Dodaj do ulubionych

Czy w niebie jest nudno?

IP: 212.244.77.* 11.06.02, 08:56
Czy w niebie jest nudno, jak wygląda czyściec i czy niechrześcijanie mogą być
zbawieni? Tematyce życia wiecznego poświęcony jest najnowszy numer "Jezus
żyje!".


- Przygotowaliśmy teksty, które pozwolą czytelnikowi dowiedzieć się czegoś
więcej o tym czym jest niebo, piekło i czym jest czyściec - wyjaśnia KAI
Sylwester Szefer redaktor naczelny czasopisma. Tłumaczy, że do redakcji
napływały listy z pytaniami o życie wieczne: czy ono w ogóle jest i jak będzie
wyglądało nasze ciało po zmartwychwstaniu, czy tylko chrześcijanin może być
zbawiony, czy można kontaktować się z osobami zmarłymi i jak tak naprawdę
wygląda czyściec? Czytelnicy pytali też o reinkarnację i śmierć kliniczną. -
Okazuje się, że w katolickiej Polsce są to mimo wszystko tematy mało znane -
twierdzi red. Szefer.

W numerze czasopisma czytelników zainteresuje na pewno wywiad z o. Janem
Andrzejem Kłoczowskim OP o tym, czy "w niebie nie ma nudy"? oraz artykuł o
zbawieniu nie-chrześcijan czy samobójców.

Poruszając kwestię czyśćca, twórcy tego numeru pisma ukazują różnice między
modlitwą za zmarłych a seansami spirytystycznymi. Gdy natomiast piszą o piekle,
przedstawiają świadectwo Maćka, który przeszedł przez "piekło na ziemi". Udało
mu się pokonać uzależnienia i grzech, a teraz dzieli się swoim doświadczeniem
miłosierdzia Bożego.

W dziale o piekle zamieszczono również wywiad z ks. Manfredem Deselaersem,
duszpasterz z Oświęcimia, który próbuje odpowiedzieć na często powracające
pytanie: dlaczego tyle osób spotkało niezasłużone piekło Oświęcimia i innych
obozów koncentracyjnych? "Zły czyn wypływa z woli człowieka. Tam zło wyniknęło
z woli krzywdziciela. Oświęcim był piekłem przygotowanym ofiarom przez
sprawców" - twierdzi ks. Deselaers.

Numer kończy optymistyczne przesłanie Jana Pawła II, który przypomina, że każdy
z nas ma ogromną szansę znalezienia się w niebie. Jedni z nas zaraz po śmierci,
inni - ci otwarci na Bożą miłość - po krótszym lub dłuższym czasie spędzonym w
czyśćcu.

To nie reklama,a zacheta do dyskusji.Pozdro.E.
Obserwuj wątek
    • Gość: leo Re: Czy w niebie jest nudno? IP: 2.4.STABLE* / 192.168.3.* 11.06.02, 09:40
      Riposta do niejakiego " e "
      Piszesz wierutne pierduły. Stuknij się w swoją pałę, to
      jest post O WYDARZENIACH W KRAJU a nie dział dla
      skończonych idiotów.
      • Gość: e Re: Czy w niebie jest nudno? IP: 212.244.77.* 11.06.02, 10:22
        Gość portalu: leo napisał(a):

        > Riposta do niejakiego " e "
        > Piszesz wierutne pierduły. Stuknij się w swoją pałę, to
        > jest post O WYDARZENIACH W KRAJU a nie dział dla
        > skończonych idiotów.

        Pierdoły nie pierduły jak juz coś.
        Niestety wiekszośc zakładanych tu watków jest o tematyce religijnej,a własciwie
        antyreligijnej. A czy poglady naszych obywateli na tematy spraw ostatecznych
        (czyzby nie najwazniejszych?) nie są tematem naszego KRAJU?
        Ale masz racje...wnosze o założenie osobnego działu "Religie".Pzdr.

        • Gość: Ed Re: Czy w niebie jest nudno? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 15:04
          Droga e.
          Czy nie zastanowiło Ciebie, dla czego w najbardziej neutralnej dyskusji zawsze
          wyjedzie jakiś religiant ze swoją wizją świata i postponowaniem innych poglądów
          bardzo często bez zdania racji? Osobiście traktuję to, jako antyreakcję na
          bardzo przykrą w swoim wydaniu agitację kościelną domorosłych teologów na
          podbudowie szkoły podstawowej. Nie dziw się zatem, że inni mogą mieć też dosyć
          tej prymitywnej ekspansji religijnej. Tutaj - niestety - bryluje kościół
          katolicki i z tego względu dostają się mu baty.
          • Gość: e Re: Czy w niebie jest nudno? IP: 212.244.77.* 11.06.02, 15:13
            Gość portalu: Ed napisał(a):

            > Droga e.
            > Czy nie zastanowiło Ciebie, dla czego w najbardziej neutralnej dyskusji zawsze
            > wyjedzie jakiś religiant ze swoją wizją świata i postponowaniem innych poglądów
            >
            > bardzo często bez zdania racji? Osobiście traktuję to, jako antyreakcję na
            > bardzo przykrą w swoim wydaniu agitację kościelną domorosłych teologów na
            > podbudowie szkoły podstawowej. Nie dziw się zatem, że inni mogą mieć też dosyć
            > tej prymitywnej ekspansji religijnej. Tutaj - niestety - bryluje kościół
            > katolicki i z tego względu dostają się mu baty.

