Dodaj do ulubionych

Komisja sledcza = przedwyborcze zbiegowisko

06.12.04, 10:32
Senator Krzysztof Piesiewicz w "Poranku w radiu TOK FM":

"Jeżeli ja widzę prawnika, posła, adwokata, który wychodzi z zamkniętego
posiedzenia komisji i natychmiast ujawnia fragment tego posiedzenia to mi się
wydaje, że ja żyję w Republice Bananowej. Państwo jest nieważne, prawo jest
nieważne. Jeżeli ten pan uważa, że to co było na tym posiedzeniu może być
ujawnione, to niech wystąpi od odtajnienie. To jest szacunek do prawa, do
państwa, to jest szacunek do tych których się reprezentuje. Te osoby też chcą
żeby wiedza nie była plotkarską, tylko była wiedzą całościową i prawdziwą.
Jeśli chodzi o wiarygodność komisji. Jest ustawa o komisji śledczej, która
mówi w art.4, że istnieją okoliczności, które mogłyby wywołać uzasadnioną
wątpliwość, co do bezstronności w tej sprawie członka komisji. Większość osób
w tej komisji robi wszystko, to nie tylko kwestia uwikłań w postępowania, to
są jego uwagi, postępowanie. Ja błagam, żeby te osoby nie komentowały
publicznie spraw komisji, jeśli są członkami komisji. [...] Jeśli chodzi o
pana Widackiego, wyjmuje się jakiś fragment z przeszłości, ja nie oceniam
tego fragmentu, tylko ja nie wiem co jest dalej, co jest szerzej. Użyło się
słów mafia, przestępczość, to są bardzo poważne rzeczy. Każda sprawa żeby
była dobrze rozstrzygnięta musi być zakreślona przedmiotowo i podmiotowo i
nie wolno wychodzić poza ten zakres. Jak się łapie 50 srok za ogon to nie
można opisać sprawy. Trzeba doprowadzić do tego żeby ta komisja była
rzeczywiście komisją śledczą, a nie zbiegowiskiem przedwyborczym. Uważam, że
ta komisja jest potrzebna, może działać w interesie publicznym, jednak to co
się stało do tej pory stawia znak zapytania z punktu art.4, w sposobie
funkcjonowania poszczególnych osób".


wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2430987.html

Szkoda, ze tak malo myslacych ludzi jest w Polsce, gdyz zdecydowanie czesciej
ludzie u nas wola podniecac sie plotkami i podobaja im sie politycy szerzacy
plotki.
Obserwuj wątek
    • Gość: cvztyzunia Re: Komisja sledcza = przedwyborcze zbiegowisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 10:48
      TAKA DEMOKRACJA.
    • camille_pissarro Krzysztof Piesiewicz 06.12.04, 11:06
      Tego człowieka cenie za uczciwośc i prawość.Cieszę sie , ze ten gość
      utożsammiany ( jako niezalezny ) jest raczej z prawa strona sceny politycznej.
      Z jego poglądami, sądami i opiniami bardzo sie licze i w wielu przypadkach sa
      zbiezne z moimi . Szkoda , ze on nie funkcjonuje w tego typu komisjach
      sledczych.
      Na pewno byłby lepszy anizeli np. Wassermann.Co do R.Giertycha to ma Piesiewicz
      racje w aspekcie przecieków.Natomiast zwracam uwage , że w zasadzie dzieki
      R.Giertychowi przyłapano L.Millera na kłamstwie i dzieki jego niewygodnych
      pytań były premier nie mial komfortowego samopoczuciaq jak chociazby w
      przepytywaniu go przez Celińskiego.R.Giertych jest zbyt zacietrzewiony i gdyby
      nie był takim zakapiorem , a bardziej wywazony w swoich osądach to byłby
      podstawą w działaniach skś w sprawie ORLEN'u. ( mimo tych wymienionych uchybień
      i tak do takiego miana pretenduje)
      Co do J.WIdackiego to K.Piesiewicz jest faktycznie ostrożny w osadach, a
      stan taki wynika , że obaj funkcjonują w tym samym srodowisku , palestry...
      • leszek.sopot Re: Krzysztof Piesiewicz 06.12.04, 20:50
        Slusznie zauwazasz, ze dzieki "czepialstwu" Giertycha Miler wypaplal o kilka
        slow za duzo, ale ma racje tez Piesiewicz, ze zwraca na to uwage. Dziwie sie
        twojej rezerwie co do osadu Piesiewicza o sprawie prof. Widackiego. Przeciez
        mowienie o kims, ze bratal sie z mafia, to wybacz, bylo po prostu ohydne i ja
        Piesiewiczowi przyznaje racje. Przeciez w wysuwaniu publicznie takich oskarzen
        trzeba byc bardzo ostroznym, tym bardziej, ze takie wypowiedzi wzmagaja sile
        krytykow komisji sledczej.
    • Gość: jack Re: Komisja sledcza = przedwyborcze zbiegowisko IP: *.proxy.aol.com 06.12.04, 11:47
      "Szkoda, ze tak malo myslacych ludzi jest w Polsce, gdyz zdecydowanie czesciej
      ludzie u nas wola podniecac sie plotkami i podobaja im sie politycy szerzacy
      plotki".
      Szkoda, ale wlasciwie dlaczego tak jest?
      Plotki za kmuny byly jedynym zrodlem informacji.
      Stan tej w 3RP wcale sie wyraznie nie poprawil.
      Byla tendencja i jest utajniania wszelkiej nawet banalnej informacji dla
      spoleczenstwa. Sprawa "ukreca" sie leb. Nikt nie wie dlaczego?
      Bo informacje prokuratury czy abw byly tajne. Jakie one wiec byly?
      Te "tajne" dokumenty" nigdy nie ujrza swiatla dziennego.
      Niestety ten stopien tajnosci w Polsce dla wielu (i slusznie) jest powodem
      domyslow i nowych plotek.
      Stad plotka pozostanie na dlugo w naszym zyciu zrodlem informacji.
      • leszek.sopot plotka - przyzwyczajenie z PRL 06.12.04, 20:45
        Gość portalu: jack napisał(a):
        > Szkoda, ale wlasciwie dlaczego tak jest?
        > Plotki za kmuny byly jedynym zrodlem informacji.
        > Stan tej w 3RP wcale sie wyraznie nie poprawil.

        Moim zdaniem to nie chodzi o zrodlo informacji, ale o sposob przekazu i o
        przyzwyczajenie. Dzis ludzie przewaznie juz smialo wyrazaja swoje poglady, ale
        jakze czesto nie zdaja sobie sprawy czy to co mowia jest oparte na faktach czy
        poszlakach. Dlatego czesto domysly, hipotezy a nawet pomowienia biora za cos
        prawdziwego - tak jak to bylo w czasach PRL z plotka. Czytalem niegdys
        znakomita rzecz "Psychologie plotki" Thiele-Dohrmann Klaus (wydana bodajze w
        1980 r.). Ta ksiazka tlumaczy wiele - takze to, ze plotki istnialy od
        pierwszych dni cywilizacji i ze sa niezalezne od systemu. Ale plotka w PRL byla
        czyms innym niz na Zachodzie - to byla, jak to kiedys ktos nazwal - "bron
        slabych". Bym to moze nazwal inaczej - bron ludzi niedoinformowanych,
        oklamywanych, ktorzy o prawdzie mogli sie dowiedziec tylko z Wolnej Europy,
        podziemnych gazetek i z plotek. Polacy nauczyli sie wiec, ze by dowiedziec sie
        czegos o rzeczywistosci, trzeba szukac prawdy w plotkach. Ten nawyk chyba
        pozostal do dzis i niezbyt zwazaja na to, co mowia ludzie bardziej rozwazni.
        Przypomnialem sobie o jeszcze jednej znakomitej ksiazce: "Plotka a monopol
        informacji" wydanej przez NOWa i Krag w 1981 r. (Tow. Kursów Naukowych. Zeszyty
        Naukowe. Seria Kolokwia. Referaty wygł. na kolokwium w marcu 1980 r. Oprac.:
        Stefan Amsterdamski, Tadeusz Kowalik, Krzysztof Wolicki).
        Ostatnio takze IPN opublikowal w Biuletynie ciekawa rzecz na temat plotki w
        PRL: Łukasz Kamiński "Broń słabych. Z dziejów „szeptanej propagandy” 1944–1989"
        ipn-5.ipn.gov.pl/biuletyn/11/biuletyn11_9.html

        > Byla tendencja i jest utajniania wszelkiej nawet banalnej informacji dla
        > spoleczenstwa. Sprawa "ukreca" sie leb. Nikt nie wie dlaczego?
        > Bo informacje prokuratury czy abw byly tajne. Jakie one wiec byly?
        > Te "tajne" dokumenty" nigdy nie ujrza swiatla dziennego.

        Ja godze sie z tym, ze tajne materialy ABW musza byc tajne przed opinia
        publiczna. Nie zalezy mi wcale na tym, by nasze tajne sluzby zostaly
        rozszyfrowane a metody ich pracy powszechnie znane. Takze materialy prokuratury
        musza byc do czasu zakonczenia sledztwa tajne - przeciez nawet adwokaci dopiero
        po skierowaniu sprawy do sadu moga sie z nimi zapoznac. Wczesniejsze ujawnienie
        materialow moze sie przyczynic do bardzo duzego utrudnienia sledztwa.

        > Niestety ten stopien tajnosci w Polsce dla wielu (i slusznie) jest powodem
        > domyslow i nowych plotek.
        > Stad plotka pozostanie na dlugo w naszym zyciu zrodlem informacji.

        Dlatego w prokuraturze i sadownictwie powinno byc jak najmniej polityki i
        politykow. Troche sie obawiam, ze jak Wasserman z Ziobro zostana ministrami
        sprawiedliwosci, to bedziemy mieli do czynienia z takim samym upolitycznieniem
        wymiaru sprawiedliwosci jak za rzadow lewicy.
    • Gość: Kaszanka Jak osuszyc to pomroczynskie BAGNO? IP: *.sympatico.ca 06.12.04, 11:51
    • plopli Do forumowych obrońców KŚ 06.12.04, 12:53
      Chciałbym dowiedzieć się, jak reagujecie na to, że wyraźnie wykrusza się grupa
      popierających komisję. Rozumiałem wasze obiekcje i podejrzliwość co do
      intencji, Kiedy do grona krytyków komisji należeli głównie ludzie kojarzeni z
      lewicą. Trudno jednak o chęć chronienia kogokolwiek albo o sprzyjanie
      komunistom posądzić mec. Piesiewicza. Tymczasem jego ocena komisji, a przede
      wszystkim komisyjnej "gwiazdy", czyli konia, który mówi, jest druzgocąca.
      Czy więc nie czas spojrzeć na tę komisję krytycznie i spróbować poszukać innych
      rozwiązań? Może zaproponować inny skład, może zmiany w sposobie procedowania,
      może zupłnie inny mechanizm?
      Żeby nie było wątpliwości, nie kierują tego ataku personalnie w stronę
      poszczególnych forumowiczów. Pamietam też, że niektórzy konsekwentnie
      opowiadają się za dokonaniem zmian w składzie komisji. Dotyczy to w
      szczególności wymiany Giertycha. Wydaje mi się jednak, że te rozwiązania są
      niewystarczające, aby przywrócić komisji autorytet (o ile kiedykolwiek go
      miała) oraz zyskać gwarancję realizacji celów, do których została powołana.
      • Gość: jack Re: Do forumowych obrońców KŚ IP: *.proxy.aol.com 06.12.04, 13:15
        To, ze KS traci swa wiarygodnosc wynika TYLKO z postepowania jej czlonkow jak i
        przewodniczacego.
        Ta czesc komisji wywodzaca sie z parti prawicowych popelnila 30.11 razace
        bledy. Giertych-niewatpliwy klamca, Wasserman moze miec swoje powody w
        opoznianiu przesluchan Kulczyka, Gruszka niewatpliwa marionetka obu.
        Rodzi sie u niezaleznego obserwatora domysl, ze komisji wcale nie chodzi o
        rozwiazanie postawionego zadania. Podobnie zreszta jak mialo to miejsce w 1 ks.
        W Polsce dotad nie doczekala sie rozwiazania zadna z wielkich afer.
        Rozmydlanie celu, szukanie za szczegolowych powiazan z innymi aferami powoduja
        strate czasu.
        Odnosi sie wrazenie, ze wszyscy sa po trosze "umoczeni w tym gownie", stad te
        proby tropienia innych afer.
        Nawet gdyby powstalo 15 KS odmnosnie innych afer, odnosze wrazenie, ze kazda
        prowadzilaby podobna polityke.
        Precz od konkretnego zadania tylko szperanie w innych zagadnieniach aferalnych.
        Stad celowosc takich komisji stoi pod znakiem zapytania.
      • kataryna.kataryna Re: Do forumowych obrońców KŚ 06.12.04, 17:32
        plopli napisał:

        > Chciałbym dowiedzieć się, jak reagujecie na to, że wyraźnie wykrusza się
        grupa
        > popierających komisję. Rozumiałem wasze obiekcje i podejrzliwość co do
        > intencji, Kiedy do grona krytyków komisji należeli głównie ludzie kojarzeni z
        > lewicą. Trudno jednak o chęć chronienia kogokolwiek albo o sprzyjanie
        > komunistom posądzić mec. Piesiewicza. Tymczasem jego ocena komisji, a przede
        > wszystkim komisyjnej "gwiazdy", czyli konia, który mówi, jest druzgocąca.



        Nie on jeden ją krytycznie ocenia, nie ma chyba nikogo kto uważa, że jest to
        twór idealny, doskonale pracujący i mający same sukcesy. Przeciwnie, nawet
        najwięksi zwolennicy doskonale widzą jej wszystkie wady. A pozostają
        zwolennikami dlatego, że nawet tak wadliwa, koszmarna momentami komisja jest
        jedynym narzędziem poznania kulis afery Orlenu. Nie zrobi tego ani prokuratura,
        ani ABW, to jasne. Więc jeśli komuś zależy na tym, żeby wiedzieć jak sprawa
        wyglądała musi zacisnąć zęby i trzymać się komisji. Komisja jest instrumentem
        poznania rąbka prawdy, jedynym skutecznym instrumentem i nie ma co się obrażać,
        że jest taki pokraczny.

        Wolałabym, żeby ta komisja była inna. Ale jeśli nie może być inna, to wolę,
        żeby w ogóle była niż gdyby miało jej nie być. Na prokuraturę, służby i sądy
        nie ma co liczyć.


        > Czy więc nie czas spojrzeć na tę komisję krytycznie i spróbować poszukać
        innych
        >
        > rozwiązań? Może zaproponować inny skład, może zmiany w sposobie
        procedowania,
        > może zupłnie inny mechanizm?



        Musztarda po obiedzie. Na zmianę mechanizmu był czas po komisji rywinowej, nikt
        wtedy nie podjął próby zmiany ustawy, która uważam jest konieczna
        (doprecyzowanie przepisów, wprowadzenie zakazu komentowania sprawy w mediach
        przez komisarzy). Teraz żadnych zmian w ustawie już się wprowadzić nie da. A
        zmiany w sposobie procedowania moze zaproponować każdy z członków komisji, nie
        rozumiem dlaczego lewica tej możliwości nie wykorzystuje. Jeśli zaś chodzi o
        wymianę członków komisji to bardzo chętnie wymieniłabym niektórych, gdyby nie
        związane z tym ryzyko sparaliżowania prac (już widzę jakiego rejtana zrobiłoby
        SLD gdyby PO chciała podmienić Miodowicza na Rokitę). Zresztą żadne zmiany nic
        nie dadzą, jesli komisja będzie skuteczna, będą w nią bić, tak jak bili w
        komisję rywinową. A ta jest groźniejsza bo dotyka pałacu prezydenckiego więc
        się do ataku dołączają przyjazne prezydentowi media i autorytety, które
        wolałyby, żeby się nikt pałacu nie czepiał niż gdyby na grzechach obozu
        prezydenckiego kapitał polityczny miały zbić Kaczory czy inne Giertychy.
        • Gość: jack Re: Do forumowych obrońców KŚ IP: *.proxy.aol.com 06.12.04, 18:02
          W panstwach uni takie komisje jesli istnieja to dzialaja nie przy swietle kamer.
          Ale tam mamy do czynienia z demokracja na bezporownywalnym wyzszym poziomie i
          tez sa przecieki.
          Ta i wczesniejsza dziala na wzor amerykanskich komisji senackich.
          Chwala, ze jest dostepna dla spoleczenstwa.
          Jako powazny mankament widze to, ze wybrani poslowie-reprezentaci parti
          politycznych poza swoja glowa nie dysponuja do pomocy wysoce profesjonalnymi
          biurami adwokackimi, ktore i skrocilyby czas jej pracy, dbaly o podmiotowosc,
          hormonogramy i wymogi prawne.
          Dobrana droga przypadku grupa "ekspertow" nie tylko nie prezentuje
          odpowiedniego prawnego poziomu ale jej orzeczenia sa niejasne i
          niejednoznaczne.
          W dzialaniu czlonkow ks niestety widoczna jest chec zbicia kapitalu
          politycznego.
          Obecnosc takich "reprezentatow narodu" jak Witaszek, Gruszka czy posla SO jest
          w tego typach komisji chybiony.
          Dlatego dziwie sie, ze tworzac ustawy w Polsce tak malo korzysta sie z
          doswiadczen innych krajow.
      • leszek.sopot Giertych jako straszak a nie sledczy 06.12.04, 21:10
        plopli napisał:

        > Chciałbym dowiedzieć się, jak reagujecie na to, że wyraźnie wykrusza się
        grupa popierających komisję. Rozumiałem wasze obiekcje i podejrzliwość co do
        > intencji, Kiedy do grona krytyków komisji należeli głównie ludzie kojarzeni z
        > lewicą. Trudno jednak o chęć chronienia kogokolwiek albo o sprzyjanie
        > komunistom posądzić mec. Piesiewicza. Tymczasem jego ocena komisji, a przede
        > wszystkim komisyjnej "gwiazdy", czyli konia, który mówi, jest druzgocąca.

        Moim zdaniem sie mylisz w tym sensie, ze Piesiewicz nie krytykowal efektow prac
        komisji, ale sposob jej dzialania - przynajmniej niektorych czlonkow. My
        powinnismy sobie chyba wbic do glowy, ze komisja sledcza w zadnym razie nie
        przypomina sadu, ze tezy tam stawiane nie beda przypominac zupelnie tego, co
        ewentualnie trafi do sadu z prokuratury. Niestety Piesiewicz ma racje
        mowiac "przedwyborcze zbiegowisko", ale komisja chyba nigdy inna nie bedzie -
        to politycy wybieraja jej sklad i politych w niej siedza. Dlatego tez beda
        przescigac sie w powiadamianiu prasy o domniemanych i faktycznych sensacjach.
        Troche mi trudno uwierzyc by bylo kiedys inaczej. Mysle wiec, ze to nie jest
        krytyka, ale stwierdzenie stanu faktycznego.


        > Może zaproponować inny skład, może zmiany w sposobie procedowania,
        > może zupłnie inny mechanizm?

        Ba, ale jaki? Nie powinno byc innego, ale powinny byc moze w statucie byc
        wpisane kary dla czlonkow za nieprzestrzeganie regulaminu jej prac - do
        wykluczenia z komisji wlacznie (ale czy to tez bylby przeglosowywane przez
        wiekszosc?)

        Co do wymieniania skladu osobowego, to wydaje mi sie, ze na to jest chyba za
        pozno. Ten kto ufa Giertychowi to dalej bedzie mu ufal. Jego odejscie z komisji
        moze przyczynic sie chyba do jeszcze wiekszego obnizenia jej rangi niz sama
        bytnosc w niej Giertycha sie do tego przyczynia. A komisja, jako instytucja,
        jest bardzo wazna dla "zdrowia politycznego" w naszym kraju. Moze i powinna byc
        ona w przyszlosci biczem na nieuczciwych politykow i zanim oni cos zaczna
        kombinowac to pomysla, ze bedzie sie ich targac na publiczne przesluchania, a
        taki Giertych bedzie sie nad nimi pastwil. O!, Giertych moze sluzyc za
        straszak - lepiej by mu szlo w tej roli niz idzie w roli sledczego.
    • Gość: Szef czy piesiewicz mowi o plotkach? IP: *.chello.pl 06.12.04, 14:50
      czy leszek.sopot moze wykazac jakis zwiazek miedzy zacytowanym przez siebie
      fragment z wypowiedzi piesiewicza a swoim komentarzem do niego?
    • pan.nikt Re: Komisja sledcza = przedwyborcze zbiegowisko 06.12.04, 14:59
      Komisja traci autorytet, na skutek zmasowanych ataków przerazonych polityków i
      pismaków, różnej maści, których wiąże jedno:
      STRACH PRZED PRAWDĄ
      STRACH PRZED ROZLICZENIEM PRZEKRETÓW I ZŁODZIEJSTWA,
      STRACH PRZED ROZLICZENIEM LUDOBÓJSTWA IIIRP.

      Kiedy komisja odzyska autorytet??
      Kiedy choć czesciowo pokaże, kto, jak i mniej więcej ile ukradł.
      Kiedy prokurator sporządzi akty oskarżenia.

      A moim zdaniem włąśnie dzięki Giertychowi, Wassermanowi, Miodowiczowi i Gruszce
      taka szansa istnieje.
      Najbardziej przeraża mnie obły Celiński i jawnie torpedujący dążenie do prawdy
      Różański.
      • homosovieticus Leszek , niby z Sopotu, na służbie, jak dawniej, 06.12.04, 15:22
        powtarza opinię i kłamstwa propagandowe ELYT rządzących.Teraz, za "autorytet "
        polityczny, wyznaczono Mu - podobnie jak Paradowskiej- Pasiewicza, scenarzystę
        filmowego Kieślowskiego, reżysera znanego z uproszczonej wizji świata.Żona,
        byłego V-ice ministra Spraw Wewnętrznych, była zachwycona bełkotem "polityka".
        Leszek, łyka wszystko, co mu na tacy, "różowi " podadzą!
        Taki duży a taki, mało krytyczny.
        :(
    • ayran Re: Komisja sledcza = przedwyborcze zbiegowisko 06.12.04, 16:02
      Jak Pan sadzi, Panie mecenasie Piesiewicz? Czy gdyby nie przecieki z komisji,
      poseł Pęczak byłby o cokolwiek oskarżony? Czy gdyby nie przeciek z komisji,
      wiedzielibyśmy że były premier kłamie jak Pinokio?
      Że o wcześniejszych przeciekach z poprzedniej komisji (i innych państwowych
      organów jak prokuratura czy policja starachowicka) nie wspomnę.


      > Szkoda, ze tak malo myslacych ludzi jest w Polsce, gdyz zdecydowanie czesciej
      > ludzie u nas wola podniecac sie plotkami i podobaja im sie politycy szerzacy
      > plotki.

      Powolutku, powolutku a mecenas Piesiewicz będzie rozdzierał szaty w stylu posła
      Celińskiego.
      • plopli Re: Komisja sledcza = przedwyborcze zbiegowisko 06.12.04, 16:11
        ayran napisał:

        > Powolutku, powolutku a mecenas Piesiewicz będzie rozdzierał szaty w stylu
        posła
        >
        > Celińskiego.

        Za to przedostatni sprawiedliwy ayran u boku ostatniego sprawiedliwego
        Giertycha przejdzie po tym Piesiewiczu nie przystając w marszu ko nowemu
        porzędkowi świata!
        • ayran Re: Komisja sledcza = przedwyborcze zbiegowisko 06.12.04, 16:27
          plopli napisał:

          > Za to przedostatni sprawiedliwy ayran u boku ostatniego sprawiedliwego
          > Giertycha przejdzie po tym Piesiewiczu nie przystając w marszu ko nowemu
          > porzędkowi świata!


          Może faktycznie porównując Piesiewicza do Celińskiego ubliżyłem mu nieco ponad
          miarę. Ale to ustawianie mnie obok Giertych - mógłbyś to jakoś uzasadnić?
      • kataryna.kataryna Re: Komisja sledcza = przedwyborcze zbiegowisko 06.12.04, 16:11
        ayran napisał:

        > Jak Pan sadzi, Panie mecenasie Piesiewicz? Czy gdyby nie przecieki z komisji,
        > poseł Pęczak byłby o cokolwiek oskarżony? Czy gdyby nie przeciek z komisji,
        > wiedzielibyśmy że były premier kłamie jak Pinokio?
        > Że o wcześniejszych przeciekach z poprzedniej komisji (i innych państwowych
        > organów jak prokuratura czy policja starachowicka) nie wspomnę.



        Mnie martwią także przecieki z prokuratury. Gdyby prokuratura żoliborska była
        szczelna, sprawa Ungiera przedawniłaby się cichcem, a tak jest nikomu
        niepotrzebna awantura.
        • Gość: wartburg megalomania Piesiewicza IP: *.pool.mediaWays.net 06.12.04, 16:49
          Odnoszę wrażenie, że Piesiewicz to bardzo próżny człowiek . Jemu nie chodzi o
          docieczenie prawdy i impondorabilia, tylko o triumf własnego autorytetu. Chce
          wykazać, że wie wszystko lepiej, dowieść, że stoi wyżej od innych. Widziałem
          go u Olejnik, gdzie wszystko, co mówił, sprowadzalo się do tego, że on wie
          lepiej.

          Być może od śmierci Kieślowskiego czuje się odstawiony na boczny tor? Zaczął
          odczuwać brak fleszy i świateł jupiterów i sprawę Komisji Śledczej uznał za
          odpowiedni moment, aby powrócić na scenę? Przypomnieć się. Wielcy ludzie
          często są mali. Szczególnie kiedy chcą zademonstrować swoją wielkość. Obawiam
          się, że Piesiewicz w szybkim tempie traci wiarygodność. W swojej megalomanii
          przestał zdawać sobie sprawę, że zgodził się odegrać rolę w nieswojej sztuce i
          że stał się wygodnym narzędziem w czyichś uwalanych brudem i gównem rękach.
          • camille_pissarro Megalomania Piesiewicza 06.12.04, 20:32
            Moze i jest megalomanem Krzysztof Piesiewiczest ale ma po temu i podstawy.Jeden
            z nielicznych symboli Sierpnia.Nieumoczony w żadne afery , przekręty , układy.
            Nie sądzę ,aby mu chodziło o blask jupiterów.Nie uczestniczy w żadnych galach
            ( raz go wyciagnięto na takową ) . NIe ma potrzeby sie prz ypominac , bo nie
            dba o tania popularność.Podejrzewam , ze gdyby był przewodniczącym takiej skś ,
            to funkcjonowałby ona zdecydowanie lepiej.Na pewno nie robi też za listek
            figowy aktualnych "elit rzadzacych" co mu insynuujesz.
            Po prostu wyraził swoja opinie jako prawnik.Przecież określił tylko
            niektóre wyraźne przywary tej komisji i błędne posunięcia jej członków.Nigdzie
            nie opowiedział sie za jej rozwiazaniem.
            Zatem miarkujmy swoje osądy o naprawde uczciwych ludziach z tego naszego
            zbrukanego establiszmentu.Mam nadzieję , ze już niedługo będziesz mógł
            zrewidować te niepochlebne opinie o jednym z najrozsądniejszych ( jeśli nawet
            na megalomana wygladającego) ludzi byłej opozycji.
            • leszek.sopot Skromnosc Piesiewicza i trzymanie sie zasad 06.12.04, 21:29
              Podpisuje sie pod twoja odpowiedzia wartburgowi. Dodalbym jeszcze to, ze
              Piesiewicz wcale nie jest zapomniany i odsuniety na boczny tor. To dzieki niemu
              powstala inicjatywa Senat 2000, w ktorej udalo sie zjednoczyc sily porozbijanej
              prawicy. Bardzo zaluje, ze ten sukces (tak bym pomimo przegranych wyborow do
              Senatu to nazwal) zjednoczenia sil okazal sie byc trwaly tylko na czas wyborow
              (i tak ta trwalosc juz pekla w czasie wyborow na Pomorzu, gdzie stracono 1
              miejsce, gdy Jacek Kurski z Kaczynskimi uparli sie by osobno promowac pania
              Kurska. Rozbily sie glosy i 1 mandat dostalo SLD).
              Dla mnie Piesiewicz jest zbyt skromnym i cichym czlowiekiem, a miec pretensje
              do niego, ze to co mowi wypowiada z przekonaniem i z wiedza o tym o czym mowi,
              to duza przesada. Lubie Piesiewicza sluchac, mowi jasno i z sensem, choc nie
              zawsze musze sie z nim zgadzac. Cenie go za to, ze chyba zawsze trzyma sie
              wysokich standardow moralnych i zasads opartych na uczciwosci i szczerosci.
              • camille_pissarro Re: Skromnosc Piesiewicza i trzymanie sie zasad 06.12.04, 22:08
                Zgadza się inicjatywa Senat 2000 , wypaliła , K.Piesiewicz z Z.Romaszewskim i
                Bartoszewskim zwyciężyli w "abcugach" z kandydatami lewicy.
                Warszawa na szczęście jest od czasu przełomu bastionem centroprawicy,
                prawicy w kraju.
                Jak słysze dzis , ze Z.Sobotka, L.Miller zdobyli mandat na grudniowy
                zjazd SLD, to tylko zacieram z radości ręce , ze tak sie podkładają.Tu juz
                rozjazd z rzeczywistością aż nadt
                • leszek.sopot Re: Skromnosc Piesiewicza i trzymanie sie zasad 06.12.04, 22:17
                  E tam... Warszawa bastionem prawicy? Tym bastionem od 15 lat jest na pewno
                  Trojmiasto, gdzie lewica nie ma nic (poza wojewoda) do gadania.
                  Co do inicjatywy Senat 2000 to szkoda, ze nie przerodzilo sie to w bardziej
                  trwale "porozumienie ponad podzialami". Nie chodzi mi o powolanie nowej
                  formacji politycznej (choc czemu nie..., byla zreszta taka proba, ale
                  zakonczyla sie niepowodzeniem), ale o wspolprace i wspoldzialanie - takze przy
                  okazji konstruowania list wyborczych. Tzw. prawica mialaby w ostatnich wyborach
                  do europarlamentu duzo lepszy wynik gdyby potrafila sie tak zjednoczyc jak przy
                  okazji Senat 2000. Niestety pierwsza PO oglosila, ze samodzielnie zglosi swoja
                  liste, a za tym posypaly sie deklaracje nastepnych partii. "Porozumienia ponad
                  podzialami" chyba juz nie bedzie, a przeciez przydaloby sie.
              • camille_pissarro Skromnosc Piesiewicza i trzymanie sie zasad 06.12.04, 22:09
                Zgadza się inicjatywa Senat 2000 , wypaliła , K.Piesiewicz z Z.Romaszewskim i
                Bartoszewskim zwyciężyli w "abcugach" z kandydatami lewicy.
                Warszawa na szczęście jest od czasu przełomu bastionem centroprawicy,
                prawicy w kraju.
                Jak słysze dzis , ze Z.Sobotka, L.Miller zdobyli mandat na grudniowy
                zjazd SLD, to tylko zacieram z radości ręce , ze tak sie podkładają.Tu juz
                rozjazd z rzeczywistością jest az nadto widoczny...
      • ich1 Potrzeba nowelizacji ustawy o skś 06.12.04, 16:42
        > Jak Pan sadzi, Panie mecenasie Piesiewicz? Czy gdyby nie przecieki z komisji,
        > poseł Pęczak byłby o cokolwiek oskarżony? Czy gdyby nie przeciek z komisji,
        > wiedzielibyśmy że były premier kłamie jak Pinokio?
        > Że o wcześniejszych przeciekach z poprzedniej komisji (i innych państwowych
        > organów jak prokuratura czy policja starachowicka) nie wspomnę.

        Najwyraźniej Piesiewicz dołączył do grupy biorącej pieniądze od rosyjskich
        służb za ochranianie pewnych układów. Pewnie "Trzy kolory" były kręcone za
        pieniądze J&S. Kasę od ludzi ze służb biorą także dziekani wydziałów prawa i
        Naczelna Rada Adwokacka.
        Potrzebna jest nowelizacja ustawy o skś, który będzie nakazywał wszcząć
        postępowanie karne przeciwko każdemu, kto krytykuje komisję. Wtedy będzie
        spokój a Roman Giertych jako poseł i jako adwokat będzie mógł się w spokoju
        spotykać ze świadkami.
        • ayran Re: Potrzeba nowelizacji ustawy o skś 06.12.04, 16:45
          Te wnioski to wyciągnąłeś z mojego wpisu powyżej, czy przeciwnie, zamknąłeś się
          w sobie, ssiesz palec u nogi i stamtą to bierzesz?
          • ich1 Re: Potrzeba nowelizacji ustawy o skś 06.12.04, 16:50
            > Te wnioski to wyciągnąłeś z mojego wpisu powyżej, czy przeciwnie, zamknąłeś
            się w sobie, ssiesz palec u nogi i stamtą to bierzesz?

            Zazwyczaj piszesz posty na trochę innym poziomie, więc nie bardzo wiem co
            odpowiedzieć. Ale niech Ci będzie - zamknąłem się w sobie, ssam palec u nogi i
            stamtąd to biorę.
            Pozdrawiam
            • ayran Re: Potrzeba nowelizacji ustawy o skś 06.12.04, 16:55
              ich1 napisał:

              > Zazwyczaj piszesz posty na trochę innym poziomie, więc nie bardzo wiem co
              > odpowiedzieć. Ale niech Ci będzie - zamknąłem się w sobie, ssam palec u nogi
              i
              > stamtąd to biorę.


              Nie chciałbym się spierac o poziomy - zgódźmy się że mój post (nawiasem mówiąc
              będący cytatem z Andrzeja Waligórskiego, którego w bezmiarze swojego
              prymitywizmu bardzo cenię) był o cztery piętra poniżej poziomu postu, na który
              był odpowiedzią. Jak cztery mało - to pięć.

            • camille_pissarro Re: Potrzeba nowelizacji ustawy o skś 06.12.04, 20:55
              Jeżeli juz to wydaje mi sie , żę "ssię palec u nogi" .Ale to juz imponderabilia.
              Co do K.Piesiewicza to go bardzo cenie , podobnie jak Preisnera, poglądy na to
              co się u nas dzieje maja zblizone a mnie bardzo bliskie.
              • ayran surprise 06.12.04, 22:47
                ssę, nie ssię.
                • camille_pissarro Re: surprise 06.12.04, 23:05
                  O.K nie wiem dlaczego ale i nieptrzebnie mi się wplatało , a jak jest z trzecią
                  osobą lp????
                  • ayran Re: surprise 07.12.04, 08:39
                    trzecia osoba ssie.
        • Gość: fan basi.basi Wasserstein, Giertych, Gruszka, Miodzio, Macierek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 16:45
          Oto jedyni sprawiedliwi w tym bagnie rozpusty i zdziczenia bolszewickiego !

          TO ONI ZBUDUJĄ NAM IV RP !!!
        • Gość: wesołek Re: Potrzeba nowelizacji ustawy o skś IP: *.lublin.mm.pl 06.12.04, 16:46
          jako święta krowa czy święty koń?
          • tony.soprano3 Re: Wasserstein, Giertych, Gruszka, Miodzio, Maci 06.12.04, 16:53
            Oprócz nich jest jeszcze paru budowniczych IV RP.

            Karłowate Kaczorki, Jasio Marysia Władzia Rokita i Mundek Wrzodziak.
            No i piękna Zyta Gluciara.
            • Gość: Polak Re: Wasserstein, Giertych, Gruszka, Miodzio, Maci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 17:09
              tony.soprano3 napisał:

              > Oprócz nich jest jeszcze paru budowniczych IV RP.
              >
              > Karłowate Kaczorki, Jasio Marysia Władzia Rokita i Mundek Wrzodziak.
              > No i piękna Zyta Gluciara.

              Porzygać się można ... .
    • Gość: Polak Banda wilkolakow bijacych sie o wladze ! IP: *.tamisa.ro 06.12.04, 16:55
      • pan.nikt Re: Banda wilkolakow bijacych sie o wladze ! 06.12.04, 18:40
        I watacha okrągłostołowców broniących swojej władzy i ukradzionej kasy.
    • bush_w_wodzie piesiewicz ma w czesci racje 06.12.04, 21:39
      jesli ta komisja bedzie dalej funkcjonowala w tak chaotyczny sposob to istotne
      ustalenia utona w morzu pozornych sensacji. opinia publiczna sie zniecheci i nie
      zaufa ustaleniom komisji. mysle ze pierwsza rzecz jaka mogliby zrobic wasserman
      miodowicz i giertych to nalozyc sobie kagance: najwyzej jedna sensacyjna afera
      na miesiac - ale za to porzedniej rozpoznana i klarownie przedstawiona ludziom.
      i tak materialu bedzie dosc


      tylko uwaga. ta komisja prowadzi cos co w terminologii bokserskiej nazwalibysmy
      walka w zwarciu. w dodatku przeciwnik bije ponizej pasa gryzie w uszy i pcha
      paluchy w oczy. przy wspoludziale prokuratury i czesci sluzb specjalnych.
      dlatego walka musi budzic estetyczna odraze... ale jak namowic abw zeby nie
      robila nalotow na komisje i nie czyscila materialow? w jaki sposob trwale
      uzdrowic kulczyka? w jaki sposob zapobiec przeciekom jesli ich zrodlem bylaby
      prokuratura a celem - kompromitacja komisji? w jaki sposob zlagodzic nieco
      temperament niektorych poslow lewicowych?
      • kataryna.kataryna Re: piesiewicz ma w czesci racje 06.12.04, 21:44
        bush_w_wodzie napisał:

        > jesli ta komisja bedzie dalej funkcjonowala w tak chaotyczny sposob to istotne
        > ustalenia utona w morzu pozornych sensacji. opinia publiczna sie zniecheci i
        ni
        > e
        > zaufa ustaleniom komisji.



        Rzepliński na przykład uważa, że komisja swój cel już zrealizowała i ma
        wystarczająco dowodów, żeby przygotować sprawozdanie na ten temat do jakiego
        została powołana i powinna to zrobić i zakończyć pracę, po czym powinny zostać
        powołane kolejne komisje do innych wątków jakie się pojawiły w tej sprawie ale
        już w nowym sejmie. Uważam, że to bardzo sensowny pomysł.
        • bush_w_wodzie niestety... 06.12.04, 21:50
          kataryna.kataryna napisała:

          > bush_w_wodzie napisał:
          >
          > > jesli ta komisja bedzie dalej funkcjonowala w tak chaotyczny sposob to is
          > totne
          > > ustalenia utona w morzu pozornych sensacji. opinia publiczna sie zniechec
          > i i
          > ni
          > > e
          > > zaufa ustaleniom komisji.
          >
          >
          >
          > Rzepliński na przykład uważa, że komisja swój cel już zrealizowała i ma
          > wystarczająco dowodów, żeby przygotować sprawozdanie na ten temat do jakiego
          > została powołana i powinna to zrobić i zakończyć pracę, po czym powinny zostać
          > powołane kolejne komisje do innych wątków jakie się pojawiły w tej sprawie ale
          > już w nowym sejmie. Uważam, że to bardzo sensowny pomysł.
          >

          brakuje mi conajmniej dwu elementow: obydwu kontraktow orlenu i (proby)
          ustalenia kto stoi za transakcjami gieldowymi w lutym 2002. z pomnijeszychg
          spraw pilnego wyjasnienia wymagaja sprzecznosci w zeznaniach miller-kaczmarek.
          bardzo podobal mi sie komentarz 3 dna na twoim blogu dotyczacy weryfikacji
          zeznan millera
          • kataryna.kataryna Re: niestety... 06.12.04, 22:02
            bush_w_wodzie napisał:

            > brakuje mi conajmniej dwu elementow: obydwu kontraktow orlenu i (proby)
            > ustalenia kto stoi za transakcjami gieldowymi w lutym 2002. z pomnijeszychg
            > spraw pilnego wyjasnienia wymagaja sprzecznosci w zeznaniach miller-kaczmarek.
            > bardzo podobal mi sie komentarz 3 dna na twoim blogu dotyczacy weryfikacji
            > zeznan millera



            Koemntarz Trzeciego Dna jest świetny, aż mnie ciarki przeszły :) Grpa Minus
            Pięć.
            • bush_w_wodzie Re: niestety... 06.12.04, 23:36
              kataryna.kataryna napisała:

              > bush_w_wodzie napisał:
              >
              > > brakuje mi conajmniej dwu elementow: obydwu kontraktow orlenu i (proby)
              > > ustalenia kto stoi za transakcjami gieldowymi w lutym 2002. z pomnijeszyc
              > hg
              > > spraw pilnego wyjasnienia wymagaja sprzecznosci w zeznaniach miller-kaczm
              > arek.
              > > bardzo podobal mi sie komentarz 3 dna na twoim blogu dotyczacy weryfikacj
              > i
              > > zeznan millera
              >
              >
              >
              > Koemntarz Trzeciego Dna jest świetny, aż mnie ciarki przeszły :) Grpa Minus
              > Pięć.
              >

              przy calym szacunku dla trzeciego dna gdyby byl z g-5 to by tu nie pisal tylko
              straszyl gudzowatego. ale grupa minus trzy - czemu nie?

              poszedlem za jego sugestia i sprawdzilem audytorow pkn

              w 2001 to byl arthur andersen a kiedy padl to audyt po nim przejal z
              dobrodziejstwem inwentarza ernst & young. bez zarzutu ale przyplatala mi sie
              przy okazji taka stronka z 2003:

              www.pwc.com/pl/pol/about/press-rm/experts/03june18_ranking.html
              i cytat:

              "Dynamiczna grupa mniejszych

              Wśród mniejszych firm audytorskich warto zwrócić uwagę na znaczną poprawę
              pozycji firmy Kancelaria Porad Finansowo-Księgowych dr Piotr Rojek. Firma ta
              przejęła część Biura Usług Rachunkowości i Finansów M. W. Rafin, która
              specjalizowała się w obsłudze kopalń i spółek węglowych. Wysoką pozycję zajmuje
              również wyspecjalizowana w obsłudze zakładów energetycznych firma Justan
              Audytor. Wśród nowych podmiotów znalazła się firma Instytut Studiów Podatkowych
              Modzelewski i Wspólnicy - Audyt, która przejęła obsługę części spółek paliwowych
              wchodzących w skład koncernu PKN Orlen. Rok wcześniej firmy te były badane przez
              HLB Frąckowiak i Wspólnicy. Wysoko w rankingu pojawiła się także wrocławska
              firma Agencja Konsultingu i Audytingu Gospodarczego Accord'AB."
              -------





              • kataryna.kataryna Re: niestety... 06.12.04, 23:49
                bush_w_wodzie napisał:

                > > Koemntarz Trzeciego Dna jest świetny, aż mnie ciarki przeszły :) Grpa Min
                > us
                > > Pięć.
                > >
                >
                > przy calym szacunku dla trzeciego dna gdyby byl z g-5 to by tu nie pisal tylko
                > straszyl gudzowatego. ale grupa minus trzy - czemu nie?



                Broń Boże tego nie sugerowałam! Nie że jest GMP tylko że odkrył ślady GMP :)
                Bardzo mi się ten tok rozumowania podobał.


                Wśród nowych podmiotów znalazła się firma Instytut Studiów Podatkowych
                > Modzelewski i Wspólnicy - Audyt, która przejęła obsługę części spółek
                paliwowyc
                > h
                > wchodzących w skład koncernu PKN Orlen.



                Modzelewski. Bardzo dobrze się ustawił, pracując nad przepisami podatkowymi a
                potem robiąc pieniądze na doradzaniu jak sobie z nimi radzić.
                • bush_w_wodzie Re: niestety... 06.12.04, 23:57
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > bush_w_wodzie napisał:
                  >
                  > > > Koemntarz Trzeciego Dna jest świetny, aż mnie ciarki przeszły :) Gr
                  > pa Min
                  > > us
                  > > > Pięć.
                  > > >
                  > >
                  > > przy calym szacunku dla trzeciego dna gdyby byl z g-5 to by tu nie pisal
                  > tylko
                  > > straszyl gudzowatego. ale grupa minus trzy - czemu nie?
                  >
                  >
                  >
                  > Broń Boże tego nie sugerowałam! Nie że jest GMP tylko że odkrył ślady GMP :)
                  > Bardzo mi się ten tok rozumowania podobał.
                  >

                  mnie tez sie podoba. jak brzytwa.

                  a propos gmp. wciaz nie mam jasnosci kim jest pan gudzowaty. dla jednym gmp moze
                  byc abw z korzeniami a dla innych wsi a dla jeszcze innych (powiedzmy) cbs


                  >
                  > Wśród nowych podmiotów znalazła się firma Instytut Studiów Podatkowych
                  > > Modzelewski i Wspólnicy - Audyt, która przejęła obsługę części spółek
                  > paliwowyc
                  > > h
                  > > wchodzących w skład koncernu PKN Orlen.
                  >
                  >
                  >
                  > Modzelewski. Bardzo dobrze się ustawił, pracując nad przepisami podatkowymi a
                  > potem robiąc pieniądze na doradzaniu jak sobie z nimi radzić.
                  >
                  >

                  i dosyc szybko dostal kontrakt na doradztwo spolkom paliwowym zaleznym od pkn
                  orlen. niewatpliwie bardzo kompetentna osoba wiec nie ma sie co dziwic
        • camille_pissarro Re: piesiewicz ma w czesci racje 06.12.04, 21:58
          Jak najbardziej rozsądne, wątki poboczne , ktore pojawiły sie podczas prac
          obecnej skś , powinny zostać zawieszone a nastepnie kontynuowane w następnym
          sejmie.
          Należałoby tylko zadbac o to aby główni aktorzy tych wątków byli w kraju i do
          dyspozycji komisji. A teraz wziąźć na widelec L.Millera , J.Kulczyka , Wróbla i
          pozostałych "aktywistów" w sprawie ORLEN'u.
        • basia.basia Re: piesiewicz ma w czesci racje 06.12.04, 23:27
          kataryna.kataryna napisała:

          > Rzepliński na przykład uważa, że komisja swój cel już zrealizowała i ma
          > wystarczająco dowodów, żeby przygotować sprawozdanie na ten temat do jakiego
          > została powołana i powinna to zrobić i zakończyć pracę,

          On się poprawił i dodał, że powinna się skupić na zasadniczym wątku
          i zakończyć śledztwo do końca stycznia.

          po czym powinny zostać
          > powołane kolejne komisje do innych wątków jakie się pojawiły w tej sprawie
          ale
          > już w nowym sejmie. Uważam, że to bardzo sensowny pomysł.
      • leszek.sopot Re: piesiewicz ma w czesci racje 06.12.04, 22:07
        bush_w_wodzie napisał:

        > jesli ta komisja bedzie dalej funkcjonowala w tak chaotyczny sposob to istotne
        > ustalenia utona w morzu pozornych sensacji. opinia publiczna sie zniecheci i
        nie zaufa ustaleniom komisji.

        Akurat o to bym sie nie martwil. Komisja nie powinna pracowac "pod publike",
        ale tak zbierac materialy by mogly byc one podstastawa do skierowania wnioskow
        do prokuratury o wszczecie postepowania. Choc w tym przypadku sie troche gubie,
        bo czy komisja wystapi z wnioskiem do tej samej prokuratury, ktora juz sama
        bada sprawe?
        Nie wiem jak to jest na swiecie, ale cos jest nie tak z ta rownolegla praca
        prokuratury i komisji. Logiczne wydawaloby sie, ze prokuratura w czasie prac
        komisji powinna tylko prowadzic prace w zakresie zleconym przez komisje, a
        dopiero po zakonczeniu prac, powinna zajac sie przygotowaniem aktu oskarzenia i
        weryfikacja dowodow. Tymczasem komisja orlenowska "wykrada" z roznych
        postepowan z roznych prokuratur materialy, ktore przeciez powinny byc chyba
        rozpatrywane oddzielnie. Moze byloby lepiej, gdyby po zakonczeniu sledztw
        prowadzonych przez prokurature na komisji sledczej rozpatrywanoby polityczne
        implikacje roznych spraw.

        > mysle ze pierwsza rzecz jaka mogliby zrobic wasserman
        > miodowicz i giertych to nalozyc sobie kagance: najwyzej jedna sensacyjna afera
        > na miesiac - ale za to porzedniej rozpoznana i klarownie przedstawiona
        > ludziom. i tak materialu bedzie dosc

        Moim zdaniem niewykonalne. Teraz mam wrazenie, ze oni sie miedzy soba scigaja,
        bo sie boje, ze kolega z innej partii pierwszy zdradzi tajemnice i tym
        zdobedzie sobie splendor u dziennikarzy.

        > tylko uwaga. ta komisja prowadzi cos co w terminologii bokserskiej
        nazwalibysmy
        > walka w zwarciu. w dodatku przeciwnik bije ponizej pasa gryzie w uszy i pcha
        > paluchy w oczy.

        Kto pierwszy uderzyl ponizej pasa? Ja juz tego nie pamietam, ale wydaje mi sie,
        ze sedzia w zadnym przypadku nie ma prawa tak uderzac - staje sie on wowczas
        rownie godnym potepienia jak ten co w zwarciu fauluje.


        > przy wspoludziale prokuratury i czesci sluzb specjalnych.
        > dlatego walka musi budzic estetyczna odraze... ale jak namowic abw zeby nie
        > robila nalotow na komisje i nie czyscila materialow? w jaki sposob trwale
        > uzdrowic kulczyka? w jaki sposob zapobiec przeciekom jesli ich zrodlem bylaby
        > prokuratura a celem - kompromitacja komisji? w jaki sposob zlagodzic nieco
        > temperament niektorych poslow lewicowych?

        Chyba to sa pytania bez odpowiedzi. No chyba zeby myslec powaznie o tym, aby
        takie sledztwa byly prowadzone przez prokurature a nie ks - moze przez
        taka "spec komisje" z pomyslu Kaczynskich - ale do niej nie moglby miec dostepu
        nawet Kaczynski!
        • bush_w_wodzie metapytania 06.12.04, 22:20
          leszek.sopot napisał:

          > bush_w_wodzie napisał:
          >
          > > jesli ta komisja bedzie dalej funkcjonowala w tak chaotyczny sposob to is
          > totne
          > > ustalenia utona w morzu pozornych sensacji. opinia publiczna sie zniechec
          > i i
          > nie zaufa ustaleniom komisji.
          >
          > Akurat o to bym sie nie martwil. Komisja nie powinna pracowac "pod publike",
          > ale tak zbierac materialy by mogly byc one podstastawa do skierowania wnioskow
          > do prokuratury o wszczecie postepowania. Choc w tym przypadku sie troche gubie,
          >
          > bo czy komisja wystapi z wnioskiem do tej samej prokuratury, ktora juz sama
          > bada sprawe?


          no wlasnie. sama bada i bedzie badala az do przedawnienia...

          co gorsza wydaje sie ze komisja bedzie musiala powierzac prokuraturom sprawy
          innych prokuratur i nie jest jasne czy tych prokuratur w kraju jest
          wystarczajaca do tego ilosc



          > Nie wiem jak to jest na swiecie, ale cos jest nie tak z ta rownolegla praca
          > prokuratury i komisji. Logiczne wydawaloby sie, ze prokuratura w czasie prac
          > komisji powinna tylko prowadzic prace w zakresie zleconym przez komisje, a
          > dopiero po zakonczeniu prac, powinna zajac sie przygotowaniem aktu oskarzenia
          > i weryfikacja dowodow. Tymczasem komisja orlenowska "wykrada" z roznych
          > postepowan z roznych prokuratur materialy, ktore przeciez powinny byc chyba
          > rozpatrywane oddzielnie. Moze byloby lepiej, gdyby po zakonczeniu sledztw
          > prowadzonych przez prokurature na komisji sledczej rozpatrywanoby polityczne
          > implikacje roznych spraw.

          caly problem jest w zapetleniu. prokuratura podlega tym ktorych ma scigac. stad
          potrzebna jest praca komisji (i w mojej ocenie - nacisk opinii publicznej)


          >
          > > mysle ze pierwsza rzecz jaka mogliby zrobic wasserman
          > > miodowicz i giertych to nalozyc sobie kagance: najwyzej jedna sensacyjna
          > afera
          > > na miesiac - ale za to porzedniej rozpoznana i klarownie przedstawiona
          > > ludziom. i tak materialu bedzie dosc
          >
          > Moim zdaniem niewykonalne.

          niechze sprobuja - do diaska!

          > Teraz mam wrazenie, ze oni sie miedzy soba scigaja,
          > bo sie boje, ze kolega z innej partii pierwszy zdradzi tajemnice i tym
          > zdobedzie sobie splendor u dziennikarzy.
          >


          u wyborcow raczej. mam wrazenie ze ci najglosniej krzyczacy zaczynja nuzyc i
          denerwowac ludzi. mnie na pewno


          > > tylko uwaga. ta komisja prowadzi cos co w terminologii bokserskiej
          > nazwalibysmy
          > > walka w zwarciu. w dodatku przeciwnik bije ponizej pasa gryzie w uszy i p
          > cha
          > > paluchy w oczy.
          >
          > Kto pierwszy uderzyl ponizej pasa?



          > Ja juz tego nie pamietam, ale wydaje mi sie,
          > ze sedzia w zadnym przypadku nie ma prawa tak uderzac - staje sie on wowczas
          > rownie godnym potepienia jak ten co w zwarciu fauluje.
          >

          komisja nie jest komisja sedziowska poslowie nie maja kwalifikacji sedziow ani
          instrumentow prawnych przyslugujacych sedziemu



          >
          > > przy wspoludziale prokuratury i czesci sluzb specjalnych.
          > > dlatego walka musi budzic estetyczna odraze... ale jak namowic abw zeby n
          > ie
          > > robila nalotow na komisje i nie czyscila materialow? w jaki sposob trwale
          > > uzdrowic kulczyka? w jaki sposob zapobiec przeciekom jesli ich zrodlem by
          > laby
          > > prokuratura a celem - kompromitacja komisji? w jaki sposob zlagodzic nie
          > co
          > > temperament niektorych poslow lewicowych?
          >
          > Chyba to sa pytania bez odpowiedzi. No chyba zeby myslec powaznie o tym, aby
          > takie sledztwa byly prowadzone przez prokurature a nie ks - moze przez
          > taka "spec komisje" z pomyslu Kaczynskich - ale do niej nie moglby miec dostepu
          >
          > nawet Kaczynski!


          taka speckomisja to bylby potezny instrument ktory moglby sie latwo wymknac spod
          kontroli dmeokratycznej. wprowadzenie odpowiedniej ustawy i odpowiedni dobor
          ludzi to piekielnie trudne zadanie. ta komisja tym przynajmniej nie zagraza
          • leszek.sopot Re: metapytania 06.12.04, 22:45
            bush_w_wodzie napisał:

            > no wlasnie. sama bada i bedzie badala az do przedawnienia...

            ale na serio, bo przeciez komisja sporzadzi 1 raport, do ktorego beda zapewne
            dolaczone wnioski do prokuratury - czy do jednej z wnioskiem o wszczecie nowego
            postepowania, czy tez z wnioskami do prowadzacych sledztwa prokuratur o
            rozszerzenie czy tez zrewidowanie swoich postepowan? Byc moze ja sie tu
            pogubilem bo pewnie poslowie odesla wszystko do prokuratury apelacyjnej w
            warszawie i powiedza by ta sie martwila tym calym bigosem. Ja przynajmniej tak
            rozumiem sans obecnego dzialania ks: nie tyle chodzi o dojscie do prawdy, ale o
            napietnowanie nagannych praktych ich naglosnienie oraz o napietnowanie
            nieuczciwych politykow. Jezeli taki jest sens dzialania ks, to musi ona
            nadwyraz uwazac by nie narazic na szfank swoje imie, gdyz w przeciwnym wypadku
            to "napietnowanie" nie spelni swojego zadanie.

            > > Teraz mam wrazenie, ze oni sie miedzy soba scigaja,
            > > bo sie boje, ze kolega z innej partii pierwszy zdradzi tajemnice i tym
            > > zdobedzie sobie splendor u dziennikarzy.
            > >
            >
            > u wyborcow raczej. mam wrazenie ze ci najglosniej krzyczacy zaczynja nuzyc i
            > denerwowac ludzi. mnie na pewno

            Doptyczy to w rownym stopniu tych z lewa, ktorzy tez wykorzystuja rozne
            mozliwosci by sie promowac - w ich wydaniu to sa przesadzone ataki na ks. Jedni
            i drudzy moga byc wiec w koncu potraktowani przez spoleczenstwo jako
            kabareciarze czy propagandzisci - w ten sposob ks moze stracic sens bo bedzie
            odbierana jak kolejny telewizyjny reality show, a nie cos powaznego.
      • basia.basia Re: piesiewicz ma w czesci racje 06.12.04, 23:22
        Pan Piesiewicz jest porządnym człowiekiem, to nie ulega kwestii
        ale... jest kolejną osobą, która ubolewa, kórą martwi, którą oburza
        itp.! Oni wszyscy, Ci znani prawnicy mówią nam, że członkowie komisji
        działają nieprofesjonalnie, popełniają błędy, mielą jęzorami itd.
        i ... oni, ci wszyscy mądrale zrobiliby to lepiej! To dlaczego, do
        jasnej cholery, nie zrobiły tego sądy i prokuratury, których to jest
        psim obowiązkiem? I dlaczego teraz ci wszyscy prokuratorzy, prawnicy
        i eksperci labidzą, że robią to nieudolnie posłowie? gdzie oni wszyscy
        byli kiedy latami ciągnęły się różne procesy albo były umarzane, albo
        w ogóle nie wszczynano żadnych postępowań? Dlaczego ci mądrale, te tuzy
        prawnicze nie zaoferowali pomocy komisji? Dlaczego pewien dziekan wydziału
        prawa wyżywa się publicznie na swojej pracownicy (byłej ekspertce kś)
        i zarzuca jej, że nie ma dostatecznego przygotowania prawniczego, by
        być ekspertem kś i kompromituje UW? To dobre imię UW jest ważniejsze
        niż naprawa państwa i lepiej niech kś bierze ekspertów z łapanki?!
        A nie mógłby ten dziekan zarekomendować kś lepszego eksperta, dla dobra
        sprawy?
        Najpierw sędzia Gardocki zabronił prof. Murzynowskiemu wykonywać
        funkcję eksperta a teraz jakiś dziekan też uważa, że to jest zajęcie
        uwłaczające prestiżowi UW!

        bush_w_wodzie napisał:

        > jesli ta komisja bedzie dalej funkcjonowala w tak chaotyczny sposob to istotne
        > ustalenia utona w morzu pozornych sensacji. opinia publiczna sie zniecheci i
        ni
        > e
        > zaufa ustaleniom komisji. mysle ze pierwsza rzecz jaka mogliby zrobic
        wasserman
        > miodowicz i giertych to nalozyc sobie kagance: najwyzej jedna sensacyjna afera
        > na miesiac - ale za to porzedniej rozpoznana i klarownie przedstawiona
        ludziom.
        > i tak materialu bedzie dosc

        Tutaj jest pewien problem, bo śledztwo się rozjeżdża i rozszerza;
        pojawiają się nowe wątki i czasem mało związane z zasadniczym tematem.
        Nie można ich przecież zlekceważyć! Nie da się załatwić wszystkiego
        naraz i już jakiś czas temu pisałam, że trzeba pewne wątki wyłączyć
        do osobnych śledztw ale trzeba je koniecznie zasygnalizować, upublicznić,
        by nie zostały po drodze utrupione!
        Bardzo mi się podoba pomysł, żeby kś co jakiś czas sporządzała (w przystępnej
        formie) informację o postępach śledztwa, bo nie wszyscy śledzą to tak jak my
        tutaj i gubią się w tym a ta cała propaganda i nagonka na kś sprawia, że
        ludziom schodzi z oczu cel komisji, bo się im przedstawia kś w krzywym
        zwierciadle, ośmiesza itd.

        >
        > tylko uwaga. ta komisja prowadzi cos co w terminologii bokserskiej
        nazwalibysmy
        > walka w zwarciu. w dodatku przeciwnik bije ponizej pasa gryzie w uszy i pcha
        > paluchy w oczy. przy wspoludziale prokuratury i czesci sluzb specjalnych.
        > dlatego walka musi budzic estetyczna odraze... ale jak namowic abw zeby nie
        > robila nalotow na komisje i nie czyscila materialow? w jaki sposob trwale
        > uzdrowic kulczyka? w jaki sposob zapobiec przeciekom jesli ich zrodlem bylaby
        > prokuratura a celem - kompromitacja komisji? w jaki sposob zlagodzic nieco
        > temperament niektorych poslow lewicowych?

        Nie ma wyjścia, musi być jak jest. Chodzi tylko o rzetelne informowanie.
        Ja ma od paru dni wrażenie, że to wszystko co obserwujemy to jest misterna
        intryga, która ma kś spalić. Jak sobie uświadomiłam, że może być prawdą,
        że Kulczyk ma nagranie to myślę, że uknuto intrygę w celu skompromitowania
        Giertycha (bo pocóżby Kulczyk brał magnetofon?) ale to nagranie nie nadaje
        się do użycia, bo byłoby widoczne, że to próba prowokacji. Nadaje się tylko
        do straszenia. Ale jest sensacja i dobry powód, żeby ujeżdżać po Giertychu
        jak po łysej kobyle:)
        Gdyby w tym nagraniu było coś kompromitującego Giertycha (a boją się go jak
        diabli) to już dawno by tej taśmy użyli!
        • Gość: Kaszanka Kiedy Hojarska wreszcie zastompi Gruszkem? IP: *.sympatico.ca 07.12.04, 03:04
        • mn7 czy mogłabyś trzymac się faktów? 07.12.04, 08:27
          basia.basia napisała:

          > Dlaczego pewien dziekan wydziału
          > prawa wyżywa się publicznie na swojej pracownicy (byłej ekspertce kś)
          > i zarzuca jej, że nie ma dostatecznego przygotowania prawniczego, by
          > być ekspertem kś i kompromituje UW?

          Bo to fakt!

          > To dobre imię UW jest ważniejsze
          > niż naprawa państwa i lepiej niech kś bierze ekspertów z łapanki?!

          Jak to, nie ma w Polsce co najmniej 50 osób, które mogłyby byc ekspertami
          prawnymi komisja i a mają pojęcie o procedurze karnej o niebo lepsze niż ta
          pani???

          > A nie mógłby ten dziekan zarekomendować kś lepszego eksperta, dla dobra
          > sprawy?

          Nie, nie powinien.

          > Najpierw sędzia Gardocki zabronił prof. Murzynowskiemu wykonywać
          > funkcję eksperta a teraz jakiś dziekan też uważa, że to jest zajęcie
          > uwłaczające prestiżowi UW!

          Nieprawda. Niczego takiego nie powiedział. Nie kłam. Zażądał tylko (i słusznie)
          by nie występowała pod szyldem UW, bo kompromituje wydział (co jest faktem).


          > Tutaj jest pewien problem, bo śledztwo się rozjeżdża i rozszerza;
          > pojawiają się nowe wątki i czasem mało związane z zasadniczym tematem.
          > Nie można ich przecież zlekceważyć!

          Komisja została powołana do zbadania sprawy Orlenu, niczym innym się nie może
          zajmować, niezależnie od tego, co Ty na temata sądzisz.

    • mn7 Re: Komisja sledcza = przedwyborcze zbiegowisko 07.12.04, 08:18
      leszek.sopot napisał:

      > Senator Krzysztof Piesiewicz w "Poranku w radiu TOK FM":
      >
      > "Jeżeli ja widzę prawnika, posła, adwokata, który wychodzi z zamkniętego
      > posiedzenia komisji i natychmiast ujawnia fragment tego posiedzenia to mi się
      > wydaje, że ja żyję w Republice Bananowej. Państwo jest nieważne, prawo jest
      > nieważne. Jeżeli ten pan uważa, że to co było na tym posiedzeniu może być
      > ujawnione, to niech wystąpi od odtajnienie. To jest szacunek do prawa, do
      > państwa, to jest szacunek do tych których się reprezentuje. Te osoby też chcą
      > żeby wiedza nie była plotkarską, tylko była wiedzą całościową i prawdziwą.
      > Jeśli chodzi o wiarygodność komisji. Jest ustawa o komisji śledczej, która
      > mówi w art.4, że istnieją okoliczności, które mogłyby wywołać uzasadnioną
      > wątpliwość, co do bezstronności w tej sprawie członka komisji. Większość osób
      > w tej komisji robi wszystko, to nie tylko kwestia uwikłań w postępowania, to
      > są jego uwagi, postępowanie. Ja błagam, żeby te osoby nie komentowały
      > publicznie spraw komisji, jeśli są członkami komisji. [...] Jeśli chodzi o
      > pana Widackiego, wyjmuje się jakiś fragment z przeszłości, ja nie oceniam
      > tego fragmentu, tylko ja nie wiem co jest dalej, co jest szerzej. Użyło się
      > słów mafia, przestępczość, to są bardzo poważne rzeczy. Każda sprawa żeby
      > była dobrze rozstrzygnięta musi być zakreślona przedmiotowo i podmiotowo i
      > nie wolno wychodzić poza ten zakres. Jak się łapie 50 srok za ogon to nie
      > można opisać sprawy. Trzeba doprowadzić do tego żeby ta komisja była
      > rzeczywiście komisją śledczą, a nie zbiegowiskiem przedwyborczym. Uważam, że
      > ta komisja jest potrzebna, może działać w interesie publicznym, jednak to co
      > się stało do tej pory stawia znak zapytania z punktu art.4, w sposobie
      > funkcjonowania poszczególnych osób".
      >
      >
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2430987.html
      >
      > Szkoda, ze tak malo myslacych ludzi jest w Polsce, gdyz zdecydowanie czesciej
      > ludzie u nas wola podniecac sie plotkami i podobaja im sie politycy szerzacy
      > plotki.

      Myślących i przyzwoitych. Nie obawiających się mówić prawdy, nawet gdy ta
      prawda nie przysparza im popularności.

    • szpikulec1 Kazda plotka 07.12.04, 11:08
      i kazda nie-plotka, dobre sa azeby zdemontowac to pseudo panstwo, a potem
      zabrac sie za zmiany. Nie ma znaczenia to, czy politycy wykorzustuja ujawnianie
      i w jaki sposob, informacji tzw tajnych.To jest chore Panstwo i zeby je
      rozwalic nalezy poslugiwac sie tymi samymi metodami co Dwor, bo inaczej wsio
      zostanie przedawnione na mocy tego pseudo panstwa. Tak trzeba, wszystkie drogi
      maja prowadzic do rozwalenia ukladu dworu Olka i Milerka.
      • Gość: syndyk4RzP Re: Kazda plotka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 12:41
        szpikulec1 napisał:

        > i kazda nie-plotka, dobre sa azeby zdemontowac to pseudo panstwo, a potem
        > zabrac sie za zmiany. Nie ma znaczenia to, czy politycy wykorzustuja
        ujawnianie
        >
        > i w jaki sposob, informacji tzw tajnych.To jest chore Panstwo i zeby je
        > rozwalic nalezy poslugiwac sie tymi samymi metodami co Dwor, bo inaczej wsio
        > zostanie przedawnione na mocy tego pseudo panstwa. Tak trzeba, wszystkie
        drogi
        > maja prowadzic do rozwalenia ukladu dworu Rokity i Giertycha.

        Fakt.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka