witek.bis
06.07.16, 08:26
"Dajcie ciumka, towarzyszu PiStaszek! Tak chciałbym Was brodą pogilgotać, bo bardzo zaimponowaliście mi tym błyskawicznym, nocnym procesem. Co prawda tylko legislacyjnym, ale obaj doskonale wiemy, że największe łajdactwa wcale nie muszą być skąpane we krwi. W każdym razie nie od razu".
A jeśli ktoś nie wie, kim był prokurator wymieniony w tytule wątku, to o tym "psie Stalina", krwawym oprawcy, a przy okazji wydajnym prawodawcy, niepoprawnym karierowiczu, a także mienszewiku, który po gwałtownej zmianie "poglądów" mordował tych bolszewików, którzy narazili się wodzowi, może sobie poczytać tutaj.