Dodaj do ulubionych

Kapelani w wojsku, szpitalu, policji-TAK czy NIE?

31.08.04, 20:12
Ministerstwo Obrony Narodowej ma na utrzymaniu nader żarłoczny Ordynariat
Polowy WP, to jest korpus ponad 200 kapelanów na etatach oficerskich, z
generałem biskupem Flaszką Głódziem na czele. Głoszenie Słowa Bożego wśród
szwejów jest nieźle płatne: ok. 2 tys. zł dla klechy w randze majora, 3,5
tys. dla pułkownika plus różne dodatki i dostatki. W roku 2001 całe
duszpasterstwo wojskowe łyknęło 15,4 mln zł, z czego 12,8 mln przypadło
katolikom.
O zbawienie dusz chorych troszczy się 1,5 tys. kapelanów szpitalnych, z tego
około tysiąca na etatach opłacanych przez szpitale.
Kapelani są w policji, straży pożarnej i granicznej, w sanatoriach MSWiA, w
PKP, na lotnisku Okęcie (na wypadek katastrofy samolotu?), w klubach
sportowych, harcerstwie, a nawet w Kancelarii Prezydenta.
Na kapelanów, w tym 32 etatowych z pensją ok. 1,3 tys. zł, natkniecie się w
każdym ze 156 zakładów karnych i aresztów.
Obserwuj wątek
    • Gość: jan. kapelani - pieniądze w "błoto" IP: *.multicon.pl 31.08.04, 20:48
    • Gość: * Re: Kapelani w wojsku, szpitalu, policji-TAK czy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 10:48
      Wprowadzenie kapelanów do wojska jest koleknym idiotyzmem Katolandu sprzecznym
      nawet z ideologią chrześcijaństwa wyprowadzaną z NT.
    • wesoly3 Re: Kapelani w wojsku, szpitalu, policji-TAK czy 01.09.04, 10:51
      kapelani ?
      Bron Boze
      Tylko Rabini !!!
    • nowy.oszolom.z.radia.maryja a czemu nie złodzieju nicków! 01.09.04, 10:53
    • Gość: VlaD Re: Kapelani w wojsku, szpitalu, policji-TAK czy IP: *.localdomain / *.kim.pl 01.09.04, 11:36
      O ile mi wiadomo, wojsko ma "na stanie" także całkiem sporą ilość duchownych
      innych wyznań (prawosławni, muzułmanie etc.). Przepisy prawne i zwyczaje
      obowiązujące w zachodnim kręgu kulturowym po prostu zobowiązują do zapewnienia
      żołnierzom warunków praktykowania wyznawanej religii. A trudno się dziwić, że
      WP woli mieć w tej roli "swoich", etatowych kapelanów niż księży z zewnątrz.
      Co do "flaszki" Głodzia - nie wiem czy to faktycznie prawda, że taki z niego
      ochlaptus, ale akurat w armii to chyba raczej pożądane ;)
      Księża w więzieniach i aresztach? Przyczyny j.w. a etatowych mają zdaje się
      tylko największe pierdle w kraju, gdzie "dochodzący" ksiądz zwyczajnie by nie
      nastarczył.
      Szpitale - trzeba być wyjątkowo zatwardziałym przypadkiem wojującego ateisty,
      aby odmawiać wierzącym chorym kontaktu z kapłanem. Choć tu akurat etaty
      opłacane przez szpitale wydają mi się być pewną przesadą. Co do reszty - fakt,
      sanatoria MSWiA, PKP czy lotniska to chyba przesada, ale reszta? Służby -
      sytuacja jak z wojskiem, zaś kluby sportowe - jak nie państwowe, to i co się
      czepiasz? Ich sprawa.

      PS. A podszywać się nieładnie...
      • anonim_ka Re: Kapelani w wojsku, szpitalu, policji-TAK czy 01.09.04, 12:02
        Szpitale - trzeba być wyjątkowo zatwardziałym przypadkiem wojującego ateisty,
        aby odmawiać wierzącym chorym kontaktu z kapłanem. Choć tu akurat etaty
        opłacane przez szpitale wydają mi się być pewną przesadą.
        Vlad?? miesieczne pobory ksiedza w szpitalu sa na poziomie lekarza ze spaecalizacja. Porownaj odpowiedzialnosc i wysilek lekarza ratujacego zycie , czasem kilka godzin stojacego przy stole operacyjnym .
      • Gość: Ed Re: Kapelani w wojsku, szpitalu, policji - NIE!!! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.09.04, 12:41
        Prtzyjmowanie na etaty państwowe duchownych wszelkich religii jest w stosunku
        do zapisów konstytucji (por. Art. 25. ust. 2 Władze publiczne w
        Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań
        religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich
        wyrażania w życiu publicznym). Ma się to zatem nijak do kościelnego etatowania
        Państwa.

        Więzienia - trzeba być wyjatkowo naiwnym, że o ile kościół wraz ze swoimu
        służbami nie wychował więźnia wcześniej na wolności, to zrobi to jakiś
        przypadkowy ksiądz. Przykładów zbawiennego oddziaływania księży na otoczenie za
        państwowe pieniądze mamy w bród. Poczynając od ks. Moskwy z Tylawy a kończąc na
        abp. Goclowskim, abp. Zimoniu czy bp. Edwardzie Białoglowskim odpowiedzialnym -
        wg. wszelkiego prawdopodobieństwa śmiertelnego przejechasnia dziewczynki w
        Strzyżowie i ucieczki z miejsca wypadku. Iluzje być może są zabawne, ale
        pozbawione sensu.

        Szpitale - brak jest pieniędzy na lekarstwa, dla pielęgniarek czy lekarzy a
        tworzy się nieźle opłacane etaty dla księży, zamieniając przy okazji
        pomieszczenia szpitalne na kaplice - oczywiście wszystko na koszt szpitala.
        Palnick założył kiedyś taki wątek na temat - co jest dla Kościoła ważniejsze,
        życie czy śmierć. Wniosków wypływających z paru setek wypowiedzi nie będę tu
        przytaczał.

        Prywatnie niech każdy - nawet w domu - tworzy sobie etat dla prywatnego księdza
        czy jakiegoś innego funkcjonariusza kościelnego. Natomiast wykorzystywanie do
        tych celów środków i funduszu państwowych jest delikatnie mówiąc co najmniej
        wielkim nieporozumieniem.

        Na forum rzucane było ironiczne hasło "ksieża na księżyc". Z ideologicznego
        punktu widzenia jest to o wiele bardziej włąsciwe miejsce dla nich, niż na
        etatach państwowych. Wszak ich "królestwo nie jest z tej ziemi" i nie tutaj
        powinni szukać swego dowartościowania.
        • Gość: VlaD Do Eda i anonim_ki IP: *.localdomain / *.kim.pl 02.09.04, 01:08
          Proponuję czytać nieco uważniej: w temacie szpitali pisałem przecież, że
          pełnopłatne etaty dla księży uważam za przesadę.
          Co zresztą nie zmienia faktu, że jestem za ich obecnością - np. na zasadzie
          czegoś w rodzaju "gorącej linii".
          • Gość: Ed Re: Do Eda i anonim_ki IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.09.04, 01:33
            Faktycznie, pisałeś o tym. W poście wyraziłem w sposób bardzo ogólny swoje
            stanowisko dotyczące negacji przyjmowania na siłę na garnuszek Państwa
            wszelkich systemów religijnych. Generalnie nie mam nic przeciwko czyimś ideom
            światopoglądowym pod warunkiem, że nie będzie mnie uszczęśliwiał na siłę i do
            tego na mój koszt. Jest to nie tylko sprzeczne z moim poczuciem etyki, ale
            także z postanowieniami wynikajacymi z obowiązującej konstytucji, która
            gwarantuje mi prawo zarówno do własnej neutralności w tych sprawach jak i
            tworzenia (wykorzystywanych zresztą bardzo perfidnie) własnych idea fix
            ubranych w piórka religijne.

            W moim odczuciu Państwo coraz bardziej odchodzi od przestrzegania konstytucji w
            kierunku podporządkowania się wasalizmowi watykańskiwmu. Jest to coś zupełnie
            sprzecznego z pojeciem społeczeństwa cywilizowanego.

            Jako ciekawostkę mogę Ci podrzucić informację o trwających pracach w malutkim
            przecież księstwie Lichtenstein. Ksiąze Alois (następca tronu tego alpejskiego
            księstewka) zmierza do zmiany konstytucji w celu skończenia z uprzywilejowaną
            rolą Kościoła katolickiego i przeprowadzenia konsekwentnego rozdziału struktur
            państwowych i kościelnych oraz skończenia z finansowaniem duchownych. Polska w
            tym konkretnym przypadku nie tylko odskoczyła przynajmniej od średniego stanu w
            Europie, ale wręcz w galopującym tempie bierze azymut na najczarniejsze karty
            historii tego Kościoła.

            Przykładów w tym zakresie przytaczać chyba nie muszę.

            pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka