. Wtedy wydawało się
                    > to kompletnie nierealne.
                    Czym sobie zaprzeczyłem ? Trudna jest z Tobą rozmowa bo nie używasz konkretów i uciekasz w ogólniki. Jeżeli zaprzeczyłem (sobie) to czym. Zacytuj , opisz.
                    Oczywiście, że znaczna część elit opozycji potrafiła zestawić politykę Regana ze zmianami w ZSRR oraz faktem niemożliwości utrzymywania władzy z coraz bardziej pustymi półkami w sklepach i padającą gospodarką za Generała.
                  • tujacek Re: sam sobie przeczysz 27.05.14, 17:57
                    >>Nikomu w początkach lat 80-tych do głowy nie przyszło , że za kilka lat Polska stanie się prawdziwie niepodległa

                    :->>>> Ty chociaż wtedy pełnoletni byłeś???

                    Mnie do głowy przyszło, i milionom innych też! Że według realnych przesłanek wydawało się to mało prawdopodobne? Ale i ja i miliony innych byliśmy pewni, ze tak się stanie za naszego życia. Kilka lat później, rzeczywiście duch w narodzie gasł ...
                • zoil44elwer Re: proszę uprzejmie Aniechto 27.05.14, 18:35
                  Gdyby nie Jaruzelski to CCCP(US'SR) w zimie 1981-82 zamknął by swoje kurki z ropą i gazem a górnicy by strajkowali.....A wtedy co?
                  • wiosnaludzikow Re: proszę uprzejmie Aniechto 27.05.14, 18:43
                    zoil44elwer napisał:

                    > Gdyby nie Jaruzelski to CCCP(US'SR) w zimie 1981-82 zamknął by swoje kurki z ro
                    > pą i gazem a górnicy by strajkowali.....A wtedy co?
                    Spróbuj na forum science fiction :)
                    Wtedy ja dopiszę : gdyby nie genarał to byłaby III Wojna Światowa lub np gdyby nie generał to mielibyśmy wolną Polskę w 1982 roku.
                    Proponuję rozmowę w tym stylu odłożyć na Andrzejki i lanie wosku.
                    • zoil44elwer Re: proszę uprzejmie Aniechto 27.05.14, 19:06
                      Dziś Putin nie chce polskich świń bez podania przyczyn a L Breżniew MUSIAŁ w 1981/82/83....dostarczać ropę i gaz zbuntowanej POLSZY 'S'?
        • des4 Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 20:58
          co to są "elity opozycji"?
        • tujacek nie "elity" 25.05.14, 21:08
          Do Solidarności wstąpiło 10 mln ludzi. Wierzyli, że zmiany są możliwe.
          Niestety Jaruzelski i reszta komuchów mieli wojsko, policję, SB i inne zadnie na ten temat.
          Jaruzelski zafundował nam 10-sięć ponurych lat!
          • wiosnaludzikow Re: nie "elity" 25.05.14, 21:16
            tujacek napisał:

            > Do Solidarności wstąpiło 10 mln ludzi.
            Elity. Nie trzeba być politologiem aby rozumieć, że takie programowanie w każdym ruchu realizują elity dzisiaj nazywane też think thankami.
            • tujacek Re: nie "elity" 25.05.14, 21:24
              Jakie programowanie? 10-sięć milionów głośno i oficjalnie przyznawało, że ma dosyć dyktatury proletariatu!! Ja wiem co ja wtedy myślałem i co myślały setki moich znajomych! To na UŁ strajkowali studenci i jasno mówili co myślą o komuchach.
              Oczywiście to nie oznaczało, że wiedzieli jak daleko da się dojść. Rozpisując wybory w 89' komuchy liczyły, że utrzymają władzę. Realia okazały się całkowicie inne. I doskonale pamiętam swoją radość kiedy raniutko poszedłem oglądać wyniki na drzwiach lokalu wyborczego!
              • wiosnaludzikow Re: nie "elity" 25.05.14, 21:26
                tujacek napisał:

                > Jakie programowanie? 10-sięć milionów głośno i oficjalnie przyznawało, że ma do
                > syć dyktatury proletariatu!! Ja wiem co ja wtedy myślałem i co myślały setki mo
                > ich znajomych! To na UŁ strajkowali studenci i jasno mówili co myślą o komuchac
                > h.
                > Oczywiście to nie oznaczało, że wiedzieli jak daleko da się dojść. Rozpisując w
                > ybory w 89' komuchy liczyły, że utrzymają władzę. Realia okazały się całkowici
                > e inne. I doskonale pamiętam swoją radość kiedy raniutko poszedłem oglądać wyni
                > ki na drzwiach lokalu wyborczego!
                Nie rozumiesz o czym jest dyskusja. Przeczytaj dokładnie wątek.
                • tujacek Re: nie "elity" 25.05.14, 21:31
                  Ja założyłem ten wątek. Nic nie pisałem o tym, że w 1981 roku wiedziałem czy i kiedy upadnie dyktatura komuchów. Ale ja i miliony Polaków mieliśmy dosyć czerwonych bandytów!
                  A ten wątek jest o zmarnowanej dekadzie lat 80-tych i jednym ze sprawców tego: Jaruzelskim!
                  • chateau Re: nie "elity" 25.05.14, 21:47
                    Chyba ekstrapolujesz własny ogląd.

                    W 1981 mało kto widział "czerwonych bandytów."
                    21 postulatów to nie był program wolnorynkowej Polski. Po latach Gierkowskiej dyktatury w białych rękawiczkach zrobiło się po prostu duszno, ale nikt nie miał realnego pomysłu co dalej.
                    Podkreślam - realnego.
                  • jaroslaw2104 Re: nie "elity" 25.05.14, 21:53
                    tujacek napisał:

                    > Ja założyłem ten wątek. Nic nie pisałem o tym, że w 1981 roku wiedziałem czy i
                    > kiedy upadnie dyktatura komuchów. Ale ja i miliony Polaków mieliśmy dosyć czerw
                    > onych bandytów!
                    > A ten wątek jest o zmarnowanej dekadzie lat 80-tych i jednym ze sprawców tego:
                    > Jaruzelskim!
                    Ty i miliony Polaków to jeszcze nie cała Polska.
                    Dziś ja i miliony Polakow mamy dość czarnych pedofili i pasibrzuchów.
                    A jednym ze sprawców tego jest nijaki p.Karol Wojtyła
                    • tujacek Re: nie "elity" 25.05.14, 21:56
                      To ja i miliony Polaków odesłaliśmy komuchów na śmietnik historii!!!
                      • remez2 Re: nie "elity" 25.05.14, 21:58
                        tujacek napisał:

                        > To ja i miliony Polaków odesłaliśmy komuchów na śmietnik historii!!!
                        :-)))))
                      • jaroslaw2104 Re: nie "elity" 25.05.14, 22:00
                        Teraz czas na p.Wojtyłe i jego przydupasów. Ich nalezy wyslac w kosmos
                      • rzewuski1 Re: nie "elity" 25.05.14, 22:08
                        ujacek napisał:

                        > To ja i miliony Polaków odesłaliśmy komuchów na śmietnik historii!!!


                        Ty odesłałeś?
                        Skromny jesteś.
                        Gdyby nie Gorbaczow ,żyłbyś w protektoracie sowieckim nadal i chodził na I majowe pochody.
                        • tujacek Re: nie "elity" 25.05.14, 22:12
                          Nigdy nie chodziłem na 1-wszo Majowe pochody. Chociaż i wtedy i dzisiaj chętnie bym poszedł, gdyby tego Święta nie zawłaszczyły komuchy.

                          > Gdyby nie Gorbaczow , ...

                          Być może. Ale fakty są takie, że na czerwcowych wyborach, które miały zapewnić Jaruzelskiemu i komuchom pozostanie u władzy, tenże Ślepy dostał kopa w dupę razem ze swoją komuszą bandą :)
                        • aniechto.only Re: nie "elity" 25.05.14, 22:33
                          > Gdyby nie Gorbaczow ,żyłbyś w protektoracie sowieckim nadal i chodził na I majo
                          > we pochody.

                          Wiesz, ten Gorbaczow mógł się zdarzyć dzięki Polsce jednak ...
                  • wiosnaludzikow Re: nie "elity" 26.05.14, 06:02
                    tujacek napisał:

                    > Ja założyłem ten wątek.
                    Tak Jacku ale moja dyskusja jest z Aniechto i to że jesteś założycielem nie zwalnia Cię tym bardziej z uważnej analizy dyskusji.
            • aniechto.only Re: nie "elity" 25.05.14, 21:43

              Walęsa byl think thankiem? Czyim?
          • tornson Re: nie "elity" 26.05.14, 21:38
            tujacek napisał:

            > Do Solidarności wstąpiło 10 mln ludzi. Wierzyli, że zmiany są możliwe.
            > Niestety Jaruzelski i reszta komuchów mieli wojsko, policję, SB i inne zadnie n
            > a ten temat.
            > Jaruzelski zafundował nam 10-sięć ponurych lat!
            10 lat więcej bezpieczeństwa socjalnego i sprawiedliwości społecznej. Chciałbyś by już w 1980 nastąpiła dzika prywatyzacja, skasowanie socjalu, masowe zwolnienia i wzrost bezrobocia z 0% do 20%?
            • tujacek znowu jakiś komuch ... 27.05.14, 17:58
              idź do swojego czerwonego ołtarzyka ...
        • sclavus Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 21:31
          Aleś penderolnął!!! ... jak niedonoszony Kaziulek....
          ***
          uFielbiam tÓmaństFo!!
        • zoil44elwer Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 27.05.14, 19:19
          wiosnaludzikow napisał:

          >
          > > A kto planowal w 1981 III RP...
          > Nie wiesz ?
          > Elity opozycji.

          Elita(kabaret) opozycji:LW dr hc z ZSZ w Lipnie,Wuc 'WZZ,NSZZ,Wieszcz.......
    • sclavus Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 21:23
      to nie brnij... nie brnij i trwaj przy swojej wizji ... (hihihi) ... III RP z 1981 roku
      • rzewuski1 Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 21:56
        Szkoda, mogłeś rzucać butelkami z benzyną w radzieckie czołgi i zostałbyś bohaterem.
        Rozumiem twój żal.
        • jaroslaw2104 Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 22:01
          No ja , ale nie było benzyny
          • rzewuski1 Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 22:06
            aroslaw2104 napisał(a):

            > No ja , ale nie było benzyny

            To są jeszcze kamienie, noże, widły i gołe pieści.
            Ale tej benzyny tak dużo nie trzeba , może być chyba nas spirytus albo denaturat.
        • sclavus Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 22:49
          ... że niby to do mnie??
          Chyba do tego jacka, co?? ;)
          • rzewuski1 Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 26.05.14, 07:10
            oczywiście ze do jacka
            • sclavus :) 26.05.14, 11:16
              :)
    • tujacek co pozostało zmiotkom po komuchach ? 25.05.14, 22:04
      ... Budować czerwone ołtarzyki?
      • jaroslaw2104 Re: co pozostało zmiotkom po komuchach ? 25.05.14, 22:07
        tujacek napisał:

        > ... Budować czerwone ołtarzyki?
        I opijać fana kremówek i kajakarstwa
        • remez2 Re: co pozostało zmiotkom po komuchach ? 25.05.14, 22:11
          jaroslaw2104 napisał(a):

          > tujacek napisał:
          >
          > > ... Budować czerwone ołtarzyki?
          > I opijać fana kremówek i kajakarstwa
          I obrońcę pedofilów.
          • tujacek Re: co pozostało zmiotkom po komuchach ? 25.05.14, 22:14
            I w wolnej Polsce możesz nawet takie gó...ane, nienawistne i nie na temat komentarze wypisywać komuszy zmiotku!
            • remez2 Do absolwenta (?) UŁ - 25.05.14, 22:22
              Powinieneś pójść do rektoratu i zażądać odszkodowania za to, że takiemu gejzerowi intelektu dano dyplom.
              PS - nie słyszałeś o liście J.Ratzingera do wszystkich biskupów w sprawie zakazu współpracy z władzami świeckimi w sprawach pedofilów pana B?
              • tujacek a w ameryce biją murzynów 25.05.14, 22:24
                komuchu ... pisz na temat! Ale to komuchów przerasta...
                • remez2 Re: a Łodzi dawali dyplomy nieukom 25.05.14, 22:29
                  tujacek napisał:

                  > komuchu ... pisz na temat! Ale to komuchów przerasta...
                  Jesteś potomkiem, podobno z dyplomem (?) UŁ, najmłodszego syna Noego. I nic już tego nie zmieni. :-)))
                  • tujacek jak tam czerwony ołtarzyk ??? 25.05.14, 22:33
                    wieczorna modlitwa do Wielkich Wodzów odmówiona?
                    • remez2 Tekst na poziomie absolwenta (?) UŁ 25.05.14, 22:38
                      tujacek napisał:

                      > wieczorna modlitwa do Wielkich Wodzów odmówiona?
                      Tekst na poziomie absolwenta (?) UŁ z czasów słusznie minionych. Umiesz coś jeszcze?
    • man_sapiens Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 22:15
      Całe szczęście, że Polska nie była reformowana w 1981. Wprowadzono by u nas taki chiński komunizm, może z domieszką jugosłowiańskiego. Gospodarka byłaby trochę lepsza ale komuna trwałaby do dzisiaj. Na nic innego nie było wtedy cienia szansy i Solidarność tak naprawde o niczym innym nie marzyła. Sprawna gospodarka (dzisiejsze Chiny, wtedy naszym wzorem były Węgry...), wolne związki zawodowe (Jugosławia) i odrobinę mniej cenzury (to już Polska). Ale nikt nawet nie próbował dyskutować o demokracji czyli rozmontowaniu "kierowniczej roli" ani o wyjściu z RWPG i Układu Warszawskiego. A wzmianka o Polsce w NATO czy UE skutkowałaby zmierzeniem temperatury tak mówiącemu.
      Jaruzelski tego zapewne nie przewidział, ale utrzymanie systemu bez zmian doprowadziło do jego bankructwa.
      • tujacek Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 22:22
        Chyba jest jakiś bóg na tym świecie :))))) Pierwsza racjonalna odpowiedź!
        • man_sapiens Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 22:26
          Był taki kawał o de Gaulle'u. Spaceruje z żoną po Champs Elysees, żona zobaczyła coś na wystawie i mówi "Oh, mon Dieu!" a de Gaulle na to "ach, daj spokój, mów mi po prostu Charles".

          A więc - mów mi po prostu man sapiens :D
          • tujacek Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 22:34
            OK man sapiens ;)
      • remez2 Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 22:24
        Założyciel wątku ma rację ponieważ ukończył (?) studia na UŁ.
        • tujacek a w ameryce biją murzynów 25.05.14, 22:26
          komuchy trzymają się mocno ... siebie ;)
    • mila2712 Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 22:29
      tujacek napisał:

      > Miałem ogromne problemy ze znalezieniem rozsądnej pracy. Lata 80-te to zmarnowa
      > na dekada. Bardzo negatywnie wpłynęła na moją przyszłość.

      Widocznie wybrałeś zły kierunek studiów.
      Reszta to bełkot.
      • remez2 Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 22:33
        mila2712 napisała:

        > tujacek napisał:
        >
        > > Miałem ogromne problemy ze znalezieniem rozsądnej pracy. Lata 80-te to zm
        > arnowa
        > > na dekada.
        >
        > Widocznie wybrałeś zły kierunek studiów.
        > Reszta to bełkot.
        Spadła mu na głowę płyta gramofonowa i pozostało bez żadnych skutków, bez żadnych skutków, bez żadnych skutków ...
        • mila2712 Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 22:51
          remez2 napisał:

          > mila2712 napisała:
          >
          > > tujacek napisał:
          > >
          > > > Miałem ogromne problemy ze znalezieniem rozsądnej pracy. Lata 80-te
          > to zm
          > > arnowa
          > > > na dekada.
          > >
          > > Widocznie wybrałeś zły kierunek studiów.
          > > Reszta to bełkot.
          > Spadła mu na głowę płyta gramofonowa i pozostało bez żadnych skutków, bez żadny
          > ch skutków, bez żadnych skutków ...
          Skutki są opłakane.
          • remez2 Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 22:54
            mila2712 napisała:
            > > Spadła mu na głowę płyta gramofonowa i pozostało bez żadnych skutków, bez
            > żadny
            > > ch skutków, bez żadnych skutków ...
            > Skutki są opłakane.
            Dowodem wątek, który założył.
      • tujacek Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 22:37
        To, że działalność Jaruzelskiego, oprócz zamordowania setek Polaków, doprowadziła do bankructwa Polski to bełkot. I fajnie.
        • mila2712 Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 25.05.14, 22:50
          Plujesz na "komuchów". Kogo pochwalisz za dobrobyt Prezesa czy Tuska ?
    • tomm751 wątpliwe są tezy tujacek 25.05.14, 22:44
      Emocje przeplatają się z racjami. A racje raczej słabej jakości

      - jest mocno wątpliwa liczba 10 mln członków S. Gdyby tak było w każdym zakładzie pracy
      powinno należeć do S gdzieś od 50 -60% załóg. Ile należało, zapytaj starszych. Nie więcej
      jak średnio 30%. Dane o liczbie członków S podawał ówczesny Tygodnik Solidarność.
      Pójdź do biblioteki, zamów numery np z listopada 1981 i sprawdź jakie dane podawano
      wówczas.

      - Iluś milionowa S / a było tam ok miliona członków partii / nie była siłą czy ruchem antysocjalistycznym czy antyustrojowym jak by dziś powiedziano. Socjalizm tak itd to
      hasło propagowali ludzie z S a nie z komitetów partyjnych. Ponadto można poczytać
      stenogramy z ważniejszych obrad S.

      - w 1989 roku komuchy wcale na swoje zwycięstwo tak bardzo nie liczyli. Co by im to dało?
      Chiński model mieliby wprowadzać? Z tym zwycięstwem tez należy ostrożnie. Sprawdź
      tamtą frekwencję i oblicz jaki procent jak głosował. Oczywiście dziś różni ideolodzy
      czy propagandyści twierdzą że naród zdecydował. Jaka część narodu i o czym decydowała?

      - czy dekada lat 80 była zmarnowana? Jak sobie dobrze poczytasz to zauważysz ,że od połowy lat 80 wprowadzano podstawy do zmian ustrojowych. To min pozwoliło na łagodniejsze
      dokonanie tych zmian. Czy można było szybciej? Być może. Ale kredytów nie było, sił społecznych na rzecz zmian także. Z OPZZ takie zmiany miał Jaruzelski przeprowadzać?
      Z ledwo dyszącą PZPR a może z wojskiem? No mógł wprowadzić np 2 milionowe bezrobocie wzorem obecnego. I co?
      • remez2 Re: wątpliwe są tezy tujacek 25.05.14, 22:48
        Masz rację.
      • man_sapiens Re: wątpliwe są tezy tujacek 25.05.14, 22:54
        > - jest mocno wątpliwa liczba 10 mln członków S. Gdyby tak było w każdym zakładz
        > ie pracy powinno należeć do S gdzieś od 50 -60% załóg.
        W znanych mi zakładach (od wyższej uczelni do fabryki mebli, fabryki filtrów, gminnej spółdzielni...) do solidarności nie należeli nieliczni - partyjne "szychy"

        > - w 1989 roku komuchy wcale na swoje zwycięstwo tak bardzo nie liczyli. Co by
        > im to dało? Chiński model mieliby wprowadzać?
        Po to uchwalono rok wcześniej ustawę Wilczka. Połączenie "przewodniej roli" z gospodarczą swobodą - na to miała nadzieję nomenklatura.

        W pozostałych punktach +/- zgadzam się z tobą. Przed okrągłym stołem nawet nie marzyliśmy o zmianie ustroju a tylko o zrobieniu go bardziej ludzkim.
      • tujacek Re: wątpliwe są tezy tujacek 25.05.14, 23:20
        Wątek który rozpocząłem, był moja prywatną reakcją na szereg pozytywnych wypowiedzi na temat Jaruzelskiego, pojawiających się w związku z jego śmiercią. W pierwszej kolejności podkreśliłem związek mojego startu w samodzielne życie z sytuacją w latach osiemdziesiątych. Nie wiem czy pamiętacie, ale na uczeniach byli wtedy pełnomocnicy do spraw zatrudnienia, którzy kierowali absolwentów do pracy. W roku 1981 pełnomocnika na UŁ wcięło, a pracy po prostu nie było. Jakąś pracę wszyscy podjęli, ale były to w znacznym stopniu sztucznie tworzone miejsca pracy.
        Przez kilka lat trwał marazm i pogłębianie katastrofy gospodarczej. Nie jest moim problemem, co powinien zrobić Jaruzelski. Fakty są takie, ze skutkiem polityki prowadzonej przez lata 80-siąte było realne bankructwo państwa Polskiego.
        W tym kontekście wypowiedź Cioska przypisująca Jaruzelskiemu faktyczne sprawstwo powstania III RP jest dla mnie szokująca. Propozycje ogłoszenia żałoby narodowej po Jaruzelskim jest równie szokująca.
        Chętnie przeczytam twoje zdanie na te tematy.
        • wariant_b Re: wątpliwe są tezy tujacek 25.05.14, 23:45
          tujacek napisał:
          > Fakty są takie, ze skutkiem polityki prowadzonej przez lata 80-siąte...

          Zbankrutowała cała ekonomia socjalizmu i gospodarka planowa. I to nie
          za Jaruzelskiego, ale dużo wcześniej. Nie sprawdzała się w czasie pokoju.

          Zasługą Jaruzelskiego i co trzeźwiej myślącej części opozycji było to,
          że zauważyliśmy i wykorzystali to małe okienko czasowe, kiedy można
          było uciec z układu pojałtańskiego i dołączyć do gospodarki światowej.
          • tujacek Re: wątpliwe są tezy tujacek 25.05.14, 23:48
            >>> Zasługą Jaruzelskiego .... było to, że zauważyliśmy i wykorzystali to małe okienko czasowe,
            >>> kiedy można było uciec z układu pojałtańskiego i dołączyć do gospodarki światowej.

            Nic, żadne fakty nie świadczą o tym, że takie cele stawiał sobie Jaruzelski!
            • wariant_b Re: wątpliwe są tezy tujacek 26.05.14, 00:00
              > Nic, żadne fakty nie świadczą o tym, że takie cele stawiał sobie Jaruzelski!

              Więc jakie cele sobie stawiał, skoro właśnie ten osiągnął?

              Sporą część dawnej opozycji wręcz trzeba było ciągnąć do Okrągłego Stołu
              i zmuszać do wyborów, w których mieli dostać jedną trzecią miejsc z Sejmie.
              Do dzisiaj są idioci, którzy sądzą, że okienko czasowe by się nie zamknęło,
              a po władzę można było sięgnąć siłowo nie posiadając siły.
              • tujacek Re: wątpliwe są tezy tujacek 26.05.14, 00:17
                Wielokrotnie pisałem, i jak sądzę jest to pogląd obecnie powszechnie akceptowany, że to wobec "osiągniętej" upadłości gospodarczej PRL-u Jaruzelski wyciągnął S z niebytu. S pod koniec lat osiemdziesiątych gwałtownie obumierała, ale zbliżająca się ostateczna katastrofa gospodarcza oznaczała nieuchronne rozruchy społeczne. A te być może po dałoby się czasowo stłumić przy pomocy wojska i kolejnych setek ofiar śmiertelnych, ale gospodarki i tak by to nie uratowało. Wobec katastrofy całego bloku sowieckiego, wprowadzenia modelu północnokoreańskiego było nierealne.
                Celem, o który pytasz było ratowanie własnej dupy i dup reszty komuchów.
        • sclavus Re: wątpliwe są tezy tujacek 25.05.14, 23:46
          to po kiego jasnego uogólniałeś, przekładając "twoje osobiste..." na kraj cały?
          Rzucając przy okazji inwektywami i oskarżeniami, jak przeciętny gooFniarz???
          • remez2 Re: wątpliwe są tezy tujacek 25.05.14, 23:50
            sclavus napisał:

            > to po kiego jasnego uogólniałeś, przekładając "twoje osobiste..." na kra
            > j cały?
            > Rzucając przy okazji inwektywami i oskarżeniami, jak przeciętny gooFniarz???
            Jest wierny sobie.
      • tujacek Re: wątpliwe są tezy tujacek 25.05.14, 23:36
        I oddzielnie do tez, niekoniecznie moich, które wyliczyłeś.

        - 10 mln.
        Zaproponuj ile ich byyło. Moim zdaniem podałem racjonalną liczbę członków. Chcesz 8? 5?
        Ja wtedy byłem dorosły. Do S należeli i członkowie PZPR i dyrektorzy zakładów pracy.

        - Iluś milionowa S / a było tam ok miliona członków partii / nie była siłą czy ruchem antysocjalistycznym czy antyustrojowym

        W moim pojęciu utworzenia WZZ i hasła precz z komuną to zdecydowanie była chęć obalenia ustroju jaki była komuna. To, że znaczna część ludzi, głównie robotników nie wołała o kapitalizm, to zupełnie coś innego, niż poparcie dla dyktatury proletariatu. Oficjalne wypowiedzi S to polityka i ważenie chęci vs możliwości. Zapewne chcieli jakiejś formy socjalizmu, ale nie realnego socjalizmu, co faktycznie oznaczało chęć obalenia ustroju i tak też to rozumiała komuna.

        -w 1989 roku komuchy wcale na swoje zwycięstwo tak bardzo nie liczyli.

        Wyniki wyborów były dla komuchów szokiem. Ale byli w sytuacji bez wyjścia. Gospodarka padła, a pojawiły się hasła "że na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". Wobec już jawnego braku możliwości oparcia się na militarnym wsparciu ZSRR, osiągnięcie sytuacji w której komuchom zapewniono miękkie lądowanie w nowym ustroju, pozostało im już tylko walczyć o jak największe koncesje dla siebie. I osiągnęli na tym polu niesamowity sukces, "nowa" pookrągłostołowa siłą polityczna podtrzymała udzielone koncesje.

        - czy dekada lat 80 była zmarnowana?

        Jeżeli skutkiem osiągnięć tej dekady było było faktyczne bankructwo gospodarcze kraju, to co mogło pójść gorzej?
        • tomm751 Re: wątpliwe są tezy tujacek 26.05.14, 00:40
          - Jaruzelski objął władzę w kraju który był już bankrutem. Myślę, że w październiku 1981
          Tą władzę objął w konkretnej sytuacji. Był wojskowym a nie ekonomistą. Od niego
          raczej cudu gospodarczego nie oczekiwano a jedynie zaprowadzenia jakiegoś ładu.
          I to zadanie wykonał w sposób / czy to się podoba, czy nie / bardzo sprawny

          - lizanie ran po stanie wojennym, który był szokiem trwało dość długo po obu stronach
          konfliktu. Dopiero jak się znaleźli chętni i gotowi do rozmów można było jakieś
          poważniejsze przedsięwzięcia podejmować i tak to przebiegało.

          - 50 lat wcześniej podobny stan wojenny zafundował Polakom uwielbiany dziś Piłsudski.
          Co uzyskał? Obsadę stołków swoimi a kwestie najważniejsze czyli społeczne i gospodarcze
          nie ruszono. Liczba ofiar tamtego wydarzenia jakoś nikogo dziś nie porusza tak jak stanu
          wojennego z 1981.

          - nie mieszaj w swojej argumentacji wielkiej polityki z cytowaniem jakiś haseł że na drzewach zamiast liści.... i argumentów w rodzaju co mówili wówczas ludzie. A co dziś mówią ludzie o
          obecnej rzeczywistości? Jaki procent jest z niej niezadowolonych?
          • calun_torunski i jeszcze o bankrutach i zasługach ... 26.05.14, 03:27
            > - Jaruzelski objął władzę w kraju który był już bankrutem.

            to jest najważniejsza obserwacja ! w 1981 roku peerel był bankrutem, w dodatku w Europie zaczęło się zamykanie przemysłu cięzkiego - stoczni, hit i kopalń, co ciekawe w 1985 Thatcher złamała strajk górniczy dzięki zakupom węgla w Polsce ! to była chwila oddechu dla polskiego przemysłu, co tylko pogorszyło stan wyjściowy kilka lat później. W Azji rozkręcały sie Chiny i Korea oraz Indie

            >Myślę, że w październiku 1981 Tą władzę objął w konkretnej sytuacji. Był wojskowym a nie >ekonomistą.
            tym bardziej powienien się słuchać ekonomistów

            > Od niego raczej cudu gospodarczego nie oczekiwano a jedynie zaprowadzenia jakiegoś ł
            > adu.

            to błąd ! przywódca kraju, niezależnie od braku legitymizacji ma określone obowiązki - nie wypełniał ich
            > I to zadanie wykonał w sposób / czy to się podoba, czy nie / bardzo sprawny
            > - lizanie ran po stanie wojennym, który był szokiem trwało dość długo po obu st
            > ronach

            to znaczy, że nie było to sprawnie

            > konfliktu. Dopiero jak się znaleźli chętni i gotowi do rozmów można było jak
            > ieś poważniejsze przedsięwzięcia podejmować i tak to przebiegało.

            czyli zmarnował niemal decade - nie zrobił nic !

            > - 50 lat wcześniej podobny stan wojenny zafundował Polakom uwielbiany dziś Piłs
            > udski.
            > Co uzyskał? Obsadę stołków swoimi a kwestie najważniejsze czyli społeczne i g
            > ospodarcze
            to akurat mało zgodne z prawdą

            > nie ruszono. Liczba ofiar tamtego wydarzenia jakoś nikogo dziś nie porusza ta
            > k jak stanu wojennego z 1981.

            a możesz przypomieć skalę emigracji Polski po 1926 i po 1981 ?
            >
            > - nie mieszaj w swojej argumentacji wielkiej polityki z cytowaniem jakiś haseł
            > że na drzewach zamiast liści.... i argumentów w rodzaju co mówili wówczas ludzi
            > e. A co dziś mówią ludzie o
            > obecnej rzeczywistości? Jaki procent jest z niej niezadowolonych?

            jak wspomniałeś w 1981 peerel było już bankrutem, przez 9 lat Jaruzelski nie ruszył palcem w bucie, by cokolwiek naprawić - oprócz firm ubecko-polonijnych nie powstało nic, zakłady pozorowały produkcję, ostatecznie zabrakło nawet polonezów na talony dla komuchów. Jeśli uważasz, że w można w tak konkurencyjnym świecie zapewnić dobrobyt w kraju, który w 1989 ostatecznie zbankrutował to jesteś fantastą.
            W dodatku wizja III RP wg Jaruzelskiego przewidywała rządy PZPR i 35% demokracji - dopiero jak się sytuacja wymknęła spod kontroli, nastąpiła zmiana. Ale najlepiej o zagubieniu po 1989 świaczy dwukrotny prowrót komunistów do władzy.
            • wiosnaludzikow Re: i jeszcze o bankrutach i zasługach ... 26.05.14, 06:05
              calun_torunski napisał:

              > > - Jaruzelski objął władzę w kraju który był już bankrutem.
              >
              > to jest najważniejsza obserwacja ! w 1981 roku peerel był bankrutem,
              ...i oddał kraj w gorszym stanie niż przejął . Nie tylko, że miał 100 dni spokoju to razem ponad 2500 dni spokoju ...i doprowadził do niewypłacalności i octu już zaczynało nawet brakować.
              • tujacek PRL w 1981 nie był bankrutem 26.05.14, 11:12
                > > - Jaruzelski objął władzę w kraju który był już bankrutem.

                Można mówić o zapaści gospodarczej, ale bankrut nie byłby w stanie funkcjonować przez kolejne 10-lat. Tak czy inaczej, za stan gospodarki i w 1981 i w 1989 odpowiadały komuchy. A Jaruzelski nie zrobił przez lata 80-te nic istotnego dla ratowania Polskiej gospodarki.

                Na przełomie roku 1977/78 miałem okazję uczestniczyć w panelu z ekonomistami z polskich uczelni, jak najbardziej związanymi z PZPR, którzy przedstawiali aktualną sytuację Polski w jak najczarniejszych barwach. Nie zostawiali suchej nitki na Gierku i skutkach jego polityki. To dobitnie świadczy, że już w tamtych latach były kompetentne grupy w PZPR, które zdawały sobie sprawę z nadchodzącej zapaści. Ale przecież nie można powiedzieć, że w 1978 Polska była bankrutem, taj jak nie była nim w 1981. Natomiast jest oczywiste, że Jaruzelski spacyfikował grupy reformistyczne w PZPR i dopiero faktyczna katastrofa gospodarcza i rzeczywiste bankructwo państwa polskiego zmusiły go szukania ratunku dla siebie i reszty komuchów, bo tym było odkopanie S i sprowadzenie ich na rozmowy. I to mu się udało, załatwił miękkie lądowanie dla komuchów.
                Ale III RP i demokratyczna Polska nie jest w żadnym najmniejszym nawet stopniu jego zasługą!!! A to co powiedział Ciosek powinno raz na zawsze zakończyć jego występy w mediach (to tak na marginesie i do dyskutantów z tego wątku broniących Jaruzelskiego kłamliwymi argumentami).
                • calun_torunski Re: PRL w 1981 nie był bankrutem - był, był 26.05.14, 14:10
                  "Można mówić o zapaści gospodarczej, ale bankrut nie byłby w stanie funkcjonować przez kolejne 10-lat."

                  oczywiście, że był w stanie, pamietam jak w FSO wyjmowano częsci z gotowych pojazdów, by linia montażowa miała co robić, w Polkolorze z hałd wybrakowanych kineskopów wytłukiwano działa elektronowe, Polimex Cekop dwoił się i troił, by budować fabryki i elektrownie, a Dromex drogi w krajach, które potem nie płaciły za obiekty

                  " Tak czy inaczej, za stan gospodarki i w 1981 i w 1989 odpowiadały komuchy. A Jaruzelski nie zrobił przez lata 80-te nic istotnego dla ratowania Polskiej gospodarki. "

                  tak też napisałem ...

                  " Na przełomie roku 1977/78 miałem okazję uczestniczyć w panelu z ekonomistami z polskich uczelni, jak najbardziej związanymi z PZPR, którzy przedstawiali aktualną sytuację Polski w jak najczarniejszych barwach. Nie zostawiali suchej nitki na Gierku i skutkach jego polityki. To dobitnie świadczy, że już w tamtych latach były kompetentne grupy w PZPR, które zdawały sobie sprawę z nadchodzącej zapaści. Ale przecież nie można powiedzieć, że w 1978 Polska była bankrutem, taj jak nie była nim w 1981."

                  z pewnośćią w 1981 już była, ale fakt ten ukrywano przed wierzycielami

                  " Natomiast jest oczywiste, że Jaruzelski spacyfikował grupy reformistyczne w PZPR i dopiero faktyczna katastrofa gospodarcza i rzeczywiste bankructwo państwa polskiego zmusiły go szukania ratunku dla siebie i reszty komuchów, bo tym było odkopanie S i sprowadzenie ich na rozmowy. I to mu się udało, załatwił miękkie lądowanie dla komuchów."

                  to nie do końca prawda z tym miękkim lądowaniem, komuchy strasznie straciły na kursie dolara, tylko część sobie poradziła w nowych warunkach

                  "Ale III RP i demokratyczna Polska nie jest w żadnym najmniejszym nawet stopniu jego zasługą!!!"

                  dokladnie !!!

                  " A to co powiedział Ciosek powinno raz na zawsze zakończyć jego występy w mediach (to tak na marginesie i do dyskutantów z tego wątku broniących Jaruzelskiego kłamliwymi argumentami). "

                  Ciosek żyje w sowim świecie i od dawna nie był wyrocznia
                • wiosnaludzikow Re: PRL w 1981 nie był bankrutem 26.05.14, 14:11
                  tujacek napisał:

                  > > > - Jaruzelski objął władzę w kraju który był już bankrutem.
                  >
                  > Można mówić o zapaści gospodarczej, ale bankrut nie byłby w stanie funkcjonować
                  > przez kolejne 10-lat. Tak czy inaczej, za stan gospodarki i w 1981 i w 1989 od
                  > powiadały komuchy. A Jaruzelski nie zrobił przez lata 80-te nic istotnego dla r
                  > atowania Polskiej gospodarki.
                  Delikatnie powiedziane. Oni zaszkodzili gospodarce w latach 1981-1989 metodą zarządzania typu wojsko PRL czyli łądnie zamalowane zieloną farbą a pod farbą rdza i próchno:)
                • tomm751 Re: PRL w 1981 nie był bankrutem 26.05.14, 14:44
                  - jeśli kraj przestaje spłacać sługi, to niestety w rozumieniu potocznym staje się bankrutem. Zapaść gospodarcza to symptom bankructwa. Twierdzisz, że nie była Polska bankrutem bo nie byłaby w stanie funkcjonować kolejne 10 lat w których Jaruzelski nic nie robił. Odpowiem w duzym skrócie. Nie dziwię się, że miałeś trudności ze znalezieniem,, rozsądnej ,, pracy prezentując podobne poglądy

                  -Oczywiście ,że w latach 1982 ekipa Jaruzelskiego podejmowała wszelkie możliwe kroki aby
                  skutki zapaści gospodarczej osłabić i zacząć wychodzić z kryzysu / bankructwa / Zaczęli od rozmów z wierzycielami / klub paryski, klub londyński / ale mogli to rozmowy toczyć jak zachcieli wierzyciele , czyli dopiero od 1984 roku.Zapewne nie słyszałeś o tym ,ze wcześniej zgłosiliśmy akces do MFW i Banku Światowego. Oczywiście nie zostaliśmy przyjęci z tym nie tak wielkim zadłużeniem / w porównaniu do np Grecji obecnie /

                  -Niezależnie od tych rozmów podjęto cały szereg nowych wówczas rozwiązań mających juz
                  wyrażne cechy zmian z gospodarki nakazowo-rozdzielczej na wolnorynkową. Cała reforma gospodarcza miała taki wymiar. Podobnie nowy system podatkowy, ustawa o przedsiębiorstwie państwowym i samorządzie / likwidacja zjednoczeń / i wiele innych. Ale dla gospodarki
                  uzależnionej od zagranicznych komponentów to działało słabo. Potrzeba było albo kolejnych pożyczek / tych odmawiano / albo zacisnąć zęby i swoje robić. Taka w tamtych warunkach przyjęto strategię

                  - jakie dała skutki? Na pewno oczekiwania były większe. Ale porównaj sobie wskażniki wzrostu produkcji przemysłowej do 1988 w porównaniu z 1979. Były wzrostowe o jakieś 10% W tym mało ciekawym okresie czyli latach 1980 -1988 oddani łącznie 1,7 mln lokali mieszkalnych. Lepiej jakby tych lokali oddano 3 mln jak ktoś niedawno obiecywał.

                  - lata 80 to pojawienie się w Polsce przedsiębiorstw zagranicznych. Ciekawostka, że w końcu lat 80 saldo handlu zagranicznego zaczęło wykazywać wartości dodatnie. Całą dekadę lat 80 cechowała powolna lecz wyraźna zmiana struktury geograficznej handlu. Wzrost obrotów z RFN i spadek z krajami sąsiednimi tj RWPG.

                  A Ty absolwencie studiów wyższych twierdzisz, że Jaruzelski nic nie zrobił istotnego dla ratowania Polskiej gospodarki.

                  - twierdzisz,że na przełomie 1977/78 już mówiono o nadciągającym kryzysie. Myślisz, że ekipa Gierka tego nie dostrzegała?Sprawdź ile wówczas inwestycji zatrzymano. Niestety mechanizm kryzysowy był silniejszy od ówczesnych warunków przeciwdziałania. Chyba spotykasz dziś ekonomistów, którzy rysują czarny scenariusz w związku z obecnym zadłużeniem.

                  - Horrendalne bzdury głosisz, że Jaruzelski spacyfikował grupy reformistyczne w PZPR. Takich grup tam nie było. Reformatorzy czego? Gospodarki, systemu partyjnego systemu społeczno- politycznego? Kto konkretnie?

                  • wiosnaludzikow Re: PRL w 1981 nie był bankrutem 26.05.14, 14:51
                    tomm751 napisał:
                    > - Horrendalne bzdury głosisz, że Jaruzelski spacyfikował grupy reformistyczne w
                    > PZPR. Takich grup tam nie było. Reformatorzy czego? Gospodarki, systemu partyj
                    > nego systemu społeczno- politycznego? Kto konkretnie?
                    Nie masz bladego pojęcie o tym, o czym piszesz a wiedzę czerpiesz z dawnych biuletynów partyjnych a jak w biuletynie nie było informacji, to sprawy nie było:)
                    Reformatorzy w PZPR byli i to zarówno w dziedzinie gospodarki jak i spraw politycznych, społecznych.
                    Wymieniłem już kilka nazwisk.
                    No więc przypomnę fakt. Wojciech Lamentowicz został zwolniony z WSNS przy KC PZPR za kolaborację z opozycją i działalność w strukturach poziomych PZPR. Bronił go m.in. jako młody działacz, na forum SZSP Aleksander Kwaśniewski.
                    • tomm751 Re: PRL w 1981 nie był bankrutem 26.05.14, 16:47
                      Lamentowicz nie został usunięty z WSNS. Odszedł sam i to jeszcze gdy Jaruzelski nie objał stanowiska nr 1 w PZPR. Więc bzdurą jest jakoby Jaruzelski był sprawcą jego zwolnienia czy wyrzucenia. Nie wiem tez jakoby Lamentowicza spotykały jakieś szykany.szykany. Pzpr była w 1980 i 1981 roku dość mocno rozdyskutowana. Ale niestety nie przebiły się tam jakieś grupy reformatorskie.
                  • wiosnaludzikow Na czym polegały prorynkowe reformy 26.05.14, 14:56
                    Odsiedział w więzieniu starszy Pan bodaj rok lub trochę więcej, który jechał rano autobusem PKS do miasteczka , kupował do worka kilkadziesiąt bułek, przyjeżdzał na wieś i sprzedawał z zyskiem. Ot spekulant :)
                    Ta historia jest zbyt niedaleka abyś aż tak ją fałszował.
                    • calun_torunski Re: Na czym polegały prorynkowe reformy 26.05.14, 15:52
                      > Odsiedział w więzieniu starszy Pan bodaj rok lub trochę więcej, który jechał ra
                      > no autobusem PKS do miasteczka , kupował do worka kilkadziesiąt bułek, przyjeżd
                      > zał na wieś i sprzedawał z zyskiem. Ot spekulant :)
                      > Ta historia jest zbyt niedaleka abyś aż tak ją fałszował.

                      tak naprawdę, to on te bułki sprzedawał kolegom w pracy, bo im strasznie smakowały
                      artykuł o karalności zakupu towaru w celu odsprzedaży z zyskiem zniknął z kk dopiero po 1989 roku
                      a te firmy ubecko-polonijne to raczej zwiększały deficyt w handle z RFN...

                      jedyną znaną mi inicjatywą, która za czasów Jaruzelskiego zaczęła przynosić dewizy była afera Żelazo, gdzie ze wsparciem esbe i wywiadu kryminaliści obrabiali jubilerów w RFN, Austrii i Szwajcarii
                      • tomm751 Re: Na czym polegały prorynkowe reformy 26.05.14, 18:33
                        O ile wiem, to afera ,, Żelazo,, to wydarzenia sprzed czasów Jaruzelskiego czyli z lat 70.
                        Ten starszy Pan to także podobna informacja. Przykładów z obecnych czasów oczekujesz?
                        • calun_torunski Na czym polegały prorynkowe reformy 27.05.14, 02:41
                          twoim zdaniem przestali tak robić po '80 roku ? szczerze wątpie

                          a starszy pan to z pewnościa sprawa z czasów Jaruzelskiego
                    • maks-3 wiosnaludzików nie fałszuj historii 27.05.14, 00:59
                      Ten starszy pan z okolic Przemyśla przez lata kupował pieczywo w jednym mieście i woził do innego zarabiając na tym. Przez kilka lat.Oczywiście żadnych z tego tytułu podatków nie płacąc. Wpadł i zaczęło się dochodzenie. Nieprawda, że siedział ,, bodaj rok lub trochę więcej,, Nawet połowy tego nie siedział. Dostał wyrok w zawieszeniu oraz grzywnę. Skazano go na podstawie prawa z 1957 roku o zwalczaniu spekulacji.Potępienie spekulacji jako takiej to nie wymysł komuny lecz sprawa teologii moralnej .

                      Spróbuj dziś tak przez kilka lat funkcjonować omijając urząd skarbowy
                      • calun_torunski nie ma tu żadnego fałszowania 27.05.14, 02:46
                        "handel" bułkami nie miał skali uzasadniającej opodatkowanie

                        rejestrowanie dzałalności i opodatkowanie prowadziłoby do konieczności dopłacania do interesu

                        to miało charakter koleżeńskiej przysługi, a nie działalności handlowej
                        • maks-3 łżesz calun_toruński, rób to inteligentniej 27.05.14, 11:17
                          Bułki nie były wyjątkiem w ówczesnym prawie w tym podatkowym.To pierwsze Twoje kłamstwo.
                          To nie była przysługa typowo koleżeńska, to Twoje drugie kłamstwo.Zaświadcza o tym skala przedsięwzięcia Zarejestrowanie takiej działalności byłoby być może uciążliwe / sanepid/ nie doprowadziłoby do konieczności dopłacania do interesu. I sprzeczność w jaką się uwikłałeś kłamiąc: był toi interes czy przysługa koleżeńska? Człowiek latami zaopatrywał w drobne pieczywo sporą grupę osób.

                          Spróbuj to dziś powtórzyć. Zobaczysz z ilu przepisów zostaniesz ukarany.Zamiast bredzić w tej sprawie zadaj sobie trud sięgnięcia do prasy opisującej ten przypadek. Prasy z późniejszego niż lata 80 okresu. Słyszałeś ,że dzwonią ale nie wiesz w którym kościele.
                          • calun_torunski bredzisz chłopie ale to jak strasznie !!! 27.05.14, 14:46
                            > Bułki nie były wyjątkiem w ówczesnym prawie w tym podatkowym.To pierwsze Twoje
                            > kłamstwo.

                            alez ty bredzisz - jaki wyjątek, skąd ty bierzesz te brednie ?

                            > To nie była przysługa typowo koleżeńska, to Twoje drugie kłamstwo.

                            to była przysługa koleżeńska - przecież on woził te bułki w jakimś PKS czy PKP
                            nie bredź

                            > Zaświadcza o tym skala przedsięwzięcia

                            dwie torby z bułkami ... trudno to nazwać przedsięwzięciem

                            > Zarejestrowanie takiej działalności byłoby być może uciążliwe / sanepid/ nie
                            > doprowadziłoby do konieczności dopłacania do interesu.
                            z pewnością by się to nikomu nie opłacało

                            > I sprzeczność w jaką się uwikłałeś kłamiąc: był toi interes czy przysługa koleżeńska?
                            ty poszedłeś dalej - zrobiłeś z powiedzenia "dopłacanie do interesu" i nteres a nawet przedsięwzięcie, może jeszcze koncern bułkowy zrobisz albo imperium bułkowe
                            weź sklep z pieczywem - ile oni muszą sprzedać pieczywa w ciągu dnia, zeby opłacić czynsz i zarobić na skromniutką nadwyżkę, bredzisz strasznie

                            Człowiek latami zaopatrywał w drobne pieczywo sporą grupę osób.
                            >
                            > Spróbuj to dziś powtórzyć. Zobaczysz z ilu przepisów zostaniesz ukarany.

                            ale wymyśliłeś, cała masa ludzi przywozi miód, owoce, wędłiny, pieczywo, wypieki domowe, pierogi kolegom z pracy, przestań bredzic

                            > Zamiast
                            > bredzić w tej sprawie zadaj sobie trud sięgnięcia do prasy opisującej ten przy
                            > padek. Prasy z późniejszego niż lata 80 okresu. Słyszałeś ,że dzwonią ale nie w
                            > iesz w którym kościele.

                            nie wyjeżdzaj tu z jakimiś dziecinnymu powiedzonkami, bredźmistrzu
                            • maks-3 Re: bredzisz całun ale to jak strasznie !!! 27.05.14, 20:24
                              Trudno Ci się wycofać z bzdury jaka przywołałeś dla podparcia innej bzdury czy bezmyślności.Toleruję Twoje oszołomstwo.Nie toleruję kłamstw i płytkości intelektualnej.

                              -mógł starszy pan / w rzeczywistości staruszkiem nie był /prowadzić wówczas handel obwoźny. Tysiące ludzi to robiło

                              - problem w tym, że musiałby tą działalność zarejestrować, czego nie robił. Dlaczego? Bo nie otrzymałby na taki handel zgody. Także dziś. Przepisy zabraniają / wtedy i obecnie / handlu
                              obwoźnego pieczywem bez opakowań jednostkowych i transportowania tego pieczywa w
                              byle jakich warunkach

                              - żeby taki handel prowadzić musiałby / wówczas i dziś / mieć stosowny dokument o stanie
                              swojego zdrowia jako sprzedawcy. Starszy pan miał to dokładnie z tyłu.Musiałby / wtedy i
                              dziś dysponować odpowiednim środkiem transportu

                              - na czym polegało kombinowanie starszego pana? Ano na tym że po cwaniacku czyli rżnąc
                              głupa wprowadził niezdrową konkurencję wobec tych producentów pieczywa, którzy płacili podatki, mieli odpowiedzi transport do przewozu pieczywa, ich sprzedawcy mieli ważne
                              książeczki zdrowia itp

                              - starszy cwaniak przez kilka lat prowadził taki handel i udowodniono mu sprzedaż
                              kilkuset tysięcy sztuk pieczywa. Nie dwie torby! Został zatrzymany z dwoma torbami
                              I dlatego twierdził, że to dla kolegów. Potem się z tego wycofał,ale już poszła fama, że
                              przywiózł kilkanaście bułek dla znajomych i został za co zatrzymany. Temat nośny dla
                              gawiedzi.Potem , już po 1989 roku temat wyjaśniano i dlatego namawiałem Ciebie abyś
                              poszukał sobie tych tekstów a nie kompromitował się.
                              • calun_torunski bredzisz na maxa ale to jak strasznie !!! 28.05.14, 02:01
                                "Trudno Ci się wycofać z bzdury jaka przywołałeś dla podparcia innej bzdury czy bezmyślności.Toleruję Twoje oszołomstwo.Nie toleruję kłamstw i płytkości intelektualnej. "

                                czego innego dowodzą twoje wypociny

                                "-mógł starszy pan / w rzeczywistości staruszkiem nie był /prowadzić wówczas handel obwoźny. Tysiące ludzi to robiło "

                                tysiące ludzi wozilo cielaki i swinie w bagażnikkach - nikt tego nie zgłaszał

                                "- problem w tym, że musiałby tą działalność zarejestrować, czego nie robił. Dlaczego? Bo nie otrzymałby na taki handel zgody. Także dziś. Przepisy zabraniają / wtedy i obecnie / handlu
                                obwoźnego pieczywem bez opakowań jednostkowych i transportowania tego pieczywa w
                                byle jakich warunkach "

                                a to czemu ludzie od niego kupowali ? przecież wszędzie mieli wyborne pieczywo, sprzedawane w idealnych warunkach

                                "- żeby taki handel prowadzić musiałby / wówczas i dziś / mieć stosowny dokument o stanie
                                swojego zdrowia jako sprzedawcy. Starszy pan miał to dokładnie z tyłu.Musiałby / wtedy i
                                dziś dysponować odpowiednim środkiem transportu "

                                tylko musiałby rzucić pracę, zainwestować środki, których nie miał i klepać biedę, bo na tych bułkach by się nie dorobił

                                "- na czym polegało kombinowanie starszego pana? Ano na tym że po cwaniacku czyli rżnąc
                                głupa wprowadził niezdrową konkurencję wobec tych producentów pieczywa, "

                                producentów ? to teraz bredzisz, że on sam piekł te bułki ? on wspierał producenta, sprzedając towar producenta maxi brzedźmistrzu !

                                "którzy płacili podatki, mieli odpowiedzi transport do przewozu pieczywa, ich sprzedawcy mieli ważne książeczki zdrowia itp "
                                hahahaha

                                "- starszy cwaniak przez kilka lat prowadził taki handel i udowodniono mu sprzedaż
                                kilkuset tysięcy sztuk pieczywa. "

                                270 dni * 10 lat * 60 bułek/dziennie = 162 000 sztuk, zysk ok 32400 (20 groszy na bułce) , rocznie 3,240 - gdyby miał wypełnić wymagania US, Sanepidu, nigdy by mu to się nie opłaciło

                                "Nie dwie torby! Został zatrzymany z dwoma torbami"

                                czyli tyle co przywoził codziennie przez 10 lat,

                                " I dlatego twierdził, że to dla kolegów. Potem się z tego wycofał,ale już poszła fama, że
                                przywiózł kilkanaście bułek dla znajomych i został za co zatrzymany. Temat nośny dla
                                gawiedzi.Potem , już po 1989 roku temat wyjaśniano i dlatego namawiałem Ciebie abyś
                                poszukał sobie tych tekstów a nie kompromitował się. "

                                bredzisz, dokładnie było wiadomo, że przywozi CODZIENNIE kilkadziesiąt bułek dla kolegów z pracy, przez to że urzędnicy nie przymykają oczu na tego typu "karygodny proceder" nie maja czasu na zajmowanie się gangsterami i ich majątkami
                                • maks-3 bredzisz całun na maxa ale to jak strasznie !!! 28.05.14, 13:01
                                  Bredzisz i łżesz,bo nie masz argumentów. Zmyślasz i konfabulujesz, bo taka masz konstrukcję psychiczną. Nie sprawdzasz faktów, bo te przygniotły by Twoją pokrętną argumentację.

                                  - wożenie świń w bagażniku to nie handel a transport. Ale wówczas i dziś narusza to
                                  przepisy. Nie jest prawdą ,ze nie zgłaszano takich przypadków.

                                  - dlaczego ludzie od niego kupowali , pytasz. To odpowiedz sobie dlaczego dziś ludzie
                                  kupują zioła na wszystkie choroby, maść na porost włosów, lewy alkohol? Do wyjaśnienia
                                  potrzeba wiedzy o zachowaniach konsumenckich. Ale nawet ta wiedza nie wystarczy czym
                                  tłumaczyć popyt na Kałasznikowy na naszych bazarach kilka lat temu. Może te bułki miały
                                  inny kształt bo technologia ich produkcji nie mogła być inna od tych w okolicy Stubna

                                  - skoro, jak twierdzisz ,że ,,starszy pan,, na bułkach / dodam że tez na chlebie / się dorobił
                                  to wniosek, że albo to były cudowne bułki albo był na tym zysk, dzięki obchodzeniu prawa
                                  Bułki były normalne a prawo naruszono wielokrotnie ,

                                  - nie twierdzę, że ,,starszy pan,, piekł bułki. Twierdzę, że nie płacił podatków, dzięki olewaniu
                                  przepisów mógł być konkurencyjny do tych co podatki płacili i przepisów nie olewali. Tu był
                                  zarobek. Dziś można to samo, lecz nikt nie nazwie osoby tak zarabiającej, gwiazdą biznesu
                                  a sankcji za te wyczyny jako opresji ustroju,

                                  - całe Twoje wyliczenie zysków,, starszego pana,, jest wzięte z sufitu. Sprawdź teksty prasowe. z lat 90 w tej sprawie. Tam są dokładne wyliczenia. Zysk handlarza był znacznie
                                  wyższy. Jego biznes nie trwał tez 10 lat, jak podajesz a krócej,

                                  - twierdzisz, że ,,starszy pan,, nie miał środków aby uruchomić własną działalność. Też
                                  bzdurzysz / jak w każdym zdaniu/. Miał środki o czym świadczy zajęcie mu gotówki na
                                  poczet kary.

                                  Nie da się zrobić z tego przypadku wzoru czy pioniera ówcześnie rodzącej się przedsiębiorczości. Choćbyś stawał na głowie
                                  • calun_torunski bredzisz max na maxa ale to jak strasznie ! 28.05.14, 13:15
                                    "Bredzisz i łżesz,bo nie masz argumentów. Zmyślasz i konfabulujesz, bo taka masz konstrukcję psychiczną. Nie sprawdzasz faktów, bo te przygniotły by Twoją pokrętną argumentację. "

                                    tu poleciałeś w kosmos absurdu !!!

                                    "- wożenie świń w bagażniku to nie handel a transport. Ale wówczas i dziś narusza to
                                    przepisy. Nie jest prawdą ,ze nie zgłaszano takich przypadków."

                                    świnię trzeba było kupić i ubić, a potem rozwieźć po nabywcach - to samo z cielakami,
                                    oczywiście były też babcie rozwożace mniejsze porcje po adresach na zamówienie

                                    "- dlaczego ludzie od niego kupowali , pytasz. To odpowiedz sobie dlaczego dziś ludzie
                                    kupują zioła na wszystkie choroby, maść na porost włosów, lewy alkohol? Do wyjaśnienia
                                    potrzeba wiedzy o zachowaniach konsumenckich. Ale nawet ta wiedza nie wystarczy czym
                                    tłumaczyć popyt na Kałasznikowy na naszych bazarach kilka lat temu. Może te bułki miały
                                    inny kształt bo technologia ich produkcji nie mogła być inna od tych w okolicy Stubna "

                                    bo piekarz był dobry i nie trzeba było dymać do GS stać kolejce

                                    "- skoro, jak twierdzisz ,że ,,starszy pan,, na bułkach / dodam że tez na chlebie / się dorobił
                                    to wniosek, że albo to były cudowne bułki albo był na tym zysk, dzięki obchodzeniu prawa
                                    Bułki były normalne a prawo naruszono wielokrotnie , "

                                    a gdzie ja napisałem, że sie dorobił ?? nie odróżniasz "dorabiania do pensji" od "dorabania sie" ?

                                    "- nie twierdzę, że ,,starszy pan,, piekł bułki."

                                    bo byś skłamał

                                    " Twierdzę, że nie płacił podatków, dzięki olewaniu przepisów mógł być konkurencyjny do tych co podatki płacili i przepisów nie olewali. "

                                    koszt poboru podatku byłby większy od podatku

                                    "Tu był zarobek."

                                    groszowy, na skale chloporobotnika z peerel

                                    " Dziś można to samo, lecz nikt nie nazwie osoby tak zarabiającej, gwiazdą biznesu
                                    a sankcji za te wyczyny jako opresji ustroju, "

                                    dzis tysiące ludzi robia tak samo, jest to z korzyścia dla mało zarabiających

                                    "- całe Twoje wyliczenie zysków,, starszego pana,, jest wzięte z sufitu."

                                    mi bardziej chodziło o te twoje "kilkaset tysięcy", zysk na pewno był mniejszy bo inne pieniądze wtedy były

                                    " Sprawdź teksty prasowe. z lat 90 w tej sprawie. Tam są dokładne wyliczenia. Zysk handlarza był znacznie wyższy."
                                    nazywanie tego pana handlarze to jest wielkie semantyczne nadużycie

                                    " Jego biznes nie trwał tez 10 lat, jak podajesz a krócej,"
                                    zapłataleś się w swoje krótkie nózki max-kłamstewko

                                    "- twierdzisz, że ,,starszy pan,, nie miał środków aby uruchomić własną działalność."

                                    środek transport, wynajęcie lokalu - dla dwóch toreb bułek codziennie ?

                                    " Też bzdurzysz / jak w każdym zdaniu/. Miał środki o czym świadczy zajęcie mu gotówki na
                                    poczet kary."

                                    w jakiej wysokości ? równowartośc 100 bochenków chleba ?

                                    " Nie da się zrobić z tego przypadku wzoru czy pioniera ówcześnie rodzącej się przedsiębiorczości. Choćbyś stawał na głowie "

                                    nie przeczytałeś postu wiosnyludzików, albo już ci sie do tego bredzenia zapomniało - nikt nie postwaieł tezy, z którą sie teraz rozprawiłeś, to twoja teza
                                    • maks-3 Re: bredzisz max na maxa ale to jak strasznie ! 28.05.14, 17:35
                                      - teraz się poprawiłeś. Wcześniej była mowa o wożeniu świń a teraz o świniach ubitych,
                                      pewnie poćwiartowanych itp. To nie wożenie świń a handel mięsem. Na to wówczas i obecnie
                                      trzeba mieć stosowne pozwolenia.

                                      - czy piekarz w Przemyślu skąd ,,starszy,, woził pieczywo był lepszy od piekarza w Stubnie
                                      dokąd woził pieczywo, nie wiem. Dziś są tez różni producenci pieczywa. Jeśli zechcesz
                                      rozwozić po domach, za opłata to lepsze pieczywo, bez stosownych uprawnień, wtedy i dziś
                                      narazisz się na kłopoty

                                      - twierdzisz, że koszt poboru podatku od kilkuset tysięcy sztuk sprzedanego pieczywa byłby
                                      większy od samego podatku, gratuluję wiedzy.

                                      Na zakończenie, nie chcę Cię denerwować, i niektóre z Twoich konfabulacji w debatowanej sprawie:i: starszy p. siedział rok albo i więcej, kupował bułki tylko dla znajomych, była to koleżeńska przysługa, nie była to działalność handlowa, dwie torby z bułkami trudno nazwać przedsięwzięciem handlowym.

                                      • calun_torunski bredzisz max na maxa ale to jak strasznie ! 29.05.14, 02:45
                                        "- teraz się poprawiłeś. Wcześniej była mowa o wożeniu świń"
                                        ty naprawdę odczytałeś to jako wożenie żywych świn w bagażnikach maluchów, ubijanie w M3 ?

                                        "a teraz o świniach ubitych, pewnie poćwiartowanych itp. To nie wożenie świń a handel mięsem. Na to wówczas i obecnie trzeba mieć stosowne pozwolenia."
                                        to ciekawe co mówisz, nie wydawano zezwoleń na taka działąlność w ogóle - ale ludzie tak robili, jak za okupacji

                                        - czy piekarz w Przemyślu skąd ,,starszy,, woził pieczywo był lepszy od piekarza w Stubnie
                                        dokąd woził pieczywo, nie wiem. Dziś są tez różni producenci pieczywa. Jeśli zechcesz
                                        rozwozić po domach, za opłata to lepsze pieczywo, bez stosownych uprawnień, wtedy i dziś
                                        narazisz się na kłopoty" a znasz kogoś kto rozwozi pieczywo po domach ? przecież to się nie opłaca, jak chcesz mieć świeże pieczywo na śniadanie to inwetujesz w automatyczny piekarnik - wsypujesz składniki, nastawiasz program i kontroler czasowy, rano budzi cię zapach świeżego chleba

                                        "- twierdzisz, że koszt poboru podatku od kilkuset tysięcy sztuk sprzedanego pieczywa byłby
                                        większy od samego podatku, gratuluję wiedzy."
                                        a ja tobie gratuluje umiejętności manipulowania - liczba, która podajesz dotyczy wielu lat, gdyby "hamdlarz" musiał ponosić koszty działalności i płacić podatki, musiałby zwiększyć marżę, co spowodowałoby zmniejszenie "obrotów" w efekcie podatek byłby groszowy, nie pokrywający kosztów poboru, bo przecież w Izbie skarbowej ktoś miałby dodatkową pracę, ktoś by te pracę kontrolował. A na gangsterów nie starczałoby już czasu i energii.


                                        Na zakończenie, nie chcę Cię denerwować, i niektóre z Twoich konfabulacji w debatowanej sprawie:i: starszy p. siedział rok albo i więcej, kupował bułki tylko dla znajomych, była to koleżeńska przysługa, nie była to działalność handlowa, dwie torby z bułkami trudno nazwać przedsięwzięciem handlowym.
                      • wiosnaludzikow Re: wiosnaludzików nie fałszuj historii 27.05.14, 12:17
                        maks-3 napisał:

                        > Ten starszy pan z okolic Przemyśla przez lata kupował pieczywo w jednym mieście
                        > i woził do innego zarabiając na tym. Przez kilka lat.Oczywiście żadnych z tego
                        > tytułu podatków nie płacąc. Wpadł i zaczęło się dochodzenie. Nieprawda, że sie
                        > dział ,, bodaj rok lub trochę więcej,, Nawet połowy tego nie siedział. Dostał w
                        > yrok w zawieszeniu oraz grzywnę. Skazano go na podstawie prawa z 1957 roku o zw
                        > alczaniu spekulacji.Potępienie spekulacji jako takiej to nie wymysł komuny lecz
                        > sprawa teologii moralnej .
                        >
                        > Spróbuj dziś tak przez kilka lat funkcjonować omijając urząd skarbowy
                        To piszemy o innych przypadkach. Ciekawe czy Pan , o którym pisałem mógł założyć firmę i płacić podatki w tamtym czasie :) Zastanów się co piszesz kolego.
                        To nie była spekulacja tylko zwykły handel.
                        W okresie komunizmu Generała kiedy chciałem dorobić do pensji , próbowałem założyć firmę , ....brak zgody.
                        • calun_torunski w tamtym czasie nielegalny ubój i rozwożenie mięsa 27.05.14, 14:49
                          było powszechne

                          oczywiście groziły mandaty itp - ale przecież tego kartkowego to na nic nie starczało
    • dystans4 Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 26.05.14, 06:59
      Jerzy Urban nazwał rzeczoną dekadę "okresem straconym". Albo "czasem straconym", nie pamiętam.
      Pozytywne było przełamanie stagnacji.
      • remez2 Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 26.05.14, 09:09
        dystans4 napisał:

        > Jerzy Urban nazwał rzeczoną dekadę "okresem straconym". Albo "czasem straconym"
        > , nie pamiętam.
        > Pozytywne było przełamanie stagnacji.
        "Przerwana dekada" - P.Gadzinowski w tygodniku "NIE".
        • ayran Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 26.05.14, 13:42
          "Przerwana dekada" to akurat tytuł książki - "wywiadu rzeki" Janusza Rolickiego z Edwardem Gierkiem. Choć oczywiście nie wykluczam, że i Gadzinowskiemu ktoś kiedyś coś przerwał, ale wątpię żeby aż dekadę.
    • syn-syna Re: W 1981 skończyłem studia, szukałem pierwszej 26.05.14, 16:58
      Pochowajcie go prywatnie w ciszy i spokoju!
      Tak ! Tak! Bez nubduru na kupie gnoju.
    • tornson Ciekawe jakim cudem nie mogłeś znaleźć pracy, 26.05.14, 21:35
      gdy w PRLu był wtedy obowiązek pracy. I powiedz mi jakie ty studia kończyłeś, bo mój ojciec też kończył studia na początku lat 80ych i musiał płacić sporo kasy za to żeby go zwolnili z obowiązku zatrudnienia w Ustce i by mógł pracować w Słupsk. Wtedy niemal każdy student (przynajmniej uczelni technicznych) był pod opieką jakiegoś zakładu pracy, ten płacił studentowi sowite stypendium i dawał pracę zaraz po studiach i odbyciu służby wojskowej, mój ojciec chcąc pracować w innym zakładzie musiał spłacić swoje stypendium, tyle że Ojczyzna Ludowa tak szła swoim młodym obywatelom na rękę że ojciec zapłacił dokładnie tyle ile otrzymał, mimo że od początku jego studiów inflacja ostro poszła w górę.
      • wiosnaludzikow Re: Ciekawe jakim cudem nie mogłeś znaleźć pracy, 27.05.14, 18:13
        Ttornson napisał:

        > gdy w PRLu był wtedy obowiązek pracy. I powiedz mi jakie ty studia kończyłeś, b
        > o mój ojciec też kończył studia na początku lat 80ych i musiał płacić sporo kas
        > y za to żeby go zwolnili z obowiązku zatrudnienia w Ustce i by mógł pracować w
        > Słupsk. Wtedy niemal każdy student (przynajmniej uczelni technicznych) był pod
        > opieką jakiegoś zakładu pracy, ten płacił studentowi sowite stypendium i dawał
        > pracę zaraz po studiach i odbyciu służby wojskowej, mój ojciec chcąc pracować w
        > innym zakładzie musiał spłacić swoje stypendium, tyle że Ojczyzna Ludowa tak s
        > zła swoim młodym obywatelom na rękę że ojciec zapłacił dokładnie tyle ile otrzy
        > mał, mimo że od początku jego studiów inflacja ostro poszła w górę.
        Ty wszystkie swoje wnioski opierasz ma tak " rzetelnych" danych ?
        Same niezrozumienia lub banialuki :)
        • m.c.hrabia Re: Ciekawe jakim cudem nie mogłeś znaleźć pracy, 27.05.14, 19:37
          mój ojciec chcąc pracować w
          > innym zakładzie musiał spłacić swoje stypendium,


          czekisto opisujesz dzieje dziadka z lat 50 ?
          bo o 80 masz pojęcie nawet nie przedszkolne ale żłobkowe.
        • tornson Re: Ciekawe jakim cudem nie mogłeś znaleźć pracy, 28.05.14, 13:34
          wiosnaludzikow napisał:

          > Ty wszystkie swoje wnioski opierasz ma tak " rzetelnych" danych ?
          > Same niezrozumienia lub banialuki :)
          To nie moja wina ze jesteś funkcjonalnym analfabetą i nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem tekstu złożonego z kilku zdań.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka