borrka
23.07.19, 08:47
"Prawu i Sprawiedliwości może się wydawać, że są bardzo sprytni i skuteczni, bo krok po kroku marginalizują i kanibalizują radykalną prawicę. Jednak podkradając ich język i poglądy przez dłuższy czas, sami ulegają wewnętrznej zmianie. Język, którym mówimy, kształtuje nasze poglądy."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25018583,pewnego-dnia-jaroslaw-kaczynski-moze-spojrzec-w-lustro-i-zobaczyc.html#s=BoxOpMT
Nie mnie oceniac psychologiczną prawidłowość opisanego mechanizmu, ale faktem jest "werbalna" radykalizacja PiS.
Gdy z telewizora słyszę eunuszy dyszkant, z góry oczekuję jakiegoś plugastwa, bo szczerbaty już inaczej nie potrafi, a jego akolici łakną, jak kania dżdżu, tych wytrysków kaczej mądrości.
Chamstwo w połączeniu ze wspomnianym dyszkantem i uśmieszkiem chytrego kretyna, to dziś clou przekazu PiS.
Naczelnik nie przebiera w słowach i jego wolski grzmi niczym słowo Lenina.
I zapewne dominującym uczuciem jest skrajna pogarda do odmóżdżonego sówerena.
PS. Wolski Jarka grzmi, cóż za dziwny konglomerat:)