czan-dra
15.05.15, 15:54
w brukowcu, w którym rządzą siostry, Kaczyński pozwolił się z lekka przepytać, i jak zwykle popłynął, bo jak nazwać to co powiedział,
Nawet ludzie niezamożni, zarabiający mało, uważają, że żyje im się przyzwoicie
To było preludium,
Potrzeba mieszkaniowa została właściwie wygaszona. polityczne postulaty z tym związane właściwie nie istnieją, nie ma wokół tego jakiegoś napięcia
Teraz nie wiem, czy on się żali, czy chwali?
Ale to jest ewenement, prezes chwali rząd PO, co mu się stało z głową?
To wszystko tworzy poczucie, że nie jest źle. Dlatego odwoływanie się do przekonania, że jest źle, może okazać się nieskuteczne
A mówią, że to ja mam coś z deklem.