don.kichote5
22.11.14, 16:05
że wszystko to, co wydarzyło się "przy okazji" naszych wyborów samorządowych, wydarzyło się na... Białorusi i... na dodatek, w takich jak u nasze chucpiarskich okolicznościach, wybory wygrał Łukaszenka & przydupasy.
Wyobraziliście sobie? (pytanie głównie do PO-wskiego hejterstwa)
To teraz...
czy tak jak ja, słyszycie te pełne oburzenia głosy, płynące z ust "niezależnych", "obiektywnych" i "rzetelnych" pismaków i podobnych im przedstawicieli miłościwie nam panującej koalicji, o łamaniu podstawowych standardów demokracji, fałszowaniu wyborów na niespotykaną dotąd w cywilizowanym świecie skalę itp. chwytliwe - jak Bóg, Honor, Ojczyzna - bzdety?
Czy słyszycie pajaca z Biłgoraja - ujadającego w tym samym tonie?
Jeśli nie słyszycie - znaczy że jesteście ślepi - tak(!), to nie pomyłka(!) ślepi i głusi!
Jeśli jednak słyszycie, to wytłumaczcie mi, dlaczego jeśli chodzi o Białoruś, Wasz wewnętrzny "kompas moralny" działa poprawnie, jeśli zaś o PO (nie mylić z Polską) staje się bezużytecznym złomem?
Czy to beznadziejna głupota, na którą jedyną radą jest strzelba i szpadel, czy kalizm?