Stygmaty ojca Pio

IP: 217.153.53.* 16.06.02, 13:26
Mam pytanie. Dlaczego ojciec Pio miał stygmaty nie w tych miejscach, w których
Jezus był przybijany do krzyża? Głupia sprawa, ale wychodzi na to, że albo
stygmaty ojca Pio to lipa, albo tak bardzo czczony całun turyński jest
falsyfikatem. Albo jedno i drugie.

"Wszystko to jest oczywiście oszustwem, któż jednak zniesie nagą rzeczywistość,
zwłaszcza jeśli może przed nią uciec?"
(Hans Dieter Betz)

"Jedyną winowajczynią jest tu chyba tylko ludzkość, która chce być oszukiwana."
(Ernest Renan)

Aha, zapomniałem, że ojciec Pio miał jeszcze dar bilokacji - potrafił przebywać
w dwóch różnych miejscach jednocześnie. Normalka.
    • Gość: Pipin-2 Odpowiedz IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 16.06.02, 13:36
      Bo jakby kaleczyl sobie stygmaty wyzej ,to by sobie zyly popszecinal.....
    • Gość: Marcel Re: Stygmaty ojca Pio IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 14:53
      Zacznijmy od tego, że Chrystus nie był wcale przybijany gwożdziami do krzyża,
      ale przywiązany. Gdyby był przybity to ciało niewytrzymałoby i gwoździe
      rozerwałyby skórę na rękach i by spadł.
      Stgmaty mogą mieć miejsce tam gdzie właściciel stygmatów wyobrażał sobie rany
      Chrystusa.
      Np. Rana na boku, po przebiciu włócznią jest czasem przedstawiana po na lewym
      boku, a innym razem na prawym. Więc analogicznie ktoś może mieć ten stygmat na
      lewym, albo prawym boku. Są ludzie, którzy mają wszystkie stygmaty, a są też
      tacy, którzy mają np. tylko na dłoniach.
      Co do bilokacji ojca Pio może miał sobowtóra, albo brata bliźniaka?
      • Gość: wyz.Post Re: Stygmaty ojca Pio IP: 217.153.53.* 16.06.02, 15:08
        Gość portalu: Marcel napisał(a):

        > Zacznijmy od tego, że Chrystus nie był wcale przybijany gwożdziami do krzyża,
        > ale przywiązany. Gdyby był przybity to ciało niewytrzymałoby i gwoździe
        > rozerwałyby skórę na rękach i by spadł.

        Czy był przybity w nadgarstkach, czy też przywiązany, w każdym razie na pewno nie
        był przybity w śródręczu, gdzie Pio miał stygmaty.

        > Stgmaty mogą mieć miejsce tam gdzie właściciel stygmatów wyobrażał sobie rany
        > Chrystusa.
        > Np. Rana na boku, po przebiciu włócznią jest czasem przedstawiana po na lewym
        > boku, a innym razem na prawym. Więc analogicznie ktoś może mieć ten stygmat na
        > lewym, albo prawym boku. Są ludzie, którzy mają wszystkie stygmaty, a są też
        > tacy, którzy mają np. tylko na dłoniach.

        To coś tak jak u Puszkina. Tak przeżywał zranienie nożem jednego ze swoich
        bohaterów, że w końcu z bólem spadł z krzesła, a miejscu literackiego zranienia
        na jego ciele pojawiła się czerwona plama.

        > Co do bilokacji ojca Pio może miał sobowtóra, albo brata bliźniaka?

        Ludzie zawsze zobaczą to, co chcą zobaczyć.
        • Gość: Marcel Re: Stygmaty ojca Pio IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 16:04
          Stygmaty mogą być prawdziwe, ale wcale nie znaczy to, ze pochodza od Boga,
          możliwości ludzkiego ciała są niezbadane.
          Oczywiście mogą to też być zwykłe sztuczki.

          Jedną z teorii wyjaśniających stygmatyzm jest hipoteza histerii - intensywnego
          pragnienia czegoś, świadome lub podświadome, które prowadzi do "wymarzonych"
          ran. Ale pragnąć może tylko człowiek żywy - św. Franciszek miał stygmaty też po
          śmierci.
          Z kolei Pio czy don Giovanni histerykami raczej nie są.
          Cloretta Robertson w swe 9te urodziny też dostała stygmaty, ale nie jest
          chrześcijanką.
          Więc różnie z tym bywa. Oczywiście można oskarżyc wszystkich o oszustwo, ale
          tak to można w koło Macieju pisać.
          • Gość: wyz.Post Re: Stygmaty ojca Pio IP: 217.153.53.* 16.06.02, 16:10
            Gość portalu: Marcel napisał(a):

            > Stygmaty mogą być prawdziwe, ale wcale nie znaczy to, ze pochodza od Boga,
            > możliwości ludzkiego ciała są niezbadane.
            > Oczywiście mogą to też być zwykłe sztuczki.
            >
            > Jedną z teorii wyjaśniających stygmatyzm jest hipoteza histerii - intensywnego
            > pragnienia czegoś, świadome lub podświadome, które prowadzi do "wymarzonych"
            > ran. Ale pragnąć może tylko człowiek żywy - św. Franciszek miał stygmaty też po
            >
            > śmierci.
            > Z kolei Pio czy don Giovanni histerykami raczej nie są.
            > Cloretta Robertson w swe 9te urodziny też dostała stygmaty, ale nie jest
            > chrześcijanką.
            > Więc różnie z tym bywa. Oczywiście można oskarżyc wszystkich o oszustwo, ale
            > tak to można w koło Macieju pisać.

            A najważniejsze jest w końcu to, że lud ma znaki z nieba. ;)
    • Gość: Pipin-2 PRAWDA IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 16.06.02, 16:24
      To teraz tego zakrwawionego jak pizda-miesiaczkujaca ojczulka Pio bedzie
      dewocja celebrowac w Polsce jak samobojcow : Kolbego i Popieluszke ( co sie sam
      w samochodzie udusil sznurem,bo sie szarpal....)
      • Gość: wyz.Post Re: PRAWDA IP: 217.153.53.* 16.06.02, 19:06
        Sabotaż?
Pełna wersja