Dodaj do ulubionych

160 tys. rozmów Dochnala

    • Gość: Emeryt Re: 160 tys. rozmów Dochnala IP: *.inter / *.inter-c.pl 10.11.04, 17:08
      Z tego wniosek, że musza posługiwać się telefonami na karty, zmieniając co rusz
      numer. Bo inaczej to wszyscy, którzy sa zarejestrowani moga mieć
      nieprzyjemności. Mam nadzieję, że jak połączenia będą jeszcze tańsze będzie to
      jedyne wyjście z tej sytuacji.
      • Gość: Emerytka Re: 160 tys. rozmów Dochnala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 18:19
        Przeczytałam uważnie wszystkie opinie i dalej nie wiem:1/ Czy żaden obcy kraj
        nie może u nas inwestować, czy tylko Rosja? 2/ Czy przed złożeniem oferty kupna
        jakiegoś zakładu z usług lobbystów, pośredników i informacji wywiadu
        gospodarczego korzystają wyłącznie Rosjanie?. Jeżeli dotychczas inwestowali u
        nas wyłącznie kryształowo czyści dobroczyńcy, to czemu jesteśmy tacy biedni i
        nieszczęśliwi? Nie uwielbiam Rosji, nie przepadam za obecną ekipą rządzącą (za
        poprzednimi też nie przepadałam - tak jak większość, tylko wydaje się, że o tym
        zapomnieli), ale takie strzelanie do jednej bramki moim zdaniem jest zrozumiałe
        tylko w wypadku ludzi, którym pilno do władzy. Inni zwyczajnie wyładowują
        własną frustrację.
    • aprilis131 Re: 160 tys. rozmów Dochnala 10.11.04, 18:41
      Aby zastosować podsłuch zgode wydaje sąd jeśli wszcęte jest śledztwo jeśli
      zgody takiej nie ma to w ciągu 24 godzin materiały z podsłuchu powinny być
      zniszczone , o ile śledztwa nie było to materiały takie są nielegalne i pos
      ługiwaniwanie się nimi jest przestępstwem, jeśli sledztwo było to jak
      sięzakończyło i kiedy i kto je zakończył ?? podsłuch to nie taka błacha
      sprawa!!!i to wobec wysokiego urzędnika państwowego !
      • Gość: masochizm_głosowan Re: WIDZICIE SAMI POLACY, PO CO GŁOSOWAĆ NA SLD ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 22:29
        • Gość: Dylemat GŁOSOWAĆ ? PROBLEM JAK SPLUKAC TO G...... ! IP: 69.15.21.* 10.11.04, 22:37
    • Gość: Paweł Re: 160 tys. rozmów Dochnala IP: *.golebia.clarus.com.pl 10.11.04, 23:03
      www.pawelwitkowski.prv.pl
      www.policjainaczej.prv.pl
    • Gość: podatnik Re: chwila oddechu; czy wiecie, że po herbatnikach IP: *.espol.com.pl 10.11.04, 23:07
      BeBe z "Jutrzenki" dostaje sie natychmiast SRACZKI tyle w nich chemicznych
      wynalazków !
    • Gość: Doktor K Re:Dywersyfikacja dostaw do własnej kieszeni IP: *.espol.com.pl 10.11.04, 23:12
      Rzeczpospolita” 08.11.04 Nr 262
      Doktor K. i spółka
      ZDZISŁAW KRASNODĘBSKI
      Historia III Rzeczypospolitej już dawno stała się kryminałem czy thrillerem
      drukowanym w odcinkach w prasie i pokazywanym - dość niechętnie - w telewizji
      publicznej. "Nowy tydzień, nowy skandal" - pisze "The Economist" o polskiej
      polityce. Ten kraj chciałby odgrywać rolę w Europie i narzeka, że nie traktuje
      się go poważnie i godnie.
      Rozwiązywanie zagadek pod tytułem "kto za tym wszystkim stoi" stało się od
      dłuższego czasu jednym z ulubionych zajęć Polaków. Kiedyś ktoś miał
      plenipotencje "od Leszka", teraz ktoś przyszedł od "pierwszego". Jeszcze
      niedawno zastanawialiśmy się, kto należy do "grupy trzymającej władzę", dzisiaj
      dociekamy już nawet nie tego, kto jest "pierwszym", bo to zagadka zbyt łatwa,
      ale jaką rolę odegrał on w splocie sensacyjnych wydarzeń. Intrygowało nas
      milczenie Lwa Rywina, obecnie nie mniej nagłe zniknięcie Jana Kulczyka.
      Sensacyjne pytania się mnożą. Zamiast tego, ile było nagrań, które się zacięło
      i co się nie nagrało, chcemy się dowiedzieć, ile było notatek i co zanotowano,
      a czego nie, gdy odbyło się już sławetne spotkanie? Niektórzy dowodzili, że
      Rywin przyszedł ze swą propozycją za późno, więc jej być nie mogło, teraz zaś
      twierdzi się to samo o spotkaniu Ałganowa z Kulczykiem. Nie mniej fascynujące
      są aspekty finansowe nowej afery. Kto komu, ile i za co powinien zapłacić, kto
      wziął pięć milionów, a kto nie dostał pięćdziesięciu? Kto i co chciał sprzedać
      Rosjanom?
      Powrót współbiesiadnika
      Jak w każdym kryminalnym serialu spotykamy znane postacie. O jednej już
      zdążyliśmy trochę zapomnieć. Władimir Ałganow znowu się pojawił, wnosząc
      dodatkowy emocjonujący wątek szpiegowski do polskiego postkomunistycznego
      kryminału. Pierwsza kadencja Aleksandra Kwaśniewskiego zaczęła się od afery
      Olina, teraz, gdy druga i ostatnia kadencja zbliża się do końca, Ałganow
      pojawił się znowu. Czy jego nowa rola to tylko prowokacja ościennego mocarstwa,
      jak twierdzą niektórzy, czy raczej próba sięgnięcia po lepsze środki perswazji
      w biznesowych negocjacjach? Wiemy już, jak ogromną rolę odgrywają w biznesowych
      rozmowach zażyłość i dawne związki, o których czasami wolano by już nie
      pamiętać. Czyż nie był on współbiesiadnikiem obecnego marszałka Sejmu? I chyba
      nie tylko marszałka? Migają nam w pamięci jakieś zdjęcia, bodajże ze
      Skierniewic.
      Ktoś powie, że wówczas wszystko zostało przecież wyjaśnione, choć nikt nie
      został skazany, agent Olin pozostał nieujawniony, a "Biała księga" nikogo nie
      przekonała. Dlaczego jednak mielibyśmy wierzyć prokuratorowi Sławomirowi
      Gorzkiewiczowi bardziej niż prokuratorowi Zygmuntowi Kapuście z notesem czy
      bez. Nie da się więc wykluczyć, że przyszły Sejm będzie musiał wrócić także do
      tamtej sprawy. Jeśli zaś nie, to ona sama prędzej czy później do nas wróci - w
      tej lub innej formie.
      Materiał socjologiczny zebrany przez komisję śledczą w sprawie Rywina,
      doniesienia prasowe ostatnich lat, dotychczasowe fakty ujawnione przez obecną
      komisję potwierdzają smutną konstatację, że III Rzeczpospolita okazała się
      tylko namiastką państwa praworządnego i demokratycznego. Przez lata dochodziły
      do nas tylko mniej lub bardziej starannie modulowane głosy, widzieliśmy
      postacie odgrywające rolę prezydenta, premiera, ministrów, szefów wywiadu,
      przedsiębiorców - takie, jakie występują w zachodnich demokracjach. Niektórzy
      byli dobrymi, przekonującymi aktorami. Owszem, od dawna podnosiły się głosy, że
      istnieje głębsza warstwa rzeczywistości, lecz twierdzący tak śmiałkowie byli
      skutecznie eliminowani z publicznej debaty i spychani na margines jako
      zwolennicy teorii spiskowej, oszołomy i warchoły.
      Dywersyfikacja dostaw do własnej kieszeni
      Afera Rywina sprawiła, że uzyskaliśmy wgląd w ową głębszą warstwę polskiej
      rzeczywistości, na której zbudowane zostały szklane domy liberalizmu III RP, i
      instytucjonalne miraże naszej demokracji. Afera Rywina była zresztą tylko
      prologiem, skromną zapowiedzią tego, czego dowiadujemy się dzisiaj. A
      dowiadujemy się, jak handluje się Polską. Łatwiej nam teraz zrozumieć
      rozgoryczenie Lwa Rywina, który zachowywał się w zgodzie z regułami uprawiania
      w Polsce biznesu i doprawdy nie żądał wiele. Wtedy pierwszy raz usłyszeliśmy
      autentyczny głos naszych elit. Dowiedzieliśmy się, jak się dobija interesów.
      Oczywiście próbowano nam tłumaczyć, że nie usłyszeliśmy tego, co słyszeliśmy.
      Teraz także usłużni dziennikarze z tych samych gazet wmawiają nam, że znowu
      zmysły nas zawodzą. Natychmiast też podniosły się głosy, że trzeba jak
      najszybciej spuścić zasłonę, rozwiązać komisję śledczą, że to prowokacja i
      manipulacja. Rzeczywiście widok jest gorszący i wolelibyśmy go nie oglądać.
      Gdyby ktoś nam powiedział w roku 1980, że tak będzie wyglądała wolna Polska,
      nie moglibyśmy i nie chcielibyśmy uwierzyć.
      Uwikłani w system korupcji i szantażu postkomunistyczni politycy nadal nad
      wyraz dzielnie odgrywają swoje role mężów stanu, robiąc dobrą minę do złej gry,
      mimo zbliżającego się nieuchronnie końca spektaklu. Słyszymy znane od lat
      frazesy o dobru państwa, o prowokacji służb przeciwko służbom, o naszej
      suwerenności, o bezpieczeństwie energetycznym, o dywersyfikacji dostaw, choć
      afery pokazują, że dywersyfikowano tylko dostawy do własnej kieszeni.
      Dziwić może, dlaczego w ogóle pęka ów system, od dawna budowany, szczelny,
      spoisty i - wydawałoby się - niezwykle trwały. To przecież przez całe lata
      powstała z niczego i założona przez nie wiadomo kogo firma J&S monopolizowała
      dostawy energii. Imperium doktora K. także nie powstało z dnia na dzień, a
      sposób ustalania rady nadzorczej Orlenu nie musiał być wyjątkiem. Odpowiedź
      jest prosta - otóż system pęka, bo kończą się łatwe łupy, bo coraz ciaśniej
      robi się na rynku, coraz mniej można "sprywatyzować", a ci, którzy do tej pory
      trzymali władzę, zaczynają się kłócić o kasę, o swoje udziały w mediach, na
      rynku paliwowym itd. Walka się zaostrza i prowadzi do niespodziewanego
      wzbogacenia naszej wiedzy. Okazuje się przy tym - i to jest jedyny pocieszający
      aspekt tej sprawy - że nie sposób do końca uczynić fikcji z demokratycznych
      instytucji, z wolnej prasy i z parlamentu, że mogą one wyrwać się spod
      kontroli, że to, co miało być tylko pozorem, może zacząć rzeczywiście
      funkcjonować.
      Zagrożona jest gra w polo
      Dlaczego tak długo wierzyliśmy w odgrywany spektakl? Przecież wiele faktów było
      znanych nie od dzisiaj. Otóż zaślepiła nas ideologia rozwijana także przez
      ludzi, których przed 1989 rokiem darzyliśmy zaufaniem i szacunkiem. Była to
      ideologia o wiele bardziej przekonująca niż materializm historyczny, który
      legitymizował nędzną rzeczywistość PRL.
      Jakie będą konsekwencje tych skandali? Zapewne afera znowu negatywnie odbije
      się na życiu towarzyskim stolicy. Być może zaszkodzi w interesach
      postkomunistycznej elity. Być może zamiesza w hierarchii najbogatszych Polaków -
      senator Gawronik czeka już na towarzyszy niedoli. Nie da się nawet wykluczyć,
      że ucierpi polski sport - przed rokiem ustąpić musiał prezes związku
      tenisowego, dżentelmen roku 2001, Lew Rywin, dzisiaj zagrożona jest gra w polo,
      która podobno zaczęła się dynamicznie rozwijać dzięki towarzyskim ambicjom
      biznesmena Dochnala.
      Ale nie łudźmy się - dywersyfikujące swe wpływy towarzystwo rządzące uzyskało
      ogromną zdolność regeneracji, odłożyło też rezerwy na ciężkie czasy. Nie można
      również zapomnieć, że naiwność ludzka nie ma granic, a pamięć bywa bardzo
      krótka.
      Tak czy owak ostatecznie koszty ponosimy i poniesiemy my sami. Ten spektakl
      pozorów, który nam urządzono po 1989 roku, odgrywany jest niestety na nasz
      koszt. Trup, o którego chodzi w tym kryminale, to sponiewierany, zhańbiony trup
      naszych nadziei, że po latach życia we wrogim pseudopaństwie PRL zaczniemy żyć
      rzeczywiście u siebie, w państwie praworządnym i demokratycznym, rządzonym
      przez lu
    • Gość: Doktor K Re: ciąg dalszy .... IP: *.espol.com.pl 10.11.04, 23:14
      godnych szacunku i zaufania, a nie przez niejawne struktury o ubecko- -mafijnym
      charakterze.
      Dawno już te skandale przekroczyły wszelką miarę. Nie można pocieszać się
      argumentem, że takie rzeczy zdarzają się także w praworządnych demokracjach
      zachodnich. One przypominają raczej to, co się działo pod koniec I
      Rzeczypospolitej. Strach pomyśleć, że następnej doczekaliśmy się po ponad stu
      dwudziestu latach.
      Autor jest socjologiem i filozofem, profesorem uniwersytetu w Bremie, a także
      Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie; ostatnio
      wydał "Demokrację peryferii"

    • Gość: mario Re: 160 tys. rozmów Dochnala IP: 80.51.199.* 10.11.04, 23:39
      Kulczyk i SLD to bandyci
    • Gość: uczciwy Re: 160 tys. rozmów Dochnala IP: *.losaca.adelphia.net 11.11.04, 00:34
      i tacy są nadal na wolności!!toz to skandal nad skandale
    • Gość: guga Re: 160 tys. rozmów Dochnala IP: *.visp.energis.pl 11.11.04, 00:43
      A ja się pytam czy "GW" wreszcie przeprosi, w świetle tych doniesień Gabriela
      Janowskiego, z którego zrobiła niedorozwiniętego idiotę i wystawiła na
      pośmiewisko całej Polski.
      Widać, że prywatyzacja G-8 była bandycka i nie miała nic wspólnego z zachowaniem
      majątku narodowego.
      Janowski jak Rejtan bronił Polski i jej racji stanu a Wy, rycerze liberalizmu,
      kogo broniliście wtedy?
      • Gość: PABLO Re: 160 tys. rozmów Dochnala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.04, 15:54
        Gazeta nikogo nie przeprosi; Gazeta jest sama umaczana w tym szambie po uszy
        dość poczytać stare numery Gazety i jej reakcje na FOZZ, lustrację i
        dekomunizację; obrona układu jest zresztą i dziś priorytetm Gazety. Ale szambo
        sie przelało bo chłopakom tak żarło że sie pożarli przy podziale łupów i
        zaczęli sypać jeden drugiego; nalezy tez podejrzewać że BND czyści niemieckie
        pogranicze z sowieckich popłuczyn nawet przewerbowanych i przefarbowanych; w
        tym wszystkim się juz nie polapiemy kto ma jakie interesy najgorsze że przez 15
        lat tak skubali ten kraj i jego obywateli że znakomita większość nie ma co do
        garnka włożyć; im szybciej sie to rozleci tym lepiej dlatego rząd tego lajdaka
        Belki powinien zostać usunięty jak najszybciej!
    • Gość: Krzysztof Re: 160 tys. rozmów Dochnala IP: *.magma / *.magma-net.pl 11.11.04, 11:42
      Ale koniecznie o specjalistów od wymuszania zeznań i katów ludowych!!!!
    • Gość: Roman Bosakowski Re: 160 tys. rozmów Dochnala IP: *.systemy.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.04, 17:45
      Wszystko zaczęło się od wyboru Kwaśniewskiego, poświadczającego nieprawdę,
      potem było umorzenie postępowania wsprawie "moskiewskiej pożyczki", następnie
      polityk który nieświadomie biesiaduje z Ałganowem zostaje marszałkiem sejmu, a
      człowiek kontaktujący się z autorem przewrotu Janajewem i biorący od niego
      pieniądze zostaje premierem. Jak w takiej sytuacji można mówić o jakichkolwiek
      standardach
      • Gość: Janusz D. Re: 160 tys. rozmów Dochnala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.04, 10:23
        Niezależnie od tego jakie jeszcze wyjdą na jaw fakty w sprawie korupcji popezetpeerowskiej władzy można postawić tezę: błedem była wiara w nawrócenie oszustów. Jak to mozliwe, by właściciel PRL-u który żył z:
        handlu dobrami radzieckimi zdobywanymi w ramach wycieczek przyjaźni i wolnymi od kotroli celnej, dostępu do dóbr peweksu w specjalnie przygotowywanych ofertach sprzedaży dla wybrańców - za złtówki, handlu samochodami otrzymywanymi na talony, ,,opieki'' nad wybranymi ,,prywaciarzami'',
        protekcji w załatwianiu ,,trudnych spraw'', itd., chciał żyć jak uczciwy człowiek.
        Jasno widać, że pozostawiony po PRL-u układ to zgraja sprzedawczyków. Aż strach myśleć o tym jak szybko nawracali by się na internacjonalizm, gdyby tylko Rosja warknęła. Dla dobra przyszłych pokoleń musi nastąpić oczyszczenie. Jednak widząc jak niewiele potrzeba wyborcom by uwierzyli w bałamutne hasła pseudolewicy może to być trudne. Reakcja prezydenta, premiera i paru innych luminarzy na informacje zawarte w podsłuchach Dochnala świadczą o sporym zasobie nieodkrytych jeszcze, a mocno krępujących informacji. Nagłe poczucie zagrożenia demokracji i głęboka troska o ,,swobodę dyskursu'' są dostatecznymi
        tego dowodami.
        Sądzę, że służby specjalne jak to niegdyś mawiał Kwaśniewski ,,wybrały przyszłość''! Będzie jeszcze sporo ciekawostek!
        Pan Bóg to Wielki Figlarz! Wiele razy dawał tego dowody.

        Bezpośrednio nawiązując do wypowiedzi Pana Romana Bosakowskego i podkreślam
        zgadzając się z nim, mogę tylko dodać, że do momentu, gdy o standardach moralnych mówią dawni wasale ZSRR otaczani jak widać stałą opieką wywiadu Rosji
        nie można mówić o motralności w polityce i życiu publicznym. Co więcej nie mozna mówić o bezpieczeństwie państwa. Moralność to z pozoru coś osobistego, moralność osoby publicznej to busola dla szarego obywatela. Jak widać marna to busola.
        Ponieważ służby specjalne Rosji dbają o swoich polskich ,,przyjaciół'' to wiele faktów pozostania na długo ukrytych. Nie zmienia to jednak faktu, że istnieje potrzeba oceny działań już po '89 roku ludzi PZPR-u. Im szybciej do tego dojdzie tym lepiej dla Polski.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka