Dodaj do ulubionych

Duch majora Górnickiego ....

06.10.04, 11:02
jak ma nadzieję prof. Paczkowski, wybaczy mu ujawnienie notatki.
Z tekstu wynika, że major Górnicki powierzył profesorowi swoje
prywatne archiwum. Parę dni temu Jan Olszewski powiedział, że
ma nadzieję na ujawnienie materiałów z jakiegoś prywatnego
archiwum właśnie:)

dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/10.06/Kraj/01/01.html
Nieskazitelny gen. Jaruzelski i człowiek honoru tudzież
wielu innych, im podobnych miało wiedzę na temat mordu
na księdzu i przez te wszystkie lata zadali sobie wiele
trudu by zatrzeć ślady:( To przecież oczywiste, że generał
Milewski musiał się wytłumaczyć generałowi z całej sprawy.
Obserwuj wątek
    • basia.basia Rokita o sprawie ... 06.10.04, 11:05
      u Olejnik:

      Monika Olejnik: Gościem Radia Zet jest lider PO, Jan Rokita. Witam, Monika
      Olejnik. Dzień dobry.

      Jan Rokita: Dzień dobry.

      Monika Olejnik: Wczoraj podczas debaty o książce Ewy Czaczkowskiej i Tomasza
      Wiścickiego „Ksiądz Jerzy Popiełuszko” prof. Paczkowski ujawnił notatkę Wiesława
      Górnickiego, doradcy premiera gen. Jaruzelskiego. W tej notatce z 1984 roku,
      było to tuż po morderstwie księdza Jerzego Popiełuszki, czytamy: „Politycznym
      inspiratorem porwania - niezależnie od indywidualnego fanatyzmu sprawcy - mógł
      być wyłącznie towarzysz Mirosław Milewski. Towarzysz premier wyrażając
      dezaprobatę zebranych dla towarzysza Milewskiego i nie poddając w wątpliwość
      politycznej, a może i osobistej odpowiedzialności za uprowadzenie, a być może i
      za morderstwo na osobie ks. Jerzego Polpiełuszki, sprzeciwił się jednocześnie
      podejmowaniu decyzji personalnych na XVII Plenum KC PZPR, które miało się
      wkrótce rozpocząć.” I co pan na to?

      Jan Rokita: Szokująca informacja, zwłaszcza jeśli się zestawi daty. Ks. Jerzy
      Popiełuszko został uprowadzony 19 października 1984 roku, a ta rozmowa odbyła
      się 25 października 1984 roku, czyli sześć dni później. Oznacza to, że zaraz po
      morderstwie ówczesne kierownictwo PRL – u zdawało sobie sprawę z tego, że nie
      chodzi o zwykłe przypadkowe policyjne zabójstwo, tylko, że chodzi o inspirowany
      mord polityczny przez kierownictwo ówczesnego państwa. Przez te lata można się
      było tego domyślać. Miałem niemal wewnętrzną pewność, że tak być musiało. Teraz
      jest na to dowód. Jest także dowód na to, że gen. Jaruzelski wziął na siebie
      część współodpowiedzialności chroniąc sprawców.

      Monika Olejnik: To nie jest twardy dowód, a przypuszczenie, że za mordem może
      stać gen. Milewski.

      Jan Rokita: Pierwszy dowód w sprawie na hipotezę, że jednak ludzie kierownictwa
      PRL – u i PZPR stali za mordem ks. Jerzego.

      Monika Olejnik: Trzeba też pamiętać o tym, że gen. Milewski współpracował z NKWD
      i on wydawał ludzi AK NKWD.

      Jan Rokita: To wyjątkowo mroczna postać, taka z opowieści o latach
      stalinowskich, człowiek, który wydawał AK – owców NKWD zapewne na śmierć. Myślę,
      że skoro pierwszy pisany dowód pojawił się - nie było chyba do tej pory
      materiału pisanego dotyczącego zabójstwa ks. Jerzego z tamtego czasu – to jest
      pole do tego, by ponownie uruchomić aktywne czynności śledcze. Uczestnicy tego
      spotkania, przynajmniej ci, którzy żyją, Wiesław Górnicki...

      Monika Olejnik: Wiesław Górnicki nie żyje.

      Jan Rokita: Przepraszam. Bardzo przepraszam. Żyje na pewno gen. Jaruzelski.
      Jeżeli żyje ktokolwiek inny z uczestników tego spotkania, powinien być
      niezwłocznie przesłuchany.
      • basia.basia Oleksy wiedział .... 06.10.04, 11:07
        że chodzi o Milewskiego. Wygląda na to, że większość
        wyoskich aparatczyków wiedziała:(
      • leszek.sopot Re: Rokita o sprawie ... 06.10.04, 11:27
        basia.basia napisała:
        > Popiełuszko został uprowadzony 19 października 1984 roku, a ta rozmowa odbyła
        > się 25 października 1984 roku, czyli sześć dni później. Oznacza to, że zaraz
        po morderstwie ówczesne kierownictwo PRL – u zdawało sobie sprawę z tego, że
        > nie chodzi o zwykłe przypadkowe policyjne zabójstwo, tylko, że chodzi o
        inspirowany mord polityczny przez kierownictwo ówczesnego państwa. Przez te
        lata można się było tego domyślać. Miałem niemal wewnętrzną pewność, że tak być
        musiało. Teraz jest na to dowód. Jest także dowód na to, że gen. Jaruzelski
        wziął na siebie część współodpowiedzialności chroniąc sprawców.


        Wazna moze byc tez data 20 listopada - wtedy wlasnie w do konca nie
        wyjasnionych okolicznosciach zginelo 3 funkcjonariuszy MSW prowadzacych
        sledztwo w sprawie zabojstwa Popieluszki - tego sledztwa nie nadzorowal juz
        Milewski i byc moze wpadli oni na jakis slad, ktory mogl go jeszcze bardziej
        kompromitowac - takze w zwiazku z afera "zelazo", ktora nie zostala w pelni
        wyjasniona.
        Jezeli Jaruzelski nie ruszyl sprawy Milewskiego, to dla mnie przynajmniej
        znaczy jedno - za Milewskim bylo NKWD i Jaruzelski nie mogl skompromitowac sluz
        bratniego narodu, ale dzisiaj nie musi sie ich juz bac.
        • basia.basia Re: Rokita o sprawie ... 06.10.04, 11:56
          > Jezeli Jaruzelski nie ruszyl sprawy Milewskiego, to dla mnie przynajmniej
          > znaczy jedno - za Milewskim bylo NKWD i Jaruzelski nie mogl skompromitowac sluz
          >
          > bratniego narodu, ale dzisiaj nie musi sie ich juz bac.

          Dzisiaj może się bać o swoją reputację. W IPN mają dokument (to jest stenogram
          z posiedzenia biura politycznego), gdzie są odnotowane jego słowa; mówi, że
          opozycję mamy z głowy to teraz zabieramy się za kler - czy jakoś tak:(

          Tego człowieka mam za zdrajcę i argumenty w rodzaju takim jaki przytoczyłeś
          świadczą tylko o tym, że rosyjska racja stanu była ważniejsza niż polska.
          To jest szkaradna postać. Jest już wiele dokumentów, które go kompromitują
          np. ten o jego rozmowie z Egonem Krenzem a tam mówi, że oodaliśmy
          pzredsiębiorstwo ale zachowaliśmy "pakiet kontrolny" (po obradach OS).
          Nie mam złudzeń:(
          • leszek.sopot rozpisalem sie... 06.10.04, 17:29
            Jak pamietam, to te wypowiedzi o uciszeniu, czy tez zalatwieniu niepokornych
            ksiezy, padalu na biurze politycznym przed zabojstwem ks. Popieluszki. W tym
            tonie tez napisal Urban swoj tekst pod psudonimem Jan Rem. O tej gestniejacej
            atmosferze wokol ksiedza sporo jest w ksiazkach, tekstach i sprawozdaniach z
            prasy podziemnej i pozniej legalnej gdy omawiano proces torunski. Po zabojstwie
            nie znane mi sa takie glosy.
            Na pewno dla Jaruzlskiego nie byla wyzsza taka czy inna racja stanu - moim
            zdaniem dla niego polska racja stanu bylo byc z Moskwa, gdyz tyam wszystkie
            polskie rzady PRL mialy swoje umocowanie. W miarach tego ukaldu mozna patrzec o
            oceniac, czy Jaruzelski mogl dla Polski zrobic wiecej - moim zdaniem mogl, choc
            nie ulega watpliwosci, ze za jego plecami czaili sie inni chetni gotowo go
            zastapic. Tzw. twardoglowych pewnie zaskoczyl stan wojenny - nie chodzi o jego
            wprowadzenie, ale o efekty. Oto bowiem pozycja "jakiegos tam generala" z czasow
            Gierka urosla w Polsce do niebotycznych rozmiarow (takze za spawa tego, ze
            internowano po 13 grudnia takze 31 czlonkow peerelowskiej elity (m.in. Babiuch,
            Gierek, Grudzien, Jaroszewicz, Pyka, Szydlak, Wrzaszczyk, Zandarowski).
            Wprowadzajac w Polsce stan wojenny Jaruzelski podcial w kraju dotychczasowa
            praktyke tolerowania wewnatrzpartyjnej opozycji. Czy zyla ona swoim wlasnym,
            ukrytym trybem - pewnie tak, a moze i nawet szukala okazji do oslabienia
            pozycji lub wrecz wysadzenia generala z siodla - byc moze wcale nie po to by
            przykrecic srube, ale po to by wojskowych odsunac od wplywow i by zrobili
            miejsce dla partyjnej nomenklatury. jaruzelski byl oczywiscie w partii, ale na
            pewno nie byl typowym czlowieka z nomenklatury - to nie byl aparatczyk, to byl
            jednak wojskowy.
            Ja kojarzylem zawsze ten fakt smierci 3 funkcjonariuszy MSW w ten sposob. Po
            pierwsze, byli to ludzie podlegli juz bezposrednio Kiszczakowi i pilnie przez
            niego oraz wojskowe sluzby specjalne obserwowani. Jesli nawet wczesniej byli
            pod wplywem swojego bylego szefa - Milewskiego, to w trakcie sledztwa nie mial
            on mozliwosci wywierania na nich zadnego wplywu. Po drugie, jesli nawet wladze
            PRL nie mialy najmniejszego zamiaru przedstawic prawdy o smierci Popieluszki,
            to z pewnoscia chialy wszystko wiedziec o tym zabojstwie. Z pewnoscia jednym z
            podejrzanych musial byc Milewski, ktory za sprawa afery "zelazo" skorumpowal i
            mial haki na wielu najwyzszych ranga oficerow sluzb specjalnych i milicji -
            mimo ze nie byl juz ich szefem, to dalej nimi manipulowal. Warto przypomniec,
            ze w aferze "zelazo" poslugiwano sie nie tylko wynajmowanymi bandydatami, ale
            takze bandyckie zamach mieli przeprowadzac pracownicy tajnych sluzb. Wazne jest
            jedank pamietac, ze do tej afery nie mialy dostepu tajne sluzby wojskowe, nad
            ktorymi trzymal lape Jaruzelski i Kiszczak (ten drugi z kolei byl dla MSW
            jednak czlowiekiem nowym, ktory wszedl do sluzby w MSW juz w zastane uklady).
            Po trzecie, ci 3 funkcjonariusze mogli przy okazji tropienia roznych sladow
            zwiazanych z zabiciem ksiedza, polaczyc laczace mordercow powiazania z
            wczesniej wykonywanymi operacjami dla Milewskiego przy tzw. aferze "zelazo", a
            ta afera mogla ich skierowac bezposrednio do KGB w Moskwie, lub tez tylko do
            niektorych funkcjonariuszy KGB, ktorzy pewni swej bezkarnosci przy wciaz
            umierajacych staruszkach 1-ych sekretarzach, robili wlasne interesy i polityke.
            Dlatego ci oficerowie SB musieli zginac.
            Jak bylo na prawde wie Milewski, wiedza byuc moze pewne sluzby w Rosji. My sie
            o tym nigdy nie dowiemy. Przypuszczam bowiem, ze to co wiemy o aferze "zelazo"
            to tylko czubek gory lodowej.
            • basia.basia Re: rozpisalem sie... 07.10.04, 19:15
              Jak ruzumiem, skłonny jesteś uważać, że generał nie jest taki okropny
              jakby się wydawało? Piszesz, że on mógł więcej zrobić dla Polski?
              To znaczy, że dużo zrobił ale mógł więcej?

              A w dalszym ciągu piszesz, że chodziło o walki frakcyjne oraz,
              że stan wojenny skończył z tolerowaniem opozycji wewnątrz partyjnej.
              A ja uważam, że chodziło o władzę, nic więcej. Żaden tam patriotyzm.
              Dla mnie stan wojenny to pucz wojskowy a dowodem na to jest właśnie
              przymknięcie Gierka i reszty. WRONA, czołgi na ulicach, ZOMO itp.
              metody. Jestem pewna, że nadchodzi znowu czas potanienia odwagi
              i dowiemy się prawdy. Napisałam w innym wątku o 40 relacjach
              generałów o tamtych czasach. Oni sobie zastrzegli, by tego nie
              publikować przed ich śmiercią. Ale tacy Jaruzelscy i Kiszczaki
              mają już wybite kły i może długo nie będzie trzeba czekać.

              Jeśli chodzi o Milewskiego to dla mnie jest jasne, że on jako
              członek KC PZPR był superministrem, któremu Kiszczak podlegał.
              Ale ten superminister nominalnie podlegający I sekretarzowi
              w rzeczywistości podlegał również innemu superministrowi - z Kremla.
              To jeszcze jeden dowód na to kim był Jaruzelski; pod jego bokiem
              ten Milewski mógł sobie robić co chciał i nie można go było tknąć
              a nawet trzeba było tuszować jego sprawki. Pilnie śledzono jego
              poczynania ale się z nimi godzono. Dopiero kiedy zaczęły wyciekać
              informacje o bandyckich metodach jego ludzi partia się poczuła
              zagrożona taką kompromitacją. Pewnie i w Moskwie uznano, że Milewski
              przegiął (a był strasznie pazerny).

              Wszystko to do złudzenia przypomina zabawy postkomuny. Oni także
              w pazerności popadli w przesadę i się sprawa rypła.

              A tutaj Ci wkleję kawałki wywiadu z biografem generała:


              "Rozmowa z plk. dr. LECHEM KOWALSKIM, biografem Wojciecha Jaruzelskiego
              (...)
              - Czy rozkaz lub tylko przyzwolenie na uprowadzenie i smierc ksiedza mogl wyjsc
              od gen. Wojciecha Jaruzelskiego?

              - Wykluczam taka mozliwosc. Wcale nie dlatego, ze general wykazywal sie
              szlachetna postawa, bo bylo wrecz odwrotnie. Gen. Jaruzelski ma na sumieniu
              smierc wielu ludzi ze wzgledu na zajmowane stanowiska, by przypomniec tylko
              zabitych w grudniu 1970 r., w grudniu 1981 r., ofiary stanu wojennego, a
              wczesniej Praskiej Wiosny. Trudno zatem przypuszczac, ze dla niego smierc
              pojedynczej osoby, ktora stanela po drugiej strony barykady, miala jakiekolwiek
              znaczenie, niezaleznie od tego, czy zamordowany byl ksiedzem czy cywilem.

              Przypomne, ze gdy Jaruzelski byl szefem Glownego Zarzadu Politycznego Wojska
              Polskiego, brutalnie rozprawial sie z klerykami, ktorzy trafiali do wojska. Nie
              mial zadnych skrupulow ani wowczas, ani pozniej w walce z przeciwnikami
              politycznymi. Ale mimo wszystko Jaruzelskiemu nie sposob przypisac wydania
              rozkazu zabicia pojedynczej osoby. Do tego rodzaju dzialan nie posuwal sie.

              - Druga osoba w panstwie byl wtedy gen. Czeslaw Kiszczak. Jaki mogl byc jego
              udzial w zbrodni?

              - Na pewno Kiszczak znal jej kulisy i szczegoly od dawna, podobnie jak
              Jaruzelski. Owczesny szef MSW osobiscie jezdzil do torunskiego aresztu, gdzie
              spotykal sie z bezposrednim morderca ksiedza - kpt. Grzegorzem Piotrowskim - i
              pokrzepial go, chwalil za godne reprezentowanie resortu spraw wewnetrznych,
              obiecywal niski wyrok. Przeciez Kiszczak doskonale wiedzial, kto stoi za
              zabojstwem ks. Popieluszki. Dla niego i Jaruzelskiego smierc ksiedza byla
              jedynie dobrym sposobem na pozbycie sie przeciwnika politycznego z wlasnych
              szeregow, czyli gen. Miroslawa Milewskiego.

              - W swojej ksiazce pisze Pan, ze Jaruzelski bal sie Milewskiego.

              - Dopoki zyl Jurij Andropow, Jaruzelski bal sie Milewskiego jak nikogo innego w
              kraju (Andopow zmarl 9 lutego 1984 r.; w latach 1967-1982 byl szefem KGB, a
              potem sekretarzem generalnym partii komunistycznej Zwiazku Sowieckiego - red.).

              - Dlaczego?

              - Milewski mial opinie najbardziej zaufanego czlowieka Moskwy. Szef KGB Wladimir
              Kriuczkow nie ukrywal w rozmowie z Kiszczakiem, ze jezeli Jaruzelski bedzie sie
              zle sprawowal, to zostanie zamieniony na Milewskiego. Za zycia Andropowa
              Milewski byl nie do ruszenia przez Jaruzelskiego, o czym obaj swietnie
              wiedzieli. Zaznacze, ze Jaruzelski i Milewski mieli podobna mentalnosc i podobny
              stosunek do opozycji niepodleglosciowej i do Zwiazku Sowieckiego. Mozna
              powiedziec, ze w przypadku obu tych spraw byli skrojeni na ten sam wymiar;
              wyroznialo ich jedynie to, ze jeden nosil na co dzien zielony, a drugi granatowy
              mundur.

              - Czy podobny mieli stosunek do smierci ks. Popieluszki?

              - Moim zdaniem na obu wiadomosc o bestialskim mordzie nie mogla zrobic
              najmniejszego wrazenia.

              - Na jakiej podstawie tak Pan sadzi?

              - Przeczytalem mnostwo dokumentow, ktore pokazuja dzialalnosc obu panow. Gdy
              wyszedlem z archiwow, swiat mi sie spod nog obsuwal, tyle bowiem okropnych i
              okrutnych rzeczy mozna znalezc w dokumentach wytworzonych przez sluzby specjalne.

              - Ale sam Pan twierdzi, ze Jaruzelskiemu calkowicie obce bylo wydanie rozkazu
              usmiercenia kogos.

              - Tak, ale przyzwalal aparatowi bezpieczenstwa dopuszczac sie ohydnych rzeczy.
              Niewatpliwie z tego tytulu ponosi on moralna odpowiedzialnosc za wszystkie
              zbrodnie bezpieki w okresie, kiedy byl na szczytach wladzy. Milewski natomiast
              byl zdolny do najgorszych czynow.

              - Wlacznie do wydania polecenia zgladzenia ksiedza?

              - Do wszystkiego.

              - A Kiszczak?

              - Byl o wiele bardziej wyrafinowanym graczem politycznym niz Milewski. Moim
              zdaniem nie jest mozliwe, aby cos takiego zrobil. Byl natomiast Kiszczak zdolny
              do przyzwolenia na smierc ks. Popieluszki.

              - To znaczy?

              - Jezeli np. wiedzial, ze Milewski planuje taka operacje - co bylo bardzo
              prawdopodobne ze wzgledu na to, ze Kiszczakowi faktycznie podlegaly sluzby
              specjalne - to pozwolilby mu ja bez przeszkod wykonac. Oczywiscie w tym celu,
              aby potem miec w garsci Milewskiego. Dalsze losy Milewskiego pokazuja, ze
              Jaruzelski z Kiszczakiem wykorzystali ten mord dla pozbycia sie swojego
              najwiekszego rywala; przeciez poza odsunieciem od wladzy nic wiecej mu nie zrobili.
              • leszek.sopot Re: rozpisalem sie... 07.10.04, 21:50
                basia.basia napisała:

                > Jak ruzumiem, skłonny jesteś uważać, że generał nie jest taki okropny
                > jakby się wydawało?

                Ciekawy wniosek:(
                Musialabys napisac co to znaczy "okropny" i "jakby sie wydawalo" - zapewne jest
                jakas definicja okropienstwa Jaruzelskiego (jakas skala?), ale ja jej nie znam.
                Dla mnie jest to wredna, okropna postac, ale jak mnie pytasz, czy nie jest taki
                okropny "jakby sie wydawalo" (komu?), to odpowiem, ze "wydaje mi sie", ze jest
                tak samo okropny jak np. gen. Franco i Pinochet - choc na pewno mniej krwawy od
                obydwu, ale np. Hitler czy Stalin, a nawet Bierut sa dla mnie bardziej okropni
                od Jaruzelskiego.
                Kwalifikacja wg "wydaje sie okropny" - jest subiektywna.

                > Piszesz, że on mógł więcej zrobić dla Polski? To znaczy, że dużo zrobił ale
                mógł więcej?

                A tu wyciagasz juz wnioski - dla mnie z kapelusza, ze ja uwazam, ze Jaruzelski
                duzo zrobil dla Polski:(
                Skad to wzielas - intuicja ci podpowiedziala, czy, jak to napisala Iza, glebia
                umyslu?
                Zadalem retoryczne pytanie: "Czy mogl zrobic wiecej dla Polski?" by sprobowac
                odpowiedziec, czy w ramach podleglosci Moskwie mozliwa byla inna polityka, czy
                tez po prostu pilnowanie status quo i odpowiedzialem - ze tak, a przy okazji
                wyraznie zaznaczylem, ze general nie rozumial pojecia "polska racja stanu"

                > A w dalszym ciągu piszesz, że chodziło o walki frakcyjne oraz,
                > że stan wojenny skończył z tolerowaniem opozycji wewnątrz partyjnej.

                Nie pisalem o tym, ze chodzilo o walki wewnatrz partyjne, lecz o tym, ze dla
                partyjnej nomenklatury, w ktorej byly rozne frakcje, Jaruzelski nie
                bys "swoim", ze byl dla nich kims obcym, a to dla poznania prawdy o smierci
                Popieluszki moze miec duze znaczenie. Nie pisalem o tym, ze stan wojenny
                skonczyl z tolerowaniem opozycji, ale tylko o tym, ze po internowaniu
                kilkudziesieci partyjnych funkcjonariuszy, tym bardziej wzrosla rola w partii
                Jaruzelskiego i tym bardziej (dodatkowo jeszcze po wprowadzeniu wszedzie
                komisarzy wojskowych) mogla gdzies w partii (np. w starych ubekach) przeciw
                niemu czaic sie opozycja.

                > A ja uważam, że chodziło o władzę, nic więcej. Żaden tam patriotyzm.

                Kto twierdzi, ze o patriotyzm?

                > Dla mnie stan wojenny to pucz wojskowy

                Niczym innym nie byl, z tym zastrzezeniem, ze byl partyjno-wojskowy


                > metody. Jestem pewna, że nadchodzi znowu czas potanienia odwagi
                > i dowiemy się prawdy. Napisałam w innym wątku o 40 relacjach
                > generałów o tamtych czasach. Oni sobie zastrzegli, by tego nie
                > publikować przed ich śmiercią.

                40 generalow???
                Kilku moze tak, ale nie tylu!, a niektorzy z nich byc moze chca teraz wybielic
                swoja przeszlosc, by przed swymi potomkami wyjsc na patriotow, co to nie
                strzegli trwalosci poprzedniego systemu, ale walczyli z nim co sil. Ja w armii
                nie bylem, ale kilku znajomych tak, choc nie tylko od nich wiem, jak bylo w
                Ludowej Armii mozna tez bylo o tym poczytac...

                > Ale tacy Jaruzelscy i Kiszczaki
                > mają już wybite kły i może długo nie będzie trzeba czekać.

                Na wszystko sa potrzebne dowody. Z punktu widzenia moralnego mozna ich szybko
                osadzic, ale przed sadem nie.

                > Jeśli chodzi o Milewskiego to dla mnie jest jasne, że on jako
                > członek KC PZPR był superministrem, któremu Kiszczak podlegał.

                Kiszczak byl czlowiekiem Jaruzelskiego i nie podlegal Milewskiemu.

                > Ale ten superminister nominalnie podlegający I sekretarzowi
                > w rzeczywistości podlegał również innemu superministrowi - z Kremla.
                > To jeszcze jeden dowód na to kim był Jaruzelski; pod jego bokiem
                > ten Milewski mógł sobie robić co chciał i nie można go było tknąć
                > a nawet trzeba było tuszować jego sprawki.

                Mogl, ale zapewne czul sie skrepowany panoszeniem sie wojskowych, ktorzy w
                stanie wojennym poczuli dla siebie szanse dla zrobienia kariery. Milewski nie
                mogl juz sobie tak pozwalac, jak w epoce Gomolki i Gioerka - zrobila sie po
                prostu nomenklaturowa konkurencja.


                We fragmencie wywiadu, ktory wkleilas niestety jest wiele domyslow i
                konfabulacji, a nie ma dowodow - szkoda.
              • Gość: REALISTA Re: rozpisalem sie... IP: *.lublin.mm.pl 08.10.04, 13:59
                Do Basi.Basi - Z Toba nie da sie dyskutowac.Jestes kobieta ponoc,wiec nie
                powiem,na co zaslugujesz.
        • szpikulec1 Re: Rokita o sprawie ... 06.10.04, 12:46
          Bac sie, jest wciaz o co. Jaruzelski dobrze o tym wie.

          pzdr
          vin
      • Gość: babariba Jan Władysław R. jak zwykle... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 06.10.04, 20:03
        (...)
        Jan Rokita: (...)to jest
        pole do tego, by ponownie uruchomić aktywne czynności śledcze. Uczestnicy tego
        spotkania, przynajmniej ci, którzy żyją, Wiesław Górnicki...

        Monika Olejnik: Wiesław Górnicki nie żyje.
        ***
        nie pierwszy raz mały Władzio powiedział, czego nie wiedział.
        Dedykuję to wszystkim fanom Jana (d. Marii) Władysława R.
        A odpowiedź jest to na post basi dwukrotnej, co ona rozmowę pana R. z panią O. zacytowała
        • basia.basia Re: Jan Władysław R. jak zwykle... 06.10.04, 22:41
          Nobody`s perfect:)

          Pozdrawiam:)
    • Gość: Marian Mam dwa pytania do Prof. Paczkowskiego IP: *.gdynia.mm.pl 06.10.04, 11:22
      Czy był w tzw. komisji Michnika badającej jako pierwsza archiwa MSW?
      Czy wręczając mu swoje prywatne archiwum, major Górnicki czynił to za wiedzą
      Generała Jaruzelskiego?
      • basia.basia za GW, 28,29.11.1998 06.10.04, 11:39
        "Szef Ligi Republikańskiej pyta
        Co wie Michnik

        Niewykluczone, że Adam Michnik do niejasnych celów wykorzystuje wiedzę, którą
        posiadł, kiedy w 1990 r. był w komisji badającej archiwa MSW - twierdzi szef
        Ligi Republikańskiej Mariusz Kamiński.

        W skład komisji - powołanej na wniosek ówczesnego ministra edukacji Henryka
        Samsonowicza - wchodzili historycy Andrzej Ajnenkiel, Jerzy Holzer, Bogdan Kroll
        oraz naczelny "Gazety" Adam Michnik, który wówczas był posłem. Komisja działała
        od 12 kwietnia do 27 czerwca 1990 r.

        Poseł Kamiński (AWS) zapytał wczoraj ministra koordynatora służb specjalnych
        Janusza Pałubickiego, czy działalność komisji była zgodna z prawem, czy jej
        członkowie mieli dostęp do tajnych teczek współpracowników SB, czy kontrolowano
        ich poruszanie się po archiwum i czy mieli oni możliwość sporządzania kopii,
        odpisów bądź wynoszenia materiałów SB.

        - Niewykluczone, że Adam Michnik wiedzę z okresu, kiedy był w komisji,
        wykorzystuje do niejasnych celów w chwili obecnej - mówi lider Ligi
        Republikańskiej.

        Powołując się na artykuł Pawła Smoleńskiego "I ty zostaniesz konfidentem"
        ("Gazeta" z 14-15 listopada), pyta, czy można wykluczyć tezę, że opisane tam
        przykłady osób uwikłanych we współpracę z SB to efekt wiedzy, jaką Michnik
        posiadł w trakcie prac komisji.

        - Nóż się w kieszeni otwiera, kiedy się słucha takich rzeczy - powiedział PAP
        Krzysztof Kozłowski, ówczesny podsekretarz stanu w MSW. Takie przypuszczenie
        jest pomówieniem. - Tylko nienawiść do Michnika powoduje, że wściekła prawica od
        lat z uporem mówi, że on coś wynosił.

        - Zadaniem komisji nie było grzebanie w teczkach - przypomina Kozłowski. - Oni
        mieli ustalić, co zrobić ze zbiorem materiałów, jakim było ówczesne Biuro C i
        jak je przekształcić w archiwum. Chodziło o metodologię działań, a nie o wgląd w
        teczki.

        Kozłowski dodaje, że przez osiem lat nie natrafił na najmniejszy ślad, by
        "ktokolwiek i cokolwiek powiedział, napisał czy ujawnił" z materiałów, z którymi
        zapoznała się komisja.

        ° Uczono mnie w szkole, że własną głupotą nie należy się chwalić. Jednak
        przywódca Ligi Republikańskiej najwyraźniej uczył się w innych szkołach.
        Gratuluję nauczycielom posła Akcji Wyborczej Solidarność."

        • Gość: Marian Re: za GW, 28,29.11.1998 IP: *.gdynia.mm.pl 06.10.04, 12:00
          dzięki!
          :)
        • Gość: jac Kiedy Wy w końcu przestaniecie wierzyć w bajki!! IP: 213.17.204.* 06.10.04, 12:18
          Kiedy Wy w końcu przestaniecie wierzyć w bajki!!

          Dlaczego Michnik ma się, jak ma.
          Dlaczego niektórzy mówią, że może więcej jak prezydent, premier, prymas??

          Z powodu szczególnej chryzmy Pana Adama??

          Dla mnie juz od dawna sprawa jest jasna i parokrotnie o tym pisałem.

          TO NIE CHARYZMA, TO WIEDZA.
          TO GŁĘBOKA WIEDZA, Z GŁEBIN TAJNOSCI.

          To ta wiedza, umiejetnie wykorzystana, pozwala sterowac, szachować, wynosic na szczyty i niszczyć.
          • homosovieticus Gówniana logika może pomoże? 06.10.04, 12:48
            Gość portalu: jac napisał(a):

            > Kiedy Wy w końcu przestaniecie wierzyć w bajki!!
            >
            > Dlaczego Michnik ma się, jak ma.
            > Dlaczego niektórzy mówią, że może więcej jak prezydent, premier, prymas??
            >
            > Z powodu szczególnej chryzmy Pana Adama??
            >
            > Dla mnie juz od dawna sprawa jest jasna i parokrotnie o tym pisałem.
            >
            > TO NIE CHARYZMA, TO WIEDZA.
            > TO GŁĘBOKA WIEDZA, Z GŁEBIN TAJNOSCI.
            >
            > To ta wiedza, umiejetnie wykorzystana, pozwala sterowac, szachować, wynosic
            na
            > szczyty i niszczyć.
            No dobrze!
            Pozostaje jeszcze wyjasnić w jaki sposób Adam Michnik nabył taką głębie
            wiedzy.Mówiac inaczej kto Mu ją przekazał.Jesli będziemy wiedzieli "kto" to
            powinniśmy zapytać "dlaczego" własnie Michnikowi taka wiedza została przekazana
            a nie np.Kuroniowi lub Modzelewskiemu. Nie byli przecież mniej pojętni od Adama.
            W starych ksiegach napisano,że ktoś , kto otrzymuje taką wiedzę -władzę musi
            być człowiekiem, który tej wiedzy nie użyje przeciw ofiarodawcom. Natura ludzka
            słabą jest.Wiemy to od świetych.W jaki więc sposób, ofiarodawca, mógł się
            zabezpieczyć przed chwilą słabosci u Naczelnego Adama ( np. po wypiciu kilku
            głębszych na grilu u Wandy albo w czasie spotkań z Naczelnym Jerzym)?
            Na to pytanie nawet dr wartburg z łatwoscią udzieli prawidłowej
            odpowiedzi.Ofiarodawca wiedzy -władzy musi mieć dobrego haka na
            obdarowywanego. Co może być tym hakiem?
            Dr Wartburg bez wachania odpowie; również wiedza.
            Tak wiec ktoś ma głeboką wiedzę o naszym bohaterze medialnym i pewnie uzywa jej.
            cbdo
            • Gość: JAC Re: Gówniana logika może pomoże? IP: 213.17.204.* 06.10.04, 12:58
              No, tak logiczne.
              A kto wpóścił Michnik na salony archiwów??
              Po co??
              Co może i powinien zrobić w archiwum historyk i polityk??
              A przecież Pan Adam jest historykiem i politykiem (momo iż temu zaprzecza).
              • homosovieticus Re: Gówniana logika może pomoże? 06.10.04, 13:04
                Gość portalu: JAC napisał(a):

                > No, tak logiczne.
                > A kto wpóścił Michnik na salony archiwów??
                > Po co??
                > Co może i powinien zrobić w archiwum historyk i polityk??
                > A przecież Pan Adam jest historykiem i politykiem (momo iż temu zaprzecza).
                A mnie bardziej rozpala -żądny sensacji jestem - ciekawość ,co to za wiedza o
                obdarowanym jest gdzieś zamknieta i gdzie ?
                Może poza Krajem,w którym sarkastyczny rechot historii już słyszą nawet głusi i
                drżą.
          • Gość: jack Re: Kiedy Wy w końcu przestaniecie wierzyć w bajk IP: *.proxy.aol.com 06.10.04, 13:26
            Po OS ktos z drugiej tzw. "solidarnosciowej" strony musial byc dopuszczony
            do "tajemnej wiedzy". Jednym z manowanych z racji swej inteligencji i dobrych
            kontaktow byl Adas.
            Wzamian jego zadaniem bylo "wyczyszczenie", wybielenie jaruzelskiego i
            kiszczaka w oczach opinii publicznej.
            Co tez Adas konsekwentnie i namietnie czynil rzucajac na szale caly swoj
            autorytet (a posiadal wtedy w narodzie spory).
        • Gość: stąd Znamienny skład komisji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 11:16
          basia.basia napisała:

          > W skład komisji - powołanej na wniosek ówczesnego ministra edukacji Henryka
          > Samsonowicza - wchodzili historycy Andrzej Ajnenkiel, Jerzy Holzer, Bogdan
          > Kroll oraz naczelny "Gazety" Adam Michnik, który wówczas był posłem. Komisja
          > działała od 12 kwietnia do 27 czerwca 1990 r.

          bardzo kompatybilny z wnioskodawcą.
    • Gość: jack Re: Duch majora Górnickiego .... IP: *.proxy.aol.com 06.10.04, 13:18
      Malo prawdopodobne, by mord na ksiedzu nie mial akceptacji choc wymuszonej
      (mysle przez Rosjan) Jaruzelskiego, Kiszczaka czy odbyl sie bez ich wiedzy.
      Z racji swej pozycji nadzor objal Milewski.
      To nie byla zadna pulapka na jaruzelskiego jak twierdza ci co ta bajke puscili.
      Rosjanie nie mieli dla Jaruzelskiego alternatywy i wcale przeciw nim nie
      intrygowali. Jaruzelski musial byl dopuszczany do ich ew. planow w Polsce.
      Sytuacja w Polsce tylko pod Jaruzelskim mogla byc utrzymana pod kontrola.
      Problem bylo utrzymanie "czystego", nic nie wiedzacego Jaruzelskiego w opinii
      narodu i tak tez czyniono.
      Temu tez sluza te "tajemne informacje" Paczkowskiegoprzekazane przez
      Gornickiego, ew. "podkladka" gdyby sytuacja potoczylaby sie inaczej.
      • basia.basia Re: Duch majora Górnickiego .... 06.10.04, 13:50
        > Problem bylo utrzymanie "czystego", nic nie wiedzacego Jaruzelskiego w opinii
        > narodu i tak tez czyniono.
        > Temu tez sluza te "tajemne informacje" Paczkowskiegoprzekazane przez
        > Gornickiego, ew. "podkladka" gdyby sytuacja potoczylaby sie inaczej.

        Nie sądzę. Prof. Paczkowski mówi publicznie, że papier ten nie ma wielkiego
        znaczenia dowodowego ale to nie jest prawda. Jestem przekonana, że wiedział
        co robi i dlaczego teraz to zrobił. Sytuacja polityczna się zmieniła, IPN
        jest znowu atakowany ale ma obrońców. Ten dokument daje właśnie IPN podstawę
        do dalszych badań. Wiadomo kogo należy przesłuchać. Słyszałam przed chwilą
        Jaruzelskiego w TVN24 - bardzo zdenerwowany, żąda opublikowania dokumentu.
        Nie miał pojęcia, że taki papier wyciekł, że Górnicki zagarnął dokumenty,
        nie wie co tam jeszcze jest i co jest w posiadaniu Paczkowskiego (prywatne
        archiwum Górnickiego). Z dokumentu jasno przecież wynika, że wierchuszka PZPR
        była doskonale zorientowana w sprawie. Nawet Oleksy pwoeidziała dzisiaj, że
        towarzysze rozmawiali między sobą i nazwisko Milewskiego padało. A więc zmowa
        milczenia, ukrywanie prawdy, krycie mocodawcy zbrodniarzy. Tego się już nie da
        ukryć!

        I jeszcze coś! Paczkowski dostał to od Górnickiego w 1990 roku. Pozostało mu
        tylko ukryć dobrze archiwum Górnickiego. Nic innego nie dało się z tym zrobić
        przez wszystkie te lata. Teraz natomiast jest niezależna instytucja - IPN.
        I ta instytucja zdołała udowodnić tę niezależność, uczciwość, profesjonalizm.
        Sądzę, że prof. Paczkowski będzie musiał oddać cały ten zbiór IPN, ponieważ
        dalsze jego przetrzymywanie w prywatnych rękach mogłoby być przestępstwem.
        • Gość: jack Re: Duch majora Górnickiego .... IP: *.proxy.aol.com 06.10.04, 15:54
          Gornicki byl swojego czasu bardzo dobrym dziennikarzem, reportazysta.
          Z chwila objecia rzecznika prasowego, a wlasciwie adjutanta generala, mial z
          pewnoscia dostep do wielu akt roznych panstwowych tajemnic.
          "Nierozgarnietym" napewno nie byl.
          Zaniepokojenie jaruzela wynika z faktu, ze nie zna dokladnie co Gornicki
          wiedzial? Kreci i mataczy dotad az nie zostanie przygwozdzony dowodami.
          Stad unika konkretnie odpowiedzi mowiac:
          "Dodaje, że będzie mógł powiedzieć dużo więcej, gdy zobaczy na własne oczy
          notatkę ujawnioną przez prof. Paczkowskiego."

          • homosovieticus Re: Duch majora Górnickiego .... 06.10.04, 16:09
            Jacku!
            Myslisz ,ze przekazanie tej " sensacyjnej notaki" i całego prywatnego archiwum
            Górnickiego mogło się odbyć bez wiedzy Jaruzela?
            Mam wrażenie ,że własnie Jaruzel polecił Profesorowi "upublicznić" tą notatkę,
            jest zastanawiajacym i zadziwiajacym dlaczego teraz i dla kogo wysłał sygnał -
            przypomnienie o archiwach "prywatnych"
            • homosovieticus Re: Duch majora Górnickiego ..ponawiam pytanie. 06.10.04, 17:03
              homosovieticus napisał:

              > Jacku!
              > Myslisz ,ze przekazanie tej " sensacyjnej notaki" i całego prywatnego
              archiwum
              > Górnickiego mogło się odbyć bez wiedzy Jaruzela?
              > Mam wrażenie ,że własnie Jaruzel polecił Profesorowi "upublicznić" tą
              notatkę,
              > jest zastanawiajacym i zadziwiajacym dlaczego teraz i dla kogo wysłał
              sygnał
              > -
              > przypomnienie o archiwach "prywatnych"
              • Gość: jack Re: Duch majora Górnickiego ..ponawiam pytanie. IP: *.proxy.aol.com 06.10.04, 17:16
                Ale powiedz jaki moglby miec cel?
                Michnik oczyscil obu.
                Przypominam sobie, ze w 90r. w Hiszpanii z okazji spotkan parti
                socjaldemokracji obieglo prase zachodnia zdjecie sciskajacego Adasia z jaruelem.
                jaruzelem. General wynosil Adasia pod niebiosy i strasznie zalowal, ze
                wczesniej nie mogl go poznac.

                Wydaje sie, ze on o tych "wspomnieniach" Gornickiego nie wiedzial i nie zna
                dokladnie calosci"wspomnien" jest zaskoczony bo uprzedza, za zajmie stanowisko
                po ich zobaczeniu.
                • homosovieticus Re: Duch majora Górnickiego ..ponawiam pytanie. 06.10.04, 17:26
                  A kiedy Górnicki przekazał to archiwum?
                  Wiadomo to?
    • indris A o co k.. chodzi ? 06.10.04, 13:28
      Sprawy publiczne powinny być upublicznione i żadne "zastrzeżenia" prywatnych
      osób nie powinny mieć znaczenia. To jest jakaś paranoja "własności
      intelektualnej"
      • basia.basia Re: A o co k.. chodzi ? 06.10.04, 13:51
        indris napisał:

        > Sprawy publiczne powinny być upublicznione i żadne "zastrzeżenia" prywatnych
        > osób nie powinny mieć znaczenia. To jest jakaś paranoja "własności
        > intelektualnej"

        Jestem pewna, że to jest w pewnym sensie kamuflaż. Paczkowski nie mógł
        wcześniej przyznać się do posiadania tych dokumentów, bo jasne jest że
        przepadłyby bez wieści. Teraz sytuacja się zmieniła.
        • indris W kwestii Jaruzela 06.10.04, 14:07
          Do Jaruzela mam jeszcze mniej sympatii niż do Busha. Ale uwazam go za bardzirj
          inteligentnego niz Bush (bo od Busha inteligentniejszy jest nawet szympans).
          Morderstwo ks. Jerzego ostatecznie podcięło gardło teżimowi i JAruzel nie był
          taki głupi, zeby tego nie widzieć. W końcu pracował w zwiadzie, gdzie durni nie
          zatrudniano.
          SBecja miala nieograniczone możliwości 'usunięcia' ks Jerzego bez rozpętywania
          światowej afery. Dlatego uważam, że mord na ks. Jerzym nie mógł być dokonany
          ani na zlecenie ani za wiedzą Jaruzela.
          • szpikulec1 Re: W kwestii Jaruzela 06.10.04, 17:33
            Ale wiedze o zabojstwie,i zleceniodawcach, zapewne posiadal, zatail.
            Nazywa sie to falszowanie zeznan.Wiele rzeczy zatail i zataja.
            I tutaj ta notatka ma olbrzymie znaczenie.

            pzdr
            vin
            • homosovieticus Re: W kwestii Jaruzela 06.10.04, 21:07
              szpikulec1 napisał:

              > Ale wiedze o zabojstwie,i zleceniodawcach, zapewne posiadal, zatail.
              > Nazywa sie to falszowanie zeznan.Wiele rzeczy zatail i zataja.
              > I tutaj ta notatka ma olbrzymie znaczenie.
              >
              > pzdr
              > vin
              Niedawno z Profesorem Paczkowskim wystapił Jaruzek w programie
              Moniki.Najkrócej: PALIŁ GŁUPA profesor tez. :(
            • Gość: olo Re: W kwestii Jaruzela IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.04, 21:22
              szpikulcu tak dokładnie to powinno brzmieć: ,, zapewne jałszywie zeznawał,
              zapewne wiele rzeczy zataił,, Zapewne Ty nie jestes szpikulcem a byc może
              młotkiem. To taka sama logika.
    • Gość: t1s Re: Duch majora Górnickiego .... IP: *.acn.waw.pl 06.10.04, 22:01
      Przecież to wszystko agentura. I co, upupić towarzysza tylko dlatego, że na
      trochę krótszej smyczy chodził? Pionki jak podskakują za bardzo, mogą spaść z
      szachownicy.

      pzdr:)
      • basia.basia Re: Duch majora Górnickiego .... 06.10.04, 22:53
        Gość portalu: t1s napisał(a):

        > Przecież to wszystko agentura. I co, upupić towarzysza tylko dlatego, że na
        > trochę krótszej smyczy chodził? Pionki jak podskakują za bardzo, mogą spaść z
        > szachownicy.
        >
        > pzdr:)

        Słyszałeś generalismusa u Olejnik? Ależ go podeszła:)
        Paczkowski mu dał przed programem notatkę (3 strony)
        ale pewnie miał za mało czasu, żeby się przygotować.

        Przedstawił 2 wersje na okoliczność pozostawienia
        Milewskiego w spokoju ale to Twoja wersja jest prawdziwa:)

        Teraz duch Górnickiego będzie go po nocach prześladował:)
        • Gość: t1s Re: Duch majora Górnickiego .... IP: *.acn.waw.pl 06.10.04, 22:58
          Nie oglądałem, ciekawie było?
          • basia.basia Re: Duch majora Górnickiego .... 07.10.04, 00:01
            Gość portalu: t1s napisał(a):

            > Nie oglądałem, ciekawie było?

            Niesłychanie!

            Paczkowski coś kręci - to po pierwsze. Najpierw wczoraj ujawnił jeden niewielki
            fragment i powiedział, że dokument pochodzi z prywatnego archiwum a autor tej
            notatki zastrzegł, by dokumentu nie ujawniać przed upływem 10 lat. Dzisiaj się
            okazuje, że to nie on posiada to archiwum tylko jakaś prywatna osoba ale to on
            zdecydował się ujawnić właśnie ten dokument. Zdaje mi się, że coś niedobrego
            się dzieje i on może chcieć by myślano, że to nie on ma resztę.

            Ta notatka ma bite 3 strony. Paczkowski odczytał na wstępie ten fragment,
            gdzie Jaruzelski i towarzysze zgodnie stwierdzają, że za Piotrowskim stoi
            Milewski a jeszcze nie wiedzą, że Popiełuszko już nie żyje. Monika pyta
            dlaczego generał pozostawił go w KC. On mówi, że nie było żadnego dowodu
            i nie miał prawa robić krzywdy gościowi na podstawie poszlak. Na takie
            gadanie ona przeczytała następny fragment, no i generał klaruje towarzyszom,
            że do obowiązków Milewskiego, Porębskiego i kogoś jeszcze należy przygotowanie
            plenum i to jest najważniejsze. Wtedy generał wyjeżdża z wersją o betonie
            partyjnym, walce frakcyjnej i wyciąga papier - prywatny list Piotrowskiego,
            który tłumaczy się generałowi; utrzymuje, że nie chciał mordując Piotrowskiego,
            by podejrzenie padło na generała (jako na mocodawcę)! Alibi od mordercy!
            Olejnik na to czyta fragment z książki o Popiełuszce a jest to stenogram
            z biura politycznego, gdzie jest mowa o pomyśle stworzenia białej księgi
            z nazwiskami m.in. uwikłanych ( a może niepokornych - zadzwonił telefon:))
            księży. Generał próbował ją zagadać i wmówić, że nie ma z tym nic wspólnego
            a ona czyta dalej i cytuje jego własne słowa: pomysł mu się bardzo podoba
            i on podpisuje wniosek w sprawie sporządzenia tego "wydawnictwa".
            Mowa była jeszcze o tym, że to ten sam typek, który był zamieszany w
            aferę "Żelazo". Generałowi nie podobało się, że się te dwa wątki łączy.
            I jeszcze odczytała kawałek (z dokumentu Paczkowskiego), w którym jest
            mowa o spotkaniach Piotrowskiego we Lwowie i w Bułgarii (chyba) z agentami
            rosyjskimi przed uprowadzeniem księdza. Tyle zapamiętałam.

            Sprawa się rypła. Zachowanie Paczkowskiego sugeruje, że w pozostałych
            papierach może być coś równie ciekawego. Z drugiej strony twierdzi, że
            prawo nie obliguje go do oddania dokumentu do IPN. A ja myślę, że jak
            się spotka z Kuleszą to mu wszytko cichem odda.
            • Gość: jack Re: Duch majora Górnickiego .... IP: *.proxy.aol.com 07.10.04, 00:10
              Zdaje sie, ze nieboszczyk Gornicki splatal swym druhom figla.
              Z twojej relacji wynika, ze sie kreca jak dzieci, gdy maja gowno w pieluchach.
            • Gość: t1s Re: Duch majora Górnickiego .... IP: *.acn.waw.pl 07.10.04, 00:15
              basia.basia napisała:

              > Gość portalu: t1s napisał(a):
              >
              > > Nie oglądałem, ciekawie było?
              >
              > Niesłychanie!
              >
              > Paczkowski coś kręci - to po pierwsze. Najpierw wczoraj ujawnił jeden
              niewielki
              >
              > fragment i powiedział, że dokument pochodzi z prywatnego archiwum a autor tej
              > notatki zastrzegł, by dokumentu nie ujawniać przed upływem 10 lat. Dzisiaj
              się
              > okazuje, że to nie on posiada to archiwum tylko jakaś prywatna osoba ale to
              on
              > zdecydował się ujawnić właśnie ten dokument. Zdaje mi się, że coś niedobrego
              > się dzieje i on może chcieć by myślano, że to nie on ma resztę.
              >
              > Ta notatka ma bite 3 strony. Paczkowski odczytał na wstępie ten fragment,
              > gdzie Jaruzelski i towarzysze zgodnie stwierdzają, że za Piotrowskim stoi
              > Milewski a jeszcze nie wiedzą, że Popiełuszko już nie żyje. Monika pyta
              > dlaczego generał pozostawił go w KC. On mówi, że nie było żadnego dowodu
              > i nie miał prawa robić krzywdy gościowi na podstawie poszlak. Na takie
              > gadanie ona przeczytała następny fragment, no i generał klaruje towarzyszom,
              > że do obowiązków Milewskiego, Porębskiego i kogoś jeszcze należy przygotowanie
              > plenum i to jest najważniejsze. Wtedy generał wyjeżdża z wersją o betonie
              > partyjnym, walce frakcyjnej i wyciąga papier - prywatny list Piotrowskiego,
              > który tłumaczy się generałowi; utrzymuje, że nie chciał mordując
              Piotrowskiego,
              > by podejrzenie padło na generała (jako na mocodawcę)! Alibi od mordercy!
              > Olejnik na to czyta fragment z książki o Popiełuszce a jest to stenogram
              > z biura politycznego, gdzie jest mowa o pomyśle stworzenia białej księgi
              > z nazwiskami m.in. uwikłanych ( a może niepokornych - zadzwonił telefon:))
              > księży. Generał próbował ją zagadać i wmówić, że nie ma z tym nic wspólnego
              > a ona czyta dalej i cytuje jego własne słowa: pomysł mu się bardzo podoba
              > i on podpisuje wniosek w sprawie sporządzenia tego "wydawnictwa".
              > Mowa była jeszcze o tym, że to ten sam typek, który był zamieszany w
              > aferę "Żelazo". Generałowi nie podobało się, że się te dwa wątki łączy.
              > I jeszcze odczytała kawałek (z dokumentu Paczkowskiego), w którym jest
              > mowa o spotkaniach Piotrowskiego we Lwowie i w Bułgarii (chyba) z agentami
              > rosyjskimi przed uprowadzeniem księdza. Tyle zapamiętałam.
              >
              > Sprawa się rypła. Zachowanie Paczkowskiego sugeruje, że w pozostałych
              > papierach może być coś równie ciekawego. Z drugiej strony twierdzi, że
              > prawo nie obliguje go do oddania dokumentu do IPN. A ja myślę, że jak
              > się spotka z Kuleszą to mu wszytko cichem odda


              Dzięki Basiu:), jakbym oglądał:)
            • Gość: t1s Re: Duch majora Górnickiego .... IP: *.acn.waw.pl 07.10.04, 00:22
              Basiu, a jakiej daty był ten list do Jaruzela?
              • hydy Re: Duch majora Górnickiego .... 07.10.04, 06:45
                Gość portalu: t1s napisał(a):

                > Basiu, a jakiej daty był ten list do Jaruzela?

                to był list, który Piotrowski wysłał z aresztu śledczego - zapamiętałem rok
                1984 (bodajże 24 listopada?)

                na koniec programu gen. wręczył ten list Olejnikowej, a ta podała go
                Paczkowskiemu.


                • Gość: t1s Re: Duch majora Górnickiego .... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.10.04, 19:18
                  Dzięki. Intencje dobre ale środki za bardzo radykalne-to mówi ten list.
    • danek4 Re: Duch majora Górnickiego .... 07.10.04, 08:16
      basia.basia napisała:

      > Nieskazitelny gen. Jaruzelski i człowiek honoru tudzież
      > wielu innych, im podobnych miało wiedzę na temat mordu
      > na księdzu i przez te wszystkie lata zadali sobie wiele
      > trudu by zatrzeć ślady:( To przecież oczywiste, że generał
      > Milewski musiał się wytłumaczyć generałowi z całej sprawy.
      >

      nie, nie musiał się wytłumaczyć
      mógł swobodnie sobie kłamać ile tylko miał na to ochotę
      dlaczego?
      bo nikt z nich nie był bez winy, choć wina rozkładała się różnie
    • basia.basia Są inne "duchy" - generalskie! 07.10.04, 15:20
      W dzisiejszym Dzienniku Polskim jest kilka artykułów godnych polecenia.

      Dla mnie zupełnie sensacyjnie brzmi wywiad z płk. dr. Lechem Kowalskim,
      biografem generała:

      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/10.07/Kraj/a2/a2.html
      bo tam jest taki fragment:

      "- Dlaczego Grzegorz Piotrowski kryje mocodawców zbrodni?

      - Zapewne dlatego, że sam chce żyć i nie chce śmierci swoich najbliższych.

      - Rozumiem, że do 1989 r. mógł się bać, ale teraz?

      - A co się zmieniło po 1989 roku? Każdy, kto bada nieodległą przeszłość i chce
      się dowiedzieć prawdy, boi się.

      - Pan też?

      - Po napisaniu książki o gen. Jaruzelskim miałem do czynienia z masą gróźb,
      wyzwisk oraz szantażem esbeków. Boją się nawet generałowie, którzy
      współpracowali z Jaruzelskim. Mam około 40 relacji od nich; opowiadają i
      pokazują dowody na to, że to, co publicznie głosi Jaruzelski, jest czystą
      propagandą. Żaden z moim rozmówców nie chce jednak, abym podał jego nazwisko,
      dopóki żyje. Nasza historia nadal jest bardzo zakłamana."
      ------------------------------------------------------------------------------

      A oto jak gen. Milewski skomentował sprawę ks. Popiełuszki:

      Ode mnie
      Wczoraj powiedziane

      Mirosław Milewski był od dawna jedną z mroczniejszych postaci PRL. Ale to
      jeszcze nie znaczy, że był suflerem morderców księdza Popiełuszki. Jest jednak
      coś, co i dziś czyni postać Milewskiego obrzydliwą. Wczoraj powiedział: ja
      nigdy nikogo nie zabiłem, tym bardziej księdza jakiegoś. Bezpieka nigdy nie
      zabijała jakichś księży, zabijała najbardziej Polsce oddanych. I o tym akurat
      Milewski najlepiej wie.

      TOMASZ DOMALEWSKI

      I jeszcze inny artykuł:

      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/10.07/Kraj/a1/a1.html
      frgament:

      - Jestem przekonany, że dokument w sposób istotny może uzupełnić informacje,
      którymi dysponuje prokurator. Nie mam wątpliwości; spodziewam się poszerzenia
      kręgu świadków, którzy będą poproszeni do pionu śledczego IPN w celu
      ustosunkowania się do informacji zawartych we wspomnieniach Wiesława
      Górnickiego - powiedział w Gdańsku prezes IPN prof. Leon Kieres.
      Instytut przypomina, że od lutego 2002 r. zespół, składający się z dwóch
      prokuratorów i dwóch policjantów, prowadzi w lubelskim oddziale IPN
      wielowątkowe śledztwo. Jest to postępowanie w sprawie - jak ujmuje to teza
      śledztwa - "funkcjonowania w okresie od 28 listopada 1956 r. do 31 grudnia 1989
      r. w strukturach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych związku, w skład którego
      wchodzili funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa, kierowanego przez osoby
      zajmujące najwyższe stanowiska państwowe, który miał na celu dokonywanie
      przestępstw, a w szczególności zbrodni zabójstw osób - działaczy opozycji
      politycznej i duchowieństwa".
      To postępowanie obejmuje analizę różnych dokumenty z wielu wcześniej
      prowadzonych śledztw, dotyczących przestępstw aparatu władzy. Do akt śledztwa
      zaliczono też materiały postępowań już umorzonych. Prowadzący to śledztwo
      dotychczas przesłuchali kilkuset świadków i przeprowadzili ekspertyzy
      kryminalistyczne. Były też kwerendy w archiwach MSW, które dostarczyły nowych
      materiałów śledczych."

      Wydaje mi się, że to jest początek końca generalissmusa!

      • basia.basia Milczący generałowie ... 07.10.04, 17:06
        "Boją się nawet generałowie, którzy współpracowali z Jaruzelskim. Mam około 40
        relacji od nich; opowiadają i pokazują dowody na to, że to, co publicznie głosi
        Jaruzelski, jest czystą propagandą. Żaden z moim rozmówców nie chce jednak,
        abym podał jego nazwisko, dopóki żyje."

        Tak sobie myślę, że czasy się zmieniły i ktoś się właśnie odważył wyciągnąć
        i pokazać ważny papier. Może to ośmieli innych? Może widzą, że IPN nie poddaje
        się naciskom i robi swoje?

        Przypomniałam sobie też jak płk. Kukliński w jednym z ostatnich wywiadów,
        opowiadając o tym jak to było z decyzją o podjęciu współpracy z Amerykanami
        powiedział, że było ich 7 - oficerów zdeterminowanych, by coś zrobić w sprawie
        wyrwania Polski spod wpływu Kremla. Amerykanie oświadczyli, że 7 osób nie
        wchodzi w grę, bo to zbyt niebezpieczne i niecelowe, jedna zupełnie wystarczy.
        Ustalili między sobą, że tą osobą będzie on. A reszta? Oni są tutaj i wszytko
        wiedzą. Może te relacje to również od nich?
        • danek4 Re: Milczący generałowie ... 07.10.04, 18:42
          basia.basia napisała:

          >że było ich 7 - oficerów zdeterminowanych, by coś zrobić w sprawie
          > wyrwania Polski spod wpływu Kremla.

          Basiu
          dla kogo ty podajesz takie "rewelacje"?

          nawet jakby tych oficerów było iles tam razy wiecej niż 7 to i tak było
          niemozliwe "wyrwanie Polski spod wpływów Kremla" w tamtej sytuacji
          geopolityczno-gospodarczej
          teraz to oni "mimochodem" dają znaki, ze opozycja większa była w wojsku?
          nie zapominajmy, ze WP było formacją z kadra zawodową jednak DOBROWOLNĄ
          i niech teraz nie robią z siebie takich patriotów w "podziemiu" wojskowym.
          jeszcze trochę to przedstawią nam dokumenty, ze istniało całe "podziemne wojsko
          polskie" w czasch PRLu współpracujące z kierownictwem "podziemnej Solidarnosci"
          i to oni razem wspólnie doprowadzili do wprowadzenia stanu wojennego, co
          akurat jest bardzo prawdopodobne
      • homosovieticus Leszek ! czytaj te posty, może optykę zmienisz 07.10.04, 17:18
        i zamiast okągłego stołu zwyczajny KANCIASTY zobaczysz i siędzących przy nim
        bohaterów z UW
        • leszek.sopot belke masz w oku? 07.10.04, 18:25
          homosovieticus napisał:

          > i zamiast okągłego stołu zwyczajny KANCIASTY zobaczysz i siędzących przy nim
          > bohaterów z UW

          Co ma Unia Wolnosci i OS do zamordowania Popieluszki, twoje insynuacje sa...
          nie chce sie wyrazac.
          Poza tym, po co mam tu pisac skoro i tak na moje posty sie nie odpowiada lub
          robi sie wszystko by mnie obrazic.
          • basia.basia Re: belke masz w oku? 07.10.04, 18:35
            leszek.sopot napisał:

            > homosovieticus napisał:
            >
            > > i zamiast okągłego stołu zwyczajny KANCIASTY zobaczysz i siędzących przy
            > nim
            > > bohaterów z UW
            >
            > Co ma Unia Wolnosci i OS do zamordowania Popieluszki, twoje insynuacje sa...
            > nie chce sie wyrazac.

            Coś się rzeczywiście Homosiowi popierniczyło, za przeproszeniem:)

            > Poza tym, po co mam tu pisac skoro i tak na moje posty sie nie odpowiada lub
            > robi sie wszystko by mnie obrazic.

            Chyba do mnie pijesz:) Sprawdziłam i rzeczywiście - i do mnie ale ja po prostu
            nie nadążam:) Wrócę do góry, do Twojego postu o generale.
            • homosovieticus Re: belke masz w oku? 07.10.04, 18:47
              basia.basia napisała:

              > leszek.sopot napisał:
              >
              > > homosovieticus napisał:
              > >
              > > > i zamiast okągłego stołu zwyczajny KANCIASTY zobaczysz i siędzących
              > przy
              > > nim
              > > > bohaterów z UW
              > >
              > > Co ma Unia Wolnosci i OS do zamordowania Popieluszki, twoje insynuacje sa
              > ...
              > > nie chce sie wyrazac.
              >
              > Coś się rzeczywiście Homosiowi popierniczyło, za przeproszeniem:)
              >
              > > Poza tym, po co mam tu pisac skoro i tak na moje posty sie nie odpowiada
              > lub
              > > robi sie wszystko by mnie obrazic.
              >
              > Chyba do mnie pijesz:) Sprawdziłam i rzeczywiście - i do mnie ale ja po prostu
              > nie nadążam:) Wrócę do góry, do Twojego postu o generale.
              Dobrze ,że w trybie oznajmujacym wyraziłaś swoją opinię, o mojej opinii, o
              opinii Leszka.Lepszy bo grzeczniejszy byłby tryb przypuszczajacy, ale to ja
              mam pokutę a nie TY.I ja z tym bon tonem pisać muszę.
              A wiec od poczatku, gdyby nie porozumienie w Magdalence to BYĆ moze ( ja
              nabieram coraz wiekszej pewnosci ,że napewno)już dawno byśmy UKARALI wszystkich
              winnych zbrodni, za czasów rządów PZPR. Winnych śmierci Ks. Jerzego również.
              Kumasz? :)
              • danek4 Re: belke masz w oku? 07.10.04, 18:55
                homosovieticus napisał:

                > A wiec od poczatku, gdyby nie porozumienie w Magdalence to BYĆ moze ( ja
                > nabieram coraz wiekszej pewnosci ,że napewno)już dawno byśmy UKARALI
                wszystkich
                >
                > winnych zbrodni, za czasów rządów PZPR. Winnych śmierci Ks. Jerzego również.
                > Kumasz? :)

                a kto NAKAZAŁ tego porozumienia dotrzymać?
                wspólny interes rozkradania majatku narodowego?
                chęć coraz to większych zastepów coraz gorszych polityków do dorwania się do
                koryta władzy i pieniędzy?
                NIC nie stało na przeszkodzie, aby jednak winnych zbrodni z czasów PRLu
                rozliczyć.
                jesli tego nie uczyniono to...zbyt dużo co niektórzy mieliby do stracenia po
                ujawnieniu pewnych faktów
                a teraz ZNOWU manipulują opinią i NAKIERUNKOWUJĄ jak najdalej od siebie.
                • homosovieticus Re: belke masz w oku? ile razy mam odpowiadać? 07.10.04, 19:03
                  danek4 napisała:

                  > homosovieticus napisał:
                  >
                  > > A wiec od poczatku, gdyby nie porozumienie w Magdalence to BYĆ moze ( ja
                  > > nabieram coraz wiekszej pewnosci ,że napewno)już dawno byśmy UKARALI
                  > wszystkich
                  > >
                  > > winnych zbrodni, za czasów rządów PZPR. Winnych śmierci Ks. Jerzego równi
                  > eż.
                  > > Kumasz? :)
                  >
                  > a kto NAKAZAŁ tego porozumienia dotrzymać?
                  > wspólny interes rozkradania majatku narodowego?
                  > chęć coraz to większych zastepów coraz gorszych polityków do dorwania się do
                  > koryta władzy i pieniędzy?
                  > NIC nie stało na przeszkodzie, aby jednak winnych zbrodni z czasów PRLu
                  > rozliczyć.

                  NA PRZESZKODZIE STAŁA GRUBA KRECHA! to było ustne porozumienie stron.I Michnik
                  z Mazowieckim gadają od lat ,że nie honor było go złamać.
                  Kapujesz?

                  > jesli tego nie uczyniono to...zbyt dużo co niektórzy mieliby do stracenia po
                  > ujawnieniu pewnych faktów
                  > a teraz ZNOWU manipulują opinią i NAKIERUNKOWUJĄ jak najdalej od siebie.
                  • danek4 Re: belke masz w oku? ile razy mam odpowiadać? 07.10.04, 19:16
                    homosovieticus napisał:

                    > NA PRZESZKODZIE STAŁA GRUBA KRECHA! to było ustne porozumienie stron.I
                    Michnik
                    > z Mazowieckim gadają od lat ,że nie honor było go złamać.
                    > Kapujesz?
                    >

                    zdanie kapuję, ale zasady DOTRZYMANIA nie kapuję.
                    dotrzymania czego?
                    KONKRETNIE czego?
                    GRUBA KRECHA to tylko krecha słowna i nic wiecej nawet jeśli spisana i
                    podpieczętowana cyrografem z utoczonej kropli krwi
                    ja się pytam o KONKRET tej grubej krech ZABRANIAJĄCY scigania zbrodniarzy
                    a jesli już o honorowe dotrzymanie słownej umowy chodzi to jesli jedna ze stron
                    jej nie dotrzymuje, to automatycznie druga strona zwolniona jest z lojalnego
                    utrzymania się dalej takiej umowy, chyba, ze potem nastepuje działanie "ręka
                    rękę myje"
                    no i myją sobie te rece, a raczej smarują nawzajem, na koszt społeczeństwa od
                    15 lat.
                    i co ty mi tu co chwila z tą GRUBĄ KRECHĄ wyskakujesz?
                    • homosovieticus odsyłam do Leszka ,On zdradę tak pieknie tłumaczy! 07.10.04, 19:23
                      danek4 napisała:

                      > homosovieticus napisał:
                      >
                      > > NA PRZESZKODZIE STAŁA GRUBA KRECHA! to było ustne porozumienie stron.I
                      > Michnik
                      > > z Mazowieckim gadają od lat ,że nie honor było go złamać.
                      > > Kapujesz?
                      > >
                      >
                      > zdanie kapuję, ale zasady DOTRZYMANIA nie kapuję.
                      > dotrzymania czego?
                      > KONKRETNIE czego?
                      > GRUBA KRECHA to tylko krecha słowna i nic wiecej nawet jeśli spisana i
                      > podpieczętowana cyrografem z utoczonej kropli krwi
                      > ja się pytam o KONKRET tej grubej krech ZABRANIAJĄCY scigania zbrodniarzy
                      > a jesli już o honorowe dotrzymanie słownej umowy chodzi to jesli jedna ze
                      stron
                      >
                      > jej nie dotrzymuje, to automatycznie druga strona zwolniona jest z lojalnego
                      > utrzymania się dalej takiej umowy, chyba, ze potem nastepuje działanie "ręka
                      > rękę myje"
                      > no i myją sobie te rece, a raczej smarują nawzajem, na koszt społeczeństwa od
                      > 15 lat.
                      > i co ty mi tu co chwila z tą GRUBĄ KRECHĄ wyskakujesz?
                    • Gość: jack Re: belke masz w oku? ile razy mam odpowiadać? IP: *.proxy.aol.com 07.10.04, 19:29
                      Gruba kreska to byla powszechnie rozumiana amnestia dla komunistow.
                      Dowiodl tego sam Mazowiecki NIC nie robiac w kierunku scigania odpowiedzialnych
                      i za stan wojenny i za rozkazy strzelenia itp. itd.
                      • danek4 Re: belke masz w oku? ile razy mam odpowiadać? 07.10.04, 19:38
                        Gość portalu: jack napisał(a):

                        > Gruba kreska to byla powszechnie rozumiana amnestia dla komunistow.
                        > Dowiodl tego sam Mazowiecki NIC nie robiac w kierunku scigania
                        odpowiedzialnych
                        >
                        > i za stan wojenny i za rozkazy strzelenia itp. itd.

                        czy tobie chodzi o to że...nie rzucono ludowi ofiary na pożarcie?
                        też byłabym przeciwko temu
                        i nadal jestem przeciwna takim metodom
                        stan wojenny to było WSPÓŁDZIAŁANIE dwóch stron
                        WSPÓŁDZIAŁANIE nie oznacza jednocześnie porozumienia, choć i tego nie wykluczam.
                        ja pamietam tamtą atmosferę sprzed grudnia 81r
                        mieliśmy swojego człowieka w prawie ścisłym kierownictwie ówczesnych władz
                        Solidarności. nie chcieli już słuchać głosu rozsądku. Dlaczego?
                        Zaślepiła ich chęć szybkiego przejęcia władzy? Byli do tehgo przygotowani?
                        Przeciw Sowietom też?
                        Ja im nie wierzę jak psom.
                      • leszek.sopot NIEPRAWDA! Lista zabitych w okresie 1981-1989 07.10.04, 22:18
                        Niepamiec, jak mozna takie klamstwa pisac?
                        Np. czy to Rokita prywatnie powolal jakas komisje, ktora miala udokumentowac
                        ofiary stany wojennego, czy tez zrobil to na polecenie Mazowieckiego?

                        Wasze zdania i osady, az trudno komentowac, sa przesycone emocjami.
                        Na liscie znalazlo sie 93 osoby, w tym takze zabici ksieza w 1989 roku
                        (zaznaczono, ze bylo zapewne wiecej ofiar, ale nie sposob dowiesc tego, np. na
                        ile przyczynilo sie do zgonow wylaczenie telefonow):
                        Lista smiertelnych ofiar okresu 1981 - 1989
                        1.CZEKALSKI JOZEF, l.48. Zamordowany w dniu 16 grudnia 1981 r. podczas
                        pacyfikacji strajku w KWK Wujek, postrzal klatki piersiowej i brzucha, ponadto
                        postrzal lewej stopy;
                        2.GIZA JOZEF, l.28. Zamordowany w dniu 16 grudnia 1981 r. podczas pacyfikacji
                        strajku w KWK Wujek, postrzal boczny szyi;
                        3.GNIDA JOACHIM, l.28. Zmarl w dniu 25 stycznia 1982 r. w wyniku ran
                        odniesionych w dniu 16 grudnia 1981 r. podczas pacyfikacji strajku w KWK Wujek,
                        postrzal przeszywajacy glowe;
                        4.GZIK RYSZARD, l 35. Zamordowany w dniu 16 grudnia 1981 r. podczas pacyfikacji
                        strajku w KWK Wujek, postrzal przeszywajacy glowe;
                        5.KUPCZAK BOGUMIL, l.28. Zamordowany w dniu 16 grudnia 1981 r. podczas
                        pacyfikacji strajku w KWK Wujek, postrzal brzucha;
                        6.PELKA ANDRZEJ, l 20. Zamordowany w dniu 16 grudnia 1981 r. podczas
                        pacyfikacji w KWK Wujek, postrzal przeszywajacy glowe;
                        7.STAWISINSKI JAN, l.22. Zmarl w dniu 25 stycznia 1982 r. w wyniku ran
                        odniesionych w dniu 16 grudnia 1981 r. podczas pacyfikacji strajku w KWK Wujek,
                        postrzal przwszywajacy glowe;
                        8.WILK ZBIGNIEW, l.20. Zamordowany w dniu 16 grudnia 1981 r. podczas
                        pacyfikacji strajku w KWK Wujek, postrzal w plecy i postrzal od tylu w okolicy
                        ledzwiowej;
                        9.ZAJAC ZENON, l.22. Zamordowany w dniu 16 grudnia 1981 r. podczas pacyfikacji
                        strajku w KWK Wujek, postrzal przeszywajacy klatke piersiowa;
                        10.BROWARCZYK ANTONI, l.23. Zamordowany strzalem w glowe podczas rozpedzania
                        demonstracji w Gdansku, w dniu 17 grudnia 1981 r.;
                        11.KOSECKI TADEUSZ. Zmarl na zawal serca pobity przez ZOMO w czasie pacyfikacji
                        strajku na Politechnice Wroclawskiej w dniu 17 grudnia 1981 r.;
                        12.ADAMOWICZ MICHAL, l.28. Zmarl w dniu 5 wrzesnia 1982 r. w wyniku ran
                        postrzalowych odniesionych w czasie demonstracji w dniu 31 sierpnia w Lubinie;
                        13.POZNIAK MIECZYSLAW, l.26. Zmarl w dniu 31 sierpnia w Lubinie, w wyniku rany
                        postrzalowej brzucha odniesionej w czasie demonstracji w Lubinie;
                        14.TRAJKOWSKI ANDRZEJ, l.32. Zmarl w dniu 31 sierpnia w Lubinie, w wyniku rany
                        postrzalowej glowy odniesionej w czasie demonstracji w Lubinie;
                        15.BARCHANSKI EMIL, l.17. Uczen, wiezien polityczny. Zaginal w dniu 16 czerwca
                        1982 r. Cialo wylowiono z Wisly. W trakcie sledztwa byl bity, mial byc
                        swiadkiem na rozprawie kolegow;
                        16.CIELECKI WOJCIECH, l.19. Zastrzelony przez (...) zolnierza LWP w dniu 2
                        kwietnia 1982 r., w Bialej Podlaskiej;
                        17.CIESLEWICZ WOJCIECH, l.29. Zmarl w dniu 2 marca 1982 r. w wyniku pobicia
                        przez ZOMO podczas demonstracji w Poznaniu, w dniu 13 lutego 1982 r.;
                        18.DURDA WLADYSLAW, zmarl w nocy z 3 na 4 maja 1982 r. zatruty gazami
                        lzawiacymi uzytymi do rozpedzania demonstracji w dniu 3 maja 1982 r., w
                        Szczecinie. Milicja odmowila wezwania pogotowia;
                        19.GRUDZINSKI ADAM, l.36. Zmarl na serce po pobiciu w obozie internowania w
                        Zalezu, w pazdzierniku 1982 r.;
                        20.JURGIELEWICZ ZDZISLAW, l.29. Zmarl w dniu 21 wrzesnia 1982 r. po pobiciu w
                        dniu 12 wrzesnia 1982 r. w KM MO, w Gizycku;
                        21.KAMINSKI WACLAW, l.32. Zmarl w dniu 28 listopada 1982 r., trafiony petarda w
                        czasie demonstracji w dniu 11 listopada 1982 r., w Gdansku;
                        22.KOLODZIEJCZYK WANDA, l.59. Przewieziona do szpitala w stanie agonalnym ze
                        sladami pobicia z aresztu sledczego na ul. Rakowieckiej w Warszawie, zmarla w
                        dniu 4 stycznia 1982 r.;
                        23.KOT STANISLAW. Po pobiciu przez patrol ZOMO w dniu 31 marca 1982 r. zmarl w
                        dniu 3 kwietnia 1982 r. w Rzeszowie;
                        24.KROLIK STANISLAW, l.39. Pobity w czasie demonstracji w dniu 10 listopada
                        1982 r. w Warszawie, zmarl w dniu 16 listopada 1982 r.;
                        25.LENARTOWICZ JOANNA, l.19. Zmarla w dniu 5 maja 1982 r. po pobiciu w czasie
                        rozpedzania demonstracji w dniu 3 maja 1982 r. w Warszawie;
                        26.LISOWSKI WLODZIMIERZ, l.67. Zmarl w dniu 13 lipca 1982 r. po pobiciu podczas
                        demonstracji w dniu 13 maja 1982 r. w Krakowie;
                        27.MAJCHRZAK PIOTR, l.19. Zmarl w dniu 18 maja 1982 r. po pobiciu pezez ZOMO
                        podczas demonstracji w dniu 13 maja 1982 r. w Poznaniu;
                        28.MAJEWSKI KAZIMIERZ, l.46. Na skutek nagonki, inwigilacji, grozb i
                        naklaniania do wspolpracy z SB popelnil samobojstwo w dniu 29 pazdziernika 1982
                        r. w Jeleniej Gorze;
                        29.MICHALCZYK KAZIMIERZ, l.27. Zmarl w dniu 2 wrzesnia 1982 r. w wyniku obrazen
                        poniesionych w czasie rozpedzania demonstracji we Wroclawiu w dniu 31 sierpnia
                        1982 r.;
                        30.RACZEK STANISLAW, l.35. Zmarl w dniu 7 wrzesnia 1982 r. po pobiciu w czasie
                        demonstracji w Kielcach w dniu 31 sierpnia 1982 r.;
                        31.RADOMSKI MIECZYSLAW, l.56. Zmarl w dniu 3 maja 1992 r. w czasie zajsc
                        ulicznych w Warszawie;
                        32.ROKITOWSKI MIECZYSLAW, l.47. Zmarl w dniu 3 kwietnia 1982 r. po pobiciu w
                        areszcie sledczym w Zalezu;
                        33.SADOWSKI PIOTR, l.32. Zmarl w dniu 31 sierpnia 1982 r. trafiony petarda
                        podczas demonstracji w Gdansku;
                        34.SZULECKI ADAM, l.32. Zmarl w dniu 9 maja 1982 r. po pobiciu w czasie
                        demonstracji w dniu 3 maja 1982 r. w Warszawie;
                        35.WILKOMIRSKI EUGENIUSZ, l.52. Zmarl w dniu 3 wrzesnia 1982 r. po pobiciu
                        przez ZOMO w czasie demonstracji w Czestochowie w dniu 1 wrzesnia 1982 r.;
                        36.WLOSIK BOGDAN, l.30. Zamordowany z broni palnej przez funkcjonariusza SB w
                        czasie demonstracji w Nowej Hucie w dniu 13 pazdziernika 1982 r.;
                        37.WOZNIAK TADEUSZ, l.49. Zmarl w dniu 1 wrzesnia 1982 r. po pobiciu przez ZOMO
                        podczas demonstracji w dniu 31 sierpnia 1982 r. we Wroclawiu;
                        38.ZDUNEK FRANCISZEK, l.49. Przewodniczacy Komitetu Budowy Kaplicy w Sobolewie
                        w woj. lubelskim. Zastrzelony przez sierzanta MO (...);
                        39.BLESZCZYNSKI ZENON, l.24. Zmarl w nocy z 13 na 14 stycznia 1983 r. po
                        pobiciu w areszcie sledczym w dniu 28 grudnia 1982 r.;
                        40.DRABOWSKA JANINA, l.63. Zmarla we wrzesniu 1983 r. na skutek obrzeku pluc
                        spowodowanego dzialaniem gazow lzawiacych uzytych do rozpedzania demonstracji w
                        Nowej Hucie w dniu 31 sierpnia 1983 r.;
                        41.GRZYWNA ANDRZEJ, l.62. Zmarl w nocy z 29 na 30 sierpnia 1983 r. po pobiciu
                        palka po glowie w milicyjnym areszcie;
                        42.KOWALSKI RYSZARD, l.44. Przewodniczacy KZ NSZZ „Solidarnosc” w Hucie
                        Katowice, dwukrotny wiezien polityczny. Zaginal w dniu 7 lutego 1983 r. Cialo
                        wylowiono z rzeki w dniu 31 marca 1983 r.;
                        43.LARYSZ JOZEF, l.41. Przewodniczacy Komisji Zakladowej NSZZ „Solidarnosc” w
                        zakladach ELWRO. Internowany, zwolniony z pracy. Zmarl w dniu 7 marca 1983 r.
                        po kolejnym przesluchaniu w KW MO;
                        44.LYSKAWA BERNARD, l.56. Zmarl na zawal serca uciekajac przed ZOMO po
                        demonstracji w Krakowie w dniu 1 maja 1983 r.;
                        45.MIASKO ZDZISLAW, l.29. Zmarl w dniu 3 czerwca 1983 r. po pobiciu na
                        posterunku MO w Nowej MIlosnej;
                        46.MARZEC JERZY, l.21. Zaginal w dniu 21 czerwca 1983 r. po uroczystosciach
                        powitania Papieza. Cialo znaleziono nad Odra w dniu 22 czerwca 1983 r. Powodem
                        smierci bylo zachlysniecie sie krwia;
                        47.PODBORACZYNSKI BOGUSLAW, l.21. Dzialacz NSZZ „Solidarnosc”. Prawdopodobnie
                        zatrzymany przez funkcjonariuszy MO, cialo wydobyto z rzeki w dniu 30 kwietnia
                        1983 r.;
                        48.PRZEMYK GRZEGORZ, l.19. Zmarl w dniu 14 maja 1983 r. w wyniku obrazen po
                        pobiciu przez milicjantow na Komisariacie MO przy ul. Jezuickiej w Warszawie w
                        dniu 12 maja 1983 r.;
                        49.STEFANSKI JACEK, l.25. Zmarl w dniu 9 wrzesnia 1983 r. Pobity w dniu 2
                        wrzesnia 1983 r. na ulicy przez „nieznanych sprawcow”. Brata denata i swiadkow
                        wydarzenia funkcjonariusze MSW naklaniali szantazem do zaniechania wyjasnienia
                        sprawy;
                        50.SYMONIUK ZBIGNIEW, l.33. Czlonek Komitetu Obrony Wiezionych za Przekonania.
                        Interno
                        • homosovieticus Re: NIEPRAWDA! Lista zabitych w okresie 1981-1989 07.10.04, 22:47
                          Skąd Leszku masz tę listę?
                          • leszek.sopot Re: NIEPRAWDA! Lista zabitych w okresie 1981-1989 07.10.04, 22:59
                            homosovieticus napisał:

                            > Skąd Leszku masz tę listę?

                            Z "Tygodnika Solidarnosc" - niestety linku nie zachowalem, ale moze jest tam
                            jeszcze na portalu w ich archiwum.
                            Jak po niej widac, dosc niechlujnie ja pzygotowali - bez polskich znakow i z
                            bledami. Jest chyba tez niepelna, bo mi zostalo w glowie, ze na liscie tzw.
                            komisji Rokity bylo ponad 100 nazwisk, ale Tysol opublikowal juz zweryfikowana
                            liste? Nie wiem.
                            • homosovieticus Re: NIEPRAWDA! Lista zabitych w okresie 1981-1989 07.10.04, 23:03
                              leszek.sopot napisał:

                              > homosovieticus napisał:
                              >
                              > > Skąd Leszku masz tę listę?
                              >
                              > Z "Tygodnika Solidarnosc" - niestety linku nie zachowalem, ale moze jest tam
                              > jeszcze na portalu w ich archiwum.
                              > Jak po niej widac, dosc niechlujnie ja pzygotowali - bez polskich znakow i z
                              > bledami. Jest chyba tez niepelna, bo mi zostalo w glowie, ze na liscie tzw.
                              > komisji Rokity bylo ponad 100 nazwisk, ale Tysol opublikowal juz
                              zweryfikowana
                              > liste? Nie wiem.

                              Dzięki.Masz rację co do pełności listy.
                              • leszek.sopot Re: NIEPRAWDA! Lista zabitych w okresie 1981-1989 07.10.04, 23:22
                                homosovieticus napisał:

                                > leszek.sopot napisał:
                                >
                                > > homosovieticus napisał:
                                > >
                                > > > Skąd Leszku masz tę listę?
                                > >
                                > > Z "Tygodnika Solidarnosc" - niestety linku nie zachowalem, ale moze jest
                                > tam
                                > > jeszcze na portalu w ich archiwum.
                                > > Jak po niej widac, dosc niechlujnie ja pzygotowali - bez polskich znakow
                                > i z
                                > > bledami. Jest chyba tez niepelna, bo mi zostalo w glowie, ze na liscie tz
                                > w.
                                > > komisji Rokity bylo ponad 100 nazwisk, ale Tysol opublikowal juz
                                > zweryfikowana
                                > > liste? Nie wiem.
                                >
                                > Dzięki.Masz rację co do pełności listy.

                                Teraz na wyszukiwarce przeszukuje net by znalezc informacje i trafilem na taka,
                                w ktorej przczytalem, ze na zakonczenie prac komisji Rokity bylo na niej jednak
                                91 nazwisk.
                                Znalazlem tez inny link z ta lista, ale tu jes napisane, ze pochodzi ona
                                z "Tygodnika Gdanskiego", a nie ze jest to lista z komisji Rokity - byc moze
                                jest tak, ze te liste mial Rokita a jego komisja ja po prostu weryfikowala.
                                Na tym linku jest tez informacja, ze lista, a moze tylko napisany na witrynie
                                wstep, jest zaczerpniety z ksiazki: Wojciech Roszkowski, HISTORIA POLSKI 1914 -
                                1990, Warszawa 1992.
                                www.edwardf.com/ofiary.htm
                                • homosovieticus Re: NIEPRAWDA! Lista zabitych w okresie 1981-1989 07.10.04, 23:39
                                  Chyba 93 nazwiska.Paluchem na liczydle policzyłem.:))
                                  • leszek.sopot Re: NIEPRAWDA! Lista zabitych w okresie 1981-1989 07.10.04, 23:42
                                    homosovieticus napisał:

                                    > Chyba 93 nazwiska.Paluchem na liczydle policzyłem.:))

                                    Na tej liscie tak, ale w informacji z GW (za PAP) jest tak:
                                    "Do tej pory nie została sporządzona kompletna lista ofiar stanu wojennego.
                                    Według ustaleń sejmowej komisji nadzwyczajnej, kierowanej przez Jana Marię
                                    Rokitę, która w latach 1989-1991 badała zbrodnie stanu wojennego, konsekwencją
                                    ówczesnych działań MO i SB było co najmniej 91 ofiar śmiertelnych. Niektóre
                                    ofiary stanu wojennego prawdopodobnie na zawsze pozostaną anonimowe, ponieważ w
                                    nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. zostały wyłączone wszystkie telefony, nie tylko
                                    zwykłych obywateli, ale też służb ratunkowych: placówek służby zdrowia, w tym
                                    pogotowia ratunkowego, i straży pożarnej".

                                    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34377,1198521.html
                                  • homosovieticus Lista ofiar rządzących w okresie 1981-1989 07.10.04, 23:43
                                    LISTA SMIERTELNYCH OFIAR KOMUNISTYCZNEGO APARATU REPRESJI W LATACH 1981 - 1989.


                                    1.CZEKALSKI JOZEF, l.48. Zamordowany w dniu 16 grudnia 1981 r. podczas
                                    pacyfikacji strajku w KWK Wujek, postrzal klatki piersiowej i brzucha, ponadto
                                    postrzal lewej stopy;
                                    2.GIZA JOZEF, l.28. Zamordowany w dniu 16 grudnia 1981 r. podczas pacyfikacji
                                    strajku w KWK Wujek, postrzal boczny szyi;
                                    3.GNIDA JOACHIM, l.28. Zmarl w dniu 25 stycznia 1982 r. w wyniku ran
                                    odniesionych w dniu 16 grudnia 1981 r. podczas pacyfikacji strajku w KWK Wujek,
                                    postrzal przeszywajacy glowe;
                                    4.GZIK RYSZARD, l 35. Zamordowany w dniu 16 grudnia 1981 r. podczas pacyfikacji
                                    strajku w KWK Wujek, postrzal przeszywajacy glowe;
                                    5.KUPCZAK BOGUMIL, l.28. Zamordowany w dniu 16 grudnia 1981 r. podczas
                                    pacyfikacji strajku w KWK Wujek, postrzal brzucha;
                                    6.PELKA ANDRZEJ, l 20. Zamordowany w dniu 16 grudnia 1981 r. podczas
                                    pacyfikacji w KWK Wujek, postrzal przeszywajacy glowe;
                                    7.STAWISINSKI JAN, l.22. Zmarl w dniu 25 stycznia 1982 r. w wyniku ran
                                    odniesionych w dniu 16 grudnia 1981 r. podczas pacyfikacji strajku w KWK Wujek,
                                    postrzal przwszywajacy glowe;
                                    8.WILK ZBIGNIEW, l.20. Zamordowany w dniu 16 grudnia 1981 r. podczas
                                    pacyfikacji strajku w KWK Wujek, postrzal w plecy i postrzal od tylu w okolicy
                                    ledzwiowej;
                                    9.ZAJAC ZENON, l.22. Zamordowany w dniu 16 grudnia 1981 r. podczas pacyfikacji
                                    strajku w KWK Wujek, postrzal przeszywajacy klatke piersiowa;
                                    10.BROWARCZYK ANTONI, l.23. Zamordowany strzalem w glowe podczas rozpedzania
                                    demonstracji w Gdansku, w dniu 17 grudnia 1981 r.;
                                    11.KOSECKI TADEUSZ. Zmarl na zawal serca pobity przez ZOMO w czasie pacyfikacji
                                    strajku na Politechnice Wroclawskiej w dniu 17 grudnia 1981 r.;
                                    12.ADAMOWICZ MICHAL, l.28. Zmarl w dniu 5 wrzesnia 1982 r. w wyniku ran
                                    postrzalowych odniesionych w czasie demonstracji w dniu 31 sierpnia w Lubinie;
                                    13.POZNIAK MIECZYSLAW, l.26. Zmarl w dniu 31 sierpnia w Lubinie, w wyniku rany
                                    postrzalowej brzucha odniesionej w czasie demonstracji w Lubinie;
                                    14.TRAJKOWSKI ANDRZEJ, l.32. Zmarl w dniu 31 sierpnia w Lubinie, w wyniku rany
                                    postrzalowej glowy odniesionej w czasie demonstracji w Lubinie;
                                    15.BARCHANSKI EMIL, l.17. Uczen, wiezien polityczny. Zaginal w dniu 16 czerwca
                                    1982 r. Cialo wylowiono z Wisly. W trakcie sledztwa byl bity, mial byc
                                    swiadkiem na rozprawie kolegow;
                                    16.CIELECKI WOJCIECH, l.19. Zastrzelony przez (...) zolnierza LWP w dniu 2
                                    kwietnia 1982 r., w Bialej Podlaskiej;
                                    17.CIESLEWICZ WOJCIECH, l.29. Zmarl w dniu 2 marca 1982 r. w wyniku pobicia
                                    przez ZOMO podczas demonstracji w Poznaniu, w dniu 13 lutego 1982 r.;
                                    18.DURDA WLADYSLAW, zmarl w nocy z 3 na 4 maja 1982 r. zatruty gazami
                                    lzawiacymi uzytymi do rozpedzania demonstracji w dniu 3 maja 1982 r., w
                                    Szczecinie. Milicja odmowila wezwania pogotowia;
                                    19.GRUDZINSKI ADAM, l.36. Zmarl na serce po pobiciu w obozie internowania w
                                    Zalezu, w pazdzierniku 1982 r.;
                                    20.JURGIELEWICZ ZDZISLAW, l.29. Zmarl w dniu 21 wrzesnia 1982 r. po pobiciu w
                                    dniu 12 wrzesnia 1982 r. w KM MO, w Gizycku;
                                    21.KAMINSKI WACLAW, l.32. Zmarl w dniu 28 listopada 1982 r., trafiony petarda w
                                    czasie demonstracji w dniu 11 listopada 1982 r., w Gdansku;
                                    22.KOLODZIEJCZYK WANDA, l.59. Przewieziona do szpitala w stanie agonalnym ze
                                    sladami pobicia z aresztu sledczego na ul. Rakowieckiej w Warszawie, zmarla w
                                    dniu 4 stycznia 1982 r.;
                                    23.KOT STANISLAW. Po pobiciu przez patrol ZOMO w dniu 31 marca 1982 r. zmarl w
                                    dniu 3 kwietnia 1982 r. w Rzeszowie;
                                    24.KROLIK STANISLAW, l.39. Pobity w czasie demonstracji w dniu 10 listopada
                                    1982 r. w Warszawie, zmarl w dniu 16 listopada 1982 r.;
                                    25.LENARTOWICZ JOANNA, l.19. Zmarla w dniu 5 maja 1982 r. po pobiciu w czasie
                                    rozpedzania demonstracji w dniu 3 maja 1982 r. w Warszawie;
                                    26.LISOWSKI WLODZIMIERZ, l.67. Zmarl w dniu 13 lipca 1982 r. po pobiciu podczas
                                    demonstracji w dniu 13 maja 1982 r. w Krakowie;
                                    27.MAJCHRZAK PIOTR, l.19. Zmarl w dniu 18 maja 1982 r. po pobiciu pezez ZOMO
                                    podczas demonstracji w dniu 13 maja 1982 r. w Poznaniu;
                                    28.MAJEWSKI KAZIMIERZ, l.46. Na skutek nagonki, inwigilacji, grozb i
                                    naklaniania do wspolpracy z SB popelnil samobojstwo w dniu 29 pazdziernika 1982
                                    r. w Jeleniej Gorze;
                                    29.MICHALCZYK KAZIMIERZ, l.27. Zmarl w dniu 2 wrzesnia 1982 r. w wyniku obrazen
                                    poniesionych w czasie rozpedzania demonstracji we Wroclawiu w dniu 31 sierpnia
                                    1982 r.;
                                    30.RACZEK STANISLAW, l.35. Zmarl w dniu 7 wrzesnia 1982 r. po pobiciu w czasie
                                    demonstracji w Kielcach w dniu 31 sierpnia 1982 r.;
                                    31.RADOMSKI MIECZYSLAW, l.56. Zmarl w dniu 3 maja 1992 r. w czasie zajsc
                                    ulicznych w Warszawie;
                                    32.ROKITOWSKI MIECZYSLAW, l.47. Zmarl w dniu 3 kwietnia 1982 r. po pobiciu w
                                    areszcie sledczym w Zalezu;
                                    33.SADOWSKI PIOTR, l.32. Zmarl w dniu 31 sierpnia 1982 r. trafiony petarda
                                    podczas demonstracji w Gdansku;
                                    34.SZULECKI ADAM, l.32. Zmarl w dniu 9 maja 1982 r. po pobiciu w czasie
                                    demonstracji w dniu 3 maja 1982 r. w Warszawie;
                                    35.WILKOMIRSKI EUGENIUSZ, l.52. Zmarl w dniu 3 wrzesnia 1982 r. po pobiciu
                                    przez ZOMO w czasie demonstracji w Czestochowie w dniu 1 wrzesnia 1982 r.;
                                    36.WLOSIK BOGDAN, l.30. Zamordowany z broni palnej przez funkcjonariusza SB w
                                    czasie demonstracji w Nowej Hucie w dniu 13 pazdziernika 1982 r.;
                                    37.WOZNIAK TADEUSZ, l.49. Zmarl w dniu 1 wrzesnia 1982 r. po pobiciu przez ZOMO
                                    podczas demonstracji w dniu 31 sierpnia 1982 r. we Wroclawiu;
                                    38.ZDUNEK FRANCISZEK, l.49. Przewodniczacy Komitetu Budowy Kaplicy w Sobolewie
                                    w woj. lubelskim. Zastrzelony przez sierzanta MO (...);
                                    39.BLESZCZYNSKI ZENON, l.24. Zmarl w nocy z 13 na 14 stycznia 1983 r. po
                                    pobiciu w areszcie sledczym w dniu 28 grudnia 1982 r.;
                                    40.DRABOWSKA JANINA, l.63. Zmarla we wrzesniu 1983 r. na skutek obrzeku pluc
                                    spowodowanego dzialaniem gazow lzawiacych uzytych do rozpedzania demonstracji w
                                    Nowej Hucie w dniu 31 sierpnia 1983 r.;
                                    41.GRZYWNA ANDRZEJ, l.62. Zmarl w nocy z 29 na 30 sierpnia 1983 r. po pobiciu
                                    palka po glowie w milicyjnym areszcie;
                                    42.KOWALSKI RYSZARD, l.44. Przewodniczacy KZ NSZZ "Solidarnosc" w Hucie
                                    Katowice, dwukrotny wiezien polityczny. Zaginal w dniu 7 lutego 1983 r. Cialo
                                    wylowiono z rzeki w dniu 31 marca 1983 r.;
                                    43.LARYSZ JOZEF, l.41. Przewodniczacy Komisji Zakladowej NSZZ "Solidarnosc" w
                                    zakladach ELWRO. Internowany, zwolniony z pracy. Zmarl w dniu 7 marca 1983 r.
                                    po kolejnym przesluchaniu w KW MO;
                                    44.LYSKAWA BERNARD, l.56. Zmarl na zawal serca uciekajac przed ZOMO po
                                    demonstracji w Krakowie w dniu 1 maja 1983 r.;
                                    45.MIASKO ZDZISLAW, l.29. Zmarl w dniu 3 czerwca 1983 r. po pobiciu na
                                    posterunku MO w Nowej MIlosnej;
                                    46.MARZEC JERZY, l.21. Zaginal w dniu 21 czerwca 1983 r. po uroczystosciach
                                    powitania Papieza. Cialo znaleziono nad Odra w dniu 22 czerwca 1983 r. Powodem
                                    smierci bylo zachlysniecie sie krwia;
                                    47.PODBORACZYNSKI BOGUSLAW, l.21. Dzialacz NSZZ "Solidarnosc". Prawdopodobnie
                                    zatrzymany przez funkcjonariuszy MO, cialo wydobyto z rzeki w dniu 30 kwietnia
                                    1983 r.;
                                    48.PRZEMYK GRZEGORZ, l.19. Zmarl w dniu 14 maja 1983 r. w wyniku obrazen po
                                    pobiciu przez milicjantow na Komisariacie MO przy ul. Jezuickiej w Warszawie w
                                    dniu 12 maja 1983 r.;
                                    49.STEFANSKI JACEK, l.25. Zmarl w dniu 9 wrzesnia 1983 r. Pobity w dniu 2
                                    wrzesnia 1983 r. na ulicy przez "nieznanych sprawcow". Brata denata i swiadkow
                                    wydarzenia funkcjonariusze MSW naklaniali szantazem do zaniechania wyjasnienia
                                    sprawy;
                                    50.SYMONIUK ZBIGNIEW, l.33. Czlonek Komitetu Obrony Wiezionych za Przekonania.
                                    Internowany, wiezien polityczny. Zmarl w dniu 8 stycznia 1983 r. Wg oficjalnej
                                    wersji popelnil samobojstwo w czasie odbywania kary 2 lat pozbawienia wolnosci
                                    w wiezieniu w Bialymstoku;
                                    51.SMAGURA RYSZARD, l.29. Zmarl w dniu 1 maja 1983 r. w Krakowie po trafieniu
                                    petarda w czasie demonstracji;
                                    52.SZYMANSKI ZBIGNIEW. Zmarl w kwietniu 1983 r. po pobiciu przez ZOMO-wcow - R.
                                    Rudowczaka i J. Niemca;
                                    53.WASILUK HENRYK, l.28. Wiezien polityczny. Zmarl w dniu 25 listopada 1983 r.
                                    • homosovieticus Re:Lista ofiar rządzących w okresie 1981-1989 cd. 07.10.04, 23:45
                                      .......................................
                                      54.WEDROWNY JERZY, l.28. Aresztowany za udzial w manifestacji w dniu 31
                                      sierpnia 1983 r. Zmarl w areszcie sledczym we wrzesniu 1983 r. w
                                      niewyjasnionych okolicznosciach, przed terminem rozprawy;
                                      55.WITKOWSKI WLODZIMIERZ, l.31. Zaginal podczas manifestacji w dniu 31 sierpnia
                                      1983 r. we Wroclawiu. Zwloki znaleziono w dniu 7 wrzesnia 1983 r. wiszace na
                                      drzewie pod Olesnica;
                                      56.ZIOLKOWSKI JAN, l.56. Wspolpracownik Komitetu Budowy Pomnika Ofiar Czerwca
                                      1956 r. Zmarl w dniu 5 marca 1983 r. pobity w czasie przesluchania w V
                                      komisariacie MO w Poznaniu;
                                      57.BARTOSZCZE PIOTR, l.34. Dzialacz NSZZ "Solodarnosc" RI. Zmarl w nocy z 7 na
                                      8 lutego 1984 r. Cialo znalezioni w dniu 8 lutego 1984 r. w studzience
                                      melioracyjnej na polu ze sladami bicia i duszenia;
                                      58.FRACZEK LECH. Zmarl w dniu 25 maja 1984 r. po pobiciu w dniu 5 kwietnia 1984
                                      r. na posterunku MO;
                                      59.FRAS TADEUSZ, l.33. Nauczyciel, przewodniczacy NSZZ "Solodarnosc" w szkole.
                                      Zmarl w dniu 7 wrzesnia 1984 r. Cialo znaleziono na przedmiesciu Krakowa. Wg
                                      oficjalnej wersji wyskoczyl z II pietra. Sekcja zwlok ujawnila slady bicia i
                                      duszenia;
                                      60.GEBOSZ ANDRZEJ, l.31. Zmarl w dniu 26 pazdziernika 1984 r. po pobiciu
                                      podczas przesluchania w DUSW Lodz - Srodmiescie;
                                      61.HAC ALEKSANDER, l.44. Przewodniczacy KZ NSZZ "Solidarnosc" w Fabryce
                                      Samochodow Ciezarowych w Lublinie. Zmarl w dniu 18 pazdziernika 1984 r.
                                      Znaleziony w dniu 16 pazdziernika 1984 r. w piwnicy domu przy ul. Krolewskiej z
                                      ciezkimi obrazeniami glowy;
                                      62.HANT EDYTA, l.8. Uczennica, Zmarla w dniu 29 marca 1984 r. Zginela w parku
                                      od strzalu oddanego z okien mieszkania przez sierzanta MO Halonia;
                                      63.JASINSKI KRZYSZTOF, l.25. Dzialacz NSZZ "Solidarnosc". Internowany. Zmarl w
                                      dniu 10 listopada 1984 r. Zwloki znaleziono na przystanku PKS w Elblagu z
                                      silnymi urazami;
                                      64.KULKA STANISLAW, l.47. W dniu 15 listopada 1984 r. zostal zastrzelony na
                                      szosie przez milicjanta Jana Zurka;
                                      65.LAWRYNOWICZ HENRYK, l.42. W dniu 8 listopada 1984 r. zostal zatrzymany na
                                      Komisariacie Kolejowym. Zmarl w dniu 9 listopada 1984 r. Lekarz stwierdzil
                                      krwiaka skroni i liczne obrazenia;
                                      66.LAZARSKI KAZIMIERZ, l.58. Pobity we wlasnym mieszkaniu przez funkcjonariuszy
                                      MO. Zmarl w dniu 24 wrzesnia 1984 r. Sad Rejonowy w Olesnicy skazal
                                      funkcjonariuszy Ryszarda Boryga, Zbigniewa Krolaka i Jozefa Jarosika na kary od
                                      1 do 2 lat pozbawienia wolnosci;
                                      * * * * * * *
                                      67.POPIELUSZKO JERZY, l.37. Kapelan NSZZ "Solidarnosc". Zamordowany w dniu 19
                                      pazdziernika 1984 r. przez funkcjonariuszy MSW: W. Chmielewskiego, L. Pekale,
                                      G. Piotrowskiego, A. Pietruszke;

                                      68.ROMANOWSKI JAROSLAW, l.23. Zmarl w dniu 12 maja 1984 r. Zatrzymany przez MO.
                                      Wg oficjalnej wersji powiesil sie w areszcie;
                                      69.STRUSKI KRZYSZTOF, l. 28. Zmarl w dniu 14 listopada. Zatrzymany przez
                                      funkcjonariuszy MO zostal wyrzucony z milicyjnego samochodu;
                                      70.SZTENCEL PAWEL, l.19. Zmarl w dniu 22 grudnia 1984 r. na astme sercowa w
                                      areszcie sledczym przy ul. Smutnej w Lodzi, po odmowieniu pomocy lekarskiej;
                                      71.TOKARCZYK ZBIGNIEW, l.31. Dzialacz NSZZ "Solidarnosc" i KPN. Internowany i
                                      szykanowany przez SB. Zmarl w nocy z 22 na 23 lutego 1984 r. Cialo znaleziono
                                      kolo domu denata. Sekcja wykazala urazy watroby i pluc oraz slady ciosow;
                                      72.WALCZAK BOGUSLAW, l.57. Zmarl w marcu 1984 r. Zostal zatrzymany przez patrol
                                      MO w dniu 8 marca 1984 r. Zonie wydano cialo w dniu 16 marca 1984 r. twierdzac,
                                      ze znaleziono je na ulicy;
                                      73.ANTONOWICZ MARCIN, l.19. Zmarl w dniu 2 listopada 1985 r. Zostal zatrzymany
                                      przez patrol MO w dniu 19 pazdziernika 1985 r. W milicyjnym samochodzie doznal
                                      smiertelnych urazow glowy;
                                      74.BUDNY JAN. Zmarl w dniu 14 lutego 1985 r. Zatrzymany przez funkcjonariuszy
                                      MO Witolda Jablonskiego i Kazimierza Klonowskiego w dniu 11 lutego 1985 r.
                                      Pobity w czasie przesluchania. W szpitalu stwierdzono krwiaka mozgu, ktory byl
                                      przyczyna zgonu;
                                      75.BULKO ZDZISLAW, l.30. Zmarl w dniu 17 grudnia 1985 r. Znaleziony w rowie pod
                                      Zamosciem z ciezkimi obrazeniami. Zwolnieni przez niego z pracy za pijanstwo i
                                      kradzieze trzej ORMO-wcy grozili mu zemsta;
                                      76.CZARNY MIKOLAJ, l.56. Zmarl w dniu 14 lutego 1985 r. Zostal zatrzymany przez
                                      MO.(...) Zmarl w wyniku urazow czaszki. Wg oficjalnej wersji spadl ze schodow;
                                      77.FRANZ ROMAN, l.32. Zmarl w dniu 8 stycznia 1985 r. Zostal zatrzymany przez
                                      milicje na Komisariacie Kolejowym. Znaleziony martwy na lawce kolo dworca PKP.
                                      Sekcja wykazala stluczenie mozgu;
                                      78.KRAWIEC JAN, l.22. Zmarl w dniu 30 pazdziernika 1985 r. W dniu 30
                                      pazdziernika 1985 r. zostal zatrzymany na Komendzie MO w Miechowie. Wg
                                      oficjalnej wersji popelnil samobojstwo w areszcie przez powieszenie. Cialo
                                      nosilo slady urazow piersi, brzucha i glowy;
                                      79.KRZYWDA JACEK, l.37. Zmarl w dniu 26 czerwca 1985 r. Zostal pobity w bramie
                                      domu, w ktorym mieszkal, przez patrol MO;
                                      80.KASPROWSKI DARIUSZ, l.23. Zmarl w dniu 9 grudnia 1985 r. Wg. oficjalnej
                                      wersji powiesil sie, w ZK w Koronowie. Na zwlokach stwierdzono liczne urazy
                                      szyi, ramion i plecow;
                                      81.MARTIN LESLAW, l.37. Czlonek Komisji Rewizyjnej Zarzadu Regionu
                                      NSZZ "Solidarnosc". Zamordowany w dniu 23 stycznia 1985 r. Zostal zrzucony
                                      przez "nieznanych sprawcow" z kladki dla pieszych nad ulica, z wysokosci 20m;
                                      82.POPLAWSKI PIOTR. Pop cerkwi prawoslawnej w Narwi. Zaginal w dniu 15 czerwca
                                      1985 r. Zwloki znaleziono w dniu 20 czerwca 1985 r. w lesie kolo Zabludowa. Wg
                                      oficjalnej wersji popelnil samobojstwo;
                                      83.PRZEPIORZYNSKI WITOLD, czlonek NSZZ "Solidarnosc". Zaginal w dniu 9 maja
                                      1985 r. Zwloki znaleziono w dniu 17 maja 1985 r. w kanale portowym ze sladami
                                      silnych obrazen;
                                      84.SZUSTER ALEKSANDER, l.25. Zmarl w dniu 30 stycznia 1985 r. po pobiciu na
                                      Komisariacie MO w Swidniku. Przyczyna smierci bylo zlamanie podstawy czaszki;
                                      85.SLUSARSKI RYSZARD, l.25. Zmarl w dniu 4 marca 1985 r. po pobiciu przez
                                      funkcjonarjuszy MO w mieszkaniu, na ulicy i w komisariacie. Smierc nastapila w
                                      wyniku zmiazdzenia watrobyn nerek i pekniecia jelit
                                      86.BEDNAREK MARIAN, l.35. Zmarl w dniu 27 grudnia 1986 r. po pobiciu na
                                      komisariacie MO:
                                      87.SZKARLAT ZBIGNIEW, l.43. Dzialacz NSZZ "Solidarnosc", wiezien polityczny.
                                      Zmarl w dniu 9 lutego 1986 r. Znaleziony na ulicy w dniu 2 lutego 1986 r.
                                      ciezko pobity, stwierdzono pekniecie czaszki i uszkodzenie mozgu;
                                      88.LUKS GRZEGORZ, l.19. Zmarl w dniu 14 stycznia 1987 r. Zostal zbity i skopany
                                      przez patrol MO w nocy z 29 na 30 sierpnia 1986 r. Przy niedostatecznej pomocy
                                      lekarskiej, zmarl w wyniku powiklan po pourazowej torbieli trzustki;
                                      89.KALINOWSKI WACLAW. Zmarl w dniu 27 marca 1987 r. W dniu 22 marca 1987 r.
                                      zostal pobity w samochodzie milicyjnym;
                                      90.STRZELECKI JAN, l. 69. Zmarl w dniu 11 lipca 1988 r. Znaleziony ciezko
                                      pobity nad Wisla w dniu 30 czerwca 1988 r.;
                                      91.NIEDZIELAK STEFAN. Proboszcz parafii Sw. Karola Boromeusza. Zmarl w dniu 20
                                      stycznia 1989 r. Cialo znaleziono w mieszkaniu denata. Sekcja wykazala liczne
                                      urazy i rozerwanie wiazadel kregu szyjnego jako przyczyne smierci;
                                      92.SUCHOWOLEC STANIALAW. Proboszcz parafii Najswietszej Marii Panny na
                                      Dojlidach. Zmarl w dniu 30 stycznia 1989 r. Wg wersji prokuratury smierc
                                      nastapila w wyniku zatrucia tlenkiem metali spowodowanego pozarem w pokoju
                                      powstalym z zapalenia sie grzejnika;
                                      93.ZYCH SYLWESTER, l.39. Wikariusz parafii Sw. Jakuba. Wiezien polityczny.
                                      Zmarl 11 lipca 1989 r. Cialo znaleziono na dworcu PKS.

                                      (Liste podano za Tygodnikiem Gdanskim, Nr 16, 3 grudnia 1989 r.)

                        • Gość: atheist Re: NIEPRAWDA! Lista zabitych w okresie 1981-1989 IP: *.crowley.pl 08.10.04, 00:22
                          93? To bardzo malo jak na ludobojczy rezim. A najlepszy to ten ostatni 93. Zych. Juz dawno wyszlo, ze to byl klecha pijak co zapil sie na smierc. Pewnie polowa z tych nie lepsi, a druga polowa zasluzyla.
                          • homosovieticus Zomowiec w sieci historyka zastępuje.To je wyborne 08.10.04, 00:30
                            Gość portalu: atheist napisał(a):

                            > 93? To bardzo malo jak na ludobojczy rezim. A najlepszy to ten ostatni 93.
                            Zych
                            > . Juz dawno wyszlo, ze to byl klecha pijak co zapil sie na smierc. Pewnie
                            polow
                            > a z tych nie lepsi, a druga polowa zasluzyla.
                            NO COMENTS
                        • basia.basia Ściemniasz albo jesteś niedoinformowany :( 08.10.04, 01:05
                          leszek.sopot napisał:

                          > Niepamiec, jak mozna takie klamstwa pisac?
                          > Np. czy to Rokita prywatnie powolal jakas komisje, ktora miala udokumentowac
                          > ofiary stany wojennego, czy tez zrobil to na polecenie Mazowieckiego?

                          Mazowiecki nie ma z tym nic wspólnego.
                          Komisję powołał sejm a jak Rokita zadzwonił do Mazowieckiego
                          wzburzony tym, że esbecy palą akta to go odesłał do Kiszczaka,
                          bo to jego działka. Kiszczak zabronił palić a palili dalej!!!

                          Dziełem Rokity jest również przekształcenie MO w policję,
                          stworzenie UOP oraz weryfikacja oficerów SB, którzy przeszli
                          potem do UOP. Wiadomo, że się ta inicjatywa Mazowieckiemu
                          bardzo nie podobała.
                          • leszek.sopot Rokita - maz opatrznosciowy:(( 08.10.04, 01:44
                            basia.basia napisała:

                            > leszek.sopot napisał:
                            >
                            > > Niepamiec, jak mozna takie klamstwa pisac?
                            > > Np. czy to Rokita prywatnie powolal jakas komisje, ktora miala udokumento
                            > wac ofiary stany wojennego, czy tez zrobil to na polecenie Mazowieckiego?
                            >
                            > Mazowiecki nie ma z tym nic wspólnego.

                            No jasne, ani Gieremek, ani Kozlowski, ani inni czlonkowie OKP - ma tylko w tym
                            zasluge Rokita - zapewnie nakrzyczal na poslow a ci poslusznie zaglosowali...


                            > Komisję powołał sejm a jak Rokita zadzwonił do Mazowieckiego
                            > wzburzony tym, że esbecy palą akta to go odesłał do Kiszczaka,

                            Mowi o tym Mazowiecki w wywiadzi i moglabys go w koncu uwaznie przeczytac


                            > bo to jego działka. Kiszczak zabronił palić a palili dalej!!!

                            No i... Przeciez na temat palenia akt bardzo duzo pisaly takze gazety - lacznie
                            z GW.

                            > Dziełem Rokity jest również

                            Jakie rowniez??? Poza tym telefonem do Mazowieckiego?

                            > przekształcenie MO w policję,

                            Acha...
                            Rokita powiedzial: "teraz nie ma juz milicji, bedzie policja" i tak sie stalo -
                            rozumiem, ze musial miec pozycje taka jak Dzierzynski u bolszewikow.
                            Najwyrazniej tez to on byl nadpremierem i nadmarszalkiem sejmu, a moze i za
                            caly sejm, za komisje sekmowe, sam na pewno tez napisal nowa ustawe o
                            policji... wszystko robilRokita - nie docenilem go, przepraszam:(
                            A dlaczego ty ciagle cos na forum w innych watkach wypisujesz o nadpremierze
                            Michniku, a nie Rokicie?

                            > stworzenie UOP oraz weryfikacja oficerów SB, którzy przeszli potem do UOP.

                            Boze, to Rokita byl chyba jakims dyktatorem, pstryknal palcami i UOP sie
                            zrobil, a jeszcze robil weryfikacje! No nie, toz to fenomen prawdziwy, a jaki
                            jest pracowity - istne cudo.

                            > Wiadomo, że się ta inicjatywa Mazowieckiemu bardzo nie podobała.

                            No pewnie, wiadomo o tym, nawet golebiom co robia Mickiewiczowi na glowe na
                            krakowskim rynku.

                            Musze zdecydowanie zmienic swoj stosunek do tego herosa mysli, mowy i uczynku.
                            • Gość: t1s Re: Rokita - maz opatrznosciowy:(( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 14:55
                              leszek.sopot napisał:

                              > basia.basia napisała:
                              >
                              > > leszek.sopot napisał:
                              > >
                              > > > Niepamiec, jak mozna takie klamstwa pisac?
                              > > > Np. czy to Rokita prywatnie powolal jakas komisje, ktora miala udok
                              > umento
                              > > wac ofiary stany wojennego, czy tez zrobil to na polecenie Mazowieckiego?
                              > >
                              > > Mazowiecki nie ma z tym nic wspólnego.
                              >
                              > No jasne, ani Gieremek, ani Kozlowski, ani inni czlonkowie OKP - ma tylko w
                              tym
                              >
                              > zasluge Rokita - zapewnie nakrzyczal na poslow a ci poslusznie zaglosowali...


                              Komisja, komisja. I co po niej? Jej ustalenia równie dobrze można było spisać
                              patykiem na piasku, bo jakoś ówczasny prokurator generalny nie kwapił się z
                              wszczęciem śledztw.


                              >
                              > No pewnie, wiadomo o tym, nawet golebiom co robia Mickiewiczowi na glowe na
                              > krakowskim rynku.

                              Jak lewy sierpowy Frasyniuka.


                              > Musze zdecydowanie zmienic swoj stosunek do tego herosa mysli, mowy i uczynku.
                              • leszek.sopot Re: Rokita - maz opatrznosciowy:(( 08.10.04, 15:15
                                Komisja zakonczyla prace albo pod koniec rzadow Bieleckiego albo na poczatku
                                Olszewskiego - nie wiem kto byl wtedy prokuratorem, ale wowczas juz byly
                                otwarte sledztwa, jak np. w sprawie kopalni Wujek.

                                Na lewy sierpowy Frasyniuka nie chcialbym sie nadziac - a o co chodzi?
                                • Gość: t1s Re: Rokita - maz opatrznosciowy:(( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 15:30
                                  leszek.sopot napisał:

                                  > Komisja zakonczyla prace albo pod koniec rzadow Bieleckiego albo na poczatku
                                  > Olszewskiego - nie wiem kto byl wtedy prokuratorem, ale wowczas juz byly
                                  > otwarte sledztwa, jak np. w sprawie kopalni Wujek.

                                  Za rządów Bieleckiego, komisja zakońcyła działalność przed wyborami.


                                  > Na lewy sierpowy Frasyniuka nie chcialbym sie nadziac - a o co chodzi?

                                  Takie to było delikatne:(
                        • danek4 Re: a robią "pokazówę" 9 ofiar z "Wujka" 08.10.04, 07:56
                          mydlenie oczu o państwie prawa
              • basia.basia Re: belke masz w oku? 07.10.04, 19:42
                > Dobrze ,że w trybie oznajmujacym wyraziłaś swoją opinię, o mojej opinii, o
                > opinii Leszka.Lepszy bo grzeczniejszy byłby tryb przypuszczajacy, ale to ja
                > mam pokutę a nie TY.I ja z tym bon tonem pisać muszę.
                > A wiec od poczatku, gdyby nie porozumienie w Magdalence to BYĆ moze ( ja
                > nabieram coraz wiekszej pewnosci ,że napewno)już dawno byśmy UKARALI wszystkich
                >
                > winnych zbrodni, za czasów rządów PZPR. Winnych śmierci Ks. Jerzego również.
                > Kumasz? :)

                Tak Homo ale ... nie generalizuj - po prostu, no i nie mijaj się z prawdą.

                Czy nie wiesz, że przy OS ustalano szczegóły natomiast dyrektywy były omawiane
                gdzie indziej, gdzie również dokonywały się targi.
                Był tam Lech Wałęsa, był Lech Kaczyński a także księża Orszulik i Gocłowski,
                Mieczysław Gil i wielu innych.

                Ja też uważam, że grubym błędem była "gruba kreska" ale nie jestem skłonna
                obarczać winą za brak dekomunizacji UW, ponieważ odpowiedzialność za to
                zaniechanie ponoszą konkretni ludzie a nie cała partia. Ja pamiętam, że
                w Unii od początku były różnice zdań w różnych sprawach i nic nie pomogło
                udawanie, że tak nie jest. I źle się to skończyło, jak wiemy - wielu ludzi
                z Unii odeszło nie bez powodu.

                Nie masz się co Homo obrażać, bo dobrze wiesz że nie jest to sensowny
                sposób prowadzenia dyskusji kiedy się kopie dyskutanta po kostkach.
                Wiem jak to jest, bo mnie inni stale to robią - zamiast mówić o sprawie
                wytykają mi cechy charakteru, które im się nie podobają itp.


                • homosovieticus Re: belke masz w oku? 07.10.04, 19:56
                  basia.basia napisała:

                  > > Dobrze ,że w trybie oznajmujacym wyraziłaś swoją opinię, o mojej opinii,
                  > o
                  > > opinii Leszka.Lepszy bo grzeczniejszy byłby tryb przypuszczajacy, ale to
                  > ja
                  > > mam pokutę a nie TY.I ja z tym bon tonem pisać muszę.
                  > > A wiec od poczatku, gdyby nie porozumienie w Magdalence to BYĆ moze ( ja
                  > > nabieram coraz wiekszej pewnosci ,że napewno)już dawno byśmy UKARALI wszy
                  > stkich
                  > >
                  > > winnych zbrodni, za czasów rządów PZPR. Winnych śmierci Ks. Jerzego równi
                  > eż.
                  > > Kumasz? :)
                  >
                  > Tak Homo ale ... nie generalizuj - po prostu, no i nie mijaj się z prawdą.
                  W którym momencie mijam się z prawdą.Konkretnie pokaż mi to zdanie lub myśl
                  kłamliwą.
                  >
                  > Czy nie wiesz, że przy OS ustalano szczegóły natomiast dyrektywy były omawiane
                  > gdzie indziej, gdzie również dokonywały się targi.

                  Własnie piszę i wymieniam najpierw Magdalenkę. Co z Tobą BB? Może zmęczenie?
                  > Był tam Lech Wałęsa, był Lech Kaczyński a także księża Orszulik i Gocłowski,
                  > Mieczysław Gil i wielu innych.

                  Co to zmienia.Ton polityczny nadawali ludzie z UW.Głównie Michnik.Reszta np
                  działacze Solidarnosci byli ale Kiszczak i jego ludzie nie palili się do rozmów
                  z nimi.

                  > Ja też uważam, że grubym błędem była "gruba kreska" ale nie jestem skłonna
                  > obarczać winą za brak dekomunizacji UW, ponieważ odpowiedzialność za to
                  > zaniechanie ponoszą konkretni ludzie a nie cała partia.
                  Nie winię całej partii.Winię liderów formalnych i tych NIEFORMALNYCH.

                  Ja pamiętam, że
                  > w Unii od początku były różnice zdań w różnych sprawach i nic nie pomogło
                  > udawanie, że tak nie jest. I źle się to skończyło, jak wiemy - wielu ludzi
                  > z Unii odeszło nie bez powodu.
                  >
                  > Nie masz się co Homo obrażać
                  Ależ Basiu, nie obrażam się (panidalloway niech będzie swiadkiem)zazartowałem z
                  tym trybem bo chciałem po maturze pochwalić się swieżo zdobytą wiedzą.

                  , bo dobrze wiesz że nie jest to sensowny
                  > sposób prowadzenia dyskusji kiedy się kopie dyskutanta po kostkach.

                  Wiem ale czsami to i po mordzie mam ochotę przyłozyć niektórym tępym i
                  potwornie upartym dyskutantom.
                  > Wiem jak to jest, bo mnie inni stale to robią - zamiast mówić o sprawie
                  > wytykają mi cechy charakteru, które im się nie podobają itp.

                  A mnie sie caluteńka podobasz i kwita.:)


                • danek4 Re: belke masz w oku? 07.10.04, 20:08
                  basia.basia napisała:

                  > Ja też uważam, że grubym błędem była "gruba kreska" ale nie jestem skłonna
                  > obarczać winą za brak dekomunizacji UW, ponieważ odpowiedzialność za to
                  > zaniechanie ponoszą konkretni ludzie a nie cała partia. Ja pamiętam, że
                  > w Unii od początku były różnice zdań w różnych sprawach i nic nie pomogło
                  > udawanie, że tak nie jest. I źle się to skończyło, jak wiemy - wielu ludzi
                  > z Unii odeszło nie bez powodu.
                  >

                  to ze w powstajacej "na zywca" partii ścierają sie poglady i są różnice zdań,
                  to chyba rzecz normalna i oczywista.ale brak wycofania się liderów UW z grubej
                  krechy to ich WIELKI błąd polityczny z konsekwencjami długoterminowymi nie
                  tylko dla ówczesnej partii i jej liderów.
                  tej zaprzepaszczonej szansy na budowę NORMALNEGO państwa prawa NIGDY im nie
                  daruję. woleli dotrzymać słowa "układając" się z komuchami niż ...mieć DOBRO
                  NARODU przede wszystki na względzie.
                  tłumaczyc ich może co najwyżej ich niedojrzałość polityczna w zmienionych
                  warunkach.
                  ale czy tłumaczenie cteraz coś zmienia?
                  dalej chca sobie zapisywać "chlubne karty w życiorysie" i żyć dalej z odcinania
                  kuponów za te rzeczywiscie chlubne minione karty
          • homosovieticus Re: belke masz w oku? NIE, w d...e! 07.10.04, 18:36
            leszek.sopot napisał:

            > homosovieticus napisał:
            >
            > > i zamiast okągłego stołu zwyczajny KANCIASTY zobaczysz i siędzących przy
            > nim
            > > bohaterów z UW
            >
            > Co ma Unia Wolnosci i OS do zamordowania Popieluszki, twoje insynuacje sa...
            > nie chce sie wyrazac.
            > Poza tym, po co mam tu pisac skoro i tak na moje posty sie nie odpowiada lub
            > robi sie wszystko by mnie obrazic.
            W MAGDALENCE ludzie UW ustalili z Generałami BRUBĄ KRECHĘ.OS ją zatwierdził.
            Mazowiecki (z UW ) z trybuny sejmowej ogłosił.Jest wspólne?
            Żadnych insynuacji nie czynie.Sprawa jest prosta jak wzorzec metra.
            Nie można wiec było bezposrednio po wyborach rozliczać zbrodnie popełnione
            miedzy innymi przez PPR i PZPR (np.zamordowanie ks.Popiełuszki). Zacznę
            podejrzewać u Ciebie ZAŚSLEPIENIE polityczne albo
    • homosovieticus Leszku nie omijaj postów BB 07.10.04, 17:46
    • homosovieticus Leszku nie omijaj ostatnich postów BB 07.10.04, 18:22
      • Gość: P-77 Re: Leszku nie omijaj ostatnich postów BB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 19:07
        Zdzisław Podkański chciał się spotkać z Józefem Czapskim.
        Renata Beger chciała przesłuchania w komisji śledczej Andrzeja Drawicza.
        Rokita chce przesłuchania Wiesław Górnickiego.
        Wnioski nasuwają się same.
        • homosovieticus Re: Leszku nie omijaj ostatnich postów BB 07.10.04, 19:12
          Gość portalu: P-77 napisał(a):

          > Zdzisław Podkański chciał się spotkać z Józefem Czapskim.
          > Renata Beger chciała przesłuchania w komisji śledczej Andrzeja Drawicza.
          > Rokita chce przesłuchania Wiesław Górnickiego.
          > Wnioski nasuwają się same.
          Janik chce odbudować zaufanie do SLD
          Kwasniewski chorzał na goleń w bagazniku w miescie NY
          Jaskiernia pomagał jednorękim bandytom
          Wnioski nasuwają się same.
          • Gość: P-77 Re:bronię generała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 20:24
            Po pierwsze gruba linia nie miała nic wspólnego z amnestia dla komunistów
            (odsyłam do wywiadu z premierem MAzowieckim).
            Po drugie wkurzają mnie ludzie, dla któych pewnie stan wojenny to
            brak "Teleranka" i wyroby czekoladpodobne przykładajacy dzisiejszy punkt
            widzenia do tamtych czasów.
            Generał JAruzelski stał po stronie zła to nie ulega wątpliwości, ale walczył o
            to by to zło było mniejsze. Przemiany w Polsce nie byłyby możliwe bez nego - to
            odróżniało go od Huska, Honeckera czy Żiwkowa. Celowo nie wymieniam tu
            Ceausescu bo on stworzył zupełnie inny typ komunizmu (pisał o tym niedawno
            poseł Siemiatkowski, jeden z inteligentniejszych polityków SLD).
            W pewnym sensie to Jaruzelski rozmontował ten ustrój - pod wszystkimi ustawami
            z tamtego okresu widnieją jego podpisy. To on symbolicznie podpisał się pod
            zmianą pańśtwa, przywróceniem orłu korony, zmianą święta narodowego z 22 lipca
            na 3 maja.
            Natomiast co sie zaś tyczy sprawy zabójców ks. Popiełuszki. Pamiętajmy - to był
            1984 rok kiedy zimna wojna roziwjała się w najlepsze, prezydent Reagan
            strasdzył wyścigiem zbrojeń i ekonomicznymi sankcjami, na Kremlu rządził
            dogmatyk Czernienko a Polska była zależna od towarzyszy radzieckich zwykłych
            formułować "propozycje nie do odrzucenia".
            W okresie 1981 -84 było sporo niewyjaśnionych śmierci oto ginęłi działacze
            opozycji demokratycznej a wszystko okazywało sie samobójstwem, wypadkiem.
            Czasem umarzano z powodu niewykrycia sprawców, czasem znajdowano sprawców
            pasujacych z takich czy innych względów (pracownicy pogotowia). Zabójstwo
            Popiełuszki było ostatnim takim mordem, ale też pierwszym i chyba jedynym w
            jakimkolwiek pańświe komunistycznym, które skończyło sie ujęciem bezpośrednich
            sprawców i osądzeniem ich przez sąd pańśtwa, któremu służyli. To że doszło do
            procesu Piotrowskiego i pozostałych jest wielką zasługą JAruzelskiego i
            Kiszczaka. Osądzić Milewskiego mającego wsparcie w Moskwie nie można było,
            nawet jego odsunięcie stało się możliwe w 1985 roku, gdy na Kremlu już rządził
            Gorbaczow.
            Daltego w tej akurat sprawie Generał zachował się na tyle właściwie na ile
            pozwalała mu sytuacja.
            • danek4 Re:bronię generała 07.10.04, 20:42
              Gość portalu: P-77 napisał(a):

              > Daltego w tej akurat sprawie Generał zachował się na tyle właściwie na ile
              > pozwalała mu sytuacja.

              oj, ciężko być generałem :(
              a jeszcze do tego generałem politykiem na szczycie to już całkiem ciężko :(
              powiedz mi P-77 dlaczego oni nie chcą być szeregowcami tylko?
    • basia.basia Strach przed Milewskim ... 08.10.04, 11:52
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/10.08/Kraj/10/10.html
      Fragmenty:

      Strach przed Milewskim
      - Czytałem notatkę mjr. Górnickiego - mówi dr Antoni Dudek z Instytutu Pamięci
      Narodowej
      (...)
      Prof. Paczkowski udostępnił mu notatkę z narady w Urzędzie Rady Ministrów z 25
      października 1984 r., gdzie jest mowa - jak twierdził gen. Wojciech Jaruzelski -
      "o politycznej, a może nawet osobistej odpowiedzialności tow. (Mirosława)
      Milewskiego za uprowadzenie, a być może i za morderstwo na osobie ks.
      Popiełuszki".

      Dr Antoni Dudek, współautor książki "Komuniści i Kościół w Polsce (1945-1989)",
      twierdzi, że dokument ten należy traktować po pierwsze - jako potwierdzenie, a
      raczej uwiarygodnienie jednej z hipotez dotyczących kulis zabójstwa ks.
      Popiełuszki; od dawna bowiem gen. Mirosława Milewskiego wskazywano jako jednego
      z możliwych inspiratorów lub mocodawców mordu. Po drugie - notatka pokazuje, że
      gen. Jaruzelski i jego najbliższe otoczenie postrzegali Milewskiego jako
      człowieka, który mógł dopuścić się porwania i zamordowania księdza. Podczas
      narady w URM jej uczestnicy byli jednomyślni, że za zamachem na kapłana może
      stać Milewski.

      Źródło świetnie też pokazuje, jak silne były walki frakcyjne i animozje w
      kierownictwie PZPR oraz świadczy o układzie sił w ówczesnym kierownictwie
      partii. Gen. Jaruzelski mówi, dlaczego nie może natychmiast pozbyć się gen.
      Milewskiego. Przyznaje, chociaż nie wprost, że jest na to zbyt słaby. Wymienia
      nazwiska osób z tzw. betonu partyjnego, które mogłyby ustąpić z władz partii na
      znak protestu przeciwko usunięciu Milewskiego. Przyznaje w notatce, że taka
      sytuacja spowodowałaby bardzo głęboki kryzys w kierownictwie partii, a to
      musiałoby doprowadzić do interwencji Kremla.
      (...)
      W znanych nam źródłach nie ma również niczego, co świadczyłoby o tym, że
      Jaruzelski z Kiszczakiem wydaliby rozkaz szukania dowodów winy przeciwko
      Milewskiemu, zwłaszcza gdy wydalono go z partii w 1986 roku - mówi dr Dudek.

      Nasz rozmówca podkreśla, że dla niego ujawnienie treści notatki jest ważne z
      jeszcze jednego punktu widzenia. Wiąże ją z aferą "Żelazo", która stała się
      bezpośrednim powodem usunięcia Milewskiego z kierownictwa partii kilka miesięcy
      po śmierci ks. Popiełuszki (w maju 1985 r.). Przypomnijmy: polski wywiad,
      kierowany przez Milewskiego, od lat 60. czerpał korzyści z przemytu złota i
      biżuterii. Przy ich grabieży dochodziło do morderstw. Bezpieka do działalności
      o kryptonimie "Żelazo" wynajmowała również bandytów. Z ujawnionych już
      dokumentów Biura Politycznego KC PZPR wynika, że jego członkowie, w tym
      generałowie Jaruzelski i Kiszczak, zastanawiali się nie nad tym, kto odpowiada
      za takie zbrodnie, tylko nad tym, dlaczego to złoto zostało tak zmarnotrawione.
      Dr Dudek przyznaje, że co prawda Milewski został pozbawiony stanowiska w Biurze
      Politycznym w połowie 1985 r., ale tak naprawdę afera "Żelazo" zaczęła się
      wiosną 1984 r., kiedy to w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych zaczęto nad nią
      pracować.

      - Prace były na tyle owocne z punktu widzenia Jaruzelskiego i Kiszczaka, że we
      wrześniu 1984 r. powołano komisję Biura Politycznego KC PZPR do wyjaśnienia tej
      afery. Wtedy Milewski musiał poczuć się mocno zagrożony, bo zdawał sobie
      sprawę, że zebrany materiał bardzo go obciąża - mówi nasz rozmówca. - Nie można
      wykluczyć, że w takiej sytuacji szukał ocalenia dla siebie. Być może wpadł na
      pomysł - na co pośrednio wskazuje notatka - że porwanie i zabójstwo księdza
      Popiełuszki doprowadzi do trzęsienia ziemi na szczytach partii. Wątpię, aby
      Milewski liczył na to, że śmierć księdza wystarczy do usunięcia Jaruzelskiego,
      ale zapewne mógł domniemywać, iż zamieszanie wokół zabójstwa odwróci uwagę od
      jego osoby.
      (...)

      Dr Antoni Dudek przedstawia krótką charakterystykę każdego z uczestników debaty:

      Gen. Jaruzelski - postać numer jeden w tamtym czasie w partii i państwie, choć
      do czasu usunięcia Milewskiego czuł się mocno zagrożony przez niego.

      Gen. Janiszewski - formalnie był szefem Urzędu Rady Ministrów, ale z racji
      tego, że cieszył się dużym zaufaniem gen. Jaruzelskiego, był jedną z
      najważniejszych osób w aparacie partyjno-państwowym w latach 80.

      Płk Kołodziejczak - był kimś w rodzaju osobistego adiutanta Jaruzelskiego, ale
      zajmował też formalnie bardzo wysokie stanowisko; był szefem Kancelarii
      Sekretariatu KC PZPR. Karierę u boku generała zaczynał w latach 70., gdy
      Jaruzelski był ministrem obrony narodowej.

      Mjr Górnicki - teoretycznie zajmował mało istotne stanowisko szefa tzw. zespołu
      planowania strategicznego, ale w rzeczywistości był bardzo bliskim doradcą
      Jaruzelskiego, autorem wielu jego przemówień i jego bratnią duszą. On też był
      autorem notatki, którą ujawnił prof. Paczkowski. Górnicki miał zresztą obsesję
      dokumentowania niemal wszystkiego, w czym brał udział. - Moim zdaniem, kiedy
      jego archiwum zostanie w całości ujawnione, będziemy świadkami wielu
      supersensacyjnych informacji - twierdzi historyk IPN.

      - Jeżeli gen. Jaruzelski był szczery wobec kogokolwiek, to tylko w tym gronie -
      przekonuje dr Dudek. - To byli ludzie, których wypromował, cieszyli się jego
      zaufaniem i odwzajemniali mu się tym samym.

      WŁODZIMIERZ KNAP

      Ode mnie
      Amnezja

      Towarzysze z najwyższych sfer PZPR, z gen. Wojciechem Jaruzelskim na czele, nie
      chcą sobie niczego przypomnieć o generale bezpieki Mirosławie Milewskim.
      Prawdopodobnie liczą na to, że - zgodnie z zasadą wzajemności - Milewski nie
      przypomni sobie niczego o nich.

      TOMASZ DOMALEWSKI
      • leszek.sopot Re: Strach przed Milewskim ... 08.10.04, 15:20
        Tak jakby sie potwierdzalo to, o czym pisalem - partia podzielona, walczace
        frakcej itp.
    • basia.basia Następne fragmenty notatki Górnickiego ... 08.10.04, 12:44
      www.radiozet.pl/rozmowy_gosc.html?wid=5881525
      Wczoraj Olejnik rozmawiała w zetce z prokuratorem Witkowskim.
      Fragmenty:

      "Andrzej Witkowski: Sprawa wersji osobowych nie może być tutaj ograniczona do
      jednej osoby.

      Monika Olejnik: Wiem, ale pytam o gen. Milewskiego.

      Andrzej Witkowski: Był oczywiście między innymi tak jak szereg innych osób,
      które zajmowały w tamtym okresie stanowiska wyższe od gen. Ciastonia i Płatka,
      łącznie z nimi, brany pod uwagę. Skończyło się skierowaniem aktu oskarżenia,
      wycinkowym zresztą, w stosunku do Płatka i Ciastonia. Resztę sprawy natomiast
      skierowano do Prokuratury Wojewódzkiej w Warszawie, gdzie niestety sprawa ta
      utknęła i żadnych czynności...

      Monika Olejnik: A pan został odsunięty od sprawy.

      Andrzej Witkowski: Zostałem odsunięty od sprawy w grudniu 1991 roku.

      Monika Olejnik: Za to, że chciał pan objąć podejrzeniami gen. Kiszczaka i gen.
      Jaruzelskiego?

      Andrzej Witkowski: Stałem wtedy na stanowisku, że do sądu należy kierować –
      jeżeli już kierujemy akt oskarżenia o kierowanie wykonania zabójstwa ks.
      Popiełuszki – wobec wszystkich mocodawców, a nie tylko do części. Materiały
      wtedy uzyskane wskazywały na dalsze osoby. Należało sprawę kontynuować. Ta
      różnica zdań spowodowała to, że zostałem odsunięty.
      (...)

      Monika Olejnik: W rozmowie z Teresą Torańską Jerzy Urban powiedział, że gen.
      Kiszczak wskazywał na gen. Milewskiego, więc pytam czy pan o tym wiedział np.
      od gen. Kiszczaka?
      (...)

      Monika Olejnik: Nikt nie powiedział, że mjr Górnicki był konfabulantem. Nikt
      nie mówił, że notatka jest nieprawdziwa. Gen. Jaruzelski pamięta, że były takie
      spotkania. W notatce jest mowa, że gen. Jaruzelski przeciwstawiał się usunięciu
      z KC PZPR gen. Milewskiego i powołał się na to, że „jeżeli w Biurze Politycznym
      udałoby się przeprowadzić tego rodzaju wniosek, powstało by niebezpieczeństwo,
      że również tow. Porębski złożyłby rezygnację, tow. Olszewski jest bardzo bliski
      ustąpienia z powodów osobistych. Istnieje pilna potrzeba odwołania tow.
      Kociołka. Kto ma robić X Zjazd partii? – zapytał towarzysz premier.”
      (...)
      Monika Olejnik: Sądzi pan, że decyzje zapadły tu czy w Moskwie?

      Andrzej Witkowski: Obowiązuje mnie dyscyplina jako prokuratora. Muszę trzymać
      się faktów, które ustalam w śledztwie. Sygnały stamtąd ewidentnie płynęły.
      Można by chociażby wspomnieć o artykule w „Izwiestiach” z 12 września z 1984
      roku, po którym nastąpiły konkretne działania w stosunku do ks. Popełuszki.
      Wzmożenie tych działań, bo wcześniej były też prowadzone z dużą intensywnością.

      Monika Olejnik: W notatce jest też mowa, że podczas spotkania towarzysz premier
      przeciwstawił się terrorowi indywidualnemu. Przypomniał, że „w połowie lat 70
      tych w otoczeniu ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Stanisława Kowalczyka
      narodził się pomysł załatwienia Adama Michnika. Został on nie tylko odrzucony
      przez Biuro Polityczne, ale wzbudził wręcz przerażenie towarzyszy radzieckich.
      Radzieccy zsyłają swoich dysydentów w różne miejsca, w najgorszym przypadku
      umieszczają w szpitalach, ale nigdy nie rozprawiają się z nimi fizycznie. Było
      dostatecznie wiele stalinowskich zbrodni, aby nigdy więcej nie wolno ich było
      powtarzać.” – powiedział towarzysz premier na tym spotkaniu.

      Andrzej Witkowski: To zdumiewa, że w takich gremiach jest w ogóle rozmowa czy
      bandyckie metody należy stosować czy nie. To też jest dla mnie pewna wskazówka,
      żeby dokonać oceny tamtej dyskusji, która była prowadzona.
      (...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka