zdravko_vypic
18.06.21, 11:58
Nie wierzę w przypadki.
www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/ambasador-przylebski-w-parlamencie-brandenburgii-omal-nie-wywolal-dyplomatycznego/m58l9pt,79cfc278
Trudno uwierzyć, że Wolfgang Przyłębski jest durniem i alkoholikiem jak redaktor Gmyz (w zespole działają jednak znakomicie jako rosyjska grupka operacyjna w brawach polskich). Raczej to jednak agent komunistycznej bezpieki, którego przejęła centrala w Moskwie.
=
Uwaga ogólniejsza, nie tylko dla tego wypadku, ale i dla wielu innych:
Niestety w Polsce społeczeństwa obywatelskiego nie ma i moim zdaniem, bacznego zewnętrznego obserwatora, wszystkie ekipy rządzące od 1945 roku zrobiły wszystko, żeby nie powstało. Gdyby społeczeństwo obywatelskie było, to już dawno nie byłoby Wolfgangów Przyłębskich. Czasami nasze bałkańskie metody używane z umiarem przez obywateli w obronie republikanizmu i obywatelskości świadczą raczej o istnieniu społeczeństwa obywatelskiego, niż jego braku. W Polsce Polacy godzą się potulnie na zdrady, nadużycia i niesprawiedliwości, dopóki nie dotyczy to ich osobiście. Ale wtedy wszyscy inni Polacy mają to w dupie, bo ich to z kolei nie dotyczy. W ten sposób w perspektywie 20 lat, jeśli nic się nie zmieni w was i naokoło, utracicie niepodległość.