antyprawak
18.10.14, 20:24
Sąd pogonił prolajfersów w Rzeszowie.
"Sąd uznał, że Jacek Kotula i Przemysław Sycz, organizując pikiety przed Pro-Familią i ogłaszając, że w placówce zabijane są dzieci, naruszyli dobre imię szpitala. Muszą umieścić ogłoszenia z przeprosinami w lokalnych mediach.
Pierwszą pikietę przed szpitalem Pro-Familia działacze fundacji PRO - Prawo do Życia zorganizowali w styczniu. Wzięli w niej udział także sympatycy ruchu obrony życia oraz Młodzież Wszechpolska. Byli ubrani w żółte koszulki z rysunkiem ludzkiego embriona i napisem "Ratuj mnie", trzymali transparenty z napisami "W szpitalu Pro-Familia zabijają dzieci z zespołem Downa", "Pro-Familia wspiera prawo do aborcji", "Życie nie jest na sprzedaż".
Później odbyły się kolejne pikiety. W sumie obrońcy życia zorganizowali ich w Rzeszowie osiem.
Dyrekcja szpitala uznała, że działania Jacka Kotuli oraz Przemysława Sycza jako organizatorów tych manifestacji naruszają dobre imię szpitala, i pozwała ich do sądu."
rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,16817388,Obroncy_zycia_musza_przeprosic_szpital_Pro_Familia.html
Następnym razem oszołomy się zastanowią, zanim użyją słowa "morderstwo". Inni dyrektorzy szpitali, w innym miastach też mogą pójść do sądu po dobre imie. A oszołomstwo doprowadzić do bankructwa.