tapatik
24.01.24, 20:50
Dość kontrowersyjny Jarosław Wolski zamieścił wpis na Twitterze o swojej współpracy z WOŚP:
Przez lata pracowałem w trzech firmach które dostarczały sprzęt medyczny dla WOŚP - poczytajcie jak to NAPRAWDĘ wygląda i co sądzę o zaangażowaniu SZ RP w zbiórki Owsiaka.
Przez ponad dekadę obecności w branży medycznej w działce ultrasonograficznej pracowałem w kilku firmach z TOP100 (Philips Healthcare, Siemens Healthineers) oraz u wyłącznego dystrybutora eSAOTE. W każdej z firm byłem bezpośrednio zaangażowany w dostawy dla WOŚP (instalacja ultrasonografów, szkolenie, etc). W niektórych firmach również w proces negocjacji podczas konkursu ofert w tym w kwestię cen i konfiguracji aparatów.
Tak w skrócie to nie ma się do czego przyczepić i gdyby szpitale kupowały tak jak WOŚP sprzęt to by branża z torbami poszła. O "Owsiaka" niczym o posażną pannę na wydaniu biły się wszystkie firmy z branży ultrasound w Polsce. Czemu? A bo jeżeli dana firma aparatów USG sprzedawał ROCZNIE na Polskę od 300 do 800 zaś Owsiak kupował z tego od 1/4 do 1/3 to sprzedanie aparatów w konkursie dla WOŚP oznaczało wybicie targetu rocznego - rzecz jasna ilościowe a nie zysku/narzutu ale o tym zaraz. Oczywiście i komisja konkursowa i Jerzy Owsiak świetnie o tym wiedzieli i wyciskali oferentów jak cytrynę :) Przykład z życia: aparat dla szpitala/lekarza kosztował 148k pln brutto z trzema głowicami (sektor, linia, covex) i dwuletnią gwarancją, oprogramowanie powiedzmy ogólne od kardiologii i naczyń przez małe narządy po urologię. Ten sam aparat dla Owsiaka kosztował około 109 tys. PLN a firma ściągała całość marż z poziomu Polski i jeszcze eskalowała cenę w dywizji Europa. A no i Owsiak dostawał rok gwarancji gratis (każdy rok 8-14% wartości aparatu kosztuje) na ryzyko dystrybutora/korpo plus aparat miał wszystkie opcje odpalone z góry na dół. Firma de facto sprzedawała ów aparat po kosztach + podatek. Inna firma w innych latach sprzedała do WOŚP powiedzmy ultrasonograficznie spasiona Skodę Superb w cenie Skody Octavii a producent żeby nie zepsuć sobie rynku specjalnie wypuścił "polską" wersję aparatu USG nie do kupienia nigdzie indziej (realnie przebrendowany dla picu segment wyżej) pod WOŚP.
Dlaczego to było dla firm korzystne mimo absurdalnie małego lub wcale zarobku na aparacie?
- sprzedaż na raz 1/4 do 1/3 ROCZNEJ sprzedaży aparatów USG
- prestiż
- wejście ze swoją marką do szpitali na oddziały gdzie zwykle kupowano tylko konkurencję (układy, układziki) i przekonanie do nowej marki lekarzy
- wielu lekarzy na raz pracowało na tym aparacie (kilkunastu zwykle, czy chcieli czy nie) co przekładało się skokowo na rozpoznawalność firmy i modelu aparatu oraz...kolejne sprzedaże. Tym razem do NZOZów i prywaty.
W swojej kilkunastoletniej historii w branży ultrasound nie spotkałem sytuacji żeby aparat trafił nie tam gdzie powinien lub był nie wykorzystywany albo był źle wykorzystywany. Mechanizmy narzucany ze strony WOŚP wymuszały na szpitalach postawienie aparatu na oddziałach na których naprawdę pracował. Zresztą głównie noworodki, neonatologia, geriatria.
Generalnie WOŚP robi świetną robotę a realny wkład "sprzętowy" w mln PLN jest kompletnie nieproporcjonalny w porównaniu do nakładów NFZ i MZ na szpitale i służbę zdrowia. Jak gdzieś widzicie ten idiotyczny wykresik słupkowy gdzie są mld po stornie MZ/NFZ i cieniutki paseczek mln po stronie WOŚP to wiedzcie że to dzieło manipulanta/ propagandysty o bardzo złej woli dla podatnych na to ludzi którzy nigdy nie kręcili się zawodowo wokół służby zdrowia. Realnie szpitale aż do dużych programów unijnych z lat 2012-2020 oraz programów celowanych MZ z lat 2016-2019 (gigantyczna patologia przy nich to temat na osobny wprost) w zasadzie nie miały sensownych środków na zakupy sprzętu medycznego. Koszty personelu, budynku, jednorazówki, farma, remonty bieżące etc - to były najważniejsze składniki wydatków. Jak ktoś dostawał fundusze od szpitala (z "środków własnych") na sprzęt to zwykle wyłącznie dochodowe poprzez duże kontrakty z NFZ oddziały: zwłaszcza po królewsku wyceniana kardiologia albo coraz lepiej ginekologia, ostatnio onko. Noworodki? Geriatria? Bith please - tam trafiał sprzęt pełnoletni wycofywany z lepiej dochodowych oddziałów. A że nie widać wylewów podtwardówkowych u noworodków lub nie da się robić wkłuć centralnych pod kontrolą usg. Cóż, brak na pensje lub cieknący WC to problem dla całego szpitala zaś upośledzony dzieciak lub umierający w męczarniach staruszek to tylko problem dla rodziny. Tak działał ten system. I to zmieniał WOŚP dają sprzęt tam gdzie nikt by go nie kupił oddziałowi. Bo oddział jest deficytowy dla szpitala. Dlatego te słupki ile to "daje" NFZ/MZ a ile WOŚP możecie sobie wsadzić w d*** - realnie WOŚP dawał sprzęt tam gdzie nikt by go nie dał. Pomijam zabawny epizod jak w 2017 MZ ścigało się propagandowo-politycznie z WOŚP kto da więcej kasy na kardiologie dziecięcą, neonatologię i w efekcie kompletnie bez sensu wydatkowało Ministerstwo Zdrowia kasę na sprzęt medyczny dla już dobrze zaopatrzonych oddziałów i klinik. Złoty rok w branży to był - Żonie wtedy za prowizje z "ministerialnych" aparatów auto kupiłem. Dla kontrastu: z WOŚPowych USG prowizja wynosiła zero zł zawsze ale pozwalały wbić target roczny "kwotowy".
Tak czy siak - niesamowity pozytywny wpływ WOŚP na wyposażenie "niedochodowych" oddziałów którym nikt inny by sensownego sprzętu nie kupił jest kompletnie niezaprzeczalny i niepodważalny.
Obecnie jest ciut lepiej niż było jeszcze kilka lat temu - mimo że jestem od 2022 poza branżą to generalnie z głosów dochodzących zmieniło się na plus ale i pomoc WOŚPu też ewoluowała i dalej wchodzi i łata luki tam gdzie MZ/NFZ nie widzi problemu lub systemowo jest wybierane "mniejsze zło".
Gdzie w tym są SZ RP i jak ich udział w tym finale oceniam?
Oceniam pozytywnie tak jak pozytywnie oceniałem szereg wystaw i pokazów sprzętu w okresie przedwyborczym. Wszystko co buduje pozytywny obraz SZ RP w społeczeństwie jest pożądane i dobre. Różnica tylko jest taka że w okresie przedwyborczym różne ekspozycje sprzętu SZ RP i pokazy rwały przez swą ogromną ilość program szkolenia (co było negatywne) a obecnie jest to jeden weekend kompletnie bez wpływu na funkcjonowanie SZ RP. Same plusy.
I kończąc - angażując się w agitację polityczną w okresie przedwyborczym Jerzy Owsiak mnie osobiście niesamowicie rozczarował i zawiódł. Orkiestra zawsze grała dla wszystkich (nawet jeżeli była opluwana przez medialnych piesków rządzących) ale wtedy po raz pierwszy poczułem że coś jest nie tak. Uważam że to był błąd który "wyrwał" WOŚP z nimbu dobra wspólnego jednoczącego Polaków od prawa do lewa.
Nie zmienia to jednak mojej niesamowicie pozytywnej oceniany pomocy jaką WOŚP zapewnia polskim szpitalom. Pomocy którą przez ponad dekadę, rok do roku, obserwowałem i de facto w jakiejś małej części wdrażałem. Uważam że dobrze że SZ RP ponownie zaangażowały się w finał WOŚP, i zachęcam do choć symbolicznego wsparcia jakieś zbiórki.
Źródło:
twitter.com/wolski_jaros/status/1749731931099443510