Dodaj do ulubionych

Girzyński i Tusk w jednym stali domku...

06.12.14, 04:54
Tusk finansował jak donosi prasa swoje lekcje angielskiego z państwowej kasy... Girzyński zaś lot do Paryża sfinansował takze z państwowej kasy.
Pytam czy kawe poranną oburzają postępki obu panów czy tylko jednego... wyrzuciłaby nie tylko z sejmu ale także z pracy? Girzyński tak ją rozeźlił, że załozyła o nim nawet imienny wątek.

No kawo, pokaż nam swoje zasady etyczne! Dalejże praw morały...

I will polish my english (wypoleruję swój angielski) - zapowiedział Donald Tusk (57 l.) pod koniec sierpnia, gdy został królem Europy. Okazuje się jednak, że polerował swój angielski od lat! Wkuwał słówka i gramatykę podczas indywidualnych lekcji za... pieniądze podatników! Zapłaciliśmy za to 100 tys. zł.

www.se.pl/wydarzenia/politycy/skandal-angielski-tuska-kosztowal-nas-100-tys-zl_479743.html
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Girzyński i Tusk w jednym stali domku... 06.12.14, 05:02
      sawa.com napisała:

      > Tusk finansował jak donosi prasa swoje lekcje angielskiego z państwowej kasy...
      > Girzyński zaś lot do Paryża sfinansował takze z państwowej kasy.
      > Pytam czy kawe poranną oburzają postępki obu panów czy tylko jednego... wyrz
      > uciłaby nie tylko z sejmu ale także z pracy? Girzyński tak ją rozeźlił, że zało
      > zyła o nim nawet imienny wątek.

      Girzyński nie dlatego jest złodziejem i oszustem, że poleciał za nasze do Paryża. Girzyński jest złodziejem i oszustem dlatego, że poleciał samolotem a kasę (dużo większą) wziął za jazdę samochodem. Tak samo jak Hofman & co. Girzyński naruszył kodeks karny poświadczając nieprawdę.

      Czy już rozumiesz różnicę między Girzyńskim a jakimkolwiek uczciwym człowiekiem, na przykład Donaldem Tuskiem?

      S.
      • sawa.com Re: Girzyński i Tusk w jednym stali domku... 06.12.14, 05:24
        snajper55 napisał:


        > Czy już rozumiesz różnicę między Girzyńskim a jakimkolwiek uczciwym człowiekiem
        > , na przykład Donaldem Tuskiem?

        No ostatecznie mozna uznac, ze pracodawca w tym przypadku Naród Polski wspaniałomyslnie sfinansował dokształcanie swojego premiera. Nawet jesli miało ono charakter prywatnych lekcji i wg wszelkich liberalnych doktryn takie lekcje powinny byc finansowane z prywatnej kiesy. To jednak przyznasz, ze podwładni Tuska, którzy na potęgę biesiadowali po ekspluzywnych restauracjach i te balangi opłacali słuzbowymi kartami powinni byc potraktowani równie pryncypalnie i powinni ponieśc kary jak wyłudzający kilometrówki posłowie PiS
        • w_v_w Re: Girzyński i Tusk w jednym stali domku... 06.12.14, 05:34
          ...wszystkie swinie sa rowne, ale niektore rowniejsza

          Wawerka
      • giulia123 Re: Girzyński i Tusk w jednym stali domku... 07.12.14, 00:10
        snajper55 napisał:

        > Czy już rozumiesz różnicę między Girzyńskim a jakimkolwiek uczciwym człowiekiem
        > , na przykład Donaldem Tuskiem?

        Moje dziecko otrzymało paczkę od Mikołaja, musiałam od tego dobra odprowadzić podatek.

        Czy "uczciwy" Tusk zapłacił chociaż złotówkę podatku np. z tego tytułu, że przez kilka lat w PRYWATNYCH (a nie służbowych) SPRAWACH w nieograniczony sposób za darmochę na koszt podatników korzystał z powietrznej taksówki??

        Już pomijam fakt, że bezczelnie kłamał, że będzie do Sopotu latał rejsowymi. Ale to akurat przestało dziwić, bo nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek dotrzymał danego słowa.
      • adam111115 Re: Girzyński i Tusk w jednym stali domku... 07.12.14, 11:08
        Liczysz że kretynka pisowska cokolwiek zrozumie? Zresztą ona przepisuje to co jojo dyktuje więc jakakolwiek rozmowa nie ma sensu
      • wdajcz Re: Girzyński i Tusk w jednym stali domku... 08.12.14, 06:05
        Wszyscy politycy są na naszym wikcie i opierunku.Starają się wyrwać z państwowej kasy ile się da. Z tym, że ci najbardziej bezczelni posuwają się aż do kłamstwa i oszustwa.Potrafią jeszcze obłudnie pouczać innych.
    • mike.recz Fiu, fiu, fiu... 06.12.14, 10:25
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,8316266,Poslowie_przejda_szkolenia_z_angielskiego___Nie_moze.html
      "Jednak nowe szkolenia dla posłów nie będą obowiązkowe. Choć te szefowie klubów parlamentarnych mają rekomendować swoim posłom, aby wzięli w nich udział. Jak informuje nas biuro prasowe Kancelarii Sejmu w trakcie kursów posłowie będą głównie "przeszkoleni w zakresie specjalistycznej terminologii w języku angielskim". Uczyć ich będą lingwiści ze szkół językowych."

      To tylko jedno ze szkoleń opłacanych z budżetu jakie przechodzą parlamentarzyści. Oni również jadą na tym samym wózku co Girzyński?

      Gdybyś kwestionowała zapłaconą kwotę. Jakość usługi albo to jak przykładał się premier, zrozumiałbym. Ale podnoszenie swoich kwalifikacji, sprawność możliwości negocjacyjnych premiera?
      • snajper55 Re: Fiu, fiu, fiu... 06.12.14, 10:53
        mike.recz napisał:

        > Gdybyś kwestionowała zapłaconą kwotę. Jakość usługi albo to jak przykładał się
        > premier, zrozumiałbym. Ale podnoszenie swoich kwalifikacji, sprawność możliwośc
        > i negocjacyjnych premiera?

        Wszystko co robi Tusk jest złe, choćby była to nauka angielskiego.
        Wszystko co robi pislamista jest dobre, choćby była to kradzież i oszustwo.
        Ba, takiego złodzieja i oszusta pislamiści stawiają innym posłom za wzór do naśladowania.

        S.
        • mike.recz Re: Fiu, fiu, fiu... 06.12.14, 12:41
          Dokładnie.
      • erte2 Re: Fiu, fiu, fiu... 06.12.14, 11:12
        mike.recz
        Pisiory na siłę i za wszelką cenę usiłują zrównać swoich oszustów z porządnymi ludźmi, a przekręty Hofmanów, Kamińskich i Girzyńskich usprawiedliwić wyimaginowaną nieuczciwością innych.
        Mądry i przewidujący pracodawca funduje swoim dobrym pracownikom różnego rodzaju kursy i szkolenia - nie dlatego że jest taki dobry, ale dlatego że mu się to opłaci. Sam przez lata swojej pracy przeszedłem wiele takich kursów i szkoleń a wiedzę w nich zdobytą wykorzystywałem dla dobra pracodawcy, ale i swego własnego - bo tego nie da się oddzielić.
        Jest chyba oczywistą oczywistością że premier kraju - członka UE powinien móc porozumieć się z innymi premierami czy prezydentami niekoniecznie tylko przy pomocy tłumacza, ale w bezpośrednich i nieoficjalnych kontaktach. Bo to służy krajowi, bo to jest w interesie nas wszystkich
        Co prawda znamy wszyscy człowieka aspirującego do funkcji premiera który zna tylko jeden obcy język, którym jednak trudno porozumieć się w UE. Ale może właśnie ten byłby mu najbardziej przydatny...
        • bew-is Re: Fiu, fiu, fiu... 06.12.14, 11:47
          Tasmy prawdy tych prawych i uczciwych z PO zapewne przeoczyles, skoro peany piejesz na czesc ich uczciwosci. Jak Sikorski, ktory jadl i pil na koszt podatnika a swemu szefowi fundowal kubanskie cygara, specjalnie w tym celu sprowadzane z zagranicy, moze teraz rozliczac podroze poslow? To tak, jakby zlapany za reke zlodziej krzyczal glosno: lapaj zlodzieja i obciazal swoim zlodziejstwem innych. On nie ma moralnego prawa do rozliczania i podsumowywania uczciwosci innych ludzi.

          erte2 napisał:
          > mike.recz
          > Pisiory na siłę i za wszelką cenę usiłują zrównać swoich oszustów z porządnymi
          > ludźmi, a przekręty Hofmanów, Kamińskich i Girzyńskich usprawiedliwić wyimagino
          > waną nieuczciwością innych.
          > Mądry i przewidujący pracodawca funduje swoim dobrym pracownikom różnego rodzaj
          > u kursy i szkolenia - nie dlatego że jest taki dobry, ale dlatego że mu się to
          > opłaci. Sam przez lata swojej pracy przeszedłem wiele takich kursów i szkoleń a
          > wiedzę w nich zdobytą wykorzystywałem dla dobra ...
          • erte2 Re: Fiu, fiu, fiu... 06.12.14, 13:42
            bew-is
            A jakie przestępstwo popełnili Sikorski, Sienkiewicz czy Belka? Jaka "prywatę" załatwiali, jaki "deal", jaki przekręt?
            Każda szanująca się firma ma fundusz reprezentacyjny z którego finansuje bardziej lub mniej oficjalne spotkania biznesowe. Sam z tego korzystałem choć nie byłem żadnym dyrektorem czy prezesem, ale osobiste spotkanie przy koniaczku czy szklaneczce whiski bardzo ułatwiały mi późniejsze uzgodnienia techniczne. Tak już jest, tak było i tak będzie, bo taki jest świat i ludzie. I nie widzę nic złego w tym że ludzie się ze sobą kontaktują niekoniecznie oficjalnie i w salach konferencyjnych bo takie spotkania nieoficjalne często są dużo bardziej owocne niż te w świetle kamer. A rezultaty takich spotkań są niejednokrotnie po wielokroć cenniejsze niż kasa wydana na wino czy ośmiorniczki.
            • giulia123 Re: Fiu, fiu, fiu... 07.12.14, 00:21
              erte2 napisał:

              > bew-is
              > A jakie przestępstwo popełnili Sikorski, Sienkiewicz czy Belka? Jaka "prywatę"
              > załatwiali, jaki "deal", jaki przekręt?
              > Każda szanująca się firma ma fundusz reprezentacyjny z którego finansuje bardzi
              > ej lub mniej oficjalne spotkania biznesowe. Sam z tego korzystałem choć nie był
              > em żadnym dyrektorem czy prezesem, ale osobiste spotkanie przy koniaczku czy sz
              > klaneczce whiski bardzo ułatwiały mi późniejsze uzgodnienia techniczne. Tak już
              > jest, tak było i tak będzie, bo taki jest świat i ludzie.

              No dobra, powstrzymam się od tzw. wycieczki osobistej, chociaż nieźle ubawiles mnie tym osobistym wątkiem..

              A co do meritum, to jak to w końcu było. To spotkanie Sikorskiego było prywatne czy służbowe? Sikorski twierdził, że rozmawiali prywatnie i dlatego oddał w końcu za wódę.
              Ale żarcie już za nasze zostało sfinansowane.

              Sporo wątpliwości..
              Krętactwo jedno marne. I złodziejstwo. Typowe dla PO.
            • bew-is Re: Fiu, fiu, fiu... 07.12.14, 09:17
              To twoim zdaniem sa male przekrety, ten"deal" jaki ustalali z Belka? Juz za samo to powinni siedziec, nie mowiac o odsunieciu od pelnionych stanowisk. Oni psuja panstwo.

              erte2 napisał:
              > bew-is
              > A jakie przestępstwo popełnili Sikorski, Sienkiewicz czy Belka? Jaka "prywatę"
              > załatwiali, jaki "deal", jaki przekręt?
              > Każda szanująca się firma ma fundusz reprezentacyjny z którego finansuje bardzi
              > ej lub mniej oficjalne spotkania biznesowe. Sam z tego korzystałem choć nie był
              > em żadnym dyrektorem czy prezesem, ale osobiste spotkanie przy koniaczku czy sz
              > klaneczce whiski bardzo ułatwiały mi późniejsze uzgodnienia techniczne. Tak już
              > jest, tak było i tak będzie, bo taki jest świat i ludzie. I nie widzę nic złeg
              > o w tym że ludzie się ze sobą kontaktują niekoniecznie oficjalnie i w salach ko
              > nferencyjnych bo takie spotkania nieoficjalne często są dużo bardziej owocne ni
              > ż te w świetle kamer. A rezultaty takich spotkań są niejednokrotnie po wielokro
              > ć cenniejsze niż kasa wydana na wino czy ośmiorniczki.
          • x2468 Re: Fiu, fiu, fiu... 07.12.14, 23:08
            "Kubańskie cygara specjalnie sprowadzane z zagranicy" A ty chciałbyś aby kubańskie cygara robili w Kaczych Bukach?
            • bew-is Re: Fiu, fiu, fiu... 07.12.14, 23:12
              Znasz takie powiedzenie: Wyzej s.a, jak doope ma" To dotyczy wszystkich nuworyszy, w tym i pana Tuska.

              x2468 napisał:
              > "Kubańskie cygara specjalnie sprowadzane z zagranicy" A ty chciałbyś aby kubańs
              > kie cygara robili w Kaczych Bukach?
              >
        • mike.recz Re: Fiu, fiu, fiu... 06.12.14, 12:45
          erte2 napisał:

          Wszędzie ludzie takie rzeczy rozumieją. Przepraszam, prawie wszędzie.
        • profil_anonima Re: Fiu, fiu, fiu... 07.12.14, 00:29
          darmowe szkolnictwo państwo gwarantuje do wieku 25 lat
          • mike.recz Re: Fiu, fiu, fiu... 07.12.14, 02:54
            profil_anonima napisała: darmowe szkolnictwo państwo gwarantuje do wieku 25 lat

            Ten argument jest naprawdę słaby.
            To na jakiej podstawie szkoleni są pracownicy administracji państwowej na przeróżnych kursach?

    • mariner4 Nawiększym błędem Pana Boga 06.12.14, 11:24
      w projektowaniu człowieka jest to, że głupota nie boli.
      Po taki tekście straciłabyś przytomność z bólu.
      M.
      • bew-is Re: Nawiększym błędem Pana Boga 06.12.14, 11:49
        Wlasnie skrajna glupota wykazales sie w tym poscie. Bog nie programuje czlowieka, on go stwarza. Bog to nie komputer.

        mariner4 napisał:
        > w projektowaniu człowieka jest to, że głupota nie boli.
        > Po taki tekście straciłabyś przytomność z bólu.
        > M.
        • mariner4 Zawsze bierzesz wszystko dosłownie? 06.12.14, 11:57
          Jak na płocie będzie napisane d...... to ni głaszcz, bo Ci drzazga wejdzie.
          M.
        • volupte Re: Nawiększym błędem Pana Boga 07.12.14, 15:26
          Z takimi tekstami to na forum religia. Nie ma zadnego boga , jestes w błędzie:-)
    • sclavus ... a któremu usługiwałaś??? 06.12.14, 11:45
      Jak dla mnie - najbardziej prawdopodobnym jest, że Girzyńskiemu (ale nie tylko - Hofmanowi, Kamińskiemu, Rogackiemu i tym dwóm senatorom pisim również)
      ***
      Miałaś okazję przymilczeć zanim nie poznałaś faktów, ale - jak zwykle - zachwyciłaś się "bulwersująco-sensacyjną" wiadomością z tabloidu...
      • sawa.com Re: ... a któremu usługiwałaś??? 07.12.14, 11:00
        sclavus napisał:

        > Miałaś okazję przymilczeć zanim nie poznałaś faktów, ale - jak zwykle - zachwyc
        > iłaś się "bulwersująco-sensacyjną" wiadomością z tabloidu...

        Prawda jest taka, że w ostatniej dekadzie czolowi liderzy i najwyżsi urzędnicy naszego państwa nie znali angielskiego. Pan Komorowski to nie tylko nie zna angielskiego, nawet po polsku pisze z błędami ortograficznymi.

        Jednak na tym forum osoby twojego pokroju widzieli i wyszydzali ten brak tylko u Kaczyńskich.

        To aroganckie chamstwo razi nawet zdecydowanych przeciwników ideowych braci Kaczyńskich... i uraga wszelkim standardom cywilizacyjnym normalnych ludzi.
        • sclavus Re: ... a któremu usługiwałaś??? 07.12.14, 15:48
          ... a co to ma wspólnego, z sejmową możliwością dokształcania się za sejmowe pieniądze, z twoim wątkiem???
          Nawet nie poszłaś dalej, żeby sprawdzić ilu posłów skorzystało z tej sejmowej możliwości, tylko zacytowałaś "sensację z tabloidu" (przy okazji - specyfika stanowiska premiera, koliduje mocno z "uczęszczaniem na zajęcia do klasy" :D:D:D)
          PeeS - czy dla ciebie jeden "bul", to już aż taka dyskwalifikacja???
          wyobraź sobie, że ja sam, jestem "doskonałym przykładem znajomości języka polskiego" (i wyrocznią dla wielu) a zdarza mi się - w ferworze pisania - "strzelić byka"... - takie podejście, mocno brata się z nazywaniem Polańskiego pedofilem... (żebyż to choć raz, ktokolwiek, nazwał Polańskiego pedofilem jednej okazji... - też by "przegiął" bo przypadek Polańskiego, to była hebefilia...) :D:D:D:D:D
          • sawa.com Sądźmy wszystkich jedną miarą! 07.12.14, 16:03
            sclavus napisał:

            > ... a co to ma wspólnego, z sejmową możliwością dokształcania się za sejmowe pi
            > eniądze, z twoim wątkiem???
            > Nawet nie poszłaś dalej, żeby sprawdzić ilu posłów skorzystało z tej sejmowej m
            > ożliwości, tylko zacytowałaś "sensację z tabloidu" (przy okazji - spe
            > cyfika stanowiska premiera, koliduje mocno z "uczęszczaniem na zajęcia do kl
            > asy"
            :D:D:D)
            > PeeS - czy dla ciebie jeden "bul", to już aż taka dyskwalifikacja???
            > wyobraź sobie, że ja sam, jestem "doskonałym przykładem znajomości języka
            > polskiego"
            (i wyrocznią dla wielu) a zdarza mi się - w ferworze pisania -
            > "strzelić byka"
            ...

            Pamietasz jakie to aj waj było z "małpkami" prezydenta Kaczyńskiego. Jak to Palikot publicznie gulgotał. Jak to bardzo razilo i gorszyło stronników PO!

            ale gdy okazalo się, ze 75 tysięcy złotych wydała kancelaria premiera Donalda Tuska na alkohol w 2012 roku. Jest to „spora” suma, jednak u prezydenta Bronisława Komorowskiego na ten sam cel przeznaczono … 141 tys. zł.

            W kancelarii premiera w ubiegłym roku wypito 645 butelek wina i 122 butelki whisky – podaje „Fakt”. Oznacza to, że „na potrzeby bankietów i przyjęć” wypijano tam średnio ponad dwie butelki wina dziennie.

            niezalezna.pl/42771-ile-pije-sie-w-kancelarii-tuska


            To jakoś nie słyszałam, zeby to bulwersowało ciebie i twoich przyjaciół!
            • sclavus Re: Sądźmy wszystkich jedną miarą! 07.12.14, 16:14
              Nie mam przyjaciół!!!
              ***
              ... jednakże, po Kaczyńskim, nie kupowano do obu kancelarii, ani małpek, ani viagry, ani testów ciążowych... (ja widzę wielka różnicę, między butelką ekstra burgunda, czy bordeaux a "małpkami")
              ***
              masz rację - zachwycaj się tabloidami!... skoro tylko na to cię stać!
              --
              Kaczyński?... Jarosław??...
              ... to jest człowiek, który widzi i słyszy nie tylko to, co chce widzieć i słyszeć, ale i jak chce to widzieć i słyszeć... Na domiar złego, jest nikczemnej postury...
            • x2468 Re: Sądźmy wszystkich jedną miarą! 07.12.14, 23:18
              Pamiętam "dziękuje za smaczny obiat". Nie gadaj.Kancelaria premiera Tuska zakupiła 1000 małpek podobnie jak kancelaria Kaczyńskiego?.
    • aniechto.only Re: Lech Kaczyński i Tusk w jednym stali domku... 06.12.14, 11:46
      Lech Kaczyński bierze indywidualne lekcje angielskiego. Biuro prasowe Kancelarii Prezydenta oficjalnie potwierdza nasze informacje
      • volupte Re: Lech Kaczyński i Tusk w jednym stali domku... 07.12.14, 03:11
        A to złodziej ;-)
      • wiosnaludzikow Re: Wciąż masz do Tuska pretensje za ambicję? 08.12.14, 06:53
        Mike. Tu chodzi o to, że finansuje to podatnik. Udajesz ? ...bo w Twoim akurat przypadku w nie rozumienie nie uwierzę.
    • zapijaczony_ryj Oj boli Pisich ten angielski Tuska, a nie boli 07.12.14, 10:46
      sawa.com napisała:

      > Tusk finansował jak donosi prasa swoje lekcje angielskiego z państwowej kasy...
      > Girzyński zaś lot do Paryża sfinansował takze z państwowej kasy.
      > Pytam czy kawe poranną oburzają postępki obu panów czy tylko jednego... wyrz
      > uciłaby nie tylko z sejmu ale także z pracy? Girzyński tak ją rozeźlił, że zało
      > zyła o nim nawet imienny wątek.

      was ochrona Naczelnego Idioty!
      No niesprawiedliwe, żeby odwalić taki numer:
      tiny.pl/htd75
      I nie dostać co najmniej tytułu idioty roku?
    • dystans4 Re: Girzyński i Tusk w jednym stali domku... 07.12.14, 11:11
      A Martusia w pałacu, a Raczyńska pod pałacem, a Hofman przy kuwecie.i w sypialni. A Bulterier w leśniczówce...
    • 14pol Re: Widziałeś kiedyś żeby jakaś kawa.... 07.12.14, 11:50
      myślała... hmmm... Oczywiście że obaj, ale...

      Na tym polega propaganda że zaślepia a zaślepiony każde g.... kupi..

      Dlatego też na propagandzie Hitler i Stalin zbudowali swoje imperia zła. Na prymitywnych emocjach infantylnej części społeczeństwa....
    • sawa.com Sikorski też... 07.12.14, 15:10
      Radosław Sikorski pobrał dziesiątki tysięcy złotych zwrotu kosztów za używanie prywatnego auta do celów służbowych - pisze "Wprost" na stronie internetowej.

      Sprawa dotyczy okresu od 2007 r. do września 2014 r., gdy Sikorski pełnił funkcję szefa polskiej dyplomacji. Ta posada wiąże się z całodobową opieką Biura Ochrony Rządu i możliwością jeżdżenia rządową limuzyną. Mimo to co najmniej od 2009 r. (od tego czasu są ujawniane oświadczenia) Sikorski wykorzystuje publiczne środki na podróże prywatnym autem


      wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Wprost-Radoslaw-Sikorski-wyludzal-pieniadze-z-sejmu,wid,17085261,wiadomosc.html
      • mike.recz Rok temu napisał o tym Fakt 07.12.14, 19:37
        www.fakt.pl/politycy-woza-sie-rzadowymi-autami-i-kaza-nam-placic-za-paliwo,artykuly,432460,1.html
        Bartłomiej Łęczek 04.12.2013 04:37

        Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście 8 kwietnia 2014 roku odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie możliwości przekroczenia uprawnień przez ministra spraw zagranicznych.
    • haen2010 Ale nowina... 07.12.14, 16:44
      Przecież wcisk na siłę English dla tego leniwego tępaka - to wielki sukces tych pedagogów. Wart każdych pieniędzy z budżetu.
    • x2468 Re: Girzyński i Tusk w jednym stali domku... 07.12.14, 23:03
      A ty nam pokaz dowody ze lekcje angielskiego kosztowały 100000 złotych i ze zapłacił za nie podatnik. Potrafisz? Czy tylko jak to maja w zwyczaju kundle poszczekujesz.
    • zapijaczony_ryj Oj boli was ten angielski Tuska 08.12.14, 07:10
      Tak jak kiedyś bolał angielski Kwaśniewskiego,a czas pokazał, ze to były dobrze zainwestowane pieniądze, lepiej niz te zainwestowanie w małpki dla Mamrota i ochronę PST

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka