yossarian18
23.01.05, 15:46
www.medianet.pl/~naszapol/MAIN/biezi.php
W. Żyszkiewicz do B. Nizieńskiego:
Przez cały czas pełnienia funkcji Rzecznika Interesu Publicznego atakowano
Pana bez pardonu. Podczas procesu lustracyjnego Roberta Mroziewicza "Gazeta
Wyborcza" opublikowała tekst Matthew Kamińskiego, w którym został Pan
określony jako "funkcjonariusz państwa totalitarnego" - ponieważ był Pan
sędzią w czasach komunizmu, z kolei Jacek Kuroń stwierdzał, że tacy jak Pan
wsadzali "nas" do więzienia. Najdalej poszła Ewa Milewicz, która w "GW"
określiła Pana mianem "politycznego sojusznika UB i SB".
www.medianet.pl/~naszapol/0503/0503zysi.php
K. Wyszkowski:
Mam wiele wyrozumiałości dla agentów, którzy się przyznali do współpracy.
Tak, ja z nimi rozmawiam. Nie ma mowy o powrocie do przyjaźni, ale
utrzymujemy w miarę normalne, ludzkie stosunki. Czy wyraża się w tym
chrześcijańska postawa miłosierdzia? W Polsce nie trzeba do tego nikogo
specjalnie namawiać. Arcybiskup Życiński, postulując miłosierdzie dla
agentów, mistyfikuje problem. Polakom nie brakuje miłosierdzia dla zdrajców,
lecz rozsądnej troski o bezpieczeństwo państwa niszczonego i rozkradanego
przez dawnych agentów, którzy służą każdemu, kto tylko ma o nich "wrażliwą"
wiedzę...