Dodaj do ulubionych

Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko

14.06.14, 00:56
w brzuch!

Zewsząd słyszę i wszędzie czytam, że prof. Chazan złamał prawo tylko tym, że nie wskazał swej pacjentce, kto może przeprowadzić u niej zabieg aborcji, natomiast sam do odmowy jego wykonania miał prawo, zgodnie z klauzulą sumienia. No miał, miał... a nie powinien!
Bo cała ta klauzula sumienia to wymysł służący jedynie dobremu samopoczuciu lekarza kosztem pacjentek.
To prawda: nikt nie ma prawa zmuszać nikogo do czynów w jego mniemaniu nieetycznych, grzesznych, czy podłych. Dlatego na ginekologię i parę innych zawodów nie biora z łapanki.
W medycynie specjalizację się wybiera. Jeśli ktoś aborcję uważa za morderstwo a stosowanie środków antykoncepcyjnych za grzech - nie wybiera takiej specjalizacji, w której zakres wchodzi wykonywanie aborcji i przepisywanie środków antykoncepcyjnych.
Każdy z lekarzy odmawiający teraz świadczeń niezgodnych z jego sumieniem wiedział, że wykonywanie ich będzie jego obowiązkiem zanim zdecydował o wyborze specjalizacji. Gdzie było wtedy jego sumienie?
Lekarze powołujący się na klauzulę sumienia i w ogóle wszelcy jej zwolennicy z upodobaniem porównują aborcję do zabójstwa. Skoro tak, to lekarza wykonującego ten zabieg można by porównać do kata. Ale czy ktoś słyszał, żeby ktoś wyuczył się zawodu kata, podjął pracę i odmawiał wykonywania wyroków ze względu na swe wrażliwe sumienie?
Szpitale i wszelkie placówki zdrowia działające w ramach NFZ mają obowiązek świadczenia określonych, zakontraktowanych usług i każdy lekarz podpisujący umowę wie, co będzie w ramach kontraktu miał wykonywać. Jeśli mu na coś sumienie nie pozwala, niech idzie szukać pracy gdzie indziej.
Obserwuj wątek
    • gat45 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 09:01
      Przykro mi, Damo, ale dla mnie Twój wywód się nie broni :( Parę paraleli mi się nie zgadza, ale nie to najważniejsze. Przede wszystkim chodzi o to, że ginekologia to nie tylko aborcja i antykoncepcja, to jednak przede wszystkim damskie choroby i położnictwo. Specjalizacja medyczna to coś więcej i coś innego niż przepis prawny, który zawsze może się zmienić. Czyli - zgadzam się z Tobą, ale nie ze sposobem krytyki.
      Odwracając kota ogonem : wyobraźmy sobie młodego Judyma z pokolenia prof. Chazana, który ginekologię wybrał z powołania do ratowania kobiet, którym ciąża zagraża zdrowotnie lub społecznie i czynił to w najlepszej wierze, zgodnie z prawem i według swych najlepszych umiejętności aż do roku 1993. A wtedy nikt się nie przejął jego zranionym sumieniem ograniczając jego prawo do pełnienia wybranej misji - dlaczego ?

      Tego, że duża część polskiego społczeństwa wierzy, że cztery komórki do kupy równają się donoszonemu płodowi, nie zmieni się szybko. Że mylą potencjał z wynikiem - też. Nie widzą różnicy między tym, co jest, a tym, co się staje. I nie klauzula sumienia jest dla mnie najbardziej przerażająca, ale presja społeczna, która nie pozwala lekarzom, gotowym do przeprowadzenia aborcji, przyznać się do tego. U prof. Chazana bardziej niż klauzulowe postępowanie oburza mnie buta, z jaką to czyni. Całkowity brak szacunku dla myślących inaczej. Pełna znieczulica na los kobiety, której urządził zycie według swojego własnego sumienia. Pewniactwo to nie jest cecha godna kogoś z tak wyczulonym zmysłem moralnym. I dlatego prof. Chazan na mój szacunek nie zasługuje.
      • antyk-acap Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 09:26
        Cały problem wynika z tego że Polacy są kiepskimi katolikami. Zauważ że często betonowi katolicy to neofici. Albo tacy katolicy jak Pazura - po drugim rozwodzie. I na tym polega problem. Bo jeśli nie znasz reguł to starasz się zrobić więcej niż trzeba. Religia niesie ograniczenia? Ale nie wiem jakie. To zakazać wszystkiego!
      • damakier1 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 11:50
        Przede wszystkim chodzi o to, że ginekol
        > ogia to nie tylko aborcja i antykoncepcja, to jednak przede wszystkim damskie c
        > horoby i położnictwo. Specjalizacja medyczna to coś więcej i coś innego niż prz
        > epis prawny, który zawsze może się zmienić.

        Oczywiście, ale mój tekst w żadnym wypadku temu nie przeczy. Nie zmienia to faktu, że w ramach tej specjalizacji mieści się również aborcja i antykoncepcja. Dlatego adept medycyny, wybierając specjalizację, powinien ten fakt uwzględnić w planowaniu swej kariery i albo wybrać inaczej albo z góry przyjąć, że jego kariera będzie mogła się rozwijać poza NFZ, wyłącznie w ramach praktyki prywatnej.

        wyobraźmy sobie młodego Judyma z pokolenia prof. Chaza
        > na, który ginekologię wybrał z powołania do ratowania kobiet, którym ciąża zagr
        > aża zdrowotnie lub społecznie i czynił to w najlepszej wierze, zgodnie z prawem
        > i według swych najlepszych umiejętności aż do roku 1993. A wtedy nikt się nie
        > przejął jego zranionym sumieniem ograniczając jego prawo do pełnienia wybranej
        > misji - dlaczego ?

        Nie bardzo rozumiem ten fragment. Do 1993. roku prawo, owszem obowiązywało inne, ale w kwestii sumienia chyba nic się nie zmieniło? Jeśli młody Judym wtedy uważał, że dokonywanie aborcji z powodów zdrowotnych lub nawet społecznych służy dobru kobiet i nie stoi w sprzeczności z jego sumieniem, to co się zmieniło po roku 1993.? Przecież teraz prawo nie zezwala na nic więcej, a nawet na mniej.
        Nie powstrzyma się też od gorzkiej uwagi, że z tymi młodymi Judymami wybierającymi w tamtym czasie ginekologię to przykład miły, ale nietypowy. Rzeczywiście była wtedy ginekologia bardzo popularna, bo nasze prawo było w tym względzie bardzo liberalne, a w takiej na przykład Szwecji już nie i na aborcjach właśnie można się było niezłego majątku dorobić. Popularne były wtedy dowcipu typu: pokazując na piękną willę, pyta jeden ginekolog drugiego - ładny sobie domek wyskrobałem? I to właśnie to, a nie "judymostwo" tak do ginekologii przyciągało.

        I nie klauzula sumienia jest dla mnie najbardziej przerażająca, ale presja społeczna, k
        > tóra nie pozwala lekarzom, gotowym do przeprowadzenia aborcji, przyznać się do
        > tego.

        Istotne dla mnie jest to, że tak stosowana klauzula sumienia przynosi pacjentkom więcej szkody niż pożytku. Dlatego twierdzę, że powinny obowiązywać jasne i jednoznaczne reguły gry: lekarz każdej specjalności, podejmujący pracę w placówce publicznej jest zobowiązany do skrupulatnego wykonywania wszystkiego, co w danej dziedzinie przewiduje podpisany kontrakt z NFZ. Jeśli mu na coś sumienie, religia albo żona nie pozwala - może otworzyć praktykę prywatną, zmienić zawód albo przejść na utrzymanie żony (żebym się znowu nikomu nie naraziła: jeśli sprawa dotyczy lekarki - zabronic może mąż, a lekarka może przejść na jego utrzymanie).

        Jeszcze raz podkreślam: moje rozważania dotyczą wyłącznie praktyki lekarskiej w ramach NFZ.

        Co do oceny moralnej prof. Chazana - pełna zgoda.
        • dr.krisk Howhg.... 14.06.14, 13:04
          damakier1 napisała:

          > Jeszcze raz podkreślam: moje rozważania dotyczą wyłącznie praktyki lekarskie
          > j w ramach NFZ
          .

          Ten wątek ucieka nawet dziennikarzom (ech.. to obecne dziennikarstwo....) rozmawiającym z prof. Chazanem. Nikt mu przecież nie zabrania otwarcia własnej kliniki, gdzie będą rządziły inne zasady niż w placówkach, które podpisały kontrakt z NFZ. Tylko że wtedy może się okazać, że nie starczy bogobojnych pacjentek...... lepiej niech je NFZ napędza!
          Dlatego według mnie Chazan jest hipokrytą.
        • sclavus Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 14:09
          Masz rację - niemożliwym jest być w ciąży tylko w połowie... ;)
          ... zatem, ginekologiem też nie da się być tylko częściowo!!!
        • magdolot Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 15:12
          damakier1 napisała:

          > Istotne dla mnie jest to, że tak stosowana klauzula sumienia przynosi pacjen
          > tkom
          więcej szkody niż pożytku. Dlatego twierdzę, że powinny obowiązywać ja
          > sne i jednoznaczne reguły gry: lekarz każdej specjalności, podejmujący pracę w
          > placówce publicznej jest zobowiązany do skrupulatnego wykonywania wszystkieg
          > o, co w danej dziedzinie przewiduje podpisany kontrakt z NFZ
          . Jeśli mu na c
          > oś sumienie, religia albo żona nie pozwala - może otworzyć praktykę prywatną, z
          > mienić zawód albo przejść na utrzymanie żony (żebym się znowu nikomu nie narazi
          > ła: jeśli sprawa dotyczy lekarki - zabronic może mąż, a lekarka może przejść na
          > jego utrzymanie).
          >
          > Jeszcze raz podkreślam: moje rozważania dotyczą wyłącznie praktyki lekarskie
          > j w ramach NFZ
          .

          Dokładnie. Przy bazylice w Licheniu jest wszak poradnia naprotechnologii przyjmująca za ciężkie pieniądze pary sakramentalne małżeńskie katolickie. Uważam, że to świetne miejsce dla profesora Chazana i nawet jeżeli go nie stać na otworzenie prywatnej praktyki, to w Licheniu zostanie przyjęty z otwartymi ramionami i z pewnością z głodu nie zginie.
        • opornik4 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 15.06.14, 02:25
          damakier1 napisała:
          > Jeszcze raz podkreślam: moje rozważania dotyczą wyłącznie praktyki lekarskie
          > j w ramach NFZ
          .

          A jak miało by być w przypadku, gdyby została zalegalizowana eutanazja?
          Katem musiałby być każdy lekarz - czy?

          Poza tym - składki na obowiązkowe na ubezpieczenie zdrowotne płacą wszystkie kobiety, niby z jakiej paki znaczna grupa kobiet miała by być zmuszona do korzystania z leczenia się tylko prywatnie?
    • dobry-termin Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 09:24
      Szanowni Państwo, tak więc mamy nagonkę medialną na warszawskiego profesora w pełnym biegu. A w innej telewizji w wywiadzie widzimy i słyszymy zupełnie co innego (no coś takiego!?)
      No, i teraz niektórzy mają kłopot...oczywiście z tym pluralizmem. Ktoś wymyślił ten pluralizm i teraz niech szybko i skutecznie zaradzi... Czy Pani "dama" już znalazła jakieś wyjście ?
      • antyk-acap Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 09:27
        Owszem. Pierdol się katofaszysto!
      • sclavus Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 10:25
        ... to tak, jak z Kamińskim...
        Prokuratura ustaliła jedno a Kamiński w sejmie swoje (no, nie usłyszeliśmy bo tajne - wiemy tylko, że różnica wynosi 180° a jest jeszcze Seremet...)
        I teraz nie wiem (może pomożesz?), czy Chazan, jak Kamiński, czy też Kamiński, jak Chazan... boć to jedna rodzina!
    • adam111115 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 09:30
      Ten, tfu, profesor ginekolog powinien pokazowo wylecieć dyscyplinarnie, powinno mu się odebrać prawo do zawodu i postawić przed sądem za spowodowanie zagrożenia życia pacjentki poprzez zaniechanie. I tylko bezwzględne więzienie podane do wiadomości publicznej może ostudzić zapały naszych talibów
      • gat45 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 09:43
        adam111115 napisał:

        [...] I tylko bezwzględne więzienie podane do
        > wiadomości publicznej może ostudzić zapały naszych talibów

        Moim zdaniem mylisz się z tym ostudzeniem. Wprost przeciwnie. To byłoby tworzenie męczenników, a męczennikami fanatyzm się żywi.
        • remez2 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 09:45
          gat45 napisała:
          > Moim zdaniem mylisz się z tym ostudzeniem. Wprost przeciwnie. To byłoby tworzen
          > ie męczenników, a męczennikami fanatyzm się żywi.
          A także głupotą i hipokryzją. Menu jest urozmaicone.
        • adam111115 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 11:45
          Nie zgadzam się. Męczennictwem można by usprawiedliwić wszystko. Tymczasem prawo zostało złamane i to w sposób drastyczny i perfidny. Przed kamerami, z uśmiechem na ustach tego, tfu, ginekologa
      • dobry-termin Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 09:44
        adam111115 napisał:

        > Ten, tfu, profesor ginekolog powinien pokazowo wylecieć dyscyplinarnie,

        -
        • antyk-acap Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 09:47
          Kłamiesz to ty - pomoc polegała na oferowaniu śmierci w męczarniach?
          • dobry-termin Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 09:51
            antyk-acap napisał:

            > Kłamiesz to ty - pomoc polegała na oferowaniu śmierci w męczarniach?


            ...ech, znowu jakiś Kolega niedoinformowany... skąd się tu takie durnie biorą, czyżby z tvn?
            • antyk-acap Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 09:54
              Odpowiedz na czym miała polegać owa pomoc.
            • sclavus Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 10:32
              ... a ty, to twierdzenie o "wysokim stopniu ryzyka" dzieci z in vitro, to jak podlejszego gatunku prestidigitator królika, z cylindra wyciągnąłeś...
              Dobrze, że nie zaznaczyłeś, że mają bruzdę na czole!!
              ***
              uFielbiam tÓmaństFo!!
              • dobry-termin Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 12:32
                Nie, Szanowny Kolego "sclavus", to są oświadczenia zgodne z opinią dostępną w fachowej literaturze skrzętnie ukrywanej przez lobby aborcyjne. To wie każdy, nawet mało rozgarnięty służbowy jełop partyjny. Pytania typu " dawaj linka" itp. są jedynie ich żałosnym skowytem. Przepraszam, jeżeli kogoś z Was uraziłem, oczywiśsie Szanowni Dyskutanci nie należą do grupy tych co skowyczą. A może jednak?
                • volupte Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 14:13
                  No to dawaj linka ...uuuuuuuuuuuuuu
                • sclavus Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 17:27
                  W fachowej, powiadasz???
                  Nigdy bym nie przypuścił, że kościelna literatura, to fachowa literatura!
                  Nigdy!!!
                  --
                  Kaczyński?... Jarosław??...
                  ... to jest człowiek, który widzi i słyszy nie tylko to, co chce widzieć i słyszeć, ale i jak chce to widzieć i słyszeć... Na domiar złego, jest nikczemnej postury...
                • lech1966 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 16.06.14, 19:03
                  dobry-termin napisał(a):

                  > Nie, Szanowny Kolego "sclavus", to są oświadczenia zgodne z opinią dostępną w f
                  > achowej literaturze skrzętnie ukrywanej przez lobby aborcyjne. To wie każdy, na
                  > wet mało rozgarnięty służbowy jełop partyjny. Pytania typu " dawaj linka" itp.
                  > są jedynie ich żałosnym skowytem. Przepraszam, jeżeli kogoś z Was uraziłem, ocz
                  > ywiśsie Szanowni Dyskutanci nie należą do grupy tych co skowyczą. A może jednak

                  Następny nawiedzony po Jezusie... "Wiem ale nie powiem" to ma być dyskusja????
                  Wsadź sobie te "wiedzę" tam gdzie jest ciemno... Podobno wiesz gdzie to jest!!!!
            • scoutek Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 14:07

              dobry-termin napisał(a):
              > ...ech, znowu jakiś Kolega niedoinformowany... skąd się tu takie durnie biorą,
              > czyżby z tvn?

              raczej z Radia M.
        • magdolot Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 14:51
          dobry-termin napisał(a):

          > A czy Kolega wie, że to dziecko było z probówki a takie dzieci zwykle w wysokim
          > stopniu obciążone są wszelkimi wadami, czy Kolega to wie?!

          Usilnie proszę Kolegę o podparcie tej tezy. Najlepiej argumentami z zakresu wiedzy medycznej. I nie mam tutaj na myśli "katolickiej wiedzy medycznej", tylko taką powszechną tj. opartą na podstawach naukowych, a nie na pobożnych życzeniach "moralnych".
          Czekam.
      • damakier1 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 12:03
        adam111115 napisał:

        > Ten, tfu, profesor ginekolog powinien pokazowo wylecieć dyscyplinarnie, powinno
        > mu się odebrać prawo do zawodu [...]

        Spokojnie...! ;) Wystarczy rozwiązać kontrakt z NFZ.

        ---------
        "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
        (aut.: ToJaJurek)

        Wrona i inne zwierzaki
      • opornik4 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 15.06.14, 02:30
        adam111115 napisał:

        > powinno
        > mu się odebrać prawo do zawodu i postawić przed sądem za spowodowanie zagrożen
        > ia życia pacjentki poprzez zaniechanie.

        Zycie pacjentki nie jest zagrożone, mało tego - ta kobieta nadal korzysta z leczenia w Szpitalu Swiętej Rodziny.
        Gdyby czuła się tam mało komfortowo, to chyba zmieniła by placówkę zdrowotną - czy?

        Dodam jeszcze, że ta pani próbowała uzyskać ową "procedurę medyczną" u dwóch innych lekarzy, a ci jej odmówili, choć Deklaracji Wiary nie podpisali. Więc?
    • pies_na_czarnych Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 10:17
      Damo. Nazywanie tego COŚ bo nie przechodzi mi przez gardło słowo profesor jest nadużyciem. Człowiekiem tego coś na pewno nie można nazwać, a lekarzem na pewno NIE.
      • opornik4 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 15.06.14, 02:33
        pies_na_czarnych napisała:

        > Człowiekiem tego coś na pewno nie można nazwać, a lekarzem na pewno
        > NIE.

        Ja bym powiedziała odwrotnie - p. profesor jest w pełni CZŁOWIEKIEM, bo posiada prawe, niewypaczone sumienie.
    • sclavus Ja dodam, 14.06.14, 10:19
      że ci lekarze, odmawiają "posiadania" sumienia kobietom... a w najlepszym wypadku uważają, że ich sumienie ma jakąś wyższą wartość... od sumienia kobiecego!!
      ... a to prowadzi prościutko do paranoi!!
      • antyk-acap Re: Ja dodam, 14.06.14, 10:35
        Jak to powiedział jeden z ojców Kościoła - "Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyźnie."
      • pies_na_czarnych Re: Ja dodam, 14.06.14, 12:17
        Nie mów lekarze. Ten przypadek to swołocz.
        • sclavus Re: Ja dodam, 14.06.14, 14:07
          A ten, który wmówił kobiecie, że dziecko urodzi się zdrowe i że pierwsze dziecko jest zdrowe a kobieta ostała się z dwojgiem ciężko upośledzonych dzieci
          Co prawda, to było 15 lat temu, szpital zapłacił odszkodowanie, ale ten sqrviel ginekolog, ciągle i nieprzerwanie jest dyrektorem!!!
    • wariant_b Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 10:23
      Zwykle w podobnych sytuacjach przypomina mi się plakat wyborczy
      Lecha Kaczyńskiego na tle kochającej rodziny.

      Więc tytułem ciekawostek z:
      www.znanylekarz.pl/bogdan-chazan/ginekolog/warszawa
      Zdecydowanie odradzam. Prof Chazan jest bardzo uprzejmy,ale...cyniczny
      i oszukuje pacjentki. Prosilam go,zeby w szpitalu na uk. Madalinskiego zalozyl
      mi spirale. Odmowil, bo "sumienie mi nie pozwala". Potem, w gabinecie
      na ul. Emilii Plater zalozyl mi ja osobiscie. Tylko,ze tym razem zaplacilam solidnie.
      O tej dwulicowosci prof Chazana slyszalam tez od innych pacjentek. Odradzam


      potwierdzam zle opinie o tym lekarzu;prowadzil moja ciaze i obiecal,ze bedzie
      przy porodzie,a w chwili porodu po prostu mnie zostawil. Trzeba bylo zrobic
      ciecie cesarskie,a dr Chazan zniknal,nie moglam sie z nim skontaktowac.
      Potem lekarze z oddzialu gdzie jest kierownikiem powiedzieli mi,ze zawsze tak robi,
      bo ostatnie ciecie cesarskie robil 20 lat temu. Po prostu mnie oszukal. Nie polecam

      • volupte Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 11:27
        Opinie , 18 dobrych , 15 złych generalnie jak na profesora to słaby.
        • wariant_b Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 17:28
          volupte napisał:
          > Opinie , 18 dobrych , 15 złych generalnie jak na profesora to słaby.

          Nie patrzyłbym tak na to - część negatywnych opinii jest pokłosiem wystąpień
          że tak powiem, politycznych, z udziałem profesora. Ale w tych, które można
          uznać za w miarę obiektywne zarzutów jest sporo, zwłaszcza w zakresie
          umiejętności korzystania z nowszych metod i narzędzi diagnostycznych.
          Rysuje się nam Chazan trochę jak ideolog, którego rzucili na trudny odcinek.
          Wygadany jest na pewno i to według wszystkich pacjentów.

          Natomiast fajnie, że są w Internecie miejsca poniekąd pozaczasowe
          i mało dotknięte polityczną doraźnością - więcej można tam znaleźć
          o ludziach, niż na czołówkach gazet.
      • opornik4 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 15.06.14, 02:45
        wariant_b napisał:
        Prosilam go,zeby w szpitalu na uk. Madalinskiego zalozyl
        > mi spirale. Odmowil, bo "sumienie mi nie pozwala". Potem, w gabinecie
        > na ul. Emilii Plater zalozyl mi ja osobiscie. Tylko,ze tym razem zaplacilam sol
        > idnie.

        Tutaj mamy nie tylko ewidentne kłamstwo, ale i rzucenie fałszywego oskarżenia, co jest już karalne.
        Przede wszystkim - w publicznych szpitalach spirali się nie zakłada, bo jest to usługa, której kosztów NFZ nie pokrywa.

        > Potem lekarze z oddzialu gdzie jest kierownikiem powiedzieli mi,ze zawsze tak r
        > obi,
        > bo ostatnie ciecie cesarskie robil 20 lat temu.

        Tutaj też autorka tego wpisu mija się z prawdą.
        P. profesor słynie z tego, że w razie potrzeby robi cc (wykonuje cesarskie cięcia do teraz), a przy tym jest jednym z niewielu lekarzy, którzy potrafią przeprowadzić cc u pacjentki, u której jest to np. siódma cesarka z kolei.

        Dodam jeszcze, że odkąd profesor Chazan jest dyrektorem Szpitala Świętej Rodziny, w placówce trzykrotnie wzrosła liczba odbieranych porodów, a śmiertelność okołoporodowa jest dwukrotnie niższa niż średnia krajowa.
        • lech1966 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 16.06.14, 19:11
          opornik4 napisała:

          > wariant_b napisał:
          >
          > Dodam jeszcze, że odkąd profesor Chazan jest dyrektorem Szpitala Świętej Rodzin
          > y, w placówce trzykrotnie wzrosła liczba odbieranych porodów, a śmiertelność ok
          > ołoporodowa jest dwukrotnie niższa niż średnia krajowa.

          To w szpitalu Świętej Rodziny umierają dzieci?? Jak to wtedy tłumaczycie panie Oporniku????
          Ze bog zasnłął na chwile ?czy ze reka opaczności sie omsknęła?? Najlepszy specjalista Chazan,,,boża pomoc,,podpisana deklaracja i tak nie pomaga?? I tak dzieci umierają?? Ale juz te narodzone..
    • dr.krisk Całkowicie sie zgadzam. 14.06.14, 10:49
      Jest mnóstwo zawodów nie kłujących w obolałe sumienia. Obróbka skrawaniem na przykład.
      • pies_na_czarnych Re: Całkowicie sie zgadzam. 14.06.14, 12:23
        Podatnik zapłaci po werdykcie w Sztrarsburgu.
        • opornik4 Re: Całkowicie sie zgadzam. 15.06.14, 02:49
          pies_na_czarnych napisała:

          > Podatnik zapłaci po werdykcie w Sztrarsburgu.

          Sądzę, że wątpię.
          Gdyby tak miało być, to omawiana pacjentka zmieniła by szpital, jednak zdecydowała się pozostać pod opieką Szpitala Swiętej Rodziny.
    • widz102 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 12:25
      Socjaliści i lewacy nadal jak widzę są mistrzami w "rozwiązywaniu" problemów które sami tworzą.
      Pytanie pomocnicze: czy nfz i zus są w ogóle ludziom potrzebne do czegoś, czego nie mogliby sami sobie zapewnić, np. w drodze solidarności pokoleniowej a zwłaszcza indywidualnych polis i planów emerytalnych?
      Chciecie urzędników i polityków z totalną władzą nad ekonomicznymi decyzjami samodzielnych obywateli i tym samym "moralnymi" aspektami systemów lecznictwa i zabezpieczenia socjalnego, to czemu się salonowi lewicowcy dziwicie? Oddajcie państwu jeszcze więcej indywidualnej wolności, będziecie jeszcze szczęśliwsi.
      Boszsz... jak konie, k..., jak konie...
      z klapkami na oczach, wędzidłami w pyskach i batem nad karkami...
      • dr.krisk Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 12:42
        widz102 napisał:

        > w drodze solidarności pokoleniowej a zwła
        > szcza indywidualnych polis i planów emerytalnych?
        Genialny pomysł. Zwłaszcza ta "solidarność pokoleniowa".
        To już wolę NFZ i ZUS.
        • m.c.hrabia Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 13:10
          Genialny pomysł. Zwłaszcza ta "solidarność pokoleniowa".

          ma rację jak zawsze z "resztom"

          forum.gazeta.pl/forum/w,28,149885615,150103998,Re_Putin_potwierdzil_moja_analize_w_100_procenta.html
      • damakier1 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 12:51
        widz102 napisał: nt

        Nie rozmawiamy w tym wątku o wadach i zaletach różnych systemów społecznych i ekonomicznych, a zwłaszcza o wyższości nowej prawicy nad lewicą.
        • widz102 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 13:12
          Naprawdę? To tym samym bez przerwy i z uporem ideologów z KC PZPR rozmawiacie przy okazji ginekologa z misją o lepszych i gorszych spodobach centralnego rozdziału kartek na żywność i lepszym czy gorszym łapaniem spekulantów a nie nad efektywnymi i całościowymi rozwiązaniami likwidującymi podstawowy powód choroby i degrengolady tych systemów. I idziecie w tę samą ślepą uliczkę, która wykończyła w latach 80. waszych ideowych poprzedników: jeszcze większej kontroli nad NICZYM. Powodzenia życzę. Gdy wam to wszystko na wasze pełne ideolo głowy spadnie.
          Naprawdę nikt z wad nie zauważył, że to temat zastępczy podrzucony wam przez cwanych speców ekipy rządzącej, by zamaskować krach systemu?
          Jak kiedyś Owsiak miał przykryć kradzież na wyrwę oszczędności ludzi przez nutrię?
          Ile razy będziecie jeszcze tańczyć jak marionetki pod melodyjki wygrywane przez cwaniaków udających rząd czy "opozycję"?
          • pies_na_czarnych Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 13:19
            Nie słyszałem nigdy aby PZPR zaglądał w damskie majtki.
            • volupte Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 13:23
              Zagladał i kolekcjonował informacje np. akcja ,,Hiacynt".
              • pies_na_czarnych Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 13:26
                volupte napisał:

                > Zagladał i kolekcjonował informacje np. akcja ,,Hiacynt".

                No chyba, że kaczynski damskie majtki nosi :))
          • volupte Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 13:21

            > Ile razy będziecie jeszcze tańczyć jak marionetki pod melodyjki wygrywane przez
            > cwaniaków udających rząd czy "opozycję"?
            Oni nic nie udaja , to jest rzad i opozycja. Wielu, ani jedni ani drudzy, nie odpowiadaja , ale nie widzę w polityce liberalnej gospodarczo i światopogladowo partii. Tobie to juz chyba tylko JKM pozostał :-)
            • widz102 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 13:39
              Ciągle patrzysz w splajtowaną przeszłość? Po co? Ona już zgniła. ;)
              A przecież idą naprawdę interesujące czasy... Trochę odwagi.
              • m.c.hrabia Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 13:48
                A przecież idą naprawdę interesujące czasy... Trochę odwagi.


                Po przejściu na złoto za ropę wartość rynkowa dolara drastycznie spada i mamy początek armaggedonu.. Czy ja wszystko muszę tu od podstaw tłumaczyć?A guzik! Nie chce mi się!
                • widz102 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 14:01
                  Ty byś nie zauważył końca świata nawet jak by ci anioł zagłady na głowę nas...ł, naczelny forumowy głupku:). A co dopiero np. juana jako waluty rezerwowej zamiast dolara. Spoko, doczekasz się. Aniela kupa już na ciebie leci, hrabio . :) To już tylko kwestia czasu, ale nie zaprzątaj sobie tym swego malutkiego łebka, bo zapomnisz o oddychaniu. Tyle.
                  • m.c.hrabia Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 14:08
                    masz 100% racji jak zawsze z "resztom"
                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,149885615,149885615,Putin_potwierdzil_moja_analize_w_100_procentach.html
                    • volupte Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 14:12
                      złoto drozeje , juz 1277$ za uncję ;-)
                      • widz102 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 14:32
                        Volupte, nie gorączkuj się tak, tylko akumuluj. No chyba że nie masz za co. Pamiętaj, że uwzględniając rzeczywistą utratę wartości błyskawicznie dodrukowywanego, więc równie błyskawicznie jadącego w dół dolara, dzisiejsza cena złota w dolarze z 2002 r wynosiłaby poniżej 600 usd/oz, a srebra poniżej 9. Czyli i tak już jest realnie dwukrotnie wyższa niż wówczas. Poczytaj sobie teksty nawet w mainstreamowej prasie jak to kolejne kraje odchodzą od rozliczeń w dolarze za petrosurowce , jak ten proces przyspieszył w2014 r. i zastanów się, jak długo jeszcze FED będzie tajnie sprzedawać swoje obligacje za pośrednictwem europejskiego banku centralnego i np... Belgii... Nie słyszałeś o tym niedawnym dealu?
                        Skoro z aktualnych analiz wynika, że trwa światowa wyprzedaż amerykańskich obligacji przez instytucje finansowe i kraje.
                        • volupte Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 14:37
                          Tylko pytanie , czy to załamanie dolara , co dziwne że juz dawno sie nie stało , nie jest przypadkiem w interesie .....USA. Jaki procent długu im ,,pójdzie sie ....je..." ?
                        • pies_na_czarnych Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 14:49
                          widz102 napisał:

                          > Volupte, nie gorączkuj się tak, tylko akumuluj. No chyba że nie masz za co. Pam
                          > iętaj, że uwzględniając rzeczywistą utratę wartości błyskawicznie dodrukowywane
                          > go, więc równie błyskawicznie jadącego w dół dolara, dzisiejsza cena złota w d
                          > olarze z 2002 r wynosiłaby poniżej 600 usd/oz, a srebra poniżej 9. Czyli i tak
                          > już jest realnie dwukrotnie wyższa niż wówczas. Poczytaj sobie teksty nawet w m
                          > ainstreamowej prasie jak to kolejne kraje odchodzą od rozliczeń w dolarze za pe
                          > trosurowce , jak ten proces przyspieszył w2014 r. i zastanów się, jak długo jes
                          > zcze FED będzie tajnie sprzedawać swoje obligacje za pośrednictwem europejskieg
                          > o banku centralnego i np... Belgii... Nie słyszałeś o tym niedawnym dealu?
                          > Skoro z aktualnych analiz wynika, że trwa światowa wyprzedaż amerykańskich obli
                          > gacji przez instytucje finansowe i kraje.

                          Głupoty gadasz. Inwestuj w szwajcarskie firmy walczące z rarkiem. Tylko za dywidendy bedziesz żył OK.
                        • volupte Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 17:05
                          Uwaga , uwaga nadchodzi :-)www.bankier.pl/wiadomosc/Chiny-maja-drugie-najwieksze-zloza-zlota-na-swiecie-7216095.html
                      • pies_na_czarnych Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 14:44
                        Jestem miliarderem :))))
              • volupte Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 14:07
                Nie ida , tylko zyjemy w ciekawych czasach. A co nowego nadchodzi .....raczej długo nie nadejdzie , najpierw musimy splajtowac jak Grecja.
          • damakier1 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 14:18
            widz102 napisał:

            > Naprawdę? To tym samym bez przerwy i z uporem ideologów z KC PZPR rozmawiacie [...]

            Bardzo Cię proszę, żebyś nie zwracał się do mnie przez "wy".
            • widz102 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 14:34
              Pluralis majestatis, Damo:)
              • magdolot Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 15:01
                Nie rozumiem Twojego wjazdu w ten wątek, Widzu. Sensowniej by było poszukać sobie wyspy niczyjej na jakimś oceanie, a nuż jeszcze znajdziesz i będziesz tam żył długo i szczęśliwie [przynajmniej do momentu, kiedy to zaprawiony znienacka w ciemię kokosem spadającym z palmy, będziesz się musiał samodzielnie zoperować by przeżyć].
                • widz102 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 15:54
                  To nie klauzula jest chora a ginekolog łajza, tylko system jest bandycki, a politycy łotry.
                  Teraz rozumiesz, Magdolocie?
                  • volupte01 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 16:03
                    Jaki ludek , tacy politycy:-)
                    • widz102 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 16:13
                      Taki ludek, jaki wychowali sobie przez ćwierć wieku politycy. Owszem - taki ludek politykom jest baaardzo na rękę. Sęk jednak w tym że nawet najbardziej przeorany mentalnie ludek jak uczy historia ZAWSZE jest nieobliczalny gdy politycy go odpowiednio mocno wk...urzą . I objawia się to zawsze z dnia na dzień. Eurowybory to był znamienny prognostyk. Dla nutrii et consortes.
                      • volupte Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 16:33
                        Najpierw musi byc krach a nie tylko perturbacje:-)
                  • magdolot Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 16:55
                    Nie, to hipokryzja jest bandycka i piramidalna.
                    Łatwiej zmienić klauzulę niźli system.
                    Nasz system chyba unikalny nie jest, a w innych krajach o podobnym systemie kobiety nie umierają bez możliwości dostępu do skutecznego leczenia ponieważ ich stan [wg. lekarza "błogosławiony"] i dobro płodu [w stosunku do kobiecego życia nadrzędne] ich leczenie wyklucza, nie ślepną zmuszone urodzić przez świętą nadrzędność sumienia lekarza, nie bywają zmuszane do rodzenia dzieci nie mających szans na przeżycie i przyglądania się jak one umierają.
                    Dość.

                    Obserwuję to, co się dzieje w mediach i mam wrażenie, że właśnie na to ćwierć wieku czekałam i nie dam tego rozmydlić i znowu rozmyć w pierdołach.
                    Dość.

                    Pora przetrzepać tyłki tych podmiotowych panów w garniturach i tych podmiotowych pań w garsonkach, którzy zwykłym kobietom podmiotowości odmawiają.
                    Dość.

                    Dość upokarzania kobiet, dość uprzedmiotowiania kobiet, dość "moralnego" masakrowania kobiecej psychiki, dość składania kobiet na ołtarzach. A nade wszystko dość ustawiania kobiet przeciwko ich własnym dzieciom.
                    Dość.
                    • gat45 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 17:08
                      Brawo, Magdolocie ! To "dość" ma wagę "J'accuse" pana Emila Z.
                      Najwyższy czas zrobić porządek i wygospodarować miejsce na sumienie pacjentki, bo na razie rozpychające się sumienia lekarskie całkowicie je przytłaczają.
                      Na dobry początek trzeba przestać operować w sferze oficjalnej pojeciem "dziecko" mówiąc o tworach organicznych od zygoty do płodu oraz nie nazywać od razu "matką" kobiety, która poczęła. W języku oficjalnym niech matka powstaje z chwilą przecięcia pępowiny. Bo to zygotowe dziecko i jednodniowa matka to czysty Orwell. Ale, jak u Orwella, język robi swoje.
                      • pies_na_czarnych Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 18:19
                        Według katolskiej polityki kobieta powinna zawsze mieć prawo do miejsca siedzącego w tramwaju i pierwszeństwo w kolejce bo przecież miała switeźia :)
                      • magdolot Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 18:22
                        gat45 napisała:

                        > Brawo, Magdolocie ! To "dość" ma wagę "J'accuse" pana Emila Z.
                        > Najwyższy czas zrobić porządek i wygospodarować miejsce na sumienie pacjentki,
                        > bo na razie rozpychające się sumienia lekarskie całkowicie je przytłaczają.
                        > Na dobry początek trzeba przestać operować w sferze oficjalnej pojeciem "dzieck
                        > o" mówiąc o tworach organicznych od zygoty do płodu oraz nie nazywać od razu "m
                        > atką" kobiety, która poczęła. W języku oficjalnym niech matka powstaje z chwilą
                        > przecięcia pępowiny. Bo to zygotowe dziecko i jednodniowa matka to czysty Orwe
                        > ll. Ale, jak u Orwella, język robi swoje.

                        Chyba jest nawet gorzej, droga Gat. Od 21 lat żyję w kraju, w którym słowo matka oznacza "kobietę, która swojego dziecka nie zabiła ponieważ obroniła je przed nią ustawa antyaborcyjna". To polskie pozawerbalne znaczenie słowa "matka", które mnie upokarza i ciężko obraża. Myślę, że nie tylko mnie jedną.

                        Kobieta, która oskarżyła Chazana, chciała zaoszczędzić swojemu dziecku cierpień, dlatego postanowiła go jednak nie urodzić. Pan doktor nie dał jej tego zrobić. Dziś podmiotowy pan doktor wygłosił publicznie zachwyty nad swoją moralną decyzją i zapowiada serię operacji, gdy dziecko się urodzi. Przeszczepią mu mózg? Pan doktor zamierza oddać mu własny? Nie przyjęłabym. To, co zrobił zamierza dodatkowo okrasić uporczywą terapią? Teraz będzie tę kobietę przekonywał szantażem moralnym, by dała ze swego dziecka zrobić eksperymentalnego króliczka katolicko-medycznego?
                        Jeszcze nie ma dość?!

                        W tym miejscu mam problem z określeniem "matka", bo ta kobieta z pewnością na nie zasługuje. To Matka przez duże M. Matka Boska nie miała aż takich problemów i miała swoje 33 lata radości z macierzyństwa. Jest kochana, podziwiana, wyniesiona na ołtarze. Od dwóch tysięcy lat ludzie współczują Jej cierpieniu.
                        Ja bardziej współczuję Tamtej Kobiecie, Tej Która Oskarżyła Doktora Chazana. I mam nadzieję, że Ona to wszystko zniesie, a Jej cierpienia zostaną jakoś przez los wynagrodzone. I mam nadzieję, że Jej Mąż będzie ją wspierał. I mam także nadzieję, że doktora Chazana piekło pochłonie i będzie się w nim smażył przez wieczność. A jeśli Bóg istnieje i rzeczywiście jest miłosierny, to ograniczy mu karę do kilku milionów lat.
                        • pies_na_czarnych Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 20:02
                          magdolot napisała:

                          > gat45 napisała:

                          > Kobieta, która oskarżyła Chazana, chciała zaoszczędzić swojemu dziecku cierpień
                          > , dlatego postanowiła go jednak nie urodzić. Pan doktor nie dał jej tego zrobić
                          > . Dziś podmiotowy pan doktor wygłosił publicznie zachwyty nad swoją moralną dec
                          > yzją i zapowiada serię operacji, gdy dziecko się urodzi. Przeszczepią mu mózg?
                          > Pan doktor zamierza oddać mu własny? Nie przyjęłabym. To, co zrobił zamierza do
                          > datkowo okrasić uporczywą terapią? Teraz będzie tę kobietę przekonywał szantaże
                          > m moralnym, by dała ze swego dziecka zrobić eksperymentalnego króliczka katolic
                          > ko-medycznego?
                          > Jeszcze nie ma dość?!
                          >
                          > W tym miejscu mam problem z określeniem "matka", bo ta kobieta z pewnością na n
                          > ie zasługuje. To Matka przez duże M. Matka Boska nie miała aż takich problemów
                          > i miała swoje 33 lata radości z macierzyństwa. Jest kochana, podziwiana, wynies
                          > iona na ołtarze. Od dwóch tysięcy lat ludzie współczują Jej cierpieniu.
                          > Ja bardziej współczuję Tamtej Kobiecie, Tej Która Oskarżyła Doktora Chazana. I
                          > mam nadzieję, że Ona to wszystko zniesie, a Jej cierpienia zostaną jakoś przez
                          > los wynagrodzone. I mam nadzieję, że Jej Mąż będzie ją wspierał. I mam także na
                          > dzieję, że doktora Chazana piekło pochłonie i będzie się w nim smażył przez wie
                          > czność. A jeśli Bóg istnieje i rzeczywiście jest miłosierny, to ograniczy mu ka
                          > rę do kilku milionów lat.
                    • widz102 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 17:09
                      Zgoda
                      -----------------
                      "To państwo istnieje tylko teoretycznie. Praktycznie już nie istnieje"
                      Pan Sienkiewicz, najlepiej poinformowany członek ekipy D.Tuska
                    • damakier1 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 17:21
                      No to widzę, żeśmy tu doszli do tego, jak mu tam.... consensusu.
                    • pies_na_czarnych Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 18:14
                      DOŚĆ,
              • damakier1 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 15:18
                widz102 napisał:

                > Pluralis majestatis, Damo:)

                :) Mimo to, podtrzymuję swoją prośbę.
    • wariant_b Daliśmy sobie przerobić państwowy szpital 14.06.14, 18:52
      na Szpital im. Świętej Rodziny i wcisnąć katotaliba na dyrektora.
      To jest makabrą, a nie to. że katotalib ze Szpitala im. Świętej Rodziny
      okazał się prawdziwym katotalibem, a nie tanią podróbką.
      • magdolot Re: Daliśmy sobie przerobić państwowy szpital 14.06.14, 22:43
        Masz słuszność.
        A ja mam także nadzieję, że mamy tego dość.

        Takie coś mi się wylało spod pióra. Przepraszam jeżeli mówię "my" za kogoś, po prostu mam nadzieję, że jest "nas" więcej. Starałam się pisać tak, żeby jak najwięcej "nas" się na "nas" załapało.
        ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
        Mamy bliskich, tworzymy rodziny.
        To my i nasze decyzje powinny się liczyć, bo my w rodzinach wiemy co dla nas najlepsze i co jest mniejszym złem i o naszych rodzinach wspólnie decydujemy i także wspólnie ponosimy konsekwencje naszych decyzji, bo to my jesteśmy za nasze rodziny odpowiedzialni. My: mąż i żona, dorośli, partnerzy. My wiemy, na co możemy się porwać a czemu nie podołamy, to my się nawzajem wspieramy i poza sobą samymi nie bardzo mamy na co ani na kogo liczyć.

        Bardzo chętnie przyjmiemy każdą fachową radę, przemyślimy każdą dostarczoną nam informację, będziemy wdzięczni za pomoc nam świadczoną przez najróżniejszych specjalistów, ale sorry, ostateczny wybór jest nasz, bo to my ponosimy latami jego konsekwencje.

        My chcemy ufać specjalistom, nie chcemy się ich obawiać!

        My także mamy sumienie. Nie gorsze niż inni. I także nie lepsze. Lepsze można mieć rozeznanie, ale nie sumienie. We własnej rodzinie to my mamy najlepsze rozeznanie.

        My, zwykła polska rodzina, żyjemy najlepiej jak potrafimy, staramy się jak możemy. Wielu z nas bierze sobie za wzór Świętą Rodzinę, ale jednak wolelibyśmy, żeby nasze dzieci przychodziły na świat w Szpitalu im. Zwykłej Polskiej Rodziny. Państwo to organizacja świecka, dlatego powinno nam pomagać osiągnąć zwykłe przyziemne szczęście, radość z dzieci i wnuków.

        Jeśli życzymy sobie dążyć do świętości, chodzimy do kościoła po wsparcie duchowe i dobrą radę jak możemy zasłużyć na zbawienie. Nie chodzimy w tym celu do urzędów państwowych, do szpitali i sądów. Nie mieszajmy porządków. Nasze podatki to nie zadatek na świętość, tylko zwyczajna mamona i nie za to mamonę my państwu płacimy, by ono nas przybijało do krzyża tudzież umoralniało. Za to płacimy na tacę i po kolędzie. To państwo daje nam na osiemnaste urodziny dowody osobiste i potwierdza nimi, że jesteśmy dorośli i sami odpowiadamy za swoje czyny. To oznacza, że zasługujemy na zaufanie państwa tak długo, dopóki go nie zawiedziemy. Niech nasze państwo będzie konsekwentne i niech ono nas nie zawodzi.



      • opornik4 Re: Daliśmy sobie przerobić państwowy szpital 15.06.14, 03:26
        wariant_b napisał:

        > na Szpital im. Świętej Rodziny i wcisnąć katotaliba na dyrektora.
        > To jest makabrą, a nie to. że katotalib ze Szpitala im. Świętej Rodziny

        Wobec tego proponuję:
        - zwolnić dyrektora, następny bez wątpienia zatrudni aborcjonistów,
        - zmienić nazwę placówki na "Pod wezwaniem Heroda".

        Wtedy szpital, któremu przyznano tytuł "przyjazny dziecku", otrzyma tytuł "rzeźnia".
        • wariant_b Re: Daliśmy sobie przerobić państwowy szpital 15.06.14, 09:21
          opornik4 napisała:
          > Wobec tego proponuję:
          > - zwolnić dyrektora, następny bez wątpienia zatrudni aborcjonistów,
          > - zmienić nazwę placówki na "Pod wezwaniem Heroda".

          Dyr. Chazan osiągnął już wiek emerytalny. Pora na następcę.
          Ale nie chodzi o to, czy będzie on "aborcjonistą" czy "sumieniowcem",
          tylko jaka procedura konkursowa go wyłoni i czy będzie to osoba
          z politycznego nadania, czy faktycznie najlepszy możliwy fachowiec.

          Nie mamy żadnego szpitala "pod wezwaniem", natomiast "św. Rodziny"
          już kilka - i nie były to powroty do dawnej nazwy, ale zwykłe zawłaszczenia.
          Dowód na to, kto tu rządzi.
    • dystans4 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 14.06.14, 23:43
      Ponieważ nie chcę strzępić języka i nudzić, nie będę powtarzał argumentów i opinii już wygłoszonych. Dodam, że wczoraj czy przedwczoraj profesor wystąpił w tv i kłamał gorzej, niż suka Dorna. Powiedział, że prawo naturalne zawiera w sobie zakaz aborcji, podczas gdy nie jest to prawdą, wystarczy poczytać, żeby się przekonać. Ciemny lud kupował to jeszcze 10 lat temu, później ucichło, bo kłamstwo szyte nazbyt grubymi nićmi. Ale do prof. Chazana, jego postawy etycznej (p. uwagi cytowane wyżej) pasuje.
    • privus Re: Daliśmy sobie wmówić kolejny immunitet 15.06.14, 00:06
      bezkarności postępowania i tyle na ten temat. Czekam na kolejne deklarację i klauzule sumienia następnych zawodowców. Np architektowi sumienie nie pozwalało na zatwierdzenie użycia cementu w budowie obiektu zgodnie z obowiązującymi w tym kraju normami. Za przeproszeniem, na prawdę nie wiele mnie obchodzi jego sumienie czy też zabarwienia tego sumienia. Ma i misi ponosić odpowiedzialność za swoją działalność a nie za enigmatyczne sumienie. Odpowiedzialność wiąże się z dokonanymi czynami i skoro uprawnienia do takiej czy innej działalności zawodowej zdobył na uczelniach finansowanych przez państwo, psim obowiązkiem takiego jest wykonywanie swoich zadań zgodnie z normami wyuczonego zawodu normowanymi przez prawo państwowe. Oficjalne przeciwstawienie się obowiązującym wymogom oprócz postępowania karnego powinno się kończyć zabraniem uprawnień wykonywania zawodu.
      • opornik4 Re: Daliśmy sobie wmówić kolejny immunitet 15.06.14, 03:30
        privus napisał:

        > Czekam na kolejne deklarację i kl
        > auzule sumienia następnych zawodowców.

        Prawnicy też chcą deklaracji wiary

        630 prawników podpisało się pod petycją zmiany ustawodawstwa, która pozwoli im na składanie przysięgi z odwołaniem do Boga.

        Ślubowanie „Tak mi dopomóż Bóg” mogli dotychczas składać sędziowie i prokuratorzy. Natomiast adwokaci, radcowie prawni, komornicy i notariusze nie mieli takiej możliwości.

        Podobnie jak środowisko lekarskie – tym razem prawnicy chcą w swojej pracy móc odwoływać się do Boga i własnego sumienia. W dawnych czasach ślubowanie prawników miało charakter religijny, skasowano je w czasach komunistycznych.

        radiowarszawa.com.pl/2014/06/prawnicy-tez-chca-deklaracji-wiary/?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+RadioWarszawa+%28Radio+Warszawa%29
        • magdolot Re: Daliśmy sobie wmówić kolejny immunitet 15.06.14, 12:18
          opornik4 napisała:
          >
          > Prawnicy też chcą deklaracji wiary

          To o czym piszesz, to pikuś w porównaniu z faktem, że nasi bogobojni prawnicy niedawno usiłowali nam skodyfikować ochronę ciąży pozamacicznej prawem karnym.

          Jestem wdzięczna prof. Chazanowi, że udzielając wywiadów się nie obcina i rozpuszcza dumnie język. W wywiadach dla Polityki i Wyborczej oświadczył wyraźnie, że dopiero pęknięcie jajnika i krwotok wewnętrzny upoważniają jego katolickie sumienie do działania. Czyli sumienie nakazuje mu w tym wypadku doprowadzić do ciężkiego zagrożenia życia kobiety i dopiero w chwili gdy o przeżyciu decydują minuty ma prawo podnieść rękę na "życie nienarodzonego", czyli ciążę pozamaciczną.

          Ciąża pozamaciczna statystycznie zdarza się raz na 50 ciąż, czyli co 50 kobieta ciężarna ma przypłacić świętość zapłodnienia ciężkim zagrożeniem życia.

          Chętnie bym dopytała prof. Chazana, czy zaśniad groniasty także jest święty, bo to by dało odpowiedź na pytanie, czy prof. Chazan jest świętoszkiem spod znaku "czcicieli spermy" - tak pewien rodzaj nazywam [przy zaśniadzie groniastym komórka jajowa jest pusta, ale plemników w niej może być sporo].

          Wywiady z prof. Chazanem wyjaśniły mi skąd wzięły się takie pomysły naszym pobożnym prawnikom, bo do tej pory myślałam że to "tylko" biologiczne/medyczne nieuctwo. Niestety jest gorzej: to obłęd pochodzący wprost ze "świętości" niektórych squ...eli. Squ...eli, bo ich ewentualną "zasługę w niebiesiech" przypłacą życiem ciężarne kobiety. Ci wspaniali panowie się pchają do Nieba po trupach. Cudzych trupach. Trupach ciężarnych kobiet. To bardzo opłacalne.

          Widzisz, Opornik, to miło i fajnie jest strzelać takie okrągłe moralne teksty o aborterach i rzeźniach i tak fajnie moralnie one brzmią dopóki się nie zna kilku ważnych szczegółów i kompletnie się nie wie, gdzie naprawdę jest rzeźnia i kto komu ją zamierza urządzić, a także dlaczego. Ludzie są bardzo kreatywnym gatunkiem i potrafią najgorsze gó... pięknie owinąć w cynfolię "moralności". Dlatego usilnie Ci polecam odwijanie papierków i obwąchiwanie zawartości zanim się opakowaniem podjarasz. Obwąchiwanie tym pilniejsze im śliczniejszy jest papierek na wierzchu. To działa.
          • opornik4 Re: Daliśmy sobie wmówić kolejny immunitet 16.06.14, 13:13
            magdolot napisała:

            > Jestem wdzięczna prof. Chazanowi, że udzielając wywiadów się nie obcina i rozpu
            > szcza dumnie język. W wywiadach dla Polityki i Wyborczej oświadczył wyraźnie, ż
            > e dopiero pęknięcie jajnika i krwotok wewnętrzny upoważniają jego katolickie su
            > mienie do działania.

            Dokładny cytat poproszę. Jestem przekonana, że profesor nic takiego nie powiedział, bo każda ciąża pozamaciczna kwalifikuje się do natychmiastowego zabiegu chirurgicznego. Nie ma bowiem szans na to, aby zagnieżdżony poza macicą zarodek przemieścił się na właściwe miejsce.
            Usunięcie ciąży pozamacicznej nie jest aborcją.
            • magdolot Re: Daliśmy sobie wmówić kolejny immunitet 16.06.14, 14:48
              Proszę uprzejmie.

              Cytuję fragment mojego postu sprzed kilku dni z obydwoma cytatami z Chazana, wykonałam też pobieżne obliczenie prawdopodobieństwa urodzenia żywego dziecka z ciąży pozamacicznej [wyniosło 0,000003% czyli 3 milionowe części jednego procenta]:
              ------------------------------------------------------------------------------------------------------
              Wczoraj na pierwszej stacji benzynowej w Ojczyźnie nabyłam "Politykę", a w niej wywiad Joanny Podgórskiej z moim "ukochanym" prof. Chazanem [Polityka nr 24 (2962) 11.06.-15.06. 2014], a w nim taki passus, który profesor Chazan wygłosił sam z siebie i nie naciskany bynajmniej:

              "Deklaracja, którą podpisaliśmy, nie oznacza, że lekarz katolik odmówi pomocy w sytuacji zagrożenia życia. Lekarzy katolickich obowiązuje zasada podwójnego skutku. Mamy na przykład ciążę pozamaciczną, w jajowodzie rozwija się dziecko, na USG widać, że jest żywe, ale wiemy, że donoszenie tej ciąży jest prawie niemożliwe*, a krwotok bardzo prawdopodobny. Jeśli wystąpi krwotok, naszym celem jest ratowanie życia matki, a to że umrze przy tym dziecko, jest akceptowalnym skutkiem. Ważne jest to, aby nasze działanie nie było ukierunkowane na zabicie dziecka."

              * wytłuszczenia moje

              Stężałam, bo to oznacza, że katolicki lekarz ma katolicki obowiązek wystawić swoją pacjentkę na zagrożenie życia zanim ruszy paluszkiem. Czyli: z jakimkolwiek działaniem czeka na krwotok wewnętrzny.

              W dzisiejszym wywiadzie

              wyborcza.pl/duzyformat/1,139046,16138524,Chazan__Nie_znam_lekarza__ktory_wykonuje_aborcje.html#CukGW
              nasz miły pan doktor doprecyzowuje:

              "Kolejną procedurą, której pan zapewne by nie wykonał, jest aborcja. Nawet jeśli zagrożone byłoby życie matki?

              - Jeśli zagrożone byłoby życie matki, ratowałbym ją oczywiście. Ale nie zabijając w tym celu dziecka.

              Podam przykład. Diagnozuję u pacjentki pękniętą ciążę pozamaciczną* , jest żywy płód. Wtedy wycinam jajowód razem z dzieckiem. Śmierć dziecka jest niezamierzonym skutkiem ratowania życia matki. Działanie nie jest skierowane w celu zabicia dziecka. Jest to znana zasada podwójnego skutku.

              A jeśli zagrożone jest zdrowie kobiety? Niedawno Irlandczycy wyszli na ulice, bo w szpitalu zmarła młoda Hinduska. Mąż ją przywiózł po pomoc, roniła. Ale serce płodu jeszcze biło, więc nie oczyszczono jej macicy. Skończyło się sepsą.

              - Analogicznie jak powyżej ratowałbym zdrowie, ale jeśli zagrożenie dla matki jest bezpośrednie, a nie tylko przewidywalne w odległej przyszłości."

              * wytłuszczenie moje

              Tu widać wyraźnie, że dopiero "pęknięta ciąża pozamaciczna" umożliwia katolickiemu lekarzowi ratujące życie pacjentki działanie.

              Co w praktyce oznacza owo całkiem niewinne na pozór stwierdzenie: "ratowałbym zdrowie, ale jeśli zagrożenie dla matki jest bezpośrednie, a nie tylko przewidywalne w odległej przyszłości" w kontekście stwierdzenia, że donoszenie ciąży pozamacicznej jest "prawie niemożliwe"? Z tego, co Chazan powiedział, wynika dość jasno, że katolicki lekarz moralnie czeka z działaniem na pęknięcie ciąży pozamacicznej i wtedy dopiero stara się uratować życie swojej pacjentki.
              Czyżby ciąża pozamaciczna nie była bezpośrednim zagrożeniem zdrowia, a tylko "przewidywalnym w odległej przyszłości"?!
              --------------------------------------------------------------------------------------------------------

              A tutaj link do postu o [póki co oddalonych] zbożnych chęciach kwiatu naszych prawników do skodyfikowania medyczno-moralnych postulatów dr. Chazana &CO, czyli o planowanej zmianie art.152, która to zmiana sprawiłaby, że nasz Kodeks Karny zacząłby:
              1. chronić ciążę jeszcze przed jej faktycznym zaistnieniem,
              2. ciąży pozamacicznej nadałby status "dziecka poczętego".

              forum.gazeta.pl/forum/w,28,149353437,149538888,Ale_bedzie_cyrk_.html
              Ja te odkrycia bardzo mocno przeżyłam. Najpierw sądziłam, że kwiat naszych prawników to totalne nieuki biologiczno-medyczne i nie mieściło mi się w głowie, by jakikolwiek lekarz ginekolog mógł takie prawo poprzeć. Dopiero wywiady udzielone przez prof. Chazana dobiły mnie ostatecznie.
              I powiem wyraźnie: absolutnie nie mam nic przeciwko sytuacji w której taką decyzję podejmuje kobieta. To jej życie, jej ciało, jej ciąża, jaka by nie była. Żądam tylko, żeby ktoś tę kobietę uczciwie poinformował o wszystkich wariantach, możliwościach i szansach.
              Nikt inny nie ma prawa takiej decyzji podjąć. Ani lekarz, ani prawo karne, ani sąd, ani nawet mąż/partner.
    • chateau Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 15.06.14, 00:28
      Niektórzy mylą klauzulę z klauzurą.

      Masz rację, daliśmy palec, a teraz biorą całą rękę. Dupy daliśmy już dawno i nie mamy politycznej reprezentacji. Ważniejsza jest ciepła woda w kranie niż prawa podstawowe.
    • opornik4 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 15.06.14, 02:16
      damakier1 napisała:

      > Zewsząd słyszę i wszędzie czytam, że prof. Chazan złamał prawo tylko tym, że ni
      > e wskazał swej pacjentce, kto może przeprowadzić u niej zabieg aborcji, natomia
      > st sam do odmowy jego wykonania miał prawo, zgodnie z klauzulą sumienia. No mia
      > ł, miał... a nie powinien!

      Lekarz położnik jak i położna wybrali ten zawód, aby życie na świat przyjmować, a nie dzieci w fazie prenatalnej zabijać.
      Moim zdaniem - najlepszym rozwiązaniem było by wprowadzenie specjalizacji aborter - jak ma to miejsce w USA, tam odpowiedni lekarze pracują w klinikach aborcyjnych i nic innego poza "terminacją ciąży" nie robią. Ponieważ jednak polskie prawo zezwala na aborcję tylko w ściśle określonych przypadkach, zakładanie tego rodzaju klinik nie ma sensu, wystarczyły by Izby Aborcyjne, kilka łóżek ni niewielki personel. Wyszło by taniej i nie mielibyśmy podobnych do ostatniego problemu.

      Na razie postulowałabym - sporządzenie i publiczne udostępnienie listy lekarzy, którym specyficznie ukształtowane sumienie nie przeszkadza być katem.

      PS: Prof. Chazan nawet gdyby chciał, to nie mógłby wskazać innego lekarza, bo właśnie listy lekarzy aborterów nie ma.
      • damakier1 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 15.06.14, 13:43
        Nie siedzę w duszach i umysłach lekarzy położników i nie mnie rozstrzygać, czym kierowali się wybierając swój zawód. Wiem tylko, że podejmując pracę w publicznej służbie zdrowia podpisywali kontrakt z NFZ, a tam wyraźnie jest napisane, co wchodzi w zakres obowiązków lekarza w danej placówce na konkretnym stanowisku. I twierdzę, że sumienie powinno zadziałać właśnie w momencie podpisywania.
        Podany przez Ciebie przykład rozwiązania stosowanego w tej materii, o ile prawdziwy, wydaje mi się dość kuriozalny. Przede wszystkim, do wykonywania wyłącznie jednego, w sumie dość prostego zabiegu nie ma sensu odbywać kosztownych, długoletnich studiów. Nie wyszłoby to taniej, a przeciwnie drożej, bo wysokim nakładem sił i środków uzyskałoby się fachowca od jednego tylko nieskomplikowanego zabiegu.

        > Na razie postulowałabym - sporządzenie i publiczne udostępnienie listy lekarzy,
        > którym specyficznie ukształtowane sumienie nie przeszkadza być katem.

        To pozostawiam bez odpowiedzi, bo w założeniu ten wątek miał być wątkiem o rozwiązaniach prawnych dotyczących "klauzuli sumienia" i wynikających z nich skutkach praktycznych. Emocje chciałam pozostawić na boku.
        • wykress Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 16.06.14, 14:01
          Lekarza jest powołany do ratowania ludzkiego życia! ....... a wmówić to sobie pozwoliłaś, że jest inaczej.

          proponuje stworzyć nowa dziedzinę medycyny mengelerologie ...... przyda się jak zalegalizujecie eutanazje, aborcję ..... a na końcu eugenikę genetyczną!
      • chateau Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 16.06.14, 14:42
        Fałszywe tezy i głupi wniosek.

        Prof. Chazan nie tylko mógł ale jest zobowiązany wskazać innego lekarza. Taki obowiązek nakłada na niego prawo, zwyczajne coś za coś - odmawiasz wykonania procedury medycznej ze względu na klauzulę sumienia to masz wskazać kogoś, kto zrobi to za ciebie.
        Odmawiasz nie w imię misji od Boga nakazującej zapobieganie aborcjom tylko dla spokoju własnego sumienia.

        PS. Okazuje się, że prof. Chazan, podobnie jak Piecha był "aborterem", ale mu przeszło.
        Neofici są najpobożniejsi, mać.
        • wykress Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 16.06.14, 15:00
          A kto? ..... Twoim zdaniem jest bardziej wiarygodny od byłego!!! "abortera" .....

          ........ zabezpieczenia informatyczne tworzą najlepsi, czasem skazani hakerzy! ..... podobnie antywłamaniowe, nie byłoby wielu odkryć naukowych gdyby nie pomyłki lub błędne założenia, wielu naukowców w tym noblistów zmieniało swój swiatopogląd ..... bo to tylko krowa ich nie zmienia i całe życie jest jak ciele!
          • chateau Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 16.06.14, 19:20
            Czyli na prezydenta wybieramy Masę, a do parlamentu jego żołnierzy?

            Chazan jest zwyczajnie niewiarygodny. Nawrócił się, doznał oświecenia, narodził się na nowo - OK. Ale czemu narzuca to innym? Chce odpokutować cudzym kosztem? To obrzydliwe.
            • wykress Re: lepiej byłoby .... 16.06.14, 19:42
              ..... gdyby masa został szefem wydziału do walki ze zorganizowaną przestepczością! ..... czyli w kontekście ostatnich wydarzeń, do walki, między innymi z wymienionymi przez Ciebie, prezydentem/premierem i parlamentarzystami .... ale to tak na marginesie :-)

              chazan .... postąpił zgodnie, z być może niedawną odkrytą przez siebie prawdą.

              a fakty są takie, że .... to Ty próbujesz narzucić jemu, swój punkt widzenia i zmusić do konkretnego zachowania,
              Chazan nikogo do niczego nie zmuszał ani nie zabraniał działania..... pacjentka była dorosła, zakładam, że posiadała pełne prawa publiczne, jak również, była zdrowa psychicznie. ....

              .. Twoje wywody są nielogiczne!
              • chateau Re: lepiej byłoby .... 16.06.14, 19:56
                Kiepsko u ciebie z logiką.

                Nie wymagam od Chazana, by dokonywał czynów niezgodnych z jego nowo nabytym sumieniem. Wymagam dwóch rzeczy - przestrzegania prawa oraz nienarzucania własnych poglądów innym. Ewangelizowanie w szpitalu to zły pomysł, a za łamanie prawa się płaci.

                Chazan złamał prawo, bo odmówił poinformowania swojej pacjentki o miejscach, w których może dokonać aborcji. Do udzielenia takiej informacji pan Chazan był zobligowany.

                Chazan próbował nakłonić pacjentkę do zmiany zdania, całkiem skutecznie zwodził ją i przeciągał sprawę, wiedząc doskonale, że czas działa na jej niekorzyść. Z premedytacją obarczył pacjentkę koniecznością donoszenia uszkodzonego płodu.

                Chazan okazał się gnidą. I wołem, co zapomniał jak cielęciem był.
                • wykress Re: lepiej byłoby .... 17.06.14, 17:38
                  Chazan rzeczywiście nie wskazał alternatywy! ...... i to jest cała jego wina, reszta to histeryczne bicie piany!

    • pis_da_deby Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 16.06.14, 13:51
      damakier1 napisała:

      > Lekarze powołujący się na klauzulę sumienia i w ogóle wszelcy jej zwolennicy z
      > upodobaniem porównują aborcję do zabójstwa. Skoro tak, to lekarza wykonującego
      > ten zabieg można by porównać do kata. Ale czy ktoś słyszał, żeby ktoś wyuczył s
      > ię zawodu kata, podjął pracę i odmawiał wykonywania wyroków ze względu na swe w
      > rażliwe sumienie?

      Niezle ci sie pokrecilo.
      Zadaniem kata jest zycie odbierac a lekarza ratowac wiec jaki sens ma twoj wywod ?
      • lech1966 Re: Daliśmy sobie wmówić tę klauzulę, jak dziecko 17.06.14, 10:21
        Ze Chazan ,,,nie jest lekarzem...To oczywiste..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka