basia.basia
16.11.04, 12:23
panowie Jankilewicz i Smokołowski.
Popatrzecie sobie na ten duet:
www.wprost.pl/tygodnik/zap/?O1=70144
(niestety w internecie konterfekt tej pary będzie dopiero w piątek)
Pytanie brzmi: jak to się stało, że ci dwaj faceci, którzy wyglądają
na gangsterów, zdominowali rynek dostaw ropy do Polski i mają dostarczać
ropę Orlenowi do 2009 roku?
I dlaczego Millerowi tak zależało, żeby to nie Modrzejewski a Wróbel
podpisał z nimi kontrakt?
Kim są ci faceci?
W nowym Forum jest artykuł o aferze Orlenu, przedruk z rosyjskiej
gazety "Kommiersant Dieńgi", a w nim takie ciekawostki:
Panowie Jankielewicz i Smokołowski są założycielami J&S ale zanim
ją założyli przez całe lata prowadzili działalność koncertową!
Jankielewicz to dyrygent a Smokołowski - klarnecista, obydwaj
są Ukraińcami. Obaj skończyli moskiewskie konserwatorium.
Autorzy artykułu piszą, że o tym, jak dwóch założycieli J&S mogło
uzyskać kontrolę nad dostawami ropy do Polski i tranzytu przez
jej terytorium, nie ma żadnych informacji. Ani nawet legend.
Wiadomo, że ich kompania ma roczne obroty w wysokości 2 mld $
rocznie. Zapewnili sobie rolę koordynatora dostaw.
W tym samym artykule jest nastepujący akapit:
" Wiosną 2003 roku Jan Kulczyk spotkał się z szefem RAO JES Anatolijem
Czubajsem, który powiedział, że administracja prezydenta Rosji wprowadziła do
zarządu jego holdingu swojego komisarza - byłęgo dyplomatę Ałganowa. Wszelkie
rozmowy na temat ewentualnych umó o współpracy należy prowadzić włąśnie z nim.
Dlatego doszło do spotkania Kulczyka i Ałganowa w Wiedniu."