andrze_n
25.03.05, 16:13
szefem ZASP zostal Ignacy Gogolewski, "wybitny aktor". Z pewnością. Ale i
niesławnej pamięci "łamacz" bojkotu aktorskiego ogloszonego w stanie
wojennym.
Zgodził się zagrać główna rolę w obrzydliwym nakreconym w 1982 r.
filmie "Godność" wyszydzającym Solidarność i natrząsającym sie z ofiar stanu
wojennego. Był chwalony przez Urbana jako "pozytywny przykład" aktorów ktorzy
n ie właczyli sie do bojkotu telewizji wraz z panią Lipowską czy panem
Glińskim (też mieli role w tym filmie). Co takiego stalo się w środowisku
aktorskim, że zapomnialo o solidarnosciowym etosie i wybralo na swego prezesa
kolaboranta zbrodniarzy w mundurach?