witek.bis
04.12.21, 20:26
Coś mi się zdaje, że I Zjazd Putinowskiej Międzynarodówki nieprzypadkowo odbył się akurat w hotelu Regent, a nie w jakimś innym. Co prawda nie ma już czego ukrywać, bo wszyscy widzą, co się dzieje, ale oficjalne zaproszenie rosyjskiego ambasadora na obrady byłoby jednak lekką przesadą - przynajmniej na tym etapie podboju Europy. Miejsce obrad nie było więc przypadkowe, bo jeśli gospodin ambasador otworzył okno w swoim gabinecie, a gospoda nacjonalisty pootwierali okna swojej sali zjazdowej, to mogli się wzajemnie widzieć, słyszeć i - co najważniejsze - doskonale zrozumieć.