krzy-czy
30.07.20, 15:15
mój ulubieniec-RICHARD HENRY- coś tam przewalił jakieś pieniąchy za delegacje czy cóś takiego.
swoją drogą w 2003 r zjazd koleżeński w mojej starej budzie-dewulocie. patrzę- jest rychu.
okrutnie się zawstydziłem.
z okazji tego zjazdu wydano też książeczkę z historią szoło.
wykaz absolwentów. a tam ro.1967, moją klasa, na którejś pozycji;LECH KACZYŃSKI.
NIKT NIE PAMIĘTAŁ TAKOWEGO KOLEGI.
a kaczyńskich znałem z widzenia jako tyc co to w jakimś filmie grali-latało toto po żoliborzu.
jakim cudem.?????????