Dodaj do ulubionych

paranoicy w Radio Maryja

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 20:35
"Siedem elementów paranoi - klucz do Radia Maryja"

"Uporządkowany świat, jaki paranoik tworzy w swej fantazji, jest o wiele
bardziej spójny od świata realnego"
"Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia" (o. T. Rydzyk)

R. S. Robins i J. M. Post "Paranoja polityczna. Psychopatologia nienawiści"

"Styl paranoiczny nietrudno rozpoznać. Jego zwolennicy są przekonani o
istnieniu wielkiego perfidnego spisku, który ma zniszczyć ich styl życia. W
poglądach paranoika na historię godne odnotowania jest nie to, że wierzy on w
istnienie i znaczenie spisków - w końcu zdarzają się i mogą mieć znaczenie -
ale że uznaje spisek za siłę napędową historii oraz podstawową zasadę
organizującą świat wszelkiej polityki." (s. 53)

"Jest rzeczą charakterystyczną, że spisek określa się jako potężny i rosnący
w siłę. Czasu pozostało niewiele. Bliskie jest absolutne, nieodwracalne
zwycięstwo spiskowców. Ci nieliczni, którzy dostrzegają niebezpieczeństwo,
muszą ich zdemaskować i zwalczać. Konfliktu nie da się rozwiązać w drodze
kompromisu ani przez mediację. To walka na śmierć i życie. Spiskowcy
reprezentują sobą zło absolutne, a skoro tak się rzeczy mają, członkowie
paranoicznej grupy, jako przeciwnicy tej złowrogiej potęgi, uważają się za
silę walczącą o dobro." (s. 53)

"[...] Paranoik nie dopuszcza by jego uwagę rozpraszały pozornie niewinne
fakty - twierdzi, że wie, co się za nimi kryje. Wciąż szuka ukrytych znaczeń,
sygnałów wskazujących na obecność wrogów, o których wie, ze go otaczają.
[...] Nie przyjmuje do wiadomości najbardziej niezbitych dowodów
podważających jego przekonania, uważa je za oszukaństwo umyślnie spreparowane
po to, by uśpić jego czujność. [...]" (s. 18)
"[...] Paranoik [...] z góry zna 'prawdę' i szuka jej potwierdzenia. Nie dąży
do potwierdzenia lub obalenia hipotezy. W swych poszukiwaniach wybiera tylko
te 'dowody', które przemawiają za jego przekonaniem o zagrożeniu." (s. 18-19)

"Przywiązując ogromną wagę do szczegółu, paranoik w swej interpretacji
odsiewa fakty (często niezwykle umiejętnie), które nie pasują do jego urojeń.
We wszystkich zdarzeniach i wypowiedziach dopatruje się ukrytych treści
i 'prawdziwych znaczeń'. [...] W świecie widzianym oczami paranoika nic się
ot tak po prostu nie zdarza, wszystko jest przez kogoś umyślnie powodowane.
Nie ma czegoś takiego jak zbieżność faktów. Wszystko zostało zaplanowane.
[...]" (s. 19)

"Świat paranoika zaludniają wrogowie, a on sam stanowi ośrodek ich uwagi. Ta
ksobność, jedna z najbardziej znamiennych cech paranoika, ma charakter
defensywny. Lepiej być głównym obiektem wrogich knowań niż być lekceważonym."
(s. 21)

"Aroganckie przekonanie o własnej wielkości pozostaje w bliskim związku z
wiarą paranoika, iż jest on centralnym obiektem zainteresowania. Jest pewien
swoich racji, nie dopuszcza różnicy zdań." (s. 21)

"Pierwszą cechą, jaka rzuca się w oczy nawet przy przypadkowym zetknięciu z
paranoikiem, jest nie tyle jego przekonanie o spisku czy arogancja, ile
generalnie wrogie nastawienie do świata. [...]" (s. 21)
"Paranoik ma w sobie tyle nienawiści, że nurtuje go coraz bardziej przemożna
potrzeba miłości. Ponieważ jednak bardzo wątpi w siebie, przygotowany jest na
odrzucenie, a poszukiwanie miłości skazane jest na porażkę. [...] Wszędzie
naokoło wyczuwa wrogość, przekonany, że otaczają go ludzie zdecydowani, by go
dopaść. Przeciwstawia się wyimaginowanym wrogom i wywołując wilka z lasu,
prowokuje wrogie reakcje, co tylko utwierdza go w przekonaniu." (s. 22)

"Nie toleruje poddania się zewnętrznym naciskom lub autorytetowi. Nieustannie
zachowuje czujność, bo jakaś siła wyższa albo inni ludzie mogliby podjąć
próbę narzucenia mu swojej woli, on zaś manifestuje przesadną niezależność."
(s. 23)
"[...] Całe życie upływa mu [...] na wyobrażaniu sobie okoliczności, w
których jego bezpieczeństwo mogłoby zostać zagrożone, a następnie na
odtwarzaniu tych fantazji. [...] Paranoik boi się słabości, pogardza
miękkością i subtelnymi uczuciami. Te obawy świadczą, że chce być
kontrolowany, biernie ulegać sile wyższej. Takiego pragnienia paranoik nie
może jednak zaakceptować i wznosi mocne psychologiczne blokady przeciw tej
możliwości, której tak się obawia (i tak pragnie)." (s. 23)
"[...] Żeby żyć w społeczeństwie, trzeba się podporządkować i przystosować do
woli innych oraz pogodzić się z pewnym stopniem niepewności. Paranoik nie
umie tolerować takiej niedoskonałości ani zaakceptować kompromisów, jest więc
w stanie nieustannej wojny z prawdziwymi i wyimaginowanymi przeciwnikami,
którzy chcą nad nim zapanować i odebrać mu niezależność." (s. 23)

"Projekcja jest aberracją względnie normalnego uczucia wstydu. Ktoś, kto nie
jest w stanie znieść dręczącego uczucia, dokonuje jego projekcji na
otaczających go ludzi i w ten sposób mu zaprzecza. Mechanizm ten polega na
przejęciu uczuć, które nie dają się zaakceptować, i przeniesienie ich na
otoczenie. Można go uznać za korzystny, bo przekształca nieznośne zagrożenie
wewnętrzne w zagrożenie zewnętrzne, z którym łatwiej się uporać. Ale odbywa
się to kosztem rzeczywistości. [...] Paranoika dokonującego projekcji nie
obchodzi dający się zaobserwować oczywisty stan rzeczy, ale motywy innych
ludzi, kryjące się za tym, co można zaobserwować. Projekcja to kompromis z
rzeczywistością: paranoik 'spotyka się z rzeczywistością w pół drogi'." (s.
24)

"Urojenia prześladowcze i wielkościowe najczęściej znajdują drogę do świata
polityki. Te właśnie urojenia oraz towarzyszące im uczucia występują u
paranoika przekonanego o własnej wyjątkowości. Oczekuje specjalnego
traktowania, ale sam manipuluje ludźmi i wykorzystuje ich, nie uświadamiając
sobie, jak to na nich działa. Kiedy nie jest traktowany w specjalny sposób,
reaguje urazą, gniewem, a niekiedy mściwą furią." (s. 25)

"W skrajnym wydaniu paranoiczny styl uprawiania polityki przynosi więcej
szkody niż jakikolwiek inny. Paranoicy nie mają przeciwników, rywali czy
oponentów, tylko wrogów, tych zaś nie wystarczy zwyczajnie pokonać, a już na
pewno nie można się z nimi wdawać w kompromisy czy ich pozyskiwać. Wrogów się
niszczy. [...]" (s. 15)
"[...] W obliczu przeciwności ludzie reagują na ogół w takim stopniu, w jakim
zostali sprowokowani, albo nawet ignorują prowokację, by osłabić konflikt.
Niektórzy jednak, w tym osoby o tendencjach paranoicznych, nie mają tej
podstawowej umiejętności społecznej, wywołują więc konflikt, który narasta.
Paranoik, gotów wrogo zareagować na wrogość, prowokuje wrogość jeszcze
większą, choć sam nie jest świadomy, jaką rolę odgrywa w stwarzaniu napięcia.
Uważa, iż jego uczucia zostały wywołane przez 'nich', podczas gdy w
rzeczywistości jest odwrotnie. Skrupulatnie wychwytuje oznaki wrogości w
swoim otoczeniu, ale nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo sam ją tworzy i
podsyca.
Obserwuj wątek
    • Gość: ted Głos paranoika: ks. Czesław Bartnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 20:55
      Fragment:
      [...] A Polsce potrzebny jest ktoś nowy - człowiek mocny, mający czyste konto,
      niezhańbiony zdradą społeczeństwa, wybrany w jakimś niezwykłym zrywie polskim.
      Wówczas i rządcy świata będą się z nim i z nami liczyli, i Polska okrzepnie dla
      polityki unijnej.
      Wybierajmy zatem przywódcę Polski, a nie jakiegoś błazna, który jest
      pośmiewiskiem na światowym dworze imperium ekonomicznego.
      I na koniec jeszcze dwie sprawy:
      Należałoby utworzyć stanowisko wiceprezydenta, który byłby - na wzór
      amerykański - elementem mediującym i harmonizującym.
      Jeszcze przed wyborami prezydenckimi parlament powinien koniecznie poszerzyć
      uprawnienia prezydenta na wzór Rosji i Ameryki, gdyż obecnie u nas jest nie
      tyle sejmokracja, co raczej partiokracja, co przypomina sytuację sprzed
      przewrotu majowego, choć dziś za straganiarzami Polski stoją bardzo mocni kupcy
      światowi.
      ks. Czesław Bartnik
      petrus.ns.net.pl/prezydent.htm
      • Gość: antyted Re: Widać , że sięgasz korzeni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.04, 21:29
        lumpenproletariackich. Dzidziuś, babcia , mamusia i tatuś pewnie ludzie z
        gminu, sądząc po wypocinach, które wypisałeś na forum.
        Ta lewacka zawziętość kształtowała się od kilku pokoleń.
        Życzę ci byś zmądrzał.
        • maniekxxx Re: Widać , że sięgasz korzeni 03.10.04, 21:32
          ale widac ze otumanili kompletnie nasz narod-powod? jak
          to sie dzieje ze absolutnie NIKT niewspomina o
          szefie GESTAPOWSKIEJ propagandy :J.URBANIE -ktory powinnien
          juz dawno wisiec przed Knesetem!!!
          • Gość: ted RM nie waha się posługiwać kłamstwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 00:08
            RM nie waha się rozpowszechniać bądź uwiarygodniać kłamstw lub półprawd
            składających się częściowo z informacji prawdziwych, a częściowo z fałszywych,
            jeżeli pasują do obrazu świata, jaki chcą wytworzyć właściciele rozgłośni -
            jest to zgodne z objawami paranoi.
            Przykłady: powielanie "wywiadu" z B. Geremkiem sfabrykowanego przez SB,
            powtarzanie donosów SB na Nowaka-Jeziorańskiego, powoływanie się na
            nieistniejące głosy prasy zachodniej i rzekomo opisane w niej ostrzeżenie Żydów
            pracujących w WTC, sugerowanie autentyczności "Protokołów mędrców Syjonu",
            opowiadanie o imigracji do Polski setek tysięcy Żydów, podawanie fałszywych
            informacji o narodowości różnych osób w celu straszenia tym narodem,
            przypisywanie Żydom najgorszych postępków, fałszowanie wypowiedzi Papieża,
            podawanie fałszywej informacji o pretensjach terytorialnych rzekomo zapisanych
            w niemieckiej konstytucji, powtarzanie sfabrykowanego cytatu o "ofierze
            pchającej się w ręce" niemieckie, przypisanie J. Hennelowej z "Tygodnika
            Powszechnego" poglądów, których nie wyznaje, oskarżanie R. Graczyka o
            cenzurowanie felietonów St. Kisielewskiego w "Tygodniku Powszechnym", kłamstwa
            nt. raportów Klubu Rzymskiego, fałszywy sondaż dotyczący handlu ziemią, głównie
            Żydzi uczestniczyli w Okrągłym Stole, fałszywe "cytaty" z Cz. Miłosza itd.
      • Gość: ewa Głos paranoika: ks. Rydzyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 23:10
        Paranoja kompletna i rozdwojenie jazni.
        Ksiadz Rydzyk: "Pracowalem pare lat poza Polska, widzialem co, co jest. Mowie,
        Boze uchowaj Polske od tego, od tego liberalizmu, yyyyy no, tej ideologii
        liberalnej, ktora jest gorsza od systemu totalitarnego komunistycznego czy,
        czy, czy nazistowskiego."
        Wypowiedz miala miejsce w nocy z 05/06.09.1998. Ojciec Rydzyk spedzil kilka lat
        w Niemczech, w czasie gdy w Polsce wladza komunistyczna mordowala ludzi. W
        Niemczech jak i w calym swiecie zachodnim nastepowala wtedy niespotykana nigdy
        ekspansja liberalnych praw czlowieka. Dzis o. Rydzyk wspominajac to komentuje,
        iz woli komunizm lub nazizm. Czy mam rozumiec, ze o. Rydzyk poparlby nawet
        stalinizm lub hitleryzm, aby tylko zniszczyc rozwoj demokracji liberalnej z jej
        wszystkimi atrybutami - ze wspomne tylko uniwersalne prawa czlowieka?
        • Gość: mark Zdaniem Rydzyka wszędzie czai się wróg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 23:57
          Zdaniem Rydzyka wszędzie czai się wróg:
          O. Rydzyk powiedział, że Przystanek jest jednym z elementów szeroko zakrojonej
          akcji przeciwko tradycyjnym polskim wartościom.
          "Jesteśmy katolickim narodem, dlatego uwzięli się na nas. Na Polskę rzucili
          teraz wszystkie siły" - mówił dyrektor Radia Maryja. "Modlimy się za to, żeby
          pan Owsiak nie stał się narzędziem jakiejś ideologii" - dodał.

    • sanctum.officium paranoicy w Gazecie Wyborczej 03.10.04, 21:35
      doprawdy świetna charakterystyka paranoicznego świata michnika i jego dworu
      dobra robota ted, gratuluję!


      > R. S. Robins i J. M. Post "Paranoja polityczna. Psychopatologia nienawiści"
      >
      > "Styl paranoiczny nietrudno rozpoznać. Jego zwolennicy są przekonani o
      > istnieniu wielkiego perfidnego spisku, który ma zniszczyć ich styl życia. W
      > poglądach paranoika na historię godne odnotowania jest nie to, że wierzy on w
      > istnienie i znaczenie spisków - w końcu zdarzają się i mogą mieć znaczenie -
      > ale że uznaje spisek za siłę napędową historii oraz podstawową zasadę
      > organizującą świat wszelkiej polityki." (s. 53)
      >
      > "Jest rzeczą charakterystyczną, że spisek określa się jako potężny i rosnący
      > w siłę. Czasu pozostało niewiele. Bliskie jest absolutne, nieodwracalne
      > zwycięstwo spiskowców. Ci nieliczni, którzy dostrzegają niebezpieczeństwo,
      > muszą ich zdemaskować i zwalczać. Konfliktu nie da się rozwiązać w drodze
      > kompromisu ani przez mediację. To walka na śmierć i życie. Spiskowcy
      > reprezentują sobą zło absolutne, a skoro tak się rzeczy mają, członkowie
      > paranoicznej grupy, jako przeciwnicy tej złowrogiej potęgi, uważają się za
      > silę walczącą o dobro." (s. 53)
      >
      > "[...] Paranoik nie dopuszcza by jego uwagę rozpraszały pozornie niewinne
      > fakty - twierdzi, że wie, co się za nimi kryje. Wciąż szuka ukrytych znaczeń,
      > sygnałów wskazujących na obecność wrogów, o których wie, ze go otaczają.
      > [...] Nie przyjmuje do wiadomości najbardziej niezbitych dowodów
      > podważających jego przekonania, uważa je za oszukaństwo umyślnie spreparowane
      > po to, by uśpić jego czujność. [...]" (s. 18)
      > "[...] Paranoik [...] z góry zna 'prawdę' i szuka jej potwierdzenia. Nie dąży
      > do potwierdzenia lub obalenia hipotezy. W swych poszukiwaniach wybiera tylko
      > te 'dowody', które przemawiają za jego przekonaniem o zagrożeniu." (s. 18-19)
      >
      > "Przywiązując ogromną wagę do szczegółu, paranoik w swej interpretacji
      > odsiewa fakty (często niezwykle umiejętnie), które nie pasują do jego urojeń.
      > We wszystkich zdarzeniach i wypowiedziach dopatruje się ukrytych treści
      > i 'prawdziwych znaczeń'. [...] W świecie widzianym oczami paranoika nic się
      > ot tak po prostu nie zdarza, wszystko jest przez kogoś umyślnie powodowane.
      > Nie ma czegoś takiego jak zbieżność faktów. Wszystko zostało zaplanowane.
      > [...]" (s. 19)
      >
      > "Świat paranoika zaludniają wrogowie, a on sam stanowi ośrodek ich uwagi. Ta
      > ksobność, jedna z najbardziej znamiennych cech paranoika, ma charakter
      > defensywny. Lepiej być głównym obiektem wrogich knowań niż być lekceważonym."
      > (s. 21)
      >
      > "Aroganckie przekonanie o własnej wielkości pozostaje w bliskim związku z
      > wiarą paranoika, iż jest on centralnym obiektem zainteresowania. Jest pewien
      > swoich racji, nie dopuszcza różnicy zdań." (s. 21)
      >
      > "Pierwszą cechą, jaka rzuca się w oczy nawet przy przypadkowym zetknięciu z
      > paranoikiem, jest nie tyle jego przekonanie o spisku czy arogancja, ile
      > generalnie wrogie nastawienie do świata. [...]" (s. 21)
      > "Paranoik ma w sobie tyle nienawiści, że nurtuje go coraz bardziej przemożna
      > potrzeba miłości. Ponieważ jednak bardzo wątpi w siebie, przygotowany jest na
      > odrzucenie, a poszukiwanie miłości skazane jest na porażkę. [...] Wszędzie
      > naokoło wyczuwa wrogość, przekonany, że otaczają go ludzie zdecydowani, by go
      > dopaść. Przeciwstawia się wyimaginowanym wrogom i wywołując wilka z lasu,
      > prowokuje wrogie reakcje, co tylko utwierdza go w przekonaniu." (s. 22)
      >
      > "Nie toleruje poddania się zewnętrznym naciskom lub autorytetowi. Nieustannie
      > zachowuje czujność, bo jakaś siła wyższa albo inni ludzie mogliby podjąć
      > próbę narzucenia mu swojej woli, on zaś manifestuje przesadną niezależność."
      > (s. 23)
      > "[...] Całe życie upływa mu [...] na wyobrażaniu sobie okoliczności, w
      > których jego bezpieczeństwo mogłoby zostać zagrożone, a następnie na
      > odtwarzaniu tych fantazji. [...] Paranoik boi się słabości, pogardza
      > miękkością i subtelnymi uczuciami. Te obawy świadczą, że chce być
      > kontrolowany, biernie ulegać sile wyższej. Takiego pragnienia paranoik nie
      > może jednak zaakceptować i wznosi mocne psychologiczne blokady przeciw tej
      > możliwości, której tak się obawia (i tak pragnie)." (s. 23)
      > "[...] Żeby żyć w społeczeństwie, trzeba się podporządkować i przystosować do
      > woli innych oraz pogodzić się z pewnym stopniem niepewności. Paranoik nie
      > umie tolerować takiej niedoskonałości ani zaakceptować kompromisów, jest więc
      > w stanie nieustannej wojny z prawdziwymi i wyimaginowanymi przeciwnikami,
      > którzy chcą nad nim zapanować i odebrać mu niezależność." (s. 23)
      >
      > "Projekcja jest aberracją względnie normalnego uczucia wstydu. Ktoś, kto nie
      > jest w stanie znieść dręczącego uczucia, dokonuje jego projekcji na
      > otaczających go ludzi i w ten sposób mu zaprzecza. Mechanizm ten polega na
      > przejęciu uczuć, które nie dają się zaakceptować, i przeniesienie ich na
      > otoczenie. Można go uznać za korzystny, bo przekształca nieznośne zagrożenie
      > wewnętrzne w zagrożenie zewnętrzne, z którym łatwiej się uporać. Ale odbywa
      > się to kosztem rzeczywistości. [...] Paranoika dokonującego projekcji nie
      > obchodzi dający się zaobserwować oczywisty stan rzeczy, ale motywy innych
      > ludzi, kryjące się za tym, co można zaobserwować. Projekcja to kompromis z
      > rzeczywistością: paranoik 'spotyka się z rzeczywistością w pół drogi'." (s.
      > 24)
      >
      > "Urojenia prześladowcze i wielkościowe najczęściej znajdują drogę do świata
      > polityki. Te właśnie urojenia oraz towarzyszące im uczucia występują u
      > paranoika przekonanego o własnej wyjątkowości. Oczekuje specjalnego
      > traktowania, ale sam manipuluje ludźmi i wykorzystuje ich, nie uświadamiając
      > sobie, jak to na nich działa. Kiedy nie jest traktowany w specjalny sposób,
      > reaguje urazą, gniewem, a niekiedy mściwą furią." (s. 25)
      >
      > "W skrajnym wydaniu paranoiczny styl uprawiania polityki przynosi więcej
      > szkody niż jakikolwiek inny. Paranoicy nie mają przeciwników, rywali czy
      > oponentów, tylko wrogów, tych zaś nie wystarczy zwyczajnie pokonać, a już na
      > pewno nie można się z nimi wdawać w kompromisy czy ich pozyskiwać. Wrogów się
      > niszczy. [...]" (s. 15)
      > "[...] W obliczu przeciwności ludzie reagują na ogół w takim stopniu, w jakim
      > zostali sprowokowani, albo nawet ignorują prowokację, by osłabić konflikt.
      > Niektórzy jednak, w tym osoby o tendencjach paranoicznych, nie mają tej
      > podstawowej umiejętności społecznej, wywołują więc konflikt, który narasta.
      > Paranoik, gotów wrogo zareagować na wrogość, prowokuje wrogość jeszcze
      > większą, choć sam nie jest świadomy, jaką rolę odgrywa w stwarzaniu napięcia.
      > Uważa, iż jego uczucia zostały wywołane przez 'nich', podczas gdy w
      > rzeczywistości jest odwrotnie. Skrupulatnie wychwytuje oznaki wrogości w
      > swoim otoczeniu, ale nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo sam ją tworzy i
      > podsyca.
    • Gość: ewa To od dawna wiadomo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 22:13
      A opis pasuje nie tylko do Radia Maryja, ale wielu piszacych tu oszołomów.
    • Gość: up up IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 10:33

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka