witek.bis
01.12.16, 09:16
Prokurator rozpoczyna konferencję prasową w sprawie aresztu Piniora. Mówi dość chaotycznie, a po chwili przeprasza i... ucieka. Po chwili sytuacja się powtarza. Trzeci odcinek prokuratorskiego występu kończy się podziękowaniem, a więc to już chyba koniec.
Czy dziwne zachowanie prokuratora ma jakiś związek z tym, że Pinior miał jakoby za 6 000 złotych załatwiać koncesję na eksploatację kopalin? Jeśli tak, to nic dziwnego, że pan prokurator co chwila popuszcza.