Gość: t
IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl
17.06.02, 16:06
Mam pewne uwagi na marginesie "kalendarzyka wyznawców Postępu". Otóż, jak
zauważyłem wyznawcy Postępu (dalej, dla skrótu - WP) mają swoich świętych i
swoje dogmaty, z których najważniejszy brzmi: "Postęp jest zawsze dobry". By
utrzymać taki niepokalany stan, Postęp musi być postrzegany jak byt
transcendentny, istniejący poza historią: Postępem jest to co się aktualnie za
Postęp uważa. Jesli kryteria postepowości się zmienią, to co w nich się nie
mieści, przestaje być Postępem, przy tym zasada ta działa oczywiście wstecz.
Gdy ktoś zwróci uwagę, że Postęp prowadzić może do zbrodni, WP reagują mniej
więcej tak, jak ludzie religijni reagują na atak na ich religię. WP twierdzą,ze
po pierwsze - to nie jest Postęp, po drugie inni byli gorsi. Można by tu
wyróżnić pewne strategie wypierania bluźnierstwa( nazwy strategii są prawie
przypadkowe):
Strategia "Ania" - przeniesienie dyskusji na grunt na którym czujemy się
pewnie, (najczęściej przy pomocy retorycznego chwytu "ty także"): ktoś mówi np.
o rzezi duchownych w czasie domowej wojny hiszpańskiej, a WP na to: "a co
wyrabiała w średniowieczu inkwizycja"? Dalej rozmowa przekształca się w coś w
rodzaju makabrycznej licytacji na ilość trupów. WP typ "Ania" przekonany jest
najwyraźniej, że dyskusję się wygrywa (czyli jest to rodzaj bijatyki, na słowa
a nie omawianie jakiegoś zagadnienia) i wygrywa ją ten kto wygra ową
licytację.
Strategia "Hania" - normalizacja zbrodni. Trudno uznać za postępowe coś co było
zawsze, więc - skoro ludzie zabijają się odkąd istnieją, to zabijanie nie jest
Postępem, ale wręcz Tradycją. Taka argumentacja wygląda np tak: "nie rozumiem
czym różni się mordowanie psychicznie chorych przez nazistów, od zrzucania ich
do Tajgeju w Sparcie", lub: "A masowe mordowanie ludzi znane jest od czasów
starożytnych, choć techniczne realizacje faktycznie ulegały zmianom". Strategia
ryzykowna - jest to balansowanie na granicy usprawiedliwienia zbrodni np.
nazimu, bo skoro zbrodnie są czymś zwykłym to nazisci po prostu zachowywali się
zwyczajnie. Nie ma więc właściwie o czym mówić. Po drugie jest to strategia
obosieczna - normalizuje wszystkie zbrodnie, nawet o ktorych WP lubią
dyskutować.
Strategia "Palme" -czyli, szczerość: "mordowali w imię Postępu - i słusznie!
Powinni więcej!" Strategia niezwykle skuteczna, gdyby nie to, że aktualnie
wśród WP panuje moda na humanitaryzm i większość nie może jej stosować.
Strategia "Krisk" - czyli: "nie chce mi się gadać".
I to by było na tyle.