Dodaj do ulubionych

LIS na Polsacie!

07.10.04, 21:39
Już!
Obserwuj wątek
    • zaufany_chirurg_niny_terentiew Re: LIS na Polsacie! 07.10.04, 21:43
      mialo byc o 21:55 (?)
      ide.
      • basia.basia Co jest grane? 07.10.04, 22:42
        Wałęsa zwiał? Coś go wkurzyło?
        Co myślicie?
    • homosovieticus Brawo Wałesowie. 07.10.04, 22:41
      Brawo Panie Prezydencie, ktoś publicznie powinien utrzeć nosa zarozumiałemu i
      tchórzliwemu Lisowi.
      Brawo Panie Jarosławie.Tak Trzymać!
      • Gość: marynat Re: Brawo Wałesowie.??? Za "bohaterską" rejteradę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 22:49
        Ucieczka przed niewygodnymi pytaniami wzbudza u Ciebie, homosiu, gwałtoną chęć
        wykrzykniecia "brawo"? Nic dziwnego, że taki "odważny" polityk dostaje potem w
        wyborach 1% głosów.
        Czemu red T.Lisa nazywasz "tchórzliwy"? Wiesz o czymś, czego się przestraszył?
        Czy po prostu go nie lubisz?
        • homosovieticus Re: Brawo Wałesowie.??? Za "bohaterską" rejteradę 07.10.04, 22:59
          trzeba było patrzec i słuchać uważnie, to byś wiedział, dlaczego Lech Wałęsa
          nie pojawił się na ekranie.Zauważyłbyś również, że Lis powinien zastąpic Ibisa
          w "Barze" a nie prowadzić debaty publiczne. Sposób w jaki potraktował drugiego
          rozmówcę z Iraku , dyskwalifikuję - moim zdaniem - profesjonalizm Lisa w tej
          materii.
          • Gość: zzzzzzzz Re: Brawo Wałesowie.??? Za "bohaterską" rejteradę IP: *.y.INTELINK.pl / *.y.intelink.pl 07.10.04, 23:05
            BRawo!

            LIS jest tylo "liskiem"
            na nic wiecej go nie stać
          • Gość: marynat Homciu, robisz w czernym PiaRze antylisowym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 23:11
            Fox hunting w nagonce wielkiego wodza "wszystkich mulatów" ?
            • homosovieticus Re: Homciu, robisz w czernym PiaRze antylisowym? 07.10.04, 23:15
              Gość portalu: marynat napisał(a):

              > Fox hunting w nagonce wielkiego wodza "wszystkich mulatów" ?
              Z Lisów futra cenię!
    • strajker Re: LIS na Polsacie! 07.10.04, 22:43
      Ale Wałęsa numer wykręcił !!!
      • Gość: P-77 Re: LIS na Polsacie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 22:45
        Pewnie Lechu się obraził, że musi czekać.
      • basia.basia Re: LIS na Polsacie! 07.10.04, 22:46
        strajker napisał:

        > Ale Wałęsa numer wykręcił !!!

        Osłupiałam! Czy to możliwe, że go coś wkurzyło
        i dlatego zlekceważył i Lisa i nas? Trudno mi
        w to uwierzyć!
        • strajker Re: LIS na Polsacie! 07.10.04, 22:49
          Pewnie się obraził, że taki Szmajdziński i Wojciechowski se wchodzą już,
          a on prezydent musi czekać i... wpienił się i tyle
    • strajker Re: LIS na Polsacie! 07.10.04, 22:45
      Jeśli rzeczywiście było tak, że Wałęsa znowu swoje fochy jakieś stroi to...
      po prostu, słowami Lisa- nie mogę tego kurwa...
    • strajker Re: LIS na Polsacie! 07.10.04, 22:47
      gdzie jest Kaśka???
    • Gość: t1s Re: LIS na Polsacie! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.10.04, 23:00
      Najpierw było "Co z tym Irakiem?". Jeśli Wojciechowski kładzie całą resztę na
      łopatki, powiedzieć "nudne" będzie eufemizmem. Potem reklamy i śnieżnobiałe
      pranie. Cekawiej zrobiło się na chwilkę jak dołączył płk. Polko po czym
      nastąpiły reklamy. Reklam nie oglądałem.
      Myślałem, że będzie lepiej jak temat zejdzie na "Polske" le nie docekałem
      się "no panie, myly panstwo", bo Wałęsa nie zechciał dać Lisowi nawet nogi.
      Swoją drogą to grzecznie ze strony Wałęsy, że ofiarował ją Kwachowi, temu
      przecie szwankują.
      A na koniec z Lisa prostactwo wyszło; "ja obietnic dotrzymuję".

      pzdr:)
      • Gość: ewa CO Z TYM LISEM i Durczokiem tez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 23:03
        co z tymi facetami?
        Zaczelam od Lisa, nawet zaczelo sie OK chociaz niespodziewanie z
        Edelmana, ktorego zawsze ogromnie sznowalam zaczal wychodzic rasista, Lis
        okazalo sie ze nie umie dotrzymac slowa (umawialismy p Tomku sie ze
        Szmajdzinskim czy nie?) a Wojciechowski mowil to co zawsze no ale po tym jak
        obrazil sie Walesa i uciekl przelaczylam na Durczoka. Tu tez zaczelo
        sie ciekawie (chociaz nie za bardzo lubie ja dziennikarz odpytuje dziennikarza)
        a tu pyskowka z miedzy widownia nad ktora Durczok zupenie nie umie zapanowac.
        CO Z NIMI?
        Ps Jedno trzeba przyznac Lis- ma nerwy jak postronki, nie jeden nawet bardzo
        doswiadczony dzinnikarz by sie zalamal gdyby mu rozmowca uciekl ze studia!!



        --------------------------------------------------------------------------------
        • Gość: t1s Re: CO Z TYM LISEM i Durczokiem tez IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.10.04, 23:10
          Chyba mu te nerwy jednak puściły.
          • Gość: marynat Re: CO Z TYM LISEM i Durczokiem tez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 23:33
            Tokszołowcy próbują budować jakieś inteligentne konstrukcje z takich klocków,
            jakie są dostępne na politycznym rynku... współczuje im.
            Szkoda, że Lis nie pociągnął tematu podrzuconego przez płk Polko... wyglada na
            to, ze w Iraku nasi żołnierze mają przed sobą przeciwników stabilizacji, a za
            sobą dowódców uwikłanych w interesy jakichś koterii polityczno-sztabowych... i
            te rolnicze "tarpany" awansowane na "honkery", i ten szef ludowych rolników "in
            exile" awansowany na Europejczyka...
            Szkoda, że p.Wałęsa sobie poszedł. Nie dlatego szkoda, ze popsuł Lisowi
            audycję... Bo chyba akurat odwrotnie, tym nowatorskim postępkiem spowodował, że
            o programie Lisa bedzie sie mówić wiecej, niz na to zasługuje... Jest mi
            przykro, ze olał mnie i jeszcze z milion fanów po drugiej stronie telewizora...
            A tym co go nie lubią sprawił radość
            • homosovieticus Re: CO Z TYM LISEM i Marynatem 08.10.04, 00:23
              Jak ładnie, swoimi słowami, opowiedział marynat co zrozumiał z tego, co
              widziały gały.
              Dopiero teraz dostrzegł jakieś interesy gowództwa wojskowego w Iraku.
              Dostrzegł też a może wierniej oddam rzeczywistosć jak napiszę ,że poczuł się
              olanym.Może za blisko ekranu siedziałeś marynacie?
              Telewizję nalezy ogladać z odległości conajmniej 7-mio krotnie > większej od
              przekatnej ekranu.
              Wałęsa dobrze zrobił, nauczony wczesniejszym numeremw TVP.
              • Gość: job Re: CO Z TYM LISEM i Marynatem IP: *.proxy.aol.com 08.10.04, 02:37
                Walesa postapil jak ostatni zakompleksialy lump rejterujac przed audycja.
                Ten cham (trudno go inaczej nazac) potwierdzil udzial w programie i pokazal
                swoja "klase" lekcewazac widownie.
                To sie normalnie NIE ZDARZA. Ten pajac powinien kontynuowac job, ktory cwiczyl
                na swoim osiedlu-odnoszacego kufle piwa w piwiarni.
                Juz job ladowacza akumulatorow przekraczal jego percepcje.
                Wybryk historii postanowil jednak inaczej, stad "zjawisko Walesy" bedzie dalej
                straszylo.
                • Gość: @ Re: CO Z TYM LISEM, Marynatem i Jobem? IP: *.gdynia.mm.pl 08.10.04, 15:45
                  Job jest najbardziej ograniczonym.Że tak jest w pisaniu i myśleniu,udowodnił to
                  znakomicie !

                  Gość portalu: job napisał(a):

                  > Walesa postapil jak ostatni zakompleksialy lump rejterujac przed audycja.
                  > Ten cham (trudno go inaczej nazac) potwierdzil udzial w programie i pokazal
                  > swoja "klase" lekcewazac widownie.
                  > To sie normalnie NIE ZDARZA. Ten pajac powinien kontynuowac job, ktory
                  cwiczyl
                  > na swoim osiedlu-odnoszacego kufle piwa w piwiarni.
                  > Juz job ladowacza akumulatorow przekraczal jego percepcje.
                  > Wybryk historii postanowil jednak inaczej, stad "zjawisko Walesy" bedzie
                  dalej
                  > straszylo.

            • Gość: t1s Re: CO Z TYM LISEM i Durczokiem tez IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 14:47
              Gość portalu: marynat napisał(a):

              > Tokszołowcy próbują budować jakieś inteligentne konstrukcje z takich klocków,
              > jakie są dostępne na politycznym rynku

              Tydzień temu chciał, by ręce uścisneli sobie Miller i Ziobro, tera chciał pytać
              czy Wałęsa wciągnąłby dziś rękę do Kwacha. Do następnego programu zaprosi
              pewnie Wachowskiego i Kaczora.
              Może on powinien poprowadzić np. program "podaj łapę". Gucwińskich mógłby
              zastąpić. I przy okazji zaspokoić swoje ambicje polityczne, Gucwińskiej się
              udało:)
              • homosovieticus Re: CO Z TYM LISEM na polowaniu? 08.10.04, 17:05
                Gość portalu: t1s napisał(a):

                > Gość portalu: marynat napisał(a):
                >
                > > Tokszołowcy próbują budować jakieś inteligentne konstrukcje z takich kloc
                > ków,
                > > jakie są dostępne na politycznym rynku
                >
                > Tydzień temu chciał, by ręce uścisneli sobie Miller i Ziobro, tera chciał
                pytać
                >
                > czy Wałęsa wciągnąłby dziś rękę do Kwacha. Do następnego programu zaprosi
                > pewnie Wachowskiego i Kaczora.
                > Może on powinien poprowadzić np. program "podaj łapę". Gucwińskich mógłby
                > zastąpić. I przy okazji zaspokoić swoje ambicje polityczne, Gucwińskiej się
                > udało:)

                Zaiste dziwny ten Lis.
                Cały w słomie.
      • Gość: P-77 Re: LIS na Polsacie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 23:12
        > Najpierw było "Co z tym Irakiem?". Jeśli Wojciechowski kładzie całą resztę na
        > łopatki, powiedzieć "nudne" będzie eufemizmem. Potem reklamy i śnieżnobiałe
        > pranie. Cekawiej zrobiło się na chwilkę jak dołączył płk. Polko po czym
        > nastąpiły reklamy. Reklam nie oglądałem.
        > Myślałem, że będzie lepiej jak temat zejdzie na "Polske" le nie docekałem
        > się "no panie, myly panstwo", bo Wałęsa nie zechciał dać Lisowi nawet nogi.
        > Swoją drogą to grzecznie ze strony Wałęsy, że ofiarował ją Kwachowi, temu
        > przecie szwankują.
        No właśnie dał nogę, tyle że z programu.
        • Gość: t1s Re: LIS na Polsacie! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.10.04, 23:15
          > No właśnie dał nogę, tyle że z programu.

          Penie sobie pomyślał; jak chcesz rozmawiać o nogach, to zaproś ortopedę.
      • Gość: t1s Re: LIS na Polsacie! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.10.04, 23:12
        Pamiętałem:)
        • basia.basia Re: LIS na Polsacie! 08.10.04, 00:28
          Gość portalu: t1s napisał(a):

          > Pamiętałem:)

          Zauważyłam:)

          Ale cyrk!

          Mam mieszane uczucia. Obydwaj panowie się nie spisali.
          Zrozumiałam, że Lis zaledwie wczoraj skaptował Wałęsę
          do programu i musiał wiedzieć, że ten ma napięty program.
          Dopuścił do tego, że Wałęsa czekał przebierając nogami.
          Prezydent to prezydent i nie powinien czekać w kolejce!
          Powinien być pierwszym gościem! No i niezręcznością było,
          że w zapowiedzi było o tej nodze.

          Ale Lechu dał plamę jak nie wiem co! Przed telewizorami
          siedziało ze dwa miliony ludzi i on nas wszystkich zlekceważył:(
          Niestety muszę powiedzieć, że dał się wyprowadzić (podprowadzić)
          z równowagi Kwachowi a dzisiaj Lisowi. FATALNIE:(

          Wydaje mi się, że Lis miał dobre intencje i Wałęsa miał szansę
          wyprostować różne bzdurne zarzuty pod swoim adresem, ja miałam
          taką nadzieję. Oddał sprawę walkowerem:(

          Pozdrawiam
          • Gość: t1s Re: LIS na Polsacie! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 00:45
            basia.basia napisała:

            > Gość portalu: t1s napisał(a):
            >
            > > Pamiętałem:)
            >
            > Zauważyłam:)
            >
            > Ale cyrk!
            >
            > Mam mieszane uczucia. Obydwaj panowie się nie spisali.
            > Zrozumiałam, że Lis zaledwie wczoraj skaptował Wałęsę
            > do programu i musiał wiedzieć, że ten ma napięty program.
            > Dopuścił do tego, że Wałęsa czekał przebierając nogami.
            > Prezydent to prezydent i nie powinien czekać w kolejce!
            > Powinien być pierwszym gościem! No i niezręcznością było,
            > że w zapowiedzi było o tej nodze.
            >
            > Ale Lechu dał plamę jak nie wiem co! Przed telewizorami
            > siedziało ze dwa miliony ludzi i on nas wszystkich zlekceważył:(
            > Niestety muszę powiedzieć, że dał się wyprowadzić (podprowadzić)
            > z równowagi Kwachowi a dzisiaj Lisowi. FATALNIE:(
            >
            > Wydaje mi się, że Lis miał dobre intencje i Wałęsa miał szansę
            > wyprostować różne bzdurne zarzuty pod swoim adresem, ja miałam
            > taką nadzieję. Oddał sprawę walkowerem:(

            Lis dałby Wałęsie kilka minut. I o co by go w tym czasie pytał? O nogi! A jak
            by trochę sekund zostało, pewnie o owies?
            Dopiero czułbym się zlekceważony, gdyby były Prezydent RP brał udział w cyrkach
            a la Beger.


            > Pozdrawiam

            :)
          • homosovieticus BB czytaj posty inteligentnych bliżej Ci do prawdy 08.10.04, 00:49
            będzie :)) .Tow.Pierwszy i homosovieticus wiedzą co mówia.A strajker wyjatkowo
            pogubił się.Reszta jak dzieci we mgle!
            • basia.basia Re: BB czytaj posty inteligentnych bliżej Ci do p 08.10.04, 00:56
              homosovieticus napisał:

              > będzie :)) .Tow.Pierwszy i homosovieticus wiedzą co mówia.A strajker wyjatkowo
              > pogubił się.Reszta jak dzieci we mgle!

              :)))))))))))
              Jak będzie konkurs na największego zarozumialca na FK
              to wiem kto wygra:)
    • goniacy.pielegniarz Re: LIS na Polsacie! 07.10.04, 23:19
      O co chodzi z Wałęsą, bo tylko kawałek widziałem? Dlaczego wyszedł?
      • strajker Re: LIS na Polsacie! 07.10.04, 23:22
        Nawet nie wszedł; jak już ktoś napisał- wygląda na to, że Lisowi to nawet nogi
        podać nie chciał...
        • goniacy.pielegniarz Re: LIS na Polsacie! 07.10.04, 23:24
          Ale skoro miał być(i jeśli był rzeczywiście gdzieś w studiu), to coś go musiało
          zdenerwować. Chyba, że po prostu nie dojechał i tyle.
          • strajker Re: LIS na Polsacie! 07.10.04, 23:28
            Lis mówił, że go widział w studiu, ale że teraz Lech Wałęsa po prostu zniknął.
            Być może rzeczywiście wkurzyła go ta noga; albo jak mówię- sam fakt że musiał
            czekać, a może sto innych powodów- niewiadomo narazie
      • strajker Chodzi Lisek koło drogi, nie ma ręki ani nogi 07.10.04, 23:23
        Wałęsa za bardzo wczuł się chyba w piosenkę
    • goniacy.pielegniarz Re: LIS na Polsacie! 07.10.04, 23:29
      Początek tylko widziałem i dużo słabsze to było niż pierwszy program.
      • strajker Re: LIS na Polsacie! 07.10.04, 23:34
        Żeby mieć z głowy: "w moim programie publiczność nie będzie tylko scenografią"
        dał się na początku wykrzyczeć jakiemuś pajacowi i tyle.
        Potem... ja wiem, nie było źle ale pewnie mogło być lepiej;
        ale Wałęsa dał ciała po prostu wygląda no
        • homosovieticus Re: LIS z reką w nocniku ocknął się :)) 08.10.04, 00:06
          strajker napisał:

          > Żeby mieć z głowy: "w moim programie publiczność nie będzie tylko scenografią"
          > dał się na początku wykrzyczeć jakiemuś pajacowi i tyle.
          > Potem... ja wiem, nie było źle ale pewnie mogło być lepiej;
          > ale Wałęsa dał ciała po prostu wygląda no
          Strajker zastanów się.Jesteś zaproszony do programu, do drugiej jego czesci i
          wiesz ,że Lis poprosi Cię o wyjasnienie sytuacji, o której część prawdy znają
          miliony Polaków.
          Program ma swój czas trwania.Pierwsza część przedłuza się o kilkanascie
          minut.Pytanie padnie a Ty masz na wyjaśnienia o kilkanascie minut
          mniej.denerujesz się i w końcu widzisz ,że przygotowano Ci pułaopkę medialną.Co
          robisz Strajker? Wchodzisz w nią czy wychodzisz? Wałęsa wyszedł żeby nie zostać
          zrobionym w bambuko.Wartburg jak to jest po Niemiecku?
    • homosovieticus gadajmy o tym co było nie o Lechu którego nie było 07.10.04, 23:31
      Młody Wałesa w porząsiu.Pierwszy raz go na wizji widziałem dzisiaj.
      Edelman dał dupy ( albo prowokował) i znowu rozlegną się głosy o wstrętnych
      Żydach.
      Szmaja (pewnie kat.wojskowa "E") pouczał i w spór wchodził z zawodowym oficerem
      w stopniu Płk.Były szef Zwiasku Młodzieży Socjalistycznej po Jaskierni chyba.
      Wojciechowski odbierał głosy partiom co za wycofaniem wojsk gardłują.
      Lis okrył się swoim natyralnym kolorem.Zarumienił się.
      Jednym słowem lipnycyrkoburdel, Wartburg jak to będzie po Niemiecku?
      • Gość: marynat Czy nikt nie zauwazył, że p. Leppera też nie było? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 23:53
        homosovieticus jest happy, bo znalazł pretekst, zeby napisać:

        > ...i znowu rozlegną się głosy o wstrętnych
        > Żydach.

        I, zapewne wie co pisze... gdyż jest w tych kwestiach dobrze poinformowany,
        jako osoba z kręgów emitujacych ten typ liryki
        • homosovieticus Re: Czy nikt nie zauwazył, że p. Leppera też nie 07.10.04, 23:59
          Gość portalu: marynat napisał(a):

          > homosovieticus jest happy, bo znalazł pretekst, zeby napisać:
          >
          > > ...i znowu rozlegną się głosy o wstrętnych
          > > Żydach.
          >
          > I, zapewne wie co pisze... gdyż jest w tych kwestiach dobrze poinformowany,
          > jako osoba z kręgów emitujacych ten typ liryki

          Jesteś pewien,że własnie liryki.
          Nas przed maturą uczono jakoś inaczej.Ano sprawdź forumowy erudyto.
          • Gość: marynat Dziurawe wspomnienia "niebieskiego mundurka"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 00:20
            homosovieticus napisał:
            > Nas przed maturą uczono jakoś inaczej...

            "Nas"? Masz na myśli chyba "was", czyli siebie i rezolutne tegoroczne
            maturzystki: Renię B. i Danusię H.?
            I co? Juz już zaciera się pamięć tego, czego was uczyła pani od polskiego? No,
            niestety - po tych przyspieszonych kursach to tak bywa... zakuj, zdaj
            zapomnij... No, trudno... Ale ważne, ze dyplom jest...
            • homosovieticus Re: Dziurawe wspomnienia z ogólniaka marynata 08.10.04, 00:27
              Liryka przyjacielu to ...a zresztą sam się ucz bo nauka to potęgi klucz.
              Majac klucz marynacie upragnioną Kasę otworzysz i z Leszkiem na bara -bara
              wyjedziesz na piekne wyspy Bora-Bora.
              • Gość: marynat dobrotliwy Repeta dla homopodmiotu liryczno-agitacyjnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 00:51
                Czy tego Cię, homciu, pani od polskiego uczyła:

                Podział liryki ze względu na typy wyrażanych przeżyć (tematyka):

                - liryka miłosna – tematem utworów jest miłość, jej oblicza, formy

                - liryka refleksyjno-filozoficzna – rozważanie pojęć, uczuć w uogólniający
                sposób

                - liryka patriotyczno-obywatelska – naród, ojczyzna i cała sfera zagadnień z
                tym związanych

                - liryka agitacyjno-polityczna – teksty w formie manifestów nawołujących do
                popierania jakiejś idei lub czynu wielkiej rangi
                • Gość: Beger, kolezanka ! repetytorium encyklopedyczne IP: *.gdynia.mm.pl 08.10.04, 01:02
                  Gość portalu: marynat dobrotliwy napisał(a):

                  > Czy tego Cię, homciu, pani od polskiego uczyła:
                  >
                  > Podział liryki ze względu na typy wyrażanych przeżyć (tematyka):
                  >
                  > - liryka miłosna – tematem utworów jest miłość, jej oblicza, formy
                  >
                  > - liryka refleksyjno-filozoficzna – rozważanie pojęć, uczuć w uogólniając
                  > y
                  > sposób
                  >
                  > - liryka patriotyczno-obywatelska – naród, ojczyzna i cała sfera zagadnie
                  > ń z
                  > tym związanych
                  >
                  > - liryka agitacyjno-polityczna – teksty w formie manifestów nawołujących
                  > do
                  > popierania jakiejś idei lub czynu wielkiej rangi

                  odpowiadam za homosovieticusa bo my do tej samej Pani na korepetycje
                  chodzilim,podobnie ale mądrzej, encyklopedycznie raczej:

                  LIRYKA [gr.], jeden z 3 podstawowych rodzajów lit., obejmujący utwory, których
                  gł. przedmiotem przedstawienia są przeżycia wewn. — uczucia, doznania i
                  przekonania — przekazywane za pośrednictwem wypowiedzi monologicznej,
                  odznaczającej się subiektywizmem, podporządkowanej funkcji ekspresywnej języka.
                  Centralnym elementem utworu lirycznego jest tzw. podmiot liryczny. Rozróżnia
                  się lirykę bezpośrednią, w której podmiot występuje w pierwszej osobie („ja
                  liryczne”) i bezpośrednio demonstruje świat swoich przeżyć w monologu o
                  charakterze wyznania; w romantyzmie odmiana uznawana za wyraz autentycznych
                  doświadczeń duchowych poety („mowa uczuć”), określana mianem liryki osobistej w
                  opozycji do liryki maski, czy liryki roli, obiektywizujących uczucia poety,
                  ukrytego za postacią fikcyjnego bohatera; współcz. teoria liryki głosi pogląd o
                  fikcyjno-lit. charakterze podmiotu lirycznego; liryka pośrednia, w której „ja
                  liryczne” kryje się za konstrukcją świata przedstawionego lub w bezosobowej
                  refleksji (pododmianami l. pośredniej są: liryka opisowa, kryjąca subiektywizm
                  podmiotu w opisie świata zewn., gł. krajobrazu, i liryka sytuacyjna,
                  posługująca się elementami fabularnymi, dialogiem, sielanka); poza
                  rozróżnieniem liryki bezpośredniej i pośredniej znajduje się liryka
                  inwokacyjna, w której monolog ma formę retorycznego zwrotu do adresata (oda,
                  list poet.), oraz liryka podmiotu zbiorowego, wyrażająca zbiorowe przekonania i
                  emocje (hymn), której pierwotną formą była grecka liryka chóralna. Liryka jest
                  uznawana za najbardziej pierwotną formę twórczości lit., wywodzi się ją z
                  obrzędów rel., zaklęć magicznych, modlitw; początkowo obejmowała teksty
                  pieśniowe wykonywane z akompaniamentem muz. (melika) z okazji świąt; ich
                  charakter oraz rodzaj instrumentu decydowały o podziale na gatunki; momentem
                  przełomowym w rozwoju liryki było oderwanie się jej od muzyki; gatunki antyczne
                  (oda, hymn, dytyramb, tren, elegia) przetrwały do czasów romantyzmu, kiedy
                  przyjęto jednolite rozumienie liryki jako ekspresji uczuć i myśli; podział na
                  gatunki zastąpiono odmianami rodzajowymi, kryterium w ich rozróżnieniu stanowi
                  typ wyrażonych przez lirykę przeżyć, m.in. liryka miłosna, refleksyjno-filoz.,
                  rel., patriotyczna
                  • Gość: marynat gratuluje No widzisz?! Jak sie skupisz to dajesz radę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 01:32
                    Homciu! Ty i Renia? Owies i qrwiki? To są politycznie correct tematy dla nocne
                    liryki. I tego sie trzymaj... Pisz limeryki...
                    A te inne kawałki refleksyjno-filoz., i rel., patriotyczne to se na noc
                    odpuść, bo Ci sie będą snić koszmary...
                    A tego Ci nie życzę, zwłaszcza, że Twoje koszmary zapewne są wyjatkowo super
                    extra koszmarne:(
                    • Gość: Listonosz w UK Re: No widzisz?! Jak sie skupisz to dajesz radę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 00:09
                      Jakiś ten program nie wstrzelony. Za bardzo ludzie widzą w Tomaszu męża
                      opatrznościowego, a on Tomkiem sprytnym Lisem, ale niekoniecznie arcymądrym.
                      Ludzie oczekują jakiegoś przełomu i z tej egzaltacji w końcu wychodzi zakalec.
                      Nie mylić z Wałęsą, który podobno się wałęsał z tyłu sklepu.
                  • Gość: :: K O R K I :: Re: repetytorium encyklopedyczne IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 27.10.04, 18:24
                    www.korepetycje.twoje.pl<a href="http://www.korepetycje.twoje.pl">www.korepetycje.twoje.pl</a>
    • homosovieticus Jak bon ton.. to dobranoc :) 08.10.04, 00:53
      OJ!joj, joj, Edelman, Edelman nie zasnę chyba przez Ciebie.Nie mogłeś Ty wyjść
      ze studia?
      • basia.basia Re: Jak bon ton.. to dobranoc :) 08.10.04, 00:58
        Homoś!
        Chcesz skrewić? Przed Marynatem? I to dobrotliwym?
      • Gość: t1s Re: Jak bon ton.. to dobranoc :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 00:59
        Dobranoc i niech Ci się nie śnią Mahometanie u wrót:)
        • basia.basia Dobranoc wszystkim :) 08.10.04, 01:10
          Gość portalu: t1s napisał(a):

          > Dobranoc i niech Ci się nie śnią Mahometanie u wrót:)

          Ja, aghowski tłuk aluzji nie paniała ale wiem, że mi dobrze życzysz:)

          Dobranoc:)
          • Gość: t1s Re: Dobranoc wszystkim :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 01:18
            basia.basia napisała:

            > Gość portalu: t1s napisał(a):
            >
            > > Dobranoc i niech Ci się nie śnią Mahometanie u wrót:)
            >
            > Ja, aghowski tłuk aluzji nie paniała

            Ale Homo mam nadzieję paniał:)


            ale wiem, że mi dobrze życzysz:)
            >
            > Dobranoc:)

            Tobie innych snów bym życzył-różowych. I z uszkami:)

            Dobranoc:)
            • Gość: t1s Re: Dobranoc wszystkim :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 01:24
              Gość portalu: t1s napisał(a):

              > basia.basia napisała:
              >
              > > Gość portalu: t1s napisał(a):
              > >
              > > > Dobranoc i niech Ci się nie śnią Mahometanie u wrót:)
              > >
              > > Ja, aghowski tłuk aluzji nie paniała

              Ja jak piszę o sobie źle, to tlko po to, byś zaprzeczała:)
              Czy i ja mam to robić:)?


              > Ale Homo mam nadzieję paniał:)
              >
              >
              > ale wiem, że mi dobrze życzysz:)
              > >
              > > Dobranoc:)
              >
              > Tobie innych snów bym życzył-różowych. I z uszkami:)

              I nie chodzi mi o barszcz!


              > Dobranoc:)
      • Gość: marynat n dobranoc Homciu, masz komórkę? Na baterijkę czy gazową? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 01:01
        homosovieticus napisał:

        > OJ!joj, joj, Edelman, Edelman nie zasnę chyba przez Ciebie.Nie mogłeś Ty
        wyjść
        > ze studia?

        Jak egzorcyzmy, homciu, nie pomagają, to moze skorzystaj z komórki, jak masz
        odpowiednią, to widzę przed Tobą szanse na duży awans...
    • goniacy.pielegniarz Dlaczego Wałęsa wyszedł? 08.10.04, 17:53
      No i jak panowie? Chyba już nie trzeba dorabiać drugiego, trzeciego czy
      czwartego dna do zachowania Wałęsy? A może jednak? Homoś, co Ty na ten
      bohaterski wyczyn pana Lecha? Zaiste, wyjątkowo bohaterska rejterada.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=16495304&s=0
      • homosovieticus Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 08.10.04, 18:12
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > No i jak panowie? Chyba już nie trzeba dorabiać drugiego, trzeciego czy
        > czwartego dna do zachowania Wałęsy? A może jednak? Homoś, co Ty na ten
        > bohaterski wyczyn pana Lecha? Zaiste, wyjątkowo bohaterska rejterada.
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=16495304&s=0

        Gdyby miał zamiar UCIEC to by po prostu odmówił udziału w programie.
        Każdy ma swoje PRZYPUSZCZENIA.
        Swoje przedstawiłem powyzej, w poście do Strajkera chyba.
        Czytaj tekst ze zrozumieniem.:)
        • goniacy.pielegniarz Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 08.10.04, 18:21
          homosovieticus napisał:

          > goniacy.pielegniarz napisał:
          >
          > > No i jak panowie? Chyba już nie trzeba dorabiać drugiego, trzeciego czy
          > > czwartego dna do zachowania Wałęsy? A może jednak? Homoś, co Ty na ten
          > > bohaterski wyczyn pana Lecha? Zaiste, wyjątkowo bohaterska rejterada.
          > >
          > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=16495304&s=0
          >
          > Gdyby miał zamiar UCIEC to by po prostu odmówił udziału w programie.

          A ktoś tu twierdzi, że miał zamiar uciec?

          > Każdy ma swoje PRZYPUSZCZENIA.

          Ja swoich nie mam, bo mnie tam nie było i nic na ten temat nie wiem. Jedyne, na
          czym się teraz opieram, to relacja tego gościa, która oczywiście nie musi być
          prawdziwa. No, ale sam przyznasz, że zawsze to jednak coś więcej w tej sprawie
          niż Twoje przypuszczenia, nawet czytane ze zrozumieniem:)

          > Swoje przedstawiłem powyzej, w poście do Strajkera chyba.
          > Czytaj tekst ze zrozumieniem.:)

          Choćbyś nie wiem, ile teraz teorii dorobił, to i tak nie zmieni to faktu, że
          jeśli prawdą jest to, co ten gość napisał, to Wałęsa zachował się jak...
          • homosovieticus Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 08.10.04, 18:32
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > homosovieticus napisał:
            >
            > > goniacy.pielegniarz napisał:
            > >
            > > > No i jak panowie? Chyba już nie trzeba dorabiać drugiego, trzeciego
            > czy
            > > > czwartego dna do zachowania Wałęsy? A może jednak? Homoś, co Ty na
            > ten
            > > > bohaterski wyczyn pana Lecha? Zaiste, wyjątkowo bohaterska rejterad
            > a.
            > > >
            > > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=16495304&s=0
            > >
            > > Gdyby miał zamiar UCIEC to by po prostu odmówił udziału w programie.
            >
            > A ktoś tu twierdzi, że miał zamiar uciec?

            rejterować to inaczej uciekać , cofać się lub chronić.

            > > Każdy ma swoje PRZYPUSZCZENIA.
            >
            > Ja swoich nie mam, bo mnie tam nie było i nic na ten temat nie wiem. Jedyne,
            na
            > czym się teraz opieram, to relacja tego gościa, która oczywiście nie musi być
            > prawdziwa. No, ale sam przyznasz, że zawsze to jednak coś więcej w tej sprawie
            > niż Twoje przypuszczenia, nawet czytane ze zrozumieniem:)

            Być może masz rację.
            Okaże śię to zapewne niedługo.Teraz to trudno wyrokować.Wałesa pewnie
            wytłumaczy jakoś swoje zachowanie.
            >
            > > Swoje przedstawiłem powyzej, w poście do Strajkera chyba.
            > > Czytaj tekst ze zrozumieniem.:)
            >
            > Choćbyś nie wiem, ile teraz teorii dorobił, to i tak nie zmieni to faktu, że
            > jeśli prawdą jest to, co ten gość napisał, to Wałęsa zachował się jak...
            Nie będę dorabiał teorii tłumaczacych telewidzom i czytelnikom gazet zachowanie
            Prezydenta Wałęsy.
            Chyba ,że Sam mnie o to poprosi.
      • Gość: t1s Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 21:46
        GP, przecież to dodatkowy argument za Wałęsą; niedoj, że Lis kazał mu czekać
        dłużej niż w kolejkach za komuny, niedoj, że nawet dobrze by się prezydent nie
        rozsiadł a już by się program skończył i niedoj, że miałby odpowiadać na głupie
        pytania, to jeszcze Lis macha na niego jakby się od komarów odganiał.
        • Gość: marynat Może Lis powinien go zaprosić z własnym pytaczem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 00:40
          Bo do czego to podobne, żeby w studiu siedziało jakieś obce towarzystwo i
          podejrzana publika, a przed telewizorami - przypadkowe społeczeństwo? I jeszcze
          nie wiadomo o co taki wredny Lis zapyta, bo nawet kiedy się z nim po cichu
          uzgodni, co tak, a co nie, to potem na wizji wytnie taki numer jak
          Szmajdzińskiemu i moze być nieprzyjemność... zwłaszcza, że program leci na
          żywca...
          Tu nasuwa się światoburcza refleksja: a może ten "gość, który wyszedł" dawniej
          wchodził śmiało, bo wszystko miał uzgodnione w szczegółach z kim należało?
          • Gość: t1s Re: Może Lis powinien go zaprosić z własnym pytac IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.04, 01:37
            Przekonałeś mnie, Wałęsa powinien był jednak wykorzystać te pięć minut, które
            mu OMC Prezydent Lis w swej hojności, tak łaskawie chciał dać. Co z tego, że
            długo czekał? Na Lisa czekać nigdy za długo! Co z tego, że pytania w stylu "czy
            lubi pan owies"? Ale przez Lisa zadane! Poza tym sławe przynieść mogą a Pani
            Beger najlepszym przykładem. A jak wiadomo, Wałęsa to polityk dopiero na
            dorobku z 1% poparciem w sondażach.
          • Gość: Gość który wyszedł Re: Może Lis powinien go zaprosić z własnym pytac IP: *.chello.pl 09.10.04, 01:41
            Aż, ty cholero!!!
            :))))))
          • Gość: t1s Re: Może Lis powinien go zaprosić z własnym pytac IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.04, 01:49
            > Tu nasuwa się światoburcza refleksja: a może ten "gość, który wyszedł"
            dawniej
            > wchodził śmiało, bo wszystko miał uzgodnione w szczegółach z kim należało?

            Też tak uważam, powiem więcej-podejrzewam wręcz, że jeszcze dawniej też miał
            wszystko uzgodnione z kim należało. Bolek i już!
            • Gość: marynat Re: Ależ ze mnie cholera, chyba sam się w d. kopnę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 02:04
              Co mi się, zapewne, zgredkowi jednemu, słusznie należy
              • Gość: t1s Re: Ależ ze mnie cholera, chyba sam się w d. kopn IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.04, 02:14
                Mnie senność w dupę kopie i do wyrka pogania. Dobranoc:)
                • Gość: marynat Re: Ależ ze mnie cholera, chyba sam się w d. kopn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 02:19
                  Dobranoc:)
                  M.
              • homosovieticus A wy koledzy, "od.....cie się od... Wałesy! :)) 09.10.04, 08:04
                Gość portalu: marynat napisał(a):

                > Co mi się, zapewne, zgredkowi jednemu, słusznie należy
                Pieszczoszek !
                Nie "zgredkowi" tylko zgredowi, to po pierwsze.
                A po drugie, około pietnastego bende odbierał, w W-wie, dyplom uznania za wkład
                do rozwoju ortografii i nie tylko ...od samego Leppera lub Prof. Kwacha , to
                osobiście wpadnę do Sledziewskiego i w dupę Ci nakopię, z radoscią wiekszą, od
                umiarkowanej.
                • Gość: marynat Kto jest czym kogo/czego w kampanii prezydenckiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 13:48
                  homosovieticus napisał:
                  A wy koledzy, "od.....cie się od... Wałesy!

                  Marianku, spróbuj raz, przy szabasie, być bardziej normalnym,
                  cywilizowanym "homo" niż leppkim "sovieticusem"...

                  • homosovieticus Ucywilizowanie homosov..cusa trudne na pewno jest! 09.10.04, 14:00
                    Gość portalu: marynat napisał(a):

                    > homosovieticus napisał:
                    > A wy koledzy, "od.....cie się od... Wałesy!
                    >
                    > Marianku, spróbuj raz, przy szabasie, być bardziej normalnym,
                    > cywilizowanym "homo" niż leppkim "sovieticusem"...
                    >
                    Staram się.Ucywilizowanie homosovieticusa trudne na pewno a żmudne
                    prawdopodobnie , jest.
                    ps
                    zajrzyj do watku o materiałach na temat negocjacji o upadku komunizmu.A moze
                    znasz te materiały?
                    Ty pewnie wszystko znasz?
        • goniacy.pielegniarz Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 10:06
          Gość portalu: t1s napisał(a):

          > GP, przecież to dodatkowy argument za Wałęsą; niedoj, że Lis kazał mu czekać
          > dłużej niż w kolejkach za komuny, niedoj, że nawet dobrze by się prezydent nie
          > rozsiadł a już by się program skończył i niedoj, że miałby odpowiadać na głupie
          >
          > pytania, to jeszcze Lis macha na niego jakby się od komarów odganiał.



          Jak go Lis obraził, to mógł odegrać się na Lisie a nie na widzach, wychodząc z
          programu. To nawet dobrze by się komponowało ze Szmajdzińskim, który wyskoczył z
          tym umawianiem się przed programem. Już to brukowce podchwyciły, bo dzisiaj Fakt
          na pierwszej stronie walnął wielkie zdjęcie Lisa z pytaniem: Co z tym Lisem?
          Chyba facetowi wyjątkowo nie idzie, bo go dodatkowo przepytali jako szefa
          programowego Polsatu o jakiś tam skandal w Barze i wyszedł na kompletnego
          ignoranta, a raczej sam się załatwił, jakby był pierwszym lepszym amatorem(jeśli
          wywiad jest prawdziwy oczywiście).
          A co do Wałęsy to zdania nie zmieniam. Nawet jeśli prawdą jest, że wywiad z nim
          miał wyglądać inaczej, to go to wcale nie usprawiedliwia(tylko kolejny punkt
          straty dla Lisa). W końcu nie kazali mu robić jakichś uwłaczających jego
          godności rzeczy, a Wałęsa zachował się, jakby tak właśnie było. Być może on tak
          to odebrał, ale to tylko źle o nim świadczy, bo człowiek o odpowiednim
          doświadczeniu życiowym i politycznym powinien umieć się zachować i nie tracić
          zimnej krwi w takiej błahej w sumie przecież sytuacji.
          • homosovieticus Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 10:21
            Moze ta sytuacja błachą się wydaje dla GP-forumowicza a nie dla Wałesy -
            polityka.
            Bywa tak czsami.
            Padną zapewne jakieś wyjasnienia ze strony Wałesy to je ocenimy czy są
            wiarygodne czy nie. I tyle.
            • danek4 Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 10:28
              wyszedł naprawdę?
              na zawsze?
              o jak dobrze!
              czas już jemu na emeryturkę i wnukom historie o swojej wielkości opowiadać.
              może mu uwierzą, bo on przecież tak przekonywująco umie opowiadać o swoim
              WIELKIM JA
              • homosovieticus Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 10:33
                danek4 napisała:

                > wyszedł naprawdę?
                > na zawsze?
                > o jak dobrze!
                > czas już jemu na emeryturkę i wnukom historie o swojej wielkości opowiadać.
                > może mu uwierzą, bo on przecież tak przekonywująco umie opowiadać o swoim
                > WIELKIM JA

                Myślę ,że Ty sama o sobie nie myslisz żes maciupka. Też sadzisz ,żeś spora.
                • danek4 Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 10:36
                  homosovieticus napisał:

                  > Myślę ,że Ty sama o sobie nie myslisz żes maciupka. Też sadzisz ,żeś spora.

                  ale zastanowię chwilę się zanim zdanie zacznę od Ja...
                  • homosovieticus Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 10:39
                    danek4 napisała:

                    > homosovieticus napisał:
                    >
                    > > Myślę ,że Ty sama o sobie nie myslisz żes maciupka. Też sadzisz ,żeś sp
                    > ora.
                    >
                    > ale zastanowię chwilę się zanim zdanie zacznę od Ja...
                    Po takiej uwadze nawet możeś > od sporej ?
                    :))
                    • danek4 Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 10:47
                      Homosovieticusie
                      a może warto przeprowaszić takie doświadczenie i z wypowiedzi Wałęsy usunąć
                      wszystkie zdania zaczynające się od "Ja..."
                      ciekawa jestem ile zdań i jakie treści pozostałyby po wykonaniu takiego
                      eksperymentu
                      • danek4 Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 10:50
                        danek4 napisała:

                        > Homosovieticusie
                        > a może warto przeprowaszić takie doświadczenie i z wypowiedzi Wałęsy usunąć
                        > wszystkie zdania zaczynające się od "Ja..."
                        > ciekawa jestem ile zdań i jakie treści pozostałyby po wykonaniu takiego
                        > eksperymentu

                        byłoby też ciekawe przeprowadzić taki eksperyment z innymi politykami wodzami
                        mas np. Lepperem i z jego wypowiedzi pousuwać zdania z wyrażeniami "My Naród
                        Polski" czy coś w tym stylu co on często wysuwa na czoło
                      • homosovieticus Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 10:57
                        danek4 napisała:

                        > Homosovieticusie
                        > a może warto przeprowaszić takie doświadczenie i z wypowiedzi Wałęsy usunąć
                        > wszystkie zdania zaczynające się od "Ja..."
                        > ciekawa jestem ile zdań i jakie treści pozostałyby po wykonaniu takiego
                        > eksperymentu
                        To drazniace "ja " Wałesy wynika z nierozumienia mentalnosci ludzi o
                        przywódczych cechach.Podobnie mówł Piłsudski, Churhill Napoleon i wielu
                        innych.Ci Wielcy nie są tacy sami jak My czują myślą inaczej.Mówią również.
                        • danek4 Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 11:12
                          homosovieticus napisał:

                          > To drazniace "ja " Wałesy wynika z nierozumienia mentalnosci ludzi o
                          > przywódczych cechach.Podobnie mówł Piłsudski, Churhill Napoleon i wielu
                          > innych.Ci Wielcy nie są tacy sami jak My czują myślą inaczej.Mówią również.

                          to co?
                          chcesz rządów demokratycznych czy nie?
                          • homosovieticus Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 11:30
                            danek4 napisała:

                            > homosovieticus napisał:
                            >
                            > > To drazniace "ja " Wałesy wynika z nierozumienia mentalnosci ludzi o
                            > > przywódczych cechach.Podobnie mówł Piłsudski, Churhill Napoleon i wielu
                            > > innych.Ci Wielcy nie są tacy sami jak My czują myślą inaczej.Mówią równie
                            > ż.
                            >
                            > to co?
                            > chcesz rządów demokratycznych czy nie?
                            Nie zartuj.Nie na tym przecież polega demokratyczny ustrój Państwa, ze wszyscy
                            są sobie równi i siedzą na tym samym poziomie PIRAMIDY SPOŁECZNEJ.
                            • danek4 Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 12:53
                              homosovieticus napisał:

                              > Nie zartuj.Nie na tym przecież polega demokratyczny ustrój Państwa, ze
                              wszyscy
                              > są sobie równi i siedzą na tym samym poziomie PIRAMIDY SPOŁECZNEJ.

                              teraz ty nie żartuj sobie ze mnie
                              to ty napisałeś zdanie o "mentalności ludzi o przywódczych cechach"
                              oprócz tych, których ty wymieniłeś z nazwiska ja znam jeszcze innych np.
                              Hitlera i Stalina. też nie siedzieli na tym samym poziomie drabiny społecznej
                              co reszta i o demokracji w ich wydaniu wolę nie wspominać.
                              • goniacy.pielegniarz Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 13:21
                                danek4 napisała:

                                > homosovieticus napisał:
                                >
                                > > Nie zartuj.Nie na tym przecież polega demokratyczny ustrój Państwa, ze
                                > wszyscy
                                > > są sobie równi i siedzą na tym samym poziomie PIRAMIDY SPOŁECZNEJ.
                                >
                                > teraz ty nie żartuj sobie ze mnie
                                > to ty napisałeś zdanie o "mentalności ludzi o przywódczych cechach"
                                > oprócz tych, których ty wymieniłeś z nazwiska ja znam jeszcze innych np.
                                > Hitlera i Stalina. też nie siedzieli na tym samym poziomie drabiny społecznej
                                > co reszta i o demokracji w ich wydaniu wolę nie wspominać.


                                Przepraszam, ale nic nie zrozumiałem z Twojej wypowiedzi i z tych porównań.
                                Co z tego ma wynikać?
                                • danek4 Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 14:07
                                  goniacy.pielegniarz napisał:

                                  > Przepraszam, ale nic nie zrozumiałem z Twojej wypowiedzi i z tych porównań.
                                  > Co z tego ma wynikać?

                                  na twój problem mam tylko jedną radę
                                  idź się dalej uczyć zamiast biegać po forum udając jakiegoś pielęgniarza
                                  a tak z ciekawości się zapytam
                                  od czego ty jesteś pielęgniarz?
                                  masz jakąś specjalizację poza bieganiem?
                                  • goniacy.pielegniarz Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 14:38
                                    danek4 napisała:

                                    > goniacy.pielegniarz napisał:
                                    >
                                    > > Przepraszam, ale nic nie zrozumiałem z Twojej wypowiedzi i z tych porówna
                                    > ń.
                                    > > Co z tego ma wynikać?
                                    >
                                    > na twój problem mam tylko jedną radę
                                    > idź się dalej uczyć zamiast biegać po forum udając jakiegoś pielęgniarza

                                    Chcę się uczyć od najlepszych czyli od Ciebie. Nie można?

                                    > a tak z ciekawości się zapytam
                                    > od czego ty jesteś pielęgniarz?
                                    > masz jakąś specjalizację poza bieganiem?


                                    Nie, właściwie to tylko biegam. Biegam i wyłapuję wszelkie zagrożenia dla
                                    demokracji, które jak wiemy, w Polsce czają się za każdym krzakiem.
                                • panidalloway Re: Bo mu więcej wolno? 09.10.04, 14:17
                                  Jako gotowaczka zup ceniąca wysoko ich pokojowe oddziaływanie społeczne,
                                  odbieram danek4 jako pokrewną duszę i dlatego pozwalam sobie powiedzieć, jak ja
                                  rozumiem jej wypowiedź. Być może błędnie.
                                  Homo sugerował, że osobom o cechach przywódczych powinniśmy pozwalać na
                                  zachowania, które nam maluczkim nie przystoją. Czyli „co wolno wojewodzie, to
                                  nie”. Zdaniem danek, osobom, które czują się powołane do wodzenia, należy
                                  szczególnie uważnie i krytycznie przyglądać się, bo mogą trochę narozrabiać i
                                  może to mieć znaczny zasięg.
                                  I chociaż w Polsce i na forum jest zdaniem niektórych okropnie nuuuuudno, to
                                  akurat ten spór wydaje się aktualny.
                                  • goniacy.pielegniarz Re: Bo mu więcej wolno? 09.10.04, 14:33
                                    panidalloway napisała:

                                    > Jako gotowaczka zup ceniąca wysoko ich pokojowe oddziaływanie społeczne,
                                    > odbieram danek4 jako pokrewną duszę i dlatego pozwalam sobie powiedzieć, jak ja
                                    > rozumiem jej wypowiedź. Być może błędnie.
                                    > Homo sugerował, że osobom o cechach przywódczych powinniśmy pozwalać na
                                    > zachowania, które nam maluczkim nie przystoją. Czyli „co wolno wojewodzie
                                    > , to
                                    > nie”. Zdaniem danek, osobom, które czują się powołane do wodzenia, należ
                                    > y
                                    > szczególnie uważnie i krytycznie przyglądać się, bo mogą trochę narozrabiać i
                                    > może to mieć znaczny zasięg.

                                    Ja Mariana zrozumiałem inaczej. Odebrałem to tak, że ludzie o cachach
                                    przywódczych (mówimy oczywiście o tej najwyższej półce) mogą inaczej odbierać
                                    różne rzeczy niż my. A to, czy my im na to pozwololimy czy nie, to nie ma nic do
                                    rzeczy, bo akurat przy takiej sprawie nasze pozwolenie nic do tego nie ma, bo to
                                    nie w tych kategoriach należy rozpatrywać.
                                    A co do tej drugiej osoby to się raczej nie wypowiem, bo jak już napisałem, nic
                                    nie zrozumiałem z tym Hitlerem, Stalinem i z brakiem demokracji.

                                    • panidalloway Re: Bo mu więcej wolno? 09.10.04, 14:46
                                      Jak mi się zdaje, była to próba poderwania dyskusji na nieco wyższy poziom
                                      ogólności, bo wydarzenie samo w sobie takie wielce ważne chyba nie było. Nie
                                      sądzę aby Homo sugerował, że w sprawę opuszczenia studia zamieszany był
                                      Churchill, a danek twierdziła, że to raczej Hitler.
                                      • goniacy.pielegniarz Re: Bo mu więcej wolno? 09.10.04, 14:59
                                        Być może wkradł się do mojego zrozumienia Homosia ten fragment naszej rozmowy,
                                        gdzie mówił o tym, że Wałęsa może inaczej odczuwać co jest godne niż ja.
                                        Ale nie będę się wypowiadał, może sam Homoś raczy coś wyjaśnić w tej kwestii.
                                      • danek4 Re: Bo mu więcej wolno? 10.10.04, 06:38
                                        panidalloway napisała:

                                        > Jak mi się zdaje, była to próba poderwania dyskusji na nieco wyższy poziom
                                        > ogólności, bo wydarzenie samo w sobie takie wielce ważne chyba nie było. Nie
                                        > sądzę aby Homo sugerował, że w sprawę opuszczenia studia zamieszany był
                                        > Churchill, a danek twierdziła, że to raczej Hitler.

                                        :)))))
                                        ooo taaak
                                        dokładnie tak!!!

                                        cechy typowo przywódcze w polityce to....bomba zegarowa przeciwko demokracji
                                  • danek4 Re: Bo mu więcej wolno? 10.10.04, 06:34
                                    panidalloway napisała:

                                    > Jako gotowaczka zup ceniąca wysoko ich pokojowe oddziaływanie społeczne,
                                    > odbieram danek4 jako pokrewną duszę i dlatego pozwalam sobie powiedzieć, jak
                                    ja
                                    >
                                    > rozumiem jej wypowiedź. Być może błędnie.
                                    > Homo sugerował, że osobom o cechach przywódczych powinniśmy pozwalać na
                                    > zachowania, które nam maluczkim nie przystoją. Czyli „co wolno wojewodzie
                                    > , to
                                    > nie”. Zdaniem danek, osobom, które czują się powołane do wodzenia, należ
                                    > y
                                    > szczególnie uważnie i krytycznie przyglądać się, bo mogą trochę narozrabiać
                                    i
                                    > może to mieć znaczny zasięg.
                                    > I chociaż w Polsce i na forum jest zdaniem niektórych okropnie nuuuuudno, to
                                    > akurat ten spór wydaje się aktualny.

                                    :))))
                                    po raz pierwszy ktoś na forum ZA MNIE umiał odpowiedzieć co ja mialam na myśli
                                    dzięki wspólniczko w gotowaniu zup przyprawionych pokojowo :)
            • goniacy.pielegniarz Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 10:44
              homosovieticus napisał:

              > Moze ta sytuacja błachą się wydaje dla GP-forumowicza a nie dla Wałesy -
              > polityka.

              Tak, wydaje mi się to błaha sytuacja i póki co nie wiem, cóż tak bardzo mogło
              ugodzić w godność Wałęsy, żebym pomyślał, że rzeczywiście zachował się odpowiednio.

              > Bywa tak czsami.
              > Padną zapewne jakieś wyjasnienia ze strony Wałesy to je ocenimy czy są
              > wiarygodne czy nie. I tyle.

              Nie wiem, czy padną, bo jeśli o mnie chodzi, to mi Wałęsa łaski nie robi, że
              udzieli wywiadu w jakimś pragramie, który oglądam. Tylko czy on to rozumie?
              • homosovieticus Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 11:01
                goniacy.pielegniarz napisał:

                > homosovieticus napisał:
                >
                > > Moze ta sytuacja błachą się wydaje dla GP-forumowicza a nie dla Wałesy -
                > > polityka.
                >
                > Tak, wydaje mi się to błaha sytuacja i póki co nie wiem, cóż tak bardzo mogło
                > ugodzić w godność Wałęsy, żebym pomyślał, że rzeczywiście zachował się
                odpowied
                > nio.
                >
                GP, nie dopuszczasz róznicy w odczuwaniu tego co godne lub nie godne dla tak
                róznych ludzi jak Ty i ON?


                > > Bywa tak czsami.
                > > Padną zapewne jakieś wyjasnienia ze strony Wałesy to je ocenimy czy są
                > > wiarygodne czy nie. I tyle.
                >
                > Nie wiem, czy padną, bo jeśli o mnie chodzi, to mi Wałęsa łaski nie robi, że
                > udzieli wywiadu w jakimś pragramie, który oglądam. Tylko czy on to rozumie?
                • goniacy.pielegniarz Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 11:06
                  homosovieticus napisał:

                  > goniacy.pielegniarz napisał:
                  >
                  > > homosovieticus napisał:
                  > >
                  > > > Moze ta sytuacja błachą się wydaje dla GP-forumowicza a nie dla Wał
                  > esy -
                  > > > polityka.
                  > >
                  > > Tak, wydaje mi się to błaha sytuacja i póki co nie wiem, cóż tak bardzo m
                  > ogło
                  > > ugodzić w godność Wałęsy, żebym pomyślał, że rzeczywiście zachował się
                  > odpowied
                  > > nio.
                  > >
                  > GP, nie dopuszczasz róznicy w odczuwaniu tego co godne lub nie godne dla tak
                  > róznych ludzi jak Ty i ON?

                  Oczywiście mogę uznać na przykład, że dla Wałęsy już nigodne jest to, że nie
                  utworzono dla niego oddzielnego kanału telewizyjnego. W końcu to byłaby tylko
                  różnica w odczuwaniu.
                  • homosovieticus Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 11:26
                    goniacy.pielegniarz napisał:

                    > homosovieticus napisał:
                    >
                    > > goniacy.pielegniarz napisał:
                    > >
                    > > > homosovieticus napisał:
                    > > >
                    > > > > Moze ta sytuacja błachą się wydaje dla GP-forumowicza a nie d
                    > la Wał
                    > > esy -
                    > > > > polityka.
                    > > >
                    > > > Tak, wydaje mi się to błaha sytuacja i póki co nie wiem, cóż tak ba
                    > rdzo m
                    > > ogło
                    > > > ugodzić w godność Wałęsy, żebym pomyślał, że rzeczywiście zachował
                    > się
                    > > odpowied
                    > > > nio.
                    > > >
                    > > GP, nie dopuszczasz róznicy w odczuwaniu tego co godne lub nie godne dla
                    > tak
                    > > róznych ludzi jak Ty i ON?
                    >
                    > Oczywiście mogę uznać na przykład, że dla Wałęsy już nigodne jest to, że nie
                    > utworzono dla niego oddzielnego kanału telewizyjnego. W końcu to byłaby tylko
                    > różnica w odczuwaniu.
                    Nie o takie róznice w odczuwaniu własnej godnosci pytałem.
                    Nie wykręcaj sie od odpowiedzi.Zresztą znamy ją obaj.I dajmy spokój sobie z tą
                    niezwykle ineteresujaca wymianą pogladów na "egalite" ludzką.Jak pogoda w
                    Szczecinie?
                    ps
                    To Lis o lekcewazeniu milionów telewidzów napomknął. To też nie było
                    dziennikarsko uczciwe ani nawet grzeczne.Obaj Panowie nie są gentelmanami.
                    chociaż Lis, pragnie za takiego uchodzic a Wałęsa ma to po prostu gdzieś.Jeden
                    był Wielkim a drugi wspina się na palce.A mimo to krasnalem politycznym jest.
                    • goniacy.pielegniarz Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 12:14
                      homosovieticus napisał:


                      > Nie o takie róznice w odczuwaniu własnej godnosci pytałem.
                      > Nie wykręcaj sie od odpowiedzi.

                      No a co mam powiedzieć? MOIM ZDANIEM Wałęsa zachował się niepoważnie. I tyle.


                      > Zresztą znamy ją obaj.I dajmy spokój sobie z tą
                      > niezwykle ineteresujaca wymianą pogladów na "egalite" ludzką.Jak pogoda w
                      > Szczecinie?

                      Słońce świeci.

                      > ps
                      > To Lis o lekcewazeniu milionów telewidzów napomknął. To też nie było
                      > dziennikarsko uczciwe ani nawet grzeczne.Obaj Panowie nie są gentelmanami.
                      > chociaż Lis, pragnie za takiego uchodzic a Wałęsa ma to po prostu gdzieś.Jeden
                      > był Wielkim a drugi wspina się na palce.A mimo to krasnalem politycznym jest.

                      No to Wielki Wałęsa dał popalić krasnalowi politycznemu. Nic tylko pogratulować.
                      • basia.basia Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 13:23
                        goniacy.pielegniarz napisał:

                        > homosovieticus napisał:
                        >
                        >
                        > > Nie o takie róznice w odczuwaniu własnej godnosci pytałem.
                        > > Nie wykręcaj sie od odpowiedzi.
                        >
                        > No a co mam powiedzieć? MOIM ZDANIEM Wałęsa zachował się niepoważnie. I tyle.

                        Kryterium takie jak powaga nie ma tu moim zdaniem nic do rzeczy.
                        Znamy Wałęsę i wiemy, że jak się wkurzy to jest nieobliczalny.
                        Wie to również Lis i mimo to dopuścił do sytuacji upokarzającej
                        dla prezydenta. Obaj panowie się nie spisali ale to Lis zawalił
                        swój program. Jestem nim rozczarowana. Niech nawet nie marzy
                        o karierze politycznej.
                        Wałęsa lepiej by zrobił gdyby zamiast wychodzić został i to co
                        mu się w tej sytuacji nie spodobało wytknął Lisowi na wizji.
                        Jego wyjścia nie nazwałabym rejteradą, bo on wiele razy udowodnił,
                        że czego jak czego ale odwagi mu nigdy nie brakowało.

                        Teraz obaj panowie mają szansę by jakoś z tej sytuacji wybrnąć.
                        Ciekawa jestem czy pamiętają o tym, że my czekamy. Albo przynajmniej
                        ja czekam:) Chciałabym, żeby Lis w następnym programie przeprosił
                        Wałęsę, żeby Wałęsa był głównym jego gościem. Mogliby poprosić
                        kogoś na rozjemcę. Wydaje mi się, że to bardzo ważne - styl rozwiązania
                        tego klinczu. Tym bardziej, że w poprzednim programie też mieliśmy
                        pokaz jak polityk nie powinien się zachowywać. Czas na wyciągnięcie
                        wniosków.

                        Słyszę, że jest wywiad w Fakcie - zakuoię to pierwszy raz w życiu:)

                        Na stronie www.tomaszlis.wp.pl jest zapis poprzedniego programu
                        oraz dyskusja z Lisem. Wczoraj sprawdzałam - nie ma jeszcze zapisu
                        tego programu. Zaraz zobacz czy się coś nie pojawiło.

                        Pozdrawiam:)
                        • goniacy.pielegniarz Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 13:57
                          basia.basia napisała:

                          > goniacy.pielegniarz napisał:
                          >
                          > > homosovieticus napisał:
                          > >
                          > >
                          > > > Nie o takie róznice w odczuwaniu własnej godnosci pytałem.
                          > > > Nie wykręcaj sie od odpowiedzi.
                          > >
                          > > No a co mam powiedzieć? MOIM ZDANIEM Wałęsa zachował się niepoważnie. I t
                          > yle.
                          >
                          > Kryterium takie jak powaga nie ma tu moim zdaniem nic do rzeczy.

                          Ależ oczywiście, że ma. Poważny człowiek nie może stroić fochów w takich
                          sytuacjach. Przecież tutaj nic aż tak strasznie upokarzającego się nie stało,
                          żeby tak reagować.

                          > Znamy Wałęsę i wiemy, że jak się wkurzy to jest nieobliczalny.
                          > Wie to również Lis i mimo to dopuścił do sytuacji upokarzającej
                          > dla prezydenta. Obaj panowie się nie spisali ale to Lis zawalił
                          > swój program. Jestem nim rozczarowana. Niech nawet nie marzy
                          > o karierze politycznej.

                          Lis zawalił wszystko w ostatnim programie i to jest oczywiste. Sporo go to
                          pewnie będzie kosztować. Sama wiesz to doskonale, bo sama się na nim w pewien
                          sposób zawiodłaś.

                          > Wałęsa lepiej by zrobił gdyby zamiast wychodzić został i to co
                          > mu się w tej sytuacji nie spodobało wytknął Lisowi na wizji.

                          Już Kaczyński raz się ciskał w TVN24 w jakimś programie na żywo, że musiał długo
                          czekać na wejście na wizję. Mam nadzieję, że w drugiej turze będzie miał znaczną
                          przewagę nad kontrkandydatem, bo jak nie, to mogą go załatwić na amen. Jak
                          Wałęsę. Dlatego właśnie trzeba umieć się zachować w każdej sytuacji.

                          > Jego wyjścia nie nazwałabym rejteradą, bo on wiele razy udowodnił,
                          > że czego jak czego ale odwagi mu nigdy nie brakowało.
                          >
                          > Teraz obaj panowie mają szansę by jakoś z tej sytuacji wybrnąć.
                          > Ciekawa jestem czy pamiętają o tym, że my czekamy. Albo przynajmniej
                          > ja czekam:) Chciałabym, żeby Lis w następnym programie przeprosił
                          > Wałęsę, żeby Wałęsa był głównym jego gościem. Mogliby poprosić
                          > kogoś na rozjemcę. Wydaje mi się, że to bardzo ważne - styl rozwiązania
                          > tego klinczu. Tym bardziej, że w poprzednim programie też mieliśmy
                          > pokaz jak polityk nie powinien się zachowywać. Czas na wyciągnięcie
                          > wniosków.

                          To przynajmniej t1s by się ucieszył, że jego wizja tego programu, jako programu,
                          gdzie wszyscy mają sobie wybaczać i przepraszać siebie by się sprawdziła :)

                          > Słyszę, że jest wywiad w Fakcie - zakuoię to pierwszy raz w życiu:)
                          >
                          > Na stronie www.tomaszlis.wp.pl jest zapis poprzedniego programu
                          > oraz dyskusja z Lisem. Wczoraj sprawdzałam - nie ma jeszcze zapisu
                          > tego programu. Zaraz zobacz czy się coś nie pojawiło.
                          >
                          > Pozdrawiam:)

                          I ja:)
                      • homosovieticus Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 13:31
                        goniacy.pielegniarz napisał:

                        > homosovieticus napisał:
                        >
                        >
                        > > Nie o takie róznice w odczuwaniu własnej godnosci pytałem.
                        > > Nie wykręcaj sie od odpowiedzi.
                        >
                        > No a co mam powiedzieć? MOIM ZDANIEM Wałęsa zachował się niepoważnie. I tyle.
                        >
                        >
                        > > Zresztą znamy ją obaj.I dajmy spokój sobie z tą
                        > > niezwykle ineteresujaca wymianą pogladów na "egalite" ludzką.Jak pogoda w
                        >
                        > > Szczecinie?
                        >
                        > Słońce świeci.
                        >
                        > > ps
                        > > To Lis o lekcewazeniu milionów telewidzów napomknął. To też nie było
                        > > dziennikarsko uczciwe ani nawet grzeczne.Obaj Panowie nie są gentelmanami
                        > .
                        > > chociaż Lis, pragnie za takiego uchodzic a Wałęsa ma to po prostu gdzieś.
                        > Jeden
                        > > był Wielkim a drugi wspina się na palce.A mimo to krasnalem politycznym j
                        > est.
                        >
                        > No to Wielki Wałęsa dał popalić krasnalowi politycznemu. Nic tylko
                        pogratulować
                        > .
                        Taka jest właśnie POLITYKA.
                        Miejsce Lisa jest w norze.
                        • goniacy.pielegniarz Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 14:02
                          homosovieticus napisał:


                          > Taka jest właśnie POLITYKA.
                          > Miejsce Lisa jest w norze.

                          No to wynika z tego, że Wałęsa w tej profesji nie umywa się do Szmajdzińskiego,
                          który wcisnął Lisa do tej nory, w odróżnieniu od Wałęsy, który się... obraził.
                          • homosovieticus Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? 09.10.04, 14:32
                            goniacy.pielegniarz napisał:

                            > homosovieticus napisał:
                            >
                            >
                            > > Taka jest właśnie POLITYKA.
                            > > Miejsce Lisa jest w norze.
                            >
                            > No to wynika z tego, że Wałęsa w tej profesji nie umywa się do
                            Szmajdzińskiego,
                            > który wcisnął Lisa do tej nory, w odróżnieniu od Wałęsy, który się... obraził.
                            To Twój wniosek. Mój jest inny.Szmaja skompromitował siebie jako polityk, bo to
                            po prostu znajomy królika a nie żaden polityk i dlatego, wciskać, chciał Lisa
                            do nory.
            • Gość: marynat Re: Na co Wałęsa wyszedł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 14:21
              homosovieticus napisał:
              > dla Wałesy -
              > polityka.

              No własnie. Co z tym Wałęsą? W jakim charakterze wybrał sie z synem do studia
              Polsatu?
              - Jako czynny polityk reaktywujacy sie przed kolejna kampanią prezydencką?
              Jeśli tak, to nie wykorzystał szansy błyśnięcia na tle dwóch (albo trzech)
              bioracych udział w programie potencjalnych kontrkandydatów (Szmajdziński,
              Wojciechowski, Lis);
              - Jako żywy symbol? Moralna opoka wyznaczająca standardy uprawiania polityki?
              Hmmm...przez zaniechanie?... splendid isolation?...takie taktyczne wycofanie
              sie do Sulejówka przed dynamicznym comebackiem?...
              - Jako schodzacy ze sceny tatuś lansujący wchodzącego do polityki dziedzica?
              Jak Busze w USA i Gandi'owie w Indiach? No to chyba skiepscił sprawę i dużo nie
              polansował?
              - Jako VIP, interesujacy człowiek, doświadczony negocjator, który odbył
              ostatnio szereg spotkań z ważnymi osobistościami w USA i ma coś do powiedzenia
              o stosunkach miedzy Polską a tym wielkim mocarstwem, polityce swiatowej,
              europejskiej, wojnie irackiej i o tym co mu sie udało dowiedzieć w sprawie tych
              nieszczesnych wiz...
              homosovieticus napisał:
              > Padną zapewne jakieś wyjasnienia ze strony Wałesy to je ocenimy czy są
              > wiarygodne czy nie. I tyle.
              Fakt! I tylko tyle. A mogło byc o wiele więcej...
              Ale cóż, gdzie konkurentom ubywa tam przybywa Lepperowi i jego homo"cieniom"...
          • Gość: t1s Re: Dlaczego Wałęsa wyszedł? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.04, 21:00
            To nie jest kwestia tego jak mógł się odegrać. Wałęsa przez wzglądna to, że
            jest częścią historii i dumy tego kraju nie powinien brać udiału w programach,
            które nie zagwarantują mu należnego szacunku.
            A Lis jak chce sobie robić reklamę, niech pogada z Madonną.

            pzdr
    • basia.basia Zapis I części programu 09.10.04, 13:55
      http://www.tomaszlis.wp.pl/archiwum.html?wid=5890306&_err=4&ticket=8914423937062411Cff7Rkr44s8loLKcnHCg3jRdWl3vb2eHvF2M8%2FaakkKQDxekJPheo%2Bx%2B22Be6ZfT4GAiugjOKkm3FbZexvpM8c7b7er%2FejZ3NBkfMmfGy1bjjF4efBfeIlcUm3VXLraw

      Niestety nie ma części drugiej:(
      Ciekawam dlaczego.
    • kataryna.kataryna Z igły widły 09.10.04, 13:56
      Wałęsa uciekł Lisowi, co niezmiernie uradowało wrogów obu panów, a tych mają
      niemało. Lis nie wykazał się taktem, Wałęsa nie popisał cierpliwością ale co
      się wielkiego stało? W końcu Wałęsa zawsze taki był i trudno, żeby się na
      starość zmienił. Lis go trzymał na zapleczu godzinę, przecież było oczywiste,
      ze Wałęsa się wkurzy tym czekaniem, zwłaszcza, że zostałoby mu ledwie kilka
      minut. Wyszło beznadziejnie, bo Lis nie chciał Wałęsy upokorzyć, zostawił go na
      koniec jakoi gwiazdę programu a wyszło jak wyszło. Nie wiem tylko czy jest o
      czym gadać. Lis żalu do Wałęsy nie ma, powiedział, że nie zmieni to jego
      wielkiej sympatii i szacunku do Wałęsy, Wałęsa powiedział, że Lisa bardzo lubi
      i jak Lis będzie chciał to przyjdzie jeszcze raz. Nie ma żadnej sensacji. Lis
      nadal będzie robił swój program, jestem pewna, że z odcinka na odcinek lepszy,
      Wałęsa nadal będzie Wałęsą, nieprzewidywalnym i niesalonowym. Taki jego urok.
      • goniacy.pielegniarz Re: Z igły widły 09.10.04, 14:06
        Problemu by w ogóle nie było, gdyby Lis zrobił porządny program, w którym
        dyskutowałby z rozmówcą na przykład przez 45 minut w cztery oczy na poważne
        tematy, a nie coś takiego. Zresztą myślałem wcześniej, że on coś takiego ma
        własnie zamiar robić.
        • kataryna.kataryna Re: Z igły widły 09.10.04, 14:10
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > Problemu by w ogóle nie było, gdyby Lis zrobił porządny program, w którym
          > dyskutowałby z rozmówcą na przykład przez 45 minut w cztery oczy na poważne
          > tematy, a nie coś takiego. Zresztą myślałem wcześniej, że on coś takiego ma
          > własnie zamiar robić.



          Mnie pierwsza część tak znudziła, że ucieczka Wałęsy nawet mi się podobała bo
          coś się przynajmniej zaczęło dziać. Żartuje sobie trochę bo oczywiście ta
          ucieczka nie była ładna ale ja pretensji wielkich o nia nie mam. Miałabym,
          gdyby Wałęsa dał dyla przed długą, poważną rozmową, a on pozbawił mnie jedynie
          pięciominutowej gadki-szmatki. Wiele nie straciłam.
          • goniacy.pielegniarz Re: Z igły widły 09.10.04, 14:18
            kataryna.kataryna napisała:

            > goniacy.pielegniarz napisał:
            >
            > > Problemu by w ogóle nie było, gdyby Lis zrobił porządny program, w którym
            > > dyskutowałby z rozmówcą na przykład przez 45 minut w cztery oczy na poważ
            > ne
            > > tematy, a nie coś takiego. Zresztą myślałem wcześniej, że on coś takiego
            > ma
            > > własnie zamiar robić.
            >
            >
            >
            > Mnie pierwsza część tak znudziła, że ucieczka Wałęsy nawet mi się podobała bo
            > coś się przynajmniej zaczęło dziać. Żartuje sobie trochę bo oczywiście ta
            > ucieczka nie była ładna ale ja pretensji wielkich o nia nie mam. Miałabym,
            > gdyby Wałęsa dał dyla przed długą, poważną rozmową, a on pozbawił mnie jedynie
            > pięciominutowej gadki-szmatki. Wiele nie straciłam.


            W dzisiejszym Fakcie ktoś od Wałęsy mówi, że to miał być eksluzywny wywiad na
            temat ostatniej podróży Wałęsy do Stanów w sprawie wiz i w związku z tym Wałęsa
            zrezygnował z jakiegoś tam innego wyjazdu, żeby przyjść do studia. Ciekawe
            tylko, kto to się tak dogadywał, bo Lis raczej osobiście tego nie ustawiał, ale
            ciekawe czy o tym wiedział.
            • goniacy.pielegniarz Re: Z igły widły 09.10.04, 14:20
              goniacy.pielegniarz napisał:

              > W dzisiejszym Fakcie ktoś od Wałęsy mówi, że to miał być eksluzywny

              ekskluzywny oczywiście.
            • kataryna.kataryna Re: Z igły widły 09.10.04, 14:29
              goniacy.pielegniarz napisał:

              > W dzisiejszym Fakcie ktoś od Wałęsy mówi, że to miał być eksluzywny wywiad na
              > temat ostatniej podróży Wałęsy do Stanów w sprawie wiz i w związku z tym
              Wałęsa
              > zrezygnował z jakiegoś tam innego wyjazdu, żeby przyjść do studia. Ciekawe
              > tylko, kto to się tak dogadywał, bo Lis raczej osobiście tego nie ustawiał,
              ale
              > ciekawe czy o tym wiedział.



              Prawdopodobnie było tak: Lis kazał pracownikowi umówić Wałęsę, a że Lis ma
              opinię surowego szefa, na dopdatek w Polsacie jest wszechmocny, pracownik, żeby
              się nowemu szefowi przypodobać i Wałęsę ściągnąć, kusił prezydenta jak mógł, że
              będzie gwiazdą, że obszerny wywiad, że to i tamto, no i Wałęsa się zgodził. A
              potem przyszedł i po godzinie czekania się kapnął, że wszystkigo będzie pięć
              minut, na doczepkę do Szmaji. No i wyszedł z siebie, a następnie ze studia.
              • strajker Re: Z igły widły 09.10.04, 14:38
                Tak czy siak ten program Lisa jakąś sensancją nie jest;
                u Durczoka było właściwie to samo. Lisu musi coś wymyślić
                nowego; chyba rzeczywiście już lepsze byłoby coś w stylu
                Larry'ego, bo publiczność u Durczoka jest głośniejsza,
                a u Skowrońskiego było śmieszniej
                • goniacy.pielegniarz Re: Z igły widły 09.10.04, 14:41
                  strajker napisał:

                  > Tak czy siak ten program Lisa jakąś sensancją nie jest;
                  > u Durczoka było właściwie to samo. Lisu musi coś wymyślić
                  > nowego; chyba rzeczywiście już lepsze byłoby coś w stylu
                  > Larry'ego, bo publiczność u Durczoka jest głośniejsza,
                  > a u Skowrońskiego było śmieszniej

                  Właśnie najśmieszniejsze jest to, że byłem pewien na początku, że to będzie coś
                  w stylu Larry'ego, bo gdzieś czytałem, że taki program miał robić Lis.
              • goniacy.pielegniarz Re: Z igły widły 09.10.04, 14:42
                kataryna.kataryna napisała:


                > Prawdopodobnie było tak: Lis kazał pracownikowi umówić Wałęsę, a że Lis ma
                > opinię surowego szefa, na dopdatek w Polsacie jest wszechmocny, pracownik, żeby
                > się nowemu szefowi przypodobać i Wałęsę ściągnąć, kusił prezydenta jak mógł, że
                > będzie gwiazdą, że obszerny wywiad, że to i tamto, no i Wałęsa się zgodził. A
                > potem przyszedł i po godzinie czekania się kapnął, że wszystkigo będzie pięć
                > minut, na doczepkę do Szmaji. No i wyszedł z siebie, a następnie ze studia.


                No to może i ktoś przedobrzył. Ale faktem jest, że Lis ma teraz sporo do
                przemyślenia, jeśli chodzi o sam program, bo raczej długo tak nie pociągnie,
                jeśli nic nie zmieni.
                • strajker Re: Z igły widły 09.10.04, 14:52
                  A poza tym cykl jak u Skowrońskiego- kraj, zagranica, kraj, zagranica;
                  za tydzień zapewne będzie Polska, no więc za dwa- albo coś o UE,
                  albo- co bardziej prawdopodobne- o wyborach w Stanach; i tak w kółko.

                  PS- chociaż nie wiem czy my nie wydziwiamy; no co jeszcze można wymyślić?
                  • goniacy.pielegniarz Re: Z igły widły 09.10.04, 15:06
                    strajker napisał:

                    > A poza tym cykl jak u Skowrońskiego- kraj, zagranica, kraj, zagranica;
                    > za tydzień zapewne będzie Polska, no więc za dwa- albo coś o UE,
                    > albo- co bardziej prawdopodobne- o wyborach w Stanach; i tak w kółko.
                    >
                    > PS- chociaż nie wiem czy my nie wydziwiamy; no co jeszcze można wymyślić?


                    Być może dobre byłyby jakieś dłuższe debaty pomiędzy dwoma politykami, żeby
                    ludzie mieli okazję do porównań. Ale tylko dla dwóch osób(liderów partyjnych),
                    bo przy większej robi się zamieszanie. Oczywiście z rotacjami, a nie w kółko z
                    tymi samymi.
                    • strajker Re: Z igły widły 09.10.04, 15:16
                      no i ta publiczność;
                      ja wolę jak jednak jest scenografią :-)
                      • goniacy.pielegniarz Oczywiście, że jako senografia :) 09.10.04, 15:23
                        strajker napisał:

                        > no i ta publiczność;
                        > ja wolę jak jednak jest scenografią :-)

                        Oczywiście! Tym bardziej, że ta niby publiczność to zwykle jakaś młodzież z
                        politycznych czy parapolitycznych organizacji. Mówią własciwie to samo co
                        gadające głowy, tyle że mniej składnie:)
                    • Gość: marynat Re: Polityczne igiełki i telewizyjne "widełki" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 17:17
                      Nie wiem, czy jest jeszcze jakaś niewyeksploatowana do spodu
                      formalnoorganizacyjna i scenograficzna możliwość zaaranżowania "gadajacych
                      głów" w telewizyjnym studiu...
                      Tak sobie myślę, że nas - jako widzów tych spektakli polityczno-rozrywkowych,
                      też można podzielić na takich, którzy się chcą się zabawić i takich, ktorzy
                      chcą się czegoś nowego dowiedzieć w jakiejs konkretnej sprawie (w tym wypadku,
                      mając Szmajdzińskiego, który niedawno wsadził kij w mrowisko przypomnieniem, ze
                      w grudniu 2005 wygasa ONZ-oski mandat naszego korpusu ekspedycyjnego w Iraku i
                      Wałęsę po jego politycznym tourze w USA - takim tematem mogłaby być rewaluacja
                      priorytetów w stosunkach Polska - USA, w kontekscie tamtejszych i polskich
                      wyborów). Gremium było kompetentne, o dużym rozrzucie opinii i do tego jeszcze
                      płk Polko, ktory mógłby utrudniać Szmajdzińskiemu kreowanie się na "fachowca od
                      wojska". Mogło być ciekawie. Ale wyszło, jak wyszło...
                      Czy wyszło źle? Rzecz do dyskusji. Okazało się, że Wałęsa, którego siłą była,
                      jak pamiętamy, asertywność i przebojowość w toksycznym środowisku - raptem
                      zastrajkował. Czy - z jakiegoś powodu uznał, że wykonanie pracy której się
                      podjął straciło sens? Czy poczuł się wmanewrowany w nieznośną sytuację? Hmm..
                      pamiętamy, że kiedyś potrafił wychodzić z ciosem, zwyciesko z właśnie takich
                      pułapek. Teoretycznie dziś, z jego doświadczeniem i pozycją powinien był sobie
                      dać radę. Czemu skreczował? Stracił psychiczną odporność na przeciwieństwa?
                      Zmiekł? Jest znużony? Wiedza o tym byłaby ciekawym przyczynkiem do studium nad
                      psychologicnymi aspektami polityki. Czemu w jednych krajach do władzy dochodzą
                      gerontowie, w innych 60-latek zachowuje się jak polityczny emeryt?... Trudno
                      sobie nie zadac pytania - "Czy można jeszcze uważać za powaznego kandydata na
                      kierowniczą funkcję w państwie polityka, który przejawia osłabienie odporności
                      na stres?" Ale, można się też zapytać - "Czy, jak dawniej - Wałęsa, postawiony
                      w sytuacji kofliktu wartości nieomylnie postepuje w sposób zgodny z wartością
                      wyższą, jaką jest godność w "realu" - łamiąc sztuczne reguły telewizyjnej, wiec
                      tylko wirtualnej "reality show"?
                      Czy ktoś sie orientuje, czy w tej mało oglądanej TV Polsat widełki
                      tzw "ramówki" są tak sztywne jak rozkład dzwonków szkolnych, czy możliwe tam
                      jest działanie inteligentne - i w takiej wyjatkowej sytuacji mozliwe było
                      przedłużenie talk-showu "Co z tą Polską?" - koszem nastepnego programu, czyli
                      półgodzinnego gniota "Biznes informacje, pogoda"?
                      • Gość: ewa Re: Polityczne igiełki i telewizyjne "widełki" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 17:48
                        po tym co zobaczylam w tych dwu odcinkach - no chyba wole 'biznes informacje',
                        serio, bo to wcale nie jest zly program!
                        Co do programu Lisa- to raczej nie zleca sie zapraszenia prezydenta jakiemus
                        szeregowemu pracownikowi, mysle ze jednak Lis musial to zrobic osobiscie. Inna
                        rzecz ze syn Walesy twierdzil ze rozmowe umowiono dnia poprzedniego, wlasciwie
                        tuz przed programem. Jezeli to prawda a nie swiadczy to zbyt dobrze to
                        profesjonalizmie Lisa. No ale i tak nie zmienia to mojej oceny zachowanie
                        Walesy, poziom emocjonalny trzylatka.
                        ewa
                        • goniacy.pielegniarz Re: Polityczne igiełki i telewizyjne "widełki" 09.10.04, 18:49
                          Nie wydaje mi się, żeby to Lis był tym, który osobiście umawiał na to spotkanie,
                          tak samo jak nie wydaje mi się, żeby Wałęsa był tym, który stał przy drugiej
                          słuchawce.
                        • maksimum Re: Polityczne igiełki i telewizyjne "widełki" 09.10.04, 18:59
                          Gość portalu: ewa napisał(a):

                          > po tym co zobaczylam w tych dwu odcinkach - no chyba wole 'biznes
                          informacje',
                          > serio, bo to wcale nie jest zly program!
                          > Co do programu Lisa- to raczej nie zleca sie zapraszenia prezydenta jakiemus
                          > szeregowemu pracownikowi, mysle ze jednak Lis musial to zrobic osobiscie.
                          Inna rzecz ze syn Walesy twierdzil ze rozmowe umowiono dnia poprzedniego,
                          wlasciwie
                          > tuz przed programem. Jezeli to prawda a nie swiadczy to zbyt dobrze to
                          > profesjonalizmie Lisa. No ale i tak nie zmienia to mojej oceny zachowanie
                          > Walesy, poziom emocjonalny trzylatka.

                          I taki facet byl prezydentem a na Lisa ludzie boja sie glosowac.
                          Jesli umawia sie spotkanie,to mowi sie jak dlugo bedzie trwala rozmowa i w
                          jakim punkcie programu ma ona wystapic,czesto rowniez podaje sie temat
                          rozmowy,tak jak w Stanach w tokszolach.

                          > ewa
                          • goniacy.pielegniarz "Na Lisa ludzie boją się głosować" 09.10.04, 19:09
                            maksimum napisał:

                            > Gość portalu: ewa napisał(a):
                            >
                            > > po tym co zobaczylam w tych dwu odcinkach - no chyba wole 'biznes
                            > informacje',
                            > > serio, bo to wcale nie jest zly program!
                            > > Co do programu Lisa- to raczej nie zleca sie zapraszenia prezydenta jakie
                            > mus
                            > > szeregowemu pracownikowi, mysle ze jednak Lis musial to zrobic osobiscie.
                            >
                            > Inna rzecz ze syn Walesy twierdzil ze rozmowe umowiono dnia poprzedniego,
                            > wlasciwie
                            > > tuz przed programem. Jezeli to prawda a nie swiadczy to zbyt dobrze to
                            > > profesjonalizmie Lisa. No ale i tak nie zmienia to mojej oceny zachowanie
                            >
                            > > Walesy, poziom emocjonalny trzylatka.
                            >
                            > I taki facet byl prezydentem a na Lisa ludzie boja sie glosowac.

                            A skąd te informacje, że na Lisa ludzie boją się głosować?

                            > Jesli umawia sie spotkanie,to mowi sie jak dlugo bedzie trwala rozmowa i w
                            > jakim punkcie programu ma ona wystapic,czesto rowniez podaje sie temat
                            > rozmowy,tak jak w Stanach w tokszolach.

                            No, ale problem w tym, że prawdopodobnie Lis lub ktoś od niego wcisnął kit Wałęsie.
                      • goniacy.pielegniarz Re: Polityczne igiełki i telewizyjne "widełki" 09.10.04, 18:47
                        Jeśli chodzi o formuły programów, to można na to spojrzeć z różnych stron.
                        Po pierwsze, czy mówimy o programach z udziałem polityków czy tak zwanych
                        ekspertów czy czynników opiniotwórczych.
                        Jeśli chodzi o te pierwsze, to nie tyle chodzi o dowiedzenie się czegoś nowego,
                        co o poznanie stanowisk. Te formuły ze stadem polityków z różnych stopni w
                        partyjnych piramidach umieszczonych w jednym pomieszczeniu są nie do zniesienia.
                        Z tych dyskusji nie można odczytać prawie żadnego stanowiska. Właśnie dlatego
                        proponowałem te dyskusje liderów, bo one w pewnym sensie pozwoliłyby dosrztec
                        wszystko w soczewce. Oczywiście musiałby być przy tym jakiś dobry prowadzący lub
                        dwoje prowadzących, bardzo dobrze przygotowanych, ale niekoniecznie ze
                        znajomości świata kuchni sejmowej. Przecież tego nie musza prowadzić spikerzy z
                        serwisów informacyjnych, tak jak się to dzieje teraz. Może dziennikarze(prasowi
                        na przykład) specjalizujących się w jakiejś tematyce, którzy umieliby pokierować
                        rozmową tak, żeby nie skończyło się to na politycznym słowotoku? Proponowałbym
                        także przy tych rozmowach nie podejmować wątków aferalnych i plotek z salonów
                        politycznych, a skupić się sprawach bardziej strategicznych. Na inne programy z
                        udziałem polityków nie mam żadnego pomysłu, bo przy tej ilości partii to już
                        naprawdę trudno coś zorganizować, co byłoby czytelne. Może dobry byłby też taki
                        program, tyle że z pojedyńczymi liderami, a nie w parach, prowadzony przez
                        dziennikarzy z dwóch czy trzech branż(gospodarcza, zagraniczna i dajmy na to
                        zdrowotna). Spodziewać się można katastrofy w wykonaniu naszych liderów
                        politycznych przy czymś takim, ale zawsze ludzie więcej by się dowiedzieli o
                        politykach niż ze sporów na temat tego, czy powinno się zwolnić jakiegoś szefa
                        gabinetu politycznego w ministerstwie X z powodu jazdy po pijaku czy nie.
                        Jeśli chodzi o ten drugi rodzaj programów, czyli z jakimiś ekspertami, to tutaj
                        już oczywiście można, a nawet trzeba dopuścić więcej osób. Chociaż były już
                        takie programy i jakoś szczególnie interesująco to nie wyglądało. I tutaj główny
                        problem to dobór gości. Nie wiem, dlaczego to tak tragicznie wyglądało. Być może
                        dlatego, że koniec końców obracało się to w ocenę stanowisk partii politycznych,
                        a nie jakich pomysłów. Tutaj kluczem jest oczywiście odpowiedni dobór gości i
                        jakiegoś sensownego moderatora. Jak to się spełni, to nawet scenografia nie jest
                        specjalnie ważna.
                      • Gość: jack Re: Polityczne igiełki i telewizyjne "widełki" IP: *.proxy.aol.com 09.10.04, 21:34
                        "...w grudniu 2005 wygasa ONZ-oski mandat naszego korpusu ekspedycyjnego w
                        Iraku.."
                        Skad i od jak dawna takie brednie u Szmajdzinskiego? Pomylil z Afganistanem?
                        Moze wskaze tworce takiego mandatu dla naszych "wojsk okupacyjnych" ze strony
                        ONZ? Trzeba byc totalna szuja, by powolywac sie na nieistniejacy mandat i
                        zaslaniac sie ONZ.
                        • basia.basia Re: Polityczne igiełki i telewizyjne "widełki" 09.10.04, 22:41
                          Gość portalu: jack napisał(a):

                          > "...w grudniu 2005 wygasa ONZ-oski mandat naszego korpusu ekspedycyjnego w
                          > Iraku.."
                          > Skad i od jak dawna takie brednie u Szmajdzinskiego? Pomylil z Afganistanem?
                          > Moze wskaze tworce takiego mandatu dla naszych "wojsk okupacyjnych" ze strony
                          > ONZ? Trzeba byc totalna szuja, by powolywac sie na nieistniejacy mandat i
                          > zaslaniac sie ONZ.

                          To raczej przygłup. U Lisa to on się tak tłumaczył:

                          "JS - Może powiem o dwóch prostych rzeczach. Pierwsza jest taka - w grudniu
                          przyszłego roku kończy się mandat Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rady
                          Bezpieczeństwa, przyjętych przez wszystkich członków Rady Bezpieczeństwa, więc
                          już w tej chwili nie ma podziałów w sprawie dotyczącej Iraku. Się kończy mandat
                          i w związku z tym kończy się obecność wszystkich sił zbrojnych, które są na
                          terenie Iraku. Amerykańskich, brytyjskich, kilkunastu innych państw, w tym
                          Polski. W związku z tym, to będzie ten moment, w którym polski rząd i rząd
                          iracki, który w tej chwili zaprasza siły stabilizacyjne musza podjąć decyzję.
                          Rada Bezpieczeństwa musi podjąć decyzji, rząd iracki musi podjąć decyzję i
                          polski rząd będzie musiał wtedy podjąć decyzję czy ewentualnie nowa rezolucja
                          Rady Bezpieczeństwa będzie oznaczała, że mamy wolę polityczną i zdolności
                          wojskowe aby po dwóch i pół latach obecności w Iraku być w Iraku dalej.

                          TL - Panie ministrze...

                          JS - W związku z tym nie powiedziałem niczego co jest odkryciem, co jest jakimś
                          stanowiskiem...

                          TL - Szczerze mówiąc dla mnie było, bo żadnej daty ze strony polskiego rządu
                          wcześniej nie było, więc było to absolutne odkrycie...

                          JS - Ale ja tylko po prostu podałem datę z rezolucji Rady Bezpieczeństwa
                          Organizacji Narodów Zjednoczonych, a nie ze stanowiska rządu i tyle."


                          • Gość: ewa rezolucja 1546 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 23:24
                            podstawą obecności obcych wojsk na terenie Iraku jest rezolucja ONZ nr 1546
                            (Bush o nia zabiegal bardzo dlugo)
                            Szmajdzinskiemu sie tym razem nie pomylilo, wam tak
                            • Gość: marynat Re: rezolucja 1546 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 23:45
                              No faktycznie, taka interpretacja moze wynikać z pkt 4c rezolucji:

                              ods-dds-ny.un.org/doc/UNDOC/GEN/N04/381/16/PDF/N0438116.pdf?OpenElement
                              • Gość: marynat Re: rezolucja 1546 inny link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 23:53
                                Jeśli nie wchodzi z tamtego linku, to można 1546 wyszukać na tej liscie:
                                www.un.org/Docs/sc/unsc_resolutions04.html
      • szpikulec1 Re: Z igły widły 09.10.04, 14:43
        Jest dokladnie tak jak piszesz, sa duzo wazniejsze sprawy w kraju, nad ktorymi
        istnieje potrzeba dyskusji, niz ten niewielki incydent w programie TV Lisa.

        pzdr
        vin
    • szpikulec1 GORYL na TV Polonia !!!!!! 10.10.04, 06:36
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka