aniechto.only
22.12.15, 20:09
tylko narzędziem w jego politycznych gierkach. A po śmierci Lecha Jarosław może otwarcie mięć zdanie brata w dupie:
– Nawet jeżeli w moim przekonaniu każda władza może podlegać krytyce, a więc także i Trybunał, to jest to władza, której istnienie i kompetencje są co do zasady niepodważalne. To też niezwykle wzmacnia pozycję tych, którzy funkcje sędziów Trybunału objęli – mówił Lech Kaczyński podczas zaprzysiężenia sędziów TK w 2006 r. – Zdaję sobie sprawę, że między różnymi organami władzy, organami władzy sądowej, władzy wykonawczej, ustawodawczej bywają napięcia. To jest rzecz normalna w demokracji – dodał.