bush_w_wodzie
02.03.05, 23:59
fakty.interia.pl/otym/news?inf=596824
Były prezes paliwowej spółki BGM Jan Bobrek, jeden z "bohaterów" głośnej afery
paliwowej, polegającej na sprzedawaniu milionów ton oleju opałowego jako
napędowego, stanął dzisiaj przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orl
Z tej formuły Bobrek skorzystał wiele razy. Wiceszef komisji Roman Giertych
(LPR) pytał świadka m.in. o to, co mówił w prokuraturze - że w firmie Metamex
pokazano mu dokument z kontami numerycznymi polskich polityków. Poseł LPR
dopytywał, czy na tej liście znajdowało się nazwisko Aleksander Kwaśniewski. -
Odmawiam odpowiedzi - powiedział Bobrek.
- Czy w tej sprawie ktoś z panem rozmawiał, czy coś obiecywał - chciał
wiedzieć Giertych. - Odmawiam odpowiedzi - konsekwentnie mówił świadek. Bez
odpowiedzi pozostały też pytania posła o kontakty świadka z pracownikami
Kancelarii Prezydenta i premiera i te dotyczące prowizji przy kontraktach
paliwowych.
Antoni Macierewicz (RKN) spytał zaś: "czy prawdą jest, że zna pan numer konta
o nazwie 'Mega Aleksander', które należy do firmy J&S, a na które wpłacane
były prowizje z kontraktów?". Również na to pytanie nie było odpowiedzi.
Giertych pytał także o uroczystość w firmie Trans Sad, w której brała udział
także Jolanta Kwaśniewska. - Jak pan myśli, dlaczego przybyła ona na
uroczystość do tej firmy - pytał. - Nie wiem - odparł Bobrek, który przyznał,
że to możliwe, iż Trans Sad finansował fundację Kwaśniewskiej "Porozumienie
bez barier". Nie pamiętał jednak szczegółów.
Andrzej Aumiller (UP) i Konstanty Miodowicz (PO) pytali świadka m.in. o spółkę
paliwową Montgomery, której pełnomocnikiem był inny "baron paliwowy" z BGM,
Arkadiusz Grochulski. Posłowie pytali, czy to prawda, że "Montgomery" dawała
"prowizje" m.in. pracownikom Biura Handlu Paliwami i Ropą PKN Orlen. Bobrek
odmówił odpowiedzi. Przyznał natomiast, że wie, iż "Montgomery" jest
zarejestrowana "na jakiejś wyspie" - raju podatkowym.