            Bardzo to "madrze" ująłeś, tzn. masz styl.Ale co mi własciwie zarzucasz?
            Niektórzy pisza o polityce(ja rzadko,bo sie nie znam),inni o kopaniu w piłke(ja
            cześciej, bo nieskromnie mówiąc trochę sie znam), inni o aferach,
            przestepstwach,a ja zaczełam drugi(!) mój watek o religii, mimo ,że na forum
            jesetm od ok.roku.Niestety religia nie ma swego działu i wszyscy pakują te watki
            w "kraju".Policz ile jest ich na jednej stronie (w tym zdumiewajaca wiekszośc to
            antyklerykalne).
            Denerwuja Cie te tematy?Dlaczego?...?Możesz sam sobie odpowiedzieć?
            Mnie watki o polityce czy ekonomii nie denerwuja ,a to taka sama cześć zycia jak
            sprawy duchowe(dla wiekszości,dla Ciebie jak widze też!)
            Przeciez nie musisz ich czytać,prawda? POzdrawiam.E.
            • Gość: e Re: Czy w niebie jest nudno?-ED IP: 212.244.77.* 12.06.02, 08:05
              Sorry Ed, nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałam w ostatnim poście. Tak to jest
              jak jednym okiem człowiek gapi sie na forum a drugim śledzi "postępy"
              francuskich piłkarzy. Pozdrawiam.E.
    • Gość: Gabriel Re: Czy w niebie jest nudno? IP: 195.116.18.* 11.06.02, 11:05
      Ale fantastykę naukową uprawiacie drodzy Państwo!
      • Gość: e Re: Czy w niebie jest nudno? IP: 212.244.77.* 11.06.02, 11:06
        Gość portalu: Gabriel napisał(a):

        > Ale fantastykę naukową uprawiacie drodzy Państwo!

        Skąd wiesz?
    • kimmjiki Re: Czy w niebie jest nudno? 11.06.02, 12:40
      W niebie musi byc nudno, podobnie zreszta w piekle i w czysccu. Co ciekawego
      mozna robic przez cala wiecznosc? Wszystko predzej czy pozniej musi sie
      znudzic, a nawet jesli to "pozniej" bedzie za sto lat, to i tak nadal zostanie
      cala wiecznosc...
    • Gość: Beny Nie jest nudno, jestem pewien bo przeczytalem IP: OBEDET* / 213.68.127.* 11.06.02, 14:06
      pamietnik goscia ktory tam juz byl. W zasadzie to tylko dlatego ze na ziemi jest
      mi rownie dobrze jeszcze sie nie przenioslem do nieba.
      Pamietnik znajdziecie tu: http://www.wielebniak.republika.pl/glowna.htm
      A wyimek ponizej (milej lektory)

      Life after death

      Cholera wie co się stało. Jakaś żyłka w mózgu, czy serce alkoholowe nie
      wytrzymało. Podczas "uniesienia" z Joasią, coś we mnie pękło, i pognałem przed
      siebie, słynnym już tunelem, w stronę światełka. Światełko jak światełko, białe i
      silne. Malutkie było, a ja gnałem jak oszalały. Szybciej niż Polonezem Siwego.
      Nie wiem ile czasu minęło, gdy światełko zaczęło się powiększać, a gdy było już
      rozpoznawalne okazało się że to wielki neon z napisem ROZDZIELNIA nr2 EUROPA. W
      owej rozdzielni zobaczyłem masę ludzi (ludzi?) stojących w kolejkach do jakiś
      recepcji, czy coś takiego. Ustawiono mnie w rządku krótszym za przemiłą grupką
      około 70 staruszków. Jak się okazało później, ofiar wypadku autobusowego w
      Pirenejach. Za biurkiem siedział gruby facet ze złotymi lokami, Cherubin, kurwa
      jego mać. Gdy nadeszła moja kolej spytał:

      - Nazwisko ?

      - C. , Ryszard C.

      - Miejsce zamieszkania na Ziemi ?

      - Kraków, Polska. Nowa Huta dokładniej

      - Co wy tak, jak Chopin, z Polski do Paryża umierać przyjeżdżacie ? A potem
      burdel w papierach...

      Zimny pot mnie oblał. Więc jednak kurwa umarłem. To nie sen. Zrobiłem sobie
      szybciuteńki rachunek sumienia w myśli. Ja pierdole, dożywocie w Piekle, jak tra
      la la. Zrobiłem najżałośniejszą minę na jaka mnie było stać, i cicho spytałem:

      - Piekło ?

      - Dupa tam, nie piekło. Nie ma Piekła, jest tylko Niebo. Piekło jest na Ziemi, tu
      jest tzw. RAJ. A czy się komuś podoba, czy nie to już jego sprawa. Udacie się
      teraz, jako Dusza z Polski, do korytarza 12567843, tam was skierują do sektora
      Krakowskiego. No szczęść Boże !

      Obróciłem się na pięcie i idę do owego korytarza. Zatrzymał mnie krzyk Cherubina
      z recepcji:

      - Halo, obywatelu ! Wróćcie tu na sekundkę. Zapomniałem wam wydać Aureole i
      skrzydła. Macie, i tu pokwitujcie. A tu macie instrukcje jak skrzydła dopinać.
      Aureoli nie zgubcie bo następna wam będzie za wiek wydawana. No, żegnam.

      Długo się ze skrzydłami męczyłem. Krzywo leżały. Aureola w miarę się prosto
      kołysała nad banią. Rozglądałem się dookoła. Od zajebania dusz. Koło mnie grupka
      Niemieckich dusz też sobie nie mogła poradzić ze Skrzydłami. Klęli jak fiks.
      Polazłem w swoja stronę do korytarza Polskiego, po drodze mijałem korytarze
      Włoskie, Francuskie, Niemieckie. Zacząłem żałować że do Francuzów mnie nie
      przydzielono, dużo fajnych laseczek. Zobaczyłem w końcu i mój korytarz. Chyba
      fajnie tu jest, siedzą goście na poboczu, ćmiki jarają. Zaraz też podszedłem do
      jednego, poczęstował. Okazało się że to góral z Żywca, zamarzł po pijaku w lesie.
      Przyszedł tu przed godzinką. A ćmiki rozdaje św. Piotr Polski, przed bramą.
      Wpuszczą nas do środka za kilka godzin, bo jakaś inspekcja w środku czy coś.
      Zebrała nas się już spora grupka, staliśmy, siedzieli, i gwarzyliśmy jak tu który
      trafił. Ze mnie lali najbardziej, jak powiedziałem, że zaciupciałem się na
      śmierć. Ładny obciach. Było dwóch zagryzionych przez psy, jeden zatłuczony przez
      żonę, czterech z wypadku pod Jasłem, piątka topielców z Sopotu. Niezła ekipka,
      wszyscy na bani tu przyszli. Okazało się, ze można prosić tu w ADMINISTRACJI o
      zmianę wieku. Np. jak ktoś wykitował mając 90 lat, to tu może mieć20, 30 lat. Od
      nowa laseczki rwać których tu więcej niz. na ziemi. Góralowi ćmiki się skończyły,
      więc teraz ja poszedłem do Piotra po szlugi. Stał tam pod bramą. Mały chudy, taki
      wypłosz. Klepłem go w łopatkę i mówię.

      -Dziadziuś, kopsnij paczuszkę, bo nam się jarać chce.

      Ten wyciągnął ramkę HEAVENFIELDÓW i dorzucił zapałki. Uśmiechnął się, pokazując
      żółte od tytoniu zęby. Wróciłem do moich nowych znajomych i zapaliliśmy po
      całym. 'Kurwa, piwka bym się napił' powiedział Góral, okazało się, że piwko nam
      dadzą ale dopiero w środku. Bo tu nie wolno. Przyszły jakieś dziewczyny i zaczęły
      nam skrzydła poprawiać. U mnie było w sumie ok, a Górala ledwie się trzymały.
      Aureola mi błyszczała jak psie jaja, tylko nie mogłem się przyzwyczaić do tej
      sukienki, w której miałem łazić. Kieszenie są to łapy jest gdzie wsadzić, ale
      taka długa, pląta się między nogami.

      Otworzyli w końcu bramę. Zaczęliśmy się przepychać z Góralem jak najbliżej
      wejścia, żeby nas nie rozdzielili. Widać swój chłop, bo przypadliśmy sobie do
      gustu. W ADMISNISTRACJI skierowano mnie do bloku KRAKÓW, piętro 3499, pokój 21897
      w skrzydle C. Miałem być sublokatorem niejakiego Mariana E. zmarłego w 1937 roku.
      Lat 89, zmienione na 35. Chujowo, Gienek (ten Góral) poszedł do Blockhausu
      ŻYWIEC, to kilka godzin na piechotkę od mojego. Obiecałem mu że się odwiedzimy za
      jakiś czas. Potem poszedłem do MAGAZYNU. Tam mi mieli wydać pościel, zapasowe
      suknie i Skrzydła Galowe, na Święta i specjalne okazje. Kurwa, jak w wojsku...
      MAGAZYNIEREM był Żyd rozstrzelany przez Hitlerowców w Płaszowie w 1942. Ledwie mi
      wydał pościel już zaczął kombinować, że załatwić u niego mogę wszystko. Aureole
      jak zgubie, lub przepije, skrzydła, wygodniejsze suknie. Nawet tu kombinują. Z
      tobołem pojechałem windą na moje piętro, dużo wiary tu łazi. Niektórzy maja
      skrzydła poodpinane, inni Aureole w kieszeniach. Luzik.

      Dość długo szukałem mojego skrzydła C i pokoju. Dobrze, że były tzw. Szybkie
      chodniki, bo łaziłbym chyba całą wieczność.

      Marian E. okazał się szczupłym facetem z wąsami i łysą pałą. Uściskał mnie jak
      starego znajomego i wyciągnął z lodówki dwa piwka. Wpierw rozłożyłem swoje
      klamoty. Pościel na kojo, skrzydła i suknie do szafy. Skrzydła odpiąłem bo
      przeszkadzały i chwyciłem zimniutkie piwko. Jeszcze zajaralismy po szlugu, i
      Marian zaczął mnie wtajemniczać w Życie Niebiańskie.

      - Widzisz stary. Tu jest faktyczny RAJ, niczym się nie przejmujesz, głodny nie
      chodzisz, alkohol masz, fajek pod dostatkiem, dziewuchy latają. Nie chorujesz,
      nie umrzesz na nic bo już nie żyjesz. Zajebiście jest. Raz do roku tylko się
      wszyscy spotykają bo Główny przemawia i trochę to trwa, zanim wszystkich w ich
      językach nie pobłogosławi. A tak to robisz co chcesz. Chcesz pracować ? Idziesz
      do roboty, chcesz leżeć i chlać cały dzień? Leżysz i chlejesz cały dzień.
      Panienki lecą na chłopów, zwłaszcza Zakonnice, wpierw celibat na ziemi to tu się
      sypia jak choinka po 3 królach. Trzeba na pedałów uważać bo w sukience to czasami
      nie poznasz kto jest kto. Ja się naciąłem kilka razy, Podnoszę suknie a tu
      fujara, wystrzelałem po mordzie, skrzydła połamałem i wyjebałem z pokoju. Tacy to
      skurwiele przebierańcy.

      Jak chcesz się opić to co 100 pięter jest knajpa, wszystko za darmo, podchodzisz
      i bierzesz. Szwedzki stół. My mamy blisko, bo schodami możesz przeskoczyć piętro
      do góry, i na wprost schodów masz knajpę. Mordownia straszna, leja się często.
      Dwa lata temu Mickiewiczowi tam dojebano, tęgo. Chopin kuflem zarobił od górali,
      a pijanemu Wyspiańskiemu Aureole ukradziono. Na aureole trzeba uważać, stracisz
      to masz przejebane. Do raportu idziesz.

      W każda niedzielę są organizowane wycieczki do innych Niebios, ja polecam
      Indonezje i Włochy, najlepsze panienki, lecą na Słowian jak cholera. AIDS nie
      złapiesz, więc stukasz na całego. Nie polecam wyjazdów do Niebios Arabskich, tacy
      sami pojebani jak na Ziemi, tu też maja Hamas i Hezbollah, złapią Cię i skrzydła
      z aureolą zajebią, a wtedy raport.

      Dużo znanych umarlaków możesz w podróżach poznać, od 1945 prawdziwym
      gwiazdorstwem cieszył się Hitler, od nas z Nieba Polskiego pojechało 30 milionów
      go oglądać, pecha miał jak poszedł do knajpy bodajże 10 lat temu. Grupka pijanych
      kolesi go przecweliła. Afera była na pół Nieba. Listy gratulacyjne nawet z Nieba
      Izraelskiego przychodziły. Kolesie do raportu poszli, a za Hitlerem do dzisiaj
      wszyscy Adolfina wołają. Potem w
      • Gość: Beny cd. IP: OBEDET* / 213.68.127.* 11.06.02, 14:09
        Life after death
        ...
        Kolesie do raportu poszli, a za Hitlerem do dzisiaj wszyscy Adolfina wołają.
        Potem w 1977, przyszedł Presley, to fani korytarz Amerykański zablokowali.
        Kilkaset milionów po autograf poleciało, pojebani.

        Tu jest tak, że możesz spotkać kogoś komu życie uprzykrzyłeś na Ziemi, rewanżyk
        gotowy. Ja zostałem w 37' powieszony za zabójstwo żony. Znalazła sobie jakiegoś
        gacha tutaj, z którym mieszka i ten gach mi dojebał. Nowiuśkie skrzydła mi
        połamał. Nie podałem go do raportu, żal mi chłopa. Z taka kurwą mieszka, że RAJ
        to dla niego piekło musi być. Sąsiad obok z pokoju to seryjny morderca z XVIII
        wieku. Boi się do knajpy chodzić, bo na niego polują. Już 200 lat na niego się
        sadzą, nawet raz mu wjazd do pokoju zrobili. wszyscy do raport poszli.

        Znanych w Naszym Niebie jest też masa, Królowie mieszkają na niższych piętrach,
        ale nie warto tam łazić. Czasami możesz ich w knajpach na 200, i 300 piętrze
        spotkać. Dzikusy. Zwłaszcza Kazimierz, pije sam przy stoliku i nie odzywa się
        do nikogo.

        Rozrywek też mamy pełno, w TV lecą wszystkie kanały ziemskie, nawet te X. W
        Wypożyczalni masz wszystkie filmy jakie na ziemi nakręcono. Sport też jest
        tutaj szalenie popularny. Co 4 lata SA Mistrzostwa Nieba w piłce nożnej.
        Najlepsi byli Brazylijczycy, do 68'. Potem w wypadku zginęła ekipa Manchesteru
        Utd. i Anglicy mieli Mistrza przez 20 lat. W 88' piorun zabił na boisku 8
        Zairczyków i teraz Zair to potęga niebiańska. Polacy też grają dobrze. Wpierw
        nas lali jak cholera wszyscy, ale odkąd doszedł Deyna to ćwierćfinały mamy na
        każdej imprezie. Mecz z Anglią oglądały 3 mld ludzi na stadionie, a przed
        telewizorami całe niebo. Przegraliśmy w karnych, Reyman bramki nie strzelił.

        Żarcie nam dają o każdej porze. Otwierasz lodówkę i zawsze jest pełna. Kible
        czyściutkie, prysznice też. Przyzwyczaisz się.

        No, ja idę na karty do sektora D. Wrócę wieczorem, drzwi się nie zamyka.

        Marian polazł, a ja zacząłem myśleć. Myślenie nie było moja najmocniejszą
        stroną, więc poszedłem się załatwić. Nawet nie wiecie, jak niewygodnie sra się
        ze skrzydłami, Odpiąłem je w cholerę i postawiłem obok. Gdy spuszczałem wodę,
        zdarzyło się nieszczęście, schyliłem się żeby zobaczyć czy czysto zostawiłem, i
        aureola mi do klopa wpadła. Kurwa mać ! Poszedłem po jakiś przyrząd do
        wyłowienia, znalazłem wieszak od sukien i po chwili już suszyłem aureole w
        ręczniku Mariana.

        Co tu robić ? Idę się rozglądnąć, po sektorze Krakowskim, skoczę do knajpy,
        może jakieś laseczki będą. Czas się przyzwyczajać. Może niedługo Joasia ze
        smutku za mną wykituje i dołączy ? Fajnie by było. Zapisałem sobie na kartce nr
        pokoju, żeby się nie zgubić i polazłem schodami do knajpy. Długo lazłem, co
        chwila spotykałem zawianych aniołów - znak że dobrze idę. Wreszcie mym oczom
        ukazała się knajpa - no, to jest knajpa !! Wielkości Maracany, stoliki 4-
        osobowe, bar cały z złota. Przyśpieszyłem kroku, wyminąłem grupkę najebanych w
        trupa aniołów śpiewających : 'NIECH ŻYJE NAM REZERWA !!!!', i już byłem przed
        ladą. Barmanem był Ogromny Anioł z wielkimi wąsami. Poprosiłem o setę i piwo,
        do żarcia wziąłem tatara i ogóreczki. Poszukałem wzrokiem miejsca, z którego
        mógłbym obserwować sale i siadłem przy stoliku oznaczonym nr 210. Koło mnie
        toczyła się zażarta kłótnia między kilkoma aniołami:

        - Ty dupa jesteś nie Janosik !

        - Ja nie jestem Janosik ?!! Ty chuju zajebany... Jak ja ludzi prałem w Ojcowie,
        to ty jeszcze w worze u starego hulałeś...

        Tak to okazało się, że Janosik faktycznie żył.

        Po piwku lać mi się zachciało, więc poszedłem do klopa. Pod drzwiami spał jakiś
        siwy Anioł, bez aureoli, pewnie mu zajebali. Kopłem go w biodro i
        mówię: 'Dziadziuś, wstawaj bo Ci bachora podrzucą'. Mruknął coś i obrócił się
        na drugi bok. Twarz jakaś znajoma. Ale nie kojarzyłem skąd go mogę znać. W
        kiblu wszystkie ściany zapisane, nad moim pisuarem widniał napis: 'PONIATOWSKI
        PEDAŁ, POLSKE SPRZEDAŁ'. Niżej było: ' CRACOVIA MISTRZ POLSKI 1927'. he, he...
        dopisałem III LIGA - A.D. 2001. Jak wróciłem do stolika do Janosik już spał na
        stole a jego kompan wylatywał właśnie z knajpy. Wpierw on, potem skrzydła.
        Powiedziałem barmanowi, ze jakiś dziadziuś śpi pod kiblem, możnaby go przenieść
        bo drzwi tarasuje. Barman machnął ręka:

        - To Bierut, pije już tak od 20 lat jak go żona z Sobieskim zostawiła. Aureole
        zostawia w barze i chleje na umór.

        Wziąłem jeszcze raz to samo i oglądałem aniołów. Przeważnie młode chłopaki,
        skrzydła u niektórych żółte od dymu z fajek, cwaniacko aureole na bok założone,
        kufle w łapach i dyskutują o czymś. Zastanawiałem się czy swoich tu w Niebie
        nie poszukać, ale zdecydowałem, ze jeszcze nie czas. Może później.

        W drodze do pokoju wyrwałem fajną anielice, Marzena. Zmarła w dwa lata temu na
        raka. Śliczna dziewucha, umówiliśmy się na wieczór w knajpie. Mi się spać
        chciało, tyle emocji....

        Obudziło mnie szarpanie i krzyk Mariana, bladego jak prześcieradło Mariana:

        - wstawaj, cos ty narobił !! Wstawaj... chłopie coś ty wykręcił ?!

        Nie wiedziałem o co mu chodzi. Okazało się, ze szuka mnie od godziny cała straż
        Niebiańska. Mają mnie doprowadzić do Głównego.... Przeraziłem się. Kurwa, za
        co ? Za kopnięcie Bieruta ? A może za wyrwanie laski jakiejś szychy
        niebiańskiej ? Nie wiedziałem czy spieprzać do innego Nieba, czy poddać się. Po
        chwili było za późno, bo kilku blondynów wpadło do pokoju i pod ręce mnie
        wyprowadzili.

        Całą drogę nic nie mówili, wszystkie Anioły się za nami oglądały i coś
        szeptały. Pewnie myśleli, że do Raportu idę. Po kilku godzinach jazdy
        (jechaliśmy jakimś łazikiem) dotarliśmy pod drzwi z napisem DYREKCJA - GŁOWNY
        SEKRETARIAT. Wprowadzono mnie do środka.

        Za biurkiem siedział mały chłop, z bokserskim nosem i grzywką ulizaną na lewy
        bok. Nad łbem mu hulała purpurowa aureola. A skrzydła miał błękitne. Ładnie to
        kolorystycznie wyglądało. Wskazał mi fotel, uśmiechnął się i poczęstował
        ćmikiem. Potem tak patrzył na mnie i powiedział do mikrofonu:

        - Pani Zosiu, wprowadzić strażnika Rafała W.

        Wlazł młody, przestraszony anioł. Nerwowo ugniatał palce i przestępował z nogi
        na nogę.

        - No co tam, strażniku Rafale.. Popiło się na służbie ?! Co ?!! - zagrzmiał
        Główny.

        - Ale .. ja...

        - Jakie, kurwa, JA... Jakie ja ? Opiliście się i nie tego sprowadzili co
        potrzeba. Chłopak miał jeszcze długo żyć, a wy mu taki kawał wycinacie. Pokoje
        żeście pomylili. Ryszard miał żyć, a obok w pokoju już tydzień staruszek na
        gruźlicę umierał. I dalej umiera. Zdegraduję was !!! - grzmiał dalej Główny.

        Ja sobie ćmika jarałem i zacząłem co nieco kapować. Rafał się opił i pomyliło
        mu się. Może mnie cofną na Ziemie...

        - I co my z panem, panie Rysiu zrobimy ? - popatrzył na mnie po ojcowsku -
        Musimy pana cofnąć, chyba, że chce pan zostać...

        Kurna, nie wiedziałem. Zostawać, czy iść na Ziemie. Tu jest chyba fajnie. Za
        kilkanaście lat może chłopaki z osiedla dołączą, Polska gra w ćiwercifanałach,
        laski są świetne. Ale znów na Ziemi, Lew, Joasia, chłopaki ze spirytusem, Smuda
        z Wisłą, Legia przegrywa z Valencją 6-0, Mamusia mi gotuje... Wracam. I tak tu
        trafię z powrotem, więc nic nie tracę.

        Główny odetchnął z ulgą. Musieliby dziadka uzdrawiać, żeby przeżył moje życie,
        a plan cudów już wykonali na ten rok.

        Pożegnałem się z Głównym, Rafałowi dałem w pysk, wziąłem paczkę szlugów i
        odprowadzono mnie do recepcji. Cherubin z lokami jak mnie zobaczył to mu
        szczena opadła. Anioły na mnie z zazdrością patrzyły, jak mnie wrzucają do
        tunelu z którego wylatują co chwila kolejne dusze.

        Błysło, hukło i znalazłem się znów w mym ciele. Spocony, ciężko oddychając
        leżałem na Joasi. Tak samo spoconej i ciężko oddychającej:

        - Nie uwierzysz, Kochanie jaką miałem jazdę...

        - Oooo, a jaką ja.....
        • Gość: Ed Re: cd. - ale kiedy? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 15:09
          To być dobre. Proszę o ciąg dalszy :-)).
          • Gość: Beny Re: cd. - ale kiedy? IP: OBEDET* / 213.68.127.* 11.06.02, 15:16
            Gość portalu: Ed napisał(a):

            > To być dobre. Proszę o ciąg dalszy :-)).
            Ja to wiedziec - dlatego ja dodac to tutaj.
            Ty czytac cd. na stronie:
            www.wielebniak.republika.pl

            do zobaczenia w niebie, tam pewno znajde skina i kagana i osiolka, gmr i razem ze
            snajperem, ania, hania, kimkinem(cos tam) albo sie zapijemy (na smierc?) albo im
            do tylkow nakopiemy hehehehe


    • Gość: e Re: Czy w niebie jest nudno? IP: 212.244.77.* 11.06.02, 15:19
      Zdaje się ,że ten artykuł ukazuje cała prawde nt. wiedzy Polaków na ten temat.
      Jak widać niestety z postów powyżej.Szkoda.
      ps. Jeszcze raz wnosze o założenie działu Religie. Co Wy na to? Co na to
      redakcja?
      • Gość: Kraken Re: Czy w niebie jest nudno? IP: *.ipt.aol.com 11.06.02, 16:02
        Gość portalu: e napisał(a):

        > Zdaje się ,że ten artykuł ukazuje cała prawde nt. wiedzy Polaków na ten temat.
        > Jak widać niestety z postów powyżej.Szkoda.
        > ps. Jeszcze raz wnosze o założenie działu Religie. Co Wy na to? Co na to
        > redakcja?

        -Kr. SPIERDALAJ DO USENETu-Piszesz cwoku,ze od roku jestes "bywalcem" forum(taki
        kurwa z ciebie bywalec,jak z walensy literat)-a nie wiesz,ze takie "ugrupowanie"
        istnieje wlasnie w usenecie,gdzie roznej masci oszolomy moga sie "wypowiadac' na
        tematy zwiazane z religia-tam mozesz drukowac swoje "niebiansko-czyscowe"
        wypociny!!Tutaj rozdrabnia sie katolicyzm od strony praktycznej,a dyskusje
        typu "ilu diablow miesci sie na lebku szpilki" prowadzi sie wlasnie w dziale
        religia usenetu-i naucz sie do cholery "obslugiwac" portal!!
        • Gość: e Re: Czy w niebie jest nudno? IP: 212.244.77.* 12.06.02, 08:03
          Gość portalu: Kraken napisał(a):

          > Gość portalu: e napisał(a):
          >
          > > Zdaje się ,że ten artykuł ukazuje cała prawde nt. wiedzy Polaków na ten te
          > mat.
          > > Jak widać niestety z postów powyżej.Szkoda.
          > > ps. Jeszcze raz wnosze o założenie działu Religie. Co Wy na to? Co na to
          > > redakcja?
          >
          > -Kr. SPIERDALAJ DO USENETu-Piszesz cwoku,ze od roku jestes "bywalcem" forum(tak
          > i
          > kurwa z ciebie bywalec,jak z walensy literat)-a nie wiesz,ze takie "ugrupowanie
          > "
          > istnieje wlasnie w usenecie,gdzie roznej masci oszolomy moga sie "wypowiadac' n
          > a
          > tematy zwiazane z religia-tam mozesz drukowac swoje "niebiansko-czyscowe"
          > wypociny!!Tutaj rozdrabnia sie katolicyzm od strony praktycznej,a dyskusje
          > typu "ilu diablow miesci sie na lebku szpilki" prowadzi sie wlasnie w dziale
          > religia usenetu-i naucz sie do cholery "obslugiwac" portal!!

          Rozumiwem ,że to wszystko tak a propos szacunku do kobiet. Dlatego jestem
          katoliczką-katolicy maja wielki szacunek do kobiet.
          Naucz sie mówić i pisac chłopcze albo wracaj do szkoły.E.
          • Gość: Beny Re: Czy w niebie jest nudno? IP: OBEDET* / 213.68.127.* 12.06.02, 08:36
            Gość portalu: e napisał(a):

            > Rozumiwem ,że to wszystko tak a propos szacunku do kobiet. Dlatego jestem
            > katoliczką-katolicy maja wielki szacunek do kobiet.

            ROTFL, buchachahahha, ROTFL, buchachahahha

            to jest jeszcze lepsze od tego opowiadania ktore tu zamiescilem. Krotko a jakze
            tresciwie no i szprzataczka (wroc, mamy sprzataczy) dzis juz u mnie w biurze nie
            posprzata bo tarzajac sie ze smiechu wszystko dokladnie odkurzylem!

            Zdaje mi sie ze tylko do jednej (kobiety, maja szacunek, a i to jakby wrocila na
            ziemie to roznie to mogloby byc)!

            • Gość: e Re: Czy w niebie jest nudno? IP: 212.244.77.* 12.06.02, 08:38
              Gość portalu: Beny napisał(a):

              > Gość portalu: e napisał(a):
              >
              > > Rozumiwem ,że to wszystko tak a propos szacunku do kobiet. Dlatego jestem
              > > katoliczką-katolicy maja wielki szacunek do kobiet.
              >
              > ROTFL, buchachahahha, ROTFL, buchachahahha
              >
              > to jest jeszcze lepsze od tego opowiadania ktore tu zamiescilem. Krotko a jakze
              >
              > tresciwie no i szprzataczka (wroc, mamy sprzataczy) dzis juz u mnie w biurze ni
              > e
              > posprzata bo tarzajac sie ze smiechu wszystko dokladnie odkurzylem!
              >
              > Zdaje mi sie ze tylko do jednej (kobiety, maja szacunek, a i to jakby wrocila n
              > a
              > ziemie to roznie to mogloby byc)!
              >

              No i jeszcze jedno potwierdzenie dla mnie ,ze wrogowie kościoła nie maja szacunku
              do kobiet. Jestescie z Krakenem tego potwierdzeniem. Możesz sie wytarzać z
              rozpaczy.ja wracam do moich przyjaciół-katolików!
              • Gość: Beny Re: Czy w niebie jest nudno? IP: OBEDET* / 213.68.127.* 12.06.02, 09:00
                > No i jeszcze jedno potwierdzenie dla mnie ,ze wrogowie kościoła nie maja szacun
                > ku
                > do kobiet. Jestescie z Krakenem tego potwierdzeniem. Możesz sie wytarzać z
                > rozpaczy.ja wracam do moich przyjaciół-katolików!

                1. Z rozapczy - za czym ? No chyba za tym ze rozpoczelem dyskusje (to jest
                dyskusja?) ze
                a) sluchaczka RM - wymiekam z wami sie nie da dyskutowac
                b) chora umyslowo - po cholere dyskutowac
                c) niedouczona - tu warto moze sie czegos nauczysz
                d) nawiedzona patrz a)
                2. Model katolicki - typowo patrialchalny nigdy nie cenil i nie powazal kobiet -
                jestescie w nim sprowadzone do roli inkubatorow, sprzataczek i nianiek.
                3. Biblie znam niestety nie na tyle dobrze aby cytowac Ci wiernie odpowiednie
                kawalki, ale pewnie znajda sie tutaj tacy ktorzy bez problemu przywolaja
                odpowiednie fragmenty na potwierdzenie mojego zdania.
                4. Nie chcesz szukac w Madrej Ksiedze - przysluchaj sie swoim jak to napisalas
                przyjaciolom-katolikom np. naszym co ja pisze waszym patriarchom - usta to moze i
                oni maja pelne roznych pieknych sloganow, tylko wyjasnij mi czemuz to nie moge
                sie np. wyspowiadac kobiecie - ksiedzu (nawet nie ma odpowiednika zenskiego dla
                zawodu ksiadz - hehe)

    • Gość: Oszołom Re: Czy w niebie jest nudno? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 15:21
      Przekonacie się po śmierci o ile nie nagrzeszycie za bardzo za życia...
      • Gość: koral m byles tam glupcze oszolomiony? IP: *.dtcc.cc.nc.us 11.06.02, 16:20
        Gość portalu: Oszołom napisał(a):

        > Przekonacie się po śmierci o ile nie nagrzeszycie za bardzo za życia...

    • Gość: karolw Nie . Tam PIGULKI MLODOSCI DAJA na obiad! IP: *.dtcc.cc.nc.us 11.06.02, 16:53
      Gość portalu: e napisał(a):

      > Czy w niebie jest nudno, jak wygląda czyściec i czy niechrześcijanie mogą być
      > zbawieni? Tematyce życia wiecznego poświęcony jest najnowszy numer "Jezus
      > żyje!".
      >
      >
      > - Przygotowaliśmy teksty, które pozwolą czytelnikowi dowiedzieć się czegoś
      > więcej o tym czym jest niebo, piekło i czym jest czyściec - wyjaśnia KAI
      > Sylwester Szefer redaktor naczelny czasopisma. Tłumaczy, że do redakcji
      > napływały listy z pytaniami o życie wieczne: czy ono w ogóle jest i jak będzie
      > wyglądało nasze ciało po zmartwychwstaniu, czy tylko chrześcijanin może być
      > zbawiony, czy można kontaktować się z osobami zmarłymi i jak tak naprawdę
      > wygląda czyściec? Czytelnicy pytali też o reinkarnację i śmierć kliniczną. -
      > Okazuje się, że w katolickiej Polsce są to mimo wszystko tematy mało znane -
      > twierdzi red. Szefer.
      >
      > W numerze czasopisma czytelników zainteresuje na pewno wywiad z o. Janem
      > Andrzejem Kłoczowskim OP o tym, czy "w niebie nie ma nudy"? oraz artykuł o
      > zbawieniu nie-chrześcijan czy samobójców.
      >
      > Poruszając kwestię czyśćca, twórcy tego numeru pisma ukazują różnice między
      > modlitwą za zmarłych a seansami spirytystycznymi. Gdy natomiast piszą o piekle,
      >
      > przedstawiają świadectwo Maćka, który przeszedł przez "piekło na ziemi". Udało
      > mu się pokonać uzależnienia i grzech, a teraz dzieli się swoim doświadczeniem
      > miłosierdzia Bożego.
      >
      > W dziale o piekle zamieszczono również wywiad z ks. Manfredem Deselaersem,
      > duszpasterz z Oświęcimia, który próbuje odpowiedzieć na często powracające
      > pytanie: dlaczego tyle osób spotkało niezasłużone piekło Oświęcimia i innych
      > obozów koncentracyjnych? "Zły czyn wypływa z woli człowieka. Tam zło wyniknęło
      > z woli krzywdziciela. Oświęcim był piekłem przygotowanym ofiarom przez
      > sprawców" - twierdzi ks. Deselaers.
      >
      > Numer kończy optymistyczne przesłanie Jana Pawła II, który przypomina, że każdy
      >
      > z nas ma ogromną szansę znalezienia się w niebie. Jedni z nas zaraz po śmierci,
      >
      > inni - ci otwarci na Bożą miłość - po krótszym lub dłuższym czasie spędzonym w
      > czyśćcu.
      >
      > To nie reklama,a zacheta do dyskusji.Pozdro.E.

      • Gość: pol Do "e" IP: 12.31.53.* 13.06.02, 03:42
        Przeczytaj watek "Kobieta jako imperium zla".Tam jest o szacunku katolikow do
        kobiet.

        pozdr
        • Gość: e Re: Do IP: 212.244.77.* 13.06.02, 08:20
          Gość portalu: pol napisał(a):

          > Przeczytaj watek "Kobieta jako imperium zla".Tam jest o szacunku katolikow do
          > kobiet.
          >
          > pozdr

          Nie musze czytac żadnych manipulacji czy kłamstw. Żyje w środowisku, towarzystwie
          katolików(nie tylko-po prostu chrzescijan) i róznica jest powalająca.
          Nareszcie wsród nich czuje bezinteresownosć, szacunek , nie słysze wulgaryzmów i
          glupich propozycji oraz fałszywych deklaracji o "miłości".
          Jestem na to zywym dowodem ,a Ty mi proponujesz lekture. Oj pol...
          Pzdr.
    • Gość: Beny Re: W Krakowie i Rzymie Karolowi nie bylo nudno! IP: OBEDET* / 213.68.127.* 13.06.02, 08:50
      Kagan ty jestes jednak zdrowo pierdolniety.
      Odcieli ci dostep do sieci, bidulek - nie dziwie sie.

      Nadajesz teraz z biblioteki, cienki bolku.
      inetnum: 203.32.65.0 - 203.32.65.255
      netname: MONASHPUBLICLIB-AU
      descr: Monash Public Library
      descr: PO Box 139
      descr: Mt Waverley
      descr: VIC 3149
      country: AU
      admin-c: SF206-AP
      tech-c: SF206-AP
      remarks: ** Conversion note - reference 'SF206-AU' changed to 'SF206-AP'
      remarks: Record imported from AUNIC as part of AUNIC->APNIC migration
      remarks: Please see www.apnic.net/db/aunic/
      mnt-by: MAINT-AU-SF206-AP
      changed: nobody@aunic.net 19960927
      changed: aunic-transfer@apnic.net 20010525
      source: APNIC

      person: Sally Ffrench
      address: Monash Public Library
      address: PO Box 139
      address: Mt Waverley
      address: VIC 3149
      phone: +61 3 9807 1022
      phone: +61 3 9888 1371
      e-mail: no-email-aunic-transfer@apnic.net
      nic-hdl: SF206-AP
      remarks: Operations Support
      remarks: This data originated from AUNIC, and was copied as part of
      remarks: the AUNIC to APNIC migration. www.apnic.net/db/aunic/
      remarks: Original nic-hdl in AUNIC: SF206-AU
      mnt-by: MAINT-AU-SF206-AP
      changed: nobody@aunic.net 19960918
      changed: aunic-transfer@apnic.net 20010523
      source: APNIC

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka