Dodaj do ulubionych

Wykluczeni czy odmóżdżeni?

09.11.16, 23:48
Węgry, Polska, Turcja, Wlk. Brytania a teraz jeszcze USA. Co łączy te kraje? Ano tzw. "dobra zmiana", bezmyślne i bezrefleksyjne głosowanie na populizm, skrajną nieodpowiedzialność, blichtr i obietnice nie do spełnienia.
Jeszcze do niedawna nikt by nie pomyślał że wybory w USA może wygrać burak (pastewny), cham, kłamca i oszust z czerwonym ryjem i tlenioną kuciapą na łbie. Ale stało się, Amerykanie wybrali to coś czym powinno się straszyć dzieci, i czego będą już niedługo gorzko żałować.
Mówi się że we wszystkich tych krajach doszli do głosu tzw. wykluczeni; ludzie którym się w życiu nie udało, którzy są na marginesie głównego nurtu i się "nie załapali". Ale ja uważam że to nie do końca tak, że do urn poszli ludzie wychowani na serialach o "Dynastiach", brukowcach i grach komputerowych w których wszystko wolno i które pomieszały się im z rzeczywistością, a decyzje w czasie gry podjęte nie mają konsekwencji w realu bowiem zawsze można zagrać jeszcze raz.
Wszechobecna plotkarska telewizja pokazująca sztuczny, kolorowy świat usiany Bentleyami i wysadzany brylantami; równie nieprawdziwy co kuszący i frustrujący przeciętnego Kowalskiego czy Smitha który co prawda nie głoduje i nie chodzi goły, ale nie posiada willi z basenem, nowego Mercedesa (musi biedak jeździć tzw. autem budżetowym) i nie spędza wakacji na własnym jachcie na Kraibach. A przecież mu się należy!
No to teraz będą mieli i Amerykańcy za swoje. Za chwilę obudzą się z ręką w nocniku mając za prezydenta wyjątkową kreaturę, chama, prymitywa i oszusta.
Zupełnie tak jak my.
Obserwuj wątek
    • nie_ma_sprawy Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 09.11.16, 23:51

      od kiedy odnosisz wrażenie że ktoś cie obserwuje ?
      • belphegor-pisu Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 10.11.16, 00:13
        Ty już masz takie wrażenie? Zgłoś to Płaszczakowi.
      • erte2 Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 10.11.16, 08:40
        nie_ma_sprawy napisała:
        od kiedy odnosisz wrażenie że ktoś cie obserwuje ?
        Miałem takie wrażenie (zresztą słusznie, co potwierdziły rewizje i przesłuchania) w latach '80. Przez pewien czas (co prawda niedługo, jakiś miesiąc) miałem nawet własnego "anioła stróża" który łaził za mną krok w krok (zmieniali się).
        Dziś żabciu jak na razie chyba nie mam "obserwatora" i "podsłuchiwacza" bo pisia SB jest jeszcze niedouczona i tępawa a telefonów jest za dużo. Zresztą są tacy którzy bardziej zasługują na uwagę.

        Żona do męża:
        - Kochany, czy to prawda że płazy nie mają mózgu?
        - Tak, żabciu....
      • ukos Co insynuujesz, kacapska gnido? 10.11.16, 12:18
        nie_ma_sprawy napisała:

        > od kiedy odnosisz wrażenie że ktoś cie obserwuje ?

        Jak się komuś nie podoba twój porypany idol, to schizofrenik bezobjawowy? Twoi właściele, łubiankowy trollu, zamykali kiedyś swoich przeciwników w psychuszkach, ale PiSdacka dyktatura jeszcze nie jest w tym stadium, do którego nikt zresztą nie pozwoli jej dojść, więc wypad, s p i e r d a l a j za Ural!!!
    • boblebowsky Raczej sfrustrowani. 10.11.16, 00:04
      To wszystko co do tej pory ich napędzało, czyli chęć posiadania czy lepszego życia wydawało się cały czas w zasięgu ręki, tuż tuż, dosłownie na jej wyciągnięcie. Potem przeszło jedno, drugie pokolenie, jeden, drugi kryzys i to co było tak blisko okazało się dla zbyt wielu osób bardzo odległe, albo nieosiągalne. Szybko pojawiła się wyniszczająca frustracja i całe masy ludzi do zagospodarowania. Wystarczyło ich okłamać, wmówić, że są najważniejsi i obiecać wyrównanie rachunków. Ten sam mechanizm zadziałał najpierw na Węgrzech, potem u nas, a teraz w Stanach.
      • lech1966 Re: Raczej sfrustrowani. 10.11.16, 00:28
        Ale ci którzy rządzili "wczoraj" także oszukiwali. Czarowali i obiecywali. Wszystko zostało po staremu. Jedynie ci oszukujący się zmienili..
        • kfugktru23 Re: Raczej sfrustrowani. 10.11.16, 00:32
          A jest jakaś alternatywa?
        • boblebowsky Re: Raczej sfrustrowani. 10.11.16, 12:23
          lech1966 napisał:

          > Ale ci którzy rządzili "wczoraj" także oszukiwali. Czarowali i obiecywali. Wszy
          > stko zostało po staremu. Jedynie ci oszukujący się zmienili..
          >

          Gdyby było tak jak twierdzisz nie wyodrębniło by się w polityce takie zjawisko jak populizm.
          • erka-4 Re: Raczej sfrustrowani. 10.11.16, 13:28
            boblebowsky napisał:

            > lech1966 napisał:
            >
            > > Ale ci którzy rządzili "wczoraj" także oszukiwali. Czarowali i obiecywali
            > . Wszy
            > > stko zostało po staremu. Jedynie ci oszukujący się zmienili..
            > >
            >
            > Gdyby było tak jak twierdzisz nie wyodrębniło by się w polityce takie zjawisko
            > jak populizm.

            - co ty zaś chrzanisz.
            PO jeśli władzę chce odzyskać musi coś naobiecywać,nie ma innego wyjścia i jeśli PiS na jej korzyść przegra też będzie mówić,że czysty jest to POpulizm.

            Ja to inaczej widzę,niby pragniemy demokracji wszyscy,tylko żeby jej prawa mnie osobiście nie dosięgły,tyle i tylko tyle.
            Jednakże odnoszę wrażenie,że PiS szybko nie przegra,bo tworzy polską patriotyczną atmosferę,a Polakowi to się bardzo podoba,on zawsze wolał jeść chleb nawet suchy podany ręką MATKI niźli bułeczkę z szynką podany przez macochę.
            Oczywiste,że nie mam na myśli tych polskojęzycznych,oni od obcych wezmą każde goowno.
            • boblebowsky Re: Raczej sfrustrowani. 10.11.16, 14:04
              erka-4 napisał:


              > > Gdyby było tak jak twierdzisz nie wyodrębniło by się w polityce takie zja
              > wisko
              > > jak populizm.
              >
              > - co ty zaś chrzanisz.
              > PO jeśli władzę chce odzyskać musi coś naobiecywać,nie ma innego wyjścia i jeś
              > li PiS na jej korzyść przegra też będzie mówić,że czysty jest to POpulizm.
              >

              Chyba jednak nie do końca rozumiesz czym jest populizm.
            • x2468 Re: Raczej sfrustrowani. 10.11.16, 21:43
              Dowodem na prawdziwość Twoich słów kapucho może być te 3 miliony Polaków którzy wyjechali gdziekolwiek aby dalej od pomrocznej i nie maja ochoty wracać.
          • lech1966 Re: Raczej sfrustrowani. 10.11.16, 13:39
            boblebowsky napisał:

            > lech1966 napisał:
            >
            > > Ale ci którzy rządzili "wczoraj" także oszukiwali. Czarowali i obiecywali
            > . Wszy
            > > stko zostało po staremu. Jedynie ci oszukujący się zmienili..
            > >
            >
            > Gdyby było tak jak twierdzisz nie wyodrębniło by się w polityce takie zjawisko
            > jak populizm.

            Więc zapytam, czy musi być tak że jedni napychają sobie kieszenie kosztem drugich? Jedni mają żyć w luksusie bo są cwani i oszukują innych albo mają znajomego "królika" a drudzy mają żyć poniżej minimum socjalnego? Tu coś nie gra. Niech ta większość żyje na poziomie do przeżycia a ci pracowici i ze znajomymi niech żyją lepiej,,,,ale nie może to być przepaść pomiędzy jednymi a drugimi.
            • boblebowsky Re: Raczej sfrustrowani. 10.11.16, 14:01
              lech1966 napisał:

              >
              >
              > Więc zapytam, czy musi być tak że jedni napychają sobie kieszenie kosztem drugi
              > ch? Jedni mają żyć w luksusie bo są cwani i oszukują innych albo mają znajomego
              > "królika" a drudzy mają żyć poniżej minimum socjalnego? Tu coś nie gra. Niech
              > ta większość żyje na poziomie do przeżycia a ci pracowici i ze znajomymi niech
              > żyją lepiej,,,,ale nie może to być przepaść pomiędzy jednymi a drugimi.

              A ty co Marksa się naczytałeś czy Lenina? A może jesteś opisywanym przeze mnie typem frustrata? Czyżby napychanie sobie kieszeni (już sam zwrot ma konkretne zabarwienie) musi odbywać się czyimś kosztem? Życie w luksusie musi być efektem cwaniactwa i oszustwa?
              Skąd założenie że osiągnięcie sukcesu ekonomicznego dzięki ciężkiej pracy i talentowi jest tak mało prawdopodobne?
            • x2468 Re: Raczej sfrustrowani. 10.11.16, 21:44
              Kaczyński to gwarantuje. Dowodem Misiewicze.
      • qqazz Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 00:30
        Na Węgrzech p. Orban okazał się jedyną alternatywą dla do cna skorumpowanych i pogrążających państwo elit postkomunistycznych, u nas mieliśmy u władzy ekipę spod znaku chu.a, du.y i kamieni kupy oraz państwo istniejące teoretycznie, w Turcji groziło arabska jesienią średniowiecza taką jak w Afryce Północnej, w USA od lat u władzy są militaryści robiący wojny i zadłużający państwo u Chińczyków.
        Alternatywy który zostały wybrane (albo potrafiły dać odpór jak p. Erdogan) nie zawsze muszą być idealne, ale czasami są niestety jedynymi w aktualnej konfiguracji politycznej.
        Niedługo przed wyborem staną Francuzi, dla których p. Le Pen jest jedyna możliwą alternatywą.


        pozdrawiam
        • kfugktru23 Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 00:34
          Może. Ale czasami trzeba wybrać mniejsze zło. Ja jak na razie czuję się jak w 2 sierpnia 1934 roku...
          • qqazz Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 00:39
            No i właśnie te wybory o których piszemy w tym wątku są wyborem mniejszego zła. Przynajmniej z aktualnej perspektywy. A co będzie to czas pokaże.


            pozdrawiam
            • kfugktru23 Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 00:42
              Nieprzewidywalny debil obrażający innych ludzi z palcem na czerwonym guziku to mniejsze zło?
            • kfugktru23 Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 00:43
              Rozumiem że króluje teraz rozumowanie "dokopać rządzącym bo jest mi źle" ale może po prostu w życiu ci nie wyszło bo po prostu jesteś gorszy?
              • lech1966 Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 00:56
                kfugktru23 napisał:

                > Rozumiem że króluje teraz rozumowanie "dokopać rządzącym bo jest mi źle" ale mo
                > że po prostu w życiu ci nie wyszło bo po prostu jesteś gorszy?

                A może nie jesteś gorszy, a zwyczajnie nie masz ustawionych rodziców, nie masz nazwiska ani zasług i mimo ukończenia studiów z najlepszym wynikiem nie łapiesz się na żadną inną fuchę jak kasjer w Biedronce (choć podobno to najlepsza firma wśród pozostałych). A zwyczajnie widzisz że twój kumpel ze studiów który nie jest pewny czy 2+2=4 dostaje stypendium "naukowe" dostaje granty i robi "karierę" bo jego dziadek ma nazwisko, ma zasługi, ma "plecy".
                To ma być równość szans?
                • lech1966 Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 01:01
                  lech1966 napisał:

                  > kfugktru23 napisał:
                  >
                  > > Rozumiem że króluje teraz rozumowanie "dokopać rządzącym bo jest mi źle"
                  > ale mo
                  > > że po prostu w życiu ci nie wyszło bo po prostu jesteś gorszy?
                  >
                  > A może nie jesteś gorszy, a zwyczajnie nie masz ustawionych rodziców, nie masz
                  > nazwiska ani zasług i mimo ukończenia studiów z najlepszym wynikiem nie łapiesz
                  > się na żadną inną fuchę jak kasjer w Biedronce (choć podobno to najlepsza firm
                  > a wśród pozostałych). A zwyczajnie widzisz że twój kumpel ze studiów który nie
                  > jest pewny czy 2+2=4 dostaje stypendium "naukowe" dostaje granty i robi "karier
                  > ę" bo jego dziadek ma nazwisko, ma zasługi, ma "plecy".
                  > To ma być równość szans?

                  Dopiszę jeszcze że już znenawidzony PRL był w tym wyrównywaniu szans 100% lepszy, o czym świadczy choćby PTK Rzepliński (niech mi pan wybaczy że akurat pana wybrałem za przykład ale pański życiorys znam najlepiej i jest to chyba najlepszy przykład ) czy wielu innych. W PRL każdy miał jakąś szanse, teraz bez koneksji nie masz żadnych szans. Taka jest demokracja w RP.
                  • qqazz Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 01:12
                    Oj Lesiu, demonizujesz. Ciekawi mnie skąd piszesz, bo jak już zdążyłem zauważyć to co jest normą w jednej części naszego nieszczęśliwego kraju w innej jest rzeczą co najmniej dziwaczną. Perspektywa z jakiej patrzymy na rzeczywistość ma duże znaczenie.


                    pozdrawiam
                    • lech1966 Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 19:16
                      qqazz napisał:

                      > Oj Lesiu, demonizujesz. Ciekawi mnie skąd piszesz, bo jak już zdążyłem zauważyć
                      > to co jest normą w jednej części naszego nieszczęśliwego kraju w innej jest rz
                      > eczą co najmniej dziwaczną. Perspektywa z jakiej patrzymy na rzeczywistość ma d
                      > uże znaczenie.
                      >
                      >
                      > pozdrawiam

                      Piszę z centrum Polski..Być może łatwiej jest w Rzeszowie czy Wrocławiu. Czy w tym kraju nie może być "normalnie"?????
                      • qqazz Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 20:55
                        No własnie, w tym kraju sa miejsca gdzie jest normalnie czy choćby w miarę normalnie a sa rejony skąd niemal każdy, poza miejscowym układem, chciałby uciec jak najszybciej.


                        pozdrawiam
                • erte2 Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 08:50
                  lech1966 napisał:
                  A zwyczajnie widzisz że twój kumpel ze studiów który nie jest pewny czy 2+2=4 dostaje stypendium "naukowe" dostaje granty i robi "karierę" bo jego dziadek ma nazwisko, ma zasługi, ma "plecy". To ma być równość szans?

                  Rozumiem że wg ciebie "równość szans" polega na tym że "błyskotliwy" pomocnik aptekarza bez żadnych kwalifikacji zostaje rzecznikiem MON, członkiem wielu rad nadzorczych i "kawalerem" złotego medalu obronności kraju? A były kierownik urzędu spraw wewnętrznych, tępawy emeryt dostaje posadę prezesa w wartej miliardy spółce skarbu państwa?
                  I na tym ma polegać ta "dobra zmiana"?
              • qqazz Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 00:58
                Akurat ten argument nie ma w tej dyskusji zastosowania. Taż nie rozmawiamy o naszych prywatnych sukcesach czy porażkach a komentujemy sprawy publiczne. Oczywiście możemy na nie mieć odmienne zdania, inna perspektywę i różne argumentacje (co zrozumiałe zresztą), niemniej nie mieszajmy osobistych wycieczek czy sympatii/antypatii z ocenami tego co się wokół nas dzieje.


                pozdrawiam
                • lech1966 Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 01:05
                  qqazz napisał:

                  > Akurat ten argument nie ma w tej dyskusji zastosowania. Taż nie rozmawiamy o na
                  > szych prywatnych sukcesach czy porażkach a komentujemy sprawy publiczne. Oczywi
                  > ście możemy na nie mieć odmienne zdania, inna perspektywę i różne argumentacje
                  > (co zrozumiałe zresztą), niemniej nie mieszajmy osobistych wycieczek czy sympat
                  > ii/antypatii z ocenami tego co się wokół nas dzieje.

                  > pozdrawiam

                  To było do tego, że ktoś jest gorszy bo się za takiego uważa, bo się mu nie udało, a zwyczajnie nie mogło się udać..Nie każdy jest Billem Gatesem.. zresztą on też by nie zrobił u nas kariery bo zaczynał jako "nikt"
        • boblebowsky Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 12:10
          qqazz napisał:

          > Na Węgrzech p. Orban okazał się jedyną alternatywą dla do cna skorumpowanych i
          > pogrążających państwo elit postkomunistycznych, u nas mieliśmy u władzy ekipę s
          > pod znaku chu.a, du.y i kamieni kupy oraz państwo istniejące teoretycznie, w Tu
          > rcji groziło arabska jesienią średniowiecza taką jak w Afryce Północnej, w USA
          > od lat u władzy są militaryści robiący wojny i zadłużający państwo u Chińczyków

          A może raczej niewiele zrozumiałeś i sprowadziłeś wszystko do polityki.
          Mnie chodziło tylko o prostą myśl, że to co ten do tej pory napędzało cały cywilizowany świat teraz go pożera.
          • qqazz Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 17:46
            Co napędzało? Co pożera? Zarozumiali i przemądrzali gogusie którzy doprowadzili do tego co tak ludzi wku..ło przegrywają kolejne wybory więc wymyślają niestworzone teorie obrażając i epitetując swoich przeciwników i tyle.


            pozdrawiam
            • boblebowsky Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 17:56
              qqazz napisał:

              > Co napędzało? Co pożera? Zarozumiali i przemądrzali gogusie którzy doprowadzili
              > do tego co tak ludzi wku..ło przegrywają kolejne wybory więc wymyślają niestwo
              > rzone teorie obrażając i epitetując swoich przeciwników i tyle.
              >
              >
              > pozdrawiam
              >

              Już pisałem, ale widzę, że zbyt szybko łykasz literki. Poza tym mam wrażenie, że jakiś niezdrowy rewolucyjny zapał ci zdrowy rozum przyćmiewa. Na marginesie, twój nowy idol Pawełek cierpi na tę samą przypadłość.
              • qqazz Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 18:11
                Możesz się obrażać na społeczeństwo, ale ono ma to w 4 literach. Możesz sobie wymyślać niestworzone teorie, czy powielać głupoty wymyślone przez innych - twoja sprawa.
                Ale to bardzo nieładnie tak wprost zarzucać innym frustracje czy inne niezdrowe objawy, tylko dlatego że maja inne zdanie i poglądy polityczne niż twoi idole.


                pozdrawiam
                • boblebowsky Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 19:06
                  qqazz napisał:

                  > Możesz się obrażać na społeczeństwo, ale ono ma to w 4 literach. Możesz sobie w
                  > ymyślać niestworzone teorie, czy powielać głupoty wymyślone przez innych - twoj
                  > a sprawa.
                  > Ale to bardzo nieładnie tak wprost zarzucać innym frustracje czy inne niezdrowe
                  > objawy, tylko dlatego że maja inne zdanie i poglądy polityczne niż twoi idole.

                  Na nikogo się nie obrażam tylko opisuję obserwowaną przez siebie rzeczywistość.
                  Niepotrzebnie po raz kolejny udowadniasz że nie czytasz tego co piszę, sprowadzając wszystko do polityki. Nie o poglądy polityczne tu chodzi tylko o mechanizmy społeczne. Ale tobie i tak wszystko kojarzy się z jednym.
                  • qqazz Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 21:01
                    Więc przyjmij do wiadomosci, że z twoim opisem się nie zgadzam i mam swój kontropis. Ludzie mieli dosc cwaniaków i oszustów więc dokonali takich a nie innych wyborów politycznych po to zeby to zmienić.


                    pozdrawiam
                    • boblebowsky Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 21:21
                      qqazz napisał:

                      > Więc przyjmij do wiadomosci, że z twoim opisem się nie zgadzam i mam swój kontr
                      > opis. Ludzie mieli dosc cwaniaków i oszustów więc dokonali takich a nie innych
                      > wyborów politycznych po to zeby to zmienić.
                      >

                      Doprawdy aż tak naiwny jesteś? Chcesz powiedzieć, że ci którzy teraz powiedzmy są wykluczeni, po dojściu do władzy nie staną się oszustami i cwaniakami? Przecież to nic innego jak ludzka natura. Przecież jak w soczewce masz to zjawisko teraz skupione w Polsce, po objęciu władzy przez PIS. Przykładami tego mechanizmu raczeni jesteśmy przecież codziennie.
                      • lech1966 Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 21:30
                        boblebowsky napisał:
                        >
                        > Doprawdy aż tak naiwny jesteś? Chcesz powiedzieć, że ci którzy teraz powiedzmy
                        > są wykluczeni, po dojściu do władzy nie staną się oszustami i cwaniakami? Przec
                        > ież to nic innego jak ludzka natura. Przecież jak w soczewce masz to zjawisko t
                        > eraz skupione w Polsce, po objęciu władzy przez PIS. Przykładami tego mechanizm
                        > u raczeni jesteśmy przecież codziennie.

                        Coś w tym jest Bob, może masz rację. Tylko jakoś nie mogę rozgryźć czy martwisz się stratą jednych, czy zyskiem tych drugich?.
                        • belphegor-pisu Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 21:36
                          Jakbym czytał tw_wielgusa.
                        • boblebowsky Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 21:39
                          lech1966 napisał:

                          > boblebowsky napisał:
                          > >
                          > > Doprawdy aż tak naiwny jesteś? Chcesz powiedzieć, że ci którzy teraz powi
                          > edzmy
                          > > są wykluczeni, po dojściu do władzy nie staną się oszustami i cwaniakami?
                          > Przec
                          > > ież to nic innego jak ludzka natura. Przecież jak w soczewce masz to zjaw
                          > isko t
                          > > eraz skupione w Polsce, po objęciu władzy przez PIS. Przykładami tego mec
                          > hanizm
                          > > u raczeni jesteśmy przecież codziennie.
                          >
                          > Coś w tym jest Bob, może masz rację. Tylko jakoś nie mogę rozgryźć czy martwis
                          > z się stratą jednych, czy zyskiem tych drugich?.


                          Przede wszystkim nie mam w zwyczaju zaglądać innym do kieszeni, chyba, że napełniana jest ona z mojej, tak jak ma to w przepadku władzy. Jak we wszystkim, musi być zachowany balans.
                          • lech1966 Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 21:45
                            Czyli twierdzisz że poprzednia władza nie napychała sobie pieniędzy z "Twoich"????
                            • belphegor-pisu Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 21:53
                              Pod tym nickiem spacja jest na właściwym miejscu tylko znaków zapytania jest mnogo.
                            • boblebowsky Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 21:59
                              lech1966 napisał:

                              > Czyli twierdzisz że poprzednia władza nie napychała sobie pieniędzy z "Twoich"?
                              > ???
                              >

                              A czym dałem tego wyraz, żebyś mógł tak postawić swoje pytanie?
                              • lech1966 Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 23:19
                                boblebowsky napisał:

                                > Coś w tym jest Bob, może masz rację. Tylko jakoś nie mogę rozgryźć czy martwis
                                > z się stratą jednych, czy zyskiem tych drugich?.


                                Przede wszystkim nie mam w zwyczaju zaglądać innym do kieszeni, chyba, że napełniana jest ona z mojej.

                                Napisałeś o napełnianiu kieszeni innych z twojej. Czy wydaje ci się że poprzednio nie były one napełniane z tej samej puli co teraz?
                                • boblebowsky Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 23:32
                                  lech1966 napisał:

                                  > boblebowsky napisał:
                                  >
                                  > > Coś w tym jest Bob, może masz rację. Tylko jakoś nie mogę rozgryźć czy ma
                                  > rtwis
                                  > > z się stratą jednych, czy zyskiem tych drugich?.
                                  >
                                  >
                                  > Przede wszystkim nie mam w zwyczaju zaglądać innym do kieszeni, chyba, że napeł
                                  > niana jest ona z mojej.
                                  >
                                  > Napisałeś o napełnianiu kieszeni innych z twojej. Czy wydaje ci się że poprzedn
                                  > io nie były one napełniane z tej samej puli co teraz?

                                  Nie załamuj mnie Lesiu... A z czyjej? Z twojej, z mojej, z naszych.
                            • erte2 Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 23:01
                              lech1966 napisał:

                              Czyli twierdzisz że poprzednia władza nie napychała sobie pieniędzy z "Twoich"? ???


                              Pomijając już dość nieudolnie postawione pytanie (ale rozumiem, to przez ten natłok myśli i wirujące koła pod czaszką) - to czy byłbyś skłonny podać jakiś przykład owego "napychania pieniędzy"? Coś konkretnego? Jakiś choćby skromny dowód? Poszlakę?
                              • lech1966 Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 23:25
                                erte2 napisał:
                                > Pomijając już dość nieudolnie postawione pytanie (ale rozumiem, to przez ten na
                                > tłok myśli i wirujące koła pod czaszką) - to czy byłbyś skłonny podać jakiś prz
                                > ykład owego "napychania pieniędzy"? Coś konkretnego? Jakiś choćby skromny dowód
                                > ? Poszlakę?

                                Ja mówiłem o napychaniu sobie kieszeni pieniędzmi, i o tym czy Bob wcześniej nie miał takiego odczucia. Nie mówiłem o konkretach.
                                • erte2 Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 11.11.16, 16:51
                                  lech1966 napisał:
                                  Ja mówiłem o napychaniu sobie kieszeni pieniędzmi, i o tym czy Bob wcześniej nie miał takiego odczucia. Nie mówiłem o konkretach.

                                  No właśnie. W ten sposób można na każdego rzucić podejrzenie, każdego opluć i obrzucić gó.wnem na koniec z niewinna miną mówiąc "nie mówiłem o konkretach".
                                  Ale jeśli oskarżasz (bo jest to oskarżenie poprzednio rządzących) to powtarzam; kto, kiedy, ile i w jaki sposób. Bo w innym przypadku jest to gołosłowne pomówienie, insynuacja i tzw. "kaczy smród".
                                  • lech1966 Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 11.11.16, 16:58
                                    Ja nikogo nie oskarżyłem, nikogo nie oplułem, zapytałem jedynie Boba czy wcześniej nie miał takiego wrażenia. Pytałem o jego prywatne odczucia. Skoro nie widzisz różnicy to nie wiem jak ci to wyjaśnić..
                      • qqazz Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 12.11.16, 19:10
                        To o czym piszesz to niestety prawda, tylko jak nie będzie rotacji to nie będzie nawet widoków na poprawę.
                        Kiedyś dawno dawno w 2005 roku przed wyborami byłem na spotkaniu z red. Michalkiewiczem na warszawskim Ursusie.
                        Spotkanie było bardzo ciekawe, w pewnym momencie padło pytanie o walkę z układem i jej sens w kontekście tego co napisałeś. Red. Michalkiewicz bardzo trafnie odpowiedział, że PiS walczy z układem po to żeby w jego miejsce zamontować własny, ale w przypadku zwycięstwa PiS takie rozwiazanie ma tą zaletę, że nowy układ wytrzebi stary ale nie zdązy się odpowiednio zakorzenić, (więc będzie łatwiejszy do usuniecia a przy okazji oddzielimy ziarna od plew przed kolejną lepszą zmianą- moje dopowiedzenie nawiazujace zwięźle do reszty wywodu red. Michalkiewicza).


                        pozdrawiam
        • x2468 Re: Wybacz, ale pierdzielisz niemożebnie. 10.11.16, 21:48
          Klina klinem. Węgry nigdy nie były tak skorumpowane jak dzisiaj. Kiedyś kradli, dzisiaj kradną z pomocą Orbana.
    • kfugktru23 Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 10.11.16, 00:28
      Dodaj do tego nowe medium - internet. 10 lat temu jeśli publicznie twierdziłeś że nie było lądowania na Księżycu ludzie uważali cię za idiotę i ignorowali. Dziś masz kanał na Youtube. wygrali wybory biali mężczyźni - w USA biali "redneck" to odchodząca, zagrożona kategoria. Podobnie w UK. I dlatego wygrali populiści.
    • kylax1 Biała konserwa w USA się kończy. 10.11.16, 01:27
      To ich ostatnie podrygi. Już za 4, czy 8 lat demografia się jeszcze bardziej przesunie i biali frustraci już matematycznie będą zbyt małą grupą, żeby ponownie wygrał ktoś pokroju Trumpa.

      Choć może Trump nie będzie taki straszny i nie spełni swoich "wyborczych zapowiedzi" w kwestii ograniczania praw kobiet, czy osób LGBT, bo to byłoby jawne łamanie praw człowieka.
      • erte2 Re: Biała konserwa w USA się kończy. 10.11.16, 08:55
        kylax1 napisał:
        To ich ostatnie podrygi. Już za 4, czy 8 lat demografia się jeszcze bardziej przesunie i biali frustraci już matematycznie będą zbyt małą grupą, żeby ponownie wygrał ktoś pokroju Trumpa.

        Obawiam się że nie masz racji. Rok temu na naszym podwórku wysoki wynik osiągnął facet o którym było wiadomo że ćpa, chleje i wszystko neguje. A raczej na niego nie głosowało to staarsze pokolenie tylko na ogół nieodpowiedzialni gó...arze.
        • lech1966 Re: Biała konserwa w USA się kończy. 10.11.16, 08:58
          erte2 napisał: A raczej na nie
          > go nie głosowało to staarsze pokolenie tylko na ogół nieodpowiedzialni gó...arz
          > e.

          A ty jesteś odpowiedzialny pisząc takie bzdety? A może oni (ci młodzi) nie chcą żyć w skorumpowanej do granic Polsce? Nie przyszło ci to do głowy Erte?
          • erte2 Re: Biała konserwa w USA się kończy. 10.11.16, 11:21
            lech1966 napisał:
            A może oni (ci młodzi) nie chcą żyć w skorumpowanej do granic Polsce?

            Nie wiem skąd wziąłeś tę "skorumpowaną do granic Polskę"? Bo jak na razie (a przynajmniej do 25. października 2015.) zjawisko to w Polsce systematycznie malało i było nieco powyżej średniej europejskiej. No chyba że masz jakieś nowe dane i wiesz że róznego autoramentu misiewicze dorwały się i głośno wrzeszczą: T.K.M!!!
            Ale tak czy inaczej 20% w wyborach prezydenckich na człowieka bez jakiegokolwiek przygotowania politycznego, nieodpowiedzialnego ćpuna i alkoholika którego jedynym hasłem było: "Rozjebać wszystko!" świadczy o absolutnej niedojrzałości i nieodpowiedzialności wyborców.
            Już bardziej racjonalne było głosowanie na Dudę, co prawda człowieka znikąd i bezpostaciowego, ale o którym było wiadomo że de facto wybiera się kaczyńskiego.


            • lech1966 Re: Biała konserwa w USA się kończy. 10.11.16, 12:06
              erte2 napisał:

              > lech1966 napisał:
              > A może oni (ci młodzi) nie chcą żyć w skorumpowanej do granic Polsce?
              >
              > Nie wiem skąd wziąłeś tę "skorumpowaną do granic Polskę"? Bo jak na razie (a pr
              > zynajmniej do 25. października 2015.) zjawisko to w Polsce systematycznie malał
              > o i było nieco powyżej średniej europejskiej. No chyba że masz jakieś nowe dane
              > i wiesz że róznego autoramentu misiewicze dorwały się i głośno wrzeszczą: T.K.
              > M!!!
              > Ale tak czy inaczej 20% w wyborach prezydenckich na człowieka bez jakiegokolwie
              > k przygotowania politycznego, nieodpowiedzialnego ćpuna i alkoholika którego je
              > dynym hasłem było: "Rozjebać wszystko!" świadczy o absolutnej niedojrzałości i
              > nieodpowiedzialności wyborców.
              > Już bardziej racjonalne było głosowanie na Dudę, co prawda człowieka znikąd i b
              > ezpostaciowego, ale o którym było wiadomo że de facto wybiera się kaczyńskiego.

              Człowieku zejdź na ziemie, dziś każdy woła tylko o kasę (najlepiej lewą bo bez podatku), od księdza po prezydenta.
              • belphegor-pisu Re: Biała konserwa w USA się kończy. 10.11.16, 21:54
                Co, był na księżycu? Może zaczytał się w twoją połezje.
    • piq błądzisz, biedaku, i niczego nie zrozumiałeś,... 10.11.16, 02:11
      ...to jest globalny bunt przeciwko przymusowi życia w zakłamaniu, dyktowanemu przez łżeelity intelektualno-moralne, a dokładniej medialnych celebrytów intelektualnych, z których większość to idioci. Buntuje się zwłaszcza tzw. klasa średnia. Ściślej - jest niebotycznie wqrvviona i chce krwi. Czyjej? Ano tych, którzy ją zmuszają do ukrywania własnych przekonań, publicznego wyznawania przekonań, które są jej obce oraz kreowania za ich pieniądze przestrzeni publicznej, w której są wyalienowani z tymi podstawowymi zasadami, które stworzyły klasę średnią. Czyli łżeelit, którze zabraniają tym ludziom wychodzić bez czadorów - pardą, mówić, że homoseksualizm to zboczenie, porzucania islamu - pardą, porzucania politycznej poprawności czy też robią z nich wroga publicznego z powodu, że nie podobaja im się ekscesy strażników rewolucji - pardą, parady roznegliżowanych LGBTowców w imię tzw. błędnie "praw mniejszości seksualnych".

      A ponieważ ci ludzie przez lata finansowali swoją ciężką pracą i podatkami dyrdymały postempackich pseudointelektualistów, kult rozmemłania, ciotowatości, rozmytej moralności i cackania się z marginesem społecznym - teraz chcą krwi łżeelit - i ich pupilów.

      Wqrvvienie nie jest z zasady racjonalne. Wybrali Trumpa, bo nie był towarzyszką Clinton ani nikim, kto kojarzył im się z kampusowymi mędrkami, dla których jeśli rzeczywistość nie pasowała do koncepcji, to należało zmienić kierunek płynięcia Obu i Jenisieju - pardą, zmienić tradycyjne, "skostniałe" i "wsteczne" normy społeczne. Każdy, kto nie byłby towarzyszką Clinton albo innym stworem z tego stada, byle się od niej radykalnie różnił, wygrałby te wybory jako symbol kontrrewolucji obywateli przeciwko miękkiej, ale dotkliwej opresji medialno-kampusowych postempackich mułłów nowoczesności.

      Być może pogonią Trumpa za cztery lata. Prawie na pewno. Chyba że coś wymyśli jakimś cudem. Ale świat już się zmienił, drodzy celebryci typu zaćpanych i zapijaczonych gwiazdorów wypowiadających się w nabożnie wpatrzonych w nich mediach o ekonomii czy moralności z pewnością absolutnych i jedynych autorytetów (że przypomnę laskę z połykiem Madonny). Albo byle aktorzynę w polskich mediach - jakiegoś Olbrychskiego na przykład, który może być autorytetem w dziedzinie interpretacji tekstu (to on uratował Wajdowskiego knota "Pan Tadeusz") - ale nie ma ani wiedzy, ani mądrości, by dyktować ludziom, jak mają żyć. Nie ma powrotu do tego, co było.

      Oczywiście, że zastąpienie prawdziwych autorytetów moralnych i intelektualnych celebrytami dla gawiedzi jest nieuchronnie powiązane z demokracją, która wymusza przypodobywanie się przez frakcje polityczne przeciętności i gminnym gustom, bo to największy elektorat. Ale jest granica i tę granicę przekroczono, co nawet gawiedź zauważyła. Zwłaszcza zauważyła, że jest oszukiwana i okłamywana.

      Albowiem demikracja działa dopóty, dopóki opiera się na imonderabiliach, zasadach niepisanych - przyzwoitości, wychowaniu do tego, co wypada, a czego nie wypada, co jest właściwe, a co jest haniebne. Póki to było przestrzegane w sposób niepisany, to demokracja miała się jako-tako. Gdy to wszystko zniknęło z życia publicznego, a najpierw z rzeczywistości medialnej - demokracja wyrodziła się w jasełka dla ludu organizowane non stop w mediach, w interesie koterii, które chciały użyć kartek wyborczych tegoż ludu, by utrzymać się na szczycie hierarchii społecznej.

      Łżeelity celebryckie się dziwią: no co, qrvva jest, przecież pozwalamy im kupować nasze piosenki i bilety na filmy, pokazujemy się w tiwi z naszymi jedynie słusznymi koncepcjami, pokazujemy im nasze domy, nasze cycki i dupy oraz nasze brylanty i bentleye - a oni zamiast grzecznie kupować i słuchać - się wqrvvili? DLACZEGO??? Zamiast grzecznie płacić podatki które wydamy na "wykluczonych", czyli męty żyjące na zasiłku i handlujące prochami, oni są wściekli i nie robią tego, co im każemy. WHY??? Przecież to my wiemy, co jest dobre.

      Samo to świadczy, że to łżeelity. Nie pojmują, że lud postanowił zerwać z życiem w zakłamaniu i terrorze ideologicznym pseudomędrców z celebryckich salonów. To nie ma nić z "wykluczeniem ekonomicznym". To jest bunt przeciwko wyobcowaniu ze środowiska społecznego. Przeciwko tworzeniu sztucznego zestawu fasad toleranckich i zmuszaniu ich do życia pośród nich, przy praktycznym tępieniu tradycyjnego środowiska podstawowych praw ludzkich i obywatelskich, szacunku dla pracy, rozumu, swobód i wartości moralnych zakorzenionych w tradycyjnym światopoglądzie.

      To, co było rezerwatem zawartym w stanach pasa pszenicznego, rozlało się na całe USA. I tego się już nie odwróci.
      • kylax1 Ale Ty pieprzysz. Większość Amerykanów popiera 10.11.16, 02:31
        równość dla osób LGBT, a poza tym większość głosowała na Clinton, ale system wyborczy w USA jest taki, że czasami wygrywa osoba z mniejszą ilością głosów. Podobnie jak Bush wygrał z Gorem, pomimo że Gore miał więcej głosów.

        Reszta to bełkot ruSSkiego sku...syna, chama, antysemity, seksisty i homofoba. Spie...j nad Wołgę.
        • piq pocieszajcie się dalej, towarzyszu postempaku,... 10.11.16, 02:35
          ...grupy docelowe tow. Clinton zagłosowały przeciwko niej. Zagłosowałyby na każdego spoza tzw. "establiszmętu" - byle nie na łżeelitkę.
          • piq dokładniej: nie zagłosowały za tow. Clintonową... 10.11.16, 02:45
            ...w stopniu, w jakim sie tego spodziewano.
    • piq przykładem oraz dowodem dla twierdzenia powyżej... 10.11.16, 02:21
      ...jest fakt, że przeciwko tow. Clinton zagłosowała ogromna większość Latynosów, choć to oni powinni się bać Trumpa jak Apokalipsy. Ale u nich jest głęboko zakorzeniony szacunek dla rodziny i tradycyjnych niepisanych norm społecznych. Okazuje się, że zagrożenie ekonomiczne ma sie gdzieś, gdy chodzi o obronę zasad.
      • kylax1 RuSSka menda znowu kłamie. 10.11.16, 02:34
        65% latynosów głosowało na Clinton, ty kremlowski śmieciu.
        • piq masz rację, pomyliłem się, przepraszam,... 10.11.16, 02:43
          ...moje niedopatrzenie.
          • matigrypl Re: masz rację, pomyliłem się, przepraszam,... 10.11.16, 05:35
            Dla tej sytuacji jedyne możliwe wyjasnienie nie jest możliwe. Mamy tu pełen zbiór czegoś co przelało kielich goryczy. Establiszment całkowicie oderwał się od realu i był przekonany że tak będzie do końca świata. Mając na swoich usługach media i speców od inżynierii społecznej żyje w przekonaniu że plebs można dowolnie oszukiwać bo jest zbyt durny by się połapać. Tymczasem triumfalizm mediów i inzynierii poniósł sromotną klęskę i mam nadzieję że się nie podniesie. Mechanizm obalania establiszmentu jest dość prosty i zbadany wszechstronnie. Grupa trzymająca władzę kurczowo trzyma się stołków i blokuje miejsca da karierowiczów żądnych władzy. Przeważnie sa to ludzie znikąd i tak mocno zdeterminowani że poświęcą wiele by te stołki opróżnić dla siebie. Po kilku latach to oni będą celem! Jakieś gadki o swiętości władzy i jej nienaruszalności albo że to sprawka putina nie mają sensu. A lud wcale nie jest głupi bo chce igrzysk i z lubością patrzy jak "orły" spadają w ...
        • ayran Re: RuSSka menda znowu kłamie. 12.11.16, 18:16
          Prawda i nieprawda. 65% głosujących Latynosów głosował na Clinton, ale generalnie frekwencja wśród tychże Latynosów była dużo niższa niż średnia dla całej populacji i niższa niż w wyborach cztery i osiem lat temu.
    • czekam.na.lewice Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 10.11.16, 05:22
      erte2 napisał:

      > Węgry, Polska, Turcja, Wlk. Brytania a teraz jeszcze USA. Co łączy te kraje? An
      > o tzw. "dobra zmiana", bezmyślne i bezrefleksyjne głosowanie na populizm, skraj
      > ną nieodpowiedzialność, blichtr i obietnice nie do spełnienia.
      Nie podoba Ci się ustrój demokratyczny ?
      Sądzę, żę tu nie chodzi o populizm ale o odrzucenie tych konkretnych elit przez "debili zarabiającyh poniżej 6 000 zł miesięcznie".
      • czekam.na.lewice Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 10.11.16, 07:27
        czekam.na.lewice napisał:

        > erte2 napisał:
        >
        > > Węgry, Polska, Turcja, Wlk. Brytania a teraz jeszcze USA. Co łączy te kra
        > je? An
        > > o tzw. "dobra zmiana", bezmyślne i bezrefleksyjne głosowanie na populizm,
        > skraj
        > > ną nieodpowiedzialność, blichtr i obietnice nie do spełnienia.
        > Nie podoba Ci się ustrój demokratyczny ?
        > Sądzę, żę tu nie chodzi o populizm ale o odrzucenie tych konkretnych elit przez
        > "debili zarabiającyh poniżej 6 000 zł miesięcznie".
        Nie wbiło mi się "c". Przepraszam.
        • matigrypl Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 10.11.16, 07:36
          Ciekawe czy przekonywanie w stylu; obiecuję wam cud, to nie populizm? Wszyscy wiedzą że istnieje populizm i demagogia ale umówili się że będą udawać iż tego nie ma.
        • erte2 Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 10.11.16, 23:31
          czekam.na.lewice napisał:
          Sądzę, żę tu nie chodzi o populizm ale o odrzucenie tych konkretnych elit przez "debili zarabiającyh poniżej 6 000 zł miesięcznie".

          Nie wiem czy jesteś aż tak podatny na manipulację czy też może manipulujesz świadomie i dobrowolnie.
          Cytując wypowiedziane prywatnie zdanie Elżbiety Bieńkowskiej (całkowicie zresztą wyrwane z kontekstu) jesteś po prostu nieuczciwy. Bo dotyczyło ono fachowców pracujących na odpowiedzialnych stanowiskach państwowych którzy zarabiają niekiedy wielokrotnie mniej niż mogliby w prywatnych korporacjach. Takim właśnie "debilem" jest Mateusz Morawiecki, ale on zrezygnował z intratnej posady na rzecz kariery politycznej.
          Podobnie zmanipulowano słynną "grubą kreskę" Mazowieckiego (de facto była to "gruba linia" oznaczająca nowe otwarcie i nie branie "na garba" niedawnej przeszłości), "sto milionów" Wałęsy, "ludzi honoru" Michnika czy "dyplomatołków" Władysława Bartoszewskiego.
          Więc albo przeproś, albo...
    • wagonetka Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 10.11.16, 09:05
      media i internet spłaszczyły przepływ informacji
      szybko jak nigdy rozwijająca się nauka przyspieszyła zmiany społeczne

      z jednej strony dotychczasowe elity nieźle sobie nagrabiły swoją arogancją i chciwością, z drugiej strony tzw lud nabrał apetytu, co samo w sobie jest dobre - o ile apetyt jest na miarę możliwości

      elitaryzm czy egalitaryzm?
      elitaryzm, gdzie garstka ludzi wyznacza miejsce pozostałym?
      egalitaryzm, gdzie - za cenę spadku jakości - większa część ludzi ma dostęp do różnego rodzaju dóbr i przyjemności?

      myślę, że mamy czasy, gdy ludzie mówią "nie" elitaryzmowi
      takie rewolucje już były i każda z nich w końcu zjadała własne dzieci tworząc grunt do następnej

      czas spokoju na pewno się skończył a gdy do głosu dochodzi (w uproszczeniu lud, czyli niższa klasa średnia), możemy spodziewać się dużego spadku jakości
      • pav2 Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 10.11.16, 22:00
        Obecny układ(kapitalizm amerykański) wyczerpał swoje możliwości dostosowawcze. Większość prostych, powtarzalnych prac już wykonują automaty. Większość kapitału skumulowało się w rękach 1% ludności. Posiadacze tego kapitału zarabiają w ciągu doby tyle co niektóre całe kraje. Kapitał bogatych nie przechodzi(nie skapuje) na pozostałych, jest wręcz odwrotnie. Bogaci stają się coraz bogatsi, a biedni coraz biedniejsi. Obama próbował coś z tym zrobić. Układ nie pozwolił. Jak sobie z tym poradzi Tramp? Jeżeli nie, to Stanom grozi rewolucja(krwawa).
        • kfugktru23 Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 10.11.16, 23:33
          Nic się nie wyczerpało. Po prostu mamy kryzys i ludzie są sfrustrowani ciepłą woda w kranie. Kryzys się skończy gdy ekonomiści wymyślą jak rozruszać gospodarkę. Ale bardziej prawdopodobne jest że będzie jeszcze większy kryzys i ludzie zatęsknią za ciepłą wodą w kranie. A to politycy im dadzą. I wszystko wróci na stare tory....
          • pav2 Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 11.11.16, 15:15
            Gdyby to było takie proste, to nie istniały by rewolucje. Nierówności społeczne, a co za tym idzie napięcia są tak duże, że mądre rady ekonomistów nie rozwiążą tego. Rozwiązali by, gdyby człowiek był racjonalny, ale tak niestety nie jest. Stają się bardziej racjonalni, jak przekonają się na własnej skórze o swojej głupocie. Kiedyś głównym nauczycielem ludzkości były wojny. W czasie wojny ludzie doświadczali swej niedoskonałości i skutków błędnego myślenia.
      • erte2 Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 10.11.16, 23:56
        wagonetka napisał(a):
        elitaryzm, gdzie garstka ludzi wyznacza miejsce pozostałym?
        egalitaryzm, gdzie - za cenę spadku jakości - większa część ludzi ma dostęp do różnego rodzaju dóbr i przyjemności?


        To jest dosyć trafne; dam przykład... kurczaków.
        Otóż za mojego dzieciństwa pieczony czy w tzw. "potrawce" kurczak to było danie świąteczne. Kupowany na rynku, często jeszcze z piórami był drogi jak cholera, ale jego smak pamiętam do dziś (bo był to kurczak z zagrody, chodził gdzie chciał, jadł co chciał i ile chciał).
        Dziś kurczak to najtańsze mięso; po dobrym przyprawieniu i umiejętnym przyrządzeniu da się zjeść, ale gdzie mu tam do tamtego "chodzonego".
        No więc niestety, nie da się wyhodować kurczaka żeby był i tani, i miał smak tamtego. Coś za coś. Albo kryształy Swarowskiego (czy wręcz czeski Jablonex)- albo brylanty w różowym złocie. Albo willa na przedmieściach albo M-3 w bloku. Itd., itp.
        Niestety, "bunt ludu" nie bierze tego pod uwagę. Chciałby tanich brylantów, wilii, Rolls-Royce'ów i jachtów na Hawajach.
        Takie oczekiwania "ludu pracującego miast i wsi" były przyczynami każdej rewolucji, bo każdy fornal, kmieć, szewc czy inny rękodzielnik wyobrażał sobie że teraz on będzie mieszkał w pałacu a na niego pracować będą inni. Znakomicie opisał to Orwell w "Zwierzęcym Folwarku".
        • lech1966 Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 11.11.16, 00:12
          No tak Erte. Ale gdyby te elity nie cisnęły zbyt mocno tego plebsu to być może oddaliliby w czasie widmo rewolucji. Niestety ale zawsze jest w tym pewna prawidłowość,,,,, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. No i poprzednicy się przejedli. Nie twierdzę że obecni nie popełnią tego błędu. Dlatego są wybory co cztery lata aby te rewolucje odbywały się bezkrwawo..
    • xystos Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 10.11.16, 09:50
      "Węgry, Polska, Turcja, Wlk. Brytania a teraz jeszcze USA. Co łączy te kraje? Ano tzw. "dobra zmiana", bezmyślne i bezrefleksyjne głosowanie na populizm, skrajną nieodpowiedzialność, blichtr i obietnice nie do spełnienia."
      ______________________________
      rozpacz Żydów slusznie podejżewających że ich wplyw na
      społeczeństwa się kończy.

      Jestem za reaktywacją "Judeamt"ów
      w których zapewni sie wszystkim żydom równe szanse żerowania na innych żydach,tylko na żydach.

      Aparthaid to sluszna doktryna
      gwarantująca współistnienie
      różnych narodowości obok siebie.
      • erte2 Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 11.11.16, 00:05
        xystos napisał:
        rozpacz Żydów slusznie podejżewających że ich wplyw...

        Prawdziwy Polaku Aryjczyku, po polsku pisze się "podejrzewających". Więc może zanim zaczniesz pisać w naszym języku trochę się go naprzód poducz?

        P.S. Cyrylica nie odróżnia "rz" od "ż", więc może stąd twój błąd?
    • erka-4 Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 10.11.16, 13:10
      erte2 napisał:


      > Jeszcze do niedawna nikt by nie pomyślał że wybory w USA może wygrać burak (pas
      > tewny), cham, kłamca i oszust z czerwonym ryjem i tlenioną kuciapą na łbie. Ale
      > stało się, Amerykanie wybrali to coś czym powinno się straszyć dzieci, i czego
      > będą już niedługo gorzko żałować.


      - nie mnie go oceniać bom Polak jedynie,ale z powyższego zdania wynika wniosek taki,że cuś takiego zwykły cham mógł napisać i tylko tyle.
      Każdy rozsądnie myślący człowiek wie dobrze,że Światem KAS(T)A rządzi,jak widać szybko zrobili do USA przelew i amerykański KOD uruchomili w ciągu jednej doby.

      A cham jest w lustrze jak zwykle,robaczku mój drogi.
      • belphegor-pisu Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 10.11.16, 21:38
        Zapomiałeś wytłuścić. Pisanie wielkimi literami nie wystarcza.
      • erte2 Re: Wykluczeni czy odmóżdżeni? 11.11.16, 00:59
        erka-4 napisał:
        A cham jest w lustrze jak zwykle,robaczku mój drogi.
        Widziałeś go w swoim? Bo w moim go nie ma.
    • indeed4 Żuczku 12.11.16, 18:03
      w USA biała i kolorowa biedota ("wykluczeni" w waszym pojęciu) od zawsze głosuje na lewicę, czyli Demsów :-) Nie pisali o tym w GW?

      'Wygrał Trump - głosami bogatych. Grafika z dedykacją dla zwolenników bzdurnej tezy o "wkurzonym ludzie".

      twitter.com/mk_wronski/status/796255249187164162?lang=pl

      Natomiast Trumpa wybrała wkurzona amerykańska klasa średnia, która zanika w zastraszającym tempie - niżej kilka słów o tym, dlaczego tak się dzieje.

      "Za wielkim poparciem dla Donalda Trumpa nie stoi żadna tajemnica, a jedynie erozja klasy średniej dokonywana przez neoliberalną politykę gospodarczą" (link)

      Wytłumaczyć ci kto wygenerował problemy, o których mowa w tekście?

      • indeed4 Tu masz 12.11.16, 18:24

        poczytaj sobie (artykuł tego samego autora w twojej umiłowanej gazetce)

        "American dream już nie działa. Tu nie chodzi o posiadanie biura na Manhattanie i apartamentu z widokiem na Central Park. Ludzie pragną domku na przedmieściu, dwóch samochodów i pracy – najlepiej jednego członka rodziny, która zapewni spokojny żywot. Ci bardziej ambitni mają w planach wysłanie dzieci do college’u. To jest kwintesencja marzenia, która spajało amerykański naród i powodowało, że był on wzorem dla innych naśladowców. Ciężka praca pozwalała na bogacenie się i dostatnie życie. Teraz ciężka praca, na dwóch etatach, z nadgodzinami pozwala jedynie wiązać koniec z końcem. Zakłady pracy wywędrowały do krajów, które zaoferowały tańszą siłę roboczą, a prace w usługach przejmują automaty. Taka sytuacja rodzi frustrację. Na wszystko. Korporacje, rząd, podatki, imigrantów, globalizację oraz zagranicznych partnerów. Trump nie wymyślił tych lęków, on je po prostu nazwał i to publicznie. Ludzie, którzy go poprali nie wierzą w jego obietnice wyborcze – po pierwsze - są mętne, a po drugie – zbyt wiele podobnych w swoim życiu słyszeli. Wyborcy postawili na niepewną zmianę, która jest bardziej kusząca od znanej stagnacji."

        wyborcza.pl/7,95891,20957414,american-dream-juz-nie-dziala.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka