Dodaj do ulubionych

Wiceminister przyznał się, że był agentem

09.02.05, 09:46
No to sie zaczyna. To jest wlasnie zasluga Wildsteina. Po prostu ukrywanie
wspolpracy z UB przestaje sie oplacac. Dzieki Bronek.
Obserwuj wątek
    • haga1 Na kogo donosił? 09.02.05, 09:46
      Opinia publiczna powinna poznać charakter współpracy, na kogo donosił....
      • pamin1 Re: Na kogo donosił? 09.02.05, 09:51
        Wlasnie, kto wymyslil taki idiotyzm, zeby ci co sie przyznaja, mogli dalej
        pelnic dotychczasowa funkcje? Oznacza to, ze np. komus zniszczylem zycie i po
        przyznaniu sie brak jakichkolwiek konsekwencji? Smiech na sali!!!! Kolejny
        wspanialy wynalazek made in Poland.
        • cotygadasz Re: Na kogo donosił? 09.02.05, 09:56
          www.mi.gov.pl/prezentacje/kierownictwo/26.jpg
          pan wygląda na zadowolonego z siebie...
          • m635 Kolejny "krakowski intelektualista"? 09.02.05, 10:46
            Pseudonim poproszę. Czy to jest TW "Pikuś"?
            • wasniewski Re: każdy dyrektor w PRL-u współpracował z SB 09.02.05, 11:39
              W PRL-u zakłady miały swoich opiekunów w SB. Gdy opiekun przychodził do
              zakładu, to kierował zawsze sie do dyrektora na dwu, trzy godzinną pogawędkę.
              Jeśli mi ktos powie że przez trzy godziny mozna roamawiać o pogodzie, to
              niestety nie uwierzę. Czy wynika z tego, że należałoby wszystkich byłych
              dyrektorów pozbawić obecnych funkcji?
              • mariusz.marek Re: każdy dyrektor w PRL-u współpracował z SB 09.02.05, 11:46
                wasniewski napisał:

                > W PRL-u zakłady miały swoich opiekunów w SB. Gdy opiekun przychodził do
                > zakładu, to kierował zawsze sie do dyrektora na dwu, trzy godzinną pogawędkę.
                > Jeśli mi ktos powie że przez trzy godziny mozna roamawiać o pogodzie, to
                > niestety nie uwierzę. Czy wynika z tego, że należałoby wszystkich byłych
                > dyrektorów pozbawić obecnych funkcji?

                ależ oczywiście
                • lus2 Re: każdy dyrektor w PRL-u współpracował z SB 09.02.05, 12:22
                  Kontakty dyrektora z SB w opisanej formie rejestrowane były jako Kontakt
                  Służbowy, wzglednie jeszcze jako najniższa kategoria osobowych źródeł
                  informacji. KS nie podpada pod współpracy w rozumieniu ustawy lustracyjnej,
                  zatem argument o wszystkich dyrektorach nietrafiony wielce. W przypadku Chałasa
                  musiała to być bardziej "zażyła" współpraca.
                  • barbara44 Re: każdy dyrektor w PRL-u współpracował z SB 09.02.05, 13:57
                    Dokladnie.

                    Ja mysle ze jezeli ktos wspolpracowal z SB i byl chamskim komuchem (byl w PZPR)
                    wykorzystujac to w swojej karierze w PRL to wystarczy zeby mial zakaz
                    jakichkolwiek funkcji kierowniczych w RP.

                    To podobne do przynaleznosci do NSDAP.

                    Dzieci weteranow komuny jak Kwach byly wychowane i silnie protegowane (nie majac
                    zadnego wyksztalcenia jub je falszujac czesto) zeby komunistyczna krew sie
                    zachowala we wladzy. To byl caly system i dlatego Kwach byl ministrem sportu nie
                    majac wyzszych kwalifikacji niz na ciecia.

                    Manipulacje oglupily ludzi i wybrali taka kreature na prezydenta. Potem Kwachy
                    ukradly 1/3 wlasnosci panstwa w prywatyzacji.

                    Kazdy kto za komuny byl wysoko winien byc natychmiast odsuniety.
                    • uniaeuropejska1 Re: każdy dyrektor w PRL-u współpracował z SB 09.02.05, 17:03
                      CZy to majaczenie chorego w gorączce czy 99% zanik tkanki mózgowej u niejakiej
                      {ego} Barbary 44.Prezydent nie ma wykształcenia albo je sfałszował?
                      • seawolfie Re: każdy dyrektor w PRL-u współpracował z SB 09.02.05, 22:47
                        A co, zdążył nasz kłamczuszek zrobic magisterium w tajemnicy, w trakcie
                        kadencji? Na tajnych kompletach? Że też taki news nam umknął!
            • fandango10 Dodaj "jajoglowy pikus" 09.02.05, 13:44
              m635 napisał:

              > Pseudonim poproszę. Czy to jest TW "Pikuś"?
              Bedzie tak po proletariacku!
          • davidmorst Re: Gdyby nie donosił, nie zostałby ministrem 09.02.05, 12:41
            Kiedyś bycie agentem, oznaczało otwarcie drogi do kariery. Ale dlaczego
            jeszcze dzisiaj to działa? Rzeczpospolita agentów.
        • indris "Nullum crimen sine lege" 09.02.05, 10:16
          Znaczy to: "Nie ma zbrodni bez prawa". Bycie TW nie jest wg obecnego prawa
          przestępstwem. A gdyby nawet było, to współpracownik współpracownikowi nierówny.
          • dupajasiu102 Kariery, kariery w Polsce- tak wlasnie wygladaja i 09.02.05, 10:23
            wlasnie dlatego gospodarka jest jaka jest...
            i wlasnie dlatego ze tacy zepsuci ludzie ktorzy donosisli na innych i ich
            niszczyli.... nie maja zahamowan by niszczyc panstwo, robic przekrety, brac
            lapowy, krasc i doprowadzac reszte spoleczenstwa do skrajnego ubostwa....

            A Gazeta jeszcze broni SB-eckiego lobby....

            Sebar
            sebar_rysiu@yahoo.co.uk
        • maciej48 Re: Na kogo donosił? 09.02.05, 10:20
          Jasne tych co się przyznali należy wieszać publicznie na pryncypialnym placyku
          w miejscu zamieszkania, tych co się nie przyznali,a byli koniecznie palić na
          stosie w najbliższym mieście powiatowym,tych co są na liście Naszego Bronka,a
          nie wiadomo co za jedni piętnować publicznie na bilbordach w całym
          województwie i do dyspozycji nas uczciwych pozostawić,Pozatym wszyscy zdrowi.
          • pamin1 Re: Na kogo donosił maciej48? Nie podniecaj sie 09.02.05, 10:31
            stary. Zlosc pieknosci szkodzi.
            • desspo12 Re: na nikogo on tylko donosy przyjmowal 09.02.05, 13:29
              a teraz siedzi na ubeckiej dobrej rencie
              i dorabia w agencji ochrony
              gdzie zabawia sie pisaniem
              bo mu to weszlo w krew-taki nalog
              i jedyna forma gimnastyki jaka uprawia
              :-P
        • neobaran Re: Na kogo donosił? 09.02.05, 17:29
          A jezeli pracowal dla WSI - i nie donosil?? A zbieral inne informacje - nie
          musze tu pisac jekie .Na swoim stanowisku mial dostep do ludzi przyjezdzajacych
          do Polski z innych krajow - to co, uwaza pan,ze nalezy go za to potepic ???
          Zasylam pzdr.
      • teczkowy_onanista Re: Koniec agentury 09.02.05, 10:25
        Bronek na prezydenta!
        Tak oto tworzą się zręby IV RP! Agenturę SB posłać za kratki!
        Czy przyjdzie też czas na super agenta Michnika?
        • banzai123 Re: Koniec agentury 09.02.05, 17:10
          Chałasa nie ma na liście. Nie rozumiem czemu ludzie wypowiadają się tu na temat
          listy, skoro to akurat zdarzenie nie ma z nią nic wspólnego?
      • wilczysko1 Re: Na kogo donosił?- na Romana 09.02.05, 11:51
        a to grzech
      • uniaeuropejska1 Re: Na kogo donosił? 09.02.05, 16:46
        Otóż nie zgadzam się niejakim Paminem {wcześniejszy post}Opublikowanie listy
        przez Wildsteina nikogo do niczego nie obliguje zwłaszcza ministrów
        wiceministrów Gdyby nie przepisy mógłby to spokojnie olać przecież Wildstein by
        go nie wyrzucił z posady.
    • tricolour Re: Wiceminister przyznał się, że był agentem 09.02.05, 10:02
      No to nadszedł czas, bo goscia wyp...lić
    • feliks-50 Te dwa fakultety to 09.02.05, 10:09
      premia za donoszenie !! nie inaczej !
      Rządzą nami sami kapusie - tragiczne !
      • wj_2000 Re: Te dwa fakultety to 09.02.05, 10:46
        Odpowiadasz na :
        feliks-50 napisał:

        > premia za donoszenie !! nie inaczej !
        > Rządzą nami sami kapusie - tragiczne !


        Właśnie takie miernoty jak Ty, co to wyraźnie zazdroszczą innym ukończenia
        studiów (bo nie są sami w stanie, ze względu na głupotę, albo lenistwo)
        WYMYŚLAJĄ sobie, że ci inni to mają fakultety za donosy, a nie za wyniki w
        nauce!!!! Boże!!!! Ty to widzisz i nie walniesz gromem w idiotę!!!

        A ja przewrotnie powiem, że właśnie ci zdolniejsi byli automatycznie obiektami
        zainteresowania służb bezpieczeństwa.
        Większość zwerbowanych, choć formalnie mają status TW i muszą tak oświadczyć
        publicznie, nie przekazywała żadnych tajnych informacji. Na odczepnego cos tam
        odpowiadali jakimis ogólnikami na pytania oficera. W takim wypadku nie widzę,
        wogóle, dlaczego taki TW miałby być potępiony. Podobnie gdy donosił na
        złodzieja.
        Ale dla Ciebie taki człowiek to potwór.
        • 1europejczyk dwa fakultety ! 09.02.05, 12:34
          O poziomie "intelektualnym" "polskich" sluzb bezpieczenstwa moglismy sie
          przekonac podczas procesow mordercow ks Popieluszki.Byli to oficerowie
          sluzb "specjalnych".
          Starczy przeczytac raporty z procesow by wyrobic sobie zdanie: z generalami
          jako swiadkami wlacznie.
          W naszym kraju przywiazanie do dyplomow dziala jak zaslona dymna.
          Profesorowie "nie wiadomo czego" wypowiadja sie na wszystkie tematy niezaleznie
          od tego czy mowia madrze czy glupio.Tych co mowi madrze jest niewielu.
          W telewizji panuje powszechny zwyczaj tytulomani.
          Studia w Polsce sa tyle warte ile ktos chcial sie nauczyc.
          Dla wielu byly ucieczka przed wojskiem, przedluzeniem wieku beztroskiego czy
          tez ucieczka przed wejsciem w zycie zawodowe (czesto powod dla ktorego robiono
          2 fakultety).Pewna ilosc kobiet studiowala bo bylo na to stac rodzicow i
          latwiej bylo sie dobrze wydac.
          Panowala ogolna opinia,ze jest to najpiekniejszy czas w zyciu i nalezy go jak
          najdluzej przeciagac.Rzeczywistosc zawodowa byla w tamtych czasach jak w
          powiesciach Kafki.W takich warunkach ilosc dyplomow mowi raczej o mozliwosciach
          finansowych rodzicow, ktorzy w wielu wypadkach utrzymywali wiecznych studentow
          niz o ich rzeczywistch osiagnieciach intelektualnych.Starczy tylko poczytac
          troche prac dyplomowych z tamtego okresu.Czesto jest to calkiem dobra rozrywka
          (z doktoranckimi wlacznie)
          Stad tak rozny (zeby nie powiedziec slaby) ogolny poziom samodzielnego
          myslenia w Polsce "wyksztalconych" ludzi.
          I stad zreszta takie przywiazanie do dyplomow.Nic wiecej im juz nie pozostaje
          jako, ze nic za tymi dyplomami nie stalo.

          • weather2 Re: dwa fakultety ! 09.02.05, 16:29
            Studia w Polsce sa tyle warte ile ktos chcial sie nauczyc.
            Dla wielu byly ucieczka przed wojskiem, przedluzeniem wieku beztroskiego czy
            tez ucieczka przed wejsciem w zycie zawodowe (czesto powod dla ktorego robiono
            2 fakultety).Pewna ilosc kobiet studiowala bo bylo na to stac rodzicow i
            latwiej bylo sie dobrze wydac.
            HA, ha, ha, ha, - chłopie z jakiego kabaretu jesteś - Ani mru mru? Koń polski?
            .W takich warunkach ilosc dyplomow mowi raczej o mozliwosciach
            finansowych rodzicow, ktorzy w wielu wypadkach utrzymywali wiecznych studentow
            niz o ich rzeczywistch osiagnieciach intelektualnych
            Ha ha ha Już nie mogę , przekroczyłeś wszelkie granice.
            europejczyk - ha ha ha to jest najlepsze
            Ujawnij jeszcze misiu swoje wykształcenie i swój wiek. Nie wiem czy nie umrę
            wtedy ze śmiechu.
            • 1europejczyk do weather2 09.02.05, 18:10
              Jakbys umial myslec to wiedzielbys, ze pisze na temat oceny wyksztalcenia pana
              ktory przyznal sie do wspolpracy z SB w czasach PRL i moj wiek moglys sam mniej
              wiecej ocenic.
              Podobnie z wyksztalceniem: wypowiedzi moje opieraja sie na moich
              doswiadczeniach i obserwacjach tego co mnie otaczalo i otacza.
              Jak bys umial dyskutowac to zamiast marnych prob osmieszania wypowiedzi z
              ktorymi sie nie zgadzasz znalazbys rzeczowe argumenty.
              Polecam ksiazeczke Schopenchauera: Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporow.
              Ten przypadek jest tam dokladnie opisany.
              Niczego nowego nie wymysliles.

              • bdbasdsbs Re: do weather2 09.02.05, 23:59
                starczy... jest uwiad (a z ogonkiem);-))
          • dobry11 Re: dwa fakultety ! 09.02.05, 20:46
            1europejczyk napisał:

            > O poziomie "intelektualnym" "polskich" sluzb bezpieczenstwa moglismy sie
            > przekonac podczas procesow mordercow ks Popieluszki.Byli to oficerowie
            > sluzb "specjalnych".
            > Starczy przeczytac raporty z procesow by wyrobic sobie zdanie: z generalami
            > jako swiadkami wlacznie.
            > W naszym kraju przywiazanie do dyplomow dziala jak zaslona dymna.
            > Profesorowie "nie wiadomo czego" wypowiadja sie na wszystkie tematy niezaleznie
            >
            > od tego czy mowia madrze czy glupio.Tych co mowi madrze jest niewielu.
            > W telewizji panuje powszechny zwyczaj tytulomani.
            > Studia w Polsce sa tyle warte ile ktos chcial sie nauczyc.
            > Dla wielu byly ucieczka przed wojskiem, przedluzeniem wieku beztroskiego czy
            > tez ucieczka przed wejsciem w zycie zawodowe (czesto powod dla ktorego robiono
            > 2 fakultety).Pewna ilosc kobiet studiowala bo bylo na to stac rodzicow i
            > latwiej bylo sie dobrze wydac.
            > Panowala ogolna opinia,ze jest to najpiekniejszy czas w zyciu i nalezy go jak
            > najdluzej przeciagac.Rzeczywistosc zawodowa byla w tamtych czasach jak w
            > powiesciach Kafki.W takich warunkach ilosc dyplomow mowi raczej o mozliwosciach
            >
            > finansowych rodzicow, ktorzy w wielu wypadkach utrzymywali wiecznych studentow
            > niz o ich rzeczywistch osiagnieciach intelektualnych.Starczy tylko poczytac
            > troche prac dyplomowych z tamtego okresu.Czesto jest to calkiem dobra rozrywka
            > (z doktoranckimi wlacznie)
            > Stad tak rozny (zeby nie powiedziec slaby) ogolny poziom samodzielnego
            > myslenia w Polsce "wyksztalconych" ludzi.
            > I stad zreszta takie przywiazanie do dyplomow.Nic wiecej im juz nie pozostaje
            > jako, ze nic za tymi dyplomami nie stalo.
            >


            TW europejczyk1 - podoba mi sie Wasze myslenie! Tak jest, polskie studia to
            sredniowiecze, a kult dwoch fakultetow to choroba umyslowa najwyzszego gatunku.
            Uczylem w Polsce i ucze w Stanach, wiec mam bezposrednie doswiadczenie.
          • polski_francuz Re: dwa fakultety ! 09.02.05, 21:35
            Wiceminister skonczyl drugi fakultet pracujac, co moza przeczytac z jego
            zyciorysu. Byly to zatem studia zaoczne na ktore poswiecal swoje wieczory. Ja
            sam probowalem tak studiowac matematyke, jako drugi fakultet, ale nie dalem
            rady bo za trudno.
            A co do studiow i studentow, to negatywne uogolnienia w stosunku do tych,
            ktorzy skonczyli studia za czasow PRLu ida o wiele za daleko. Byli dobrzy
            studenci i dobre uczelnie i slabi studenci i slabe uczelnie. Uniwesytet Lodzki
            byl, jak sadze, w pierwszej piatce (obok Warszawy, Krakowa, Wroclawia i
            Gdanska) owczesnego rankingu. Aby dostac dyplom trzeba bylo, jak i dzisiaj zdac
            kilkadziesiat egzaminow w ciagu 5 lat. Co z nich zostalo to inna sprawa. Ale
            tak jest i dzisiaj. Dziesiatki tysiecy owczesnych absolwentow, jak i ja sam,
            pracuje za granica. Wielu jest profesorami. Ja we Francji znam osobiscie okolo
            dzisieciu takich. No wiec studia nie byla az takie zle jak to "europjczyk"
            chcialby.
            Zyciorys p. Chalasa swiadczy raczej o wszechstronnych zainteresowaniach. Nie
            wiem w jakich okolicznosciach wspolpracowal z bezpieka i czy kogos skrzywdzil.
            Za to ostatnie powinien odpowiedziec.
            Ale trzeba to dobrze zrozumiec, te owczesny system demoralizowal i najlepszym
            studentow staral sie przyciagnac na swoja strone.
            Nie mozna z dzisiejszej perspektywy oceniac tamtejszych zachowan.
        • xyz.xyz Re: Te dwa fakultety to 09.02.05, 14:38
          ?...Większość zwerbowanych, choć formalnie mają status TW i muszą tak oświadczyć
          publicznie, nie przekazywała żadnych tajnych informacji...

          Pytanie UW:
          Czy uważasz, że Bronisław Wildstein wiedział, że na jego liście są osoby
          niewinne, lecz mimo to ją upublicznił?


          ODPOWIEDZ NA STANOWISKO AUTORA I PYTANIE
          Na tej liscie nie ma ludzi niewinnych. Jak sie na niej znalazłeś to znaczy
          jakos tam sie im przysłużyłeś. Może "przysługa" była nieduża ale była.

          Mnie nie ma, ale na lokalnym poziomie teczke napewno miałem albo mam. Moje
          odpowiedzi na pytania nie były tyle warte abym sie znalazł na wyższym szczeblu.
        • dobry11 Re: Te dwa fakultety to 09.02.05, 20:43
          What the fuck is TW? Mowta/piszta by ludzie zrozumieli!!! Chyba nie ToWarzysz?
          Bywszyj non-TW
    • maaac g*** nie zasługa 09.02.05, 10:10
      Obowiązek składania oświadczeń o działalności w SB już był dawno. Facet został
      przyjęty na stanowisko wiceministra to zgodnie z prawem się przyznał i tyle...
    • wj_2000 Re: Wiceminister przyznał się, że był agentem 09.02.05, 10:38
      pamin1 napisał:

      > No to sie zaczyna. To jest wlasnie zasluga Wildsteina. Po prostu ukrywanie
      > wspolpracy z UB przestaje sie oplacac. Dzieki Bronek.

      paminie1 - po co zabierasz głos w sprawie na której się nie znasz? Wszyscy
      wysocy urzednicy i posłowie mają obowiązek złożyć oświadczenie lustracyjne.
      Wielu już takich ludzi ośwaidczyło że współpracowało. Np. kandydat na
      prezydenta Olechowski. Takie oświadczenie zamyka sprawę i nie rodzi(ło
      dotychczas) żadnych konsekwencji.
      Z Wildsteinem to nie ma nic do rzeczy, tymbardziej że oświadczenie to zostało
      złożone kilka tygodni temu.
      • damulka Re: Wiceminister przyznał się, że był agentem 09.02.05, 10:53
        To ze oddawna istnial obowiazek skladania oswiadczen lustracyjnych niema nic do
        rzeczy i tak wszystkiemu co zle winnym jest p. Wildstein.Nie bede zdziwiony jak
        wkrotce w Trybunie lub w innym czasopismie przeczytam ze Wildstein to ZAPLUTY
        KARZEL REAKCJI.
        • zapluty.karzel.reakcji a odczep Ty sie ! 09.02.05, 17:04
      • haga1 Re: Wiceminister przyznał się, że był agentem 09.02.05, 10:57
        Opinia publiczna powinna się dowiedzieć gdzie i na kogo donosił, kogo
        skrzywdził.
    • owczuk Każdy agent powinien być dyskwalifikowany 09.02.05, 11:00
      z życia publicznego,bez względu na to komu donosił i czy się przyznał czy
      skłamał.Ten co się przyznał jest lepszym od tego co się nie przyznał? Dlaczego
      Olechowski jest lepszy od Olesego? Rodowód ten sam,źyciorys podobny.Każdy
      donosiciel wie kim jest i nie wychylałby się gdyby wiedział że zajrzą w jego
      teczkę i ... Panu /i/ dziękujemy.
    • m15 Re: Wiceminister przyznał się, że był agentem 09.02.05, 11:04
      A cóz to za sensacja,ze komuch byl ubekiem.To wiemy.Ubecy z Gazety niechaj sie
      ujawnia,pomimo ze Michnik za zgoda Kozlowskiego czyscil archiwa.Troszeczke
      uczciwosci panowie-prosze.
    • mariusz.marek Re: Wiceminister przyznał się, że był agentem 09.02.05, 11:10
      Dziękuję szacownemu panu premierowi Markowi Belce, iż w ramach podnoszenia
      prestiżu III RP był łaskaw powołać w skład rządu donosiciela i agenta SB.
      Wyrazy szacunku za takie działania.
      PS. To nie wiceminister się przyznał, tylko kandydat na wiceministra.
    • m15 Re: Wiceminister przyznał się, że był agentem 09.02.05, 11:13
      A cóz to za sensacja,ze komuch byl ubekiem. To wiemy.Ubecy z Gazety niechaj sie
      ujawnia,pomimo ze Michnik za zgoda Kozlowskiego czyscil archiwa.Troszeczke
      uczciwosci panowie-prosze
    • haga1 Re: Wiceminister przyznał się, że był agentem 09.02.05, 11:25
      Kapuś nie powinien pełnić żadnych państwowywch funkcji, być posłem ...
    • eres2 i co z teg? 09.02.05, 11:25
      Jak widać premierowi nie przeszkadza powierzać płatnym peerelowskim kapusiom
      ważnych stanowisk rządowych. Nie przeszkadza to i Kwaśniewskiemu obsadzać co
      ważniejsze stanowiska w urzędzie prezydenckim. Można odnieść wrażenie, że
      szpiclowanie w czasach PRLu stanowi dodatkowy walor urzędnika w rządach
      postkomuny.
      Zresztą peerelowscy kapusie są wg ustawy i postkomuny uczciwi ...przyznali się
      do szpiclowania porządnych obywateli tatych czasów.
    • bronek12 Re: Wiceminister przyznał się, że był agentem 09.02.05, 11:50
      wildstein.blog.pl/ --------
    • seawolfie Re: Wiceminister przyznał się, że był agentem 09.02.05, 12:15
      Jak sie uczciwie przyznał, to ja juz do niego nic nie mam. Ręki bym nie podał,
      ale .. pies go trącał. Mnie kapusie i agenci obchodzą tylko , jako potencjalne
      marionetki szantażystów i obcych wywiadów, no i jako "łżeautorytety", bo
      nienawidzę hipokryzji. Jako ujawniony, przestaje byc obiektem szantażu, no i
      autorytet moralny juz żaden z niego nie będzie. To sprawa między nim, a tymi,
      na ktorych donosil. Ci moga go skarżyc z powództwa cywilnego, jeśli ich
      skrzywdził.
      • haga1 Re: Wiceminister przyznał się, że był agentem 09.02.05, 12:28
        chyba za szybko chcesz rozgrzeszać: a może kapuś zmarnował komuś życie czy też
        karierę zawodową. Żaden proces cywilny tego nie wynagrodzi.
        • seawolfie Re: Wiceminister przyznał się, że był agentem 09.02.05, 22:58
          Masz rację, może zbyt lekko do tego podszedłem. Tyle, że proces cywilny może
          byc tez o odszkodowanie za , np. utracone zarobki za wiele lat, więc o wielkie
          sumy.
          Swoją drogą, ciekawe, czy koalicja Urban- Michnik, tak zachęcająca do
          wytaczania procesów IPNowi i Wildsteinowi poprze procesy pokrzywdzonych
          przeciwko ubekom. Obawiam sie, że w ich oczach TAKIE procesy to by
          było "barbarzynstwo" "zadnego krwi motłochu".
    • walbrzych PRZYZNAJĄCY SIĘ - ZMYWA BRUD 09.02.05, 12:49
      Potrafię zrozumieć postępowanie osób przyznajacych się do współpracy z byłą bezpieką. Pojmuję również konsekwencje nakładane na ukrywającego taki rozdział w jego życiorysie, tzn. dziesięcioletni zakaz piastowania stanowisk publicznych.

      Nie mogę jednak zrozumieć sankcji wyciągniętych względem kłamcy lustracyjnego, IGNACEGO BOCHENKA. Jego współpracę z PRL-owską bezpieką odkryto w czasie, gdy zajmował fotel wicewojewody dolnośląskiego, wiceprzewodniczącego Rady Dolnośląskiej Unii Pracy i członka Rady Krajowej UP! Jest to o tyle ciekawe, że zgodnie ze statutem UP, do tej partii nie mogą należeć osoby mające takie sumienie. Mimo tego, za wstawiennictwem jego szwagra - MARIANBA LEWICKIEGO - wiceszefa Unii Pracy i senatora RP, IGNACY BOCHENEK awansował na wiceministra skarbu! Po prasowej burzy, z tego powodu, Ignaś spadł ze słołka ministerialnego i został :za karę" członkiem zarządu dolnośląskiej energetyki !!! Teraz "dyrektoruje" w jednej z największych firm Świdnicy.

      Czy nie jest to paranoja i ośmieszanie przepisu dotyczacego karania lustracyjnych kłamców? Czyżby Unia Pracy była poza prawem?
    • konradwal Brawo Panie Ministrze 09.02.05, 13:20
      Pragne pogratulowac Panu Ministrowi odwagi. Ja bym sie bal. Przynajmniej w tym
      kraju.
      • desspo12 Re: jakiej odwagi -przyszedl swoj do swoich 09.02.05, 13:38
        bo czym sie rozni ten rzad belki
        od robienia z takiej sobie mordowni burdelu
        w ktorym ministrowie sprzedaja siebie za pare dolcow
        temu kto krzyknie z zagranicy wiecej
    • 1europejczyk Mamy wybory ! 09.02.05, 13:26
      Bylem za "czarna kreska" Mazowieckiego.
      Mieli przez 20 lat swoja szanse.
      Pokazali "co potrafia".
      Sa wybory.
      Starczy tylko nie wybierac tych co sa na liscie.
      Czy Polakow na to stac ?
      Ano zobaczymy.
      Nic trudnego: lista jest dostepna.
      Cala reszta to przelewanie z pustego w prozne.
      Szkoda czasu.
      Czas czarnej kreski sie skonczyl nie dlatego, ze byla bledem tylko z racji
      "osiagniec" tych co to im sie wydawalo, ze byla oznakiem slabosci.
      Jesli ich wybierzemy jeszce raz to potwierdzimy ze mieli racje.

      • pafcio.gazeta Re: Mamy wybory ! 09.02.05, 16:58
        chyba _grubej_ kreski...:)
        • 1europejczyk Re: Mamy wybory ! 09.02.05, 18:16
          Slusznie: grubej kreski.
          To od tych czarnych mysli, ktore mnie nachodza po czytaniu prasy polskiej.
    • fandango10 Re: Wiceminister przyznał się, że był agentem 09.02.05, 13:42
      Czlowieku, o czym piszesz? Przeciez gdyby sie nie przyznal, szybko by do tego
      doszli bez listy.
    • ola571 Re: Wiceminister przyznał się, że był agentem 09.02.05, 13:53
      Polowao albo i wiecej z tego rzadu to agenci, ktorzy zreszta przyznali sie do
      tego oficjalnie, np. Min. Cytrycki, najlepszy kumpel Belki. Tak zreszta jaki i
      caly palac Prezia i innych.
    • imagistyk Bzdura !!!!! 09.02.05, 15:26
      Już wcześniej takie oświadczenia były publikowane.Jeżeli nie znasz się ,to nie zabieraj głosu.
    • graficomp Posada państwowa i włsna działalność...... 09.02.05, 16:23
      Przecież to podchodzi pod Ustawe o pełnieniu funkcji państwowych.... Czemu
      będąc na własnym garnuszku ten pan pełni tak protekcyjną funkcje w państwie. To
      korupcjogenne.....
    • kombinatorek CZLOWIEK KTORY ZATRZYMAL STRAJK TO PATRIOTA 09.02.05, 17:57
      Przy pustoszejacych sklepach i trudnosciach w zaopatrzeniu kazdy kto przyczynil
      sie do niedopuszczenia alba zatrzymania strajku w tamtych latach byl poprostu
      patriota.
      Zaden kraj kapitalistyczna swiata nie pozwolil by na taki chaos i rozboj jaki
      mial wtedy w Polsce.
      Zatrzymac, aresztowac tych SB-ekow i UB-ekow przez ktorych inni stracili zycie
      albo zdrowie. To byli prawdziwi oprawcy. Ale ci juz teczki zniszczyli i sa spokojni.
    • micrograf Re: Wiceminister przyznał się, że był agentem 09.02.05, 18:06
      I bardzo dobrze
    • mmikki a na liście Bronka go nie ma.... 09.02.05, 18:21
      Marka Chałasa brak na modnej obecnie liście

      CHAŁAN WŁADYSŁAW
      IPN BU 00612/806 CHAŁAŃ WŁADYSŁAW
      IPN BU 00283/226 CHAŁAS EWERYST
      IPN BU 00249/796 CHAŁAS REGINA
      IPN BU 00275/664 CHAŁAS-REA MAŁGORZATA KAMILA
      IPN BU 001198/1804 CHAŁAT TADEUSZ
      IPN BU 0993/1505 CHAŁATKIEWICZ ADOLF
      IPN BU 001134/617 CHAŁĽS(CHAŁAS)-REA MAŁGORZATA KAMILA
      IPN BU 0881/45 CHAŁCZYŃSKI MAREK
    • magda258 Re: Wiceminister przyznał się, że był agentem 09.02.05, 18:35
      No i co z tego??
      O co tu k... chodzi??
      Mam 25 lat i mam w nosie te ich lustracje. Ja potrzebuje pracy. Jestem ciekaw
      jak wyglądała lustracja w Hiszpani po zgonie gen. Franko i w Niemczech po upadku
      faszyzmu.
      Ich po, prostu rozpiera chleb za te wynagrodzenia po 15.000 miesięcznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka