Dodaj do ulubionych

O Magdalence, o Okrągłym Stole, o Wałęsie...

23.02.05, 23:46
"Nie było tam żadnych tajnych układow. To są wszystko nieprawdziwe
twierdzenia, że cokolwiek zdradził, oszukał pan Wałęsa - naród, społeczeństwo.
To jest uważam niesprawieliwe. Ja tutaj muszę bronić tego, w imię prawdy,
której byłem świadkiem."
Biskup Orszulik w dzisiejszych FAKTACH o 19.
Obserwuj wątek
    • oszolom.z.radia.maryja Re: O Magdalence, o Okrągłym Stole, o Wałęsie... 23.02.05, 23:55
      ato ciekawe bo dwa lata temu ten sam biskup twierdzil ze zostaliśmy przy
      okrągłym stole wystrychnięci na dudka
      • gregorak Re: O Magdalence, o Okrągłym Stole, o Wałęsie... 24.02.05, 08:14
        oszolom.z.radia.maryja napisał:
        > ato ciekawe bo dwa lata temu ten sam biskup twierdzil ze zostaliśmy przy
        > okrągłym stole wystrychnięci na dudka

        Skoro, jak twierdzisz, biskup zmienił zdanie, to jest dla mnie jedno racjonalne
        wytłumaczenie: Wałęsa musiał teraz przekupić Orszulika, by odwołał poprzednie
        "zeznania".
        • leszek.sopot Re: O Magdalence, o Okrągłym Stole, o Wałęsie... 24.02.05, 11:25
          Niech lepiej oszolom poda namiar na zrodlo, gdzie tak biskup Orszulik mial sie
          wypowiedziec.
    • leszek.sopot Orszulik o OS 24.02.05, 00:23
      Jak doszlo do rozmow OS w relacji biskupa Orszulika:

      "[...] Wiele razy myśmy się spotykali później i w sprawie PRON-u,
      przekształcenia tego w siłę jakąś, wszystko to było niepoważne w naszym
      przekonaniu. Chciałbym tu przypomnieć … i już będę kończył, taki jeden
      fragment, który doprowadził, dwa, które doprowadziły do rozpoczęcia już
      systemowych rozmów. To pierwsze było spotkanie w 88 roku, które miało
      doprowadzić do rozmów przy Okrągłym Stole, ogłoszone przez generała Kiszczaka.
      O tym Okrągłym Stole, myśmy mówili o wiele wcześniej, pan Ciosek to potwierdza,
      i to też znajduje wyraz w moich notatkach. Odbyło się spotkanie pierwsze w
      Magdalence, 16 września, ale było absolutnie zniechęcające. Winna była betonowa
      część tam … strony rządowej. Siedziałem obok takich dwóch prominentów i …
      mówi… „Czego oni się domagają, czego oni żądają, przecież to jest niemożliwe”.
      Później się zerwały kontakty. Pan Stelmachowski się także wycofał, żeby nie
      zamazywać obrazu i jeden jedyny raz, strona kościelna, arcybiskup Dąbrowski,
      zaryzykował zainicjowanie spotkania opozycji, czyli ludzi Solidarności z
      władzami PRL. To się odbyło na terenie kościelnym, ale nie w plebani, bo
      generał powiedział, że w plebani nie, ale na kościelnym terenie może być. Więc
      to się odbyło w Wilanowie. Rozmowy trwały dwa dni, bez rezultatu, a chodziło o
      małą rzecz. Już pan Wałęsa… bo to było spotkanie Mazowiecki, Wałęsa, generał
      Kiszczak i pan Ciosek… o komunikat. W tym komunikacie po długiej dyskusji, to
      trwały rozmowy, chyba z sześć godzin trwały, czy więcej, i Wałęsa był już nawet
      gotów się zgodzić na dwu- trzy-członowy komunikat, o czym mówił generał, o czym
      mówił Wałęsa, że mówił o relegalizacji, o Solidarności i pluralizmie
      związkowym. I, że …, trzecia część, że razem się spotkali tego, a tego dnia,
      tam i tam. I na to nie było zgody. Wyszedł tylko komunikat techniczny.
      Tutaj mówiono o wielkim przełomie … grudniowym. Ja odniosłem, że to było bardzo
      usztywnione stanowisko, ale pan Ciosek miał…, albo był upoważniony, albo miał
      własną inicjatywę, że koniec 88 roku, mówi: „Księże, musimy coś robić. Trzeba
      zwołać Komisję Wspólną”. I odbyło się takie spotkanie w byłej willi Gierka, w
      Klarysewie, które właściwie otwarło drogę do systematycznych rozmów przy
      Okrągłym Stole. Po może sześciogodzinnych rozmowach, pan tutaj … Stanisław
      zapytał kardynała Macharskiego, bo to była Komisja Wspólna,: „Kiedy się
      następnym razem spotkamy?”. Kardynał Macharski mówi: „No, może na
      jesieni”. „Ale przecież są wybory na wiosnę!”. Milczenie. I w pewnym momencie
      kardynał Macharski mówi tak: „No, mamy tutaj dwóch członków Komisji Wspólnej,
      jest to ksiądz Alojzy, jest to pan Ciosek, niech oni nawiążą kontakt z
      opozycją”. I wtedy się rozpoczęły nasze spotkania 6 stycznia 89 na Klonowej, o
      ironio, w willi, w byłej willi ciotki Mazowieckiego. I spotykaliśmy się co parę
      dni. Pan Stanisław nas zasypywał różnymi wariantami, a Mazowiecki …, kto go
      zna, to mówił: „…hmmm, taak, może…, zobaczymy”. Wszystko to, jednak mimo
      wszystko, doprowadziło do systematycznych rozmów i do wyjąkania przez drugą
      część plenum słowa „Solidarność”. To słowo padło".

      Zrodlo:
      www.umich.edu/~iinet/PolishRoundTable/pdf/rtsession2apolish.pdf
      • papierz Re: Orszulik o OS 24.02.05, 09:28
        Czy ten sredni z Giertychow (co to za nazwisko) nie wspolpracowal tez z Jaruzelskim i jego
        kumplami z PFRON-u? O jego ukladach z SB-ecja to wie kazde dziecko nawet bez exstasy!
        • oszolom.z.radia.maryja Re: Orszulik o OS 24.02.05, 15:41
          nie wspóplrapcował, w tej radzie byli też Krzysztof Skubiszewski mecenas Siła
          Nowicki i Olechowski
          • leszek.sopot Oszol - daj link bo wychodzi zes lachmyta 24.02.05, 15:43
            Napisales, ze Orszulik twierdzil, ze OS byl zdrada. Daj na to dowod - podaj
            zrodlo.
    • indris Nie było tajnych układów ? 24.02.05, 14:30
      A czy ktoś pamięta JAK Jaruzelski zostal wybrany prezydentem ? Tym, którzy nie
      pamiętają, przypomnę, że kilku elektorów z ówczesnego OKP oddało glosy
      NIEWAŻNE. Przepraszam, ale nie wierzę, że nie było to wcześniej umówione. O
      innych sprawach sie nie wypowaidam, bo nie mam matriałów, ale to widziała cała
      Polska.
      A obecnie jakoś NIKT do tego nie wraca.
      • oszolom.z.radia.maryja Re: Nie było tajnych układów ? 24.02.05, 15:42
        Lityński oddał głos dwa razy!! Jacek Kurski to wychwycil i wykorzystal w
        kampanii wyborczej ROPu w 1997 roku
      • leszek.sopot prezydent Jaruzleski 24.02.05, 15:59
        Mowi Jaruzelski:
        "Nie chcę wchodzić w szczegóły. Wałęsa miał swoje kalkulacje. Publicznie więc
        ogłosiłem, że ja kandydować nie będę. Pojawiły się liczne prośby, zachęty,
        apele różnych środowisk. I wtedy, w lipcu 1989 roku, do Polski przyjechał
        prezydent Bush. Odbyliśmy długie rozmowy. Namawiał. - Panie generale - mówił -
        powinien pan zostać prezydentem. To da gwarancję łagodnego przejścia przez
        trudny okres przemian. To kuriozalne - napisał w swoich wspomnieniach - że ja
        namawiałem tego komunistycznego przywódcę, aby został prezydentem Polski.
        Gorbaczow też mnie zachęcał. Telefonicznie".

        Jak widzisz indrysie, to ze Jaruzelski zostal prezydentem, to byl - zgodnie z
        teoria spiskowa - wynik jakiegos tajnego ukladu pomiedzy USA i ZSRR, a nie umow
        OS. Cieszy chyba ciebie ta wypowiedz generala, gdyz jest to dla ciebie nastepny
        argument na szkodliwa dla Polski polityke ameryknska.

        Link na wywiad:
        serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,2441828.html?as=1&ias=24
    • onatutrwa Re: O Magdalence, o Okrągłym Stole, o Wałęsie... 24.02.05, 15:02
      Tak to Prawda nie bylo Afery FOZZ i nie bylo Bolka, nie bylo czerwonej sekty,
      sowieci nie opanowali Polski to Polacy okupawali sie sami Itd.
      Bolek to jeden z najbardziej wykrztalconych w Polsce i wielki nauczyciel
      Polakow, Profesor Narodu. "zapisal sie wielkimi literami w historii Polski"
      tylko jakiego alfabetu uzywal do zapisania tej ksiegi?, to co nam Polakom
      wiadomu to podpisywal ta ksiege pseldonimem BOLEK.
      • leszek.sopot Jestes z Marsa? 24.02.05, 15:05
        onatutrwa napisała:

        > Tak to Prawda nie bylo Afery FOZZ


        cwierkaja o tym ptaszki za twoim oknem?

        Dalszy ciag twego postu to bezpodstawne pomowienia.
        • oszolom.z.radia.maryja Re: Jestes z Marsa? 24.02.05, 15:43
          nie, ona jako kobieta jest z Venus...a poza tym analizuj całosc wypowiedzi a
          nie wyrywaj z kontekstu to co ci wygodne!
          • leszek.sopot Re: Jestes z Marsa? 24.02.05, 16:01
            oszolom.z.radia.maryja napisał:

            > nie, ona jako kobieta jest z Venus...a poza tym analizuj całosc wypowiedzi a
            > nie wyrywaj z kontekstu to co ci wygodne!

            W tamtym poscie nie znalazlem wypowiedzi:(

            Czy ty jestes lachmyta, czy nie? Dasz jakis namiar na wypowiedz Orszulika?
            • gregorak Re: Jestes z Marsa? 25.02.05, 11:28
              leszek.sopot napisał do oszołoma:

              > W tamtym poscie nie znalazlem wypowiedzi:(
              > Czy ty jestes lachmyta, czy nie? Dasz jakis namiar na wypowiedz Orszulika?

              Oszolom nie odpowiada na niewygodne pytania...
    • oszolom.z.radia.maryja Re: O Magdalence, o Okrągłym Stole, o Wałęsie... 31.03.05, 20:45
      nieprawdziwe? a jakim cudem sygnatariusze tego stołu są zamieszani we
      wszystkie większe afery? dlaczego mimo ponoć znaczących różnic w razie czego
      dmą w tę samą trąbę prounijną i antynarodową?
    • yossarian18 Orszulik mówił też tak... 31.03.05, 20:46
      „To prawda, że w wyniku rozmów przy Okrągłym Stole doszło do przemian
      ustrojowych, politycznych i gospodarczych. Ale proszę popatrzeć: skorzystali
      głównie funkcjonariusze partii i aparatu ucisku. Żaden z nich nie poniósł
      odpowiedzialności za zbrodnie systemu, za prześladowania, poniżanie więźniów i
      internowanych. Naczelnicy więzień z czasów stanu wojennego nadal zajmują swe
      stanowiska. Dawni sekretarze chcą dziś nadal być przewodnią siłą narodu" (cyt.
      za: Na „okrągłym stole" skorzystali komuniści. Rozmowa z ks. biskupem łowickim
      Alojzym Orszulikiem, „Nasza Polska" z 10 lutego 1999).

      I jeszcze opinia Bukowskiego:

      W ówczesnej sytuacji historycznej 1989 r. układanie się z komunistami było
      błędem politycznym, gdyż trwoniło ten wielki potencjał moralny, jaki
      nagromadziła »Solidarność« przez lata oporu wobec stanu wojennego. Ludzie
      podziemia, siadając do stołu wraz z dotychczasowymi wrogami, przekreślali tym
      samym swą przewagę moralną nad nimi. Z bandytami się nie pertraktuje (... ).
      Pertraktacje z komunistami ułatwiły im utrzymanie pozycji na dalsze lata.
      Dzięki temu zachowali oni większy stan posiadania, niż wynikało to z układu
      sił. Wiązało to ręce «Solidarności» i hamowało marsz. Według mojej oceny,
      wyhamowało to rozwój Polski na kilka lat. Poza tym Okrągły Stół zapewnił
      komunistycznym rozmówcom wejście do salonów na Zachodzie, nadając im pozytywny
      wizerunek. Tymczasem byli to przestępcy i tak należało ich traktować".

      cyt. za: Magazyn Tygodnika Solidarność" z 26 lutego 1999

      Bukowski mówił też, że korzyści z OS odnieśli „tylko ludzie, którzy dziś stoją
      na czele Unii Wolności, gdyż to umożliwiło im decydowanie wraz z komunistami o
      losach kraju. A zatem było to potrzebne dzisiejszej Unii, ale żadną miarą nie
      Polsce. Dla waszego kraju było to rozwiązanie złe, które można porównać do
      klęski, ponieważ zmusiło Polskę do cofania się. Był to kompromis zupełnie
      niepotrzebny, bowiem sytuacja w Europie Wschodniej rozwijała się z coraz
      większym przyspieszeniem i już po roku reżimy komunistyczne, także ten w ZSRS,
      stanęły na skraju przepaści. W tym samym czasie ustalenia Okrągłego Stołu
      zapewniały komunistom w Polsce udział we władzy — w czasie, gdy odsuwano ich od
      władzy w innych krajach Europy. Mam na myśli Czechy czy też dawną NRD (... )".

      cyt. za "Życie" 26 lutego 1999
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka