szpikulec1
04.11.04, 12:52
Nie mogłem się na to zgodzić - relacjonuje w "Życiu Warszawy" były minister
skarbu. Po wecie Kaczmarka w nocy w pałacu prezydenckim odbyła się narada. Z
relacji byłego ministra wynika, że uczestniczyli w niej: Kulczyk, Miller i
prezydent. Według billingów panowie do 3 nad ranem wydzwaniali na kilka
telefonów Kaczmarka i jego znajomych, by przekonać ministra do składu rady
wygodnej dla Kulczyka. Jedną z osób lansowanych wtedy przez najbogatszego
Polaka do składu rady był Marek Modecki - informuje dziennik.
wiadomosci.wp.pl/prasaWiadomosc.html?wid=6045955&kat=9912