erte2
04.04.16, 11:43
Zapaliło mi się kolejne alarmowe światełko.
Otóż w nawale różnych "dobrych zmian" (Trybunał, inwigilacja, rolnictwo, media, aborcja i co tam jeszcze) jakoś tak umknął nam projekt ustawy(?) o żandarmerii wojskowej. Otóż daje on ŻW uprawnienia zarezerwowane dotąd dla policji - czyli prawo interwencji (z użyciem siły) również wobec osób cywilnych. A więc żandarm będzie miał prawo do wylegitymowania przeciętnego Kowalskiego, nałożenia na niego mandatu a nawet do "rozpędzenia" go w tedy kiedy buzna to za stosowne.
To jest wprowadzanie "tylnymi drzwiami" praw stanu wojennego, to są dodatkowe uprawnienia oddane w ręce macierewicza.
Małpa na ślizgawce dostała kolejną brzytwę.
P.S. Piszę o projekcie w takiej formie jakby to już obowiązywało, bo nie mam wątpliwości że to zostanie uchwalone. Co najwyżej z jeszcze bardziej resrtrykcyjnymi poprawkami.