warka_strong
29.09.04, 10:34
"Wtorek, godzina 10.30, okolice gimnazjum na Oruni Dolnej. Dzwonek na przerwę,
dzieci wybiegają na zalane wrześniowym słońcem boisko, może zdąży się na
pączka, albo na loda do sklepiku obok szkoły. Pierwsze kasztany pac, pac na
chodnik."
Niezwykle przejmujący obraz rzeczywistości tkwiącej gdzieś w Polsce.
Rzeczywistości, która wydaje się być... nierzeczywista.
"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie..." Niech te słowa
nie staną się memento!
www.trybuna.com.pl/n_index.php?sel=impuls&num=3&code=2004092503