Gość: krakus
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
23.09.04, 21:03
.. ale czy koniecznie z Pospieszalskim?
Gość nie ma pojęcia o prowadzeniu, ani o moderowaniu dyskusji w sposób
zachowujący chociażby pozory otwartości, fachowości i bezstronności. Jest
chaotyczny, nerwowy i bałaganiarski. Gubi się, nie potrafi niczego podsumować
ani skonkludować, fizycznie miota się fizycznie po studiu, a merytorycznie
kręci jak g… w przerębli. Pełna żenada, połączona z totalnym brakiem
dystansu, luzu i poczucia humoru, które nawet w najtrudniejszych rozmowach są
po prostu niezbędne.
A przede wszystkim jest bezczelnie i nachalnie tendencyjny – wyraźnie
preferując jedną stronę „medalu”, a ignorując, lekceważąc lub postponując
drugą. W materiałach filmowych stosuje chwyty poniżej pasa – w poprzednim
odcinku zestawiając ze sobą klerykalny konserwatyzm (dobry) z bolszewickim
bezhołowiem (zły), a w ostatnim manipulując danymi o kosztach stosowania
antykoncepcji w krajach trzeciego świata (rzecz zła, bardzo droga i
przewyższająca np. wartość pomocy żywnościowej), całkowicie ignorując totalne
zagrożenie tych populacji chorobą AIDS oraz fakt, że owe „środki” służą
głównie walce z tą plagą, a nie lansowaniu swobody obyczajowej wśród
murzynów. Jednak ten aspekt wydał się już dla pana Redaktora albo nieważny,
albo zbyt subtelny.
Problem antykoncepcji, jej dostępności, skutków itp. jest dyskusyjny. Trudno
o jednoznaczną oceną, często ma się odczucia bardzo złożone lub ambiwalentne.
Jednak czy wszyscy ci „obrońcy życia i moralności” muszą być zarazem tak
nawiedzeni, a przez to intelektualnie płytcy oraz skostnieli? Tak jak np. pan
profesor Chazan, który w ostatnim programie Pospieszalskiego wyraził pogląd
(krytyczny wobec antykoncepcji), że stosowanie środków antykoncepcyjnych
prowadzi do wzrostu chorób wenerycznych. W pewnym aspekcie pewnie tak jest
(większa swoboda w zachowaniach), ale, czcigodny panie Profesorze, w ten
sposób można skorelować (i zanegować) wszystko ze wszystkim. Na przykład
jazdę na nartach z frekwencją złamań, albo programy Pospieszalskiego z
częstością apopleksji wśród widzów TVP.