Gość: Tuhajbej
IP: 213.7.7.16, 62.104.218.*
15.03.01, 23:14
Ja urodzilam sie we Lwowie tuz prze koncem wojny i zostalam wysiedlona wraz z
rodzicami na tzw.odwieczne polskie ziemie czyli na Slask do bylego Hindenburga
czyli Zabrza ,ktore to jak powiedzial kiedys De Gaul - MIASTO WIECZNIE POLSKIE.
Miasto Lwow znalam tylko z opowiesci rodzicow a w 1974 mialam okazje zobaczyc
to miasto osobiscie.I cale szczescie ,bo zobaczylam co stracilam !!!
Wyrastalam w tak obskurnej okolicy jak Zabrze zamiast w pieknym ,kuluralnym
Lwowie.
Mieszkam od 25 lat w Monachium i nie mam ZADNYCH tesknot za Zabrzem czy tez
w ogole tzw.Ojczyzna ,bo tejze zostalam pozbawiona zostajac wysiedlona przez
Stalina & co. ze Lwowa.
Dlatego uwazam,ze Lwow jest mi blizszy niz Breslau,choc nigdy tam nie wroce
i granic nie chce zmieniac.
--------------------------------------------------------------------------------