Gość: Konstabl
IP: *.acn.waw.pl
14.04.02, 13:18
Takie cyrki jak u nich u nas są nie do pomyślenia. Day1 :Ludność na ulicach,
strzały, prezydenta ni ma. Day2: Ludnosć na ulicach, strzały, prezydent wraca.
Nb. Chavez wzbudził moją sympatię gdy czytałem jego prawie pośmiertny profil w
Rzepie w sobotę czyli wczoraj - poeta, idealista, komandos, czego jeszcze
chcieć od polityka ? :) Dziś niedziela i mój ulubieniec znów w siodle ! :))