mateusz572
22.07.26, 13:46
Są Moskale i Moskale.
Są Moskale, którzy posłusznie idą na rzeź za szuje rządzące na Kremlu i tego nie rozumiem.
Są i tacy Moskale:
"Ruslan Volkov @RuslanVolkov25
(tłumaczenie z języka: rosyjski)
Ukraińcy często mówią:
„Z Rosją wszystko jasne”.
A ja nic a nic nie rozumiem !!!
Mam 44 lata.
Jestem rodowitym moskwiczaninem.
Wyrosłem w środku tego kraju, tego języka, tych podwórek, tej telewizyjnej papki, tej mieszanki strachu, przechwałek, biedy, wielkości i urazy.
I mimo to wciąż nie rozumiem:
jak można wziąć swoje jedyne życie – i pojechać zdechnąć pod Bachmutem?
Nie za swój dom.
Nie za swoje dzieci.
Nie za miasto, do którego wkroczył wróg.
A za obce kłamstwo, obcą mapę, obcą starość i obcy strach przed przyznaniem się do błędu.
Najpierw ci tłumaczą jedno.
Potem drugie.
Potem NATO.
Potem Donbas.
Potem denazyfikacja.
Potem strefa sanitarna.
Potem „zmuszono nas”.
A człowiek kiwa głową – i idzie umierać.
To nie jest „wszystko jasne”.
Można wyjaśnić biedę, strach, propagandę, długi, regiony, mobilizację.
Ale i tak zostaje główne pytanie:
jak w człowieku pęka ten punkt, który powinien powiedzieć:
moje życie nie należy do telewizora.
Ukraina jest zrozumiała: na nią napadli, ona się broni.
Rosja jest dla mnie niezrozumiała.
Kraj, w którym człowiek może być biedny, upokorzony, oszukany, wykorzystany – i mimo to pojechać umrzeć za tych, którzy to wszystko z nim zrobili."
Pozwoliłem sobie to przekopiować z Forum Świat ponieważ taka myśl narzuca mi się już od 24 lutego 2022 roku.