Dodaj do ulubionych

Balcerowicz nie proszony

IP: 217.153.53.* 11.06.02, 17:09
Z portalu onet.pl:

Balcerowicz nie proszony
Prezes Narodowego Banku Polskiego Leszek Balcerowicz nie został zaproszony na
środowe posiedzenie Rady Gabinetowej - poinformował prezydent Aleksander
Kwaśniewski.
"Rada Gabinetowa jest określona konstytucyjnie; jest to rada ministrów, której
przewodzi prezydent - nie sądzę, aby należało dodatkowo kogokolwiek zapraszać" -
powiedział Kwaśniewski.
Prezydent dodał, że Rada Gabinetowa omawiać będzie m.in. finanse państwa i
sytuację przedsiębiorstw.
O zwołanie Rady na temat polityki kursowej i walutowej wystąpił do prezydenta
premier Leszek Miller.

No tak, rozszerzona Rada Ministrów będzie debatować o finansach państwa bez
naczelnego finansisty. Tak to się zwykle zaczyna. Daje się komuś do
zrozumienia, że się wysłużył, albo: "My sobie teraz poradzimy bez pana."
Albo: "My sobie teraz ustalimy politykę finansową, a ty gościu lepiej się do
niej dostosuj, bo jak nie..." itd... - Jednym słowem pan Balcerowicz poczeka
sobie teraz na wycieraczce.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kraken Re: Balcerowicz nie proszony IP: *.ipt.aol.com 11.06.02, 17:23
      Gość portalu: wyz.Post napisał(a):

      > Z portalu onet.pl:
      >
      > Balcerowicz nie proszony
      > Prezes Narodowego Banku Polskiego Leszek Balcerowicz nie został zaproszony na
      > środowe posiedzenie Rady Gabinetowej - poinformował prezydent Aleksander
      > Kwaśniewski.
      > "Rada Gabinetowa jest określona konstytucyjnie; jest to rada ministrów, której
      > przewodzi prezydent - nie sądzę, aby należało dodatkowo kogokolwiek zapraszać"
      > -
      > powiedział Kwaśniewski.
      > Prezydent dodał, że Rada Gabinetowa omawiać będzie m.in. finanse państwa i
      > sytuację przedsiębiorstw.
      > O zwołanie Rady na temat polityki kursowej i walutowej wystąpił do prezydenta
      > premier Leszek Miller.
      >
      > No tak, rozszerzona Rada Ministrów będzie debatować o finansach państwa bez
      > naczelnego finansisty. Tak to się zwykle zaczyna. Daje się komuś do
      > zrozumienia, że się wysłużył, albo: "My sobie teraz poradzimy bez pana."
      > Albo: "My sobie teraz ustalimy politykę finansową, a ty gościu lepiej się do
      > niej dostosuj, bo jak nie..." itd... - Jednym słowem pan Balcerowicz poczeka
      > sobie teraz na wycieraczce.


      -Kr. Byc moze myle sie,ale wydaje mi sie,ze odpowiedzialnym za finanse jest
      minister finansow,a nie balcer-a tak szczerze mowiac wycieraczka jest jedynym
      miejscem adekwatnym dla kwalifikacji tego skurwysyna!!1
      • Gość: Scan Re: Balcerowicz nie proszony IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 17:33
        A to i do USA jego macki dotarły? Balcerowicza znaczy.
        Oczywiście,że naczelnym księgowym państwa jest min.finans.

        Kraken napisał:
        .........a nie balcer-a tak szczerze mowiac wycieraczka jest jedynym
        miejscem adekwatnym dla kwalifikacji tego skurwysyna!!.....
      • Gość: wyz.Post Re: Balcerowicz nie proszony IP: 217.153.53.* 11.06.02, 17:42
        Gość portalu: Kraken napisał(a):

        > -Kr. Byc moze myle sie,ale wydaje mi sie,ze odpowiedzialnym za finanse jest
        > minister finansow,a nie balcer-a tak szczerze mowiac wycieraczka jest jedynym
        > miejscem adekwatnym dla kwalifikacji tego skurwysyna!!1

        Sory, powinieniem napisać: "naczelnego bankiera". Ale i tak:
        "O zwołanie Rady na temat polityki kursowej i walutowej wystąpił do prezydenta
        premier Leszek Miller."
        A polityka kursowa i walutowa leżą jak najbardziej w gestii Balcerowicza. Czyli
        jednak jego kariera skończy się na wycieraczce.
        • jastrzebiec Re: Balcerowicz nie proszony 11.06.02, 18:28
          Inicjatywa premiera Leszka Millera zwolania Rady Gabinetowej dla
          "przedyskutowania" zasadniczych problemow polityki fianansowej panstwa bez
          udzialu prezesa NBP jawi mi sie wyraznie jako proba silowego rozstrzygniecia
          sporu pomiedzy Rada Ministrow a Rada Polityki Pienieznej. Chodzi dosc wyraznie o
          wywarcie presji na prezydenta aby ten przyjal stanowisko bardziej przychylne
          rzadowi.

          Zwolennicy taniej zlotowki zapewne maja wiele argumentow na poparcie swojego
          stanowiska; tania zlotowka to jednak zadne panaceum na obecne dolegliwosci
          gospodarki polskiej. Tania zlotowka z cala pewnoscia nie wplynie korzystnie na
          podniesienie produktywnosci gospodarki, ani na poprawe jakowsci polskich wyrobow.

          Nie sprawdza sie, jak dotad, rowniez teoria, ze nizsze stoppy oprocentowania
          spowoduja potanienie kredytu bankowego. Jak do tej pory zmniejszyly sie stopy
          oprocentowania wkladow oszczednosciowych (z bardzo wymierna strata finansowa dla
          wlascicieli kont oszczednosciowych), stopy oprocentowania kredytow jak byly
          wysokie tak nadal sa.

          Osobiscie preferowalbym aby rzad Leszka Millera prowadzil merytoryczna dyskusje z
          Rada Polityki Pienieznej anizeli uciekal sie do prob rozwiazan silowych. Skadinad
          nie jest tajemnica, ze preferencje do rozwiazan silowych przejawiaja na ogol ci,
          ktorym nie starcza argumentow merytorycznych.

          • Gość: wyz.Post Tra la la ................ IP: 217.153.53.* 11.06.02, 18:51
            jastrzebiec napisał(a):

            > Inicjatywa premiera Leszka Millera zwolania Rady Gabinetowej dla
            > "przedyskutowania" zasadniczych problemow polityki fianansowej panstwa bez
            > udzialu prezesa NBP jawi mi sie wyraznie jako proba silowego rozstrzygniecia
            > sporu pomiedzy Rada Ministrow a Rada Polityki Pienieznej. Chodzi dosc wyraznie
            > o
            > wywarcie presji na prezydenta aby ten przyjal stanowisko bardziej przychylne
            > rzadowi.
            >
            > Zwolennicy taniej zlotowki zapewne maja wiele argumentow na poparcie swojego
            > stanowiska; tania zlotowka to jednak zadne panaceum na obecne dolegliwosci
            > gospodarki polskiej. Tania zlotowka z cala pewnoscia nie wplynie korzystnie na
            > podniesienie produktywnosci gospodarki, ani na poprawe jakowsci polskich wyrobo
            > w.
            >
            > Nie sprawdza sie, jak dotad, rowniez teoria, ze nizsze stoppy oprocentowania
            > spowoduja potanienie kredytu bankowego. Jak do tej pory zmniejszyly sie stopy
            > oprocentowania wkladow oszczednosciowych (z bardzo wymierna strata finansowa dl
            > a
            > wlascicieli kont oszczednosciowych), stopy oprocentowania kredytow jak byly
            > wysokie tak nadal sa.
            >
            > Osobiscie preferowalbym aby rzad Leszka Millera prowadzil merytoryczna dyskusje
            > z
            > Rada Polityki Pienieznej anizeli uciekal sie do prob rozwiazan silowych. Skadin
            > ad
            > nie jest tajemnica, ze preferencje do rozwiazan silowych przejawiaja na ogol ci
            > ,
            > ktorym nie starcza argumentow merytorycznych.

            Tra la la ... - "merytoryczna dyskusje, podniesienie produktywnosci gospodarki,
            preferencje do rozwiazan silowych, wiele argumentow na poparcie swojego
            stanowiska, zasadniczych problemow polityki fianansowej panstwa, stanowisko
            bardziej przychylne rzadowi, teoria, ze nizsze stoppy oprocentowania spowoduja
            potanienie kredytu bankowego..." itd... itd... itd...
            No cóż, kiedyś była nowomowa socjalistyczna a teraz jest nowomowa
            kapitalistyczna. Od takiego gadania zwykle rozpoczyna się wielki burdel. A
            Balcerowicz i tak skończy na wycieraczce. O!
            • jastrzebiec Re: Tra la la ................ 11.06.02, 21:55
              Gość portalu: wyz.Post napisał(a):

              > Tra la la ... - "merytoryczna dyskusje, podniesienie produktywnosci gospodarki,
              > preferencje do rozwiazan silowych, wiele argumentow na poparcie swojego
              > stanowiska, zasadniczych problemow polityki fianansowej panstwa, stanowisko
              > bardziej przychylne rzadowi, teoria, ze nizsze stoppy oprocentowania spowoduja
              > potanienie kredytu bankowego..." itd... itd... itd...
              > No cóż, kiedyś była nowomowa socjalistyczna a teraz jest nowomowa
              > kapitalistyczna. Od takiego gadania zwykle rozpoczyna się wielki burdel. A
              > Balcerowicz i tak skończy na wycieraczce. O!

              Czy w kwestii tania vs droga zlotowka zakonczy sie na "nowomowie" czy nie to juz
              zalezy od postawy uczestnikow tej debaty. Palme pierwszenstwa przyznalbym tu, jak
              dotad, wlasnie - Leszkowi Millerowi.

              Z w sprawie wycieraczki dla Balcerowicza: to przepowiednia czy zyczenie?
              • Gość: wyz.Post Re: Tra la la ................ IP: 217.153.53.* 12.06.02, 16:27
                jastrzebiec napisał(a):

                > Z w sprawie wycieraczki dla Balcerowicza: to przepowiednia czy zyczenie?

                Jedno i drugie
    • Gość: Emeryt Re: Balcerowicz nie proszony IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.06.02, 22:54
      Ucznia Sachsa nie lubię to prawda. Z drugiej stony śmiech mnie ogarnia jak rząd
      apeluje do Rady Polityki Pieniężnej o obniżkę stóp procentowych. Przecież
      każdorazowa obniżka tych stóp kończy sie tylko zmniejszeniem oprocentowania
      depozytów. Natomiast odsetki od kredytów jak były wysokie takie są nadal. Banki
      nie muszą przecież realizować ustaleń RPP. A miała być konkurencja w sektorze
      bankowym. Kpiny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka