Dodaj do ulubionych

Wezma sie wreszcie za smarkaczy?

20.07.14, 06:44
m.trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,106540,16351018,Dramatyczne_nocne_sceny_w_Sopocie__Honda_wjechala.html?utm_source=m.gazeta.pl&utm_medium=testbox&utm_campaign=maintopic

PS
Delikatne pieszczoty z frogusiowymi
wybrykami robia atmosfere.
(bezkarnosci)
Obserwuj wątek
    • nazimno Re: Wezma sie wreszcie za smarkaczy? 20.07.14, 06:46
      ...mentalnych smarkaczy, kim by oni
      nie byli...
    • mariner4 To zależy czyj to był syn 20.07.14, 08:15
      M.
    • lumpior Re: Wezma sie wreszcie za smarkaczy? 20.07.14, 08:20
      Za starców też trzeba i to natychmiast. JKM to przykład,przykład do naśladowania,bezkarności.
    • xystos Re: Wezma sie wreszcie za smarkaczy? 20.07.14, 08:21
      organy do transplantacji powinno sie popierac wedlug absolutnej zgodnosci grupy krwi
      np: biorcy z grupa AB niepowinni otrzymywac organow od dawcow z grupa krwi O

      w krajowym rejestrze powinny nastapic diametralne zmiany dotyczace kto moze
      byc dawca,kto sie zgadza na pobranie jego wlasnych organów,nie jak jest obecnie
      ze ten co sie niezgadza musi sobie robic trud i utarczke z polskimi urzednikami
      by byc notowanym "ze sie niezgadza",bandyckie prawo w Polsce macie,na miare
      Dr.Mengele !



      ZEN
      • erte2 Re: Wezma sie wreszcie za smarkaczy? 20.07.14, 09:09
        xystos
        Coś ci się aby nie pop.ierd.oliło ?
        • xystos Re: Wezma sie wreszcie za smarkaczy? 21.07.14, 09:46
          nie mój drogi "erte2",nie...lo,niestety

          w dzisiejszych czasach niema juz miejsca na tajemnice
          od kiedy skrzyzowano informatyke z archiwum

          cala masa lokalnych Snowdenuf sprzedaje cale pliki
          z sluzby zdrowia równiez,mam te pliki
          kto kiedy i od kogo ..i w jakich okolicznosciach

          uwazam ze nienalezy tych danych publikowac-wystarczy zreformowac prawo



          ZEN
    • erte2 Re: Wezma sie wreszcie za smarkaczy? 20.07.14, 09:14
      nazimno
      Od kiedy to 32. letni człowiek jest smarkaczem ? I tak naprawdę co ma do tego wiek ? Jeśli ktoś jest bandyta albo niespełna rozumu to lata nie mają większego znaczenia; jeśli już to przeciwnie - głupota i skretynienie z wiekiem się pogłębiają - vide niejaki JKM.
      • nazimno Re: Wezma sie wreszcie za smarkaczy? 20.07.14, 10:15
        Dorzucilem przeciez " mentalnych".

        Coraz wiecej "dziwnych" w tym spoleczenstwie. A to frogus, a to jakas
        milosniczka metra, a to koles
        na molu, a to smarkateria jadaca po wodke do wsi, ....

        Ta lista zaczyna sie wydluzac.

        PS

        A co mnie obchodzi jakis JKM.
        On poslugiwal sie dlonia
        a nie samochodem.
        Odpal jest bez wiekszych nastepstw
        zdrowotnych.



        • szwampuch58 Re: Wezma sie wreszcie za smarkaczy? 20.07.14, 10:27
          Czyzby dobrobyt nowobogackim bylym posiadaczom Syrenek uderzyl w przyslowiowy dekiel?
          • nazimno Re: Wezma sie wreszcie za smarkaczy? 20.07.14, 10:50
            Wniosek jak najbardziej uprawniony.
            Czasem mozna podejrzwac, ze
            niektorym nawet dekla brakuje.

            Zwlaszcza, gdy ewentualne spotkanie
            z wysokim sadem, koliduje z planami
            urlopowymi.

            Kampanie "10 mniej" mozna sobie w takim przypadku wsadzic w ....
    • zapijaczony_ryj Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 11:18
      podziemnego skierowali na badania psychiatryczne
      • nazimno Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 11:45
        Ooooooo, to troche potrwa.
        Nie kolidowaly widocznie z planami
        urlopowymi.
        • spokojny.zenek Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 12:06
          Cztery tygodnie.
          A gdyby kolidowały to by nie skierowali? Zawsze miałeś takie trudności w rozumieniu rzeczywistości czy dopiero ostatnio?
          • zapijaczony_ryj Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 12:10
            spokojny.zenek napisał:

            > Cztery tygodnie.
            > A gdyby kolidowały to by nie skierowali? Zawsze miałeś takie trudności w rozumi
            > eniu rzeczywistości czy dopiero ostatnio?

            Nie znasz kontekstu sprawy to się nie wygłupiaj
            • spokojny.zenek Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 12:20
              Dlaczego miałbym nie znać kontekstu sprawy, którą śledzę od samego początku i nie mogę się nadziwić, jak można wypisywać na forach tak nieprawdopodobne i absurdalne dyrdymały?
          • szwampuch58 Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 12:11
            Daj pan spokoj,postepowanie wymiaru sprawiedliwosci z ta chamowata nowobogacka to festiwal kompromitacji panstwa,jednym zdaniem;Dno i 5 merow szlamu.
            • nazimno Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 12:19
              Zenus sie z tym nie zgodzi.
              To mu psuje obrazek, ktorego retuszem trudni sie z zamilowania.

              • spokojny.zenek Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 12:21
                Spadaj prymitywny trollu.
                • nazimno Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 12:37
                  a. Zenusiu, trafiony jestes, stad ten wsciek.

                  b.Teraz ty beloczesz cos pod moim
                  postem.

                  c. Ergo - przeczysz sam sobie po raz
                  n-ty

                  cbdo
                  • spokojny.zenek Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 12:40
                    Spadaj prymitywny trollu już ci mówiłem. Jeśli nie masz absolutnie żadnych argumentów i jedyne, cp potrafisz to obrażanie innych
                    • nazimno Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 12:58
                      To bylo stwierdzenie faktow.

                      Jezeli czujesz sie obrazony czyms,
                      co jest ewidentne rowniez dla innych,
                      to posrednio potwierdzasz te diagnoze.

                      I dlatego wchodzisz na orbite.

                      Mam nadzieje, ze to do ciebie
                      wreszcie dotrze.
              • zapijaczony_ryj Ma babsko niezłe plecy i tyle! 20.07.14, 12:38
                nazimno napisał:

                > Zenus sie z tym nie zgodzi.
                > To mu psuje obrazek, ktorego retuszem trudni sie z zamilowania.
                >

                Pewnie większe niz ten z Amber Golda
                • spokojny.zenek O tak, właśnie widać :-)))))) 20.07.14, 12:43
                  I przez pół roku nikt jakoś nie potrafił ustalić tych pleców?
                  A ten od pleców nie potrafi jej doradzić, żeby nie robiła z siebie kretynki i nie rozwalała wniosków własnego obrońcy?
                  Na 200% miałaby uchylone środki zapobiegawcze. Przyszła na posiedzenie, zaczęła coś bredzić, no to sąd nie uchylił. Dałaby się zbadać ambulatoryjnie - już byłoby po sprawie. A tak - posiedzi sobie cztery tygodnie w ponurym miejscu.
                  Tak tak, plecy ma - jak widać, jak cholera :-)))))
            • spokojny.zenek Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 12:20
              Konkretnie i w punktach: co w tamtej sprawie w postępowaniu wymiaru sprawiedliwości można nazwać kompromitacją? Bez uników.
              • szwampuch58 Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 12:26
                Konkretnie bez uników: te babsko jeszcze nie siedzi w pierdlu
                • spokojny.zenek Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 12:31
                  Jak ma siedzieć, skoro konieczne (temu chyba nie będziesz próbował przeczyć!?) jest ustalenie jej poczytalności?
                  Miało być bez uników - był unik i ogólnik.
                  Miał być ciąg kompromitacji, ANI JEDNEJ nie potrafiłeś wskazać.

                  • szwampuch58 Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 12:47
                    Typowe bla-bla-bla zawodowej"papugi" prawniczej,kierowac mercem potrafi, chlac potrafi,zbesztac rzemieślnika potrafi a teraz gdy pod chamowatymi "4 literami" goraco....ustalenie jej poczytalności konieczne,,,,Dno i 5 m szlamu.
                    • spokojny.zenek Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 12:51
                      Pomysł kwestionowania konieczności ustalania poczytalności w sprawie, w której jest to tak podręcznikowo oczywiste jest nad wyraz oryginalny. Widać JKM ma naśladowców w swoim dążeniu do oryginalności i ekstrawagancji za wszelką cenę. Nawet za cenę robienia z siebie kompletnego idioty.
                  • zapijaczony_ryj Działała w ramach rezydywy!!! 20.07.14, 13:03
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Jak ma siedzieć, skoro konieczne (temu chyba nie będziesz próbował przeczyć!?)
                    > jest ustalenie jej poczytalności?
                    > Miało być bez uników - był unik i ogólnik.
                    > Miał być ciąg kompromitacji, ANI JEDNEJ nie potrafiłeś wskazać.
                    >
                    • spokojny.zenek i znów nieprawda 20.07.14, 13:25
                      To też okazało się nieprawdą - poprzedni wyrok był jeszcze nieprawomocny i został zresztą uchylony jako ZBYT ŁAGODNY.
                      Tylko co to ma do rzeczy? Po co wrzeszczysz, ze w warunkach recydywy, skoro tego spór tu akurat nie dotyczy?
                      • zapijaczony_ryj Re: i znów nieprawda 20.07.14, 16:13
                        spokojny.zenek napisał:

                        > To też okazało się nieprawdą - poprzedni wyrok był jeszcze nieprawomocny i zost
                        > ał zresztą uchylony jako ZBYT ŁAGODNY.
                        Tym gorzej dla prokuratury
                        • spokojny.zenek Re: i znów nieprawda 20.07.14, 22:27
                          Tym gorzej da prokuratury, że zaskarżyła wyrok i okaząło się, ze miała rację?
                          Może najpierw myśl, potem wysyłaj a nie odwrotnie?
                  • erte2 Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 13:06
                    spokojny.zenek
                    Niestety, wielu z produkujących się tu zaraziło się pisowskim sposobem myślenia (?). "Najlepszym dowodem na przestępstwo jest brak dowodów", "ten pan juz nikogo zycia nie pozbawi", "jeśli ktoś ma pieniądze to znaczy że skądś je ma" - że zacytuję parę co smaczniejszych kawałków.
                    A jeszcze przykrzejsze jest to że te "mądrości" wygłaszają ludzie po których bym się jednak tego nie spodziewał.
                    • spokojny.zenek Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 13:30
                      Ano niestety.
                      Z tym, że ta historia jest akurat przykładem dość rażącej nieumiejętności rozumienia tego, co się widzi.
                      Posiedzenie w sprawie uchylenia środków. Doświadczenie pokazuje, że na 200% będą uchylone. Podejrzana (ta niby z plecami) przyłazi na posiedzenie i zaczyna gadać od rzeczy. Sąd nie takie rzeczy już widział, więc nie okazuje zdziwienia ale oczywiście środka nie uchyla. Idiotka rozwaliła wniosek własnego obrońcy i po raz kolejny pogorszyła swoją sytuację. A jakie komentarze na forum? Że sąd daje się wodzić za nos (!?) że "pozwala jej na bezczelne zachowanie (!!!???). Trudno o bardziej groteskowe nierozumienie tego, co się widzi.
                      Baba idzie na cztery tygodnie w miejsce, gdzie nikt by się nie chciał znaleźć. Komentarze? Że sie jej "upiekło" (!!!) Co się upiekło?
                      • szwampuch58 Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 13:51
                        Ile trwa juz ten cyrkus prawny,papugo?
                        Stawiam orzechy przeciw dolarom ze to nawet nie polowa tego cyrku a za dwa lata z usmiechem na twarzy uniewinione babsko powie:Troche trwalo ale warto bylo rznac gupa.
                        • nazimno Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 14:11
                          Ten z mola tez juz "cierpi na zaburzena",

                          Zaczelo sie.
                          • chateau Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 14:58
                            Co się niby zaczęło?

                            To, że cierpi na poważne zaburzenia psychiczne jest dość prawdopodobne. Tyle, że nie bardzo się to ma do tego czy w chwili popełniania przestępstwa był poczytalny czy nie. Jeśli biegli uznają, że był poczytalny będzie odpowiadał co najmniej za spowodowanie katastrofy (albo za usiłowanie zabójstwa.)
                            • nazimno Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 15:57
                              To jakies lokalny koloryt pozwalajacy
                              cierpiacym na zaburzenia psychiczne
                              na uzyskanie dostepu do pojazdu.

                              Bo pojazd i kluczyki do stacyjki kupic mozna przeciez w kazdym kiosku
                              podobnie jak zestawy rakietowe
                              na Ukrainie.


                              Ani tatuskowie ani mamusie ani
                              rodzinka nic nie wiedza o takich
                              uzdolnionych czlonkach rodzinki.
                              Zawsze dowiaduja sie o wszystkim
                              w ostatniej chwili, biedactwa.


                              O prawie jazdy juz nie wspominam,
                              bo ten kawalek plastiku juz i tak
                              o niczym nie swiadczy.



                              • chateau Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 16:03
                                A coś na temat?

                                Nie musi być wierszem białym.
                              • spokojny.zenek Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 22:30
                                Ciekawe co należałoby powiedzieć o USA, gdzie "dostęp do samochodu" ma praktycznie każdy...
                                Powtórzę za chateau: może wreszcie choć raz coś na temat i do rzeczy?
                                • nazimno Zenusiu, ciesz sie, ze nie kazdy ma tu Glocka. 20.07.14, 23:42
                                  (tak jak to jeden juz kiedys proponowal)

                                  W USA ktos by go od razu nafaszerowal z "45" metalem ciezkim na samym poczatku mola.
                                  Z Colta, bo tam Glock jest malo popularny:

                                  de.wikipedia.org/wiki/.45_Colt
                                  I tyle twoich naiwnych fantazji o USA.
                                  • spokojny.zenek pojęcie o USA to ty masz z marnych filmów 21.07.14, 07:48
                                    • nazimno Re: pojęcie o USA to ty masz z marnych filmów 21.07.14, 08:17
                                      Wyobraz sobie, "blyskotliwy", ze sie mylisz.

                                      Ale nie rob tego zbyt intensywnie, bo jest
                                      goraco.
                                  • gnom_opluwacz Re: Zenusiu, ciesz sie, ze nie kazdy ma tu Glocka 22.07.14, 10:39

                                    > W USA ktos by go od razu nafaszerowal z "45" metalem ciezkim na samym poczatku
                                    > mola.

                                    Na pewno więc potrafisz podać jakiś przykład takiej sytuacji.

                                    A swoją drogą, od razu poczułbym się bezpieczniej, gdybym wiedział, że do walniętego kierowcy dołączy jeszcze strzelająca ludność.
                                    • spokojny.zenek Re: Zenusiu, ciesz sie, ze nie kazdy ma tu Glocka 22.07.14, 14:46
                                      gnom_opluwacz napisał:

                                      >
                                      > > W USA ktos by go od razu nafaszerowal z "45" metalem ciezkim na samym poc
                                      > zatku
                                      > > mola.
                                      >
                                      > Na pewno więc potrafisz podać jakiś przykład takiej sytuacji.

                                      Zadanie takiego pytania to najlepszy sposób na idiotę - ucieka z podkulonym ogonem i tyle go widzieli :-))

                                      W USA dość regularnie dochodzi do podobnych incydentów. Jakoś nie wiadomo, by któregokolwiek sprawcę zlinczowano (a zwłaszcza zastrzelono), wiadomo natomiast, ze zawsze byli oddawani w ręce policji.


                                      • nazimno Mylisz sie Zenusiu. 22.07.14, 16:24
                                        Odpowiadanie na takie beznadziejnie glupie sugestie jest poza progiem zadzialania.
                                        A twoj blyskotliwy wniosek niech uwienczy jak wawrzyn twoja umeczona sluzba na FK - skron.

                                        • gnom_opluwacz Re: Mylisz sie Zenusiu. 23.07.14, 13:24
                                          Ale dowiem się, znawco USA, o jakichś tego typu wypadkach?
                                          • nazimno A ja Ci odpowiem tak. 23.07.14, 13:40
                                            Nie dowiesz sie o "tego typu wypadkach", bo identycznych sytuacji nie ma.
                                            I stad Twoje pytanie jest bzdurne, a jego zadaniem bylo tzw. "usadzenie".
                                            Nie rznij wiec, jesli nie musisz.

                                            Mozesz jedynie wysilic swa niewatpliwa inteligencje i wykonac niewielka prace myslowa,
                                            jak zareagowaliby ludzie posiadajacy bron, co w USA jest prawie norma, na takiego kolesia
                                            jak na molu w Sopocie. Dlatego tak to skomentowalem.

                                            To, ze w USA zdarzaja sie strzelaniny z roznych powodow jest chyba dla Ciebie jasne.

                                            A co do stanu prawnego, to np. w stanie Tenessee,

                                            www.myonlinemaps.com/images/tennessee-map.gif
                                            obowiazuje nastepujaca regulacja:

                                            Tennessee law gives citizens the right to defend themselves
                                            if they have a reasonable and imminent fear of harm from a carjacker,
                                            rapist, burglar or other violent assailant.
                                            They can also employ deadly force to protect another person



                                            No to sobie to przetlumacz.
                                            I nie nudz jak stara ciotka z prowincji.
                                            • spokojny.zenek nie bredź 23.07.14, 14:00
                                              nazimno napisał:

                                              > Nie dowiesz sie o "tego typu wypadkach", bo identycznych sytuacji nie ma.

                                              Ale jest wiele podobnych. A linczu nie ma. Więc spadaj.


                                              > Mozesz jedynie wysilic swa niewatpliwa inteligencje i wykonac niewielka prace m
                                              > yslowa,
                                              > jak zareagowaliby ludzie posiadajacy bron, co w USA jest prawie norma, na takie
                                              > go kolesia
                                              > jak na molu w Sopocie.

                                              Liczne podobne przypadki jasno i wyraźnie pokazują, jak zareagowaliby. Tak samo, jak reagują w licznych podobnych przypadkach. W całkiem inny sposób, niż ty byś sobie życzył na podstawie swojej bujnej wyobraźni
                                              Tak przy okazji - to, ze w USA ludzie posiadają broń oznacza, że noszą ją ze soba na molo? W jakimś westernie tak było? Jak skomentować to, co tutaj wypisujesz?


                                              • nazimno Zeniu, ty jednak nie znasz angielskiego 23.07.14, 14:20
                                                Nie zrozumiales tekstu.
                                                Bylo to o obronie wlasnej i drugiej osoby.

                                                To byl wyjatek z zasad uzycia broni palnej (deadly force oznacza rowniez inne
                                                srodkiobrony o skutku smiertelnym, bo oni pozwalaja sie ludziom bronic).

                                                W Sopocie bylo jednak usilowanie LINCZU, o czym sam nie wspominasz, bo ci to do obrazka nie pasuje, ale mozna sobie ten opis znalezc.

                                                Pomyliles Zenusiu LINCZ z obrona wlasna.
                                                Wiec dalsze umieszczanie twoich postow pod moimi - mozesz sobie darowac.

                                                <CTRL-Z>
                                            • gnom_opluwacz Re: A ja Ci odpowiem tak. 23.07.14, 21:20
                                              Jak zwykle - odpowiadasz nie na temat. I bierzesz swoje fantazje za rzeczywistość. Jak zwykle, zresztą.
                                              • nazimno Re: A ja Ci odpowiem tak. 24.07.14, 07:49
                                                Twoje sluzbowe gledzenie nie niesie
                                                zadnych tresci.
                                                I jako takie jest nieistotne.

                                                Gdybys byl bardziej blyskotliwy,
                                                nie rzeba byloby Ci tego podpowiadac.
                • erte2 Re: Wariatkę co wjechała w Warszawie do przejscia 20.07.14, 12:58
                  szwampuch58 napisał:

                  Konkretnie bez uników: te babsko jeszcze nie siedzi w pierdlu
                  A za co niby miałaby siedzieć w pierdlu ? Zabiła kogoś ? Albo choć poturbowała ? To że ktoś jest nieodpowiedzialnym kretynem jeszcze (na razie) nie powoduje zamknięcia go (jej) do pierdla. I, jak na razie, w świetle polskiego (i nie tylko polskiego) prawa, jest osobą NIEWINNĄ. Bo dopóki się przestępstwa nie udowodni przed sądem (przy czym nieważne juest że wydaje się ono ewidentne) - oskarżony jest niewinny.

                  P.S. Piszę "jak na razie" bo w świetle ostatnich sondaży może się to niestety zmienić.
    • lionold Re: 32 lata to smarkacz? 20.07.14, 23:29
      poyebało cię?
      • nazimno Napisalem juz: mentalny smarkacz. 20.07.14, 23:32
        32 letni mentalny smarkacz.
        • spokojny.zenek jak więc ciebie nazwać? 21.07.14, 07:49
          • nazimno Re: jak więc ciebie nazwać? 21.07.14, 08:13
            Twoja "blyskotliwosc" mistrza cietej riposty
            opuscila przestrzen pod dekielkiem?

            / jesli tam kiedykolwiek byla /
      • inocom Re: 32 lata to smarkacz? 20.07.14, 23:34
        lionold napisał:

        > poyebało cię?

        Mógłby być prezydentem?
        • lionold Re: "32 lata to smarkacz?" Jest napewno 21.07.14, 10:04
          idiotą i debilem jak ... ty!
    • tornson To nie jest zwykły rozwydrzony smarkacz, 21.07.14, 14:11
      to chory psychopata, który powinien być dożywotnio odseparowany od społeczeństwa.
      • spokojny.zenek Re: To nie jest zwykły rozwydrzony smarkacz, 21.07.14, 16:10
        Albo chory albo psychopata. Tak czy inaczej - użyłeś tych określeń jako inwektyw.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka