Dodaj do ulubionych

WYRZUCENI ZA NARKOTYKI

IP: *.cst.tpsa.pl 05.06.02, 09:37
Zgadzam się z Panem Markiem Kotańskim, że decyzja nauczycieli co do wyrzucenia
uczniów była błędna. Tak jest najłatwiej- pozbyć sie problemu poprzez jego
usunięcie i tym samym zapomnienie o całej sprawie. Nie to jednak jest
obowiązkiem pedagoga. Powinien on stawić czoła problemowi i próbować go
rozwiazać.
Poza tym marihuana - uznana w naszym kraju za narkotych - jest daleka od
niszczycielskiego działania twardych narkotyków. Co wiecej, stosowana jest w
róznych krajach jako srodek 'leczniczy' - pomaga walczyc z depresją, brakiem
snu,.......... .
Polska jest niestety wybitnie głupim krajem wszelakich paranoji, niewiedzy i
głupoty.
Obserwuj wątek
    • Gość: Pipin-2 FAKTY IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 05.06.02, 09:54
      Bo Polska to juz jedyny kraj katolicki na Polnoc od Morza Srodziemnego.......a
      jak wiadomo glupota,zbrodnia i katolicyzm ida w parze.....
    • Gość: Hania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 10:48
      Gość portalu: ANNA napisał(a):

      > Zgadzam się z Panem Markiem Kotańskim, że decyzja nauczycieli co do wyrzucenia
      > uczniów była błędna. Tak jest najłatwiej- pozbyć sie problemu poprzez jego
      > usunięcie i tym samym zapomnienie o całej sprawie. Nie to jednak jest
      > obowiązkiem pedagoga. Powinien on stawić czoła problemowi i próbować go
      > rozwiazać.
      > Poza tym marihuana - uznana w naszym kraju za narkotych - jest daleka od
      > niszczycielskiego działania twardych narkotyków. Co wiecej, stosowana jest w
      > róznych krajach jako srodek 'leczniczy' - pomaga walczyc z depresją, brakiem
      > snu,.......... .
      > Polska jest niestety wybitnie głupim krajem wszelakich paranoji, niewiedzy i
      > głupoty.

      Aniu, domyslam sie, ze nie pracujesz w szkole i nie wiesz, co to znaczy upalony
      lub pozostajacy pod wplywem innych srodkow uczen? Pewnie nie rozmawialas nigdy z
      kims takim z pozycji osoby, ktora czuje sie w pewien sposob za niego
      odpowiedzialna? Nie spotkalas sie z zarzutami rodzicow o "czepianie sie" i
      oczernianie dziecka?
      Nie jestem zwolenniczka usuwania dzieci ze szkoly jako jedynego srodka
      zaradczego. Ale czasami nie ma innego wyjscia.
      • Gość: brzytwa Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 10:49
        Gość portalu: Hania napisał(a):

        > Nie jestem zwolenniczka usuwania dzieci ze szkoly jako jedynego srodka
        > zaradczego. Ale czasami nie ma innego wyjscia.

        Haniu, tym razem musze sie z toba zgodzic.
        • Gość: Hania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 10:54
          Gość portalu: brzytwa napisał(a):

          > Gość portalu: Hania napisał(a):
          >
          > > Nie jestem zwolenniczka usuwania dzieci ze szkoly jako jedynego srodka
          > > zaradczego. Ale czasami nie ma innego wyjscia.
          >
          > Haniu, tym razem musze sie z toba zgodzic.

          Prawie spadlam z krzesla z wrazenia!
          Moja kolezanka uczy w tzw. dobrym liceum w Warszawie i duzo opowiada miedzy
          innymi o uczniach lubiacych sobie pouzywac. To co ja najbardziej zdumiewa, to
          calkowita bezradnosc i niewiedza rodzicow.
          • Gość: brzytwa Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 10:58
            Gość portalu: Hania napisał(a):

            > Prawie spadlam z krzesla z wrazenia!
            > Moja kolezanka uczy w tzw. dobrym liceum w Warszawie i duzo opowiada miedzy
            > innymi o uczniach lubiacych sobie pouzywac. To co ja najbardziej zdumiewa, to
            > calkowita bezradnosc i niewiedza rodzicow.

            Moze boja sie wyjsc na niewspolczesnych zgredow?
            • Gość: Hania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 11:00
              Gość portalu: brzytwa napisał(a):

              > Gość portalu: Hania napisał(a):
              >
              > > Prawie spadlam z krzesla z wrazenia!
              > > Moja kolezanka uczy w tzw. dobrym liceum w Warszawie i duzo opowiada miedz
              > y
              > > innymi o uczniach lubiacych sobie pouzywac. To co ja najbardziej zdumiewa,
              > to
              > > calkowita bezradnosc i niewiedza rodzicow.
              >
              > Moze boja sie wyjsc na niewspolczesnych zgredow?

              To nie bylo smieszne.
              Po prostu niewiele ich obchodzi, co ich dzieci robia, jakich maja znajomych, itd.
              Maja sie uczyc i dac im swiety spokoj.
              • Gość: ania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: 217.11.142.* 05.06.02, 11:11
                nie wydaje mi sie Haniu, ze wywalenie ucznia ze szkoly jest dobrym wyjsciem.
                jest to "wyjscie", byc moze dla szkoly, ale to nie rozwiazuje problemu
                narkotykow.
                to prawda, ze nauczyciel majacy przed soba nacpanego ucznia, staje przed
                problemem przekazania wiedzy innym uczniom tak jak i delikwentowi.
                natomiast rola szkoly jest edukacja dzieci - i tych "dobrych" i tych "zlych"
                problem jest bardzo zlozony i tylko wspolne dzialanie rodzicow, szkoly czyli
                panstwa w moze (choc nie musi) dac rezultaty
                wykluczanie ucznia ze szkoly jest tylko przerzuceniem problemu do "innego
                ogrodka", a dzialanie tej, jak rozumiem, "resocjalizujacej kary", w tym
                wypadku, watpliwe
                • Gość: brzytwa Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 12:00
                  Gość portalu: ania napisał(a):

                  > nie wydaje mi sie Haniu, ze wywalenie ucznia ze szkoly jest dobrym wyjsciem.
                  > jest to "wyjscie", byc moze dla szkoly, ale to nie rozwiazuje problemu
                  > narkotykow.
                  > to prawda, ze nauczyciel majacy przed soba nacpanego ucznia, staje przed
                  > problemem przekazania wiedzy innym uczniom tak jak i delikwentowi.
                  > natomiast rola szkoly jest edukacja dzieci - i tych "dobrych" i tych "zlych"
                  > problem jest bardzo zlozony i tylko wspolne dzialanie rodzicow, szkoly czyli
                  > panstwa w moze (choc nie musi) dac rezultaty
                  > wykluczanie ucznia ze szkoly jest tylko przerzuceniem problemu do "innego
                  > ogrodka", a dzialanie tej, jak rozumiem, "resocjalizujacej kary", w tym
                  > wypadku, watpliwe

                  Znam to gadanie postepowych pedagogow. Zaczelo sie juz od tego slynnego
                  radzieckiego badacza, ktory twierdzil, ze klasa grzecznych dzieci wplynie
                  na dokooptowanego do niej lobuza. Niestety efekt jest zawsze odwrotny,
                  to lobuz zdemoralizuje klase. Niestety dzisiaj rodzice maja niewiele
                  do powiedzenia w sprawie funkcjonowania szkoly. Panuje nowoczesny
                  przesad, ze szkola ma sluzyc realizacji zawodowej nauczycieli, stad
                  tez takie kuriozalne poglady jak zaprezentowala ania, sa niestety
                  w pewnych srodowiskach obowiazujacymi dogmatami.

                • Gość: Hania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 12:35
                  Gość portalu: ania napisał(a):

                  > nie wydaje mi sie Haniu, ze wywalenie ucznia ze szkoly jest dobrym wyjsciem.
                  > jest to "wyjscie", byc moze dla szkoly, ale to nie rozwiazuje problemu
                  > narkotykow.
                  > to prawda, ze nauczyciel majacy przed soba nacpanego ucznia, staje przed
                  > problemem przekazania wiedzy innym uczniom tak jak i delikwentowi.
                  > natomiast rola szkoly jest edukacja dzieci - i tych "dobrych" i tych "zlych"
                  > problem jest bardzo zlozony i tylko wspolne dzialanie rodzicow, szkoly czyli
                  > panstwa w moze (choc nie musi) dac rezultaty
                  > wykluczanie ucznia ze szkoly jest tylko przerzuceniem problemu do "innego
                  > ogrodka", a dzialanie tej, jak rozumiem, "resocjalizujacej kary", w tym
                  > wypadku, watpliwe
                  >

                  aniu, a czy ja napisalam, ze jestem za? Napisalam, ze nie jestem zwolenniczka
                  tego rozwiazania, ale czasami nie ma innego wyjscia. Dealera tez trzeba poglaskac
                  po glowce i postawic mu bardzo dobry z zachowania, zeby sie nie zalamal?
                  • Gość: Ania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 12:45
                    Gość portalu: Hania napisał(a):

                    > Gość portalu: ania napisał(a):
                    >
                    > > nie wydaje mi sie Haniu, ze wywalenie ucznia ze szkoly jest dobrym wyjscie
                    > m.
                    > > jest to "wyjscie", byc moze dla szkoly, ale to nie rozwiazuje problemu
                    > > narkotykow.
                    > > to prawda, ze nauczyciel majacy przed soba nacpanego ucznia, staje przed
                    > > problemem przekazania wiedzy innym uczniom tak jak i delikwentowi.
                    > > natomiast rola szkoly jest edukacja dzieci - i tych "dobrych" i tych "zlyc
                    > h"
                    > > problem jest bardzo zlozony i tylko wspolne dzialanie rodzicow, szkoly czy
                    > li
                    > > panstwa w moze (choc nie musi) dac rezultaty
                    > > wykluczanie ucznia ze szkoly jest tylko przerzuceniem problemu do "innego
                    > > ogrodka", a dzialanie tej, jak rozumiem, "resocjalizujacej kary", w tym
                    > > wypadku, watpliwe
                    > >
                    >
                    > aniu, a czy ja napisalam, ze jestem za? Napisalam, ze nie jestem zwolenniczka
                    > tego rozwiazania, ale czasami nie ma innego wyjscia. Dealera tez trzeba poglask
                    > ac
                    > po glowce i postawic mu bardzo dobry z zachowania, zeby sie nie zalamal?

                    Haniu!A czy masz pewnosc,ze w tym konkretnym przypadku to byli dealerzy?A czy Ci
                    co mieli 14 litrow alkoholu to nie byli handlarze alkoholem?Bo jezeli
                    twierdzisz,ze dwojka uczniow wziela 10g marihuany na handel no to co z tymi 14
                    litrami alkoholu?Co z pania dyrektor,ktora juz wczesniej podejrzewala ale nie
                    robila nic w tym kierunku zeby sprawe wyjasnic?

                    • Gość: Hania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 14:21
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > Gość portalu: Hania napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: ania napisał(a):
                      > >
                      > > > nie wydaje mi sie Haniu, ze wywalenie ucznia ze szkoly jest dobrym wy
                      > jscie
                      > > m.
                      > > > jest to "wyjscie", byc moze dla szkoly, ale to nie rozwiazuje problem
                      > u
                      > > > narkotykow.
                      > > > to prawda, ze nauczyciel majacy przed soba nacpanego ucznia, staje pr
                      > zed
                      > > > problemem przekazania wiedzy innym uczniom tak jak i delikwentowi.
                      > > > natomiast rola szkoly jest edukacja dzieci - i tych "dobrych" i tych
                      > "zlyc
                      > > h"
                      > > > problem jest bardzo zlozony i tylko wspolne dzialanie rodzicow, szkol
                      > y czy
                      > > li
                      > > > panstwa w moze (choc nie musi) dac rezultaty
                      > > > wykluczanie ucznia ze szkoly jest tylko przerzuceniem problemu do "in
                      > nego
                      > > > ogrodka", a dzialanie tej, jak rozumiem, "resocjalizujacej kary", w t
                      > ym
                      > > > wypadku, watpliwe
                      > > >
                      > >
                      > > aniu, a czy ja napisalam, ze jestem za? Napisalam, ze nie jestem zwolennic
                      > zka
                      > > tego rozwiazania, ale czasami nie ma innego wyjscia. Dealera tez trzeba po
                      > glask
                      > > ac
                      > > po glowce i postawic mu bardzo dobry z zachowania, zeby sie nie zalamal?
                      >
                      > Haniu!A czy masz pewnosc,ze w tym konkretnym przypadku to byli dealerzy?A czy
                      > Ci
                      > co mieli 14 litrow alkoholu to nie byli handlarze alkoholem?Bo jezeli
                      > twierdzisz,ze dwojka uczniow wziela 10g marihuany na handel no to co z tymi 14
                      > litrami alkoholu?Co z pania dyrektor,ktora juz wczesniej podejrzewala ale nie
                      > robila nic w tym kierunku zeby sprawe wyjasnic?
                      >

                      Ale ja, Aniu, nie odwoluje sie do konkretnego przypadku, tylko pisze o ogolnym
                      zjawisku, powiedzialabym - pladze, ktora teraz panuje w szkolach. Moze w Belgii
                      jest inaczej.
                      • Gość: Ania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 14:24
                        Gość portalu: Hania napisał(a):

                        > Gość portalu: Ania napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Hania napisał(a):
                        > >
                        > > > Gość portalu: ania napisał(a):
                        > > >
                        > > > > nie wydaje mi sie Haniu, ze wywalenie ucznia ze szkoly jest dobr
                        > ym wy
                        > > jscie
                        > > > m.
                        > > > > jest to "wyjscie", byc moze dla szkoly, ale to nie rozwiazuje pr
                        > oblem
                        > > u
                        > > > > narkotykow.
                        > > > > to prawda, ze nauczyciel majacy przed soba nacpanego ucznia, sta
                        > je pr
                        > > zed
                        > > > > problemem przekazania wiedzy innym uczniom tak jak i delikwentow
                        > i.
                        > > > > natomiast rola szkoly jest edukacja dzieci - i tych "dobrych" i
                        > tych
                        > > "zlyc
                        > > > h"
                        > > > > problem jest bardzo zlozony i tylko wspolne dzialanie rodzicow,
                        > szkol
                        > > y czy
                        > > > li
                        > > > > panstwa w moze (choc nie musi) dac rezultaty
                        > > > > wykluczanie ucznia ze szkoly jest tylko przerzuceniem problemu d
                        > o "in
                        > > nego
                        > > > > ogrodka", a dzialanie tej, jak rozumiem, "resocjalizujacej kary"
                        > , w t
                        > > ym
                        > > > > wypadku, watpliwe
                        > > > >
                        > > >
                        > > > aniu, a czy ja napisalam, ze jestem za? Napisalam, ze nie jestem zwol
                        > ennic
                        > > zka
                        > > > tego rozwiazania, ale czasami nie ma innego wyjscia. Dealera tez trze
                        > ba po
                        > > glask
                        > > > ac
                        > > > po glowce i postawic mu bardzo dobry z zachowania, zeby sie nie zalam
                        > al?
                        > >
                        > > Haniu!A czy masz pewnosc,ze w tym konkretnym przypadku to byli dealerzy?A
                        > czy
                        > > Ci
                        > > co mieli 14 litrow alkoholu to nie byli handlarze alkoholem?Bo jezeli
                        > > twierdzisz,ze dwojka uczniow wziela 10g marihuany na handel no to co z tym
                        > i 14
                        > > litrami alkoholu?Co z pania dyrektor,ktora juz wczesniej podejrzewala ale
                        > nie
                        > > robila nic w tym kierunku zeby sprawe wyjasnic?
                        > >
                        >
                        > Ale ja, Aniu, nie odwoluje sie do konkretnego przypadku, tylko pisze o ogolnym
                        > zjawisku, powiedzialabym - pladze, ktora teraz panuje w szkolach. Moze w Belgii
                        >
                        > jest inaczej.

                        Ja zas i mysle,ze Anna tez piszemy o konkretnym przypadku.
                        • Gość: Hania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 14:26
                          Ty moze tak, Anna - nie wiem. Tak czy siak, jest to okazja do rozwazenia
                          problemu w ogole. Bo ten problem istnieje w wiekszosci szkol. I nikt jeszcze
                          nie wpadl na pomysl, jak sobie z nim radzic.

                          PS. Tych z 14 litrami alkoholu tez nalezaloby usunac, skoro zostali usunieci Ci
                          z trawka.
      • Gość: Ania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 11:09
        Gość portalu: Hania napisał(a):

        > Gość portalu: ANNA napisał(a):
        >
        > > Zgadzam się z Panem Markiem Kotańskim, że decyzja nauczycieli co do wyrzuc
        > enia
        > > uczniów była błędna. Tak jest najłatwiej- pozbyć sie problemu poprzez jego
        >
        > > usunięcie i tym samym zapomnienie o całej sprawie. Nie to jednak jest
        > > obowiązkiem pedagoga. Powinien on stawić czoła problemowi i próbować go
        > > rozwiazać.
        > > Poza tym marihuana - uznana w naszym kraju za narkotych - jest daleka od
        > > niszczycielskiego działania twardych narkotyków. Co wiecej, stosowana jest
        > w
        > > róznych krajach jako srodek 'leczniczy' - pomaga walczyc z depresją, braki
        > em
        > > snu,.......... .
        > > Polska jest niestety wybitnie głupim krajem wszelakich paranoji, niewiedzy
        > i
        > > głupoty.
        >
        > Aniu, domyslam sie, ze nie pracujesz w szkole i nie wiesz, co to znaczy upalony
        >
        > lub pozostajacy pod wplywem innych srodkow uczen? Pewnie nie rozmawialas nigdy
        > z
        > kims takim z pozycji osoby, ktora czuje sie w pewien sposob za niego
        > odpowiedzialna? Nie spotkalas sie z zarzutami rodzicow o "czepianie sie" i
        > oczernianie dziecka?
        > Nie jestem zwolenniczka usuwania dzieci ze szkoly jako jedynego srodka
        > zaradczego. Ale czasami nie ma innego wyjscia.


        Nie ja bylam autorka watku Haniu.Z tym,ze jezeli za posiadanie minimalnej ilosci
        narkotykow wyrzuca sie dwoje mlodych ludzi ze szkoly a reszte,ktora przewozila 14
        litrow alkoholu sie pozostawia to cos juz jest nie tak.W czym alkohol jest lepszy?
        Czy nie jest to przeslanie do mlodziezy pijcie ile chcecie obyscie nie cpali.Tym
        bardziej,ze chyba pani dyrektor stwierdzila,ze od dawna podejrzewala,ze mlodziez
        zazywa narkotyki.Czemu wiec nie reagowala wczesniej nie probowala dotrzec do tej
        mlodziezy jakos pomoc?To sa bardzo mlodzi ludzie,ktorzy nie popelnili zadnego
        przestepstwa ,nikogo nie okradli nie zrobili nikomu mrzywdy.Gdyby pozwolono im
        zostac w szkole mozna byloby im pomoc miec pod kontrola.Wyrzucajac co osiagnieto?
        No i jeszcze jedno pytanie czy w tej szkole nie pozostal juz nikt kto nie zazywa
        narkotykow?

        • Gość: Wojtek Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.bluewin.ch 05.06.02, 11:22
          I widzisz Ania: watek ANNY nalezy do watku z pogranicza sensacji. ANNA moze
          miec racje co do wyrzucenia dzieci, ale troche przegiela w przypadku tzw.
          wolnosci. Tego wlasnie nie lubie - robienie sensacji z niczego. Protestowanie.
          Bunt. Bunt o nic. Oraz niedoinformowanie, bo z autorka nie wie (na 95%), w
          ktorych krajach ten narkotyk jest dozwolony.

          A wystarczylo napisac, ze dzieci braly narkotyki i zostaly wyrzucone. Wtedy jej
          artykul wygladal by calkiem inaczej.

          Czesto ludzi ocenia sie po pierwszym kontakcie: swiadomosc podpowiada jakas
          wersje i tworzy sie cala historie. Jednak sprawy nie przedstawiaja sie az tak
          prosto.
          • Gość: Ania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 11:28
            Gość portalu: Wojtek napisał(a):

            > I widzisz Ania: watek ANNY nalezy do watku z pogranicza sensacji. ANNA moze
            > miec racje co do wyrzucenia dzieci, ale troche przegiela w przypadku tzw.
            > wolnosci. Tego wlasnie nie lubie - robienie sensacji z niczego. Protestowanie.
            > Bunt. Bunt o nic. Oraz niedoinformowanie, bo z autorka nie wie (na 95%), w
            > ktorych krajach ten narkotyk jest dozwolony.
            >
            > A wystarczylo napisac, ze dzieci braly narkotyki i zostaly wyrzucone. Wtedy jej
            >
            > artykul wygladal by calkiem inaczej.
            >
            > Czesto ludzi ocenia sie po pierwszym kontakcie: swiadomosc podpowiada jakas
            > wersje i tworzy sie cala historie. Jednak sprawy nie przedstawiaja sie az tak
            > prosto.


            To nie jest pierwsza dyskusja o tej sprawie byl juz watek zalozony przez Bimi "Co
            sie dzieje" Jest tam link,ktory pokazuje cale tlo zdarzenia.Przeczytaj sobie
            obejrzyj fotografie i potem mozemy porozmawiac.
            • Gość: Wojtek Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.bluewin.ch 05.06.02, 11:31
              Niestety nie moge znalezc.
        • Gość: brzytwa Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 12:02
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > To sa bardzo mlodzi ludzie,ktorzy nie popelnili zadnego
          > przestepstwa ,nikogo nie okradli nie zrobili nikomu mrzywdy.

          To tez nikt ich nie zamyka w wiezieniu, tylko wyrzuca ze szkoly.
          • magenta3 Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 12:04
            Mylisz się. Za posiadanie narkotyku wsadza się do więzienia.
            • Gość: brzytwa Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 12:05
              magenta3 napisał(a):

              > Mylisz się. Za posiadanie narkotyku wsadza się do więzienia.

              Faktycznie cos sie ostatnio zmienialo w przepisach. Skoro tak
              to powinni siedziec.

        • Gość: Hania Do Ani IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 12:39
          Na pewno pozostal i to nie jeden?
          Dotrzec do ucznia? Moze ta dyrektorka nie probowala. Ale wiem, ze sa szkoly,
          gdzie nauczyciele probuja dotrzec do dzieci. Niestety najczesciej
          bezskutecznie. Pisalam w ktoryms watku o uczennicy mojej kolezanki, ktora jest
          na odwyku po tym jak przedawkowala na imprezie i ledwo ja odratowano. Rodzice
          nic nie wiedzieli i oskarzali moja kolezanke o to, ze szykanuje ich dziecko,
          kiedy ta probowala rozmawiac z ich corka i z nimi. Corka wlepiala wzrok w
          podloge i udawala, ze nie slyszy a rodzice biegali ze skargami do dyrekcji na
          moja kolezanke. Trzeba bylo tragedii, zeby rodzice zrozumieli a koledzy z klasy
          zobaczyli, czym to moze sie skonczyc.

          PS. WIem, ze to nie Ty, Aniu, zalozylas watek, tylko tak mi sie napisalo
          zdrobniale do Anny. Pozdrawiam :)
          • Gość: Ania Re: Do Ani IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 12:50
            Gość portalu: Hania napisał(a):

            > Na pewno pozostal i to nie jeden?
            > Dotrzec do ucznia? Moze ta dyrektorka nie probowala. Ale wiem, ze sa szkoly,
            > gdzie nauczyciele probuja dotrzec do dzieci. Niestety najczesciej
            > bezskutecznie. Pisalam w ktoryms watku o uczennicy mojej kolezanki, ktora jest
            > na odwyku po tym jak przedawkowala na imprezie i ledwo ja odratowano. Rodzice
            > nic nie wiedzieli i oskarzali moja kolezanke o to, ze szykanuje ich dziecko,
            > kiedy ta probowala rozmawiac z ich corka i z nimi. Corka wlepiala wzrok w
            > podloge i udawala, ze nie slyszy a rodzice biegali ze skargami do dyrekcji na
            > moja kolezanke. Trzeba bylo tragedii, zeby rodzice zrozumieli a koledzy z klasy
            >
            > zobaczyli, czym to moze sie skonczyc.
            >

            Ja uwazam,ze wyrzucenie tej dwojki uczniow nie rozwiazuje problemu.Nie za
            dobrze musialo sie dziac w tej szkole skoro uczniowie zabrali na wycieczke i
            alkohol i narkotyki.


            > PS. WIem, ze to nie Ty, Aniu, zalozylas watek, tylko tak mi sie napisalo
            > zdrobniale do Anny. Pozdrawiam :)

            • Gość: Hania Re: Do Ani IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 14:23
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Gość portalu: Hania napisał(a):
              >
              > > Na pewno pozostal i to nie jeden?
              > > Dotrzec do ucznia? Moze ta dyrektorka nie probowala. Ale wiem, ze sa szkol
              > y,
              > > gdzie nauczyciele probuja dotrzec do dzieci. Niestety najczesciej
              > > bezskutecznie. Pisalam w ktoryms watku o uczennicy mojej kolezanki, ktora
              > jest
              > > na odwyku po tym jak przedawkowala na imprezie i ledwo ja odratowano. Rodz
              > ice
              > > nic nie wiedzieli i oskarzali moja kolezanke o to, ze szykanuje ich dzieck
              > o,
              > > kiedy ta probowala rozmawiac z ich corka i z nimi. Corka wlepiala wzrok w
              > > podloge i udawala, ze nie slyszy a rodzice biegali ze skargami do dyrekcji
              > na
              > > moja kolezanke. Trzeba bylo tragedii, zeby rodzice zrozumieli a koledzy z
              > klasy
              > >
              > > zobaczyli, czym to moze sie skonczyc.
              > >
              >
              > Ja uwazam,ze wyrzucenie tej dwojki uczniow nie rozwiazuje problemu.Nie za
              > dobrze musialo sie dziac w tej szkole skoro uczniowie zabrali na wycieczke i
              > alkohol i narkotyki.
              >

              Widzisz, problem polega na tym, ze pewnie w prawie kazdej zabieraja. I wszyscy
              (tzn. nauczyciele i rodzice) sa bezsilni. Co bys zrobila, gdyby Twoi synowie
              chodzili do klasy z dziecmi, ktore przypalaja, pija, biora kwasy, itd.?

              > > PS. WIem, ze to nie Ty, Aniu, zalozylas watek, tylko tak mi sie napisalo
              > > zdrobniale do Anny. Pozdrawiam :)
              >

              • Gość: brzytwa Re: Do Ani IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 14:29
                Gość portalu: Hania napisał(a):

                > Widzisz, problem polega na tym, ze pewnie w prawie kazdej zabieraja. I wszyscy
                > (tzn. nauczyciele i rodzice) sa bezsilni. Co bys zrobila, gdyby Twoi synowie
                > chodzili do klasy z dziecmi, ktore przypalaja, pija, biora kwasy, itd.?

                Ania bylaby zachwycona, ze jej dzieci chodza do tak nowoczesnej szkoly.
                • Gość: Ania Re: Do Ani IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 14:31
                  Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                  > Gość portalu: Hania napisał(a):
                  >
                  > > Widzisz, problem polega na tym, ze pewnie w prawie kazdej zabieraja. I wsz
                  > yscy
                  > > (tzn. nauczyciele i rodzice) sa bezsilni. Co bys zrobila, gdyby Twoi synow
                  > ie
                  > > chodzili do klasy z dziecmi, ktore przypalaja, pija, biora kwasy, itd.?
                  >
                  > Ania bylaby zachwycona, ze jej dzieci chodza do tak nowoczesnej szkoly.

                  Mow za siebie Brzytwa.

                • Gość: Hania Re: Do Ani IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 14:32
                  Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                  > Gość portalu: Hania napisał(a):
                  >
                  > > Widzisz, problem polega na tym, ze pewnie w prawie kazdej zabieraja. I wsz
                  > yscy
                  > > (tzn. nauczyciele i rodzice) sa bezsilni. Co bys zrobila, gdyby Twoi synow
                  > ie
                  > > chodzili do klasy z dziecmi, ktore przypalaja, pija, biora kwasy, itd.?
                  >
                  > Ania bylaby zachwycona, ze jej dzieci chodza do tak nowoczesnej szkoly.

                  Pytanie bylo skierowane do Ani, brzytwo. Nie do Ciebie. Jezeli masz dzieci, to
                  wypowiedz sie w swoim imieniu, a nie w imieniu Ani.
                  • Gość: brzytwa Re: Do Ani IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 14:40
                    Gość portalu: Hania napisał(a):

                    > Pytanie bylo skierowane do Ani, brzytwo. Nie do Ciebie. Jezeli masz dzieci, to
                    > wypowiedz sie w swoim imieniu, a nie w imieniu Ani.

                    Nie denerwuj sie, probowalem tylko odgadnac reakcje Ani.

      • Gość: Wojtek Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.bluewin.ch 05.06.02, 11:25
        Haniu, zgadzam sie z Toba calkowicie. Tak wlasnie sie dzieje, gdy ludzie
        najpierw wyciagaja wnioski a potem mysla.

        Wiekszosci wydaje sie, ze wszystko jest takie proste.
        • Gość: Ania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 11:32
          Gość portalu: Wojtek napisał(a):

          > Haniu, zgadzam sie z Toba calkowicie. Tak wlasnie sie dzieje, gdy ludzie
          > najpierw wyciagaja wnioski a potem mysla.
          >
          > Wiekszosci wydaje sie, ze wszystko jest takie proste.

          A ja sie wyjatkowo nie zgadzam z Hania.Dlatego,ze Hania jako prawnik broni prawa
          oskarzonego do obrony a tu podpisuje sie pod kara bez sa&du bez okolicznosci
          lagodzacych i tyle.

          • Gość: brzytwa Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 12:04
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > A ja sie wyjatkowo nie zgadzam z Hania.Dlatego,ze Hania jako prawnik broni praw
            > a
            > oskarzonego do obrony a tu podpisuje sie pod kara bez sa&du bez okolicznosci
            > lagodzacych i tyle.

            Nie rozsmieszaj mnie.
    • Gość: Commo Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: 203.212.150.* 05.06.02, 11:03
      A za picie alkoholu wyrzucaja??? A jeszcze mam jedno pytanie czy oni maja
      skonczone 18 lat czy nie?
    • indris Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 11:11
      A ja się z Kotańskim nie zgadzam, chociaż go rozumiem. Główną aktywnością
      Kotańskiego, za co mu chwała, jest pomaganie narkomanom. Ale głównym zadaniem
      liceum jest UCZENIE młodzieży spełniającej pewne standardy. Żadna instytucja
      nie może - i nie powinna - zajmować się wszystkim. Liceum ma prawo stwierdzić:
      narkomanom pomagać oczywiście trzeba, ale to nie jest nasze zadanie. Podobnie
      jak np. niepełnosprawnych nie przyjmuje się do oddziałów antyterrorystycznych a
      człowiek który utracił zdrowie - takie oddziały opuszcza.
      • Gość: Ania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 11:12
        indris napisał(a):

        > A ja się z Kotańskim nie zgadzam, chociaż go rozumiem. Główną aktywnością
        > Kotańskiego, za co mu chwała, jest pomaganie narkomanom. Ale głównym zadaniem
        > liceum jest UCZENIE młodzieży spełniającej pewne standardy. Żadna instytucja
        > nie może - i nie powinna - zajmować się wszystkim. Liceum ma prawo stwierdzić:
        > narkomanom pomagać oczywiście trzeba, ale to nie jest nasze zadanie. Podobnie
        > jak np. niepełnosprawnych nie przyjmuje się do oddziałów antyterrorystycznych a
        >
        > człowiek który utracił zdrowie - takie oddziały opuszcza.

        Ale alkoholikow sie toleruje to jest ok.
        • Gość: brzytwa Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 12:30
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Ale alkoholikow sie toleruje to jest ok.

          Nie jest O'K. Choc byc moze faktycznie istnieje wieksza
          tolerancja w stosunku do alkoholu.
          • Gość: Hania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 14:54
            Gość portalu: brzytwa napisał(a):

            > Gość portalu: Ania napisał(a):
            >
            > > Ale alkoholikow sie toleruje to jest ok.
            >
            > Nie jest O'K. Choc byc moze faktycznie istnieje wieksza
            > tolerancja w stosunku do alkoholu.

            Uczniowie pijacy alkohol w szkole lub podczas szkolnych wycieczek tez powinni byc
            karani. W zasadzie nie wiadomo, skad ta "wieksza tolerancja" wyplywa.
      • miedz_brzeczaca Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 11:21
        Jakiś czas temu czytałem artykuł o tym, jaka jest procedura w takich sprawach w
        Szwecji. Otóż - jeśli dobrze pamiętam - doszli oni do wniosku, że trzeba
        takiemu uczniowi sprawić w ten czy inny sposób maksimum kłopotu, ale bez
        wyrzucania. Wyrzucenie mogłoby oznaczać "wyjście poza nawias", otwarta drogę do
        degradacji. Tego chcą uniknąć. Natomiast sprawianie maksiumum kłopotu (kurator,
        obowiązek meldowania się u niego, obowiązek brania udziału w terapii, częstsze
        niż u kolegów sprawdzanie poziomu wiedzy, sprawdzanie częste krwi i moczu na
        narkotyki itd.) powoduje, że po pierwsze jest on kontrolowany, po drugie - chce
        wyjść z tego stanu, po trzecie - nie jest automatycznie przekreślany. I, co
        ważne - pada strach na jego kolegów. Między sobą gadają, jaki to ten Sven jest
        cool, ale tak naprawdę nie chcą go naśladować, bo widzą, jak Sven ma - sorry -
        przejeb.... . Może to jest jakiś kierunek?
        • Gość: Ania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 11:23
          miedz_brzeczaca napisał(a):

          > Jakiś czas temu czytałem artykuł o tym, jaka jest procedura w takich sprawach w
          >
          > Szwecji. Otóż - jeśli dobrze pamiętam - doszli oni do wniosku, że trzeba
          > takiemu uczniowi sprawić w ten czy inny sposób maksimum kłopotu, ale bez
          > wyrzucania. Wyrzucenie mogłoby oznaczać "wyjście poza nawias", otwarta drogę do
          >
          > degradacji. Tego chcą uniknąć. Natomiast sprawianie maksiumum kłopotu (kurator,
          >
          > obowiązek meldowania się u niego, obowiązek brania udziału w terapii, częstsze
          > niż u kolegów sprawdzanie poziomu wiedzy, sprawdzanie częste krwi i moczu na
          > narkotyki itd.) powoduje, że po pierwsze jest on kontrolowany, po drugie - chce
          >
          > wyjść z tego stanu, po trzecie - nie jest automatycznie przekreślany. I, co
          > ważne - pada strach na jego kolegów. Między sobą gadają, jaki to ten Sven jest
          > cool, ale tak naprawdę nie chcą go naśladować, bo widzą, jak Sven ma - sorry -
          > przejeb.... . Może to jest jakiś kierunek?


          I z tym sie zgadzam.
    • Gość: Wojtek Co za tepowata ANNA? Albo to prowokacja. IP: *.bluewin.ch 05.06.02, 11:15
      Jaka "oswiecona" ANNA!!! Albo ktos sie podszywa pod Anie.

      Mam nadzieje, ze to drugie, bo jezeli to pierwsze, to to forum przyciaga chyba
      najgorszy element.

      I rzeczywiscie w niektorych krajach stosuje sie ten niby-nie narkotyk. Glownie
      w Hollandi, a szczegolnie w Amsterdamie. Niech sobie dzieci poprawia troche
      humor. Co tam. Jak przestana dzialac te srodki, wezmie sie inne.

      A zgadzam sie tylko odnosnie edukacji, chociaz, jak sie patrzy na bezstresowe
      wychowywanie dzieci przez niektorych rodzicow, to rzeczywiscie - nie wiele
      mozna zdzialac.
      • Gość: ania Re: Co za tepowata ANNA? Albo to prowokacja. IP: 217.11.142.* 05.06.02, 11:24
        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

        > Jaka "oswiecona" ANNA!!! Albo ktos sie podszywa pod Anie.
        >
        > Mam nadzieje, ze to drugie, bo jezeli to pierwsze, to to forum przyciaga chyba
        > najgorszy element.
        >
        > I rzeczywiscie w niektorych krajach stosuje sie ten niby-nie narkotyk. Glownie
        > w Hollandi, a szczegolnie w Amsterdamie. Niech sobie dzieci poprawia troche
        > humor. Co tam. Jak przestana dzialac te srodki, wezmie sie inne.
        >
        > A zgadzam sie tylko odnosnie edukacji, chociaz, jak sie patrzy na bezstresowe
        > wychowywanie dzieci przez niektorych rodzicow, to rzeczywiscie - nie wiele
        > mozna zdzialac.

        szkola powinna miec (i chyba ma ) prawo wyrzucac dzieci ze szkoly (dzieci ktore
        wiekowo nie podlegaja obowiazkowej edukacji!), ktore przekrocza regulamin szkoly,
        okreslony i przedstawiony im wczesniej - w tym wypadku, jesli w regulaminie
        bedzie napisane, ze uzywanie narkotykow na terenie szkoly (!) moze byc ukarane
        wydaleniem ze szkoly (po wyczerpaniu innych kar - np czasowego zawieszenia w
        prawach ucznia, tak jak spozywanie alkoholu lub akty wandalizmu
        czy w tym wypadku powolano sie na regulamin i czy wczesniej w stosunku do tych
        uczniow zastosowano ostrzezenia?

        • Gość: Wojtek Re: Co za tepowata ANNA? Albo to prowokacja. IP: *.bluewin.ch 05.06.02, 11:29
          Aniu, zgadzam sie z tym. Ale nie wyciagajmy wnioskow, za nim sie o tym wlasnie
          nie dowiemy. ANNA napisala tylko pobieznie.

          Swoja droga znam kilku nauczycieli z polskich szkol. I obecnie uczen ma wiecej
          praw, niz nauczyciel. Czesto jez tak, ze uczen moze sobie robic, co mu sie
          podoba, bo inaczej jego rodzice przyjda i zrobia awanture.

          Ale sa rowniez nauczyciele, ktorzy niczego nie ucza. Nie ma prostej odpowiedzi,
          kto jest zly a kto jest dobry w tym konkretnym przypadku. Mamy za malo danych.
          • Gość: Ania Re: Co za tepowata ANNA? Albo to prowokacja. IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 11:37
            Gość portalu: Wojtek napisał(a):

            > Aniu, zgadzam sie z tym. Ale nie wyciagajmy wnioskow, za nim sie o tym wlasnie
            > nie dowiemy. ANNA napisala tylko pobieznie.
            >
            Ja pisalam na podstawie artykulu nie na podstawie tego co napisala Anna.



            > Swoja droga znam kilku nauczycieli z polskich szkol. I obecnie uczen ma wiecej
            > praw, niz nauczyciel. Czesto jez tak, ze uczen moze sobie robic, co mu sie
            > podoba, bo inaczej jego rodzice przyjda i zrobia awanture.
            >
            Zgoda ale czy uwazasz,ze ze strony pijanego ucznia nie ma zadnego zagrozenia?


            > Ale sa rowniez nauczyciele, ktorzy niczego nie ucza. Nie ma prostej odpowiedzi,
            >
            > kto jest zly a kto jest dobry w tym konkretnym przypadku. Mamy za malo danych.

            Nauczyciele tez ludzie ,zdarzaja sie wspaniali a sa tez tacy,ktorzy nie powinni
            trafic do zawodu.Podciagne Ci tamten watek do gory to sobie poczytasz.
    • Gość: Astra Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.ima.pl 05.06.02, 11:20
      Gość portalu: ANNA napisał(a):

      > Zgadzam się z Panem Markiem Kotańskim, że decyzja nauczycieli co do wyrzucenia
      > uczniów była błędna. Tak jest najłatwiej- pozbyć sie problemu poprzez jego
      > usunięcie i tym samym zapomnienie o całej sprawie. Nie to jednak jest
      > obowiązkiem pedagoga. Powinien on stawić czoła problemowi i próbować go
      > rozwiazać.
      > Poza tym marihuana - uznana w naszym kraju za narkotych - jest daleka od
      > niszczycielskiego działania twardych narkotyków. Co wiecej, stosowana jest w
      > róznych krajach jako srodek 'leczniczy' - pomaga walczyc z depresją, brakiem
      > snu,.......... .
      > Polska jest niestety wybitnie głupim krajem wszelakich paranoji, niewiedzy i
      > głupoty.


      Całe szczęście że w NASZYM KRAJU leczy się depresję innymi preparatami niż
      marihuana.Nie mówiąc o bezsenności!A paranoją jest to raczej jest stwierdzenie że
      ta"drobna"używka nie prowadzi do twrdych narkotyków.
      Zbyt wiele kompetentnych osób wypowiedziało w tej sprawie i pora skończyć z tą
      fikcją.
      A ci uczniowie muszą odpowiadać za swój czyn przed sądem,bo taka jest ustawa,nie
      sądzisz chyba że nie byli świadomi tego co robią i jakie są konsekwencje?
      Dla dyrekcji - duży plus.To w pewnym sensie była pokazówka ale od czegoś trzeba
      zacząć.
      • Gość: ania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: 217.11.142.* 05.06.02, 11:26
        jesli tak to co z tymi, ktorzy mieli alkohol?
        wszystko ok?
        • Gość: Astra Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.ima.pl 05.06.02, 11:32
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > jesli tak to co z tymi, ktorzy mieli alkohol?
          > wszystko ok?

          Ustawa nie przewiduje kary za posiadanie alkoholu.Wyobrażasz sobie ucznia
          chodzącego do renomowanego liceum z wyrokiem w "zawiasach"???
          A uczniowie "alkoholowi" również zostali ukarani.Więc o co chodzi?
          • Gość: ania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: 217.11.142.* 05.06.02, 11:35
            czy zostali ukarani w ten sam sposob?
            i co to niby znaczy "wyrok w zawiasach"?
            bo jesli myslisz o wyroku w zawieszeniu - to on wlasnie jest kara i szkola nie
            ma prawa dublowac takiej kary?
            i niby co to sa renomowane szokly wg ciebie?
            takie, ktore swietnie ucza, czy takie, ktore maja "odpowiednie" dzieci?
            odpowiedz, bo nie rozumiem
            • Gość: Astra Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.ima.pl 05.06.02, 11:43
              Gość portalu: ania napisał(a):

              > czy zostali ukarani w ten sam sposob?
              > i co to niby znaczy "wyrok w zawiasach"?
              > bo jesli myslisz o wyroku w zawieszeniu - to on wlasnie jest kara i szkola nie
              > ma prawa dublowac takiej kary?
              > i niby co to sa renomowane szokly wg ciebie?
              > takie, ktore swietnie ucza, czy takie, ktore maja "odpowiednie" dzieci?
              > odpowiedz, bo nie rozumiem


              1.Szkoła ma prawo nie chcieć mieć ucznia z wyrokiem.
              2.Renomowane szkoły to - nie wg mnie ale ogólnodostępnych informacji - to
              szcyczące się najwyższą średnią ocen w Polsce oraz procent absolwentów
              dostających się na studia.I co z tego wynika - dobrze uczą .


              Natomiast nie rozumiem co masz na myśli pisząc o "odpowiednich dzieciach"?
              • Gość: ania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: 217.11.142.* 05.06.02, 11:51
                Gość portalu: Astra napisał(a):


                > 1.Szkoła ma prawo nie chcieć mieć ucznia z wyrokiem.

                jesli tak, to powinna okreslic ten akt woli w statucie i w regulaminie

                > 2.Renomowane szkoły to - nie wg mnie ale ogólnodostępnych informacji - to
                > szcyczące się najwyższą średnią ocen w Polsce oraz procent absolwentów
                > dostających się na studia.I co z tego wynika - dobrze uczą .

                uczen palacy "maryske" lub z wyrokiem w "zawiasacch" - jak to okreslasz- moze sie
                dobrze uczyc i swietnie dostac sie na studia - wiec to nie argument>
                >
                > Natomiast nie rozumiem co masz na myśli pisząc o "odpowiednich dzieciach"?

                moze byc przecietny, byle grzeczny

                • Gość: Astra Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.ima.pl 05.06.02, 11:58
                  Gość portalu: ania napisał(a):

                  > Gość portalu: Astra napisał(a):
                  >
                  >
                  > > 1.Szkoła ma prawo nie chcieć mieć ucznia z wyrokiem.
                  >
                  > jesli tak, to powinna okreslic ten akt woli w statucie i w regulaminie
                  >
                  > > 2.Renomowane szkoły to - nie wg mnie ale ogólnodostępnych informacji - to
                  > > szcyczące się najwyższą średnią ocen w Polsce oraz procent absolwentów
                  > > dostających się na studia.I co z tego wynika - dobrze uczą .
                  >
                  > uczen palacy "maryske" lub z wyrokiem w "zawiasacch" - jak to okreslasz- moze s
                  > ie
                  > dobrze uczyc i swietnie dostac sie na studia - wiec to nie argument>
                  > >
                  > > Natomiast nie rozumiem co masz na myśli pisząc o "odpowiednich dzieciach"?
                  >
                  > moze byc przecietny, byle grzeczny
                  >

                  > dobrze uczyc i swietnie dostac sie na studia - wiec to nie argument>
                  To nie dla ciebie oczywiście argument i ja to szanuję ale szkoła ma swój
                  regulamin i dyrekcja ma prawo wyciągać konsekwencje w stosunku do uczniów którzy
                  go nie przestrzegają.I tak długo mogłybyśmy jeszcze...
                  Może niektórym marzy się Holandia ale jak na razie - na szczęscie - nie poszliśmy
                  za daleko w "odstresowywaniu"naszych pociech.
            • Gość: Hania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 14:31
              Gość portalu: ania napisał(a):

              > czy zostali ukarani w ten sam sposob?
              > i co to niby znaczy "wyrok w zawiasach"?
              > bo jesli myslisz o wyroku w zawieszeniu - to on wlasnie jest kara i szkola nie
              > ma prawa dublowac takiej kary?
              > i niby co to sa renomowane szokly wg ciebie?
              > takie, ktore swietnie ucza, czy takie, ktore maja "odpowiednie" dzieci?
              > odpowiedz, bo nie rozumiem

              aniu, jak swiat swiatem to szkola decydowala o tym, czy usunac kogos za zle
              sprawowanie czy nie. Renomowana szkola to taka, w ktorej swietnie ucza i do
              ktorej posylasz dzieci nie bojac sie, ze na pierwszej klasowej wyciecze poznaja,
              co to zytko z gwinta i wrazenia po trawce.
          • Gość: ania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: 217.11.142.* 05.06.02, 11:39
            a poza tym prowo mowi o zakazie palenia tytoniu w miejscach publicznych - czy
            slyszales o wywaleniu ze szkoly za palenie papierosow?
            • Gość: Ania Re:Do wszystkich IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 11:43
              Ci,ktorzy nie wiedza o co chodzi odsylam do watku "Co sie dzieje"Jest tam link
              prosze sobie przeczytac i dalej wyciagac wnioski.
            • Gość: Hania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 14:35
              Gość portalu: ania napisał(a):

              > a poza tym prowo mowi o zakazie palenia tytoniu w miejscach publicznych - czy
              > slyszales o wywaleniu ze szkoly za palenie papierosow?

              W moim tzw. renomowanym liceum zawieszano za to w prawach ucznia i obnizano
              baaaardzo mocno ocene ze sprawowania. I tak wszyscy palacze uciekali do parku
              albo chowali sie po ubikacjach, ale z dreszczykiem emocji.
              • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 14:47
                Gość portalu: Hania napisał(a):

                > W moim tzw. renomowanym liceum zawieszano za to w prawach ucznia i obnizano
                > baaaardzo mocno ocene ze sprawowania. I tak wszyscy palacze uciekali do parku
                > albo chowali sie po ubikacjach, ale z dreszczykiem emocji.

                Pozostaje jedynie pogratulować szkoły... :)
                • Gość: Hania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 14:52
                  bimi napisał(a):

                  > Gość portalu: Hania napisał(a):
                  >
                  > > W moim tzw. renomowanym liceum zawieszano za to w prawach ucznia i obnizan
                  > o
                  > > baaaardzo mocno ocene ze sprawowania. I tak wszyscy palacze uciekali do pa
                  > rku
                  > > albo chowali sie po ubikacjach, ale z dreszczykiem emocji.
                  >
                  > Pozostaje jedynie pogratulować szkoły... :)

                  Teraz w szkolach jest fajnie - dzwonia komorki na lekcjach, niektore panny sie
                  chwala bogatymi klientami i rozrywkowymi weekendami przez nich fundowanymi,
                  papierosa bez skrepowania zapala sie juz w przedsionku szkoly (coz za dryl, ze
                  jezscze nie na lekcji, jak potrzeba przycisnie). Luz i wolnosc nieskrepowana.
                  Podreczniki co raz chudsze i co raz wiecej obrazkow. Wspaniale.
                  • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 14:57
                    Gość portalu: Hania napisał(a):

                    > Teraz w szkolach jest fajnie - dzwonia komorki na lekcjach, niektore panny sie
                    > chwala bogatymi klientami i rozrywkowymi weekendami przez nich fundowanymi,
                    > papierosa bez skrepowania zapala sie juz w przedsionku szkoly (coz za dryl, ze
                    > jezscze nie na lekcji, jak potrzeba przycisnie). Luz i wolnosc nieskrepowana.
                    > Podreczniki co raz chudsze i co raz wiecej obrazkow. Wspaniale.

                    Więc widzisz, że uczniowe się zmieniają. I chyba trudno dziś jednoznacznie
                    stwierdzić czy na gorsze. Szkoda tylko, że system za nimi nie nadąża...
                    • Gość: Hania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 14:59
                      bimi napisał(a):

                      > Gość portalu: Hania napisał(a):
                      >
                      > > Teraz w szkolach jest fajnie - dzwonia komorki na lekcjach, niektore panny
                      > sie
                      > > chwala bogatymi klientami i rozrywkowymi weekendami przez nich fundowanymi
                      > ,
                      > > papierosa bez skrepowania zapala sie juz w przedsionku szkoly (coz za dryl
                      > , ze
                      > > jezscze nie na lekcji, jak potrzeba przycisnie). Luz i wolnosc nieskrepowa
                      > na.
                      > > Podreczniki co raz chudsze i co raz wiecej obrazkow. Wspaniale.
                      >
                      > Więc widzisz, że uczniowe się zmieniają. I chyba trudno dziś jednoznacznie
                      > stwierdzić czy na gorsze. Szkoda tylko, że system za nimi nie nadąża...

                      Nadaza, oczywiscie ze nadaza - stad te chude podreczniki z obrazkami. Przeciez w
                      szkole sa wazniejsze sprawy niz nauka.
                      • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 15:01
                        Gość portalu: Hania napisał(a):

                        > Nadaza, oczywiscie ze nadaza - stad te chude podreczniki z obrazkami. Przeciez
                        > w
                        > szkole sa wazniejsze sprawy niz nauka.

                        Co masz na myśli? Sugerujesz, że dzieciaki ćpają, bo podręczniki są za chude? Czy
                        może podręczniki są chude, bo na wydawców wpływa ćpające lobby uczniowskie?
                        • Gość: Hania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 15:02
                          bimi napisał(a):

                          > Gość portalu: Hania napisał(a):
                          >
                          > > Nadaza, oczywiscie ze nadaza - stad te chude podreczniki z obrazkami. Prze
                          > ciez
                          > > w
                          > > szkole sa wazniejsze sprawy niz nauka.
                          >
                          > Co masz na myśli? Sugerujesz, że dzieciaki ćpają, bo podręczniki są za chude? C
                          > zy
                          > może podręczniki są chude, bo na wydawców wpływa ćpające lobby uczniowskie?

                          Jesli nasza dyskusja ma tak wygladac, to: bez odbioru.
                          • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 15:08
                            Gość portalu: Hania napisał(a):

                            > > Co masz na myśli? Sugerujesz, że dzieciaki ćpają, bo podręczniki są za chu
                            > de? C
                            > > zy
                            > > może podręczniki są chude, bo na wydawców wpływa ćpające lobby uczniowskie
                            > ?
                            >
                            > Jesli nasza dyskusja ma tak wygladac, to: bez odbioru.

                            Nie no po prostu nie zrozumiałem. Przepraszam jeśli Cię uraziłem - to był
                            oczywiście żart.

                            Była byś łaskawa wytłumaczyć na czym polegał Twój argument.
                            • Gość: Hania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 15:20
                              bimi napisał(a):

                              > Gość portalu: Hania napisał(a):
                              >
                              > > > Co masz na myśli? Sugerujesz, że dzieciaki ćpają, bo podręczniki są z
                              > a chu
                              > > de? C
                              > > > zy
                              > > > może podręczniki są chude, bo na wydawców wpływa ćpające lobby ucznio
                              > wskie
                              > > ?
                              > >
                              > > Jesli nasza dyskusja ma tak wygladac, to: bez odbioru.
                              >
                              > Nie no po prostu nie zrozumiałem. Przepraszam jeśli Cię uraziłem - to był
                              > oczywiście żart.
                              >
                              > Była byś łaskawa wytłumaczyć na czym polegał Twój argument.

                              Na tym, ze za postulatami o reformie szkolnictwa i o tym, ze szkola nie powinna
                              polegac na wkuwaniu wiedzy encyklopedycznej nie idzie nic dobrego. Podreczniki
                              licealne wygladaja teraz jak komiksy i maja objetosc brykow, zmniejszaja sie
                              wymagania, ginie dyscyplina, a niestety jest ona w szkole potrzebna choc w
                              minimalnym stopniu. Kiedy bylam w szkole, zzymalam sie na rygory dotyczace
                              ubioru, na kary za spoznianie, wkuwanie zasad gramatyki lacinskiej i pania od
                              chemii, ktora z kazdego z nas probowala zrobic nobliste, itd. Teraz jakos trudno
                              mi sobie wyobrazic, ze moje dziecko pojdzie do szkoly, w ktorej dziewczyny
                              przescigaja sie w eksponowaniu nienagannych figur w seksownych strojach (a
                              odsetek nastolatek z anoreksja i bulimia rosnie), chlopcy przescigaja sie w
                              eksponowaniu gadzetow z zakresu elektroniki i sportow ekstremalnych, a
                              najwiekszym "bossem" jest ten, co weekendy spedza w klubach na amfie i chetnie
                              nia czestuje na imprezach. Aha, dochodzi jeszcze prostytucja wsrod uczennic i
                              uczniow. Pisze juz dosyc chaotycznie, bo zaczyna mi sie spieszyc na spotkanie,
                              ale dokoncze pozniej.
                              • Gość: Andrzej Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.02, 15:22
                                Gość portalu: Hania napisał(a):

                                >
                                > Na tym, ze za postulatami o reformie szkolnictwa i o tym, ze szkola nie powinna
                                > polegac na wkuwaniu wiedzy encyklopedycznej nie idzie nic dobrego. Podreczniki
                                > licealne wygladaja teraz jak komiksy i maja objetosc brykow, zmniejszaja sie
                                > wymagania, ginie dyscyplina, a niestety jest ona w szkole potrzebna choc w
                                > minimalnym stopniu. Kiedy bylam w szkole, zzymalam sie na rygory dotyczace
                                > ubioru, na kary za spoznianie, wkuwanie zasad gramatyki lacinskiej i pania od
                                > chemii, ktora z kazdego z nas probowala zrobic nobliste, itd. Teraz jakos trudn
                                > o
                                > mi sobie wyobrazic, ze moje dziecko pojdzie do szkoly, w ktorej dziewczyny
                                > przescigaja sie w eksponowaniu nienagannych figur w seksownych strojach (a
                                > odsetek nastolatek z anoreksja i bulimia rosnie), chlopcy przescigaja sie w
                                > eksponowaniu gadzetow z zakresu elektroniki i sportow ekstremalnych, a
                                > najwiekszym "bossem" jest ten, co weekendy spedza w klubach na amfie i chetnie
                                > nia czestuje na imprezach. Aha, dochodzi jeszcze prostytucja wsrod uczennic i
                                > uczniow.

                                Masz rację. Jak zwykle ;)))
                                Mam podobne przemyślenia.

                                Andrzej
                              • Gość: brzytwa Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 15:34
                                Gość portalu: Hania napisał(a):

                                > zmniejszaja sie
                                > wymagania, ginie dyscyplina, a niestety jest ona w szkole potrzebna choc w
                                > minimalnym stopniu. Kiedy bylam w szkole, zzymalam sie na rygory dotyczace
                                > ubioru, na kary za spoznianie, wkuwanie zasad gramatyki lacinskiej i pania od
                                > chemii, ktora z kazdego z nas probowala zrobic nobliste, itd. Teraz jakos trudn
                                > o
                                > mi sobie wyobrazic, ze moje dziecko pojdzie do szkoly, w ktorej dziewczyny
                                > przescigaja sie w eksponowaniu nienagannych figur w seksownych strojach (a
                                > odsetek nastolatek z anoreksja i bulimia rosnie), chlopcy przescigaja sie w
                                > eksponowaniu gadzetow z zakresu elektroniki i sportow ekstremalnych, a
                                > najwiekszym "bossem" jest ten, co weekendy spedza w klubach na amfie i chetnie
                                > nia czestuje na imprezach. Aha, dochodzi jeszcze prostytucja wsrod uczennic i
                                > uczniow. Pisze juz dosyc chaotycznie, bo zaczyna mi sie spieszyc na spotkanie,
                                > ale dokoncze pozniej.

                                Co za obrzydla konserwatystka! :)
                              • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 15:43
                                Gość portalu: Hania napisał(a):

                                > Na tym, ze za postulatami o reformie szkolnictwa i o tym, ze szkola nie powinna
                                > polegac na wkuwaniu wiedzy encyklopedycznej nie idzie nic dobrego. Podreczniki
                                > licealne wygladaja teraz jak komiksy i maja objetosc brykow, zmniejszaja sie
                                > wymagania, ginie dyscyplina, a niestety jest ona w szkole potrzebna choc w
                                > minimalnym stopniu. Kiedy bylam w szkole, zzymalam sie na rygory dotyczace
                                > ubioru, na kary za spoznianie, wkuwanie zasad gramatyki lacinskiej i pania od
                                > chemii, ktora z kazdego z nas probowala zrobic nobliste, itd. Teraz jakos trudn
                                > o
                                > mi sobie wyobrazic, ze moje dziecko pojdzie do szkoly, w ktorej dziewczyny
                                > przescigaja sie w eksponowaniu nienagannych figur w seksownych strojach (a
                                > odsetek nastolatek z anoreksja i bulimia rosnie), chlopcy przescigaja sie w
                                > eksponowaniu gadzetow z zakresu elektroniki i sportow ekstremalnych, a
                                > najwiekszym "bossem" jest ten, co weekendy spedza w klubach na amfie i chetnie
                                > nia czestuje na imprezach. Aha, dochodzi jeszcze prostytucja wsrod uczennic i
                                > uczniow. Pisze juz dosyc chaotycznie, bo zaczyna mi sie spieszyc na spotkanie,
                                > ale dokoncze pozniej.

                                Czasy się zmieniają, a Ty za nimi nie nadążasz.
                                w XIX wieku (a może nawet na początku XX-ego) stosowano w szkołach kary cielesne.
                                Czy również jesteś za ich przywróceniem?

                                Myślę, że nie należy mylić większego luzu w szkole ze zmiejszaniem się poziomu
                                edukacji. A o to chyba w tej całej checy ze szkołami chodzi, prawda? O to, żeby
                                młodych ludzi czegoś nauczyć, a nie żeby pozwolić im się pouczyć. Szkoła to nie
                                przywilej!

                                No i co z tego, że częśc licealistów, jak to napisałaś "weekendy spedza w klubach
                                na amfie"? To chyba ich prywatna sprawa? Ich i ich rodzin. Jedni chodzą do
                                kościoła, drudzy ćpają amfę - każdy radzi sobie jak może. Dlaczego chcesz
                                dyskryminować akurat tą jedną, konkretną grupę? Przecież jeśli jest tak jak
                                mówisz - czyli ćpuny są zerami, to i tak nie uda im się skończyć tej szkoły...
                                • Gość: Hania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 16:13
                                  bimi napisał(a):

                                  >
                                  > Czasy się zmieniają, a Ty za nimi nie nadążasz.
                                  > w XIX wieku (a może nawet na początku XX-ego) stosowano w szkołach kary cielesn
                                  > e.
                                  > Czy również jesteś za ich przywróceniem?

                                  Czy gdzies w moich postach to wyczytales? Badz laskaw zacytowac, bo moze dostalam
                                  rozdwojenia jazni i jako druga ja cos takiego pisalam.
                                  >
                                  > Myślę, że nie należy mylić większego luzu w szkole ze zmiejszaniem się poziomu
                                  > edukacji.

                                  No jesli dla Ciebie siedzenie na lekcjach pod wplywem alkoholu albo narkotykow i
                                  prostytuowanie sie, to tylko "wiecej luzu"... Nie widze w takim ukladzie szans na
                                  kontynuowanie rozmowy na wspolnej plaszczyznie.

                                  A o to chyba w tej całej checy ze szkołami chodzi, prawda? O to, żeby
                                  >
                                  > młodych ludzi czegoś nauczyć, a nie żeby pozwolić im się pouczyć. Szkoła to nie
                                  >
                                  > przywilej!

                                  W pewnym momencie tak - nie ma obowiazku uzyskania matury. Jesli komus nie
                                  odpowiada regulamin szkoly, do ktorej chodzi (zakaz palenia papierosow, picia
                                  alkoholu, uzywania narkotykow, itd.) moze pojsc do innej, nawet do wieczorowej.
                                  Sa tez szkoly prywatne i spoleczne. Bardzo szeroki wybor.

                                  >
                                  > No i co z tego, że częśc licealistów, jak to napisałaś "weekendy spedza w kluba
                                  > ch
                                  > na amfie"? To chyba ich prywatna sprawa? Ich i ich rodzin.

                                  Dopoki nie czestuja kolegow, nie smieja sie z tych ktorzy nie chca i nie
                                  przychodza do szkoly nacpani - jak najbardziej.

                                  Jedni chodzą do
                                  > kościoła, drudzy ćpają amfę - każdy radzi sobie jak może.

                                  Masz swietne porownania. Coz za esprit d'apropos...

                                  Dlaczego chcesz
                                  > dyskryminować akurat tą jedną, konkretną grupę? Przecież jeśli jest tak jak
                                  > mówisz - czyli ćpuny są zerami, to i tak nie uda im się skończyć tej szkoły...

                                  Gdzie napisalam, ze cpuny sa zerami? Prosze o przyklad. Zerami sa dla mnie
                                  dealerzy.
                                  • Gość: Astra Re: do Hani IP: *.ima.pl 05.06.02, 16:36
                                    Gość portalu: Hania napisał(a):

                                    > bimi napisał(a):
                                    >
                                    > >
                                    > > Czasy się zmieniają, a Ty za nimi nie nadążasz.
                                    > > w XIX wieku (a może nawet na początku XX-ego) stosowano w szkołach kary ci
                                    > elesn
                                    > > e.
                                    > > Czy również jesteś za ich przywróceniem?
                                    >
                                    > Czy gdzies w moich postach to wyczytales? Badz laskaw zacytowac, bo moze dostal
                                    > am
                                    > rozdwojenia jazni i jako druga ja cos takiego pisalam.
                                    > >
                                    > > Myślę, że nie należy mylić większego luzu w szkole ze zmiejszaniem się poz
                                    > iomu
                                    > > edukacji.
                                    >
                                    > No jesli dla Ciebie siedzenie na lekcjach pod wplywem alkoholu albo narkotykow
                                    > i
                                    > prostytuowanie sie, to tylko "wiecej luzu"... Nie widze w takim ukladzie szans
                                    > na
                                    > kontynuowanie rozmowy na wspolnej plaszczyznie.
                                    >
                                    > A o to chyba w tej całej checy ze szkołami chodzi, prawda? O to, żeby
                                    > >
                                    > > młodych ludzi czegoś nauczyć, a nie żeby pozwolić im się pouczyć. Szkoła t
                                    > o nie
                                    > >
                                    > > przywilej!
                                    >
                                    > W pewnym momencie tak - nie ma obowiazku uzyskania matury. Jesli komus nie
                                    > odpowiada regulamin szkoly, do ktorej chodzi (zakaz palenia papierosow, picia
                                    > alkoholu, uzywania narkotykow, itd.) moze pojsc do innej, nawet do wieczorowej.
                                    >
                                    > Sa tez szkoly prywatne i spoleczne. Bardzo szeroki wybor.
                                    >
                                    > >
                                    > > No i co z tego, że częśc licealistów, jak to napisałaś "weekendy spedza w
                                    > kluba
                                    > > ch
                                    > > na amfie"? To chyba ich prywatna sprawa? Ich i ich rodzin.
                                    >
                                    > Dopoki nie czestuja kolegow, nie smieja sie z tych ktorzy nie chca i nie
                                    > przychodza do szkoly nacpani - jak najbardziej.
                                    >
                                    > Jedni chodzą do
                                    > > kościoła, drudzy ćpają amfę - każdy radzi sobie jak może.
                                    >
                                    > Masz swietne porownania. Coz za esprit d'apropos...
                                    >
                                    > Dlaczego chcesz
                                    > > dyskryminować akurat tą jedną, konkretną grupę? Przecież jeśli jest tak ja
                                    > k
                                    > > mówisz - czyli ćpuny są zerami, to i tak nie uda im się skończyć tej szkoł
                                    > y...
                                    >
                                    > Gdzie napisalam, ze cpuny sa zerami? Prosze o przyklad. Zerami sa dla mnie
                                    > dealerzy.


                                    Widzę że koleżanka Hania też osłupiała,bo pisze po polsku,jasno stawia tezy a
                                    kolega/koleżanka bimi ni w czort nie rozumie sensu. To ty chyba też należysz do
                                    tego klubu "WY" ???
                                    • Gość: Hania Do Astry IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 16:42
                                      Gość portalu: Astra napisał(a):

                                      >
                                      > Widzę że koleżanka Hania też osłupiała,bo pisze po polsku,jasno stawia tezy a
                                      > kolega/koleżanka bimi ni w czort nie rozumie sensu. To ty chyba też należysz do
                                      >
                                      > tego klubu "WY" ???

                                      Chyba tak, aczkolwiek nie wiem na jakiej zasadzie, bo raz WY to konserwatysci,
                                      innym razem postempaki, jeszcze innym katole, albo zydzi - naprawde juz nie wiem,
                                      kto to MY, kto WY a kto ONI ;)
                                  • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 16:45
                                    Gość portalu: Hania napisał(a):

                                    > > Czasy się zmieniają, a Ty za nimi nie nadążasz.
                                    > > w XIX wieku (a może nawet na początku XX-ego) stosowano w szkołach kary ci
                                    > elesn
                                    > > e.
                                    > > Czy również jesteś za ich przywróceniem?
                                    >
                                    > Czy gdzies w moich postach to wyczytales? Badz laskaw zacytowac, bo moze dostal
                                    > am
                                    > rozdwojenia jazni i jako druga ja cos takiego pisalam.

                                    Oczywiście, że nie napisałaś tego. Odniosłem za to wrażenie, że nie podoba Ci
                                    się, iż obecnie w szkołach jest mniejszy rogor niż był za Twoich czasów. Czyli
                                    zrozumiałem, że uważasz, że rygor jest w szkołach potrzebny. A skoro tak, to moje
                                    pytanie jest chyba na miejscu - chodzi mi o granice tego rygoru.


                                    > No jesli dla Ciebie siedzenie na lekcjach pod wplywem alkoholu albo narkotykow
                                    > i
                                    > prostytuowanie sie, to tylko "wiecej luzu"... Nie widze w takim ukladzie szans
                                    > na
                                    > kontynuowanie rozmowy na wspolnej plaszczyznie.

                                    Według mnie żadnego nauczyciela nie powinno obchodzić co jego uczniowie robią w
                                    domu. Przynajmniej dopóki nie mają oni problemów z nauką i nie wyglądają na
                                    maltretowane przez rodziców.
                                    Oczywiście, jeśli uczeń jest tak zapieprzony, że nie móże brać udziału z lekcjach
                                    to jak najbardziej - odesłać go do domu. Jeśli do tego, taka sytauacja będzie sie
                                    powtarzać to nie miał bym nic przeciwko, żeby go usunąć ze szkoły.
                                    Zauważ jednak, że sytuacja, o której mówimy jest zupełnie inna. Nauczyciele
                                    zaplanowali sobie, że złapią uczniów palących marihuanę i wyrzucą ich przykładnie
                                    ze szkoły. Czy powinni mieć do tego prawo?
                                    I nie chodzi tu wcale o to, że ci wyrzuceni uczniowie byli jakoś specjalnie gorsi
                                    w nauce, naćpani na lekcji, czy coś w tym stylu. Oni po prostu wzięli na
                                    wycieczkę marihuanę.
                                    Co do prostytuowania się, to tutaj też nie rozumiem: dlaczego uważasz, że
                                    prostytutki mają mieć mniejsze prawo do publicznej edukacji? Chyba nie uważasz,
                                    że prostytuują się na lekcjach?


                                    > > A o to chyba w tej całej checy ze szkołami chodzi, prawda? O to, żeby
                                    > >
                                    > > młodych ludzi czegoś nauczyć, a nie żeby pozwolić im się pouczyć. Szkoła t
                                    > o nie
                                    > >
                                    > > przywilej!
                                    >
                                    > W pewnym momencie tak - nie ma obowiazku uzyskania matury. Jesli komus nie
                                    > odpowiada regulamin szkoly, do ktorej chodzi (zakaz palenia papierosow, picia
                                    > alkoholu, uzywania narkotykow, itd.) moze pojsc do innej, nawet do wieczorowej.
                                    >
                                    > Sa tez szkoly prywatne i spoleczne. Bardzo szeroki wybor.

                                    Ciekawe podejście. Trochę jednak nie pasujące do realiów. Dzieciak jak idzie do
                                    liceum to ma 15 lat. Zazwyczaj o wyborze szkoły decydują rodzice, którzy nie
                                    przypuszczają, że ich dziecko zacznie inetersować się marihuaną. Powiedzmy, że
                                    trawe próbuje pierwszy raz w trzeciej klasie. Co ma zrobić? Ogłosić całęmu
                                    światu, że lubi sobie czasejm zajarać, więc zmieni szkołe, żeby być w porządku?


                                    > > To chyba ich prywatna sprawa? Ich i ich rodzin.
                                    >
                                    > Dopoki nie czestuja kolegow, nie smieja sie z tych ktorzy nie chca i nie
                                    > przychodza do szkoly nacpani - jak najbardziej.

                                    OK, a jak "nie czestuja kolegow, nie smieja sie z tych ktorzy nie chca i nie
                                    przychodza do szkoly nacpani", ale wezmą troche staffu na wycieczkę?


                                    > Jedni chodzą do
                                    > > kościoła, drudzy ćpają amfę - każdy radzi sobie jak może.
                                    >
                                    > Masz swietne porownania. Coz za esprit d'apropos...

                                    Dla Ciebie to może być szokujące, ale ja naprawdę widzę to w ten sposób. Czy ja
                                    chciałbym zabronic komukolwiek chodzenia do kościoła? Nie - a moim zdaniem to
                                    ogłupia.


                                    > Gdzie napisalam, ze cpuny sa zerami? Prosze o przyklad. Zerami sa dla mnie
                                    > dealerzy.

                                    Skoro nie są zerami, to dlaczego nie chcesz im pozwolic na to, żeby skończyli
                                    szkołę? Uważasz, że jest duża szansa na to, że im się uda, tak? To teraz pytanie
                                    z drugiej strony: a co sie stanie z nimi gdy tej szkoły nie skończą? I odpowiedź:
                                    wtedy dopiero będą zerami. I wtedy właśnie zostaną dilerami.
                                    • Gość: Hania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 16:56
                                      bimi napisał(a):

                                      >
                                      > Oczywiście, że nie napisałaś tego. Odniosłem za to wrażenie, że nie podoba Ci
                                      > się, iż obecnie w szkołach jest mniejszy rogor niż był za Twoich czasów. Czyli
                                      > zrozumiałem, że uważasz, że rygor jest w szkołach potrzebny. A skoro tak, to mo
                                      > je
                                      > pytanie jest chyba na miejscu - chodzi mi o granice tego rygoru.
                                      >

                                      To chyba jasno wynika z moich postow - przychodzenie na trzezwo do szkoly,
                                      usprawiedliwianie nieobecnosci, powstrzymywanie sie od palenia papierosow czy
                                      trawki w szkole (i podczas wycieczek przez szkole organizowanych) - to chyba nie
                                      taki straszny rygor?


                                      >
                                      > Według mnie żadnego nauczyciela nie powinno obchodzić co jego uczniowie robią w
                                      >
                                      > domu. Przynajmniej dopóki nie mają oni problemów z nauką i nie wyglądają na
                                      > maltretowane przez rodziców.
                                      > Oczywiście, jeśli uczeń jest tak zapieprzony, że nie móże brać udziału z lekcja
                                      > ch
                                      > to jak najbardziej - odesłać go do domu. Jeśli do tego, taka sytauacja będzie s
                                      > ie
                                      > powtarzać to nie miał bym nic przeciwko, żeby go usunąć ze szkoły.
                                      > Zauważ jednak, że sytuacja, o której mówimy jest zupełnie inna. Nauczyciele
                                      > zaplanowali sobie, że złapią uczniów palących marihuanę i wyrzucą ich przykładn
                                      > ie
                                      > ze szkoły. Czy powinni mieć do tego prawo?

                                      A skad wiesz, ze zaplanowali?? Na szkolnej wycieczce, organizowanej przez szkole
                                      mieli prawo.


                                      > I nie chodzi tu wcale o to, że ci wyrzuceni uczniowie byli jakoś specjalnie gor
                                      > si
                                      > w nauce, naćpani na lekcji, czy coś w tym stylu. Oni po prostu wzięli na
                                      > wycieczkę marihuanę.

                                      Na wycieczke organizowana przez szkole, a nie na wakacje pod namiotem.

                                      > Co do prostytuowania się, to tutaj też nie rozumiem: dlaczego uważasz, że
                                      > prostytutki mają mieć mniejsze prawo do publicznej edukacji? Chyba nie uważasz,
                                      >
                                      > że prostytuują się na lekcjach?

                                      Owszem, w szkole mojej kolezanki wychodza na lekcjach i nie kryja sie z tym, ze
                                      wlasnie zadzwonil klient. Poza tym przychodza po nich opiekunowie.

                                      >
                                      >
                                      > Ciekawe podejście. Trochę jednak nie pasujące do realiów. Dzieciak jak idzie do
                                      >
                                      > liceum to ma 15 lat. Zazwyczaj o wyborze szkoły decydują rodzice, którzy nie
                                      > przypuszczają, że ich dziecko zacznie inetersować się marihuaną. Powiedzmy, że
                                      > trawe próbuje pierwszy raz w trzeciej klasie. Co ma zrobić? Ogłosić całęmu
                                      > światu, że lubi sobie czasejm zajarać, więc zmieni szkołe, żeby być w porządku?
                                      >

                                      Nie, jarac w domu albo w klubie, a nie na szkolnej wycieczce albo w szkole.

                                      >
                                      > OK, a jak "nie czestuja kolegow, nie smieja sie z tych ktorzy nie chca i nie
                                      > przychodza do szkoly nacpani", ale wezmą troche staffu na wycieczkę?

                                      Na prywatna wycieczke z kolegami? Skolko ugodno. Tyle, ze to i tak czyn karalny.

                                      >
                                      >
                                      > Dla Ciebie to może być szokujące, ale ja naprawdę widzę to w ten sposób. Czy ja
                                      >
                                      > chciałbym zabronic komukolwiek chodzenia do kościoła? Nie - a moim zdaniem to
                                      > ogłupia.
                                      >
                                      Bez komentarza.

                                      >
                                      > Skoro nie są zerami, to dlaczego nie chcesz im pozwolic na to, żeby skończyli
                                      > szkołę?

                                      Gdzie napisalam, ze nie chce, zeby skonczyli szkole? Prosze o przyklad.

                                      Uważasz, że jest duża szansa na to, że im się uda, tak? To teraz pytani
                                      > e
                                      > z drugiej strony: a co sie stanie z nimi gdy tej szkoły nie skończą? I odpowied
                                      > ź:
                                      > wtedy dopiero będą zerami. I wtedy właśnie zostaną dilerami.

                                      Istnieje taka mozliwosc. Jednak nadal nie rozumiem, do czego zmierzasz: do tego,
                                      zeby pozwolic uczniom na palenie trawki w szkole?
                                      • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 17:29
                                        Gość portalu: Hania napisał(a):

                                        > To chyba jasno wynika z moich postow - przychodzenie na trzezwo do szkoly,
                                        > usprawiedliwianie nieobecnosci, powstrzymywanie sie od palenia papierosow czy
                                        > trawki w szkole (i podczas wycieczek przez szkole organizowanych) - to chyba ni
                                        > e
                                        > taki straszny rygor?

                                        Pewnie, że nie straszny. Ale czy wszystkie te rzeczy są niezbędne młodym ludziom
                                        do zdania matury? Czy może jest to tylko Twój sposób na gnębienie, skoro sama też
                                        byłaś gnębiona?
                                        Poza tym należy brac pod uwagę to, że uczniowie będą łamać przyjęte reguły.
                                        Obojętnie, czy będą one zakazywały używania narkotyków czy tylko nie zmieniania
                                        kapci.


                                        > A skad wiesz, ze zaplanowali?? Na szkolnej wycieczce, organizowanej przez szkol
                                        > e
                                        > mieli prawo.

                                        Tak, i czekała na nich policja z psami? :)
                                        Nigdy nie widziałem jeszcze oddziału drogówki z psem.


                                        > > I nie chodzi tu wcale o to, że ci wyrzuceni uczniowie byli jakoś specjalni
                                        > e gor
                                        > > si
                                        > > w nauce, naćpani na lekcji, czy coś w tym stylu. Oni po prostu wzięli na
                                        > > wycieczkę marihuanę.
                                        >
                                        > Na wycieczke organizowana przez szkole, a nie na wakacje pod namiotem.

                                        Nigdy nie byłaś na takiej wycieczce? Nie zdarzyło Ci się na niej pić? Palic
                                        papierosów? Nie potrafisz zrozumieć tego, co kieruje tymi dziećmi? Czy uważasz,
                                        ża kara, jaką otrzymali jest adekwatna do ich winy? Czy jest ona adekwatna do
                                        szkodliwości ich czynu? Czy jest ona potrzebna? Wskazana? Moralna?


                                        > Owszem, w szkole mojej kolezanki wychodza na lekcjach i nie kryja sie z tym, ze
                                        > wlasnie zadzwonil klient. Poza tym przychodza po nich opiekunowie.

                                        XXI wiek:)
                                        Nawet jeśli tak jest, to nie widzę powodu dla którego miało by się im odmawiać
                                        prawa do edukacji.


                                        > Nie, jarac w domu albo w klubie, a nie na szkolnej wycieczce albo w szkole.

                                        Ale oni nawet nie jarali. Pewnie chcieli, ale zauważ, że gdyby miał o tym
                                        decydować sąd, to napewno nie skazał by ich za jaranie, bo oni wcale nie jarali.
                                        Zresztą mniejsza o to - dzieci są głupie i na pewno nie nauczymy je mądrości
                                        wyrzucając je ze szkoły.


                                        > > OK, a jak "nie czestuja kolegow, nie smieja sie z tych ktorzy nie chca i n
                                        > ie
                                        > > przychodza do szkoly nacpani", ale wezmą troche staffu na wycieczkę?
                                        >
                                        > Na prywatna wycieczke z kolegami? Skolko ugodno. Tyle, ze to i tak czyn karalny

                                        Owszem karalny, czemu też jestem przeciwny. Sednem wątku jest jednak pytanie: czy
                                        powinno się karać takie osoby przez wyrzucenie ich ze szkoły? Czy kryminalna kara
                                        za samo posiadanie nie jest dość okrutna?


                                        > > chciałbym zabronic komukolwiek chodzenia do kościoła? Nie - a moim zdaniem
                                        > to
                                        > > ogłupia.
                                        > >
                                        > Bez komentarza.

                                        Nie spodziewałem się żadnego:)


                                        > > Skoro nie są zerami, to dlaczego nie chcesz im pozwolic na to, żeby skończ
                                        > yli
                                        > > szkołę?
                                        >
                                        > Gdzie napisalam, ze nie chce, zeby skonczyli szkole? Prosze o przyklad.

                                        Czy to nie wynika samo z siebie: Jak mają ją skończyć, skoro uważasz, że powinno
                                        się ich z niej wywalać?


                                        > Istnieje taka mozliwosc. Jednak nadal nie rozumiem, do czego zmierzasz: do tego
                                        > zeby pozwolic uczniom na palenie trawki w szkole?

                                        W szkole - nie? Zmierzam do tego, że usuwanie ich ze szkoły za jeden, jedyny
                                        przypadek woła o pomstę do nieba!
                                        • Gość: Hania Podsumowanie do bimi IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 17:38
                                          bimi napisał(a):

                                          > Czy to nie wynika samo z siebie: Jak mają ją skończyć, skoro uważasz, że powinn
                                          > o
                                          > się ich z niej wywalać?

                                          Gdzie to napisalam?
                                          Napisalam, ze jest to dla mnie ostatecznosc i nienajlepsza metoda.
                                          >
                                          >
                                          • bimi Re: Podsumowanie do bimi 05.06.02, 17:44
                                            Gość portalu: Hania napisał(a):

                                            > > Czy to nie wynika samo z siebie: Jak mają ją skończyć, skoro uważasz, że p
                                            > owinn
                                            > > o
                                            > > się ich z niej wywalać?
                                            >
                                            > Gdzie to napisalam?
                                            > Napisalam, ze jest to dla mnie ostatecznosc i nienajlepsza metoda.


                                            Aaaa, to przepraszam! Ja uważam tak samo. :)
                                    • Gość: brzytwa Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 17:02
                                      A jak rozwiazales ten problem w swoim komunizmie v2.0?

                                      • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 17:35
                                        Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                                        > A jak rozwiazales ten problem w swoim komunizmie v2.0?

                                        Socjaliźmie v2.0 mój drogi :)
                                        Nie było by takiego problemu - w moim utopijnym systemie nauczyciel jest
                                        przyjacielem ucznia, a nie kimś, kto dba tylko o swój ogarniczony światopogląd i
                                        narzuca go na siłę innym. A tych, którym nie da się go narzucić napiętnuje
                                        poprzez odbieranie prawa do edukacji.
                                        • Gość: Hania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 17:39
                                          bimi napisał(a):

                                          > Gość portalu: brzytwa napisał(a):
                                          >
                                          > > A jak rozwiazales ten problem w swoim komunizmie v2.0?
                                          >
                                          > Socjaliźmie v2.0 mój drogi :)
                                          > Nie było by takiego problemu - w moim utopijnym systemie nauczyciel jest
                                          > przyjacielem ucznia, a nie kimś, kto dba tylko o swój ogarniczony światopogląd
                                          > i
                                          > narzuca go na siłę innym. A tych, którym nie da się go narzucić napiętnuje
                                          > poprzez odbieranie prawa do edukacji.

                                          Narzucanie ograniczonego swiatopogladu....
                                          O czym my tu w ogole dyskutujemy?
                                          • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 17:47
                                            Gość portalu: Hania napisał(a):

                                            > Narzucanie ograniczonego swiatopogladu....
                                            > O czym my tu w ogole dyskutujemy?

                                            Można tak to nazwać: Światopogląd polegający na tym, iż uznaje się, że
                                            wszystkie "narkotyki" są złe, gdy równoecześnie do "narkotyków" nie zalicza się
                                            choćby alkoholu, nikotyny, czy prozac'u (nie wiem czy tak to się pisze) można
                                            chyba nazwac ogarniczonym? A przynajmnije ja go tak nazywam.
                                            • Gość: Hania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 17:54
                                              bimi napisał(a):

                                              > Gość portalu: Hania napisał(a):
                                              >
                                              > > Narzucanie ograniczonego swiatopogladu....
                                              > > O czym my tu w ogole dyskutujemy?
                                              >
                                              > Można tak to nazwać: Światopogląd polegający na tym, iż uznaje się, że
                                              > wszystkie "narkotyki" są złe, gdy równoecześnie do "narkotyków" nie zalicza się
                                              >
                                              > choćby alkoholu, nikotyny, czy prozac'u (nie wiem czy tak to się pisze) można
                                              > chyba nazwac ogarniczonym? A przynajmnije ja go tak nazywam.

                                              Ciesze sie, ze podkreslasz swoj subiektywizm. Zapewniam Cie jednak, ze alkohol
                                              nie jest w szkolach tolerowany. Nikotyna rowniez.
                                              • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 18:01
                                                Gość portalu: Hania napisał(a):

                                                > Ciesze sie, ze podkreslasz swoj subiektywizm. Zapewniam Cie jednak, ze alkohol
                                                > nie jest w szkolach tolerowany. Nikotyna rowniez.

                                                Nikotyna jest bardziej tolerowana niż alkohol, a alkohol bardziej niż marihuana.
                                                Ja bym wolał, żeby było na odwrót. A jeszcze lepiej, gdyby wszystkie były
                                                traktowane "na równi".
        • Gość: Hania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 05.06.02, 14:28
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > jesli tak to co z tymi, ktorzy mieli alkohol?
          > wszystko ok?

          Nie, tez powinno sie ich usunac. A tak poza tym, kto im ten alkohol sprzedal? W
          Stanach sprzedawca legitymuje klienta przed sprzedaniem mu butelki piwa. Podobny
          przypadek widzialam w Polsce tylko raz - w sklepiku w sasiedztwie. Mloda
          dziewczyna chciala kupic wino, a sprzedawczyni poprosila ja o jakis dokument.
          Kiedy tamta odmowila, sprzedawczyni powiedziala, ze nie moze jej sprzedac.
          Zrobila sie awantura, ale dziewczyna odeszla obrazona z kwitkiem.
      • magenta3 Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 12:01
        > marihuana.Nie mówiąc o bezsenności!A paranoją jest to raczej jest stwierdzenie
        > że
        > ta"drobna"używka nie prowadzi do twrdych narkotyków.
        > Zbyt wiele kompetentnych osób wypowiedziało w tej sprawie i pora skończyć z tą
        > fikcją.
        Co to za autorytety? Na jakiej podstawie się wypowiadają?
        Z moich doświadczeń nic takiego nie wynika.
      • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 14:56
        Gość portalu: Astra napisał(a):

        > Całe szczęście że w NASZYM KRAJU leczy się depresję innymi preparatami niż
        > marihuana.Nie mówiąc o bezsenności!A paranoją jest to raczej jest stwierdzenie
        > że
        > ta"drobna"używka nie prowadzi do twrdych narkotyków.
        > Zbyt wiele kompetentnych osób wypowiedziało w tej sprawie i pora skończyć z tą
        > fikcją.

        Paronoją jest to, co masz w głowie. Stwierdzenie, że marihuana prowadzi do
        twardszych narkotyków jest równie prawdziwe jak to, że alkohol do nich prowadzi.
        Pokaż mi jednego narkomana, który nie zaczynał od alkoholu!
        Tak więc, jeśli chciał(a)byś wnieść coś do dyskusji, to nie powołuj się proszę na
        to, że "zbyt wiele kompetentnych osób wypowiedziało w tej sprawie". Przecież to
        śmieszne! :) Jakich kompetnetnych osób? Czy uważasz, że ja np. jestem
        niekompetentny? Skoro tak, to nie dziwie się, że jest tak jak jest.


        > A ci uczniowie muszą odpowiadać za swój czyn przed sądem,bo taka jest ustawa,ni
        > e
        > sądzisz chyba że nie byli świadomi tego co robią i jakie są konsekwencje?

        Byli świadomi. Tak samo jak codziennie miliony ich rówieśników są świadome.
        Chcesz ich wszystkich wywalić ze szkoły? Przecież ich rodzice też płacą podatki.
        Więc ich dzieci mają chyba równe prawo do edukacji jak twoje. A właśnie... co
        jeśli pewnego dnia dowiesz się, że i twoje dziecko chcą wywalić ze szkoły, bo
        znaleźli przy nim marihianę? Myślisz, że to niemożliwe? Założę się, że i rodzice
        naszych bohaterów tak myśleli... :)


        > Dla dyrekcji - duży plus.To w pewnym sensie była pokazówka ale od czegoś trzeba
        > zacząć.

        Tak - bardzo duży plus! Szkoła raz na zawsze rozwiązała problem narkotyków... :)
        • Gość: Astra Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.ima.pl 05.06.02, 15:20

          bimi napisał(a):

          > Gość portalu: Astra napisał(a):
          >
          > > Całe szczęście że w NASZYM KRAJU leczy się depresję innymi preparatami niż
          >
          > > marihuana.Nie mówiąc o bezsenności!A paranoją jest to raczej jest stwierdz
          > enie
          > > że
          > > ta"drobna"używka nie prowadzi do twrdych narkotyków.
          > > Zbyt wiele kompetentnych osób wypowiedziało w tej sprawie i pora skończyć
          > z tą
          > > fikcją.
          >
          > Paronoją jest to, co masz w głowie. Stwierdzenie, że marihuana prowadzi do
          > twardszych narkotyków jest równie prawdziwe jak to, że alkohol do nich prowadzi
          > .
          > Pokaż mi jednego narkomana, który nie zaczynał od alkoholu!
          > Tak więc, jeśli chciał(a)byś wnieść coś do dyskusji, to nie powołuj się proszę
          > na
          > to, że "zbyt wiele kompetentnych osób wypowiedziało w tej sprawie". Przecież to
          >
          > śmieszne! :) Jakich kompetnetnych osób? Czy uważasz, że ja np. jestem
          > niekompetentny? Skoro tak, to nie dziwie się, że jest tak jak jest.
          >
          >
          > > A ci uczniowie muszą odpowiadać za swój czyn przed sądem,bo taka jest usta
          > wa,ni
          > > e
          > > sądzisz chyba że nie byli świadomi tego co robią i jakie są konsekwencje?
          >
          > Byli świadomi. Tak samo jak codziennie miliony ich rówieśników są świadome.
          > Chcesz ich wszystkich wywalić ze szkoły? Przecież ich rodzice też płacą podatki
          > .
          >
          . A właśnie... co
          > jeśli pewnego dnia dowiesz się, że i twoje dziecko chcą wywalić ze szkoły, bo
          > znaleźli przy nim marihianę? Myślisz, że to niemożliwe? Założę się, że i rodzic
          > e
          > naszych bohaterów tak myśleli... :)
          >
          >
          > > Dla dyrekcji - duży plus.To w pewnym sensie była pokazówka ale od czegoś t
          > rzeba
          > > zacząć.
          >
          > Tak - bardzo duży plus! Szkoła raz na zawsze rozwiązała problem narkotyków... :
          > )

          > śmieszne! :) Jakich kompetnetnych osób? Czy uważasz, że ja np. jestem

          Nie wiesz kto może być kompetentny??Lekarz,psycholog,psychiatra.

          Przecież ich rodzice też płacą podatki

          No tak,oczywiście,płacę i wymagam!!Ręce precz od mojego kochanego,dobrego choć
          naćpanego dzieciaka.
          A JA PLACE i proszę utrzymać tę ustawę utrudniającą mojemu dziecku bezkarny
          dostęp do narkotyków!!!!

          Więc ich dzieci mają chyba równe prawo do edukacji jak twoje

          A kto mówi że nie mają??!!Ale jak chcą ćpać i się uczyć to z daleka od szkoły
          mojego dziecka.

          Pokaż mi jednego narkomana, który nie zaczynał od alkoholu!

          Nie widzę związku z tematem,jak chcesz to sam/a rób sobie sondaż.
          Uważam,że dyrekcja liceum dostosowała sie do litery prawa i koniec kropka.
          • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 15:31
            Gość portalu: Astra napisał(a):

            > Nie wiesz kto może być kompetentny??Lekarz,psycholog,psychiatra.

            I niby co? Wszyscy oni twierdzą, że marihuana jako jedyna prowadzi do twardszych
            narkotyków? To ciekawe... Doku, może się wypowiesz? :)


            > > Przecież ich rodzice też płacą podatki
            >
            > No tak,oczywiście,płacę i wymagam!!Ręce precz od mojego kochanego,dobrego choć
            > naćpanego dzieciaka.

            Chciałbyś, żebym ja mówił twojemu dzieciakowi, co może a czego nie może jeść? No
            właśnie!


            > A JA PLACE i proszę utrzymać tę ustawę utrudniającą mojemu dziecku bezkarny
            > dostęp do narkotyków!!!!

            OK, masz do tego prawo. Zauważ jednak, że ewentualna kara grozi również jemu.
            Uważasz, że go ona odstraszy? W ten sposób chcesz wychowywać swoje dziecko?
            Myślisz, że gdy urośnie będzie ci wdzięczne?


            > > Więc ich dzieci mają chyba równe prawo do edukacji jak twoje
            >
            > A kto mówi że nie mają??!!Ale jak chcą ćpać i się uczyć to z daleka od szkoły
            > mojego dziecka.

            "Twojego dziecka"? Myślałem, że szkoły w Polsce są publiczne...


            > > Pokaż mi jednego narkomana, który nie zaczynał od alkoholu!
            >
            > Nie widzę związku z tematem,jak chcesz to sam/a rób sobie sondaż.

            Nie wiedzisz związku? Obstajesz przy tym, że marihuana prowadi do twardych
            narkotyków. Ach, jak wy lubicie się na to powoływać!:)
            A ja mówię, że skoro marihuana prowadzi, to alkohol prowadzi tym bardziej.
            Dlaczego więc alkohol jest spoko, a gandzia nie?


            > Uważam,że dyrekcja liceum dostosowała sie do litery prawa i koniec kropka.

            A ja uważam, ze prawo jest debilne i niesprawiedliwe. I kropka.
            • Gość: Astra Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.ima.pl 05.06.02, 15:54
              bimi napisał(a):

              > Gość portalu: Astra napisał(a):
              >
              > > Nie wiesz kto może być kompetentny??Lekarz,psycholog,psychiatra.
              >
              > I niby co? Wszyscy oni twierdzą, że marihuana jako jedyna prowadzi do twardszyc
              > h
              > narkotyków? To ciekawe... Doku, może się wypowiesz? :)
              >
              >
              > > > Przecież ich rodzice też płacą podatki
              > >
              > > No tak,oczywiście,płacę i wymagam!!Ręce precz od mojego kochanego,dobrego
              > choć
              > > naćpanego dzieciaka.
              >
              > Chciałbyś, żebym ja mówił twojemu dzieciakowi, co może a czego nie może jeść? N
              > o
              > właśnie!
              >
              >
              > > A JA PLACE i proszę utrzymać tę ustawę utrudniającą mojemu dziecku bezkarn
              > y
              > > dostęp do narkotyków!!!!
              >
              wdzięczne?? W ten sposób chcesz wychowywać swoje dziecko?
              > Myślisz, że gdy urośnie będci

              > > OK, masz do tego prawo. Zauważ jednak, że ewentualna kara grozi również jemu.
              > Uważasz, że go ona odstraszyzie
              >
              > > > Więc ich dzieci mają chyba równe prawo do edukacji jak twoje
              > >
              > > A kto mówi że nie mają??!!Ale jak chcą ćpać i się uczyć to z daleka od szk
              > oły
              > > mojego dziecka.
              >
              > "Twojego dziecka"? Myślałem, że szkoły w Polsce są publiczne...
              >
              >
              > > > Pokaż mi jednego narkomana, który nie zaczynał od alkoholu!
              > >
              > > Nie widzę związku z tematem,jak chcesz to sam/a rób sobie sondaż.
              >
              > Nie wiedzisz związku? Obstajesz przy tym, że marihuana prowadi do twardych
              > narkotyków. Ach, jak wy lubicie się na to powoływać!:)
              > A ja mówię, że skoro marihuana prowadzi, to alkohol prowadzi tym bardziej.
              > Dlaczego więc alkohol jest spoko, a gandzia nie?
              >
              >
              > > Uważam,że dyrekcja liceum dostosowała sie do litery prawa i koniec kropka.
              >
              > A ja uważam, ze prawo jest debilne i niesprawiedliwe. I kropka.



              Obstajesz przy tym, że marihuana prowadi do twardych
              > narkotyków. Ach, jak wy lubicie się na to powoływać!:)
              > A ja mówię, że skoro marihuana prowadzi, to alkohol prowadzi tym bardziej.
              > Dlaczego więc alkohol jest spoko, a gandzia nie?
              >

              Nie przypominam sobie abym cokolwiek wspominała o alkoholu.
              Rozmawiamy o narkotykach.


              dziecka"? Myślałem, że szkoły w Polsce są publiczne...
              ,
              > To masz zawężoną wiedzę : oprócz publicznych są i niepubliczne.


              Kończąc temat - nie pouczaj mnie jak mam wychowywać swoje dziecko,bo to JA
              ponoszę odpowiedzialność za swoje decyzje.Przede wszystkim uczę ODPOWIEDZIALNOSCI
              za swoje czyny by w przyszłości ułatwić mu podejmowanie właściwych decyzji, a
              szczególnie tych o których mowa - będziesz ćpać,posiadać narkotyki,rozprowadzać -
              czeka cię kara.
              • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 16:02
                Gość portalu: Astra napisał(a):

                > Nie przypominam sobie abym cokolwiek wspominała o alkoholu.
                > Rozmawiamy o narkotykach.

                Alkohol to narkotyk! Tak trudno to pojąć?!


                > > Myślałem, że szkoły w Polsce są publiczne...
                > To masz zawężoną wiedzę : oprócz publicznych są i niepubliczne.

                Nie mam nic przeciwko wywalaniu z niepublicznych nawet za niewłaściwy kolor
                papci. Co do publicznych, to będe obstawał przy swoim: każdy młody człowiek
                powinien mieć prawo do edukacji bez względu na to jaki narkotyk jest jego
                ulubionym.


                > Kończąc temat - nie pouczaj mnie jak mam wychowywać swoje dziecko,bo to JA
                > ponoszę odpowiedzialność za swoje decyzje.Przede wszystkim uczę ODPOWIEDZIALNOS
                > CI
                > za swoje czyny by w przyszłości ułatwić mu podejmowanie właściwych decyzji, a
                > szczególnie tych o których mowa - będziesz ćpać,posiadać narkotyki,rozprowadzać
                > czeka cię kara.

                Nie pouczam cię. Domagam się tylko, abyś ty nie pouczał mnie. I abyś nie
                dyskwalifikował mojego potencjalnego dziecka, tylko dlatego, że zamist chlać wódę
                paliło by ono gandzie.
                I jeszcze jedno: Czy naprawdę uważasz, że jeśli twoje dziecko nie sięgnie po
                narkotyki, to będzie to z tego powodu, że są one nielegalne? Naiwniak! :)
              • Gość: ania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: 217.11.142.* 05.06.02, 16:30
                zgadzam sie w pelni z bimi, bo:
                - alkohol to narkotyk, bardziej uzalezniajacy niz "maryska", a dozwolony
                dlatego, ze panstwo czerpie gigantyczne zyski ze sprzedazy (poza tym prohibicja
                pokazala, ze zakazy uzywania tego narkotyku, popularnego od stuleci w naszej
                kulturze sa bardzo "na reke" grupom przestepczym - jak widac, zakaz uzywania
                narkotykow, nie tylko nie odstrasza ludzi, ktorzy decyduja sie na "odlot", ale
                przede wszystkim jest zyla zlota dla bandziorow)
                - szkola publiczna wg konstytucji ma obowiazek ksztalcic wszystkie dzieci, bez
                wzgledu na ich dobre czy zle zachowanie
                - ja "maryske" palilam, co wcale nie doprowadzilo mnie do uzywania innych,
                cizekich narkotykow - dowod: nie palilam trawy od wielu lat (jakos mnie
                nieuzaleznila), natomiast nie potrafie wyzbyc sie nalogu palenia, mimo, ze
                papierosy legalne i na podoredziu
                - oswiadczylam moim dzieciom, ze jesli beda chcialy zapalic jointa (a jesli
                beda chcialy, to zapala i ja nic na to nie poradze!), to wole by zwrocily sie
                do mnie, niz szukaly trawy u "dostawcow", bo kontakt z takimi ludzmi jest
                grozniejszy niz zapalenie skreta - ty, gdy twoje dzieci beda chcialy zapalic
                tego straszliwego skreta, powiesz im, ze nie wolno, a jesli sie nie posluchaja,
                pomozesz, jak rozumiem, wywalic je ze szkoly - gratuluje wyczucia pedagogicznego
                - i droga Astro - wychowanie dziecka, moim zdaniem, nie polega ta pietrzeniu
                zakazow i powinnas raczej walczyc z ludzmi, ktorzy moga dostarczyc twoim
                dzieciom narkotykow, a nie z ich kumplami, ktorzy zapalili skreta
                • Gość: Astra Re: do ani IP: *.ima.pl 05.06.02, 16:50
                  Gość portalu: ania napisał(a):

                  > zgadzam sie w pelni z bimi, bo:
                  > - alkohol to narkotyk, bardziej uzalezniajacy niz "maryska", a dozwolony
                  > dlatego, ze panstwo czerpie gigantyczne zyski ze sprzedazy (poza tym prohibicja
                  >
                  > pokazala, ze zakazy uzywania tego narkotyku, popularnego od stuleci w naszej
                  > kulturze sa bardzo "na reke" grupom przestepczym - jak widac, zakaz uzywania
                  > narkotykow, nie tylko nie odstrasza ludzi, ktorzy decyduja sie na "odlot", ale
                  > przede wszystkim jest zyla zlota dla bandziorow)
                  > - szkola publiczna wg konstytucji ma obowiazek ksztalcic wszystkie dzieci, bez
                  > wzgledu na ich dobre czy zle zachowanie
                  > - ja "maryske" palilam, co wcale nie doprowadzilo mnie do uzywania innych,
                  > cizekich narkotykow - dowod: nie palilam trawy od wielu lat (jakos mnie
                  > nieuzaleznila), natomiast nie potrafie wyzbyc sie nalogu palenia, mimo, ze
                  > papierosy legalne i na podoredziu
                  > - oswiadczylam moim dzieciom, ze jesli beda chcialy zapalic jointa (a jesli
                  > beda chcialy, to zapala i ja nic na to nie poradze!), to wole by zwrocily sie
                  > do mnie, niz szukaly trawy u "dostawcow", bo kontakt z takimi ludzmi jest
                  > grozniejszy niz zapalenie skreta - ty, gdy twoje dzieci beda chcialy zapalic
                  > tego straszliwego skreta, powiesz im, ze nie wolno, a jesli sie nie posluchaja,
                  >
                  > pomozesz, jak rozumiem, wywalic je ze szkoly - gratuluje wyczucia pedagogiczneg
                  > o
                  > - i droga Astro - wychowanie dziecka, moim zdaniem, nie polega ta pietrzeniu
                  > zakazow i powinnas raczej walczyc z ludzmi, ktorzy moga dostarczyc twoim
                  > dzieciom narkotykow, a nie z ich kumplami, ktorzy zapalili skreta


                  Droga aniu, z całego serca życzę ci aby twoje metody wychowawcze okazały się
                  skuteczne. Ja preferuję inne, nie wyobrażam sobie sytuacji gdy przychodzi do mnie
                  moja pannica i mówi"Mamo,dasz skręta czy mam iść do dilera?" a ja kombinuję
                  skręta i daję je mojemu dziecku, z poczuciem ulgi że nie trafiło do dilera.
                  Czy dobrze zrozumiałam twój tok myślenia?
                  Ja wiem że kusi zakazany owoc ale problem w tym jakie priorytety wybrać i tega ja
                  będę uczyć - narkotyki więc może być i kara, dorosłość - a więc odpowiedzialność
                  za swoje czyny.
                  • Gość: ania Re: do ani IP: 217.11.142.* 05.06.02, 17:22
                    Gość portalu: Astra napisał(a):


                    > Droga aniu, z całego serca życzę ci aby twoje metody wychowawcze okazały się
                    > skuteczne.

                    one juz okazaly sie skuteczne - jedno z moich dzieci jest dorosle, a drugie "na
                    wylocie" - i zapewniam cie zadne nie jest narkomanem, a wyniki w szkole i na
                    studiach calkiem niezle

                    Ja preferuję inne, nie wyobrażam sobie sytuacji gdy przychodzi do mn
                    > ie moja pannica i mówi"Mamo,dasz skręta czy mam iść do dilera?" a ja kombinuję
                    > skręta i daję je mojemu dziecku, z poczuciem ulgi że nie trafiło do dilera.
                    > Czy dobrze zrozumiałam twój tok myślenia?

                    nie do konca, ja przed wystapieniem takiej sytuacji, ktora tu tak malowniczo
                    opisujesz, oswiadczylam moim corkom, ze wole dac im skreta, niz mialyby szukac
                    pomocy u dilera, bo jakos nie bardzo wierze w ich dobra wole (dilerow oczywiscie)

                    > Ja wiem że kusi zakazany owoc ale problem w tym jakie priorytety wybrać i tega
                    > ja będę uczyć - narkotyki więc może być i kara, dorosłość - a więc
                    odowiedzialność za swoje czyny.

                    i zapewniam cie, ze twoje priorytety nie beda musialy byc priorytetami twych
                    dzieci i jesli twe nauki beda polegac na zasadch i karach - napewno nie beda.
                    a jak powiedzialas, owoc zakazany kusi i mozesz przekonac swe dzieci by go nie
                    dotknely (czego ci naprawde zycze), ale nie zmusisz ich jesli tego nie beda
                    chcialy (i tu byl moj wybor - to ja wole dac trawe mym dzieciom jesli beda
                    chcialy zapalic, bo nie uwazam, ze jest szkodliwa, a kontakt z przestepcami
                    handlujacymi trawa - tak)

    • magenta3 Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 11:57
      Kto z was próbował palić zielsko?
    • Gość: Piort Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.ppi / 192.168.1.* 05.06.02, 12:10
      Jezeli szkoła zawarła umowę z rodzicami ucznia, że ten będzie przychodził do
      szkoły w zielonym kubraczku, a szkoła udostępni mu określoną dawkę wiedzy, to
      ta umowa obowiązuje obie strony. Jezeli uczeń przyjdzie w czerwonej kurtce, to
      jedna ze stron nie dotrzymała umowy i powinna zostać ukarana. Uważam, ze czas
      już, aby ludzie zaczęli odpowiadać za swoje czyny. Rozkładanie poduszek, aby
      miotający się szaleniec nie zrobił sobie krzywdy, tylko podjudza nastepnych.
      Niech pan Kotański zajmie się ludźmi pokrzywdzonymi przez los bez własnej winy,
      wdowami i sierotami, a nie pijaczkami i narkomanami, którzy uważają że za
      wstrzymanie się od picia i ćpania nalezy im się utrzymanie od reszty
      społeczeństwa. Nikt nie musi skończyć szkoły, musi do niej chodzić, bo tak
      sobie wymyslili socjaliści, ale lepiej żeby ludzi o pewnych skłonnościach nie
      edukować, bo tę wiedzę wykorzystają w złym celu. Uważam, ze zakaz używania
      narkotyków jest szkodliwy, niech kazdy robi co chce i ćpa, jesli ma ochotę, ale
      niech ponosi pełne konsekwencje swoich działań. Zakaz narkotyków nagania tylko
      pieniędzy handlarzom i zwiększa wykrywalność przestępstw przez policję, a tak
      naprawdę działa tak, jak prohibicja w USA.
      • Gość: hystero Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: 5.2.1R1D* / 212.195.19.* 05.06.02, 13:25
        Po pierwsze: nie ma narkotykow "zlych" i "nie-zlych", wszystkie przynosza
        SZKODE, zwlaszcza mlodemu organizmowi, przyzwolenia na nie powinno byc wiec "0"
        ABSOLUTNE. Ale na jakiej drodze? Na pewno nie na takiej, ze szkola "oddaje sie
        do dymisji" wykluczajac ucznia. Bo w taki razie niedlugo bedziemy mieli
        doskonale szkoly, wypelnione wspaniala mlodzieza, tylko, ze bedzie w nich
        coraz "luzniej", za to tlumy beda w "organizacjach pozaszkolnych" typu gangi
        mlodziezowe, zlodzieje kieszonkowi i nie tylko, blockersi i co tam jeszcze -
        nie pisze z Polski i nie znam polskiej "nomenklatury w tej dziedzinie. Rzecz
        polega na tym, ze musza ze soba od niemal kolebki wspolpracowac scisle rodzina,
        szkola, panstwo, organizacje pozapanstwowe i laickie i wyznaniowe. I nie wolno
        odkladac do lamusa hasla "wszystkie dzieci sa nasze" pod pretekstem, ze zostalo
        wylansowane przez "zla" wladze.
      • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 15:21
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Jezeli szkoła zawarła umowę z rodzicami ucznia, że ten będzie przychodził do
        > szkoły w zielonym kubraczku, a szkoła udostępni mu określoną dawkę wiedzy, to
        > ta umowa obowiązuje obie strony. Jezeli uczeń przyjdzie w czerwonej kurtce, to
        > jedna ze stron nie dotrzymała umowy i powinna zostać ukarana.

        Wiedza nie należy do szkoły. Zadaniem szkoły jest edukować, czyli uczyć. Poza tym
        nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, na jakich zasadach działają szkoły w
        Polsce. Otóż, ludze płacą podatki, żeby ich dzieci mogły się uczyć. Nauczyciele
        dostają wypłaty w tych włąśnie podatków. Nie ma żadnego "zawierania umowy" -
        szkoła ejst urzędem, który ma zadanie do wykonania, a nie instytucją, która
        pertraktuje z rodzicami uczniów.


        > Uważam, ze czas
        > już, aby ludzie zaczęli odpowiadać za swoje czyny. Rozkładanie poduszek, aby
        > miotający się szaleniec nie zrobił sobie krzywdy, tylko podjudza nastepnych.

        Kogo nazywasz "miotającymi się szaleńcami"? Tych nastoletnich uczniów co to na
        wycieczke się wybierali? To nieźle! :)



        > Niech pan Kotański zajmie się ludźmi pokrzywdzonymi przez los bez własnej winy,
        > wdowami i sierotami, a nie pijaczkami i narkomanami, którzy uważają że za
        > wstrzymanie się od picia i ćpania nalezy im się utrzymanie od reszty
        > społeczeństwa. Nikt nie musi skończyć szkoły, musi do niej chodzić, bo tak
        > sobie wymyslili socjaliści, ale lepiej żeby ludzi o pewnych skłonnościach nie
        > edukować, bo tę wiedzę wykorzystają w złym celu. Uważam, ze zakaz używania
        > narkotyków jest szkodliwy, niech kazdy robi co chce i ćpa, jesli ma ochotę, ale
        > niech ponosi pełne konsekwencje swoich działań. Zakaz narkotyków nagania tylko
        > pieniędzy handlarzom i zwiększa wykrywalność przestępstw przez policję, a tak
        > naprawdę działa tak, jak prohibicja w USA.

        Niby mądry a jednek nie do końca... Powiedz mi: dlaczego szkoła zajmuje się
        wyłapywaniem ludzi używająch narkotyków? Czy nie wystarczy, że narkotyk (o ile
        jest tak szkodliwy jak twierdzisz) sam zaprowadzi ucznia na dno, przez co nie
        skończy on szkoły? Dlaczego na siłę próbuje się przyspieszać ten moment? Dlaczego
        poluje się na tych, którzy są inni?
        • Gość: Astra Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.ima.pl 05.06.02, 15:34
          bimi napisał(a):

          > Gość portalu: Piort napisał(a):
          >
          > > Jezeli szkoła zawarła umowę z rodzicami ucznia, że ten będzie przychodził
          > do
          > > szkoły w zielonym kubraczku, a szkoła udostępni mu określoną dawkę wiedzy,
          > to
          > > ta umowa obowiązuje obie strony. Jezeli uczeń przyjdzie w czerwonej kurtce
          > , to
          > > jedna ze stron nie dotrzymała umowy i powinna zostać ukarana.
          >
          > Wiedza nie należy do szkoły. Zadaniem szkoły jest edukować, czyli uczyć. Poza t
          > ym
          > nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, na jakich zasadach działają szkoły w
          > Polsce. Otóż, ludze płacą podatki, żeby ich dzieci mogły się uczyć. Nauczyciele
          >
          > dostają wypłaty w tych włąśnie podatków. Nie ma żadnego "zawierania umowy" -
          > szkoła ejst urzędem, który ma zadanie do wykonania, a nie instytucją, która
          > pertraktuje z rodzicami uczniów.
          >
          >
          > > Uważam, ze czas
          > > już, aby ludzie zaczęli odpowiadać za swoje czyny. Rozkładanie poduszek, a
          > by
          > > miotający się szaleniec nie zrobił sobie krzywdy, tylko podjudza nastepnyc
          > h.
          >
          > Kogo nazywasz "miotającymi się szaleńcami"? Tych nastoletnich uczniów co to na
          > wycieczke się wybierali? To nieźle! :)
          >
          >
          >
          > > Niech pan Kotański zajmie się ludźmi pokrzywdzonymi przez los bez własnej
          > winy,
          > > wdowami i sierotami, a nie pijaczkami i narkomanami, którzy uważają że za
          > > wstrzymanie się od picia i ćpania nalezy im się utrzymanie od reszty
          > > społeczeństwa. Nikt nie musi skończyć szkoły, musi do niej chodzić, bo tak
          >
          > > sobie wymyslili socjaliści, ale lepiej żeby ludzi o pewnych skłonnościach
          > nie
          > > edukować, bo tę wiedzę wykorzystają w złym celu. Uważam, ze zakaz używania
          >
          > > narkotyków jest szkodliwy, niech kazdy robi co chce i ćpa, jesli ma ochotę
          > , ale
          > > niech ponosi pełne konsekwencje swoich działań. Zakaz narkotyków nagania t
          > ylko
          > > pieniędzy handlarzom i zwiększa wykrywalność przestępstw przez policję, a
          > tak
          > > naprawdę działa tak, jak prohibicja w USA.
          >
          > Niby mądry a jednek nie do końca... Powiedz mi: dlaczego szkoła zajmuje się
          > wyłapywaniem ludzi używająch narkotyków? Czy nie wystarczy, że narkotyk (o ile
          > jest tak szkodliwy jak twierdzisz) sam zaprowadzi ucznia na dno, przez co nie
          > skończy on szkoły? Dlaczego na siłę próbuje się przyspieszać ten moment? Dlacze
          > go
          > poluje się na tych, którzy są inni?


          Czy nie wystarczy, że narkotyk (o ile
          > jest tak szkodliwy jak twierdzisz) sam zaprowadzi ucznia na dno, przez co nie
          > skończy on szkoły? Dlaczego na siłę próbuje się przyspieszać ten moment? Dlacze
          > go
          > poluje się na tych, którzy są inni?


          Ale zanim sam się"wypisze"z tej szkoły to trszkę posnuje się po szkole,"podiluje"
          pod okiem grona pedagogicznego a może i grono coś "przypali"???
          Istne polowanie na czarownice w tych szkołach.
          Wiesz co bimi,to ostatnie zdanie cię zdradziło - taka stylistyka,powiedziałabym
          skrót myślowy szkolny..więc w zasadzie nie dziwię się że masz taki pogląd a nie
          inny.Ja wiem jak to ciężko gdy"dorośli mnie nie rozumieją"!!!
          • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 15:53
            Gość portalu: Astra napisał(a):

            > Ale zanim sam się"wypisze"z tej szkoły to trszkę posnuje się po szkole,"podiluj
            > e"
            > pod okiem grona pedagogicznego a może i grono coś "przypali"???
            > Istne polowanie na czarownice w tych szkołach.
            > Wiesz co bimi,to ostatnie zdanie cię zdradziło - taka stylistyka,powiedziałabym
            > skrót myślowy szkolny..więc w zasadzie nie dziwię się że masz taki pogląd a nie
            > inny.Ja wiem jak to ciężko gdy"dorośli mnie nie rozumieją"!!!

            Coż za dedukcja! :)

            Wiesz co je myślę? Myślę, że należysz do tej ogromnej grupy ludzi, którzy z
            zasady nienawidą wszystkich używających narkotyków. Jesteś własnie tą osobą, z
            którą nie ma co gadać na ten temat, bo wszelkie argumenty obijają się od was jak
            od ściany. Uważasz np. że wszyscy licealiści palący marihianę są dilerami.
            Przecież jest to tak absurdalne, że nawet nie chce mi się komentować! Jednak
            argument, że niby licealiści-dilerzy stanową zagrożenie nawet dla grona
            pedagogicznego rozwalił mnie już totalnie! A na koniec dowiedziałem się, że to ja
            jestem takim licealistą-dilerem.:)

            Jesteś po prostu śmieszny, a twój stosunek nie wynika wcale z rozsądku, lecz z
            jego braku.

            Powiedz, czy byłbyś skołonny zaprzyjaźnić się z kimś kto pali marihuanę?
            • Gość: Astra Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.ima.pl 05.06.02, 16:09
              bimi napisał(a):

              > Gość portalu: Astra napisał(a):
              >
              > > Ale zanim sam się"wypisze"z tej szkoły to trszkę posnuje się po szkole,"po
              > diluj
              > > e"
              > > pod okiem grona pedagogicznego a może i grono coś "przypali"???
              > > Istne polowanie na czarownice w tych szkołach.
              > > Wiesz co bimi,to ostatnie zdanie cię zdradziło - taka stylistyka,powiedzia
              > łabym
              > > skrót myślowy szkolny..więc w zasadzie nie dziwię się że masz taki pogląd
              > a nie
              > > inny.Ja wiem jak to ciężko gdy"dorośli mnie nie rozumieją"!!!
              >
              > Coż za dedukcja! :)
              >
              > Wiesz co je myślę? Myślę, że należysz do tej ogromnej grupy ludzi, którzy z
              > zasady nienawidą wszystkich używających narkotyków. Jesteś własnie tą osobą, z
              > którą nie ma co gadać na ten temat, bo wszelkie argumenty obijają się od was ja
              > k
              > od ścianydziecka"? Myślałem, że szkoły w Polsce są publiczne....
              > Przecież jest to tak absurdalne, że nawet nie chce mi się komentować! Jednak
              > argumentjuż totaldziecka"? Myślałem, że szkoły w Polsce są publiczne...nie! A
              na koniec dowiedziałem się, że to
              > ja
              > jestem takim licealistą-dilerem.:)
              >
              > Jesteś po prostu śmieszny, a twój stosunek nie wynika wcale z rozsądku, lecz z
              > jego braku.
              >
              > Powiedz, czy byłbyś skołonny zaprzyjaźnić się z kimś kto pali marihuanę?



              Wiesz co, nie mam zamiaru robić przypisów do każdego mojego zdania.
              Jakoś nie zdarzyło mi się tu na forum by ktoś miał AZ takie problemy ze
              zrozumieniem sensu tego co piszę.
              Chciałam "zainscenizować"scenkę wg twojego scenariusza pt."Czekanie na dno",a ty
              wyciągnąłeś z tego fałszywy wniosek. I tak każde twoje zdanie.
              No i ten zwrot per WY :kto MY ?Towarzysze?
              Ktoś już ci tu chyba odmówił współpracy w prowadzeniu dialogu w nie najlepszym
              stylu,więc pozwolisz że powiem ci PA. Może jakieś wnioski na przyszłość..???
              • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 05.06.02, 16:11
                Gość portalu: Astra napisał(a):

                > Wiesz co, nie mam zamiaru robić przypisów do każdego mojego zdania.
                > Jakoś nie zdarzyło mi się tu na forum by ktoś miał AZ takie problemy ze
                > zrozumieniem sensu tego co piszę.
                > Chciałam "zainscenizować"scenkę wg twojego scenariusza pt."Czekanie na dno",a t
                > y
                > wyciągnąłeś z tego fałszywy wniosek. I tak każde twoje zdanie.
                > No i ten zwrot per WY :kto MY ?Towarzysze?
                > Ktoś już ci tu chyba odmówił współpracy w prowadzeniu dialogu w nie najlepszym
                > stylu,więc pozwolisz że powiem ci PA. Może jakieś wnioski na przyszłość..???

                Owszem: unikać ciał astralnych. :)
        • Gość: Piort Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.ppi / 192.168.1.* 07.06.02, 10:16
          Dlaczego uważasz, ze nastolatek nie może się miotać? Jestem stary i za moich
          młodych lat plagą było czepianie się tramwajów przez dzieci. Wiele zostało
          okaleczonych i zginęło, i to było groźnym memento dla pozostałych. Wymyśliłem
          sobie taką sytuację: pomiedzy wysokimi budynkami w centrum miasta przeciągamy
          linę, a pod nią siatkę bezpieczeństwa. Jestem przekonany, ze na tę linę pchali
          by się wszyscy chcący coś zmanifestować. Gdyby zdjąć siatkę bezpieczeństwa, to
          na tę linę wejdą tylko wytrawni akrobaci i zdeklarowani samobójcy.Ta cała
          opieka nad narkomanami tworzy siatkę bezpieczeństwa i każdy może bezpiecznie
          siegać po narkotyki, bo znajdą się ludzie, którzy dopilnują w miarę
          bezpiecznego lądowania. Gdyby narkomani zdychali po rynsztokach bez żadnej
          pomocy, jak niegdyś ekskomunikowani, gdyby rankiem w mieście znajdowano co
          jakiś czas zwłoki narkomana, to młody człowiek zastanowił by się dwa razy,
          zanim by sięgnął po pierwszą dawkę. Akurat miałem dostęp do wszystkich
          narkotyków w czasach, gdy nie były one tępione z urzędu i wcale nie próbowałem
          ich zażywać. Raz, gdy byłem bardzo zmęczony, a musiałem dojechać do celu,
          dostałem od lekarza psychedrynę i muszę przyznać,że bardzo mi pomogła, mimo to
          nie próbowałem zdobyć następnej tabletki. Po prostu nie mam natury nałogowca i
          zarówno narkotyki, jak i alkohol mnie nie wciągają. Jestem z pokolenia ludzi,
          którzy ponosili konsekwencje swojego działania, wielu moich kolegów wykoleiło
          się przez alkohol, ale niektórzy mimo skłonności do wódki, zaszli wysoko.
          Uważam, że niezależnie od wieku trzeba przewidywać ewentualne skutki swojego
          postępowania. W szkołach nie wszyscy biorą narkotyki, czemu zajmujamy się tymi
          gorszymi, a nie lepszymi. Gdyby rolnik otaczał szczególną opieką zwierzęta,
          które żle się rozwijają, a te zdrowe zaniedbywał, to wkrótce stado by się
          zdegenerowało i wymarło. To samo dzieje dzieje sie ze społeczeństwami Europy.
          • Gość: Ania Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.upc.chello.be 07.06.02, 10:57
            Gość portalu: Piort napisał(a):

            > Dlaczego uważasz, ze nastolatek nie może się miotać? Jestem stary i za moich
            > młodych lat plagą było czepianie się tramwajów przez dzieci. Wiele zostało
            > okaleczonych i zginęło, i to było groźnym memento dla pozostałych. Wymyśliłem
            > sobie taką sytuację: pomiedzy wysokimi budynkami w centrum miasta przeciągamy
            > linę, a pod nią siatkę bezpieczeństwa. Jestem przekonany, ze na tę linę pchali
            > by się wszyscy chcący coś zmanifestować. Gdyby zdjąć siatkę bezpieczeństwa, to
            > na tę linę wejdą tylko wytrawni akrobaci i zdeklarowani samobójcy.Ta cała
            > opieka nad narkomanami tworzy siatkę bezpieczeństwa i każdy może bezpiecznie
            > siegać po narkotyki, bo znajdą się ludzie, którzy dopilnują w miarę
            > bezpiecznego lądowania. Gdyby narkomani zdychali po rynsztokach bez żadnej
            > pomocy, jak niegdyś ekskomunikowani, gdyby rankiem w mieście znajdowano co
            > jakiś czas zwłoki narkomana, to młody człowiek zastanowił by się dwa razy,
            > zanim by sięgnął po pierwszą dawkę. Akurat miałem dostęp do wszystkich
            > narkotyków w czasach, gdy nie były one tępione z urzędu i wcale nie próbowałem
            > ich zażywać. Raz, gdy byłem bardzo zmęczony, a musiałem dojechać do celu,
            > dostałem od lekarza psychedrynę i muszę przyznać,że bardzo mi pomogła, mimo to
            > nie próbowałem zdobyć następnej tabletki. Po prostu nie mam natury nałogowca i
            > zarówno narkotyki, jak i alkohol mnie nie wciągają. Jestem z pokolenia ludzi,
            > którzy ponosili konsekwencje swojego działania, wielu moich kolegów wykoleiło
            > się przez alkohol, ale niektórzy mimo skłonności do wódki, zaszli wysoko.
            > Uważam, że niezależnie od wieku trzeba przewidywać ewentualne skutki swojego
            > postępowania. W szkołach nie wszyscy biorą narkotyki, czemu zajmujamy się tymi
            > gorszymi, a nie lepszymi. Gdyby rolnik otaczał szczególną opieką zwierzęta,
            > które żle się rozwijają, a te zdrowe zaniedbywał, to wkrótce stado by się
            > zdegenerowało i wymarło. To samo dzieje dzieje sie ze społeczeństwami Europy.

            Dlatego ,ze zawsze slaby chory i ulomny potrzebuje wiecej opieki i troski niz
            zdrowy i silny.
    • Gość: Tomek Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.tampabay.rr.com 05.06.02, 15:56
      W USA panuje tak zwana "zero tolerance" w szkolach (podstawowych i srednich).
      Dotyczy to zarowno narkotykow, alkoholu jak i posiadania jakichkolwiek
      artykolow ktore moga byc uzyte jako bron (noze, pistolety itd.). Sa czasami
      dosc trywialne przypadki zwlaszcza gdy pierwszoklasista ma tepy noz w torbie.
      Ale w zdecydowanej wiekszosci dystrykty szkolne podtrzymuja decyzje o usunieciu
      studentow. W przeciwnym wypadku regula traci sens. Wycieczka szkolna bylaby
      objeta ta regula. Wiem bo bralem studentow do Waszyngtonu.
      W Lodzi uczniowie dostali tylko nagane za alkohol, w USA byliby usunieci ze
      szkoly.
      Czy jest to sprawiedliwe, zalezy od tego czy te reguly byly znane studentom i
      otwarcie oni o tym wiedzieli, jesli tak to jest to sprawiedliwe. Jednak w USA
      przed kazdym wyjazdem studenci i ich rodzice podpisuja dokladnie sprecyzowane
      informacje o mozliwych sankcjach. Narkotyki, alkohol i bron powoduja
      automatyczne usuniecie. W trakcie wycieczki student moze byc nawet odeslany
      natychmiast do domu na koszt rodzicow (jesli bylo to wczesniej sprecyzowane).
      • Gość: Ania Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 16:58
        Kto z Was popierajacy decyzje szkoly pomyslal o tym,ze byc moze dealer zostal w
        szkole i dalej bedzie handlowal.Ukarano tych co kupili a co z tym co sprzedal?
        Byc moze kupil za pieniadze z marihuany wodke i tez byl w tym autokarze?
        Tlumaczenia,ze trzeba wyrzucac tych co biora ze szkoly sa troche naciagane bo
        mlodziez spotyka sie nie tylko w szkole ale i poza szkola.
        • Gość: brzytwa Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 17:01
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Tlumaczenia,ze trzeba wyrzucac tych co biora ze szkoly sa troche naciagane bo
          > mlodziez spotyka sie nie tylko w szkole ale i poza szkola.

          Tak, skonczmy z hipokryzja! Buahahahaha

          • Gość: Ania Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 17:04
            Gość portalu: brzytwa napisał(a):

            > Gość portalu: Ania napisał(a):
            >
            > > Tlumaczenia,ze trzeba wyrzucac tych co biora ze szkoly sa troche naciagane
            > bo
            > > mlodziez spotyka sie nie tylko w szkole ale i poza szkola.
            >
            > Tak, skonczmy z hipokryzja! Buahahahaha


            A wg Ciebie mlodziez spotyka sie tylko w szkole?Po lekcjach do domu zadnych
            prywatek,zadnych dyskotek ,tylko szkolne kolezanki i koledzy.No to ja nie wiem o
            czym pisala wyzej Hania.
            >

            • Gość: brzytwa Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 17:11
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > A wg Ciebie mlodziez spotyka sie tylko w szkole?Po lekcjach do domu zadnych
              > prywatek,zadnych dyskotek ,tylko szkolne kolezanki i koledzy.No to ja nie wiem
              > o
              > czym pisala wyzej Hania.

              Tak, dlatego kiedys, gdy nauczyciel spotkal na miescie zle zachowujacego
              sie ucznia, to zle sie to dla niego (ucznia) konczylo. Teraz co najwyzej
              moze sie zle skonczyc dla nauczyciela. Nauczyciele juz zrezygnowali
              z pilnowania dzieci na ulicy, teraz namawia sie ich zeby przestali pilnowac
              rowniez w szkole, rozumiem ze w imie walki z podwojna moralnoscia.
              Nawet mi sie nie chce wiecej pisac. "Postemp" i tyle.
              • Gość: Ania Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 17:22
                Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                >
                > > A wg Ciebie mlodziez spotyka sie tylko w szkole?Po lekcjach do domu zadn
                > ych
                > > prywatek,zadnych dyskotek ,tylko szkolne kolezanki i koledzy.No to ja nie
                > wiem
                > > o
                > > czym pisala wyzej Hania.
                >
                > Tak, dlatego kiedys, gdy nauczyciel spotkal na miescie zle zachowujacego
                > sie ucznia, to zle sie to dla niego (ucznia) konczylo. Teraz co najwyzej
                > moze sie zle skonczyc dla nauczyciela. Nauczyciele juz zrezygnowali
                > z pilnowania dzieci na ulicy, teraz namawia sie ich zeby przestali pilnowac
                > rowniez w szkole, rozumiem ze w imie walki z podwojna moralnoscia.
                > Nawet mi sie nie chce wiecej pisac. "Postemp" i tyle.


                Brzytwa! Kiedys nosilo sie obowiazkowo fartuszki i tarcze .Takze jak sie uczen
                zle zachowywal na miescie to po takiej tarczy mozna go bylo odszukac.Nie wolno
                spychac tez wszystkiego na nauczycieli bo nauczyciel ma trzydziescioro uczniow i
                trudno zeby za kazdym chodzil.Pamietam,ze gdy moj syn poszedl do sredniej szkoly
                zaczela sie historia z narkotykami.Sluchalam wszystkich audycji uczylam sie jak
                obserwowac swoje dziecko.Rozmawialam tlumaczylam dawalam przyklady.Najpierw
                rodzina pozniej szkola, tylko wspolpraca rodzicow i nauczycieli moze cos dac.Samo
                wyrzucenie ucznia ze szkoly nic nie da.Moze sie spotkac z kolegami gdzie indziej .

                • Gość: brzytwa Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 17:27
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  >Samo
                  > wyrzucenie ucznia ze szkoly nic nie da.Moze sie spotkac z kolegami gdzie indzie
                  > j .

                  Da, sa zasady i nalezy ich bezwzglednie przestrzegac. To tez jest element
                  wychowania. Poza tym ogranicza demoralizacje innych uczniow.

                  • Gość: Ania Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 17:31
                    Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                    > Gość portalu: Ania napisał(a):
                    >
                    > >Samo
                    > > wyrzucenie ucznia ze szkoly nic nie da.Moze sie spotkac z kolegami gdzie i
                    > ndzie
                    > > j .
                    >
                    > Da, sa zasady i nalezy ich bezwzglednie przestrzegac. To tez jest element
                    > wychowania. Poza tym ogranicza demoralizacje innych uczniow.
                    >

                    A wiec alkohol pic mozna w szkole w nieograniczonych ilosciach to dobra zasada.
                    Uczniowie,ktorzy pija nie sa zdemoralizowani.Zdemoralizowani sa tylko ci,ktorzy
                    moze po raz pierwszy chcieli sprobowac marihuany.
                    • Gość: ania Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: 217.11.142.* 05.06.02, 17:40
                      nie, bo alkohol jest jak nasza flaga narodowa : no my polacy "mocne mamy glowy"!
                      narod pijacy od stuleci nie widzi nic zdroznego gdy nastolatki regularnie
                      upijaja sie, gdy pijani sa sprawcami tylu wypadkow, a alkohol jedna z
                      podstawowych bolaczk w tym kraju i zrodlem wielu chorob (koszt spoleczny) - nie
                      znam statystyk, wiec mozesz mnie brzytwa nie bytac o liczby!
                      lepiej jest oczywiscie wytoczyc ciezkie dziala przeciwko "marysce" niewpisanej
                      nijak w nasz narodowy etos
                      i pewnie, wywalic wszystkich, ktorzy pala skrety - to nic, ze prawo do nauki w
                      tym kraju ma kazdy!
                      a jesli pali skrety wieksza czesc uczniow - tez ich wywalic na ulice - w ten
                      sposob unikniemy demoralizacji, a gdyby palili wszyscy - zamknac szkoly -
                      bedzie taniej, czysyto i schludnie
                      • Gość: brzytwa Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 17:45
                        Gość portalu: ania napisał(a):

                        > i pewnie, wywalic wszystkich, ktorzy pala skrety - to nic, ze prawo do nauki w
                        > tym kraju ma kazdy!

                        Tak wlasnie nalezy uczynic. O szkoly sie nie martw, jak gowniarze beda
                        wiedzieli co ich czeka to inaczej sie beda zachowywali.
                        • Gość: ania Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: 217.11.142.* 05.06.02, 17:47
                          jesli chcesz, tak jak ladnie to powiedziales "uczynic" - zmien konstytucje!
                          • Gość: brzytwa Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 17:50
                            Gość portalu: ania napisał(a):

                            > jesli chcesz, tak jak ladnie to powiedziales "uczynic" - zmien konstytucje!

                            Za moich czasow jesli kogos wywalili z dobrej szkoly to szedl do zawodowki.
                            To jest jakies rozwiazanie. Np. zawodowka dla smieciarzy i babc klozetowych.
                            Ladowali by w niej narkomani i mlodociane kobiety wyzwolone.

                    • Gość: brzytwa Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 17:43
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > A wiec alkohol pic mozna w szkole w nieograniczonych ilosciach to dobra zasad
                      > a.
                      > Uczniowie,ktorzy pija nie sa zdemoralizowani.Zdemoralizowani sa tylko ci,ktor
                      > zy
                      > moze po raz pierwszy chcieli sprobowac marihuany.

                      Wyjasnie ci raz na zawsze, w/g mnie nie mozna pic.
                      • Gość: Ania Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 17:45
                        Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                        > Gość portalu: Ania napisał(a):
                        >
                        > > A wiec alkohol pic mozna w szkole w nieograniczonych ilosciach to dobra
                        > zasad
                        > > a.
                        > > Uczniowie,ktorzy pija nie sa zdemoralizowani.Zdemoralizowani sa tylko ci
                        > ,ktor
                        > > zy
                        > > moze po raz pierwszy chcieli sprobowac marihuany.
                        >
                        > Wyjasnie ci raz na zawsze, w/g mnie nie mozna pic.


                        To dlaczego Cie nie oburza fakt,ze pozostawiono dzieciaki ,ktore zabraly takie
                        ilosci alkoholu?

                        • Gość: brzytwa Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 17:46
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > To dlaczego Cie nie oburza fakt,ze pozostawiono dzieciaki ,ktore zabraly taki
                          > e
                          > ilosci alkoholu?

                          Bo pierwsze o tym slysze, i wlasnie sie oburzylem.

                          • Gość: Ania Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 17:59
                            Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                            > Gość portalu: Ania napisał(a):
                            >
                            > > To dlaczego Cie nie oburza fakt,ze pozostawiono dzieciaki ,ktore zabraly
                            > taki
                            > > e
                            > > ilosci alkoholu?
                            >
                            > Bo pierwsze o tym slysze, i wlasnie sie oburzylem.
                            >

                            Chyba juz z dziesiec razy pisalam,ze znaleziono 14 litrow alkoholu i 10 gram
                            marihuany.I za te 10 g wyrzucono dwoje uczniow a za 14 litrow alkoholu reszte
                            pozostawiono w szkole.
                • bimi Re: Kto z Was ?????????????????????????????? 05.06.02, 17:41
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Samo
                  > wyrzucenie ucznia ze szkoly nic nie da.Moze sie spotkac z kolegami gdzie indzie
                  > j .

                  Najgorsze w tym wszystkim jest to, że uczeń nie może, ale po wyrzuceniu ze szkoły
                  po prostu zacznie spotykać się z kolegami gdzie indziej. Stoczy się jeszcze
                  bardziej!!! Bo chyba nie myślicie, że "zmądrzeje"? On zdaje sobie doskonale
                  sprawę z tego, że jest "mądrzejszy" od nauczycieli, którzy wywalili go ze szkoły.
                  • Gość: brzytwa Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 17:48
                    bimi napisał(a):


                    > Najgorsze w tym wszystkim jest to, że uczeń nie może, ale po wyrzuceniu ze szko
                    > ły
                    > po prostu zacznie spotykać się z kolegami gdzie indziej. Stoczy się jeszcze
                    > bardziej!!! Bo chyba nie myślicie, że "zmądrzeje"? On zdaje sobie doskonale
                    > sprawę z tego, że jest "mądrzejszy" od nauczycieli, którzy wywalili go ze szkoł
                    > y.


                    Niech sie stacza, sam bedzie sobie winien. Gdzie jest powiedziane,
                    ze nalezy holubic kazdego smiecia.
                    • bimi Re: Kto z Was ?????????????????????????????? 05.06.02, 17:50
                      Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                      > Niech sie stacza, sam bedzie sobie winien. Gdzie jest powiedziane,
                      > ze nalezy holubic kazdego smiecia.

                      Nigdzie. Ale w takim razie może powinniśmy zacząć od ciebie...
                      • Gość: brzytwa Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 17:54
                        bimi napisał(a):

                        > Nigdzie. Ale w takim razie może powinniśmy zacząć od ciebie...

                        Tak, kazdy powinien dbac o siebie. Ja nie zostalem ani narkomanem
                        ani alkoholikiem.
                        • bimi Re: Kto z Was ?????????????????????????????? 05.06.02, 17:57
                          Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                          > bimi napisał(a):
                          >
                          > > Nigdzie. Ale w takim razie może powinniśmy zacząć od ciebie...
                          >
                          > Tak, kazdy powinien dbac o siebie. Ja nie zostalem ani narkomanem
                          > ani alkoholikiem.

                          A ja zostałem i narkomanem, i alkoholikiem.
                          Dlatego teraz, skoro i tak jestem na totalnym dnie nie odmówię sobie przyjemności
                          powiedzenie ci: gdyby na świecie było mniej ludzi twojego pokroju, to takie
                          postacie jak Hitler nie istniały ba nawet w literaturze science-fiction.
                          • Gość: brzytwa Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 18:04
                            bimi napisał(a):

                            > A ja zostałem i narkomanem, i alkoholikiem.

                            Rozumiem.

                            > Dlatego teraz, skoro i tak jestem na totalnym dnie nie odmówię sobie przyjemnoś
                            > ci
                            > powiedzenie ci: gdyby na świecie było mniej ludzi twojego pokroju, to takie
                            > postacie jak Hitler nie istniały ba nawet w literaturze science-fiction.

                            Nie wiem czy teraz jestes na prochach, czy po paru glebszych, ale faktycznie
                            musisz byc zdrowo nagiety.

                    • Gość: Ania Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 17:51
                      Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                      > bimi napisał(a):
                      >
                      >
                      > > Najgorsze w tym wszystkim jest to, że uczeń nie może, ale po wyrzuceniu ze
                      > szko
                      > > ły
                      > > po prostu zacznie spotykać się z kolegami gdzie indziej. Stoczy się jeszcz
                      > e
                      > > bardziej!!! Bo chyba nie myślicie, że "zmądrzeje"? On zdaje sobie doskonal
                      > e
                      > > sprawę z tego, że jest "mądrzejszy" od nauczycieli, którzy wywalili go ze
                      > szkoł
                      > > y.
                      >
                      >
                      > Niech sie stacza, sam bedzie sobie winien. Gdzie jest powiedziane,
                      > ze nalezy holubic kazdego smiecia.

                      A kogo ty nazywasz smieciem?Bo dla mnie smieciem jest ten kto nie pije ,nie pali
                      nie zazywa narkotykow ale jest podly i bezduszny.To jest dla mnie lmudzki smiec.

                      • Gość: Ania Re: Brzytwa ma recepte IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 17:56
                        Ty to bys pewnie wprowadzil szwadrony smierci,ktore eliminowalyby te ludzkie
                        smieci.Ale zycia poczetego to bedziesz bronil.Embrion to czlowiek a 17
                        latek,ktory zbladzil to smiec.To prawdziwie katolicka moralnosc.Twoje posty
                        przepelnione sa milosierdziem i wartosciami chrzrscijanskimi.Chyba sie nawroce.
                        • Gość: brzytwa Re: Brzytwa ma recepte IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 18:01
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > Ty to bys pewnie wprowadzil szwadrony smierci,ktore eliminowalyby te ludzkie
                          > smieci.

                          Pisz o tym, co ja powiedzialem a nie fantazjuj.

                          > Ale zycia poczetego to bedziesz bronil.

                          Tutaj juz mamy wniosek wysnuty z poczatkowej insynuacji. Cala Ania.

                          > Embrion to czlowiek a 17
                          > latek,ktory zbladzil to smiec.

                          Jak to, to czlowiek moze w ogole zbladzic, pozostajac jednak przyzwoitym?
                          To sie kloci z pryncypialnoscia ludzi walczacych z hipokryzja (ma sie
                          rozumiec katolicka).

                          > To prawdziwie katolicka moralnosc.Twoje posty
                          > przepelnione sa milosierdziem i wartosciami chrzrscijanskimi.Chyba sie nawroce.

                          Wiedzialem, ze bez uwagi n/t katolicyzmu sie nie obejdzie.

                          • Gość: Ania Re: Brzytwa ma recepte IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 18:11
                            Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                            > Gość portalu: Ania napisał(a):
                            >
                            > > Ty to bys pewnie wprowadzil szwadrony smierci,ktore eliminowalyby te ludzk
                            > ie
                            > > smieci.
                            >
                            > Pisz o tym, co ja powiedzialem a nie fantazjuj.
                            >
                            > > Ale zycia poczetego to bedziesz bronil.
                            >
                            > Tutaj juz mamy wniosek wysnuty z poczatkowej insynuacji. Cala Ania.
                            >
                            > > Embrion to czlowiek a 17
                            > > latek,ktory zbladzil to smiec.
                            >
                            > Jak to, to czlowiek moze w ogole zbladzic, pozostajac jednak przyzwoitym?
                            > To sie kloci z pryncypialnoscia ludzi walczacych z hipokryzja (ma sie
                            > rozumiec katolicka).
                            >

                            Tak sie sklada,ze mlodzi ludzie sa ciekawi takie jest prawo natury to,ze
                            nastolatek chce sprobowac nie moze go dyskwalifikowac na cale zycie,trzeba mu
                            pomoc a kara to ostatecznosc.A za co ta kara?Czy ta dwojka kogos ograbila,zabila?


                            > > To prawdziwie katolicka moralnosc.Twoje posty
                            > > przepelnione sa milosierdziem i wartosciami chrzrscijanskimi.Chyba sie naw
                            > roce.
                            >
                            > Wiedzialem, ze bez uwagi n/t katolicyzmu sie nie obejdzie.
                            > Jezeli twierdzisz ,ze jestes katolikiem to daj tego przyklady bo jak narazie to
                            nie widze w tym co piszesz ani chrzescianskiego milosierdzia ani wybaczenia i
                            odpuszczenia grzechow .To zdaje sie Jezus powiedzial"Kto z Was jest bez grzechu
                            niech pierwszy kamieniem rzuci"Slabo cos uwazales na lekcjach religii.

                            • Gość: brzytwa Re: Brzytwa ma recepte IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 18:16
                              Gość portalu: Ania napisał(a):

                              > Tak sie sklada,ze mlodzi ludzie sa ciekawi takie jest prawo natury to,ze
                              > nastolatek chce sprobowac nie moze go dyskwalifikowac na cale zycie,trzeba mu
                              > pomoc a kara to ostatecznosc.A za co ta kara?Czy ta dwojka kogos ograbila,zabil
                              > a?

                              To niech sobie probuje w domu. Mam nadzieje, ze pilnujesz aby twoje dzieci
                              sprubowaly wszystkiego jak nalezy. Za narkotyki w szkole won na zbity pysk,
                              i nie ma dyskusji.



                              > > Jezeli twierdzisz ,ze jestes katolikiem to daj tego przyklady bo jak naraz
                              > ie to
                              > nie widze w tym co piszesz ani chrzescianskiego milosierdzia ani wybaczenia i
                              > odpuszczenia grzechow .To zdaje sie Jezus powiedzial"Kto z Was jest bez grzechu
                              >
                              > niech pierwszy kamieniem rzuci"Slabo cos uwazales na lekcjach religii.

                              Ty i tak masz juz swoje zdanie na temat katolikow, wiec nie bede sie silil
                              na przyklady. Poza tym nie wiem co ma wspolnego milosierdzie z egzekwowaniem
                              regulaminu szkolnego.

                              • Gość: Ania Re: Brzytwa ma recepte IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 18:53
                                Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                >
                                > > Tak sie sklada,ze mlodzi ludzie sa ciekawi takie jest prawo natury to,ze
                                >
                                > > nastolatek chce sprobowac nie moze go dyskwalifikowac na cale zycie,trzeba
                                > mu
                                > > pomoc a kara to ostatecznosc.A za co ta kara?Czy ta dwojka kogos ograbila,
                                > zabil
                                > > a?
                                >
                                > To niech sobie probuje w domu. Mam nadzieje, ze pilnujesz aby twoje dzieci
                                > sprubowaly wszystkiego jak nalezy. Za narkotyki w szkole won na zbity pysk,
                                > i nie ma dyskusji.
                                >
                                O moje dzieci sie nie martw sa lepiej wychowane niz ty.To jest twoje zdanie ale
                                moze troche kultury?
                                >
                                >
                                > > > Jezeli twierdzisz ,ze jestes katolikiem to daj tego przyklady bo jak
                                > naraz
                                > > ie to
                                > > nie widze w tym co piszesz ani chrzescianskiego milosierdzia ani wybaczeni
                                > a i
                                > > odpuszczenia grzechow .To zdaje sie Jezus powiedzial"Kto z Was jest bez gr
                                > zechu
                                > >
                                > > niech pierwszy kamieniem rzuci"Slabo cos uwazales na lekcjach religii.
                                >
                                > Ty i tak masz juz swoje zdanie na temat katolikow, wiec nie bede sie silil
                                > na przyklady. Poza tym nie wiem co ma wspolnego milosierdzie z egzekwowaniem
                                > regulaminu szkolnego.
                                >

                                Znam wielu katolikow i ksiezy katolickich ,dla ktorych mam bardzo duzo
                                szacunku.Nie mam natomiast szacunku,ktorzy nie wiedza co to znaczy milosierdzie.
                                Na tym koncze z toba dyskusje i na zakonczenie ci powiem,ze ty sie uwazasz za
                                katolika co nie znaczy,ze nim jestes.
                                Bez odbioru

                      • Gość: brzytwa Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 17:56
                        Gość portalu: Ania napisał(a):

                        > A kogo ty nazywasz smieciem?Bo dla mnie smieciem jest ten kto nie pije ,nie pa
                        > li
                        > nie zazywa narkotykow ale jest podly i bezduszny.To jest dla mnie lmudzki smiec

                        Rozumiem, ze do mnie pijesz? Widzisz moja droga mlodziez potrzebuje
                        wlasnie meskiej reki w wychowaniu. A wasze babskie roztkliwianie sie
                        prowadzi wlasnie do rozszerzania patologii.
                        • Gość: Ania Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.upc.chello.be 05.06.02, 18:02
                          Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                          > Gość portalu: Ania napisał(a):
                          >
                          > > A kogo ty nazywasz smieciem?Bo dla mnie smieciem jest ten kto nie pije ,n
                          > ie pa
                          > > li
                          > > nie zazywa narkotykow ale jest podly i bezduszny.To jest dla mnie lmudzki
                          > smiec
                          >
                          > Rozumiem, ze do mnie pijesz? Widzisz moja droga mlodziez potrzebuje
                          >


                          wlasnie meskiej reki w wychowaniu. A wasze babskie roztkliwianie sie
                          > prowadzi wlasnie do rozszerzania patologii.

                          Dobrze zrozumiales.A takiemu mezczyznie jak Ty nie dalabym psa .
                          • Gość: brzytwa Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.pcz.czest.pl 05.06.02, 18:06
                            Gość portalu: Ania napisał(a):

                            > Dobrze zrozumiales.A takiemu mezczyznie jak Ty nie dalabym psa .

                            Nic mnie to nie obchodzi co bys mi dala a co nie.
        • Gość: Tomek Re: Kto z Was ?????????????????????????????? IP: *.tampabay.rr.com 05.06.02, 18:17
          Niestety nie zawsze można dotrzeć do dealera. Oczywiście robi się co można by
          wyjaśnić wszystkie okoliczności. To nie zmienia jednak faktu ze studenci
          posiadający alkohol albo narkotyki są winni posiadania nielegalnej substancji.
          Oni powinni ponieść konsekwencje, choć „tylko" kupili. Gdy ktoś został
          przyłapany z nielegalna substancja, ma być ukarany według przepisów. Te
          powinny być jasno sprecyzowane. Nie można karać kogoś na podstawie domysłów.

          Prawo kara złodzieja mimo tego ze ktoś inny mógł go do tego namówić. Sędzia
          może interpretować okoliczności łagodzące, jeśli takie istnieją.

          Oczywiście trzeba z sercem pomagać tym którzy maja realne problemy. My
          powinniśmy próbować, czasem lepiej jest by robili to ci którzy są do tego
          profesjonalnie przygotowani. Inaczej łatwo jest zrobić więcej krzywdy niż
          pożytku.

          Szkoła jest odpowiedzialna za uczniów na jej terenie i w czasie zajęć przez nią
          organizowanych. Rodzice powierzają szkole dzieci by mogły się uczyć. Rodzice
          pracując, oczekują ze ich pociechy będą bezpieczne i nie będzie musiały być
          narażone na alkohol i narkotyki. Szkoły zwykle maja reguły postępowania dla
          uczniów. Robi się to w trosce żeby umożliwić koncentracje na nauce. W tym wieku
          dużo łatwiej jest ulegać wpływom innych. Jasno sprecyzowane oczekiwania
          pomagają w wykształceniu umiejętności właściwego wyboru. Jeśli ktoś nauczy się
          iść „na łatwiznę” w tym wieku, to niewątpliwie będzie to mieć efekty w
          przyszłości kiedy umiejętność właściwego wyboru może być jeszcze ważniejsza a
          decyzje dużo trudniejsze.

          Szkoła nie może być odpowiedzialna za to co młodzież robi poza jej terenem i
          poza szkolnymi zajęciami. Może jedynie pomóc sugerując, ostrzegając itd. Co
          robić z wolnym czasem to już samodzielna decyzja.
    • Gość: Piort Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.ppi / 192.168.1.* 06.06.02, 08:44
      Wyście chyba wszyscy powariowali! Czemu zabraniać narkotyków lub alkoholu?
      Wódka jest dostępna w Polsce od stuleci, wiele dzieł powstało po pijaku, a
      tylko niekórzy staczają sie w alkoholizm. Narkotyki były używane na całym
      świecie i jednym pomagały żyć, a inni staczali się w narkomanię. W czasach gdy
      nie było poprawiaczy świata, ci ludzie ginęli marnie i byli ostrzeżeniem dla
      pozostałych, żeby nie próbowali, bo to może żle sie skonczyć. Gdyby nie
      narkotyki nie było by dzieł Witkacego i muzyki Beatlesów. Zresztą czasami
      trudno zniesc na trzeźwo ględzenie poprawiaczy naturalnego porządku rzeczy.
      Jażeli do szkoły nie wolno przynosić narkotyków pod groźbą relegowania, to
      przynoszących narkotyki trzeba relegować. Jezeli rodzina nie jest w stanie
      wymusić odpowiedniego postępowania dziecka będącego na jej utrzymaniu, to
      trzeba ten problem przekazać Rzecznikowi Praw Dziecka, może poradzi. Mój ojciec
      miał solidny pas i niezależnie od tego czy mi się podobało, czy nie, musiałem
      postępować zgodnie z jego wolą. Nie musiał go często uzywać, ale ja podejmując
      jakieś niekonwencjonalne działanie miałem na uwadze możliwośc kontaktu z tym
      przyrządem.
    • Gość: brzytwa Re:Znowu cie bierze zbzikowancu? IP: *.pcz.czest.pl 06.06.02, 09:47
      • Gość: brzytwa Re:Znowu cie bierze zbzikowancu? IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 06.06.02, 09:49
        Gość portalu: brzytwa napisał(a):
        Znowu cie bierze zbzikowancu?


        • bykk Re:Znowu cie bierze zbzikowancu? 06.06.02, 13:07
          Prawdziwy Brzytwa! Nie przejmaj się tym ścierwem!
          jeśli chodzi o narko. Nikt mnie nie przekona,że picie gorzały,to to samo
          co używanie narko!Tyle!
          pozdrawiam
    • Gość: snajper Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.acn.waw.pl 07.06.02, 01:42
      Gość portalu: ANNA napisał(a):

      > Zgadzam się z Panem Markiem Kotańskim, że decyzja nauczycieli co do wyrzucenia
      > uczniów była błędna. Tak jest najłatwiej - pozbyć sie problemu poprzez jego
      > usunięcie i tym samym zapomnienie o całej sprawie.

      To nie było usunięcie problemu. To było ukaranie ucznia, który złamał regulamin.

      > Nie to jednak jest obowiązkiem pedagoga. Powinien on stawić czoła problemowi i
      > próbować go rozwiazać.

      Nauczyciel do wszystkiego ? Uczy, wychowuje, zajmuje się narokomanami, pijakami,
      odzwyczaja od palenia, wychowuje dzieci swoich uczniów. Może coś jeszcze ?

      > Poza tym marihuana - uznana w naszym kraju za narkotych - jest daleka od
      > niszczycielskiego działania twardych narkotyków. Co wiecej, stosowana jest w
      > róznych krajach jako srodek 'leczniczy' - pomaga walczyc z depresją, brakiem
      > snu,.......... .

      Morfina nawet w Polsce jest używana jako środek leczniczy. Czy z tego wynika, że
      handlarze i używający morfiny nie powinni być karani ?

      > Polska jest niestety wybitnie głupim krajem wszelakich paranoji, niewiedzy i
      > głupoty.

      Polska jest krajem nieprzestrzegania prawa, regulaminów i zasad. Krajem, w którym
      postępowanie zgodne z wcześniejszymi ustaleniami budzi sprzeciw. Taki jak ten
      tutaj.
      • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 07.06.02, 10:55
        Gość portalu: snajper napisał(a):

        > To nie było usunięcie problemu. To było ukaranie ucznia, który złamał regulamin

        OK, a czym było zaplanowanie wycieczki i wezwanie policji, żeby skontrolowała
        wyszystkich uczniów? To też miało jakiś związek z "regulaminem"?


        > Nauczyciel do wszystkiego ? Uczy, wychowuje, zajmuje się narokomanami, pijakami
        > odzwyczaja od palenia, wychowuje dzieci swoich uczniów. Może coś jeszcze ?

        Nie - wystarczy, że ograniczy się do uczenia. Niech nie decyduje o tym, komu
        wolno, a komu nie być uczonym - to jest dużo gorsze niż kolegia, a z tych zdaje
        się zrezygowaliśmym, bo były niesprawiedliwe. Nauczyciel nie powinien być sędzią!


        > Morfina nawet w Polsce jest używana jako środek leczniczy. Czy z tego wynika, ż
        > e
        > handlarze i używający morfiny nie powinni być karani ?

        Nie wynika to z tego, ale nie powinni :)


        > Polska jest krajem nieprzestrzegania prawa, regulaminów i zasad. Krajem, w któr
        > ym
        > postępowanie zgodne z wcześniejszymi ustaleniami budzi sprzeciw. Taki jak ten
        > tutaj.

        Jakimi ustaleniami? Gdyby jednym z ustaleć przed wycieczką było, że tuż po
        wyjeździe autobus zostanie skontrolowany przez policje z brygady narkotykowej -
        to OK. Ale żadnch, takich ustaleń nie było!
        • Gość: snajper Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 07.06.02, 11:58
          bimi napisał(a):

          > Gość portalu: snajper napisał(a):
          >
          > > To nie było usunięcie problemu. To było ukaranie ucznia, który złamał regu
          > > lamin
          >
          > OK, a czym było zaplanowanie wycieczki i wezwanie policji, żeby skontrolowała
          > wyszystkich uczniów? To też miało jakiś związek z "regulaminem"?

          Skoro nauczyciele podejrzewali, że niektórzy uczniowie zaopatrzyli się w
          nartkotyki, to co mieli zrobić ? Sami nie mają uprawnień do kontroli uczniów i
          ich bagażu. Więc wezwali policję, która takie uprawnienia posiada. Okazało się,
          że ich podejrzenia były uzasadnione. A związek z regulaminem ma oczywiście kara
          dla ucznia, który wbrew niemu posiadał narkotyki. Nauczyciele zrobili dokładnie
          to, co powinni zrobić. Co powinien zrobić każdy, kto wie coś o złamaniu prawa.

          > > Nauczyciel do wszystkiego ? Uczy, wychowuje, zajmuje się narokomanami, pijakam
          > > i odzwyczaja od palenia, wychowuje dzieci swoich uczniów. Może coś jeszcze ?
          >
          > Nie - wystarczy, że ograniczy się do uczenia. Niech nie decyduje o tym, komu
          > wolno, a komu nie być uczonym - to jest dużo gorsze niż kolegia, a z tych zdaje
          > się zrezygowaliśmym, bo były niesprawiedliwe. Nauczyciel nie powinien być sędzi
          > ą!

          W szkole obowiązuje regulamin. Za niektóre rzeczy grozi relegowanie ze szkoły.
          Jest to konieczne, gdyż inaczej uczniowie w sprawach nie związanych z nauką
          byliby bezkarni. Mogliby rozprowadzać narkotyki, przychodzić na lekcje pijani
          lub naćpani. A nauczyciele musieliby to wszystko tolerować.

          > > Morfina nawet w Polsce jest używana jako środek leczniczy. Czy z tego wyni
          > > ka, że handlarze i używający morfiny nie powinni być karani ?
          >
          > Nie wynika to z tego, ale nie powinni :)

          Mam nadzieję, iż tylko źle mój post przeczytałeś. Naprawdę uważasz, że dilerzy
          nie powinni być karani ??????

          > > Polska jest krajem nieprzestrzegania prawa, regulaminów i zasad. Krajem, w któ
          > > ym postępowanie zgodne z wcześniejszymi ustaleniami budzi sprzeciw. Taki jak
          > > ten tutaj.
          >
          > Jakimi ustaleniami?

          Regulaminem szkoły.

          > Gdyby jednym z ustaleć przed wycieczką było, że tuż po wyjeździe autobus zosta
          > nie skontrolowany przez policje z brygady narkotykowej - to OK. Ale żadnch,
          > takich ustaleń nie było!

          Regulaminu szoły (i nmie tylko) trzeba przestrzegać cały czas, a nie tylko przed
          ogłoszoną wcześniej kontrolą. Zastanów się co napisałeś. Diler też tak może się
          tłumaczyć: nikt mnie nie uprzedził o kontroli, więc się ode mnie odczepcie.

          Dla tych co łamią przepisy, kara jest konieczna. Bo inaczej nikt niczego nie
          będzie przestrzegał.

          Pozdrawiam.
          • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 08.06.02, 09:38
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > Skoro nauczyciele podejrzewali, że niektórzy uczniowie zaopatrzyli się w
            > nartkotyki, to co mieli zrobić ? Sami nie mają uprawnień do kontroli uczniów i
            > ich bagażu. Więc wezwali policję, która takie uprawnienia posiada. Okazało się,
            > że ich podejrzenia były uzasadnione. A związek z regulaminem ma oczywiście kara
            > dla ucznia, który wbrew niemu posiadał narkotyki. Nauczyciele zrobili dokładnie
            > to, co powinni zrobić. Co powinien zrobić każdy, kto wie coś o złamaniu prawa.

            OK. Nikt tutaj nie twierdzi, że nauczyciele postąpili niezgodnie z regulaminem
            szkoły. Przyznasz jednak, że wykazali się niemałą gorliwością w tępieniu
            niepożądanych zachowań?

            Zastanawiamy się natomiast nad moralną słusznością tegoż regulaminu. Moim zdaniem
            sprawa wygląda tak, że jakaś oto szkoła publiczna ustala sobie swoje własne
            reguły - stanowi prawo. A z tego, co mi wiadomo, prawo stanowi w Polsce
            parlament. Można się oczywiście upierać przy tym, że szkoła to instytucja, więc
            jak każda instytucja ma prawo ustalac sobie regulamin i wymagać jego
            przestrzegania. Ale powstaje pytanie o garnice tej swobody; no bo szkoła jest
            publiczna, każdy z nas, bez względu na to, czy jego dziecko pali marihuanę, czy
            nie płaci podatki, więc moim zdaniem ma takie samo prawo do każdej szkoły
            publiczbnej. Dlaczego szkoła, sama z siebie to prawo mu odbiera?

            Czy szkoła publiczna powinna mieć moc odbierania młodemu człowiekowi prawa do
            edukacji? Moim zdaniem absolutnie nie! Na takiej samej zasadzie, na jakiej np.
            publiczny szpital nie może decydowac o tym, kogo leczyć, a kogo nie.
            Czy może Ty nie uważasz, ze analogia jest na miejscu?


            > Mam nadzieję, iż tylko źle mój post przeczytałeś. Naprawdę uważasz, że dilerzy
            > nie powinni być karani ??????

            Uważam, że narkotyki nie powinny być nielegalne. Ale to temat na inny wątek.


            > Regulaminu szoły (i nmie tylko) trzeba przestrzegać cały czas, a nie tylko prze
            > d
            > ogłoszoną wcześniej kontrolą.

            "Przez cały czas"?! Również wieczorami i w weekendy? Czyli jeśli szkoła trwa
            dajmy na to kilkanaście lat, to przez tych kilkanaście lat wolnośc młodego
            człowieka ograniczona jest nie tylko konstytucją i odpowiednimi ustawami, ale
            także... regulaminem szkoły. To ciekawe. A co na to sama konstytucja? Z tego, co
            się orientuję, to dopuszcza ona ograniczanie wolności, tylko przez ustawę - nie
            wspomina nic o regulaminach szkoły.
            Dlaczego uażasz, że państwowe szkoły mają (powinny mieć) prawo do wprowadzania
            swoich własnych reguł w państwie, w którym są jedynie urzędami? Moim zdaniem to
            bezprawne. A jeśli jeszcze nie jest bezprawne, to takie powinno się stać.

            Pozdrawiam.
            • Gość: snajper Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.acn.waw.pl 09.06.02, 17:11
              bimi napisał(a):

              > OK. Nikt tutaj nie twierdzi, że nauczyciele postąpili niezgodnie z regulaminem
              > szkoły. Przyznasz jednak, że wykazali się niemałą gorliwością w tępieniu
              > niepożądanych zachowań?

              Czyli zasłużyli na pochwałę. Bo wszak niepożądane zachowania należy tępić
              gorliwie.

              > Zastanawiamy się natomiast nad moralną słusznością tegoż regulaminu. Moim zdani
              > em sprawa wygląda tak, że jakaś oto szkoła publiczna ustala sobie swoje własne
              > reguły - stanowi prawo. A z tego, co mi wiadomo, prawo stanowi w Polsce
              > parlament. Można się oczywiście upierać przy tym, że szkoła to instytucja, więc
              > jak każda instytucja ma prawo ustalac sobie regulamin i wymagać jego
              > przestrzegania. Ale powstaje pytanie o garnice tej swobody; no bo szkoła jest
              > publiczna, każdy z nas, bez względu na to, czy jego dziecko pali marihuanę, czy
              > nie płaci podatki, więc moim zdaniem ma takie samo prawo do każdej szkoły
              > publiczbnej.

              Ma prawo. Ale pod warunkiem przestrzegania regulaminu danej szkkoły. To jest tak,
              jak z każdą umową. Masz prawo mieszkać, dopóki bedziesz płacił czynsz. Masz prawo
              jechać pociągiem, jeśli kupisz bilet. Za złamanie tycg zasad czeka cię kara. Taka
              lub inna.

              > Dlaczego szkoła, sama z siebie to prawo mu odbiera?
              > Czy szkoła publiczna powinna mieć moc odbierania młodemu człowiekowi prawa do
              > edukacji?

              Nie odbiera prawa do edukacji. Są wszak inne szkoły.

              > Moim zdaniem absolutnie nie! Na takiej samej zasadzie, na jakiej np.
              > publiczny szpital nie może decydowac o tym, kogo leczyć, a kogo nie.

              Może !!!! Jesli pacjent nie będzie przestrzegał regulaminu szpitala, np pił
              wódkę, palił w sali, nie przyjmował lekarstw, wychodził >na miasto<, utrudniał
              leczenie innym pacjentom, szpital ma prawo go po prostu wyrzucić.

              > Czy może Ty nie uważasz, ze analogia jest na miejscu?

              Jest !!! Tak samo jak szpital, tak samo szkoła może niesubordynowanego pacjenta /
              ucznia wywalić na zbity pysk. Dla dobra pozostałych pacjentów / uczniów.

              > > Mam nadzieję, iż tylko źle mój post przeczytałeś. Naprawdę uważasz, że dil
              > > erzy nie powinni być karani ??????
              >
              > Uważam, że narkotyki nie powinny być nielegalne. Ale to temat na inny wątek.

              Ja tez tak uważam. Ale po pierwsze nie są. A po drugie nigdy nie powinny być
              dostępne dla niepełnoletnich dzieci. Tak jak wódka i papierosy. A w chwili
              obecnej, gdy w szkołach grasują dilerzy zainteresowani aby jak największa liczba
              dzieci została uzalezniona od narkotyków, walka z narkotykami w szkołach powinna
              być prowadzona w sposób bezwzględny.

              > > Regulaminu szoły (i nmie tylko) trzeba przestrzegać cały czas, a nie tylko
              > > przed ogłoszoną wcześniej kontrolą.
              >
              > "Przez cały czas"?! Również wieczorami i w weekendy? Czyli jeśli szkoła trwa
              > dajmy na to kilkanaście lat, to przez tych kilkanaście lat wolnośc młodego
              > człowieka ograniczona jest nie tylko konstytucją i odpowiednimi ustawami, ale
              > także... regulaminem szkoły. To ciekawe. A co na to sama konstytucja? Z tego, co
              > się orientuję, to dopuszcza ona ograniczanie wolności, tylko przez ustawę - nie
              > wspomina nic o regulaminach szkoły.

              Regulamin szkoły obowiązuje ucznia wtedy, gdy jest pod opieką szkoły, gdy szkoła
              bierze za niego odpowiedzialność. Czyli w trakcie jego pobytu w szkole, ale także
              na wycieczkach, czy innych imprezach, w trakcie których odpowiedzialność za
              ucznia ponosi szkoła.

              > Dlaczego uażasz, że państwowe szkoły mają (powinny mieć) prawo do wprowadzania
              > swoich własnych reguł w państwie, w którym są jedynie urzędami? Moim zdaniem to
              > bezprawne. A jeśli jeszcze nie jest bezprawne, to takie powinno się stać.

              Nie jest oczywiście bezprawne. Tak jak już pisałem wcześniej. To jest dwustronna
              umowa: możesz robić to i to (uczęszczać do szkoły, leczyć się w szpitalu, jechać
              pociągiem), pod warunkiem, że to i tamto (bedziesz przestrzegał regulaminu
              szkoły, szpitala, kupisz bilet). Nie chcesz chyba powiedzieć, iż wszystkie umowy
              powinny być nielegalne ? ;))

              Pozdrawiam.

              • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 10.06.02, 10:19
                Gość portalu: snajper napisał(a):

                > Czyli zasłużyli na pochwałę. Bo wszak niepożądane zachowania należy tępić
                > gorliwie.

                :) OK, więc zapytam inaczej:
                Co jest bardziej niepożądanym zachowaniem: Posiadanie marihuany na wycieczce
                szkolnej, czy uniemożliwienie (mniej lub bardziej nieświadomemu) nastolatkowi
                kontynuowania nauki w publicznej szkole? Moim zdaniem to drugie, Twoim - jak
                mniemam to pierwsze.


                > Ma prawo. Ale pod warunkiem przestrzegania regulaminu danej szkkoły. To jest ta
                > k,
                > jak z każdą umową. Masz prawo mieszkać, dopóki bedziesz płacił czynsz. Masz pra
                > wo
                > jechać pociągiem, jeśli kupisz bilet. Za złamanie tycg zasad czeka cię kara. Ta
                > ka
                > lub inna.

                A ja będe się upierał przy tym, że szkoła jest publiczna. Dlatego nie może sobie
                sama decydować o tym, których uczniów będzie tolerować, a których nie. Jeśli już,
                to problem powinien rozwiązać np. minister egukacji. Chodzi o to, żeby nie
                pozostawiać tak ważnych społecznie kwestii w rękach nauczycieli, których jedynym
                kryterium postępowiania jest dobra opinia szkoły. No i jeszcze swoje własne,
                spaczone sumienie...
                Zgadzam się z tym, że w przypadku, gdy dany osobnik utrudnia lub uniemożliwia
                korzystanie z dobrodziejstw urzędu publicznego (szkoły) innym, to należy
                go "unieszkodliwić". Nie zgadazam się natomiast z tym, że w tym przypadku
                ktokolwiek komukolwiek przeszkadzał w nauce. Uważam, że działania nauczycieli
                zostały podjęte "na pokaz", a uczniowie zostali ukarani "przykładnie". Być może
                motywem była rzeczywiście chęć wymuszenia przestrzegania regulaminu na uczniach,
                którzy pozostali. Jednak to moim zdaniem nie jest żadnym usprawiedliwieniem
                postępowania szkoły, której zadaniem powinno byc uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć.


                > Nie odbiera prawa do edukacji. Są wszak inne szkoły.

                Odbiera!
                Wszystkie mają taki regulamin. Podaj mi adres szkoły, która jasno mówi, że nie
                będzie dyskryminować uczniów, którzy używają narkotyków. A teraz inaczej: czy
                prawo im na to pozwala? Czy prawo pozwala publicznym szkołom na dyskryminowanie
                ludzi, którzy zmaist chlać alkohol palą marihianę? Moim zdaniem konstytucja im
                tego zabrania.


                > Może !!!! Jesli pacjent nie będzie przestrzegał regulaminu szpitala, np pił
                > wódkę, palił w sali, nie przyjmował lekarstw, wychodził >na miasto<, utru
                > dniał
                > leczenie innym pacjentom, szpital ma prawo go po prostu wyrzucić.

                Zobacz ile musiał by nabroić. A i to pozostaje "może". Natomiast przy tamtych
                uczniach zaledwie znaleziono marihuanę....


                > Jest !!! Tak samo jak szpital, tak samo szkoła może niesubordynowanego pacjenta
                > ucznia wywalić na zbity pysk. Dla dobra pozostałych pacjentów / uczniów.

                Tak od razu - bez ostrzeżenia? Nie słyszałam o takim przypadku w szpitalu. A już
                na pewno nie słyszałem o przypadku polowania na niezsubordynowanych pacjentów. A
                wiesz dlaczego? Bo młodego ucznia jest dużo łatwiej zgnoić niż starszą osobę. Ta
                druga się tak łatwo nie da. A co może zrobić siedemnastolatek?

                A durni, ograniczeni nauczyciele, zamiast te dzieci wychowywać, to tylko patrzą
                jak by się tu ich pozbyć. Bo przecież ich szkoła jest prestiżowa i taka musi
                pozostać! Wiesz co, ja bym z tej szkoły wywalił nauczycieli!


                > Regulamin szkoły obowiązuje ucznia wtedy, gdy jest pod opieką szkoły, gdy szkoł
                > a
                > bierze za niego odpowiedzialność. Czyli w trakcie jego pobytu w szkole, ale tak
                > że
                > na wycieczkach, czy innych imprezach, w trakcie których odpowiedzialność za
                > ucznia ponosi szkoła.

                > Nie jest oczywiście bezprawne. Tak jak już pisałem wcześniej. To jest dwustronn
                > a
                > umowa: możesz robić to i to (uczęszczać do szkoły, leczyć się w szpitalu, jecha
                > ć
                > pociągiem), pod warunkiem, że to i tamto (bedziesz przestrzegał regulaminu
                > szkoły, szpitala, kupisz bilet). Nie chcesz chyba powiedzieć, iż wszystkie umow
                > y
                > powinny być nielegalne ? ;))

                Rozumiem, że doszliśmy do tego, że uczniowie którzy "pozostają pod opieką szkoły"
                powinni przestrzegać regulaminu. Po szkole (np. w weekendy) mogą sobie robić co
                im się podoba, bo mają to zagwarantowane w konstytucji. Tak?
                Czyli, uważasz, że gdyby przy uczniach znaleziono narkotyki poza szkoła i poza
                wycieczką, to szkoła nie powinna mieć prawa do usunięcia ich z szeregu swoich
                uczniów. Moje pytanie: czy uważasz, że nie usunęła by ich wtedy? Bo ja jestem
                praktycznie pewien, że tak - wylecieli by ze szkoły nawet gdyby znaleźli przy
                nich dragi "poza szkołą".

                Stąd twierdzę, że szkoły postępują bezprawnie; kara jaka grozi osiemnastolatkowi
                za posiadanie marihiany ze strony sądów jest (w praktyce) dużo mniejsza od tej,
                która grozi mu ze strony szkoły. Wniosek: Szkoły ustalają prawo w tym kraju, a
                tym samym ograniczają wolnośc pewnej grupy ludzi! No bo jak inaczej nazwać
                wymuszanie danego typu zachowania? Czy nie jest to "ograniczanie wolności"?
                • Gość: snajper Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.acn.waw.pl 10.06.02, 17:27
                  bimi napisał(a):

                  > Gość portalu: snajper napisał(a):
                  >
                  > > Czyli zasłużyli na pochwałę. Bo wszak niepożądane zachowania należy tępić
                  > > gorliwie.
                  >
                  > :) OK, więc zapytam inaczej:
                  > Co jest bardziej niepożądanym zachowaniem: Posiadanie marihuany na wycieczce
                  > szkolnej, czy uniemożliwienie (mniej lub bardziej nieświadomemu) nastolatkowi
                  > kontynuowania nauki w publicznej szkole? Moim zdaniem to drugie, Twoim - jak
                  > mniemam to pierwsze.

                  Może się uczyć w innej szkole. To i tak łagodna kara, nieprokuratorska. A dla
                  mnie w tej historii najważniejsze jest odseparowanie zdemoralizowanego dzieciaka
                  od tych jeszcze nie zdemoralizowanych. Tego oczekuję od nauczycieli szkół, do
                  których chodzą moje dzieci.

                  > > Ma prawo. Ale pod warunkiem przestrzegania regulaminu danej szkkoły. To jest
                  > > tak, jak z każdą umową. Masz prawo mieszkać, dopóki bedziesz płacił czynsz.
                  > > Masz prawo jechać pociągiem, jeśli kupisz bilet. Za złamanie tycg zasad czeka
                  > > cię kara. Taka lub inna.
                  >
                  > A ja będe się upierał przy tym, że szkoła jest publiczna. Dlatego nie może sobi
                  > e sama decydować o tym, których uczniów będzie tolerować, a których nie.

                  Ależ może. Komunikacja też jest publiczna, lecznictwo też jest publiczne. A
                  niesubordynowany pasażer / pacjent zostanie usunięty z takiej publicznej
                  placówki. Dla dobra innych pasażerów / pacjentów.

                  > Jeśli już, to problem powinien rozwiązać np. minister egukacji. Chodzi o to,
                  > żeby nie pozostawiać tak ważnych społecznie kwestii w rękach nauczycieli,
                  > których jedynym kryterium postępowiania jest dobra opinia szkoły.

                  Nie !!! Dobro innych dzieci !!!!

                  > No i jeszcze swoje własne, spaczone sumienie...
                  > Zgadzam się z tym, że w przypadku, gdy dany osobnik utrudnia lub uniemożliwia
                  > korzystanie z dobrodziejstw urzędu publicznego (szkoły) innym, to należy
                  > go "unieszkodliwić". Nie zgadazam się natomiast z tym, że w tym przypadku
                  > ktokolwiek komukolwiek przeszkadzał w nauce. Uważam, że działania nauczycieli
                  > zostały podjęte "na pokaz", a uczniowie zostali ukarani "przykładnie". Być może
                  > motywem była rzeczywiście chęć wymuszenia przestrzegania regulaminu na uczniach
                  > , którzy pozostali. Jednak to moim zdaniem nie jest żadnym usprawiedliwieniem
                  > postępowania szkoły, której zadaniem powinno byc uczyć, uczyć i jeszcze raz ucz
                  > yć.

                  Na to chyb aodpowiedziałem juz wyżej. Chodzi o uniemożliwienie demoralizacji
                  innych uczniów.

                  > > Nie odbiera prawa do edukacji. Są wszak inne szkoły.
                  >
                  > Odbiera!
                  > Wszystkie mają taki regulamin. Podaj mi adres szkoły, która jasno mówi, że nie
                  > będzie dyskryminować uczniów, którzy używają narkotyków. A teraz inaczej: czy
                  > prawo im na to pozwala? Czy prawo pozwala publicznym szkołom na dyskryminowanie
                  > ludzi, którzy zmaist chlać alkohol palą marihianę? Moim zdaniem konstytucja im
                  > tego zabrania.

                  Czy prawo dyskryminuje handlarzy narkotykami ? Czy prawo dyskryminuje tych co
                  narkotykami częstują ? Jeśli tak, to bardzo dobrze. Nie dyskryminuje dalej.

                  > > Może !!!! Jesli pacjent nie będzie przestrzegał regulaminu szpitala, np pił
                  > > wódkę, palił w sali, nie przyjmował lekarstw, wychodził >na miasto<, utrudni
                  > > ał leczenie innym pacjentom, szpital ma prawo go po prostu wyrzucić.
                  >
                  > Zobacz ile musiał by nabroić. A i to pozostaje "może". Natomiast przy tamtych
                  > uczniach zaledwie znaleziono marihuanę....

                  Zaledwie ??????????????????????????????

                  > > Jest !!! Tak samo jak szpital, tak samo szkoła może niesubordynowanego pac
                  > > jenta ucznia wywalić na zbity pysk. Dla dobra pozostałych pacjentów / uczniów.
                  >
                  > Tak od razu - bez ostrzeżenia?

                  Jak ktoś kogoś zabije to tez go nie ostzregają, tylko od razu sądzą. Jak ktoś
                  kogoś okradnie, to też go nie ostzregają, ...

                  > Nie słyszałam o takim przypadku w szpitalu. A ju
                  > ż na pewno nie słyszałem o przypadku polowania na niezsubordynowanych pacjent
                  > ów.

                  To może za mało czasu spędziłeś w szpitalu. Bo ja widziałem >polowanie< z
                  zasadzki na pacjenta, który wnosił wódkę i nią handlował.

                  > A wiesz dlaczego? Bo młodego ucznia jest dużo łatwiej zgnoić niż starszą
                  > osobę. Ta druga się tak łatwo nie da. A co może zrobić siedemnastolatek?

                  17 latek ma rodziców. Tak więc taki bezbronny nie jest.

                  > A durni, ograniczeni nauczyciele, zamiast te dzieci wychowywać, to tylko patrzą
                  > jak by się tu ich pozbyć. Bo przecież ich szkoła jest prestiżowa i taka musi
                  > pozostać! Wiesz co, ja bym z tej szkoły wywalił nauczycieli!

                  A ja bym ich nagrodził.

                  > > Regulamin szkoły obowiązuje ucznia wtedy, gdy jest pod opieką szkoły, gdy
                  > > szkoła bierze za niego odpowiedzialność. Czyli w trakcie jego pobytu w szkole
                  > > , ale tak że na wycieczkach, czy innych imprezach, w trakcie których odpowiedz
                  > > ialność za ucznia ponosi szkoła. Nie jest oczywiście bezprawne. Tak jak już
                  > > pisałem wcześniej. To jest dwustronna umowa: możesz robić to i to (uczęszczać
                  > > do szkoły, leczyć się w szpitalu, jechać pociągiem), pod warunkiem, że to i
                  > > tamto (bedziesz przestrzegał regulaminu szkoły, szpitala, kupisz bilet). Nie
                  > > chcesz chyba powiedzieć, iż wszystkie umowy powinny być nielegalne ? ;))
                  >
                  > Rozumiem, że doszliśmy do tego, że uczniowie którzy "pozostają pod opieką szkoł
                  > y" powinni przestrzegać regulaminu. Po szkole (np. w weekendy) mogą sobie robić
                  > co im się podoba, bo mają to zagwarantowane w konstytucji. Tak?

                  Tak. Potem odpowiadają za nich i ponoszą ewentualną odpowiedzialność rodzice.

                  > Czyli, uważasz, że gdyby przy uczniach znaleziono narkotyki poza szkoła i poza
                  > wycieczką, to szkoła nie powinna mieć prawa do usunięcia ich z szeregu swoich
                  > uczniów.

                  Nie powinna.

                  > Moje pytanie: czy uważasz, że nie usunęła by ich wtedy? Bo ja jestem
                  > praktycznie pewien, że tak - wylecieli by ze szkoły nawet gdyby znaleźli przy
                  > nich dragi "poza szkołą".

                  Nie sądzę. Choć nic nie wiadomo. Ale to by juz była całkiem inna sprawa i inna
                  dyskusja. :))

                  > Stąd twierdzę, że szkoły postępują bezprawnie; kara jaka grozi osiemnastolatkowi
                  > za posiadanie marihiany ze strony sądów jest (w praktyce) dużo mniejsza od tej,
                  > która grozi mu ze strony szkoły. Wniosek: Szkoły ustalają prawo w tym kraju, a
                  > tym samym ograniczają wolnośc pewnej grupy ludzi!

                  Juz to pisałe, Każda dwustronna umowa jest ustalaniem prawa. Także umowa między
                  szkołą a uczniem / rodzicami ucznia. Umowa dobrowolnie przyjęta nie ogranicza
                  niczyjej wolności.

                  > No bo jak inaczej nazwać
                  > wymuszanie danego typu zachowania? Czy nie jest to "ograniczanie wolności"?

                  Kto na kim cokolwiek wymuszał ? Chciał ćpać w szkole, to powinien wybrać sobie
                  taką, która takiego zakazu w regulaminie nie miała.

                  Pozdrawiam.
                  • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 10.06.02, 17:41
                    OK snajper - zrozumiałem.

                    Generalnie różnica pomiędzy moim a Twoim zdaniem polega na tym, iż Ty uważasz,
                    że cel uświęca środki. Celem jest to, że Ty sobie życzysz, aby Twoje dziecko
                    zostało odseparowane od dzieci, którzy palą marihuanę. Nie obchodzi Cię przy
                    tym to, co stanie się z dziećmi innych rodziców. Nie, źle mówię: obchodzi -
                    żądasz, aby nie uczyły się w Twojej szkole. Chcesz, aby była to inna publiczna
                    szkoła, ale nie ta, w której ich złapali. I zdaje się Twoją opinię podziela
                    większość społeczeństwa.

                    Jedyną więc szansą dla mojego potencjalnego dziecka, poza oczywiście wszelkimi
                    sposobami maskowania tego, co robił by (gdyby chciał) na codzień jest po prostu
                    poszukanie sobie innej, niepublicznej szkoły. Bo publiczne są już zajęte przez
                    normalne dzieci. A normalne dzieci, jak wiadomo muszą unikać nienormalnych
                    ludzi, którzy stanowią dla nich zagrożenie.
                    Szit! - ja przecież jestem nienormalny... Proszę, oszczędźcie mnie! Ja nie chcę
                    do rynsztoka!!! :)

                    A powiedz jeszcze, czy z wyższych uczelni też chcesz usuwać studentów z palenie
                    marihiany? :) Bo obawiam się, że ci by się tak łatwo nie dali. Poza tym po co
                    tracić kwiat polskiej nauki... :)
                    • Gość: Zwierzak Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 10.06.02, 18:27
                      Jeżeli chodzi o wyższe uczelnie to zapytaj rektora:
                      KUL
                      PW
                      UW
                      co zrbią ze studentem którego złapią w akademiku z dragami. Wiem o dwuch
                      przypadkach na KUL'u (i to za alkohol) i trzech na PW (jeden napalił się trawy
                      i poszedł na egzamin a 2'ch w akademiku też po trawie). Na UW słyszałem od
                      znajmych więc można temu nadać kleuzulę "prawdopodobie". I nie wiele zrobi taki
                      student.
                      • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 11.06.02, 11:03
                        Gość portalu: Zwierzak napisał(a):

                        > Jeżeli chodzi o wyższe uczelnie to zapytaj rektora:
                        > KUL
                        > PW
                        > UW
                        > co zrbią ze studentem którego złapią w akademiku z dragami. Wiem o dwuch
                        > przypadkach na KUL'u (i to za alkohol) i trzech na PW (jeden napalił się trawy
                        > i poszedł na egzamin a 2'ch w akademiku też po trawie). Na UW słyszałem od
                        > znajmych więc można temu nadać kleuzulę "prawdopodobie". I nie wiele zrobi taki
                        > student.

                        Na KUL'u to rozumiem:)
                        Ale jakoś ciężko mi uwierzyć, że wywalono kogoś z "PW" lub "UW". Jesteś pewnien,
                        że wylecieli ze studiów po pierwszym przypadku? Może tylko wywalili ich z
                        akademika? Albo oblali egzamin? Może wywalili ich za handel - to zasadnicza
                        różnica.
                        Zaświadczysz swoim słowem, że studenci wylecieli ze studiów za jeden, jedyny
                        przypadek posiadania/palenia marihuany? Czy mógłbyś podać jakieś konkrety?
                    • Gość: snajper Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.acn.waw.pl 10.06.02, 23:16
                      bimi napisał(a):

                      > OK snajper - zrozumiałem.
                      >
                      > Generalnie różnica pomiędzy moim a Twoim zdaniem polega na tym, iż Ty uważasz,
                      > że cel uświęca środki. Celem jest to, że Ty sobie życzysz, aby Twoje dziecko
                      > zostało odseparowane od dzieci, którzy palą marihuanę. Nie obchodzi Cię przy
                      > tym to, co stanie się z dziećmi innych rodziców. Nie, źle mówię: obchodzi -
                      > żądasz, aby nie uczyły się w Twojej szkole. Chcesz, aby była to inna publiczna
                      > szkoła, ale nie ta, w której ich złapali. I zdaje się Twoją opinię podziela
                      > większość społeczeństwa.
                      >
                      > Jedyną więc szansą dla mojego potencjalnego dziecka, poza oczywiście wszelkimi
                      > sposobami maskowania tego, co robił by (gdyby chciał) na codzień jest po prostu
                      > poszukanie sobie innej, niepublicznej szkoły. Bo publiczne są już zajęte przez
                      > normalne dzieci. A normalne dzieci, jak wiadomo muszą unikać nienormalnych
                      > ludzi, którzy stanowią dla nich zagrożenie.
                      > Szit! - ja przecież jestem nienormalny... Proszę, oszczędźcie mnie! Ja nie chcę
                      > do rynsztoka!!! :)

                      A Ty z góry zakładzasz, że Twoje potencjanlne dziecko będzie ćpało ???? Może
                      będzie ono normalne i ćpać nie będzie ???

                      > A powiedz jeszcze, czy z wyższych uczelni też chcesz usuwać studentów z palenie
                      > marihiany? :)

                      To zależy od regulaminu uczelni. Jeśli za palenie marychy regulamin grozi
                      relegowaniem, to tak.

                      > Bo obawiam się, że ci by się tak łatwo nie dali.

                      A co zrobią ? Zastrajkują ? Kto ? Drogę zablokują ? Do Leppera po pomoc pójdą ?

                      > Poza tym po co tracić kwiat polskiej nauki... :)

                      Pozdrawiam.
                      • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 11.06.02, 10:56
                        Gość portalu: snajper napisał(a):

                        > A Ty z góry zakładzasz, że Twoje potencjanlne dziecko będzie ćpało ???? Może
                        > będzie ono normalne i ćpać nie będzie ???

                        Wcale nie zakładam! Po prostu staram się zapewnić mu (jak i innym dzieciom)
                        optymalne warunki do nauki. Tzn. może nie warunki, ale możliwości - zagwarantować
                        mu, że bez względu na to czy lub czym będzie się odurzać najważniejsze będzie to,
                        jak mu idzie nauka. Chciał bym, aby miał pewnośc, że jeśli tylko będzie się
                        dobrze uczył i nie będzie utrudniał nauki innym, to nikt go ze szkoły nie wyrzuci!

                        A jesli nie moje dziecko nie będzie ćpało? - na pewno nie będzie, bo ja mu na to
                        kasy nie dam! :) Mimo wszystko, jak by jednak sprzedał butelki i kupił sobie
                        jointa, to przykro by mi było patrzeć jek go ze szkoły relegują.
                        Na szczęście nie mam zamiaru wydawać dziecka na ten popieprzony świat...


                        > To zależy od regulaminu uczelni. Jeśli za palenie marychy regulamin grozi
                        > relegowaniem, to tak.

                        Ale czy jesteś za tym, aby taki regulamin wprowadzić? Np. żeby chronic Twoje
                        dziecko, które może kiedyś pójdzie na studia - odizoloweć je od narkomanów.


                        > A co zrobią ? Zastrajkują ? Kto ? Drogę zablokują ? Do Leppera po pomoc pójdą ?

                        Istnieję w Polsce sądy - m.in. Trybunał Konstytucyjny. Myślę, że z punku widzenia
                        praw konstytucyjnych sprawa jest jednoznaczna - studenci (szczególnie studenci
                        prawa) nie mieli by problemów z obaleniem takiego regulaminu.
                        Co innego dzieciaki z liceum... I to jest właśnie smutne - bo praktycznie nikt
                        nie staje w ich obronie, a oni sami są za młodzi, by walczyć o swoje prawa.


                        Pozdrawiam
                        • Gość: snajper Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 11.06.02, 14:45
                          bimi napisał(a):

                          > Gość portalu: snajper napisał(a):
                          >
                          > > A Ty z góry zakładzasz, że Twoje potencjanlne dziecko będzie ćpało ???? Może
                          > > będzie ono normalne i ćpać nie będzie ???
                          >
                          > Wcale nie zakładam! Po prostu staram się zapewnić mu (jak i innym dzieciom) opty
                          > malne warunki do nauki. Tzn. może nie warunki, ale możliwości - zagwarantować
                          > mu, że bez względu na to czy lub czym będzie się odurzać najważniejsze będzie to
                          > jak mu idzie nauka.

                          Zastanów się co napisałeś. Ktoś inny może powiedzieć: moje dziecko powinno móc
                          się uczyć w wybranej szkole bez względu na to, czy okrada innych uczniów, czy
                          nie. Bez względu, czy terroryzuje nauczycieli i uczniów, czy nie. Bez względu,
                          czy molestuje seksualnie koleżanki, czy nie. Bez względu, czy... Chcesz, aby
                          TWOJE dziecko chodziło do takiej >liberalnej<, pozwalającej na wszystko szkoły ?

                          > Chciał bym, aby miał pewnośc, że jeśli tylko będzie się dobrze uczył i nie
                          > będzie utrudniał nauki innym, to nikt go ze szkoły nie wyrzuci!

                          Nie tylko nauka się liczy. Tak jak w pracy - nie tylko fachowość. Pijany lub
                          naćpany fachowiec zostanie z pracy wywalony w trybie dyscyplinarnym.

                          > A jesli nie moje dziecko nie będzie ćpało? - na pewno nie będzie, bo ja mu na to
                          > kasy nie dam! :) Mimo wszystko, jak by jednak sprzedał butelki i kupił sobie
                          > jointa, to przykro by mi było patrzeć jek go ze szkoły relegują.
                          > Na szczęście nie mam zamiaru wydawać dziecka na ten popieprzony świat...

                          Nawet jakbyś chciał, to nie wydasz. :)))) Co najwyżej Twoja partnerka.

                          > > To zależy od regulaminu uczelni. Jeśli za palenie marychy regulamin grozi
                          > > relegowaniem, to tak.
                          >
                          > Ale czy jesteś za tym, aby taki regulamin wprowadzić? Np. żeby chronic Twoje
                          > dziecko, które może kiedyś pójdzie na studia - odizoloweć je od narkomanów.

                          Uczelni ? Nie. Tam są dorośli ludzie, którzy zdają sobie sprawę z konsekwencji
                          swych działań.

                          > > A co zrobią ? Zastrajkują ? Kto ? Drogę zablokują ? Do Leppera po pomoc pójdą?
                          >
                          > Istnieję w Polsce sądy - m.in. Trybunał Konstytucyjny. Myślę, że z punku widzen
                          > ia praw konstytucyjnych sprawa jest jednoznaczna - studenci (szczególnie stude
                          > nci prawa) nie mieli by problemów z obaleniem takiego regulaminu.

                          Chyba żartujesz !!!! Regulamin jest umową dobrowolnie przyjętą przez obie strony.

                          > Co innego dzieciaki z liceum... I to jest właśnie smutne - bo praktycznie nikt
                          > nie staje w ich obronie, a oni sami są za młodzi, by walczyć o swoje prawa.

                          Mają rodziców. Nie zauważyłeś. Tylko że oni dobrze wiedzą, że szkoła miała rację.

                          Pozdrawiam

                          • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 11.06.02, 15:00

                            Gość portalu: snajper napisał(a):

                            > Zastanów się co napisałeś. Ktoś inny może powiedzieć: moje dziecko powinno móc
                            > się uczyć w wybranej szkole bez względu na to, czy okrada innych uczniów, czy
                            > nie. Bez względu, czy terroryzuje nauczycieli i uczniów, czy nie. Bez względu,
                            > czy molestuje seksualnie koleżanki, czy nie. Bez względu, czy... Chcesz, aby
                            > TWOJE dziecko chodziło do takiej >liberalnej<, pozwalającej na wszystko s
                            > zkoły ?

                            Dlaczego porównujesz palenie marihuany do:
                            - okradania innych uczniów
                            - terroryzowania nauczycieli i uczniów
                            - molestowania seksualnego koleżanek
                            - ...
                            ?

                            Palenie marihuany wyrządza krzywdę wyłącznie palaczowi!



                            > Nie tylko nauka się liczy. Tak jak w pracy - nie tylko fachowość. Pijany lub
                            > naćpany fachowiec zostanie z pracy wywalony w trybie dyscyplinarnym.

                            Czyżby? Nawet jak się upije lub naćpa na wycieczce? :)


                            > > Na szczęście nie mam zamiaru wydawać dziecka na ten popieprzony świat...
                            >
                            > Nawet jakbyś chciał, to nie wydasz. :)))) Co najwyżej Twoja partnerka.

                            Tutaj się muszę zgodzić... :)


                            > Uczelni ? Nie. Tam są dorośli ludzie, którzy zdają sobie sprawę z konsekwencji
                            > swych działań.

                            To dobrze, że chociaż tych nie muszę "bronić" przez Tobą... :)


                            > Chyba żartujesz !!!! Regulamin jest umową dobrowolnie przyjętą przez obie strony

                            A szkolnictwo jest publiczne i powinno być dostępne dla wszystkich. Tu nie chodzi
                            o regulamin kólka różańcowego, ale szkoły - publicznej instutucji powstałej po
                            to, aby służyc wszystkim, którzy z jej usług chcą skorzystać. A prawo do
                            korzystania z tych usług mają zagwarantowane przez konstytucję.


                            > Mają rodziców. Nie zauważyłeś. Tylko że oni dobrze wiedzą, że szkoła miała racj
                            > ę.

                            Nie. Oni po prostu nie wiedzą, że szkoła racji nie miała.


                            Pozdrawiam
                            • Gość: snajper Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.acn.waw.pl 11.06.02, 21:51
                              bimi napisał(a):

                              >
                              > Gość portalu: snajper napisał(a):
                              >
                              > > Zastanów się co napisałeś. Ktoś inny może powiedzieć: moje dziecko powinno móc
                              > > się uczyć w wybranej szkole bez względu na to, czy okrada innych uczniów, czy
                              > > nie. Bez względu, czy terroryzuje nauczycieli i uczniów, czy nie. Bez względu,
                              > > czy molestuje seksualnie koleżanki, czy nie. Bez względu, czy... Chcesz, aby
                              > > TWOJE dziecko chodziło do takiej >liberalnej<, pozwalającej na wszystko s
                              > > zkoły ?
                              >
                              > Dlaczego porównujesz palenie marihuany do:
                              > - okradania innych uczniów
                              > - terroryzowania nauczycieli i uczniów
                              > - molestowania seksualnego koleżanek
                              > - ...
                              > ?

                              Bo są to wszystko rzeczy godne potepienia, zakazane, które szkodzą innym. Podobnie
                              jak narkomania. I za takie uczynki także uczeń powinien ze szkoły wylatywać. Tak
                              samo jak za narkomanię.

                              > Palenie marihuany wyrządza krzywdę wyłącznie palaczowi.

                              Palenie marihuany jest zabronione. Robienie rzeczy zabronionych demoralizuje
                              innych uczniów. Oprócz tego palenie łączy się najczęściej z częstowaniem,
                              namawianiem oraz handlem. Aby móc za co palić. Tak więc palenie marychy powoduje
                              uzależnianie innych uczniów.

                              > > Nie tylko nauka się liczy. Tak jak w pracy - nie tylko fachowość. Pijany lub
                              > > naćpany fachowiec zostanie z pracy wywalony w trybie dyscyplinarnym.
                              >
                              > Czyżby? Nawet jak się upije lub naćpa na wycieczce? :)

                              To nie to samo. Zakład nie odpowiada za pracownika na wycieczce, bo jest on osobą
                              dorosłą. Szkoła odpowiada za ucznia.

                              > > > Na szczęście nie mam zamiaru wydawać dziecka na ten popieprzony świat
                              > ...
                              > Nawet jakbyś chciał, to nie wydasz. :)))) Co najwyżej Twoja partnerka.
                              >
                              > Tutaj się muszę zgodzić... :)
                              >
                              > > Uczelni ? Nie. Tam są dorośli ludzie, którzy zdają sobie sprawę z konsekwe
                              > > ncji swych działań.
                              >
                              > To dobrze, że chociaż tych nie muszę "bronić" przez Tobą... :)

                              Dopóki nie namawiasz dzieci, pal sobie spokojnie. ;))

                              > > Chyba żartujesz !!!! Regulamin jest umową dobrowolnie przyjętą przez obie
                              > > strony
                              >
                              > A szkolnictwo jest publiczne i powinno być dostępne dla wszystkich. Tu nie chod
                              > zi o regulamin kólka różańcowego, ale szkoły - publicznej instutucji powstałej
                              > po to, aby służyc wszystkim, którzy z jej usług chcą skorzystać. A prawo do
                              > korzystania z tych usług mają zagwarantowane przez konstytucję.

                              Ależ wszyscy mogą korzystać, dopóki przestrzegają regulaminu korzystania. To samo
                              jest ze wszystkim. Na przykład z PUBLICZNEGO transportu też możesz korzystać
                              dopóki przestrzegasz regulaminu korzystania.
                              >
                              > > Mają rodziców. Nie zauważyłeś. Tylko że oni dobrze wiedzą, że szkoła miała
                              > > rację.
                              >
                              > Nie. Oni po prostu nie wiedzą, że szkoła racji nie miała.

                              To co wiedzą ? Wiedzą chociaż, że dziecko wyleciało ze szkoły ?

                              Pozdrawiam

                              • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 12.06.02, 10:46
                                snajper, nie zapętlaj dyskusji, do jasnej cholery!


                                Gość portalu: snajper napisał(a):

                                > Bo są to wszystko rzeczy godne potepienia, zakazane, które szkodzą innym. Podob
                                > nie
                                > jak narkomania. I za takie uczynki także uczeń powinien ze szkoły wylatywać.
                                > Tak samo jak za narkomanię.

                                Problem w tym, że ja nie zaliczam czynu polegającego na wdychaniu dymu z palącej
                                się marihuany do grupy "gondych potępienia" - czyli tej samej, w której trzymam
                                okradanie innych uczniów, terroryzowanie nauczycieli i molestowanie koleżanek.


                                > > Palenie marihuany wyrządza krzywdę wyłącznie palaczowi.
                                >
                                > Palenie marihuany jest zabronione. Robienie rzeczy zabronionych demoralizuje
                                > innych uczniów. Oprócz tego palenie łączy się najczęściej z częstowaniem,
                                > namawianiem oraz handlem. Aby móc za co palić. Tak więc palenie marychy powoduje
                                > uzależnianie innych uczniów.

                                Jeśli chciałeś mnie rozśmieszyć to brawo! Twoje wnioski są dla mnie
                                zabójcze; "palenie marihuany powoduje uzależnienie innch uczniów" - rozumiem, że
                                to argument z tej samej grupy co: "palenie marihuany powoduje sięganie po
                                twardsze narkotyki"? :)
                                A co z np. paleniem fajek? Ono też "powoduje uzależnienie innch uczniów". Za to
                                też chciałbyś wywalać z liceum?


                                > To nie to samo. Zakład nie odpowiada za pracownika na wycieczce, bo jest on oso
                                > bą
                                > dorosłą. Szkoła odpowiada za ucznia.

                                Sam więc widzisz, że to nie to samo. Po co więc porównujesz... ?



                                > Dopóki nie namawiasz dzieci, pal sobie spokojnie. ;))

                                Nigdy nie namawiałem. Tak samo jak i inni "palacze". Twój wniosek, że jak ktoś
                                pali to od razu namawia jest tylko Twoim pobożnym życzeniem. Ewentualnie
                                przejawem schizofrenii... ;-)


                                > Ależ wszyscy mogą korzystać, dopóki przestrzegają regulaminu korzystania. To sa
                                > mo
                                > jest ze wszystkim. Na przykład z PUBLICZNEGO transportu też możesz korzystać
                                > dopóki przestrzegasz regulaminu korzystania.

                                To miałem na myśli pisząć o "zapętlaniu" dyskusji. Powtarzam: szkoły należą do
                                nas - nie są samostanowiącymi się, prywatnymi instytucjami. Nie istenieją dla
                                zysku, tylko dla idei - idea polega na tym, że mają nam szkolić dzieciaki. Ich
                                regulamin powinien więc być nastawiony na jak największą efektywnośc uczenia, a
                                nie na jak największy prestiż szkoły. Bo ten drugi jest w istocie niczym innym
                                jak prywatnym interesem pracowników szkoły - pracowników, którzy żyją z naszych
                                podatków.


                                > To co wiedzą ? Wiedzą chociaż, że dziecko wyleciało ze szkoły ?

                                Tego nie sposób nie zauważyć. :) Za to trudniej podejść do tego racjonalnie...


                                Pozdrawiam
      • Gość: Zwierzak Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 10.06.02, 12:18
        Wiesz snajper, bimi chyba nie bardzo wie co oznacza słowo dyscyplina. W szkole
        wszyscy są źli bo wymagają czegoś od uczniów. W końcu co to za szkoła w której
        nie można wypalić sobie skręta dla odprężenia ;)? A bimi niech lepiej powie
        jakie to środki dyscyplinujące ma stosować szkoła bo narazie z jej wypowiedzi
        wynika ,że jedynie wychowanie bezstresowe jest najlepsze.
        • Gość: Astra Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.ima.pl 10.06.02, 12:22
          Gość portalu: Zwierzak napisał(a):

          > Wiesz snajper, bimi chyba nie bardzo wie co oznacza słowo dyscyplina. W szkole
          > wszyscy są źli bo wymagają czegoś od uczniów. W końcu co to za szkoła w której
          > nie można wypalić sobie skręta dla odprężenia ;)? A bimi niech lepiej powie
          > jakie to środki dyscyplinujące ma stosować szkoła bo narazie z jej wypowiedzi
          > wynika ,że jedynie wychowanie bezstresowe jest najlepsze.


          ...pomijając już fakt że bimi nie wie że od wychowywania są RODZICE!!!!
          • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 10.06.02, 12:25
            Gość portalu: Astra napisał(a):

            > ...pomijając już fakt że bimi nie wie że od wychowywania są RODZICE!!!!

            bimi wie. Dlatego sprzeciwia się wychowywaniu przez nauczycieli.
            • Gość: Astra Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.ima.pl 10.06.02, 12:32
              bimi napisał(a):

              > Gość portalu: Astra napisał(a):
              >
              > > ...pomijając już fakt że bimi nie wie że od wychowywania są RODZICE!!!!
              >
              > bimi wie. Dlatego sprzeciwia się wychowywaniu przez nauczycieli.



              Czyżby????A to kto napisał :

              A durni, ograniczeni nauczyciele, zamiast te dzieci wychowywać, to tylko patrzą
              jak by się tu ich pozbyć. Bo przecież ich szkoła jest prestiżowa i taka musi
              pozostać! Wiesz co, ja bym z tej szkoły wywalił nauczycieli!

              I nie pisz że zostało wyrwane z kontekstu.
              • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 10.06.02, 12:45
                Gość portalu: Astra napisał(a):

                > > > ...pomijając już fakt że bimi nie wie że od wychowywania są RODZICE!!
                > >
                > > bimi wie. Dlatego sprzeciwia się wychowywaniu przez nauczycieli.
                >
                > Czyżby????A to kto napisał :
                >
                > A durni, ograniczeni nauczyciele, zamiast te dzieci wychowywać, to tylko patrzą
                > jak by się tu ich pozbyć. Bo przecież ich szkoła jest prestiżowa i taka musi
                > pozostać! Wiesz co, ja bym z tej szkoły wywalił nauczycieli!

                Jaki cel ma usuwanie uczniów ze szkoły? Czyżby nie wychowawczy? A skoro tak, to
                chyba słusznie napisałem, że "zamiast wychowywać"? Nie wypowiadałem się, czy
                jestem za tym, aby nauczyciel wychowywał moje dzieci. Ale skoro już robi to
                niepytany, to niech chociaż zastanowi się nad tym, czy wychowywanie jest w
                istocie wychowywaniem... Bo może jest tylko eliminowaniem niepożądanych uczniów
                z "prestiżowej" szkoły.
                Może źle napisałem - nie sprzeciwiam się temu, aby nauczyciel też brał udział w
                wychowaniu młodych ludzi. Myślę, że jest to jak najbardziej wskazane. Przypadki z
                Polskich szkół pokazują jednak, że tym nauczycielom WCALE nie zależy na
                wychowywaniu uczniów - oni chcą po prostu wmuszać w te dzieci swój światapogląd.
                A takiemu wychowywaniu jestem jak najbardziej przeciwny!

                Czy uważasz, że gdyby na miejscu jednego z uczniów znalazł się np. syn
                dyrektora/dyrektorki szkoły, to grono podegogiczne też było by za usunięciem go?
                Moim zdaniem nie. I na tym właśnie polega różnica pomiędzy wychowaniem, a tym
                czemu się sprzeciwiam.

                Tym nauczycielom nie dał bym na wychowanie nawet kozy, bo wiem, że o kozach nie
                mają oni pojęcia, i będą się starac wychowac ją na "człowieka". Dlatego lepiej
                niech od wychowania trzymają się z dala. Niech ograniczą się do nauczania.
        • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 10.06.02, 12:23
          Gość portalu: Zwierzak napisał(a):

          > Wiesz snajper, bimi chyba nie bardzo wie co oznacza słowo dyscyplina. W szkole
          > wszyscy są źli bo wymagają czegoś od uczniów. W końcu co to za szkoła w której
          > nie można wypalić sobie skręta dla odprężenia ;)? A bimi niech lepiej powie
          > jakie to środki dyscyplinujące ma stosować szkoła bo narazie z jej wypowiedzi
          > wynika ,że jedynie wychowanie bezstresowe jest najlepsze.

          Haha. A dlaczego uważasz, że szkoła musi stosować "środki dyscyplinujące"?
          Dlaczego tym środkiem nie mogą być oceny w dzienniku?
          W końcu to szkoła, nie wojsko! :)
          • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 10.06.02, 12:28
            Poza tym co te za "środek dyscyplinujący", który polega na tym, że ucznia usuwa
            się ze szkoły, a tym samym zwalnia z jakiejkolwiek dyscypliny? :)
          • Gość: Zwierzak Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 10.06.02, 12:53
            Szkoła to nie wojsko - fakt. Tylko bez dyscypliny uczniowie wejdą na głowę
            nauczycielom b.szybko. Dochodzi nawet do tego, że gówniarze biją nauczycieli bo
            ci "sie ich czpiają". Potem wychodzi takie bydle ze szkoły i nie umie się
            zachować. Nauczyciele biorą odpowiedzialność za uczniów podczas ich pobytu w
            szkole tak jak nadzór na budowie za podłegłych pracowników. Jak taki przyjdzie
            naćpany to go wywalą i kropka. Może reszta uczniów zrozumie relację dragi=kara.
            • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 10.06.02, 16:21
              Gość portalu: Zwierzak napisał(a):

              > Szkoła to nie wojsko - fakt. Tylko bez dyscypliny uczniowie wejdą na głowę
              > nauczycielom b.szybko. Dochodzi nawet do tego, że gówniarze biją nauczycieli bo
              > ci "sie ich czpiają". Potem wychodzi takie bydle ze szkoły i nie umie się
              > zachować. Nauczyciele biorą odpowiedzialność za uczniów podczas ich pobytu w
              > szkole tak jak nadzór na budowie za podłegłych pracowników. Jak taki przyjdzie
              > naćpany to go wywalą i kropka. Może reszta uczniów zrozumie relację dragi=kara.

              Relację "dragi=kara" to rozumiem nawet ja. Nie rozumiem tylko
              relacji "kara=brak wykształcenia".

              A co do włażenia nauczycielon na głowę, to myślę, że jest to kompletnie nie na
              temat. Kolejny zresztą raz w tym wątku.
              • Gość: Zwierzak Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 10.06.02, 17:41
                Przykre że nie widzisz związku. Szkoła jednak ma prawo relegować ucznia jeżeli
                ten ciężko naruszy regulamin. Przyjmie go inna szkoła publiczna ale jeżeli tam
                zrobi ten sam numer to mu nawet najlepsze wykształcenie nie pomoże. Widuje
                takie rośliny przy "Centralnym". Może powinno sie gościa tam zaprowadziś na
                reedukację? Dlaczego taki gnój ma chodzić do szkoły z moimi dziećmi i może
                próbować namawiać moje dzieco do spróbowania. Gołymi łapami łeb bym urwał.
                A reakcja nauczycieli i szkoły prawidłowa może ocalą resztę. Premię bym im
                ufudował.
                • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 10.06.02, 17:49
                  Gość portalu: Zwierzak napisał(a):

                  > Przykre że nie widzisz związku. Szkoła jednak ma prawo relegować ucznia jeżeli
                  > ten ciężko naruszy regulamin. Przyjmie go inna szkoła publiczna ale jeżeli tam
                  > zrobi ten sam numer to mu nawet najlepsze wykształcenie nie pomoże. Widuje
                  > takie rośliny przy "Centralnym". Może powinno sie gościa tam zaprowadziś na
                  > reedukację? Dlaczego taki gnój ma chodzić do szkoły z moimi dziećmi i może
                  > próbować namawiać moje dzieco do spróbowania. Gołymi łapami łeb bym urwał.
                  > A reakcja nauczycieli i szkoły prawidłowa może ocalą resztę. Premię bym im
                  > ufudował.

                  Maleńki ciemnogrodzik?
                  Człowieku jest rok 2002! Twoje dziecko będzie miało kontakt z dragami czy chcesz
                  tego czy nie - wywalanie ze szkół ich kolegów, którzy już ten kontakt mieli wcale
                  nie poprawi sytaucji Twoich dzieci.
                  Wiem, że chcesz wierzyć, że jednak poprawi, ale to nie prawda!!!
                  A do tego pomyśl sobie (uwierz mi - jest to możliwe), że któregos dnia to własnie
                  Twoje dziecko wyleci najpierw z jednej szkoły, potem z drugiej, a po tym "to mu
                  nawet najlepsze wykształcenie nie pomoże". A będzie normalny - dalej będzie
                  oglądał(a) z Tobą mecze i będzie pałen(na) zapału do nauki... Ale nic z tego -
                  szkoły wolne od narkotyków przede wszystkim! I co wtedy będziesz czuł?
                  • Gość: Zwierzak Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 10.06.02, 18:17
                    Maleńka ociężałość umysłowa? Czy zażarty zwolennik lekkich dragów? Zresztą to
                    jedno i to samo. W jednaj z renomowanych szkół był podobny przypadek tylko
                    nienagłaśniany. Zrobiono dokładnie to samo a dyrekcja zapowiedziała że będą
                    lotne kontrole z psem. Sami rodzice byli za (po za tymi u których dzieci
                    znaleziono dragi). Fakt tylko że było to w szkole prywatnej. Ci którym to nie
                    odpowiadało mogli zrezygnować. I to jest szkoła bezpieczna.


                    Tak na marginesie. Mam dużo młodszego brata i miałem okazję śledzić jaki wpływ
                    ma szkoła i koledzy na młodego człowieka i jak można chronić. Dyrekcja szkoły
                    na specjalnym spotkaniu z młodzieżą zapowiedziała że nie bedzie tolerować
                    drgów, papierosów i alkoholu w szkole. Raz można błąd popełnic potem działania
                    zgodne z regulaminem (czyt. relegowanie). Wyleciało trzech. Pomogło. A i szkoła
                    zrobiła się spokojna. Prawdą jest też że dyrekcja poprosiła policję o częstrze
                    patrole w okół szkoły by odstraszyć dealerów. Też pomogło.
                    Dla takich opornych są szkoły specjalne np. dla tzw. młodzieży trudnej. Każde
                    kuratorium ma listę takich szkół.
                    Nie każdy musi być inżynierem, lekarzem itp.
                    • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 11.06.02, 10:39
                      Gość portalu: Zwierzak napisał(a):

                      > Maleńka ociężałość umysłowa? Czy zażarty zwolennik lekkich dragów? Zresztą to
                      > jedno i to samo.

                      :) Pomyłka - zwolennik lekkich dragów pozbawiony ociężałości umysłowej.
                      Tak, tak - są tacy.


                      > Nie każdy musi być inżynierem, lekarzem itp.

                      Nie da się uryć.
                      Tylko, że ja przez całe życie łudziłem się, że jeśli ktoś me wiedzę, zdolności i
                      chęci, to w naszym "wolnym" kraju jest na najlepszej drodze, aby zostać
                      inżynierem, lekarzem, itp.
                      Tymczasem okazuje się, że nic z tego - albo podporządkuje się systemowi, albo
                      niech sobie zostaje inżynierem, lekarzem, itp. ale w innym kraju. Bo w tym prawo
                      do nauki mają tylko abstynenci i alkoholicy.
                      • Gość: Zwierzak Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 11.06.02, 10:49
                        Przerażasz mnie wizją naćpanego lekarza lub inżyniera.
                        Na pewnym atapie rozwoju dzieci trzeba im wpajać co dobre a co złe i nie
                        pozwalać na niektóre doświadczenia, które mogą źle się skończyć. Mam nadzieję
                        że
                        reszta młodzieży po tym fakcie zrozumiała przyczynowo-skutkową.
                        • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 11.06.02, 11:05
                          Gość portalu: Zwierzak napisał(a):

                          > Przerażasz mnie wizją naćpanego lekarza lub inżyniera.

                          :) Więc ja jestem taką przerażającą osobą.
                          • Gość: Zwierzak Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 11.06.02, 11:11
                            Jeżeli to prawda, to tak.
                            • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 11.06.02, 11:20
                              Gość portalu: Zwierzak napisał(a):

                              > Jeżeli to prawda, to tak.

                              A co, że się tak zapytam przeraża Cię w mojej osobie? To że palę marihuanę, czy
                              to, że udało mi się skończyć szkołę? A może to, że ktoś dał mi tytuł inżyniera
                              nie przeprowazdając uprzednio analizy mojej krwi?
                              • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 11.06.02, 11:48
                                bimi napisał(a):

                                > > Jeżeli to prawda, to tak.
                                >
                                > A co, że się tak zapytam przeraża Cię w mojej osobie? To że palę marihuanę, czy
                                > to, że udało mi się skończyć szkołę? A może to, że ktoś dał mi tytuł inżyniera
                                > nie przeprowazdając uprzednio analizy mojej krwi?

                                Czyżby takie śmiecie jak ja nie zasługiwały nawet na odpowiedź?
                                • Gość: Zwierzak Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 11.06.02, 15:44
                                  Czasami trzeba popracować a cierpliwość jest cnotą.
                                  Uważasz że marycha jest OK to twój problem. Mój polega na tym że wielu od tego
                                  zaczęło i natym nie skończyło. Nie chcę aby moje dziecko źle skończyło bo jakiś
                                  pan powiedział że to jest dobre. Nie chcę aby miał taki przykład. Palisz pal
                                  nie mój cyrk nie moje małpy. Ale jeżeli zaczynasz się tym chwalić pisać że to
                                  nic groźnego to zaczynasz być niebezpieczny.
                                  • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 11.06.02, 15:49
                                    Gość portalu: Zwierzak napisał(a):

                                    > Czasami trzeba popracować a cierpliwość jest cnotą.
                                    > Uważasz że marycha jest OK to twój problem. Mój polega na tym że wielu od tego
                                    > zaczęło i natym nie skończyło. Nie chcę aby moje dziecko źle skończyło bo jakiś
                                    > pan powiedział że to jest dobre. Nie chcę aby miał taki przykład. Palisz pal
                                    > nie mój cyrk nie moje małpy. Ale jeżeli zaczynasz się tym chwalić pisać że to
                                    > nic groźnego to zaczynasz być niebezpieczny.

                                    Co to się porobiło... Ludzi piszących prawdę uważa się na niebezpiecznych...
                                    Nieee - co ja gadam? Zawsze przecież tak było...! :)
                                    Uwaga na bimi'ego - on jest niebezpieczny!!! Tylko co z nim zrobić? Najlepiej
                                    zamkąć - po co zmieniać metody?! :)
                                    • Gość: Zwierzak Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 11.06.02, 15:57
                                      Jeżeli uważasz że dragi są nieszkodliwe to szkoda gadać. Pal dalej. Tylko
                                      zacznij płacić wyżysz ZUS. Dlaczego inni mają płacić za dobrowolne niszczenie
                                      sobie zdrowia?

                                      • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 11.06.02, 16:05
                                        Gość portalu: Zwierzak napisał(a):

                                        > Jeżeli uważasz że dragi są nieszkodliwe to szkoda gadać. Pal dalej. Tylko
                                        > zacznij płacić wyżysz ZUS. Dlaczego inni mają płacić za dobrowolne niszczenie
                                        > sobie zdrowia?

                                        Nie uważam, że dragi są nieszkodliwe.

                                        Mój ZUS jest tak wysoki, że już więcej się nie da. Dlatego, jak na razie nie
                                        uważam też, żeby ktokolwiek płacił za moje leczenie. Wręcz przeciwnie. A czy w
                                        przyszłości będzie mi ono potrzebne? Nie sądzę - i na tym polega prawda, której
                                        się obawiasz. Czyż nie?
                                        • Gość: Zwierzak Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 11.06.02, 16:16
                                          Obawiać to mogę się że niedożyjesz do emerytury, ale wcześniej próby ratowania
                                          mogą przekroczyć składki nie tylko twoje. Wolałbym aby poszły na centrum
                                          onkologii bo tamci ludzie w więkzości nie mieli wyboru (pomijam palaczy).

                                          Na świecie prywatna ubezpieczalnia pyta czy palisz i jeżeli tak wali większą
                                          stawkę. Jak w szpitalu stwierdzą że kłamałeś będziesz miał duuuuży problem
                                          finansowy. Tak też powinno być u nas.
                                          • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 11.06.02, 16:25
                                            Gość portalu: Zwierzak napisał(a):

                                            > Obawiać to mogę się że niedożyjesz do emerytury, ale wcześniej próby ratowania
                                            > mogą przekroczyć składki nie tylko twoje. Wolałbym aby poszły na centrum
                                            > onkologii bo tamci ludzie w więkzości nie mieli wyboru (pomijam palaczy).

                                            Dzięki za troskę, ale zapewniem Cię, że dam sobie radę. Zobacz, palę marihuanę
                                            już od kilku lat; skończyłem studia, pracuję, udzielam się na forum - wszystko
                                            jest chyba w najlepszym porządku. Poza tym, że cholernie chce mi sie palić... :))
                                            Ale niektórzy mają chyba większe problemy...


                                            > Na świecie prywatna ubezpieczalnia pyta czy palisz i jeżeli tak wali większą
                                            > stawkę. Jak w szpitalu stwierdzą że kłamałeś będziesz miał duuuuży problem
                                            > finansowy. Tak też powinno być u nas.

                                            Może być. Bo ja nie palę fajek - są bardzo niezdrowe, a przyjemnośc z ich palenia
                                            jest dla mnie zerowa.
                                            • Gość: Zwierzak Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.polbox.pl / *.man.polbox.pl 11.06.02, 16:33
                                              Ta dyskusja staje się jałowa.
                                              Palacze też tłumacza że tyle lat palą i nic. A ktoś tam gdzieś to dożył 100 lat
                                              a palił 60 dziennie. Tłumaczysz się dokładnie tak samo a badania mówią wyraźnie
                                              co innego.
                                              Chcesz neguj - nie chsesz przemyśl ale nie wmawiaj jak w chorego jajko, że jest
                                              to nieszkodliwe przy dłuższym stsowaniu.
                                              • bimi Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI 11.06.02, 16:40
                                                Gość portalu: Zwierzak napisał(a):

                                                > Ta dyskusja staje się jałowa.

                                                Poza tym zmieniamy temat...


                                                > Palacze też tłumacza że tyle lat palą i nic. A ktoś tam gdzieś to dożył 100 lat
                                                > a palił 60 dziennie. Tłumaczysz się dokładnie tak samo a badania mówią wyraźnie
                                                > co innego.

                                                Ja się wcale nie tłumaczę. Głównie dlatego, że nie widzę potrzeby tłumaczenia się
                                                komukolwiek z tego co robię.

                                                A skoro już jesteśmy przy badaniach:
                                                hyperreal.info/drugs/go.to/art/1283
                                                (to autentyczny raport - opracowany przez naukowców)


                                                > Chcesz neguj - nie chsesz przemyśl ale nie wmawiaj jak w chorego jajko, że jest
                                                > to nieszkodliwe przy dłuższym stsowaniu.

                                                Mam to wszystko przemyślane. Wcale nie twierdzę, że jest to nieszkodliwe przy
                                                dłuższym, ani przy krótszym stosowaniu. Niczego tutaj nie neguję.
    • Gość: Marcel Re: WYRZUCENI ZA NARKOTYKI IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.02, 12:25
      Kotański miłośnik ćpunów więcej szkodzi niż pomaga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka