Gość: t
IP: *.gimsat.pl / *.gimsat.pl
11.10.04, 21:00
...materiałów!
Jak wiadomo na łamach "GW" nie raz i nie dwa rozlegały się grzmoty przeciw
"dzikiej lustracji", nie raz i nie dwa podważano wiarygodność materiałów
będących dziełem PRL-owskich służb specjalnych. Najwyraźniej nastąpiła jakaś
zmiana, skoro w artykule poświęconym postaci Henryka Jankowskiego (Prałat
chce zaistnieć, GW, 14/15.08.2004)znajduje się fragment świadczący o tym, że
redakcja jednak ufa SB-ckim materiałom. We fragmencie artykułu opatrzonym
podtytułem "Ojciec w Wehrmachcie" (zdanie "Ojciec w Wehrmachcie", wybite
gubym drukiem, ale oczywiście, nie podejrzewamy, że to zabieg celowy, mający
zwrócić uwagę czytelnika na tę informację, po prostu - tak wyszło ...)
autor cytuje wpierw fragment wspomnień Jankowskiego opowiadającego o swojej
rodzinie, a następnie pisze: "PRL-owska bezpieka opisywała to na swój sposób.
W 1973 r. ppłk A. Świerczewski raportował zwierzchnikom: "Ojciec ks.
Jankowskiego został powołany do Wehrmachtu i w 1943 r. zginął na froncie
wschodnim. (...)poległ dnia 20 lipca 1943 r. w walkach o Pierwomajsk (...).
Matka ks. H. Jankowskiego Jadwiga Jankowska z domu Jeschitz (poprawnie
Jeschwitz-red) mieszka na terenie Stargadru i otrzymuje z NRF miesięczną
rentę w wysokości 75 marek zachodnioniemieckich".
Wygląda na to, że jednak są w redakcji "GW", tacy, którzy "z wypiekami na
twarzy" czytują raporty SB, tacy dla których są one wiarygodnym źródłem
informacji, i tacy, którzy nie mają nic przeciw temu, by wykorzystywać je w
publicystyce gazety. Są też tacy, którzy nie mają nic przeciw
ujawnianiu "prawdziwych" nazwisk rodziców bohaterów artykułu. Interesujące ...