witek.bis
22.11.16, 09:11
... natomiast kwestia wraków pozostaje otwarta, bo choć samochody nie były naszą własnością, to bardzo liczymy na dobrą wolę i szczodrość gospodarzy. Przebywający w kraju minister Płaszczak rozpoczął już rozmowy rodzinami osób potłuczonych i twierdzi, że ma nadzieję na szybkie porozumienie w kwestii odszkodowań. I na tym, niestety, kończą się dobre wiadomości, bo w sprawie izraelskiego karambolu ze sfer rządowych płyną sprzeczne komunikaty. Minister obrony narodowej (hłe, hłe, hłe) Gowin twierdzi, że przyczyną wypadku było pęknięcie gumy, podczas gdy pogodynek Bochenek utrzymuje, że żadna gumka nie pękła. Ten chaos informacyjny wywołuje wrażenie, że ktoś tutaj chce coś ukryć, bo najwyraźniej ma coś za uszami. W tej sytuacji powołanie międzynarodowej komisji wydaje się przesądzone. Minęło już tyle godzin, a my nadal nic pewnego nie wiemy, a przecież Polacy zasługują na to, by znać prawdę i to teraz zaraz, albo i jeszcze szybciej.