haen2010
23.06.20, 07:52
Muszę szczerze przyznać, że z przyjemnością słucham gadaniny tego rezerwowego zawodnika. Uważam, że w polityce zaistnieje na trwałe. Jego czas jeszcze nadejdzie.
To nie Kukiz - pusty i głośny, chaotyczny gwizdek zafiksowany jednotematycznie. To nie Palikot który wdał się w namiętny romans z osobnikami typu Biedroń, baba przerobiona z faceta w Tajlandii, chytra Wandzia. Także nie Petru z jego politycznymi amorami i ufnością do podłych babsztyli.
Takie na dziś moje przemyślenia o Hołowni.