qqazz
10.03.20, 18:33
www.money.pl/gospodarka/zaklady-karne-szykuja-sie-na-koronawirusa-przepisy-pozwalaja-zwolnic-nawet-30-proc-wiezniow-6487413896386177a.html
Taż zakłady karne to z założenia najbardziej zamknięte i wyizolowane przestrzenie społeczne, najtrudniej tam się dostać z zewnątrz, najtrudniej się wydostać, do tego wszystko obwarowane pod groźbą odpowiedzialności karnej rygorystycznie przestrzeganymi procedurami. Najprostsze z formalnego punktu widzenia są tam możliwości rozdzielenia potencjalnych grup ryzyka i zorganizowania odpowiednich stref.
Pensjonariusze zakładów karnych nie wyjeżdżają na przepustki do krajów ryzyka, a jak już się zdarzy to "powracają" zgodnie z procedurą pod ścisłym nadzorem. Nowo przyjmowani i powracający są weryfikowani w oparciu o procedury.
Dzieci będące najbardziej perspektywicznym elementem tkanki społecznej, z internatu w którym jest podejrzenie podejrzenia infekcji są izolowane całą grupą z założeniem że w razie potwierdzenia zakażenia cała grupa ma zostać wyizolowana do wyzdrowienia albo śmierci żeby przypadkiem nie zarazić nikogo z zewnątrz, a więźniowie będący z założenia jej najmniej wartościowym elementem przy takim samym podejrzeniu mają być profilaktycznie wypuszczani na wolność, po to żeby udało im się przeżyć a przy okazji umożliwić zarażanie innych?
pozdrawiam