Dodaj do ulubionych

Mariusz sięgnął szczytu

31.05.17, 21:14
Minister Płaszczak przyznał sobie odznakę, po czym odmówił jej przyjęcia. Współpraca między Płaszczakiem i Konfettim układa się tak dobrze, że lepiej już nie może. Ten duet egzotyczny już przeszedł do historii kabaretu.

wyborcza.pl/7,75398,21892887,mariusz-blaszczak-odznaczyl-sie-za-zaslugi-dla-ochrony-przeciwpozarowej.html#BoxGWImg
Obserwuj wątek
    • lumpior Re: Mariusz sięgnął szczytu 31.05.17, 21:38
      Znaczy sam przyznał, że nie zasługuje? A Konfetti chciał się podlizać. Ot cudaki,dziwaczne stworki.
      • szwampuch58 Re: Mariusz sięgnął szczytu 31.05.17, 22:10
        "dygnitarze" tak majOm
      • witek.bis Re: Mariusz sięgnął szczytu 31.05.17, 22:15
        Coś mi się zdaje, że to jest element dobrze przemyślanej strategii. Czy po tym numerze znajdzie się ktoś, kto zarzuci tym dwóm, że byli w stanie coś tuszować? Czy znajdzie się, ktoś, kto będzie twierdził, że oni mogą za cokolwiek odpowiadać?
    • ave.duce Re: Mariusz sięgnął szczytu 31.05.17, 22:12
      Pozazdrościł Misiewiczowi ;)
    • witek.bis Jakże on musiał płakać... 01.06.17, 11:07
      ...kiedy rezygnował z przyjęcia od siebie tej odznaki! A gdy oczy załzawione i zapuchnięte, to nietrudno o różne kwiatki. Choćby takie jak to "postanowienie ministera" w Dzienniku Urzędowym MSWiA.
      • witek.bis Re: Jakże on musiał płakać... 01.06.17, 11:13
        Panie Płaszczaku miły a cacany! Apeluję do Pana uroczyście, abyś Pan raz jeszcze przyznał sobie tę strażacką odznakę i tym razem ją przyjął. Skoro ta odznaka przyznawana jest za wyjątkową ofiarność, to przecież należy się Panu jak psu micha, bo większej ofiary to ze świecą szukać.
        • ewa9717 Re: Jakże on musiał płakać... 01.06.17, 11:27
          witek.bis napisał:

          > Panie Płaszczaku miły a cacany! Apeluję do Pana uroczyście, abyś Pan raz jeszcz
          > e przyznał sobie tę strażacką odznakę i tym razem ją przyjął. Skoro ta odznaka
          > przyznawana jest za wyjątkową ofiarność, to przecież należy się Panu jak psu mi
          > cha, bo większej ofiary to ze świecą szukać.
          I to jedno z trafniejszych uzasadnień, jakie zdarzyło mi się czytać ;)
          >
    • fajnnyydammm Re: Mariusz sięgnął szczytu 01.06.17, 11:13
      sądy wychodzą z mody
      do łask wracają karabiny i armaty
      my jako europa srodkowa mamy przewage konkurecyjną bo nie dalismy sie zniewiescić
      jestes jako tako trzezwi dobrze odzywieni i mamy olej w głowie
      także szanse mamy podczepić sie jako Węgry w nowych austrowęgrach tj albo eurousa eurorosja eurochiny euroarabia
      ale jestesmy elastyczni
      to damy radę :)
      przeżylismy potop szwedzki...
      co a szwecji już nie ma
      jest lato 39 albo lato 40
    • yoma Re: Mariusz sięgnął szczytu 01.06.17, 15:11
      Powinien się teraz szybciorem podać do dymisji. Kto nie przyjmuje, tego wyrzucają, vide konsul w Meksyku.
    • man_sapiens Re: Mariusz sięgnął szczytu 01.06.17, 17:27
      No co, Błaszczak dobry pan i jeszcze honorowy - odmówił przyjęcia odznaczenia od jakiejś tam kreatury na stołku ministra!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka