buldog2
07.06.19, 21:15
P. Jacka Żakowskiego dyskutowano zalety szerokiej redystrybucji dóbr. Pozwolę sobie podać kilka argumentów, bez osądzania, są za czy przeciw.
Jak wam się podoba:
1. Pieniądze nie biorą się z pracy, tylko z właściwego dzielenia. Kilkanaście lat temu tow. Wrzodak (LPR, NSZZ Solidarność) nauczał, że "pieniądze biorą się z przestawiania pozycji księgowych".
2. W audycji była mowa o tym, że Polsce potrzebna jest modernizacja. Zdecydowanie przyśpieszy ją rozszerzony program +500, +krowa, +wyprawka, nie jakieś tam wydatki na R&D, naukę i kulturę, oświatę.
3. Dużej części ludności podoba się rozstrzygnięcie dylematu R&D (+reszta) czy +500 (+reszta). Racja nie jest czymś absolutnym, w demokracji rację ma "suweren".
4. Rozwój przemysłu rzeźniczego, musztardowego i gorzelnianego dla Polski ważniejszy jest, niż jakieś tam startupy.
5. Stopa inwestycji na chwilę podniosła się dzięki spółkom SP, ale możemy być spokojni - w przyszłym roku spadnie poniżej 17%. Może 15, kto wie...
6. Demoralizacja społeczeństwa jest jednym z podstawowych osiągnięć demokracji. Tak jak np. w Argentynie, byłej Jugosławii itd. Leninowskim kursem!
7. Niedawno widziałem samochód oklejony napisem "Kupiony za +500". Dawniej złodzieje i mafiozi kłamali na temat pozyskanych pieniędzy. Znaczy moralny postęp.
8. Sprzedawać można siebie, dlaczego więc nie własne dzieci? Za przychylność i dobre słowo, proboszcza czy innego członka PIS.
8. Мир хижинам, война дворцам!
Rzecz jasna, argumentów można wymienić wiele wiele więcej.