sawa.com
21.09.14, 07:20
Poplątanie obsady ministerstw nauki z obsada ministerstwa kultury nie jest powodem ani do płaczu ani do czynienia sobie z tego wyrzutów sumienia. Takie rzeczy się zdarzają.
A to ponoć było największym zmartwieniem nowej pani premier.
Gdyby tylko to było niepokojące w prezentacji kandydatów na ministrów w nowym rzadzie... To moglibyśmy się tylko usmiechnąć
Wpadką a może czyms gorszym bo świadczącym o braku politycznej wyobraźni jest odpowiedź dotyczącą sytuacji na wschodzie Ukrainy.
Jest wielce niebezpieczna polityka dopuszczenia bandyty pod same drzwi. - by użyć metaforyki pani premier - bandzior może jednym kopnięciem wywalić drzwi i na nic się wtedy zda kwocza ochrona piskląt gołymi rekami. Bandyta wyrżnie pisklęta i zdewastuje dom.
Tak myślący premier to zagrozenie. Oby to był lapsus i retoryka obliczona na ograniczonego w swej wyobraźni przyszłego wyborcy PO myslacego kategoriami: niech na świecie wojna, byle moja wieś spokojna.
Wiemy że taka polityka przynosiła nam w przeszłości klęski i zniszczenia.
To pobożne zyczenie nigdy się właściwie nie spełniało.
Komentatorzy zgodnie podkreślają, ze właściwszą i skuteczniejszą polityka bezpieczeństwa jest zwalczanie zagrożeń gdy sa one tysiące kilometrów od naszych granic.